Racjonalista - Strona głównaDo treści
Zaiteizowani katolicy

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
05-08-2015 11:11VonM (709 punktów)Zaiteizowani katolicy
Ocena 6 na 6
Kwestia ta jest bardzo nurtująca, zwłaszcza w obliczu polityki multikulti w Europie. Wprawdzie grupa ludzi, którzy deklarują się jako wierzący, ale nie identyfikujących z katolicyzmem, wręcz antyklerykalnych jest w Polsce całkiem pokaźna ilość. Ciekawa jest jednak kwestia coraz większej liczby zateizowanych katolików. Są to ludzie, którzy nie wierzą w Boga, bądź są agnostykami, jednak opowiadają się za zachowaniem kultury katolickiej (chrześcijańskiej), jako ostoi Europy wobec narastającego problemu islamizacji Europy.

Jak zateizowani katolicy mogą wpłynąć na losy Europy? Czy osoby, które nie boją się piekła i sądu ostatecznego, jednocześnie wyznając katolickie zasady mogą w przyszłości dokonać czegoś co zapisze się w kartach historii? Widoczna jest bowiem dziwna zależność pomiędzy przyrostem liczby takich osób, a niechęcią do muzułmanów.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

diogenes (42753 punktów)
>Ciekawa jest jednak kwestia coraz większej liczby zateizowanych katolików. Są to ludzie, którzy nie wierzą w Boga, bądź są agnostykami, jednak opowiadają się za zachowaniem kultury katolickiej (chrześcijańskiej), jako ostoi Europy wobec narastającego problemu islamizacji Europy.

Należałoby jakoś bliżej scharakteryzować owych zateizowanych katolików. Czy to ludzie uczestniczący w tradycyjnych obrzędach (i sakramentach) katolickich? Jaki jest ich stosunek do hierarchii kościelnej? Kultura oparta wyłącznie na tradycji skazana jest na zdmuchnięcie. Musi ją ożywiać jakaś aktualna a nie historyczna namiętność. Typ człowieka, który wykształca współczesne społeczeństwo, daleki jest od tradycyjnej religijności, nawet jeśli pada na twarz przed swoim bogiem. Ponadto ekspansja islamu może mieć tylko pozornie podłoże religijne a globalizacja jego idei raczej skazana jest na fiasko. Ekspansja ma bowiem swoją logikę: działa rozmiękczająco na leżące u jej podstawy idee. (To dlatego np. pierwotne chrześcijaństwo rozpadło się na różne kościoły, setki sekt, itp.).





Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
05-08-2015 12:16 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Należałoby jakoś bliżej scharakteryzować owych zateizowanych katolików. Czy to ludzie uczestniczący w tradycyjnych obrzędach (i sakramentach) katolickich? Jaki jest ich stosunek do hierarchii kościelnej?
Podejście do hierarhii bywa różne nawet u gorliwych chrześcijan
Udział ludzi obojęnych religijnie w religijnych praktykach a częściej tradycjach jest bardzi pospolity. Nieważne czy będzie to zwyczaj pogański czy też chrześcijański. Wielu ateistów maluje na Wielkanoc jajka i obchodzi liturgiczne wspomnienie swojego katolickiego patrona.

>Kultura oparta wyłącznie na tradycji skazana jest na zdmuchnięcie.
Przykład diaspor żydowskiej, ormiańskiej czy cygańskiej temu przeczy (chyba, że różnie rozumiemy pojęcie tradycji)
05-08-2015 12:24 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Wielu ateistów maluje na Wielkanoc jajka i obchodzi liturgiczne wspomnienie swojego katolickiego patrona.

Oczywiście. Ale te działania maja się nijak do problemów konfrontacji z innymi kulturami.

>>Kultura oparta wyłącznie na tradycji skazana jest na zdmuchnięcie.
>Przykład diaspor żydowskiej, ormiańskiej czy cygańskiej temu przeczy...

