Racjonalista - Strona głównaDo treści
Usunięcie macicy - dobra wiadomość dla katolików

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
04-01-2019 20:06Zetetyk (552 punktów)Usunięcie macicy - dobra wiadomość dla katolików
Usunięcie macicy jest moralnie dopuszczalne? Watykan rozwiewa wątpliwości.
Kwestia poddawania się kobiet zbiegowi usunięcia macicy (tzw. histerektomii) w środowiskach katolickich wzbudzała sporo kontrowersji. 3 stycznia Watykan zajął oficjalne stanowisko w tej sprawie. Kongregacja Nauki Wiary ogłosiła, iż z punktu widzenia wiary katolickiej usunięcie macicy jest moralnie dopuszczalne, gdy narządy rodne kobiety nie są w stanie chronić płodu do chwili porodu, czyli pełnić swojej naturalnej funkcji prokreacyjnej.

więcej
kobieta.on(*)n-rozwiewa-watpliwosci/qhq12f4

A teraz pokrótce przedstawię stanowisko moralne Kościoła od XVII- XIX wieku. Jest dobra okazja, ponieważ pasuje do meritum. Kościół obwieścił w XVII wieku, że dusza wstępuje w zarodek w momencie poczęcia. Takie rozstrzygnięcie ma wielkie znaczenie jeśli bowiem dusza wciela się w momencie zapłodnienia , to jajo jest odtąd ludzka osobą ( przynajmniej w zarodkowej postaci). To stąd zrodziła się bardzo stanowcza postawa katolików wobec aborcji i badań embrionalnych. W obu przypadkach zostaje zabita ich zdaniem osoba. W czasie XVII- XIX wieku nauczanie Kościoła stało się w tej kwestii coraz bardziej szczegółowe, by ostatecznie zabronić wszelkich form aborcji z wyjątkiem tych, które są skutkiem ubocznym określonych sytuacji terapeutycznych. np; usunięcie macicy dotkniętej rakiem czy ciąży w jajowodzie. Aborcja nie jest w tym przypadku celem zasadniczym , a jedynie ubocznym efektem poczynań ratujących życie pacjentki.
( Dostrzegana jest tu tożsama intencja z przytoczonego artykułu ). Nazywa się to zasadą dwoistych skutków. Można określić w ten sposób:

1 Sam czyn jest dobry- usuwa się chory organ
2 Intencja czynu jest dobra, gdyż usuwa się macicę , aby ratować życie kobiety.
3 Zabicie płodu jest skutkiem ubocznym , albowiem macica zostałaby usunięta bez względu na to, czy płód by się w niej znajdował czy też nie.

Jest to interesujące ponieważ trzeba podkreślić , że z zasady dwoistych skutków wcale nie wynika zezwolenie na aborcje, a tylko zezwolenie na czyny , których skutkiem może być aborcja. Co problematyczne, to kluczowe jest tutaj wcielenie duszy. Teza , że wcielenie to dokonuje się w momencie zapłodnienia prowadzi do przeróżnych niejasności. Tutaj pytanie do szanownych racjonalistów:
czy zapłodnione jajo -czyli zygota- może się podzielić na dwie części albo też dwa mogą zlać się w jedno - Czy każda z części owego podziału ma oddzieloną duszę?
Jeżeli tak, to co się dzieje po połączeniu się ich?

Wiem, że zawieruszył się tu jakiś Świadek J. ja nie mam względu na osobę czy wyznanie, więc zachęcam do wyjaśnienia tej kwestii.
To tyle w ramach wstępu.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

nes86 (22 punktów)
>czy zapłodnione jajo -czyli zygota- może się podzielić na dwie części albo też dwa mogą zlać się w
>jedno - Czy każda z części owego podziału ma oddzieloną duszę?
>Jeżeli tak, to co się dzieje po połączeniu się ich?

Ciekawy film o dzieleniu i łączeniu się zygot (co może być częstsze niż nam się wydaje):
www.youtube.com/watch?v=Z187uh1JryU

Dyskusja o duszy w sposób racjonalny wygląda tak jak dyskusja o istnieniu bogów:
Wg logiki to na osobie twierdzącej, ze 'coś' istnieje spoczywa obowiązek udowodnienia ze to 'coś' istnieje. Dopóki tego nie zrobi, to zakładamy ze to 'coś' nie istnieje.
05-01-2019 21:55 
 Ocena 1 na 1
7524498639437497354244893295295944888698 (858 punktów)

>Dyskusja o duszy w sposób racjonalny wygląda tak jak dyskusja o istnieniu bogów:
>Wg logiki to na osobie twierdzącej, ze 'coś' istnieje spoczywa obowiązek udowodnienia ze to 'coś' istnieje. Dopóki tego nie zrobi, to zakładamy ze to 'coś' nie istnieje.

