Racjonalista - Strona głównaDo treści
Świat jako przedstawienie?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
08-06-2014 11:28Inżynier Mamoń (454 punktów)Świat jako przedstawienie?
Ocena 2 na 2

Zacząłem czytać książkę "Świat jako wola i przedstawienie" i zatrzymałem się już na samym początku. Schopenhauer, podobnie jak wcześniej Kant, zakłada, że świat jest dla każdej istoty jej przedstawieniem. Problem jaki w tym widzę jest następujący: jeżeli świat ma być tylko przedstawieniem dla istot w nim żyjących, to nie mógłby istnieć bez tych istot. To kłóci się z dzisiejszą kosmologią i teorią Wielkiego Wybuchu (za którą przemawia wiele dowodów), ponieważ przez pierwsze miliardy lat we Wszechświecie nie mogły istnieć świadome istoty.

Nie widzę sensownego możliwości pogodzenia tych dwóch stanowisk. Istnieje jedno - to mianowicie, że początek Wszechświata jest tylko iluzją, że tylko wydaje nam się, że tak było, ale w rzeczywistości świat, jako przedstawienie, powstał w tandemie z istotami. To nie wydaje mi się sensowne, zalatuje antropocentryzmem. Czy bardziej doświadczeni koledzy mogą wskazać mi czy się mylę i gdzie popełniam (ewentualne) błędy w rozumowaniu?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Siodemeczka (161 punktów)
Błędem w rozumowaniu jest założenie iż coś musi mieć swój początek i koniec. Kolejnym błędem jest przeświadczenie iż człowiek musi i potrafi wszystko zrozumieć, wyjaśnić i opisać. Tym bardziej mając świadomość jak ograniczona jest nasza percepcja.

P.S.Nie uznaje się za doświadczonego i w jakikolwiek sposób mądrzejszego od Ciebie. Jednak pozwoliłem sobie odpowiedzieć.
Inżynier Mamoń (454 punktów)
>Błędem w rozumowaniu jest założenie iż coś musi mieć swój początek i koniec. Kolejnym błędem jest przeświadczenie iż człowiek musi i potrafi wszystko zrozumieć, wyjaśnić i opisać. Tym bardziej mając świadomość jak ograniczona jest nasza percepcja.
>P.S.Nie uznaje się za doświadczonego i w jakikolwiek sposób mądrzejszego od Ciebie. Jednak pozwoliłem sobie odpowiedzieć.
>
Może inaczej: mamy dowody na to, że w pewnych okresach w przeszłości nie było świadomych istot we Wszechświecie, mimo to przewidywania nasze na temat dziejów świata nie załamują się. Jak to pogodzić z twierdzeniem "świat jest moim przedstawieniem"?
Siodemeczka (161 punktów)
>>
>Może inaczej: mamy dowody na to, że w pewnych okresach w przeszłości nie było świadomych istot we Wszechświecie, mimo to przewidywania nasze na temat dziejów świata nie załamują się. Jak to pogodzić z twierdzeniem "świat jest moim przedstawieniem"?
>

Według mnie stwierdzenie iż świat jest Twoim przedstawieniem. Oznacza iż jedyną rzeczą jaką znamy to, to co nam świat przedstawi. Nic więcej niż mniej. To, że znasz teorie o wszechświecie również zostało Ci przedstawione. Jednak to nie oznacza, że masz wiedzę absolutną i jesteś w stanie znaleźć odpowiedzi uniwersalne dla wszechświata. Jesteśmy ograniczeni i odbieramy świat subiektywnie.

Nie wiadomo też czym dokładnie jest świadomość. Została po prostu umownie tak nazwana, jednak jest czymś czego człowiek np. zbudować nie umie. To z czego jesteśmy zbudowani (energia, cząsteczki jak zwał tak zwał) musiało już kiedyś istnieć, a dlaczego to wszystko się formuje tak i tworzy życie? Nie wiem i nie znam nikogo kto by to wiedział na pewno.
qerfy (677 punktów)
>Zacząłem czytać książkę "Świat jako wola i przedstawienie" i zatrzymałem się już na samym początku.
>Schopenhauer, podobnie jak wcześniej Kant, zakłada, że świat jest dla każdej istoty jej
>przedstawieniem.

