Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy dojdzie do wojny religijnej w Polsce?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
12-05-2019 15:40Jan Rylew (3965 punktów)Czy dojdzie do wojny religijnej w Polsce?
Ocena 1 na 1
Widoczne zainspirowany ostatnimi wydarzeniami w Polsce dot. Kościoła katolickiego i jego wrogów publicysta Jacek Żakowski napisał niezły i ciekawy tekst na ten temat, a na stronach Do Rzeczy ukazała się jego recenzja.
Żakowski prezentuje pogląd, że popierany przez rząd PIS Kościół zaczyna rozwijać opresyjną działalność
"Teraz to wszystko pękło. Zderzony z falą zachodnich wpływów polski katolicyzm doktrynalnie się zradykalizował. Oparcie w państwie, które daje mu PiS, sprawiło, że aktywność kościoła stała się bardziej opresyjna, niż kiedykolwiek wcześniej.”/- pisze publicysta.
Opresyjność to dość mocne słowo, wprawdzie ja mogę tego nie dostrzegać, bo i nie mam okazji odczuwać, ale wydaje mi się, że do opresyjności jeszcze dość daleko. Może ktoś mnie oświeci, z góry dziękuję.
Z mojego doświadczenia wynika, że KK w Polsce ma skłonność do rozszerzania strefy wpływów, ale do państwa wyznaniowego, którym straszy J. Żakowski z pewnością nie dojdzie. Społeczeństwo na to nie pójdzie.
Sam autor pisze:
„Po pierwsze łatwo zauważyć, że w Polsce silniejsza jest więź religijna (poczucie przynależności do wspólnoty kościelno-narodowej), niż wiara religijna (czyli osobista relacja z Bogiem oparta na zasadach ustalonych przez Kościół). Na przykład dużo więcej osób chodzi do kościoła, niż wierzy w to, czego Kościół uczy - choćby o zmartwychwstaniu lub miłości bliźniego.(...)”
Kościół w Polsce wobec postępującej w Europie sekularyzacji znajduje się na pozycjach obronnych. Widać raczej wysiłki antyklerykalnych i antyreligijnych aktywistów (vide ostatnia agitka antykościelna na UW) żeby podważyć dość mocną pozycję KK. Ten ostatni zachowuje jednak stiocki spokój opędzając się od ataków z godnością.
Co do meritum, istotne jest czy pozycja KK w Polsce jest zbyt mocna. Wydaje mi się, że jest ona tak mocna jak poparcie społeczne.
Żeby to zmienić trzeba to poparcie osłabić, ale tutaj jest problem, bo jak na razie nie widać dobrego pomysłu żeby to zrobić.
opinie.wp.(*)wojna-opinia-6379501911976065a
dorzeczy.p(*)uchnie-tym-lepiej-dla-nas.html
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

Tematyka kościelna aktualnie jest dość nośna, bo mamy maj - sezon na pierwsze komunie. Dlatego ludzie trochę się interesują tymi kościelnymi sprawami, które na co dzień zwisają im kompletnie. Dziennikarski plankton daje się temu ponieść, bo taką mają pracę. Poza sezonem komunijnym znowu będzie w sprawach kościelnych medialny marazm, obojętność i święty spokój. Tak to działa. Nie ma czym się podniecać.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
12-05-2019 21:47 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)papież nie plankton
>Tematyka kościelna aktualnie jest dość nośna, bo mamy maj - sezon na pierwsze komunie. Dlatego ludzie trochę się interesują tymi kościelnymi sprawami, które na co dzień zwisają im kompletnie. Dziennikarski plankton daje się temu ponieść, bo taką mają pracę. Poza sezonem komunijnym znowu będzie w sprawach kościelnych medialny marazm, obojętność i święty spokój. Tak to działa. Nie ma czym się podniecać.


Rzecz sprowadza się nie tylko do tego co robią czy myślą ludzie na temat jak wyżej. W chwili obecnej mamy dosyć curiozalną sytuację w której działania i wypowiedzi papieża i kręgu reformatorów z jego otoczenia, mają charakter - najpewniej niezamierzony ale jednak - oczywiscie konfrontacyjny względem polskiej hierarchii kościelnej i pewnej części laikatu. Bo jeżeli papież wzywa do buntu młodych albo nazywa klerykalizm perwersją - to nie ulega przecież wątpliwości co sądzi o tym - co szpiku kości klerykalny polski kościół.
13-05-2019 08:00 
 Ocena 2 na 2
Jan Rylew (3965 punktów)Odp: Czy dojdzie do wojny religijnej w Polsce?
>Tematyka kościelna aktualnie jest dość nośna, bo mamy maj - sezon na pierwsze komunie. Dlatego ludzie trochę się interesują tymi kościelnymi sprawami, które na co dzień zwisają im kompletnie.
Myślę, że ludzie się interesują tematyką kościelną także dlatego, że od czasu do czasu podnosi się medialna wrzawa, inspirowana wypowiedziami polityków zwłaszcza w gorącym okresie wyborczym. Kościół wtedy staje się tematem politycznym.
Przewagę medialną widać po stronie dziennikarzy reprezentujących nowoczesność (to słowo jest najczęściej używanym słowem w tekście J.Żakowskiego) w stosunkach między Kościołem a państwem.
Wydaje mi się, że ten temat będzie dość intensywnie eksploatowany w tym roku, a po wyborach przyschnie.
13-05-2019 14:35 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)na jak długo przyschnie?
>Wydaje mi się, że ten temat będzie dość intensywnie eksploatowany w tym roku, a po wyborach >przyschnie.