Proponuje wreszcie zrezygnować z zasady:

Cytat:
"Twierdzenie że istnieje X wymaga udowodnienia istnienia X"


i zastąpić ją zasadą dużo bardziej racjonalną:

Cytat:
"Istnienie X jest bardziej prawdopodobne niż nieistnienie X, jeżeli teoria, która przewiduje istnienie X jest prostsza (w sensie reguły minimalnej długości opisu) niż teoria z której wynika nieistnienie X i obydwie teorie są tak samo zgodne ze zbiorem danych empirycznych"


.
05-01-2019 23:38 
 Ocena 3 na 5
zeniu73 (6483 punktów)

>Proponuje wreszcie zrezygnować z zasady:
>Cytat:
"Twierdzenie że istnieje X wymaga udowodnienia istnienia X"

>i zastąpić ją zasadą dużo bardziej racjonalną:
>Cytat:
"Istnienie X jest bardziej prawdopodobne niż nieistnienie X, jeżeli teoria, która przewiduje istnienie X jest prostsza (w sensie reguły minimalnej długości opisu) niż teoria z której wynika nieistnienie X i obydwie teorie są tak samo zgodne ze zbiorem danych empirycznych"


No tak. Tylko ze istnienie pana buka jest dla wierzacego znacznie prostsze (=prawdopodobne) do zrozumienia niz nieistnienie.

Teoria wielkiego wybuchu jest bardziej skomplikowana niz dogmat o panie buku a wiec pan buk jest bardziej prawdopodobny.

Dla wierzacego, ktory z nauka i logika jest na bakier taka definicje mozesz sobie wsadzic tam gdzie slonce nie dochodzi. A z kims, kto zrozumie o czym mowisz dyskusja o duszy bedzie miala jedynie rozrywkowy charakter a nie swiatopogladowy

Popatrz sobie na nasze duchy czy milujacych prawde. Dla nich nauka, logika to nieistniejace rzeczy. Zaproponuj im definicje jak wyzej to zobaczysz jak cie wysmieja, zignoruja i jak katarynka swoje prawdy jedne jedyne wyglosza

Biorac jako przyklad dusze: milujacy prawde powie ci, ze dusza jest bo tak jest napisane w biblii. A dlaczego to musi byc prawda? Bo w biblii jest napisane, ze to prawda.
06-01-2019 11:04 
 Ocena 1 na 1
7524498639437497354244893295295944888698 (858 punktów)
>>Proponuje wreszcie zrezygnować z zasady:
>>Cytat:
"Twierdzenie że istnieje X wymaga udowodnienia istnienia X"

>>i zastąpić ją zasadą dużo bardziej racjonalną:
>>Cytat:
"Istnienie X jest bardziej prawdopodobne niż nieistnienie X, jeżeli teoria, która przewiduje istnienie X jest prostsza (w sensie reguły minimalnej długości opisu) niż teoria z której wynika nieistnienie X i obydwie teorie są tak samo zgodne ze zbiorem danych empirycznych"

>No tak. Tylko ze istnienie pana buka jest dla wierzacego znacznie prostsze (=prawdopodobne) do zrozumienia niz nieistnienie.

W rzeczy samej to kryterium pochodzi z teologii.

To jest właśnie mój problem, że nie wiem co zrobić z teoriami, które są bardzo proste i ze wszystkim zgodne i przy tym nie mają żadnej wartości predykcyjnej.

>Teoria wielkiego wybuchu jest bardziej skomplikowana niz dogmat o panie buku a wiec pan buk jest bardziej prawdopodobny.
>Dla wierzacego, ktory z nauka i logika jest na bakier taka definicje mozesz sobie wsadzic tam gdzie slonce nie dochodzi.

W takim razie jak wyjaśnić zanik religii wśród przeciętnych ludzi na przestrzeni ostatnich 100 lat,
głupi tłum nagle zaczął uczyć się fizyki czy jak ?

Nasz system wiedzy nie kończy się na teoriach fizycznych.

Jeżeli chodzi o istnienie bogów to chyba większe znaczenie mają teorie bezpośrednio odnoszące się do genezy religii (historia, wiedza o innych kulturach itp)

Szukamy najprostrzej teorii wyjaśniającej powstanie wszystkich religii i najwidoczniej najprostrzą wydaje się taka, w której żadna religia nie jest wyróżniona.