Co prawda nie znam tej lektury, więc nie wiem co Schopenhauer dokładnie miał na myśli, ale spróbuję odnieść się do tego co napisałeś

>Problem jaki w tym widzę jest następujący: jeżeli świat ma być tylko
>przedstawieniem dla istot w nim żyjących, to nie mógłby istnieć bez tych istot.

Właściwie mógłby, o ile nie będzie to świat, który jawi się świadomości jako produkt pracy mózgu. Innymi słowy przedstawienie świata to jedno, a sam świat to drugie. Pierwszy nie może istnieć bez mózgów, których kiedyś nie było, a drugi może i istniał czego dowodzi kosmologia.
Inżynier Mamoń (454 punktów)
>Właściwie mógłby, o ile nie będzie to świat, który jawi się świadomości jako produkt pracy mózgu. Innymi słowy przedstawienie świata to jedno, a sam świat to drugie. Pierwszy nie może istnieć bez mózgów, których kiedyś nie było, a drugi może i istniał czego dowodzi kosmologia.
To, że mózg stwarza nasz obraz świata - to nie ulega wątpliwości. Schopenhauer nie miał tego jednak na myśli, gdyż według niego samo ciało jest częścią świata (przedstawienia), dane jako doświadczenie bezpośrednie.
Episode_2 (3284 punktów)
>Schopenhauer, podobnie jak wcześniej Kant, zakłada, że świat jest dla każdej istoty jej
>przedstawieniem. Problem jaki w tym widzę jest następujący: jeżeli świat ma być tylko
>przedstawieniem dla istot w nim żyjących, to nie mógłby istnieć bez tych istot. To kłóci się z
>dzisiejszą kosmologią i teorią Wielkiego Wybuchu

Trudna zagadka, dam Ci łatwiejszą.

Poszedłem do kolegi a on powiedział, że żona i dzieci są jego całym życiem. To się kłóci z moimi wspomnieniami z czasów, kiedy on nie miał rodziny a żył.
Gdzie jest błąd?
Inżynier Mamoń (454 punktów)
>Trudna zagadka, dam Ci łatwiejszą.
>Poszedłem do kolegi a on powiedział, że żona i dzieci są jego całym życiem. To się kłóci z moimi wspomnieniami z czasów, kiedy on nie miał rodziny a żył.
>Gdzie jest błąd?

Mówiąc o swojej rodzinie, że jest 'całym jego życiem' twój kolega użył przenośni. Schopenhauer nie używał słów "Świat jest moim przedstawieniem" w metaforycznym sensie, ale było to podstawowe twierdzenie dla jego systemu.
08-06-2014 20:47 
 Ocena 5 na 5
Episode_2 (3284 punktów)
>Schopenhauer nie używał słów "Świat jest moim przedstawieniem" w metaforycznym sensie, ale było to podstawowe twierdzenie dla jego systemu.
No dobrze, napiszę wprost.
Nie ma znaczenia, co twierdził Schopenhauer.
Błąd Twojego myślenia polega na tym, że traktujesz opinię filozofów, czyjś subiektywny punkt widzenia jako źródło wiedzy o świecie fizycznym.
Inżynier Mamoń (454 punktów)
>>Schopenhauer nie używał słów "Świat jest moim przedstawieniem" w metaforycznym sensie, ale było to podstawowe twierdzenie dla jego systemu.
>No dobrze, napiszę wprost.
>Nie ma znaczenia, co twierdził Schopenhauer.
>Błąd Twojego myślenia polega na tym, że traktujesz opinię filozofów, czyjś subiektywny punkt widzenia jako źródło wiedzy o świecie fizycznym.
>
Wydaje mi się to raczej ucieczką od problemu niż jego rozwiązaniem. Jako racjonaliści nie powinniśmy odrzucać twierdzenia na podstawie tego tylko, że pochodzi od filozofa (jeśli mamy oczywiście możność je zweryfikować). A co z alternatywnymi teoriami na gruncie fizyki, jak np. Davida Bohma który miał osiągnięcia na gruncie nauki? Odrzucić je ad hoc, ponieważ są to teorie alternatywne? Dużo bardziej sensowne wydaje mi się zbadanie problemu i ewentualne wysuwanie argumentów za i przeciw.
09-06-2014 15:12 
 Ocena 3 na 3
Episode_2 (3284 punktów)
>Wydaje mi się to raczej ucieczką od problemu niż jego rozwiązaniem. Jako racjonaliści nie powinniśmy odrzucać twierdzenia na podstawie tego tylko, że pochodzi od filozofa (jeśli mamy oczywiście możność je zweryfikować). A co z alternatywnymi teoriami na gruncie fizyki, jak np. Davida Bohma który miał osiągnięcia na gruncie nauki? Odrzucić je ad hoc, ponieważ są to teorie alternatywne? Dużo bardziej sensowne wydaje mi się zbadanie problemu i ewentualne wysuwanie argumentów za i przeciw.