Problem jednakże istnieje - i jest to problem fundamentalny (bez względu na to jak jest dyskontowany politycznie przez tych czy innych) - o czym świadczy ogromne poruszenie jakie zaistniało po emisji filmu "Tylko nikomu nie mów".

"Ci, którzy mówią o ataku na kościół są tymi, którzy rzucają mu kłody pod nogi. Oni są umaczani w swoje historie zła i grzechu - mówił w kościele św. Barbary w Krakowie ksiądz Jacek Prusak. W kazaniu poświęconym pedofilii w polskim Kościele odnosił się do filmu dokumentalnego braci Sekielskich "Tylko nie mów nikomu", w którym znalazły się m.in. wyznania poszkodowanych, którzy stanęli oko w oko ze swoimi oprawcami.
Ksiądz Prusak krytykował Kościół za klerykalizm, a także zwrócił uwagę na problem mentalności "naszego katolicyzmu kulturowego, która nas uśpiła". - Kościół oparty jest na Jezusie, a nie na księżach - podsumował ksiądz Prusak. Zaapelował też do wiernych, żeby wywarli na kościelne władze presję celem ujawnienia i rozliczenia przestępstw pedofilskich popełnianych przez duchownych. - Księża krzywdzą wasze dzieci, nie swoje. Nie ma na to i nie może być zgody - podkreślił."

krakow.one(*)sciol-rzucaja-mu-klody/dyl40ly
Jan Rylew (3965 punktów)Odp: na jak długo przyschnie?
>>Wydaje mi się, że ten temat będzie dość intensywnie eksploatowany w tym roku, a po wyborach >przyschnie.
>Problem jednakże istnieje - i jest to problem fundamentalny (bez względu na to jak jest dyskontowany politycznie przez tych czy innych) - o czym świadczy ogromne poruszenie jakie zaistniało po emisji filmu "Tylko nikomu nie mów".
Problem jest znany od wielu lat i bez filmów.

>Ksiądz Prusak krytykował Kościół za klerykalizm,
Klerykalizm nie jest problemem w Polsce a raczej postawa części duchownych. Prawdę mówiąc nawet nie wiemy dobrze jak duża część.

>Kościół oparty jest na Jezusie, a nie na księżach - podsumował ksiądz Prusak.
To dobry sposób obrony Kościoła, ale KK to nie tylko Pismo NT, duchowni także utożsamiani są z Kościołem, otrzymują święcenia kapłańskie to zobowiązuje.

>Zaapelował też do wiernych, żeby wywarli na kościelne władze presję celem ujawnienia i rozliczenia przestępstw pedofilskich popełnianych przez duchownych. - Księża krzywdzą wasze dzieci, nie swoje. Nie ma na to i nie może być zgody - podkreślił."
Takich głosów było już wiele, ale żaden nie zrobił wyłomu w Kościele.
Kościół powinien się zreformować, ale nie bardzo jest do tego zdolny. Retoryka nawet najbardziej ostra nie skutkuje. Czy to nie celibat stymuluje takie zachowania duchownych? Poza tym wymiar sprawiedliwości w KK zdaje się być "w proszku".
14-05-2019 08:20 
 Ocena 4 na 4
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>Wydaje mi się, że ten temat będzie dość intensywnie eksploatowany w tym roku, a po wyborach >przyschnie.
>>Problem jednakże istnieje - i jest to problem fundamentalny (bez względu na to jak jest dyskontowany politycznie przez tych czy innych) - o czym świadczy ogromne poruszenie jakie zaistniało po emisji filmu "Tylko nikomu nie mów".
>Problem jest znany od wielu lat i bez filmów.
To zależy w jakich środowiskach, ja mieszkam na kaszubskiej wsi, od niedzieli ludzie mają miny, jakby piorunem dostali...,
a filmów będzie więcej i miejmy nadzieję, że temat nie przyschnie
"Bracia Sekielscy zapowiadają drugą część "Tylko nie mów nikomu". "Zgłosiło się do nas wiele ofiar""
wiadomosci(*)OKYruSUWQkO6miMPlViQMeQo-ssLn0
Ciekawe, czy służby już zabezpieczyły laptopy i komputery na plebaniach i w kuriach...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
14-05-2019 09:32 
 Ocena 1 na 1
Jan Rylew (3965 punktów)
>>Problem jest znany od wielu lat i bez filmów.
>To zależy w jakich środowiskach, ja mieszkam na kaszubskiej wsi, od niedzieli ludzie mają miny, jakby piorunem dostali..., a filmów będzie więcej i miejmy nadzieję, że temat nie przyschnie
Myślisz, że mieszkańcy wsi oglądali film Sekielskich? A może ksiądz na kazaniu poskarżył się jaki to atak na Kościół ma teraz miejsce ze strony jego wrogów?

