 |
Dlaczego nikt nie reagował? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 25-08-2019 22:12 | Arminius (25555 punktów) | Dlaczego nikt nie reagował?
5 na 5 | Książkę "Uzurpator" - biografię księdza Jankowskiego - czyta się z wypiekami na twarzy i często powracającymi...odruchami wymiotnymi. Polecając - mimo wszystko - jej lekturę oraz zamieszczając wywiad z autorem biografii - postawię jedno kluczowe pytanie, które ciśnie się na usta w trakcie czytania tej pozycji. Otóż o "wyczynach" księdza powszechnie wiedziano. To nie była żadna tajemnica. Co więcej, sam ksiądz niejednokrotnie zachowywał się tak, jakby nie zależału mu na zbytnim ukrywaniu swych dewiacji. A jednak, gdy "przyszło co do czego" zapanowała zmowa milczenia i nadal - - w dużym stopniu - ona panuje. Dlaczego ludzie, będący filarami - także - środowisk liberalno - lewicowych, piętnujący skandale i nadużycia w kościele, nagle, w przypadku Jankowskiego, nabierali/nabrali wody w usta??? "Jacek Hołub: Gdy czytam Uzurpatora, trafia mnie szlag. O pedofilskich skłonnościach prałata Jankowskiego wiedziało mnóstwo osób, i to nie od 2004 roku, kiedy do prokuratury wpłynęło doniesienie „w sprawie molestowania seksualnego osób małoletnich”, a w mediach pojawiły się przecieki z przesłuchań, ale co najmniej od lat 80. Dlaczego nikt nie reagował?! Piotr Głuchowski: Książka jest odpowiedzią na to pytanie. Nie będę jej streszczał. Każdy to milczenie, czy zaniechanie, inaczej dziś wyjaśnia. Po swojemu tłumaczą się: Bogdan Borusewicz, Lech Wałęsa, Adam Michnik, Aleksander Hall, Małgorzata Niezabitowska, Henryka Krzywonos, Piotr Semka, Jarosław Kurski, lekarka prałata profesor Pensonowa, jego współlokator na plebanii ksiądz Czaja, jego najbliższy współpracownik w ostatnich latach życia Mariusz Olchowik. Wszyscy mieli dług wdzięczności wobec prałata? Tysiące ludzi miało u niego taki dług z czasów, gdy prałat dystrybuował zachodnie dary i pieniądze. Niektórym dosłownie ratował życie. To jest typowe dla kapłanów prowadzących podwójne życie. Robią wiele, by mieć przyjaciół, by czynić dobro, by błyszczeć w pozytywnym świetle. Zabezpieczają się. W przypadku Jankowskiego zabezpieczenie działało. Było takie powiedzenie w Trójmieście: „nie ma bata na prałata”. W trudnych sytuacjach pomagali mu policjanci, prokuratorzy, prawnicy, samorządowcy, inni księża, których też obsypywał darami. Te trudne sytuacje to nie tylko zarzuty o nadużycia seksualne, które mu postawiła prokuratura z Elbląga w roku 2004 i od których uwolnił go prof. Lew-Starowicz. To też współpraca z SB, która wyszła na jaw dwa lata później. Ujawnienie agenturalności praktycznie każdego w Polsce zatapiało, szczególnie na prawicy. Każdego oprócz dwóch osób – Wałęsy i Jankowskiego." krytykapolityczna.pl/kraj/nie-ma-bata-na-pralata/ | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > Książkę "Uzurpator" - biografię księdza Jankowskiego - czyta się z wypiekami na twarzy i często> powracającymi...odruchami wymiotnymi.> Polecając - mimo wszystko - jej lekturę oraz zamieszczając wywiad z autorem biografii - postawię> jedno kluczowe pytanie, które ciśnie się na usta w trakcie czytania tej pozycji. Otóż o "wyczynach"> księdza powszechnie wiedziano. To nie była żadna tajemnica. Co więcej, sam ksiądz niejednokrotnie> zachowywał się tak, jakby nie zależału mu na zbytnim ukrywaniu swych dewiacji. A jednak, gdy> "przyszło co do czego" zapanowała zmowa milczenia i nadal - - w dużym stopniu - ona panuje. Dlaczego> ludzie, będący filarami - także - środowisk liberalno - lewicowych, piętnujący skandale i nadużycia> w kościele, nagle, w przypadku Jankowskiego, nabierali/nabrali wody w usta???