>Kto Cię w tym liceum uczył języka polskiego????????? >Wstyd. >Mnie, cudzoziemca, Twoja polszczyzna razi
No dobrze! No to wykaż to, że Polaka i nie obcokrajowca to razi i co ma razić(?????), skoro wszyscy, podejrzewam forumowicze a bynajmniej ja, rozumieją wypowiedź. Szarley'u no wykaż się. Jak Ciebie czytuję to zawsze występujesz jako notoryczny, wręcz chorobliwy malkontent, wypowiadający się na każdy prawie temat z mocą autorytetu niepodważalnego. Czyż przed każdym pisaniem nie stać Ciebie na wylanie przysłowiowego kubła zimnej wody na swój rozgorączkowany łeb (przepraszam, mądrą lub przemądrzałą główkę)? Twojej "obcokrajowości" nikt nie podważa, a raczej traktuje jako egzotyczną ciekawość umiejącego się posługiwać tak trudnym i oryginalnym językiem słowiańskim, nawet dla wszystkowiedzącego Czecha, jakim jest narzędzie zwane językiem polskim. Bo jest naprawdę oryginalnym, nawet dla Czecha, ale dla Polaka najpiękniejszym i nawet dla niego też trudnym. Kształtowanym przez historyczną zaszłość bronionej istoty odrębności nacji, pierwej jako narzędzia bezproblemowego porozumiewania się. Czy Ty jako, co zauważyłem pracownik oświaty, nie potrafisz wybaczać błędów/lapsusów lingwistycznych?. A dlaczego nie propagujesz na tym forum kierowania zainteresowania w kierunku poznawania języka czeskiego? Tak samo trudnego, jak rosyjski (też, wbrew pozorom, trudnego), czy też białoruskiego lub, odrębności, ukraińskiego. Jesteśmy należnością do grupy językowej słowiańskiej, czy chcesz lub nie, bliskiej przez swoją historię regionalną w Europie, przez to i podobieństwa w dużej mierze języka. Napisałem kiedyś na tym Forum, że języka czeskiego bym się nauczył przez pół roku i zostałem wyśmiany. Tylko durnie tak się zachowują, w czym brałeś na przywołanie przez innego, FATALNEGO forumowicza, nieszczęśniku udział. Języka, który pozwala się komunikować! Tyś wywalił epistołę po czesku by wykazać/zaszokować, że język ten ma swoje też i swoje tajemnice. Czyż zaprzeczyłem? Zareagowałem? Chyba jestem, nieuczony, lepszym polonistą jak Ty i nie chwaląc mam lepszą kindesztubę. Stwierdzam, że elegancji w Twoich wypowiedziach jest mało, tyle co brudu pod paznokciami niezadbanymi. lub siarki w łebku zapałki. Skoro coś umiesz, nie z powodu nauk ale praktyki wynikającej z miejsca urodzenia, to właśnie tym bardziej bym się spodziewał wyrozumiałości i zwykłego taktu. Tu wykazujesz absolutnym brakiem racjonalizmu myślenia i ja potępiam takich. Budzą u mnie niesmak.
Ich bin besser als mein Ruf
|