Pokaż, że np. diaspora żydowska oparta jest wyłącznie na tradycji, a nie na aktualnym interesie. Tradycja jest raczej instrumentalizowana. W stylizacji Brechta - najpierw żarcie, potem reszta.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
05-08-2015 13:14 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>Przykład diaspor żydowskiej, ormiańskiej czy cygańskiej temu przeczy...
>Pokaż, że np. diaspora żydowska oparta jest wyłącznie na tradycji, a nie na aktualnym interesie. Tradycja jest raczej instrumentalizowana. W stylizacji Brechta - najpierw żarcie, potem reszta.
Wśród poslkich Żydów byli zarówno Poznańscy jak i nędzarze filtrujący ropę z odpadów w Borysławiu
Polecam publikacje Niciei na temat borysławskich Żydów i Muzeum Miasta Łodzi
Polecam też niezbędnik historyczny Polityki na temat polskich Żydów

Prędzej już dla Ormian wzajemna ekonomiczna pomoc ma znaczenie, a dla Cyganów? Wyłącznie tradycja
05-08-2015 14:00 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>Wśród poslkich Żydów byli zarówno Poznańscy jak i nędzarze...

Nie chodzi o dysproporcje w zamożności w ramach tej czy innej grupy etnicznej. Chodzi o pierwotne źródło kultury, którym ...nie jest ani kultura, ani - jak chcieliby niektórzy - bóg, lecz natura - natura (naturalne potrzeby) pozbawiona wszelkich narodowych kontekstów. Człowiek tworzy kulturę nie z racji tradycji, ale z racji aktualnych potrzeb: potrzeba oddychania lub pragnienie nie ma narodowego charakteru. Jedną z potrzeb jest również tradycja. W dużej mierze można ją ograniczyć: np. odrzucając religijne czy też narodowe formy bycia. Naturalizacja religii (czy kultury w ogóle) nie jest redukcjonizmem, ale odrzuceniem zadęcia na nutę nie z tej ziemi.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
dzentelmen (2000 punktów)
>Jak zateizowani katolicy mogą wpłynąć na losy Europy?

W kontekście kulturowym,to pytanie wydaje się tyczyć znacznie szerszej grupy,aniżeli jedynie "zateizowanych katolików".
Widać wyraźnie że przemiana społeczna jaką dziś obserwujemy dotyczy ; nie tylko Kultury,ale i polityki,ekonomi,finansów... itd.Islamizacja jako kulturowe zagrożenie dla Europy,to problem chyba przerysowany,znacznie wyolbrzymiany,szczególnie przez środki masowego przekazu.-(co de facto ma znaczenie dla strategi politycznej,poszczególnych zainteresowanych)-. Znacznie poważniejsze niebezpieczeństwo,wydaje mi się tkwi w pomysłach na ład społeczny,w obliczu kryzysu ekonomicznego/gospodarczego.W takich okolicznościach,często odnajdywali się przeróżni radykalni,z przeróżnym skutkiem.

>Czy osoby, które nie boją się piekła i sądu
>ostatecznego, jednocześnie wyznając katolickie zasady mogą w przyszłości dokonać czegoś co zapisze
>się w kartach historii?

Ten "przywilej" tyczy się wszystkich tych,którym los Europy "leży na sercu".


"historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae "
VonM (709 punktów)
>Islamizacja jako kulturowe zagrożenie dla Europy,to problem chyba przerysowany,znacznie wyolbrzymiany,szczególnie przez środki masowego przekazu.-(co de facto ma znaczenie dla strategi politycznej,poszczególnych zainteresowanych)-.

Nie sądzę. W Polsce wprawdzie jeszcze nie biją za zjedzenie bułki z szynką, ale we Francji już tak. Ale skoro w UE rządzą ludzie, którzy twierdzą, że kobiety są dyskryminowane, jednocześnie wspierając Islam, w którym kobieta nie ma żadnych praw, to nie dziwię się temu co się dzieje. Inna sprawa, że w Polsce od 2005 roku mamy skłócone społeczeństwo, a katolicyzm przestał być religią a stał się ideologią, a duża grupa katolików zateizowała się z niechęci do Kościoła i prokościelnych opcji politycznych.
06-08-2015 17:09 
 Ocena 4 na 4
dzentelmen (2000 punktów)
>...ale we Francji już tak. Ale skoro w UE rządzą ludzie, którzy twierdzą, że kobiety są dyskryminowane, jednocześnie wspierając Islam, w którym kobieta nie ma żadnych praw, to nie dziwię się temu co się dzieje.

