 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 05-05-2010 13:58 | Ocykan (3528 punktów) | Kandydat i jego hobby
8 na 10 | W trakcie wewnątrzplatformianej kampanii prawyborczej oponenci Bronisława Komorowskiego podnieśli (dość nieśmiało zresztą) zarzut, że jest on zapalonym myśliwym. Na ten zarzut zwolennicy Komorowskiego odpowiedzieli argumentem, że łowiectwo jest bardzo szlachetnym hobby. Myśliwi bowiem dokarmiają zwierzątka i prowadzą odstrzał selekcyjny, bez czego część gatunków by wyginęła lub się zdegenerowała. Ponadto myśliwi zabijają zwierzęta w sposób znacznie bardziej humanitarny niż są one zabijane w ubojniach. Zwierzątko bowiem, które jest odstrzelone, przeżywa mniejszy stres niż zaszlachtowane.
Co do szlachetności łowieckiego hobby to mam pewne wątpliwości. Dokarmianie bowiem sarenek przez myśliwych jest postępowaniem równie "szlachetnym" co tuczenie świń przez gospodarzy. Mam również wątpliwości, czy zając pędzony przez nagonkę przeżywa mniejszy stres niż świnia wieziona do ubojni.
Nie ma to zresztą większego znaczenia. Nie najważniejsze jest, czy myśliwi zabijają zwierzynę w sposób mniej lub bardziej humanitarny. Ważne jest, że zabijają dla przyjemności. Czerpanie zaś przyjemności z zabijania (niezależnie od przedmiotu tej czynności oraz sposobu jej wykonywania) świadczy o poważnym skrzywieniu charakteru, ocierającym się o dewiację. To zaś dyskwalifikuje myśliwych nie tylko jako kandydatów na urząd prezydencki, ale jako ludzi.
Fakt, nie wszyscy myśliwi polują dla przyjemności. Pewna (niewielka) część robi to dla szpanu. Ponieważ jest to "sport" dosyć elitarny, niektórym może to imponować. Jest to znaczne łagodniejsza kwalifikacja niż w przypadku polowania dla przyjemności, jako że chęć imponowania jest rzeczą ludzką.
Nawet jeżeli w przypadku Komorowskiego taka jest przyczyna jego hobby, to wolałbym, żeby szpanował grając w golfa. Sport równie elitarny a bezkrwawy.
Tak czy inaczej, uprawianie łowiectwa świadczy o pewnej wadzie charakterologicznej. Czy zatem zwolennicy Bronisława Komorowskiego chcą mieć prezydenta (nie oszukujmy się) dewianta czy szpanera? Tertium non datur.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Medieval (3004 punktów) | Odp: Potępienie łowieckiego hobby | >W trakcie wewnątrzplatformianej kampanii prawyborczej oponenci Bronisława Komorowskiego podnieśli >(dość nieśmiało zresztą) zarzut, że jest on zapalonym myśliwym. > Zabijanie dla przyjemności nie może być uświęcone tradycją. Niestety jest to bardzo poważny argument przeciwko kandydaturze Bronisława Komorowskiego.
Jednakże wobec groźby powrotu IV RP z jest polityką histeryczną będę głosował na pana marszałka. Taka kalkulacja. Trzeźwa. Innej być nie może u racjonalisty.
Anyway, moim zdaniem będzie to spory kłopot kandydata PO.
|
|
 | 2 na 2 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Bufonada.