.
07-01-2019 19:47 
 Ocena 1 na 1
nes86 (22 punktów)
>>Dyskusja o duszy w sposób racjonalny wygląda tak jak dyskusja o istnieniu bogów:
>>Wg logiki to na osobie twierdzącej, ze 'coś' istnieje spoczywa obowiązek udowodnienia ze to 'coś' istnieje. Dopóki tego nie zrobi, to zakładamy ze to 'coś' nie istnieje.
>Proponuje wreszcie zrezygnować z zasady:
>Cytat:
"Twierdzenie że istnieje X wymaga udowodnienia istnienia X"

>i zastąpić ją zasadą dużo bardziej racjonalną:
>Cytat:
"Istnienie X jest bardziej prawdopodobne niż nieistnienie X, jeżeli teoria, która przewiduje istnienie X jest prostsza (w sensie reguły minimalnej długości opisu) niż teoria z której wynika nieistnienie X i obydwie teorie są tak samo zgodne ze zbiorem danych empirycznych"

>.

Tyle, ze wg mnie każdy racjonalnie myślący stosując obie z tych metod dojdzie do tych samych wniosków (przynajmniej w sprawie istnienia bogów, duszków, dusz itd.).

Możemy tez uczynić z tego paradoks. 'Cofnijmy się o poziom w górę' i zastosujmy metodę brzytwy Okhama (na której bazuje twoja metoda) do rozstrzygnięcia sporu, która metodę zastosować i dojdziemy do wniosku, ze stosowanie twojej metody jest nieracjonalne.
07-01-2019 22:42 
 Ocena 1 na 1
7524498639437497354244893295295944888698 (858 punktów)
>>>Dyskusja o duszy w sposób racjonalny wygląda tak jak dyskusja o istnieniu bogów:
>>>Wg logiki to na osobie twierdzącej, ze 'coś' istnieje spoczywa obowiązek udowodnienia ze to 'coś' istnieje. Dopóki tego nie zrobi, to zakładamy ze to 'coś' nie istnieje.
>>Proponuje wreszcie zrezygnować z zasady:
>>Cytat:
"Twierdzenie że istnieje X wymaga udowodnienia istnienia X"

>>i zastąpić ją zasadą dużo bardziej racjonalną:
>>Cytat:
"Istnienie X jest bardziej prawdopodobne niż nieistnienie X, jeżeli teoria, która przewiduje istnienie X jest prostsza (w sensie reguły minimalnej długości opisu) niż teoria z której wynika nieistnienie X i obydwie teorie są tak samo zgodne ze zbiorem danych empirycznych"

>>.
>Tyle, ze wg mnie każdy racjonalnie myślący stosując obie z tych metod dojdzie do tych samych wniosków (przynajmniej w sprawie istnienia bogów, duszków, dusz itd.).

Szukam ogólnego kryterium za pomocą którego najprościej da się opisać ludzkie mechanizmy poznawcze. Takie arbitralne wybieranie sobie kryterium w zależności od sytuacji mnie nie interesuje. Kryterium które dopuszcza taką arbitralność jego stosowania, nie jest tak naprawdę żadnym kryterium.

>Możemy tez uczynić z tego paradoks. 'Cofnijmy się o poziom w górę' i zastosujmy metodę brzytwy Okhama (na której bazuje twoja metoda) do rozstrzygnięcia sporu, która metodę zastosować i dojdziemy do wniosku, ze stosowanie twojej metody jest nieracjonalne.

W kryterium 2) chodzi o najprostszą teorie wyjaśniającą zjawiska, a nie najprostszą możliwą do wyobrażenia sobie teorie.

I chociaż można sobie wyobrazić teorie mechanizmów poznawczych
opartą o kryterium 1) to taka teoria nie jest zgodna choćby z tym
że zakładamy, że świat zewnętrzny istnieje.

.
06-01-2019 10:10 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Dyskusja o duszy w sposób racjonalny wygląda tak jak dyskusja o istnieniu bogów:
>Wg logiki to na osobie twierdzącej, ze 'coś' istnieje spoczywa obowiązek udowodnienia ze to 'coś' istnieje. Dopóki tego nie zrobi, to zakładamy ze to 'coś' nie istnieje.
To błędne założenie. Dusza jest kwestią wiary, nie wiedzy, więc twierdzenie, że istnieje/nie istnieje jest nieracjonalne.

Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
07-01-2019 19:39 
 Ocena 1 na 1
nes86 (22 punktów)
>To błędne założenie.

Masz racje. Blednie utożsamiam podejście racjonalne i naukowe, które swoja droga często są tożsame.
romaro (25211 punktów)
A niechby tak szacowna Kongregacja zajęła się siusiakami sukienkowych zamiast macicami. 2000 lat i w kółko o dupie.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365