> "Jacek Hołub: Gdy czytam Uzurpatora, trafia mnie szlag. O pedofilskich skłonnościach prałata> Jankowskiego wiedziało mnóstwo osób, i to nie od 2004 roku, kiedy do prokuratury wpłynęło> doniesienie "w sprawie molestowania seksualnego osób małoletnich", a w mediach pojawiły> się przecieki z przesłuchań, ale co najmniej od lat 80. Dlaczego nikt nie reagował?!> Piotr Głuchowski: Książka jest odpowiedzią na to pytanie. Nie będę jej streszczał. Każdy to> milczenie, czy zaniechanie, inaczej dziś wyjaśnia. Po swojemu tłumaczą się: Bogdan Borusewicz, Lech> Wałęsa, Adam Michnik, Aleksander Hall, Małgorzata Niezabitowska, Henryka Krzywonos, Piotr Semka,> Jarosław Kurski, lekarka prałata profesor Pensonowa, jego współlokator na plebanii ksiądz Czaja,> jego najbliższy współpracownik w ostatnich latach życia Mariusz Olchowik.> Wszyscy mieli dług wdzięczności wobec prałata?> Tysiące ludzi miało u niego taki dług z czasów, gdy prałat dystrybuował zachodnie dary i pieniądze.> Niektórym dosłownie ratował życie. To jest typowe dla kapłanów prowadzących podwójne życie. Robią> wiele, by mieć przyjaciół, by czynić dobro, by błyszczeć w pozytywnym świetle. Zabezpieczają się. W> przypadku Jankowskiego zabezpieczenie działało. Było takie powiedzenie w Trójmieście: "nie ma> bata na prałata". W trudnych sytuacjach pomagali mu policjanci, prokuratorzy, prawnicy,> samorządowcy, inni księża, których też obsypywał darami. Te trudne sytuacje to nie tylko zarzuty o> nadużycia seksualne, które mu postawiła prokuratura z Elbląga w roku 2004 i od których uwolnił go> prof. Lew-Starowicz. To też współpraca z SB, która wyszła na jaw dwa lata później. Ujawnienie> agenturalności praktycznie każdego w Polsce zatapiało, szczególnie na prawicy. Każdego oprócz dwóch> osób - Wałęsy i Jankowskiego."> krytykapolityczna.pl/kraj/nie-ma-bata-na-pralata/Temat, by odpowiedzieć na pytanie, rzeka. Myślę, że w każdym katoliku tkwi jeszcze niezatrzymywane poczucie naturalnego wstydu i przyzwoitości, i wstydu za samych siebie. Za swoich przewodników religijnych grzechy, biorą na siebie. O naiwności! Powstaje wtedy atmosfera niezwykłej obłudy, co katolikom jest znane od dawna. Oni tak żyją. W końcu powiedzą: "Toć to tylko człowiek i ma swoje słabości"(!). Nie do stu tysięcy beczek prochu! On sobie przypisuje bycie naznaczonym charyzmą i "powołaniem". Przepisuję te bzdury, które głoszą. I co najgorsze wierzą w to bezmyślni, którzy wiedzą ale bronią. Ot polski katolicyzm. Wytykanie publiczne kryminalnych występków "kapłanów", będzie tylko, w pojęciu katolików przyznanie racji, o marności ich wiary. O tym, że sami "kapłani" w ichniego Boga nie wierzą. Tak nie można! Bo co? Bo ksiądz to nie człowiek ze swoimi wadami, ale to prawie święty! Dziwi mnie tylko dlaczego milczał cały czas Episkopat polski. Nie ma co pytać osoby świeckie, skoro nie było reakcji ze strony Episkopatu. Sam Episkopat krył i tuszował, wiedząc o występkach tego wątpliwej wartości kapłana, jego występki. Bo musiał wiedzieć. Więc co jest wart Kościół, jako