Pozdrawiam
Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
|
|
|  | 2 na 2 | Medieval (3004 punktów) | > Bufonada.> PozdrawiamZbyt lajkonicznie. Nie rozumiem. Objaśniam swój tok w trzech krokach: 1)Jest dwóch realnych konkurentów do zwycięstwa. 2)Wybieram tego wyższego, spokojniejszego, skorego do kompromisu jako bezpieczniejszego dla mojej rodziny. 3)Pomimo, że uwiera mnie jego pasja myśliwska, gdyż uważam że zabijanie zwierząt dla sportu, zabawy, przygody jest niegodne. Mam nadzieję, że za mojego życia będzie zakazane. Nie chcę być bufonem! to taka biskupia cecha. Choć również Lecha Wałęsy
|
|
| |  | 2 na 2 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Napompowałeś się, jak mówca wychwalający jednego z kandydatów odpowiadając na retorycznie wyborczy temat. Ani słowa nie zająknąłeś się o tym, czego od Komorowskiego oczekujesz. Nie napisałeś też, że temat jest niesmaczny (równie smaczny, jak był na forum temat o wysyłaniu Kaczyńskiego na badania do psychiatryka, bo brat mu umarł). Zatarły się racjonalne ramy dyskusji, a pojawił wyborczy haj. Im więcej słów bez treści, tym gorzej. Pozdrawiam
Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
|
|
3 na 3 | Matix (5786 punktów) | Odp: Kandydat i jego hobby | Szczerze to akurat to hobby Komorowskiego uważam za nieistotne i nie będzie miało znaczenia dla mojego wyboru, ani w jedną ani w drugą stronę. Inne rzeczy już tak, przykładowo cwaniaczek Komorowski jeszcze podczas gdy media piały tylko o jednym najważniejszym zdarzeniu 24 godziny na dobę przedłużył pobyt naszych krzyżowców demokracji w Afganistanie. Cholernie lisie zagranie, gdyby to zrobił później medialne hieny nie mogłyby tego przemilczeć i Komorowskiemu dostałoby się o parę dobrych %. A tak przeciętny Polak nawet nie ma pojęcia, że pobyt w Afganistanie został w ogóle przedłużony i nadal myśli, że data powrotu jest jaka była, choć nawet tej pierwszej nie znał  Jest on świetnym aktorem, sprawia wrażenie takiego niewinniutkiego, a naprawdę to cwany lis z mocnym zapleczem. Niby taki spokojniutki przed kamerami, ale każdy kto nie czerpie informacji jedynie z TV i szmatławców wie co to PR.
|
|
1 na 1 | placownik (17853 punktów) |
Dewiant czy szpaner? A co na to Kościół Święty Matka Nasza, wyrocznia w sprawach nadwiślańskiej moralności? Spójrzmy: www.google(*)yśliwych"&start=80&sa=N I cóż widzimy? Ano tyle, że powiew przemian (cudownych?) dzięki którym Św. Hubert stał się patronem leśników, nie dotarł jeszcze wszędzie. Może więc tym razem jeszcze, dewiant Komorowski się prześliźnie? Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
 | 2 na 2 | Ocykan (3528 punktów) | Akurat Ty, jako czołowy racjonalista*, nie powinieneś posługiwać się tym argumentem. Chyba, że robisz to w myśl zasady, że nawet Szatan cytuje Pismo Święte. Co prawda do Szatana Ci jeszcze daleko, ale niech tam...
A na poważnie: Wiesz chyba, że Św. Hubert żył i został ogłoszony patronem myśliwych w VIII w. Wówczas polowanie to nie była tylko przyjemność, lecz przede wszystkim sposób na aprowizację. Hodowla wówczas nie była tak rozwinięta. Jeszcze znacznie później, przed bitwą pod Grunwaldem, zarówno w Polsce jak i w Państwie Krzyżackim przeprowadzono wielkie łowy w celu zaopatrzenia wojska w żywność.
Niezależnie od powyższego powinieneś wiedzieć, że Kościół nikogo nie odrzuca, nawet ludzi obarczonych różnymi słabościami. Swojego patrona mają paralitycy, schizofrenicy a nawet powracający grzesznicy. Kościół bowiem walczy z grzechem a nie z grzesznikami, tak jak zwalczamy gruźlicę a nie gruźlików.