>"Bracia Sekielscy zapowiadają drugą część "Tylko nie mów nikomu". "Zgłosiło się do nas wiele ofiar""
Muszę przyznać, że Bracia Sekielscy robią dobrą robotę i być może ta wojna religijna (miejmy nadzieję, że bezkrwawa) będzie jednak miała miejsce, a jej skutkiem będzie Kościół zreformowany.
Słabą stroną tego ruchu jest brak danych o skali zjawiska, a mocną to, że uwidocznia się przypadki ewidentne, gdzie skazanych nie odsunięto skutecznie od dzieci i to że ze strony KK nie widać działań do poprawy.
15-05-2019 08:28 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Myślisz, że mieszkańcy wsi oglądali film Sekielskich?
Część mieszkańców ma internet, a w takich małych społecznościach wieści szybko się rozchodzą.

Prawda i Solidarność... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
03-06-2019 15:36 
 Ocena 1 na 1
schlawiner (400 punktów)
>" Kościół oparty jest na Jezusie, a nie na księżach - podsumował ksiądz Prusak. Zaapelował też do wiernych, żeby wywarli na kościelne władze presję celem ujawnienia i rozliczenia przestępstw pedofilskich popełnianych przez duchownych. - Księża krzywdzą wasze dzieci, nie swoje."
>
Przepraszam, ten pan ksiądz to dobry czy zły Żyd?
Nb. pełna zgoda, księża powinni krzywdzić własne dzieci! "Lexikon der Mathematik" wyd. VEB, podaje
przy blisko 20% wybitnych matematyków, że byli dziećmi protestanckich duchownych, circa tyle co dzieci kupców (protestanci są oszczędni, więc studia teologiczne to u nich nie kabaret, a do kupczenia studiów nie potrzeba).
-jad- (18783 punktów)Odp: Czy dojdzie do wojny religijnej w Polsce?

>Po pierwsze łatwo zauważyć, że w Polsce silniejsza jest więź religijna (poczucie
>przynależności do wspólnoty kościelno-narodowej), niż wiara religijna (czyli osobista relacja z
>Bogiem oparta na zasadach ustalonych przez Kościół).

Do wczoraj bym się zgodził. Ale akurat wtedy byłem na komunii i słyszałem wiele razy jak rodzice powtarzali dzieciom, że dziś jest najważniejszy dzień w ich życiu. Utkwiła w mojej pamięci jedna z matek, która powiedziała, że najważniejszy, bo będą mogły wpuszczać Jezusa do serduszek. Znam ją osobiście, całkiem miła i wesoła babka- dyrektorka przedszkola. Na pewno nie wygląda na fanatyka.

I tak sobie myślę teraz, że skoro ktoś nie chodzi do kościoła, to po prostu zapomina co to jest i jak ludzie się tam zachowują. Przynajmniej wczoraj widziałem tam mocne zaangażowanie u wielu gości.

lp.2o@1daj
Jan Rylew (3965 punktów)
>>Po pierwsze łatwo zauważyć, że w Polsce silniejsza jest więź religijna (poczucie
>>przynależności do wspólnoty kościelno-narodowej), niż wiara religijna (czyli osobista relacja z
>>Bogiem oparta na zasadach ustalonych przez Kościół).
>Do wczoraj bym się zgodził. Ale akurat wtedy byłem na komunii i słyszałem wiele razy jak rodzice powtarzali dzieciom, że dziś jest najważniejszy dzień w ich życiu. Utkwiła w mojej pamięci jedna z matek, która powiedziała, że najważniejszy, bo będą mogły wpuszczać Jezusa do serduszek. Znam ją osobiście, całkiem miła i wesoła babka- dyrektorka przedszkola. Na pewno nie wygląda na fanatyka.
No ale to chyba nie przeczy tamtej tezie. Tak działają memy, tak mówiła jej mamusia kiedy ona była w tej sytuacji. Prawdą jest, że niezwykle trudno ustalić jakość wiary ludzi których bliżej nie znamy, musimy zdać się na intuicję.