nauczyciel moralności katolickiej? Co to za moralność? Nie widać więc nadal, co to za organizacja? Ostoja obłudy i hipokryzji, wykorzystująca tylko naiwność wierzących? A dlaczego wierzący są naiwnymi biorcami kłamstw? Bo się boją, czegoś czego niema, a co wpojono to im od nieomal od niemowlęctwa. Piekło! Podnieść rękę na kapłana to jak podnieść rękę na religię. I tu znów mieszanie papu z gównem. To wygląda tak, że kryminalista ksiądz, identyfikowany jest z "religią". Katolik nie powie głośno o występkach ohydnych swego kapłana, bo wewnętrznie choć przyznaje rację faktom, na zewnątrz nie może powiedzieć głośno o draństwie robionym przez księży, bo się wstydzi za takich i za siebie również.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
1 na 1 | Gorilla (1205 punktów) |
>"Jacek Hołub: Gdy czytam Uzurpatora, trafia mnie szlag. O pedofilskich skłonnościach prałata >Jankowskiego wiedziało mnóstwo osób
Nikt nie wiedział, bo prałacik nie był pedofilem. W tekście jest mowa o 14latku.
To nie pedofil, lecz pederasta, a że do tego lubił się stroić, to powinien za życia chodzić na elgiebeteciarskie paradki.
|
|
 | 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | pikanteria | >>"Jacek Hołub: Gdy czytam Uzurpatora, trafia mnie szlag. O pedofilskich skłonnościach prałata >>Jankowskiego wiedziało mnóstwo osób >Nikt nie wiedział, bo prałacik nie był pedofilem. W tekście jest mowa o 14latku.
W książce jest mowa o kilkunastu innych przypadkach pedofilii i efebofilii. Poza tym chodzi o całokształt jego stylu życia, nie tylko perwersje seksualne.
>To nie pedofil, lecz pederasta, a że do tego lubił się stroić, to powinien za życia chodzić na >elgiebeteciarskie paradki.
A propos strojenia się. Wzięło się to u niego z fascynacją - gdy był dzieckiem - esesmańskimi uniformami. Pikantne, nieprawdaż?
|
|
|  | Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) | Odp: pikanteria |
Kotlet odgrzewany nudzi, a co mówić o trupie, i to przeleżałym...
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | Odp: Dlaczego nikt nie reagował? | >Dlaczego nikt nie reagował? Nietrudno odpowiedzieć na to pytanie. Nie było komu. Agent Bolek miał donieść na swojego księdza? Szeregowi styropianowcy nie chcieli się wychylać ze strachu lub sami byli umoczeni, a postkomuchom i ich służbom bardziej zależało by mieć haki niż afery.
|
|
 | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | totalna kompromitacja | >>Dlaczego nikt nie reagował? >Nietrudno odpowiedzieć na to pytanie. Nie było komu. Agent Bolek miał donieść na swojego księdza? Szeregowi styropianowcy nie chcieli się wychylać ze strachu lub sami byli umoczeni, a postkomuchom i ich służbom bardziej zależało by mieć haki niż afery.
Cała ta sytuacja ( niereagowanie przy znajomości 'problemu") to totalna kompromitacja elit solidarnościowych - tak "lewicowych" jak i "prawicowych"
|
|
|  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | Odp: totalna kompromitacja | >Cała ta sytuacja ( niereagowanie przy znajomości 'problemu") to totalna kompromitacja elit solidarnościowych - tak "lewicowych" jak i "prawicowych" To charakterystyczny wyróżnik degrengolady całej władzy pookrągłostołowej, której skutki długo się będą obijać.
|
|
| |  | 1 na 1 Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
Która to władza nie tkwiła w degrengoladzie? 