Cóż zatem dziwnego, że Kościół nie potępił łowiectwa i nie "odebrał" myśliwym ich patrona? Jednakowoż co innego brak potępienia dla jakiejś wady lub słabości a co innego jej afirmacja. _______________________________________
*) eufemistyczne określenie ateisty
|
|
|  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | >Jednakowoż co innego brak potępienia dla jakiejś wady lub słabości a co innego jej afirmacja. No więc co KK zrobił? Pozdrawiam
Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
|
|
|  | 2 na 2 | placownik (17853 punktów) | > Akurat Ty, jako czołowy racjonalista*, nie powinieneś posługiwać się tym argumentem.> *) eufemistyczne określenie ateisty Nigdy nie kryłem swego ateizmu i stąd Twój eufemizm wydaje się zbędną figurą retoryczną. > A na poważnie: Na poważnie? Poważnie? No to sobie poczytaj homilię ks. prałata Wojciecha Frątczaka wygłoszoną 8 listopada 2002 r. w Katedrze Polowej Wojska Polskiego w Warszawie podczas uroczystej Mszy Św. Hubertowskiej. Ksiądz prałat, gdybyś nie wiedział, był podówczas kapelanem Polskiego Związku Łowieckiego. > Niezależnie od powyższego powinieneś wiedzieć, że Kościół nikogo nie odrzuca, nawet ludzi obarczonych różnymi słabościami. Swojego patrona mają paralitycy, schizofrenicy a nawet powracający grzesznicy. Nie wątpię że mają go również pedofile. Łono Kościoła jest baaardzo szerokie. > Cóż zatem dziwnego, że Kościół nie potępił łowiectwa i nie "odebrał" myśliwym ich patrona? Jednakowoż co innego brak potępienia dla jakiejś wady lub słabości a co innego jej afirmacja. Święte słowa panie dzieju, święte słowa! Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
2 na 2 | Sledziu (1058 punktów) |
>Tak czy inaczej, uprawianie łowiectwa świadczy o pewnej wadzie charakterologicznej. Czy zatem >zwolennicy Bronisława Komorowskiego chcą mieć prezydenta (nie oszukujmy się) dewianta czy szpanera?
Jesteś wegetarianinem? Jeśli nie, to stosując konsekwentnie swoje kryteria, siebie również musiałbyś określić jako dewianta. Można wszak żyć i być zdrowym nie jedząc mięsa. Pochłanianie go jest zaś po prostu kulinarną zachcianką wymagającą zabijania dla przyjemności właśnie.
Pozdrawiam.
|
|
 | | Matix (5786 punktów) | >Można wszak żyć i być zdrowym nie jedząc mięsa.
A i owszem można bowiem znam kilka osób tak żyjących, mianowicie sąsiedzi zza płotu, mają duży ogródek i często dają nam sałatę, szczypior, i parę innych zieleniaków. Ale czy można zdrowo dorastać bez mięsa tegoż nie wiem i nie sprawdzałbym na swoim dziecku.
|
|
 | 4 na 4 | Ocykan (3528 punktów) | Nie udawaj, że nie zrozumiałeś o co mi chodzi. Czym innym jest akceptacja faktu, że ktoś zabija świnię, żebym miał potem przyjemność z jedzenia schabowego, a co innego czerpanie przyjemności z jej zabijania. Tak jak czym innym jest akceptacja kary śmierci, a czym innym czerpanie przyjemności z jej wykonywania. Kat, który wykonuje wyrok śmierci nie z musu czy obowiązku tylko dla przyjemności, jest zwykłym świrem.
>Można wszak żyć i być zdrowym nie jedząc mięsa.
To pogląd kontrowersyjny, zdania uczonych są tej kwestii podzielone.
|
|
|  | | Wojtek B. (509 punktów) | >To pogląd kontrowersyjny, zdania uczonych są tej kwestii podzielone.
