Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ojczyzna?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
04-05-2010 07:58daddy (2737 punktów)
(zablokowany)
Ojczyzna?
Ocena 3 na 3
Nawiązując do przewijającego się dość często ostatnio, słowa w postach: Ojczyzna.
Czym jest? Jaka jest różnica miedzy Ojczyzną a krajem urodzenia i zamieszkania?
Jeśli obdarzamy ją uczuciem to dlaczego ? To przecież tylko ziemia, areał i ludzie mówiący zazwyczaj tym samym językiem(co i tak nie ma przełożenia na umiejętność zrozumienia się wzajemnie).
Co to jest patriotyzm i czym jest "umiłowanie ojczyzny" ?
Czy istnieje tylko jeden patriotyzm ?
Czy patriotyzm nie jest li tylko archaizmem wywodzacym się z poczucia wspólnoty plemiennej ? Czym się różni w swych podstawach tzw.patriotyzm lokalny od tego głównego jeśli nie skalą zaledwie ?
Czy jest potrzebny do sprawnego, pokojowego funkcjonowania społeczności ?

Pozdrawia
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

diogenes (42753 punktów)
>Ojczyzna. Czym jest?

To zdaje się jak we fraszce Kochanowskiego o zdrowiu: zaczynasz rozumieć, czym jest, kiedy je/ją tracisz. A do tego czasu jest tym. o czym nie mówią politycy. A generalnie: to dziwna klasa obiektów, których sens jest tym bardziej zrozumiały, im bardziej doskwiera ich brak: zdrowie, miłość, życie, ojczyzna, itd.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Terebint (Marcin) (795 punktów)
Daddy, nurtuje mnie to od jakiegoś czasu, ale jakoś nie miałem odwagi kogoś o to zapytać. Mam nadzieję, że posypią się odpowiedzi na Twoje zapytania.
setarkos (10757 punktów)
> .. Czym się różni w swych podstawach tzw.patriotyzm lokalny od tego głównego jeśli nie skalą zaledwie?

Chyba kraj rożni się od ojczyzny podobnie jak "patriotyzm lokalny od tego głównego"..
Ojciec Ateusz (9201 punktów)
> Czy patriotyzm nie jest li tylko archaizmem wywodzacym się z poczucia wspólnoty plemiennej ?

Jest li.
Podobnie jak religia, spełnił już swą rolę w procesie "ewolucji społecznej" człowieka, i - znowu: podobnie jak religia - na obecnym etapie jest już tylko zbędnym balastem, który generuje więcej szkody (ksenofobia i nieuzasadnione poczucie wyższości) niż pożytku (zaspokojenie prymitywnych potrzeb stadnych).

> Czy jest potrzebny do sprawnego, pokojowego funkcjonowania społeczności ?

Przeciwnie.
Jacek Cieslicki (1555 punktów)
(zablokowany)
>> Czy patriotyzm nie jest li tylko archaizmem wywodzacym się z poczucia wspólnoty plemiennej ?
>Jest li.
>Podobnie jak religia, spełnił już swą rolę w procesie "ewolucji społecznej" człowieka, i - znowu: podobnie jak religia - na obecnym etapie jest już tylko zbędnym balastem, który generuje więcej szkody (ksenofobia i nieuzasadnione poczucie wyższości) niż pożytku (zaspokojenie prymitywnych potrzeb stadnych).
>> Czy jest potrzebny do sprawnego, pokojowego funkcjonowania społeczności ?
>Przeciwnie.

   Szanowny Ojcze Ateuszu, przypominasz mi izraelski "Ha'aretz", często zaznajamiam się z tym wydawnictwem od lat oglądając 5x w tygodniu TV "Newshour with Jim Lehrer" ( newshour.pbs.org) więc ciekaw jestem kto tu od kogo zrzyna?