>I tak sobie myślę teraz, że skoro ktoś nie chodzi do kościoła, to po prostu zapomina co to jest i jak ludzie się tam zachowują. Przynajmniej wczoraj widziałem tam mocne zaangażowanie u wielu gości.
To że wiele osób przystępuje do komunii św. może być także tradycyjnym gestem rytualnym wynikającym z przynależności do bliskiej zbiorowości, wspólnoty narodowo katolickiej. To samo dotyczy posyłania dzieci na lekcje religii i dalsze praktyki.
-jad- (18783 punktów)

>To że wiele osób przystępuje do komunii św. może być także tradycyjnym gestem rytualnym wynikającym z przynależności do bliskiej zbiorowości, wspólnoty narodowo katolickiej. To samo dotyczy posyłania dzieci na lekcje religii i dalsze praktyki.

Być może. Bywałem w kościele już wcześniej ale jakoś tak dopiero wczoraj pomyślałem sobie, że żeby chcieć uczestniczyć w mszy, to jednak chyba trzeba prawdziwie w to wierzyć.


lp.2o@1daj
14-05-2019 08:53 
 Ocena 1 na 1
Jan Rylew (3965 punktów)
>>To że wiele osób przystępuje do komunii św. może być także tradycyjnym gestem rytualnym wynikającym z przynależności do bliskiej zbiorowości, wspólnoty narodowo katolickiej. To samo dotyczy posyłania dzieci na lekcje religii i dalsze praktyki.
>Być może. Bywałem w kościele już wcześniej ale jakoś tak dopiero wczoraj pomyślałem sobie, że żeby chcieć uczestniczyć w mszy, to jednak chyba trzeba prawdziwie w to wierzyć.
No tak, jeśli się prawdziwie wierzy, to można prawdziwie uczestniczyć w mszy, ale nie zawsze jest to możliwe.
Życie pokazuje, że sporo osób uczestniczy w mszach i uroczystościach kościelnych z przyczyn pozareligijnych. Przychodzą małżonkowie z których jedno nie wierzy, ale chce dotrzymać towarzystwa drugiemu. Przychodzą ludzie którzy nie bardzo wierzą, ale chcą zachować tradycję w której się wychowali, spotkać osoby, które znają. Przychodzą agnostycy, panteiści, poszukujący Miłości i nawet tacy dla których kościół jest świątynią dumania.
Poza tym istnieje pewna delikatna presja społeczna przynależności do grupy narodowo religijnej.
Dlatego moja intuicja i doświadczenie podpowiada mi w tej kwestii zdanie podobne do zdania J.Żakowskiego z którym nie zawsze się zgadzam.
Przynależność do wiary KK deklaruje ponad 90% ludności w Polsce, jaki odsetek z nich należy do prawdziwie wierzących trudno powiedzieć.
Nawet już dość często używane określenie "prawdziwie wierzący" daje asumpt do myślenia, że istnieje jakaś większość wierzących inaczej.
Prawdziwa wiara to dar natury, losu. Moja mama miała ten dar aż do śmierci, mimo że KK potraktował ją w pewnym momencie jako ciało obce.
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>> Wydaje mi się, że jest ona tak mocna jak poparcie społeczne. <<

Jakąś naciąganą miarą tego poparcia jest podawana przez polski kościół statystyka tzw. dominicantes, czyli pojawiających się na mszy w określoną i wcześniej zapowiedzianą niedzielę.
Ostatnie dane to 38.3% "zobowiązanych", czyli nie bardzo wiadomo ilu.
Jeśli przyjąć, że 92% Polaków zaliczanych jest do tego stada baranów, a dodatkowo 18% z nich nie ma obowiązku chodzenia na mszę ze względu na swój wiek, czyli małe dzieci i rachityczne staruszki, to te 38.3% trzeba liczyć z 75.4% populacji, co daje 28.9%. Trochę więcej niż 1/4. Ale gdy przyjąć, że np. babcia zabiera ze sobą swojego wnuczka, to może wyjść mniej niż 1/4.
I takie pewnie jest to poparcie społeczne. Pamiętając że siła bojowa tych popierających KrK jest równie imponująca jak siła bojowa polskiego wojska, to wynik tej wojny jest raczej przesądzony.
13-05-2019 20:13 
 Ocena 1 na 1
Jan Rylew (3965 punktów)
>>> Wydaje mi się, że jest ona tak mocna jak poparcie społeczne. <<
>Jakąś naciąganą miarą tego poparcia jest podawana przez polski kościół statystyka tzw. dominicantes, czyli pojawiających się na mszy w określoną i wcześniej zapowiedzianą niedzielę.
>Ostatnie dane to 38.3% "zobowiązanych", czyli nie bardzo wiadomo ilu.
Po co filozofować kiedy są badania CBOS.