Nie ma znaczenia od kogo pochodzi teoria.
Nie ma też powodu odrzucania filozofii.
Chodzi o to, żeby odróżniać filozofię od nauk przyrodniczych i traktować je jak "oddzielne magisteria". Filozofia nie mówi o świecie fizycznym tylko o "świecie umysłu".
Oddzielnym problemem są różne teorie pseudoudonaukowe, które biora się chyba między innymi z tego, że ich autorzy mieszają te światy.
09-06-2014 16:16 
 Ocena 3 na 3
Fizyk (17637 punktów)
> A co z alternatywnymi teoriami na gruncie fizyki, jak np. Davida Bohma który miał osiągnięcia na gruncie nauki? Odrzucić je ad hoc, ponieważ są to teorie alternatywne?

Dlaczego odrzucić? Mechanika de Broglie'a-Bohma jest całkiem poprawna.
Meretseger (61860 punktów)
Schopenhauer jest (tzn. był) filozofem, nie fizykiem. Pogląd filozofa nie musi być słuszny ani prawdziwy. To tylko konstrukt myślowy. Do świata fizycznego może się mieć nijak.
Inżynier Mamoń (454 punktów)
>Schopenhauer jest (tzn. był) filozofem, nie fizykiem. Pogląd filozofa nie musi być słuszny ani prawdziwy. To tylko konstrukt myślowy. Do świata fizycznego może się mieć nijak.
>
Zarzucasz mnie truizmami. Każdy pogląd może nie być słuszny ani prawdziwy, każdy konstrukt myślowy może się mieć nijak do świata. Ale czy aby w miarę możności badać te cechy - czy to nie jest podstawa racjonalizmu?
09-06-2014 12:28 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)

>Zarzucasz mnie truizmami.
Przykro mi.
>Ale czy aby w miarę możności badać te cechy - czy to nie jest podstawa racjonalizmu?
To już zostało dawno zbadane, a Schopenhauer umarł ponad 150 lat temu. Oczywiście, można to rozważać przez następnych 150 lat - tylko ja za grosz nie mam zamiłowania do filozofii. Wolę fizykę.
Fizyk (17637 punktów)
> Zacząłem czytać książkę "Świat jako wola i przedstawienie" i zatrzymałem się już na samym początku. Schopenhauer, podobnie jak wcześniej Kant, zakłada, że...

Nie dziwię się Twojej reakcji. Cokolwiek napisane przez filozofów wcześniej niż około pół wieku temu zawiera sporo grubych błędów. Postęp nauki praktycznie zdezaktualizował klasyczne traktaty filozoficzne. Mają one jedynie wartość historyczno-beletrystyczną.
Inżynier Mamoń (454 punktów)
>> Zacząłem czytać książkę "Świat jako wola i przedstawienie" i zatrzymałem się już na samym początku. Schopenhauer, podobnie jak wcześniej Kant, zakłada, że...
>Nie dziwię się Twojej reakcji. Cokolwiek napisane przez filozofów wcześniej niż około pół wieku temu zawiera sporo grubych błędów. Postęp nauki praktycznie zdezaktualizował klasyczne traktaty filozoficzne. Mają one jedynie wartość historyczno-beletrystyczną.
Zgadzam się. Zdaje się, że w podobnym duchu Kołakowski pisał w swoim dziełku 'Horror metaphysicus':
Cytat:
Filozof współczesny, który nigdy nie miał poczucia, że jest szarlatanem, to umysł tak płytki, że jego dzieła nie są pewnie warte czytania.


Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365