Możesz podeprzeć źródłami?
|
|
|  | 6 na 6 | awitu - tryb graficzny (1590 punktów) | > Nie udawaj, że nie zrozumiałeś o co mi chodzi. Czym innym jest akceptacja faktu, że ktoś zabija świnię, żebym miał potem przyjemność z jedzenia schabowego, a co innego czerpanie przyjemności z jej zabijania.A czym innym jest jeszcze przyjemność polowania, by mieć przyjemność jedzenia dziczyzny  Elitarnie pozdrawiam zwolennika teorii "czego oczy nie widzą temu sercu nie żal". debatapolityczna.pl/
|
|
|  | | setarkos (10757 punktów) | > .. Dokarmianie bowiem sarenek przez myśliwych jest postępowaniem równie "szlachetnym" co tuczenie świń przez gospodarzy.
> .. Czym innym jest akceptacja faktu, że ktoś zabija świnię, żebym miał potem przyjemność z jedzenia schabowego,
Skoro akceptujesz fakt uboju, to dlaczego ubierasz w cudzysłów szlachetność hodowli?
|
|
|  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) | > Nie udawaj, że nie zrozumiałeś o co mi chodzi. Czym innym jest akceptacja faktu, że ktoś zabija świnię, żebym miał potem przyjemność z jedzenia schabowego, a co innego czerpanie przyjemności z jej zabijania. Tak jak czym innym jest akceptacja kary śmierci, a czym innym czerpanie przyjemności z jej wykonywania. Kat, który wykonuje wyrok śmierci nie z musu czy obowiązku tylko dla przyjemności, jest zwykłym świrem.Cóż, znaczny odsetek znanych mi ludzi, ze mną włącznie, w dzieciństwie umyślnie mordował owady, ślimaki czy żaby bo to sprawiało przyjemność. Nie tak trudno mi zrozumieć, że komuś się te instynkty ostały na dłużej. Biorąc pod uwagę ewolucyjny pożytek z umiejętności zabijania, nazywanie dewiacją odczuwania przyjemności z takiej działalności może być nadużyciem. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
 | -1 na 1 | Wojtek B. (509 punktów) | >Jesteś wegetarianinem? Jeśli nie, to stosując konsekwentnie swoje kryteria, siebie również musiałbyś określić jako dewianta. Można wszak żyć i być zdrowym nie jedząc mięsa. Pochłanianie go jest zaś po prostu kulinarną zachcianką wymagającą zabijania dla przyjemności właśnie.
Nie do końca trafiony argument. Gdyby jakiś kandydat posiadał niewolników, nie oddałbym na niego głosu. Jestem przeciwnikiem niewolnictwa. Mimo to, kupuję koszulki "made in China" z wygodnictwa.
W naszym społeczeństwie istnieje pewien sprzeciw wobec zabijania dla przyjemności. Jeśli ktoś zostaje myśliwym, to musiał się z takim sprzeciwem skonfrontować. A zatem myśliwy musiał podjąć o wiele bardziej świadomą decyzję, niż osoba jedząca mięso.
|
|
|  | | Sylwek (15472 punktów) |
> Nie do końca trafiony argument. Gdyby jakiś kandydat posiadał niewolników, nie oddałbym na niego głosu. Jestem przeciwnikiem niewolnictwa. Mimo to, kupuję koszulki "made in China" z wygodnictwa.Aaaa, no tak, bo w Chinach to pracują niewolnicy.... Zapomniałeś jeszcze dodać, że o małych rączkach. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
6 na 6 | lotrek (14275 punktów) |
>Co do szlachetności łowieckiego hobby to mam pewne wątpliwości. Dokarmianie bowiem sarenek przez myśliwych jest postępowaniem równie "szlachetnym" co tuczenie świń przez gospodarzy. Ja nie mam wątpliwości, jest to zwykłe mordowanie zwierząt, które nie mają najmniejszych szans z myśliwymi wyposażonymi w nowoczesną broń palną. Niechby jeden z drugim zapolował tak, jak Zbyszko z Bogdańca na niedźwiedzia. A wszystkie opowieści o "szlachetnym" hobby są zwykłym nadużyciem....manipulacją, dorabianiem ideologii. Nie jestem bez winy, gdyż wędkuję. Nie zabijam jednak ryb, tylko wpuszczam z powrotem do wody a ryba ma jakiś wybór....złakomić się na "muchę" czy nie. Tak naprawdę moje wędkowanie jest pretekstem do wyniesienia się z miasta. Jednak wypominanie Komorowskiemu teraz (w czasie kampanii wyborczej) jego hobby, jest szukaniem "haka" przez konkurencje. Nic innego nie potrafią znaleźć? PS. Na Komorowskiego może zagłosuję w drugiej turze, gdy będę musiał wybierać między nim a Kaczyńskim. Jeśli (co daj boże) w drugiej turze spotka się on z Olechowskim, to zagłosuję na tego drugiego...jak na mój gust, Komorowski jest za bardzo katolicki i konserwatywny.