Jestem od 8 lat na tzw.zachodzie,i o ile słusznie podałeś przykład Francji,o tyle np.w Wielkiej Brytanii czy Belgii i Holandii,ludzie żyją normalnie obok siebie.Ciężko dostrzec zgodność w tym,co podaje np.telewizja czy pisze prasa,z tym jak jest w codziennej rzeczywistości.Nie bagatelizuje obecnego problemu uchodźców,ale też nie dam sobie wcisnąć kitu,że należy "ostrzyć kose".

"historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae "
06-08-2015 18:21 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>katolicyzm przestał być religią a stał się ideologią

Ideologia też potrzebuje jakiegoś emocjonalnego zaangażowania. Właśnie sfera emocjonalności (a więc irracjonalności) jest tą płaszczyzną, na której spotyka się ideologia z religijnością.

>...duża grupa katolików zateizowała się z niechęci do Kościoła i prokościelnych opcji politycznych.

Świadczy to tylko o głębokiej zależności mentalnej tych ludzi od zewnętrznych źródeł przekonań. Można postawić hipotezę, że ludzi ci szukać będą kolejnego źródła uzależnienia.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
VonM (709 punktów)
>Świadczy to tylko o głębokiej zależności mentalnej tych ludzi od zewnętrznych źródeł przekonań. Można postawić hipotezę, że ludzi ci szukać będą kolejnego źródła uzależnienia.

I to jest tragiczne, kiedyś tak nie było, a wiarę bądź ateizm człowiek wynosił z domu/dziedziczył, teraz stało się to polem bitwy światopoglądowej. Jak już kiedyś wspomniałem, moi rodzice mają kompletnie przeciwną orientację religijną, stąd ja patrzę na wszystko przez pryzmat pośrednio-sceptyczny. (agnostyczny?)

A już najlepsze, jak czytam komentarze, że PiS to prawica, bo katolicy, z drugiej strony Palikot, gość po KUL-u, który udaje wojującego ateistę.
finerbijk (17282 punktów)
Nie rozumiem w jaki sposób bycie sztucznym katolikiem miałoby powstrzymywać islam. Dla muzułmanów obojętne, katolik czy ateista to niewierny pies (pomijając drobne różnice). Jedno co mi przychodzi na myśl, to utrzymywanie kościołów, aby ich nie przekształcili w meczety, ale to raczej marne usprawiedliwienie dla takich postaw.
W pojęciu islamistów jest islam i cała reszta, nieważne wyznanie czy jego brak.
06-08-2015 18:39 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>W pojęciu islamistów jest islam i cała reszta

Podobnie Jezus: Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie. Nazizm, stalinizm, maoizm,...Wszelkie zero-jedynkowe ideologie, dla których wielowartościowość prawdy jest czymś z "piekła" rodem.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
finerbijk (17282 punktów)
>Podobnie Jezus
Podobnie, ale inaczej. Jezus rozdziela cesarskie od boskiego, dla Mahometa polityka i religia to jedno. Dlatego islam jest bardziej niebezpieczny.
P.S. Chociaż niektórzy sądzą, że ten jezusowy rozdział wymyślił dopiero Paweł, żeby sobie nie robić koło dupy w Rzymie. Jak było, tak było.
diogenes (42753 punktów)
>Podobnie, ale inaczej. Jezus rozdziela cesarskie od boskiego,...

W praktyce rozdział ten był (i jest) rozmyty: my, z bożej łaski król...Ponadto pojawia się kwestia zależności reguły: kto nie jest ze mną... z regułą oddawania tego, co boskie bogu itd.