Tęsknię za Tobą, Dalal'o Al-Mughrabi!
04-05-2010 21:35 
 Ocena 4 na 4
Ojciec Ateusz (9201 punktów)
> Szanowny Ojcze Ateuszu, przypominasz mi izraelski "Ha'aretz"

Nie mam najbledszego pojęcia, czy to miał być komplement czy obelga - na szczęście w przypadku podobnych wątpliwości zawsze interpretuję na swoją korzyść. Dziękuję zatem uprzejmie.

> ciekaw jestem kto tu od kogo zrzyna?

Niezwykle rzadko czytuję izraelską prasę (nie wiem czy "Wyborcza" się liczy?) - wychodzi zatem, że oni muszą zrzynać ode mnie. Korzystając z okazji, załączam pozdrowienia dla Redaktorów: szalom, szalom, przelewy przyszły, dziękuję.
Jacek Cieslicki (1555 punktów)
(zablokowany)
>> Szanowny Ojcze Ateuszu, przypominasz mi izraelski "Ha'aretz"
>Nie mam najbledszego pojęcia, czy to miał być komplement czy obelga - (...)

   Może nie aż komplement, ale co najmniej wyraz uznania - w żadnym razie nie obelga!
"Ha'aretz", z mojego punktu widzenia, tym się różni od naszego Forum, że jest bardziej "wolterowski", prezentuje szeroki wachlarz opinii, umiejętnie lawirując między blokami "orto" i "modern", oraz mniejszymi ale nie mniej "pyskatymi" bloczkami.
   Walą go więc ze wszystkich stron, mam trochę obiektywnej/neutralnej radochy czytając urywki, przedruki, opinie w tutejszej prasie polonijnej, semi-żydowskiej i żydowskiej.

   Doceniam Cię, Ojcze Ateuszu, ale jestem gruboskórny, więc na wszelki wypadek wytłuściłem podobieństwo...

Pozdrawiam

Tęsknię za Tobą, Dalal'o Al-Mughrabi!
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Z pojęciami abstrakcyjnymi jest pewien problem. Weźmy na przykład pojęcie "plamy".
Jak się dobrze przyjrzeć, to jest to warstwa innego materiału na materiale pierwotnym dająca kolor.
Kolor może być ładny, brzydki, wyróżniający się lub maskujący. Z tego powodu można plamę cenić lub nienawidzić.
Idea "Ojczyzny" jest jakby związana z docenieniem (lub nie) plam maskujących, plam tak głębokich i trudnościeralnych, że wydają się mieszać z materiałem pierwotnym i być jego częścią.
Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
Głąbiński (3538 punktów)
>Co to jest patriotyzm i czym jest "umiłowanie ojczyzny" ?
Uważam, że są to pojęcia przedstawiające głęboko naturalne potrzeby ludzkiego umysłu. Mogą one i powinny spełniać swoją pozytywną rolę w kształtowaniu stosunków międzyludzkich i indywidualnych potrzeb uczuciowej ekspresji. Ta wspomniana możliwość często jednak jest zaprzepaszczona przez graniczący z histerią nadmiar czułostkowości, fundamentalistyczne traktowanie ich jako wartości absolutnych (niepoddawanych racjonalnym ograniczeniom), oraz wykorzystanie ich dla zaspokojenia czyiś fobii czy uprzedzeń.
Te same zastrzeżenia dotyczą zresztą również innych podobnych pojęć jak np. dobroć, honor, mądrość, racjonalność z tym jednak, że określenie "czułostkowość" w wielu przypadkach należy zastąpić np. słowem "fascynacja".
Aktualnie w Polsce wspomniane przez daddy pojęcia są wypaczane przez grupy opanowane maniami ksenofobii i antylewicowości.

Stach M. G.
PKowalski (1042 punktów)
> Czym jest?
Miejscem/narodem/instytucją z którą się identyfikujemy. U każdego w innych proporcjach.

> Jaka jest różnica miedzy Ojczyzną a krajem urodzenia i zamieszkania?
Użyłem słowa: identyfikujemy. Zwykle z krajem urodzenia się identyfikujemy, ale możemy się identyfikować z krajem dojrzewania, czy zamieszkania. Zresztą, można się identyfikować z więcej niż jedną "ojczyzną".

