Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wierzący to w sumie agnostycy

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
20-11-2014 18:13makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
Wierzący to w sumie agnostycy
Ocena 3 na 3
hej
Większość ludzi określających się jako wierzący to w rzeczywistości agnostycy - pokazują to liczne badania w różnych krajach ... Większość nie potrafi powiedzieć w co właściwie wierzy ... nie mówiąc już o odpowiedzi na pytanie dlaczego ...
Tych realnych agnostyków łączy wiara w coś ... coś musi istnieć , być może życie po śmierci , chyba dusza , pewnie jakaś energia , coś niewyobrażalnego , takie niepojęte , nie wiem co ale na pewno coś ... życie wieczne , anioły , demony , cuda - no przecież nie da się tego wykluczyć , nikt ne udowodnił nie istnienia ... tego ewentualnie czegoś ... takiego jak ... na przykład ...
Reszta jest zwykłą tradycją , konformizmem , lenistwem , wspólnotą , przynależnością , przyzwyczajeniem , oswajaniem strachu ...

Sądzicie , że nadużywam tu pojęcia agnostycyzmu ... ?
Może troszkę ... na małą skale ...
Taką ... która mieści się w niepewności

Nawiasem mówiąc agnostycyzm kojarzy mi się z sytuacją na pogrzebie :
Wierzący mówi : On nadal żyje
Ateista mówi : On umarł
Agnostyk mówi : Może , może ...

makuś
... a może jednak ...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Gatta (69 punktów)
>hej
>Większość ludzi określających się jako wierzący to w rzeczywistości agnostycy - pokazują to liczne
>badania w różnych krajach ... Większość nie potrafi powiedzieć w co właściwie wierzy ... nie mówiąc
>już o odpowiedzi na pytanie dlaczego ...
>Tych realnych agnostyków łączy wiara w coś ... coś musi istnieć , być może życie po śmierci , chyba
>dusza , pewnie jakaś energia , coś niewyobrażalnego , takie niepojęte , nie wiem co ale na pewno coś
>... życie wieczne , anioły , demony , cuda - no przecież nie da się tego wykluczyć , nikt ne
>udowodnił nie istnienia ... tego ewentualnie czegoś ... takiego jak ... na przykład ...
>Reszta jest zwykłą tradycją , konformizmem , lenistwem , wspólnotą , przynależnością ,
>przyzwyczajeniem , oswajaniem strachu ...
>Sądzicie , że nadużywam tu pojęcia agnostycyzmu ... ?
>Może troszkę ... na małą skale ...
>Taką ... która mieści się w niepewności
>Nawiasem mówiąc agnostycyzm kojarzy mi się z sytuacją na pogrzebie :
>Wierzący mówi : On nadal żyje
>Ateista mówi : On umarł
>Agnostyk mówi : Może , może ...
>makuś
>... a może jednak ...

Dla mnie agnostycyzm nie jest wiarą w możliwość istnienia boga/bogów, ale chwilową niemożnością stwierdzenia czy ów/owe istnieją. Agnostyk nie ma pewności co do istnienia boga/bóstw uważa jednak to za bardzo mało prawdopodobne. To coś jak "czajniczek Russela".

Ta "wiara w coś" to raczej deizm a nie agnostycyzm, którego słowna etymologia znaczy dosłownie "brak wiedzy" a nie "jakaś tam (pseudo) wiara".
20-11-2014 19:46 
 Ocena 2 na 2
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Dla mnie agnostycyzm nie jest wiarą w możliwość istnienia boga/bogów, ale chwilową niemożnością stwierdzenia czy ów/owe istnieją.
Dziwi mnie takie podejście. Nic przecież nie przemawia za istnieniem boga więc jak najbardziej zasadnym jest brak wiary weń.
>Agnostyk nie ma pewności co do istnienia boga/bóstw uważa jednak to za bardzo mało prawdopodobne. To coś jak "czajniczek Russela".
Czajniczek Russela to idealny wprost przykład czegoś nieistniejącego, taki konstrukt, którego istnienia nie można jakoby wykluczyć, ale nie jest ono niczym uzasadnione. Za błąd uważam więc stwierdzenie, iż istnienie czajniczka jest mało prawdopodobne. Nic o jego istnieniu nie świadczy tak jak nic nie świadczy o istnieniu pćmukli, nie ma też żadnych dowodów i przesłanek dzięki którym jego istnienie należałoby wziąć pod uwagę. Idąc jednak za agnostycznym tokiem myślenia (wedle Twoich słów) to nie można wykluczyć istnienia fsfff a co dopiero fjjfj, że nie wspomnę już o wfjfj. Taki agnostycyzm to pożywka dla absurdów i unikanie zajęcia sprecyzowanego stanowiska kiedy oponent ma po swojej stronie tylko bełkot.

The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
20-11-2014 23:20 
 Ocena 1 na 1
hamp (3461 punktów)
>Czajniczek Russela to idealny wprost przykład czegoś nieistniejącego, taki konstrukt, którego istnienia nie można jakoby wykluczyć, ale nie jest ono niczym uzasadnione.
Zresztą branie jakiejś tezy za prawdziwą tylko dlatego, że nie ma dowodów przeciw jest typowym argumentum ad ignorantiam.
Swoją drogą to urocze, że polska Wikipedia podaje jako przykład tego błędu zarówno twierdzenie, że bóg istnieje, jak i to, że go nie ma, kompletnie zapominając o onus probandi


MBTI::ISTJ
Heremis (587 punktów)
Myślę, że dobre spostrzeżenie, osobiście wierzę w Bóstwo, ale nie wiem jak jest w istocie, mam nadzieję kiedyś się dowiedzieć, póki co żyję tu i staram się dobrze wykorzystać ten czas. W swoje drodze widzę sens i to mi wystarczy.
Pozdrawiam

"Com napisał, napisałem" J 19, 22

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365