>dla Mahometa polityka i religia to jedno. Dlatego islam jest bardziej niebezpieczny.

Trudno powiedzieć. Islam stawia sprawę jasno, chrześcijaństwo ma problem neutralności światopoglądowej państwa: wkrótce będziemy to przerabiać.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
06-08-2015 21:58 
 Ocena 2 na 2
finerbijk (17282 punktów)
>W praktyce rozdział ten był (i jest) rozmyty: my, z bożej łaski król...Ponadto pojawia się kwestia zależności reguły: kto nie jest ze mną... z regułą oddawania tego, co boskie bogu itd.
Mówmy o praktyce. Oczywiście kościół katolicki oczekiwał zawsze od władzy świeckiej będącej wyznania katolickiego, wypełniania czy tam egzekwowania reguł religijnych i tak jest do dzisiaj. Ale...
w islamie szariat to pełny system, gdzie nie ma rozdziału życia religijnego od prawnego, który nie pozostawia żadnych wątpliwości. Reguluje wszystkie (no teraz większość może) sprawy doczesne i przyszłe w spójny sposób - albo szariat, albo łeb ścięty. Nie ma przekonywania miłością, czy nadstawiania czegokolwiek.
Inaczej mówiąc: kk grozi: nie będziesz przestrzegał reguł to zero niebia; szariat grozi nie będziesz przestrzegał reguł to łeb na glebie.
Bądźmy obiektywni
06-08-2015 22:17 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>kk grozi: nie będziesz przestrzegał reguł to zero niebia;

Te groźby nie ograniczają się tylko do religijnych kwestii. Konflikt np. z biskupem może mieć życiowe konsekwencje. Np.:

www.archiwum.naszepołoniny.pl/articles.php?id=705


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
finerbijk (17282 punktów)
>Te groźby nie ograniczają się tylko do religijnych kwestii. Konflikt np. z biskupem może mieć życiowe konsekwencje. Np.:
>www.archiwum.naszepołoniny.pl/articles.php?id=705
>
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.

Linka zerwana
07-08-2015 12:53 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Linka zerwana

Dziwne. Artykuł jest. Można się do niego dobrać wklejając cały link z Odpowiedzi. W każdym razie u mnie w ten sposób działa.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
finerbijk (17282 punktów)
>Dziwne. Artykuł jest. Można się do niego dobrać wklejając cały link z Odpowiedzi. W każdym razie u mnie w ten sposób działa.
A u mnie tak
szarley (54913 punktów)
>>W pojęciu islamistów jest islam i cała reszta
>Podobnie Jezus: Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie.
Szkoda , że nie znam Pisma na pamięć
Gdzie to jest?
06-08-2015 19:32 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Szkoda , że nie znam Pisma na pamięć
>Gdzie to jest?

W googlach.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
06-08-2015 20:17 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Szkoda , że nie znam Pisma na pamięć
>>Gdzie to jest?
>W googlach.

Myślałem że cytujesz Biblię a nie gógla

Cytat:

Odpowiedział mu Jan, mówiąc : Nauczycielu! Widzieliśmy jednego, który nie chodzi z nami, wyrzucającego czarty w imię twoje i zakazaliśmy mu.
A Jezus rzekł: Nie zakazujcie mu, albowiem nikt, co by czynił cuda w imię moje, nie będzie mógł prędko źle mówić o mnie.
Kto bowiem nie jest przeciwko wam, za wami jest.


Mk 9.37n
Podkreślenie moje

Ale ja nie jestem biblistą i jako rzekłem Pisma na pamięć nie znam, więc skoro wujkowa Biblia Twojemu góglu przeczy to może jednak podaj siglum
06-08-2015 21:13 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>Mk 9.37n

23 Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie; a kto nie zbiera ze Mną, rozprasza.
(Łukasz)

biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=326&werset=2#W2

>Ale ja nie jestem biblistą

Biblia nie jest dla biblistów.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
06-08-2015 21:23 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Ale ja nie jestem biblistą
>Biblia nie jest dla biblistów.