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
 | 3 na 5 | Ocykan (3528 punktów) | >wypominanie Komorowskiemu teraz (w czasie kampanii wyborczej) jego hobby, jest szukaniem "haka" przez konkurencje. Nic innego nie potrafią znaleźć?
Wypominano mu w czasie kampanii prawyborczej i czynili to nie PiS-owcy tylko Sikorowcy. Teraz nie słyszałem, aby któryś konkurent uczynił mu taki zarzut. Ja wypominam mu dopiero teraz, bo wcześniej, w czasie kampanii prawyborczej, była to wewnętrzna sprawa PO i ani mi było w głowie popierać jednego czy drugiego.
>jak na mój gust, Komorowski jest za bardzo katolicki i konserwatywny.
Podejrzewam, że tak naprawdę to Komorowski może być bardziej katolicki i konserwatywny niż Jarosław Kaczyński, tylko się z tym nie obnosi. Popatrz choćby na liczbę dzieci... A tak na marginesie: jaki poziom katolicyzmu i konserwatyzmu jest dla Ciebie do przyjęcia?
|
|
|  | 2 na 2 | lotrek (14275 punktów) |
>A tak na marginesie: jaki poziom katolicyzmu i konserwatyzmu jest dla Ciebie do przyjęcia? Katolicyzm jeśli już, to na poziomie "Tygodnika Powszechnego" księdza Adama Bonieckiego, coś w stylu Tadeusza Mazowieckiego. Zaś konserwatyzm....żaden, gdyż kojarzy mi się z najgorszą odmianą mieszczaństwa....galicyjskiego i "dulszczyzną". Komorowski jednak swoim katolicyzmem (moim zdaniem) nie przebiję Kaczyńskiego, poparcia w rydzykowym radyjku nigdy nie szukał. Inna sprawa, że Rydzykowi nigdy z PO nie było "po drodze", wiedział więc że jest bez szans.
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
|  | -1 na 1 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Podejrzewam, że tak naprawdę to Komorowski może być bardziej katolicki i konserwatywny niż Jarosław Kaczyński, tylko się z tym nie obnosi. Popatrz choćby na liczbę dzieci... Planujesz detronizację Papieża?!
Inteligentni ludzie są często zmuszani do picia, by bezkonfliktowo spędzać czas z idiotami.(E. Hemingway)
|
|
 | 1 na 1 | lukaszewicz (5674 punktów) |
Dobrze gadasz. My wędkarze jesteśmy lepsi niż ci bezwzględni mordercy.
Marek.
|
|
 | | kapitan AS (298 punktów) | >Ja nie mam wątpliwości, jest to zwykłe mordowanie zwierząt, które nie mają najmniejszych szans z myśliwymi wyposażonymi w nowoczesną broń palną. Niechby jeden z drugim zapolował tak, jak Zbyszko z Bogdańca na niedźwiedzia.
I pewnie by się tacy ludzie jak Zbyszek znaleźli gdyby niedźwiedzie nie były chronione i jacyś dobrzy ludzie którzy się o nas martwią nie chcieli ich powstrzymać twierdząc że idą na samobójstwo.
>Nie zabijam jednak ryb, tylko wpuszczam z powrotem do wody a ryba ma jakiś wybór....złakomić się na "muchę" czy nie. Tak naprawdę moje wędkowanie jest pretekstem do wyniesienia się z miasta.