"Autorzy badania zapytali Polaków także o ocenę działalności Kościoła rzymskokatolickiego. Z sondażu wynika, że jego działalność pozytywnie ocenia 54 proc. Polaków (od września 2017 roku spadek o 7 punktów procentowych), a negatywnie - jedna trzecia (32 proc., co oznacza wzrost o 3 punkty). Dla porównania: w 2011 r. działalność Kościoła pozytywnie oceniało 62 proc. ankietowanych, a negatywną ocenę wystawiło mu 26 proc. respondentów. Od tego czasu liczba ankietowanych oceniających działalność Kościoła pozytywnie systematycznie spadała - do 55 proc. w 2016 r. W drugiej połowie roku 2017 opinie o Kościele uległy poprawie. W przeprowadzonym wówczas badaniu pozytywnie oceniło go 61 proc., a negatywnie - 29 proc. ankietowanych. W marcu opinie wróciły do wcześniejszego stanu."
www.wnp.pl(*)sciola-katolickiego,30193.html
Swój związek z KK poprzez wiarę religijną deklaruje jeszcze więcej Polaków.
14-05-2019 16:43 
 Ocena 2 na 2
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>Swój związek z KK poprzez wiarę religijną deklaruje jeszcze więcej Polaków.<<

Deklarować to sobie mogą, ale jeśli polski "epidiaskopat" podaje że na zapowiedzianym zawczasu rachowaniu trzody pojawiła się mniej więcej 1/3 owieczek, to widać, co warte są te deklaracje.
Pamiętajmy też, że ten spęd obrachunkowy specjalnie organizowany jest na jesieni, kiedy już owce i barany wróciły z wakacji, kiedy już pogoda nie pozwala na grylowanie z piwem i kiełbachą, a jeszcze nie jest na tyle paskudna, że mogła by zniechęcić do wyprawy do kościoła. W efekcie, można przyjąć, że jest to najlepszy możliwy wynik, pomijając oczywiście frekwencje w wielkie święta.
14-07-2019 12:27 
 Ocena 1 na 1
niedowiarek (2 punktów)
>www.wnp.pl(*)sciola-katolickiego,30193.html
>Swój związek z KK poprzez wiarę religijną deklaruje jeszcze więcej Polaków.
>
Dowodzi to jedynie skuteczności działania oszustów, którzy w 100% oszukują ludzi.
14-05-2019 17:39 
 Ocena 1 na 1
Jacholek (5699 punktów)
>>> Wydaje mi się, że jest ona tak mocna jak poparcie społeczne. <<
Ciekawe jak te statystki będą wyglądać gdy do końca się rozleje afera pedofilii w polskim kościele. kultura.on(*)h-smarzowski-komentuje/5twq046
14-05-2019 20:35 
 Ocena 2 na 2
Jan Rylew (3965 punktów)
>>>Wydaje mi się, że jest ona tak mocna jak poparcie społeczne. <<
>Ciekawe jak te statystki będą wyglądać gdy do końca się rozleje afera pedofilii w polskim kościele.kultura.on(*)h-smarzowski-komentuje/5twq046
Ta afera ciągle trwa, teraz tylko przybyło armat. Pewnie poziom ocen pozytywnych spadnie, ale po jakimś czasie może znów wzrosnąć. Wysoką intensywność medialnego ostrzału trudno utrzymać, a ludzie po czasie będą mniej zbulwersowani.
Ciekawe również jak wypadłby wynik referendum lub choćby sondaż na temat zmiany regulacji stosunków państwo - KK.
Starog-Chrystus-Howgh (359 punktów)

Czy dojdzie do wojny religijnej?
Mam nadzieję, że dojdzie ... kiedyś to religijne ogłupianie musi mieć finał.
.
Cieślański (994 punktów)
Do wojny religijnej nie dojdzie... nie tylko dla tego, że chwilowo rządzą nami politykierskie niedojdy.
Afery lustracyjne wskazują,że większość kluczowych i ekstremistycznych prowodyrów w K.K. i wśród polityków w Polsce jest pod kontrolą służb państwowych.

Drogą do ateizacji społeczeństwa jest podniesienie dobrobytu i warunków życia dającej poczucie bezpieczeństwa egzystencji ogółu społeczeństwa a nie tylko cząstki uprzywilejowanych elit finansowych.
Gdyby to dzisiejsza opozycja zmniejszyła poczucie biedy i wykluczenia mas Polaków prezentując im 500+ zamiast udawać przez 8 lat,że wprowadza ustawę przeciwko wyłudzeniom VAT rządzili by nadal.