Tak więc są tam dwa zdania sprzeczne (niejedyne)
06-08-2015 21:43 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Tak więc są tam dwa zdania sprzeczne (niejedyne)

Nie ma sensu oceniać wszystkich tekstów pod względem nie/sprzeczności.

To, że jakieś teksty zgarniemy pod strzechę jednej okładki nie znaczy, że powstały tekst jest logicznie spójny.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Celecrin (6386 punktów)
Mylisz sie sadzac, ze katolicyzm, czy chrzescijanstwo stoi na drodze islamowi. KK popiera muzulmanow, bojac sie o swoje dobra w Ziemi Swietej (pewnei spora kasa z pielgrzymek).
Jako religia zawsze broni islam przed krytyka.
Taka jest prawda, gorzka prawda.
Anna Salman (16360 punktów)
>Jak zateizowani katolicy mogą wpłynąć na losy Europy? ...
Zwiększając liczbę zabitych. Dla muzułmanina inny wierzący jest jeszcze "do przełknięcia" - byli kiedyś na Płw. Iberyjskim, a i na terenach muzułmańskich jakoś do niedawna przechowały się te kościoły chrześcijańskie, które w sąsiedztwie krk szans by nie miały, ale ateista to kandydat do piachu.
>Czy osoby, które nie boją się piekła i sądu ostatecznego, jednocześnie wyznając katolickie zasady ...
A jakie to są katolickie zasady?
06-08-2015 18:33 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>Dla muzułmanina inny wierzący jest jeszcze "do przełknięcia" - byli kiedyś na Płw. Iberyjskim
Do czasów wypraw krzyżowych i rekonkwisty islam był bardziej tolerancyjny niż katolicyzm.
Dziś do piachu posyłają bezwzględnie byłych wyznawców, którzy nawrócili się na ateizm, lub na jakąś inną religię.
Reszta niemuzułmanów jest dla nich zwykłym bydłem, które należy równo uczyć dobrych manier
Nie wnikają też, czy Żyd jest ateistą, czy judaistą.
Christos (2696 punktów)

>Są to ludzie, którzy nie wierzą w Boga, bądź są agnostykami, jednak opowiadają się za zachowaniem kultury katolickiej (chrześcijańskiej), jako ostoi Europy wobec narastającego problemu islamizacji Europy.

Religia ma niewiele do rzeczy. Problemem jest konflikt sposobu myślenia biedoty szukającej lepszego życia, a rozlazłej w skomplikowanych zasadach dostępu do pełnej miski, uważającej się za cywilizowaną, Europie. Bo niech zgadnę, to nie idee krucjaty religijnej wypędziły afgańskich wieśniaków ze swojego kraju, a nadzieja na lepsze życie. I tu występuje zgrzyt, priorytetowe pierdoły zachodnioeuropejskich społeczeństw kontra myślenie w kategoriach zaspokojenia najprostszych potrzeb życiowych. Religia, co najwyżej podpowiada kryteria eliminacji konkurencji. Bo zarówno chrześcijanie, jak i muzułmanie znajdą w swoich świętych księgach usprawiedliwienie dla posłania w niebyt ludzi, których miejsce chce się zająć.
Dysonans myślowy imigrantów i rdzennych Europejczyków, o ile można użyć takiej metafory, przypomina zdegustowanie artysty z potraktowania jego dzieła jako przedmiotu użytkowego.


No gods, no masters...I am who I am.
finerbijk (17282 punktów)
>Religia ma niewiele do rzeczy. Problemem jest konflikt sposobu myślenia biedoty szukającej lepszego życia, a rozlazłej w skomplikowanych zasadach dostępu do pełnej miski, uważającej się za cywilizowaną, Europie.
Jest tak oczywiście, że to nie te świeżaki mają problem z religią - bo ci najpierw się rozglądają, gdzie tu na nowego smartfona zarobić, lecz ci którzy są ustawieni w Europie od dawna, często od pokoleń. To oni chcą zakazu sprzedaży alkoholu i wieprzowiny na swoim terenie, tworzenia jakichś stref szariatu.
06-08-2015 21:02 
 Ocena 1 na 1
Christos (2696 punktów)
>...lecz ci którzy są ustawieni w Europie od dawna, często od pokoleń. To oni chcą zakazu sprzedaży alkoholu i wieprzowiny na swoim terenie, tworzenia jakichś stref szariatu.

