>
Kobieca przyjemność erotyczna...Ale pamiętajmy, że wszelkie zasady KK bywają zakłamane...
Zasadniczo, ma to raz zły wymiar innym razem dobry i przyjemny
Zasadnym jest spostrzeżenie, że polscy katolicy są jak polscy komuniści. Inny kolor na wierzch i na pokaz, inny wewnątrz dla własnego komfortu psychicznego.
Mam dojrzałą (45l.) koleżankę z harcerstwa, która co roku chodzi na pielgrzymki.
I co roku znajduje tam nowego partnera,którego bardzo wychwala pod względem atrakcyjności jako estetycznego dodatku do własnych orgazmów.
Zaintrygowana moim "nieprecyzyjnym" pytaniami, jako poradnik w kwestiach kobiecych,podarowała mi nawet, poradnik "Rozkosze seksu lesbijskiego" -Felice Newman, isbn 978-83-7554-360-5 wyd.Czarna Owca
Zasięgnąłem u niej opinii w.w. temacie i takie wysnułem wnioski.
Przygodny seks bywa boski tylko w sprzyjających okolicznościach.
1.bogate doświadczenie seksualne i wypraktykowana wiedza teoretyczna,obu stron tej miłej relacji,
2.cudza wyposzczona dojrzała żona lub mąż(np.z wielodzietnej bogobojnej rodziny,6-cioro dzieci na 6 stosunków,racze j bez orgazmów),w jej okresie dni płodnych,
3.zagraniczna wyprawa,wśród młodych wyzwolonych seksualnie ciemnolicych mężczyzn z rozbudzonej erotycznie łacińskiej strefy okołozwrotnikowej,
4.chemiczne wyzwolenie z przesądów na temat tzw. "życia w czystości" środkami odurzającymi,(z winem i kadzidłem włącznie),
Tymczasem do trwałego szczęścia w miłości dwóch osób,z reguły potrzeba wiedzy teoretycznej oraz systematycznej, regularnej praktyki seksualnej,bez strachu przed nie chcianą ciążą i szkodliwymi przesądami wiadomej opcji wyznaniowej.
W praktyce,współczesnej cywilizacji,nie zależne Kobiety z ponętną nutą męskiej osobowości często lecą na zniewieściałych czy wręcz homoseksualnych pięknisiów i wszyscy mogą być szczęśliwi seksualnie ze wszystkimi. Księża nadziani (tj.z zasobnym portfelem) mile widziani.
Kobiety i mężczyźni zmienni są.
Z wiekiem poziom hormonów seksualnych spada i mężczyźni stają się na starość bardziej kobiecy a np.kobiety po 40-stce,mężnieją,usamodzielnia ją się,nabierają ochoty na seks wyzwolony,poligamiczny.
Tą wiedzą,nawet Jezus porywał tłumy,przy okazji typowego dla sekciarzy,straszenia nadejściem bliskiego końca ówczesnego świata. To dla tego jego wyzwoloną religię,zinterpretowaną jako skutek miłości boga do nieletniej, przez homoseksualnych filozofów ze zniewolonej przez Rzym Grecji,zaimplementowali zniewieściali władcy i notable cesarstwa rzymskiego.Po czym,przerobili zręcznie na zakłamaną ideologię propagandy słuszności totalitarnej władzy serwowaną niewolnikom i wyzyskiwanej biedocie jako znieczulające cierpienia psychologiczne opium(morfina) dla ludu.
Więcej czytaj;
Robin Baker - "Wojny plemników". w.Rebis
www.racjonalista.pl/forum.php/s,248017#w248638
bóg jest oszustwem