Inna sprawa,że kadencyjność a w rzeczy samej realne odcięcie świń od koryta co 4 lata przeciwdziała utrwalaniu korupcyjnych zdegenerowanych układów władzy wszelakiej.

Dzieci beneficjentów socjalizmu,którzy obalili socjalizm aby im było jeszcze lepiej, mają tak dobrze,że zamiast iść na wybory, wybierają wyjazd na Łykend itd. A potem płaczą na pokaz jak im żal,że PiS rządzi i rozdaje to co zabrał złodziejom VAT. No,sorry,lemury ruszcie pupy w niedzielę skoro chcecie mieć przyjaźniejszy i liberalny świat.

Red. Żakowskiego w porannym Tok-FM zawsze odbierałem jako intelektualistę, który w argumentacji nie schodzi poniżej pewnego poziomu np. dwa piętra nad prostacką, PeeReLowską retoryką sekretarza POP PZPR M.Wolskiego, typu "W tyle wizji".
Ale od roku obserwuję, że chyba obawa, iż inteligenckie wywody nie wpłyną na elektorat 500+ sprowadziła go do parteru jeśli nie na półpiętro piwnicy w bukiecie wywodów anty-PiS.

Dobrobyt przychodzi z rozwoju gospodarczego a ten aby trwać wymusza na rządzących szerzenie takich przymiotów obywateli jak; wiedza,wykształcenie,świadomość,sprawiedliwość,efektywna ochrona zdrowia,wszelkie udogodnienia życia które likwidują lęki,obawy,poczucie bezradności zwykłych obywateli wobec licznych ponadczasowych wyzwań przyszłości.
W tym również zapobieganie niedemokratycznym i oligarchicznym tendencjom kapitału światowego do formowania nastrojów społecznych np.przez media,propagandę partyjną, reklamę konsumencką itp. współczesne manipulacyjne programy oddziaływania pobudzające emocjonalne zachowania społeczne.
Współczesne demokracje zachodnie EU, pustoszenie kościołów uzyskały tym sposobem pomimo ciągłego odwoływania się polityków do religii, zupełnie niechcący.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,2500
mancziz (1830 punktów)
Nie wiem co i jak tam teraz w Kościele bo kontaktu nie mam i niespecjalnie mnie to interesuje. Natomiast jak dla mnie Żakowski to jeden z czołowych dziennikarzy-histeryków-antypisowców, więc może tylko tak bije pianę jak zwykle. Nie żeby PiS był OK, ale wszystko ma swoje granice, szczególnie w tym zawodzie w kontekście przekazywania informacji i opinii.
try. nkiewicZ (-1 punktów)
(zablokowany)
nie wierzę że do wojen dochodzi w sposób ideologiczny. raczej chodzi o pieniądze.
finerbijk (17282 punktów)
>Żakowski prezentuje pogląd, że popierany przez rząd PIS Kościół zaczyna rozwijać opresyjną
>działalność "Teraz to wszystko pękło. Zderzony z falą zachodnich wpływów polski katolicyzm >doktrynalnie się zradykalizował.
To nie kościół jako hierarchia rozwija 'opresyjną działalność', ta jest raczej miękka i podzielona. Radykalizują się środowiska, które są jakoś związane z kościołem, a jednocześnie czują, że ich styl życia (jak szumnie mówią Amerykanie) jest zagrożony przez coraz bardziej dryfujący w stronę jakiejś mieszanki marksistowsko-faszystowskiej Zachód, gdzie jawnie już narzuca się jedynie słuszne myślenie, cenzura jest na porządku dziennym, kaganiec prawomyślności jest coraz ciaśniejszy.

Liberalizm (ten prawdziwy) rozcieńcza religijność, natomiast wściekłe ataki na kościół odbierane przez wielu za ataki na ich wolności oraz pogarda dla myślących inaczej powodują, że kościół zaczyna być postrzegany jako alternatywa do siłą narzucanego z każdej strony światopoglądu. Zupełnie jak kiedyś za komuny.
11-06-2019 16:04 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Żakowski prezentuje pogląd, że popierany przez rząd PIS Kościół zaczyna rozwijać opresyjną
>>działalność "Teraz to wszystko pękło. Zderzony z falą zachodnich wpływów polski katolicyzm >doktrynalnie się zradykalizował.

"Kościół", to takie magiczne słowo. Zależy kto go używa, bo może oznaczać jako aktywną, skomercjalizowaną instytucję, jak i wspólnotę religijną.

>To nie kościół jako hierarchia rozwija 'opresyjną działalność', ta jest raczej miękka i podzielona.

Urzędnicy kościoła zawsze byli skłonni do kompromisu. Celem samym w sobie nie była wiara, lecz jego byt w jak najlepszych warunkach. Z tego też powodu szedł "na układy" nawet z zaborcami, co znamy z polskiej historii.