Bo człowiek może wyjść ze wsi, ale nie wieś z człowieka.


No gods, no masters...I am who I am.
06-08-2015 21:19 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>to nie idee krucjaty religijnej wypędziły afgańskich wieśniaków ze swojego kraju, a nadzieja na lepsze życie.

Jeśli tak, to warto zauważyć, że byłby to motyw nie religijny, lecz świecki. Mimo wszystko bliżej jest do Europy niż do raju z hurysami.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
06-08-2015 21:49 
 Ocena 1 na 1
Christos (2696 punktów)

>Jeśli tak, to warto zauważyć, że byłby to motyw nie religijny, lecz świecki.

Bo tak właśnie jest. Przede wszystkim chcą żyć. Posługując się analogią - nasi nawiedzeni katoliccy mistycy, jak i muzułmańscy ortodoksi to nie są ludzie, którym doskwiera bieda. Mają dość władzy i pieniędzy aby próbować porządkować społeczeństwa pod kątem własnego interesu. Religia jest tylko narzędziem pomocnym w wymuszaniu posłuszeństwa. Kk ma to za sobą, wojujący islam podrzyna gardła z okrzykiem Allah akbar. Niech więc maluczcy sądzą, że taka jest jego wola.

No gods, no masters...I am who I am.
dzentelmen (2000 punktów)
>Bo niech zgadnę, to nie idee krucjaty religijnej wypędziły afgańskich wieśniaków ze swojego kraju, a nadzieja na lepsze życie...

Jeśli poruszamy kwestie w ujęciu globalnym,to myślmy globalnie,i starajmy się w ocenie dążyć do obiektywności.
Nie sądzi Pan chyba,że Afgańscy wieśniacy,cz Irakijczycy bądź Syryjczycy,wyruszają sobie po lepsze życie z własnej woli,bo im w misce zabrakło ?

"historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae "
06-08-2015 22:10 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>starajmy się w ocenie dążyć do obiektywności.

Karkołomna sprawa. Trzeba wcześniej podać obiektywne kryteria takich ocen (np. klasyczny kanon piękna jako pewnego rodzaju proporcje), ale sam wybór tych kryteriów okazuje się być subiektywnym, jednym z wielu.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Christos (2696 punktów)

>Nie sądzi Pan chyba,że Afgańscy wieśniacy,cz Irakijczycy bądź Syryjczycy,wyruszają sobie po lepsze życie z własnej woli,bo im w misce zabrakło ?

Między innymi dlatego. A jeśli nie zabrakło, to przewidując bieg wypadków zabraknie.
Niestety, USA w swojej arogancji nie przewidziały, że rozjeżdżając czołgami stary porządek w Afganistanie i Iraku doprowadzą tam do wojny domowej. Demokracja przywieziona w teczce nie sprawdzi się tam, gdzie ludzie nigdy nie rządzili się sami. Ta tradycja musi wyewoluować, szanowanie poglądów innych niż swoje własne powinno funkcjonować na zasadzie odruchu bezwarunkowego, nie zaś być wymuszone lufą kałasznikowa.
Tak bliżej nas i dla porównania, niech Pan sobie przypomni okoliczności, w jakich dochodził do władzy Borys Jelcyn. A Rosjanie w swojej historii zawsze rządzeni byli knutem.

No gods, no masters...I am who I am.
dzentelmen (2000 punktów)
>Niestety, USA w swojej arogancji nie przewidziały, że rozjeżdżając czołgami stary porządek w Afganistanie i Iraku doprowadzą tam do wojny domowej.