I tak nieraz zabijasz rybki, choć nie bezpośrednio. Sam kiedyś łowiłem i nieraz się zdarzyło, że ryba po złowieniu zdychała a do tego można je okaleczyć a to też pewnie przyjemne nie jest no i jeszcze jak się biedna ryba wymęczy, gdy z wędkarzem walczy a taka sarenka sobie stoi i nawet nie wie, że za sekundę dostanie kulę w łeb. Szybciej i mniej boleśnie. Rzadko to zdychanie się zdarzało, ale były takie przypadki, więc skoro i tak wypuszczasz to nie widzę sensu łowienia.
Jeśli myśliwy zabije sarnę to ktoś nie zabije świni, krowy czy ryby. Bez różnicy i tak jakiś zwierz zginie. Jeszcze nieraz trzeba przeprowadzić odstrzał bo takie dziki też potrafią szkód narobić gdy jest ich za dużo.
|
|
|  | 2 na 2 | lotrek (14275 punktów) |
>I pewnie by się tacy ludzie jak Zbyszek znaleźli gdyby niedźwiedzie nie były chronione Trochę wyobraźni...można iść z oszczepem na dzika.
>I tak nieraz zabijasz rybki, choć nie bezpośrednio. Pewnie tak, mają jednak dużo większe szanse niż sarna stojąca naprzeciwko myśliwego, czy biedne przerażone zające uciekające w popłochu. I nie jest moim zamiarem zabijanie a myśliwych TAK !!!
>Sam kiedyś łowiłem i nieraz się zdarzyło, że ryba po złowieniu zdychała a do tego można je okaleczyć a to też pewnie przyjemne nie jest no i jeszcze jak się biedna ryba wymęczy, gdy z wędkarzem walczy Łowię najczęściej na suchą muchę, ryby są zacinane płytko za wargę a do walki są przyzwyczajone, walcząc stale z silnym prądem w górskich rzekach.
>skoro i tak wypuszczasz to nie widzę sensu łowienia Pisałem...wypady na ryby są pretekstem dla wynoszenia się z miasta. Zresztą jestem Europejczykiem a wypuszczanie złowionych ryb jest już dziś standardem w wielu krajach Unii. W Polsce również propaguję się hasło ZŁÓW I WYPUŚĆ.
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| |  | | kapitan AS (298 punktów) | >Trochę wyobraźni...można iść z oszczepem na dzika.
Dzika świnia to nie niedźwiedź.
>I nie jest moim zamiarem zabijanie a myśliwych TAK !!!
Tylko torturowanie ryby, które ładnie się nazywa łowieniem, choć kto wie może wbijanie haczyka w paszcze to dla ryby przyjemność, walka z nią też jak zapasy pewnie dla niej, no i wyciągnięcie ryby z wody też przyjemność, którą okazuje trzepocząc pewnie nieraz same wychodzą z wody żeby się poopalać.
>Łowię najczęściej na suchą muchę, ryby są zacinane płytko za wargę a do walki są przyzwyczajone, walcząc stale z silnym prądem w górskich rzekach.
Też można dać komuś w mordę tak, że straci tylko jednego zęba. Niech się cieszy, bo mógł stracić więcej. Te z górskich rzek może i są przyzwyczajone do silnych prądów, ale nie każda rzeka ma silne prądy i nie każda ryba żyje w rzece.
>Zresztą jestem Europejczykiem a wypuszczanie złowionych ryb jest już dziś standardem w wielu krajach Unii. W Polsce również propaguję się hasło ZŁÓW I WYPUŚĆ.