>Radykalizują się środowiska, które są jakoś związane z kościołem, a jednocześnie czują, że ich styl życia (jak szumnie mówią Amerykanie) jest zagrożony przez coraz bardziej dryfujący w stronę jakiejś mieszanki marksistowsko-faszystowskiej Zachód, gdzie jawnie już narzuca się jedynie słuszne myślenie, cenzura jest na porządku dziennym, kaganiec prawomyślności jest coraz ciaśniejszy.

Ależ kościół jako wspólnota robi, a przynajmniej wykorzystuje jak może, to samo.
Więc i uprawia swoją politykę i z ambony i w środowiskach, które opanował za przyzwoleniem cichym państwa słabego konstytucyjnie, bezstronnego religijnie (edukacja i oświata, medycyna i lecznictwo, kluczowe instytucje ochrowy wewnętrznej porządku jak i nawet zewnętrznej państwa na ten przykład dajmy).

>Liberalizm (ten prawdziwy) rozcieńcza religijność, natomiast wściekłe ataki na kościół odbierane przez wielu za ataki na ich wolności oraz pogarda dla myślących inaczej powodują, że kościół zaczyna być postrzegany jako alternatywa do siłą narzucanego z każdej strony światopoglądu. Zupełnie jak kiedyś za komuny.

Widać więc, że wszystko czynią ludzie.
Cytat:
Z religią i bez niej dobrzy ludzie zachowują się dobrze, a źli - źle; ale żeby dobry człowiek czynił zło - do tego potrzeba religii. - Steven Weinberg

Cytat:
Religijni fanatycy chcieliby ludziom wyłączyć mózgi, nakazać ignorowanie dowodów i ślepe podążanie za świętą księgą opartą o prywatne "objawienia". -Richard Dawkins

Jakże trudno, jak widać, polemizować z takimi przecież twierdzeniami, wynikającymi prosto z obserwacjami z nimi zgodnymi.
Pozdrowienia.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
11-06-2019 17:28 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
Nie trzeba mnie przekonywać, jaką to kościół jest skorumpowaną i zgniłą instytucją, chociaż jak to zwykle bywa, nie ma tak, że wszystkich ludzi kościoła należy wrzucić do jednego worka.

Chodziło mi o zjawisko polegające na tym, że instytucje państwowe lub ponad państwowe roszczą sobie coraz częściej prawa do dyktatu nad 'sumieniami' obywateli, czyli mówienia co jest dobre i złe w kategoriach moralnych. Podobnie jak kościół (kościoły), one też forsują jeden i wyłączny model poprawności. Co może budzić niechęć i obawy u tych, którzy cenią sobie możliwość wyboru światopoglądu, który akurat im najbardziej pasuje. Zamiast zdrowej wspólnoty "węgla i stali", mamy instytucje wchodzące z butami w każdy aspekt życia.

Dlatego kościół, jawi się tu jako drugi biegun, bo co prawda ma ciągoty do narzucania swojego również w polityce (nie zmusisz psa żeby zaczął nagle miałczeć), ale jednak ten podział władzy na boską i cesarską gdzieś tam funkcjonuje. Czego się nie da powiedzieć o politpoprawnym dyktacie bezwzględnie egzekwującym jedynie słuszną ideologię, który ma do tego odpowiednie środki i zasoby.
25-06-2019 06:18 
 Ocena 1 na 1
Sashaok5 (37 punktów)
(zablokowany)
Czy uważasz, że religia i władza powinny być razem? A może trzeba je podzielić?
25-06-2019 16:14 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>Czy uważasz, że religia i władza powinny być razem? A może trzeba je podzielić?

Zależy co znaczy razem i dla kogo dobrze. Jeśli chodzi o kościoły, to są te podległe całkowicie państwu, Rosja, Anglia, itd. (te przędą słabo). Są też niezależne lub podlegające Watykanowi (te przędą trochę lepiej). W islamie w ogóle nie ma takiego pojęcia jak rozdział religii i polityki/państwa.

Władza powinna przede wszystkim w możliwym zakresie dawać przestrzeń do życia dla każdego. A że przedstawiciele władzy wyznają różne światopoglądy - o ile nie interesuje ich tylko władza dla władzy - i wg tego forsują swoje, to co poradzisz jak demokratycznie () wybrani.
krzysiekniepieklo (290 punktów)

>Kościół w Polsce wobec postępującej w Europie sekularyzacji znajduje się na pozycjach obronnych.
>Widać raczej wysiłki antyklerykalnych i antyreligijnych aktywistów (vide ostatnia agitka
>antykościelna na UW) żeby podważyć dość mocną pozycję KK. Ten ostatni zachowuje jednak stiocki
>spokój opędzając się od ataków z godnością.
>Co do meritum, istotne jest czy pozycja KK w Polsce jest zbyt mocna. Wydaje mi się, że jest ona tak
>mocna jak poparcie społeczne.