I tu mam olbrzymie wątpliwości,które niemal graniczą z pewnością,że w przypadku interwencji militarnych,kraje takie jak USA czy Rosja,doskonale zdają sobie sprawę z konsekwencji.Należy bowiem założyć,że te konsekwencje to wpisane są w drogę do celu,a czy jest nim...

>...Demokracja przywieziona w teczce.
W to też mocno wątpię.


"historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae "
Christos (2696 punktów)

>I tu mam olbrzymie wątpliwości,które niemal graniczą z pewnością,że w przypadku interwencji militarnych,kraje takie jak USA czy Rosja,doskonale zdają sobie sprawę z konsekwencji.

Pozbycie się dyktatora, który terrorem, ale jednak zapewniał stabilność państwa, uwolniły tylko niesnaski klanowo-plemienne albo religijne. Ci ludzie nienawidzili się zbyt długo, aby pokładać nadzieje, że większość będzie wolała przyłączyć się do zwycięskiej armii, bo przecież Amerykanie wsparli lokalne grupy interesów im odpowiadające. Raczej niektórzy wolą zginąć pod jej butami. Interwencja militarna zawsze niesie ze sobą ryzyko niepowodzenia, w tym przypadku wojnę domową prowadzoną przez niedobitki wroga. Sami zaś Amerykanie niewiele na niepełnym sukcesie akcji zbrojnej stracili. W końcu, uchodźcy ze stref wojny domowej to nie ich, a Europejczyków problem.

>W to też mocno wątpię.

Demokracja jako idea dla wytłumaczenia wysłania wojska na drugi koniec świata? Przy okazji wypada zareklamować się szlachetnymi celami, ale podstawowym jest kontrola nad regionem. Demokracja miała być narzędziem, które niestety nie przystawało do obrabianego materiału.

No gods, no masters...I am who I am.
dzentelmen (2000 punktów)
>Interwencja militarna zawsze niesie ze sobą ryzyko niepowodzenia...

Błędem jest twierdzić inaczej.
Ale ja nie o tym.
Myślę że możemy się zgodzić,co do tego iż "demokracja" okazała się >>>"narzędziem,które nie przystawało do obrabianego materiału"<<<.Amerykańskie interwencje w Iraku,zarówno ta za Busha seniora jak i Jr.,były można powiedzieć "uzasadnialne",w kontekście politycznym,geopolitycznym czy ekonomicznym,a beneficjentami byli nie tylko "sojusznicy" Waszyngtonu.

Jednak mnie,zastanawia i nurtuje kilka wątpliwości.Jedną z nich jest to,że jeżeli,jak słusznie zauważyłeś >>>"...ale podstawowym -( celem)-jest kontrola nad regionem"<<< to czy by ją -(kontrolę nad regionem)- osiągnąć,potrzeba było sięgać po tak radykalne środki,jak destabilizacja w zasadzie większości społeczeństw,i Państw"bliskiego wschodu" i Afryki Północnej ?.
Oczywiście,można dyskutować z tym,czy rozmiar i skala jest globalna czy lokalna,ale wystarczy spojrzeć na ceny ropy i wszystko co z tym związane.
Kontrola nad regionem,to pojęcie bardzo ogólne,ale prawdziwe.W mojej bowiem opinii,ropa czy gaz,nie są tu najwyższym czynnikiem motywującym,co do decyzji geopolitycznych,ale oczywiście można się spierać.


"historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae "


Frank Holman (5897 punktów)
>Jak zateizowani katolicy mogą wpłynąć na losy Europy? Czy osoby, które nie boją się piekła i sądu
>ostatecznego, jednocześnie wyznając katolickie zasady mogą w przyszłości dokonać czegoś co zapisze
>się w kartach historii? Widoczna jest bowiem dziwna zależność pomiędzy przyrostem liczby takich
>osób, a niechęcią do muzułmanów.
Gdyby "tylko" (a de facto -aż) powstrzymali pochód fanatycznych islamistów, będzie "im (a de facto -nam) się należały ogromne pomniki "po wsze czasy".

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365