>Jeśli obdarzamy ją uczuciem to dlaczego ? To przecież tylko ziemia, areał i ludzie mówiący
To uczucie. Ale raczej przyrównałbym je do zamiłowania typu konik/hobby, niż miłości erotycznej. Choć najbliższe będą odpowiedniki związków rodzinnych i koleżeńskich.

>Co to jest patriotyzm i czym jest "umiłowanie ojczyzny" ?
Poczuciem wspólnoty. Jak dla mnie powinien być czymś nieco więcej -- poczuciem, które przekłada się na czyny.

>Czy istnieje tylko jeden patriotyzm ?
Nie. Choć niektórzy by tak chcieli. O to zresztą rozbija się wiele naszych, polskich sporów.

>Czy patriotyzm nie jest li tylko archaizmem wywodzacym się z poczucia wspólnoty plemiennej ?
Plemię ani nie łączyło się wielkim poczuciem wspólnoty, z tego co pamiętam. (A przynajmniej obecnie trwałość i siłę wspólnoty plemiennej się podważa.)
Ogólnie: poczucie wspólnoty jest 'prymitywne', ale dlaczego ma być 'archaizmem'?

>Czym
>się różni w swych podstawach tzw.patriotyzm lokalny od tego głównego jeśli nie skalą zaledwie ?
Sam mam poczucie stopniowanej identyfikacji -- i z miastem, i regionem, i krajem, i z częścią świata, w której ten kraj leży.
Myślę, że przeciwstawienie, o którym piszesz, wynika raczej z polityki i dążeń integracyjnych. Spotykam często postawę, zgodnie z którą jedynie państwo narodowe zasługuje na to, by się z nim identyfikować. Absolutnie tej postawy nie podzielam, a jest ona dość popularna.

>Czy jest potrzebny do sprawnego, pokojowego funkcjonowania społeczności ?
Tak.
Ja wiem, rozumiem, też często widzę takie sprawianie sprawy, wedle którego 'patriotyzm' to wywieszona flaga, Polska na języku i pielgrzymki na Wawel -- zdecydowanie to nie jest bardzo potrzebne do funkcjonowania państwa, choć może pewna zewnętrzna wspólnotowość też się przydaje. Natomiast patriotyzm typu: mogę zrobić "coś fajnego" dla mojego otoczenia (od porządków, po powrót z emigracji by budować własny kraj -- tu wybór jest duży) jest jak najbardziej potrzebny; bo państwo i rynek wszystkiego nie zrobią.
(Wiesz, czytałem jakiś czas temu o dziejach Japonii -- w czasie skoku w nowoczesność Japończycy jeździli w świat, się uczyć. Ale zwykle wracali i stosowali (elastycznie -- duma narodowa często wymuszała zmiany) to, czego się nauczyli u siebie, mimo biedy i trudności. Tak sobie pomyślałem, co by było, gdyby brakło u nich dumy i patriotyzmu? Czy zbudowaliby nowoczesne państwo?)
Scorp (5381 punktów)
> Ojczyzna. Czym jest?
>Co to jest patriotyzm i czym jest "umiłowanie ojczyzny" ?

Na takie pytania odpowiada się najlepiej używając pojęcia afiliacji, które się rozciąga na coraz szersze grupy ludzi. Najmniejszą grupa afiliacyjną jest rodzina, potem lokalna społeczność, państwo, naród wraz z diasporą, na końcu cała ludzkość. Patriotyzm oznacza pozytywne zaangażowanie w teraźniejszość i przyszłość państwa i narodu. Jest to inwestycja, za którą oczekujemy, że te grupy nie zapomną - w razie potrzeby - o nas.

Patriotyzm nie będzie anachronizmem tak długo, jak długo ludzkość dzielić się będzie na narody i państwa rządzące się swoimi prawami, posiadające sprzeczne interesy.

Patriotyzm lokalny to taka przenośnia.

>Czy jest potrzebny do sprawnego, pokojowego funkcjonowania społeczności ?