No fajny standard. Pomęczyć rybę, przebić jej paszczę zrobić sobie z nią fotkę na jakiś portal społecznościowy i wypuścić. Może przeżyje może nie. Ja jestem Polakiem. Łowiłem ryby jak miałem ochotę zjeść rybę, bo wolałem swoją od kupnej. Jak mam ochotę wynieść się z miasta to się wynoszę nie potrzebuje pretekstu.
|
|
| | |  | | lotrek (14275 punktów) |
>Dzika świnia to nie niedźwiedź. Sorry, ale widocznie zapomniałeś....to nie jest wątek myśliwsko - wędkarski. Jeśli tak bardzo pasjonuję cię ten temat, załóż wątek i będziemy się w nim wymieniać poglądami.
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
2 na 4 | Bezdomny (621 punktów) | Nie ukrywam ze podobne stwierdzenia budzą we mnie skojarzenia dotyczące obrzydliwych metod ludzi Jarosława Kaczyńskiego. Oczywiście dla mediów i ludu, który każdemu zaglądałby do łóżka miast skupić się na merytorycznej dyskusji, to woda na młyn. Również nie popieram zabijania zwierząt dla przyjemności aczkolwiek zauważanie tego dopiero w kontekście ewentualnej prezydentury pana Bronisława Komorowskiego jest chwytem na tak samo niskim poziomie, jak przypominanie o dziadku z Wehrmachtu. Moim zdaniem nic nie wnosi do dyskusji o jakości prezydentury Komorowskiego. Nie oszukujmy się, w tych wyborach liczą się tylko dwaj kandydaci (oraz elektorat pozostałych w drugiej turze) więc nie trzeba chyba przypominać szukającym rycerza bez skazy, jaki bilans daje wyliczanie przywar charakteru kandydatów.
|
|
2 na 2 | lukaszewicz (5674 punktów) | > Ważne jest, że zabijają dla przyjemności. Czerpanie >zaś przyjemności z zabijania (niezależnie od przedmiotu tej czynności oraz sposobu jej wykonywania)
Polowanie nie jest równoznaczne z zabijaniem dla przyjemności.
>świadczy o poważnym skrzywieniu charakteru, ocierającym się o dewiację. To zaś dyskwalifikuje >myśliwych nie tylko jako kandydatów na urząd prezydencki, ale jako ludzi.
Bardzo odważna teza.To, że nie rozumiemy innych nie świadczy o ich dewiacji.Raczej o naszych ograniczeniach. > >Czy zatem >zwolennicy Bronisława Komorowskiego chcą mieć prezydenta (nie oszukujmy się) dewianta czy szpanera? >Tertium non datur. Istnieje taka możliwość, że zwolennicy Komorowskiego to niekoniecznie ci sami ludzie którzy wszędzie widzą zboczeńców i dewiantów.A jeżeli nie ze wszystkim się zgadzają, to starają się zrozumieć, a nie potępić.
Łukaszewicz.
|
|
5 na 7 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Zakładasz wątki, z których wynika, że jesteś przeciw PO i przeciw kandydatowi na posadę prezydenta RP, Bronisławowi Komorowskiemu.
Moim zdaniem wystarczyłoby, abyś założył jeden wątek pt. "Ja i cała moja rodzina będziemy głosować na..." i już.
Dlaczego tego nie zrobiłeś? Wstydzisz się swoich preferencji politycznych/światopoglądowych, że tak popluwasz zza woalki?
Inteligentni ludzie są często zmuszani do picia, by bezkonfliktowo spędzać czas z idiotami.(E. Hemingway)
|
|
 | 3 na 3 | apud (4399 punktów) | >Zakładasz wątki, z których wynika, że jesteś przeciw PO i przeciw kandydatowi na posadę prezydenta RP, Bronisławowi Komorowskiemu. >Moim zdaniem wystarczyłoby, abyś założył jeden wątek pt. "Ja i cała moja rodzina będziemy głosować na..." i już. >Dlaczego tego nie zrobiłeś? Wstydzisz się swoich preferencji politycznych/światopoglądowych, że tak popluwasz zza woalki? > Inteligentni ludzie są często zmuszani do picia, by bezkonfliktowo spędzać czas z idiotami.(E. Hemingway)
Kulko, a nie lepiej sie wstydzić, ze głowni kandydaci sa tacy jacy sa? Z tego wynika, ze naród niezależnie od wyników wyborów, będzie miał prezydenta na jakiego zasługuje!