Pytanie - Czy dojdzie do wojny religijnej w Polsce? jest naiwne. Ta wojna religijna trwa od dawna. Cieszmy się, że deklaratywnie 90% to katolicy i nie zanosi się na wojnę krwawą. Wojna propagandowa cały czas trwa. Komuś bardzo zależy żeby ten Kościół zniszczyć i nawet dość łatwo odgadnąć, komu najbardziej na tym zależy. Pytanie tylko, jak ten Kościół już legnie i obróci się w gruzowisko, to co potem? Ja tego kościoła w takim stanie jak obecnie jest, bronił nie będę. Powiem więcej, pomogę go zburzyć. To Żydzi go obsiedli i go duszą. Prawdziwa nauka Jezusa jest zakłamywana i zastępowana żydowskimi obyczajami. Z Kościoła zrobiono dochodowy interes. Hierarchowie objadają biedaków. Taki Rydzyk by się wstydził żyć na koszt starych i schorowanych ludzi, a przecież taka babcia nie jest w stanie nie dać na tacę i jeszcze go finansuje.

Dla Żydów chrześcijaństwo było zawsze kością w gardle. Zawsze starali się Kościół zwalczać. Kiedyś nie mieli jednak zbyt wielu argumentów. Dzisiaj jest zgoła inaczej. Są potęgą finansową na świecie i ich walka z Kościołem przybrała zupełnie inne rozmiary. Już za komuny Żydzi zwalczali Kościół, a przecież we władzach komunistycznych mieli swój bardzo duży udział. Dzisiaj uprawiają propagandę na wcześniej niespotykanym poziomie. Opanowali Kościół od środka i niszczą go metodycznie. Tego, co jest, nie da się obronić. Kwestia, co dalej? Ja mam do zaoferowania Nowy Kościół oparty na prawdziwym braterstwie tych, którzy spożywają Ciało i Krew Chrystusa. Bez hierarchów, bez papieży i bez księży. Każdy uczeń Chrystusa może Łamać Chleb, może sprawować komunię. To jest mój ekumenizm. Władcy nigdy się nie zjednoczą. To uczniowie Jezusa poprzez wspólne Łamanie Chleba powrócą do jedności w Chrystusie.



Blog "Komunia dla każdego"
08-08-2019 05:21 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Cieszmy się, że deklaratywnie 90% to katolicy
Smućcie się i nie przekłamujcie, 38,4 miliona obywateli, niespełna 33 miliony katolików i ciągle spada, więc te 90% z palca...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
krzysiekniepieklo (290 punktów)
>>Cieszmy się, że deklaratywnie 90% to katolicy
>Smućcie się i nie przekłamujcie, 38,4 miliona obywateli, niespełna 33 miliony katolików i ciągle spada, więc te 90% z palca...

No faktycznie, z każdą godziną to się zmienia.

Blog "Komunia dla każdego"
Wera (1540 punktów)
>Smućcie się i nie przekłamujcie, 38,4 miliona obywateli, niespełna 33 miliony katolików i ciągle spada, więc te 90% z palca...

Rzeczywiście jest to niezwykle przykre, że aż 33 miliony ludzi deklaruje wiarę w bajki.

Na szczęście to liczba zawyżona, bo to tylko liczba osób ochrzczonych, spośród nich tylko około 37% chodzi do kościoła.
13-08-2019 22:31 
 Ocena 2 na 2
krzysiekniepieklo (290 punktów)
>>Smućcie się i nie przekłamujcie, 38,4 miliona obywateli, niespełna 33 miliony katolików i ciągle spada, więc te 90% z palca...
>Rzeczywiście jest to niezwykle przykre, że aż 33 miliony ludzi deklaruje wiarę w bajki.
>Na szczęście to liczba zawyżona, bo to tylko liczba osób ochrzczonych, spośród nich tylko około 37% chodzi do kościoła.

No ale to, co napisałaś, to jest niespójne logicznie.
Piszesz, ze 33 miliony deklaruje wiarę w bajki. - Na jakich źródłach się opierasz?
Później piszesz, że to liczba zawyżona. To znaczy, ze opierasz się na źródłach, którym nie wierzysz. To takie praktyki są nielogiczne.
Później piszesz, że to liczba ochrzczonych. To każdy ochrzczony według Ciebie deklaruje wiarę w bajki?

""" spośród nich tylko około 37% chodzi do kościoła."""
Z tego raczej nic nie wynika, czy w bajki wierzą, czy też nie. Wyciągasz wnioski od czapy.

Blog "Komunia dla każdego"

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365