Ze sprawnością i pokojowym funkcjonowaniem społeczności mniej ma wspólnego patriotyzm niż przestrzeganie prawa, patriotyzm natomiast jest skuteczny w rywalizacji międzypaństwowej, bo motywuje do nieodpłatnego działania na korzyść państwa i narodu.
-
setarkos (10757 punktów)
> .. cała ludzkość.

To chyba lekka przesada i jednocześnie niedopowiedzenie - z jednej strony nie czuję się odpowiedzialny np. za Japonię, a z drugiej nie jest mi obojętny los niektórych zwierząt..

> .. Ze sprawnością i pokojowym funkcjonowaniem społeczności mniej ma wspólnego patriotyzm niż przestrzeganie prawa, patriotyzm natomiast jest skuteczny w rywalizacji międzypaństwowej, bo motywuje do nieodpłatnego działania na korzyść państwa i narodu.

W sumie racja. Zdaje się jednak, że Państwo korzysta z patriotyzmu także dla tworzenia Prawa - bez państw (dawców prawa) mogłyby istnieć co najwyżej lokalne .. 'prawka'.
lodowy (1486 punktów)
>>Co to jest patriotyzm i czym jest "umiłowanie ojczyzny" ?
>Jest to inwestycja, za którą oczekujemy, że te grupy nie zapomną - w razie potrzeby - o nas.
Bardzo mi się to zdanie podoba.
daddy (2737 punktów)
(zablokowany)
>>>Co to jest patriotyzm i czym jest "umiłowanie ojczyzny" ?
>>Jest to inwestycja, za którą oczekujemy, że te grupy nie zapomną - w razie potrzeby - o nas.

Czyli wynika z tego, że patriotyzm to zwykły egoizm.
06-05-2010 09:03 
 Ocena 2 na 2
apud (4399 punktów)
>>>>Co to jest patriotyzm i czym jest "umiłowanie ojczyzny" ?
>>>Jest to inwestycja, za którą oczekujemy, że te grupy nie zapomną - w razie potrzeby - o nas.
>Czyli wynika z tego, że patriotyzm to zwykły egoizm.
>
Ale czyj egoizm?
Ojczyzna, fatherland, la patrie, to jest ojcowizna mniej więcej, u chłopa ziemia zawsze była czymś co sie ceni.
No i wmówiono ludziom, ze to jest cos...niesłychanie ważnego tylko dokładnie nie wiadomo co.
O ziemie, nawet o miedze pokolenia sie sadziły i kosami poprawiały, ale nie o swoja ojczyznę.
Ale żaden cwaniak sam nie będzie walczył o swoja fabrykę, ziemie czy bank. Trza naiwniaków, wierzących, ze to ojczyzna kazała. Np. Talibowi wpierdol spuścić.

Co prawda, mądrzy ludzie gajda, ze ojczyzna to ostatnia wymówka łajdaków.

Bezmyslne rozumienie pojęć jest podstawa reklamy. W końcu sami płacimy za ogłoszenia, w cenie reklamowanego towaru.

PS
Dawno temu, kiedy przyjechałam do obcego kraju, od pierwszej sekundy pobytu miałam więcej praw, i opieki, niz by mi sie w rodzimym kraju kiedykolwiek zamarzyło.
Tak jak i reszta tubylców, co nazywa ojczyznę my country.
setarkos (10757 punktów)

>Czy jest potrzebny do sprawnego, pokojowego funkcjonowania społeczności?

Tak - choćby na podobieństwo pojęcia "czasu lokalnego". Niby można się bez niego obyć, ale jak zorganizować pracę czy spotkanie, gdy jedni stosują czas marokański, inni kaukaski a inni jeszcze inny?
Jakieś określenie miejsca kulturowego pozwala na lepszą orientację (niezależnie od 'lepszości' miejsca). Przykładowo wybór południka zerowego w Greenwich może nie jest najlepszy, ale lepszy niż żaden.

Pozdrawia

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365