|
|
| marta (887 punktów) | . Czerpanie >zaś przyjemności z zabijania (niezależnie od przedmiotu tej czynności oraz sposobu jej wykonywania) >świadczy o poważnym skrzywieniu charakteru, ocierającym się o dewiację. To zaś dyskwalifikuje >myśliwych nie tylko jako kandydatów na urząd prezydencki, ale jako ludzi. b>. Ponieważ jest to "sport" dosyć elitarny, niektórym może to imponować. Jest to znaczne >łagodniejsza kwalifikacja niż w przypadku polowania dla przyjemności, jako że chęć imponowania jest >rzeczą ludzką. >Nawet jeżeli w przypadku Komorowskiego taka jest przyczyna jego hobby, to wolałbym, żeby szpanował >grając w golfa. Sport równie elitarny a bezkrwawy. >Tak czy inaczej, uprawianie łowiectwa świadczy o pewnej wadzie charakterologicznej. Czy zatem >zwolennicy Bronisława Komorowskiego chcą mieć prezydenta (nie oszukujmy się) dewianta czy szpanera? >Tertium non datur. > Jestem przeciwniczką zabijania zwierząt. Nie rozumiem jak zabijanie bezbronnego zwierzęcia bez szczególnego powodu (widmo śmierci głodowej człowieka) może sprawiać komuś normalnemu przyjemność. Odniósł zwycięstwo nad bezbronnym zającem? Marny powód do dumy.Chęć zaimponowania innym w ten sposób też wydaje mi się śmieszny.Czym tu imponować? Takie zainteresowania dalekie są od ideału, ale pozostaje coś ważniejszego niż nieciekawe zainteresowania. To program i chęć działania dla dobra ludzi, dla nowoczesnego kraju a tu Bronisław Komorowski jest dobry. Jego wizja państwa o wiele lepsza dla ludzi niż perspektywa IV Rzeczpospolitej w wydaniu miłośnika zwierząt, bo domowy kot to też zwierzę...
|
|
3 na 3 | apud (4399 punktów) | >W trakcie wewnątrzplatformianej kampanii prawyborczej oponenci Bronisława Komorowskiego podnieśli >(dość nieśmiało zresztą) zarzut, że jest on zapalonym myśliwym. -
I jakoś zapomnieli dodać, ze przedłużył, w zamieszaniu pogrzebowym, okres polowania na talibów. Ludzkie panisko, da postrzelać innym tez...
|
|
| diogenes (42753 punktów) | >Nie najważniejsze jest, czy myśliwi zabijają zwierzynę w sposób mniej lub bardziej humanitarny. Ważne jest, że zabijają dla przyjemności.
Historia pokazuje, że zostając prezydentem człowiek wystawia się na odstrzał jak jeleń na rykowisku.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
1 na 1 | oportunista (1711 punktów) | Tak już na tym łez padole jest, że bardzo lubimy robić to co nam sprawia przyjemność, zaś marudzimy przy robieniu czegokolwiek wbrew sobie. Folgowanie swym upodobaniom jest ściśle powiązane z naszą pozycją społeczna, a co za tym idzie ze statusem majątkowym. Inaczej mówiąc takie mamy zachcianki na jakie nas stać. Robimy mnóstwo rzeczy na P głównie dlatego, że lubimy i sprawia nam to przyjemność. Nie pomni na konsekwencje brniemy w nałogi, popadamy w konflikty z prawem, budzimy w sobie demony. Dla wroga polowań to makabryczna, sadystyczna i niehumanitarna zachcianka i kaprys, dla wielbiciela szlachetny sport uczący miłości do natury. Spór, rozstrzygnięcie którego nie jest możliwe ani sensowne, ocenianie człowieka na tej płaszczyźnie niczego nie rozwiązuje.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|