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
| | |  | | finerbijk (17282 punktów) | > Która to władza nie tkwiła w degrengoladzie? No, niektórzy tak tłumaczą popularność PiSu: wszyscy kradną, ale PiS się dzieli.
|
|
| | | |  | Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
>No, niektórzy tak tłumaczą popularność PiSu: wszyscy kradną, ale PiS się dzieli.
Tutaj żadnego PiStu nie ma. Jest przeciąg i trochę hałasów zza okna. Nie mylmy obrazków i fikcji medialnych z ludźmi, których nie znamy.
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
| |  | 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | Bratny miał rację? |
>To charakterystyczny wyróżnik degrengolady całej władzy pookrągłostołowej, której skutki długo >się będą obijać.
Roman Bratny (Roman Mularczyk) w 1983 r. wydał książkę pt. "Rok w trumnie". W środowiskach niechętnych władzy ówczesnej uchodziła ona za obrzydliwy paszkwil na "Solidarność". Jednakże dzisiaj - w świetle faktów zapodanych np. w książce "Uzurpator" należy - niestety - stwierdzić, iż realia i atmosfera tamtych czasów i środowiska opozycyjnego zaprezentowana przez Bratnego nie odbiegała aż tak bardzo od rzeczywistości - jak do tej pory wielu sądziło.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | Odp: Bratny miał rację? | >>To charakterystyczny wyróżnik degrengolady całej władzy pookrągłostołowej, której skutki długo >się będą obijać. >Roman Bratny (Roman Mularczyk) w 1983 r. wydał książkę pt. "Rok w trumnie". W środowiskach niechętnych władzy ówczesnej uchodziła ona za obrzydliwy paszkwil na "Solidarność". Jednakże dzisiaj - w świetle faktów zapodanych np. w książce "Uzurpator" należy - niestety - stwierdzić, iż realia i atmosfera tamtych czasów i środowiska opozycyjnego zaprezentowana przez Bratnego nie odbiegała aż tak bardzo od rzeczywistości - jak do tej pory wielu sądziło.
Zrobiłeś to, porównanie, delikatnie, niemniej się zgadzam.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
 | | Gorilla (1205 punktów) | Odp: Dlaczego nikt nie reagował? | >a postkomuchom i ich służbom bardziej zależało by mieć haki niż afery. > O to, to, właśnie to. Jak wyszła "lista Wildsteina", to oczywiście najpierw sprawdziłem siebie. Ale potem, by sprawdzić wiarygodność wklepałem "Adam Michnik". I co? i nic - ani wśród kapusiów, ani wśród inwigilowanych nie było... Teczuszka Adasia musiała być w innych łapkach, wyżej postawionych...
|
|
|  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | Wspomnienia jednego byłego esbeka (ma pogadanki na tubach, warto czasem posłuchać) z czasów pierwszej Solidarności: Rozmowa w służbach: - Wierchuszka S robi zebranie w stoczni, poślemy kogoś? - No co ty, mamy tam dosyć ludzi. Chcesz żebyśmy sami robili za tę opozycję?
|
|
| |  | Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
Ofiary pierwszych zachwytów nad prasą, radiem i telewizją nie rozumieją, dlaczego nikogo nie ekscytują treści serwowane przez te zabytki epoki wiary. Jeszcze gdzieniegdzie trwa atawizm fascynacji książką. Trudno uwierzyć, jak długie bywa życie niektórych przesądów, gdy są podawane jako synonim dobrego inteligenckiego wychowania. Aż żal tego nie spieniężać. 
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
2 na 2 The Bear Jew (2544 punktów) (zablokowany) | To kłamstwa mające na celu zniszczyć Święty Kościół na Ziemi! Nikt nie reagował, bo nic wielkiego się nie działo.
|
|
 | 2 na 2 Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
> Nikt nie reagował, bo nic wielkiego się nie działo. Gdy startowały OLT Express i Amber Gold to jednak wiele osób reagowało. www.polsat(*)isja-ds-amber-gold-transmisja/
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
1 na 1 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | >> Dlaczego ludzie, będący filarami - także - środowisk liberalno - lewicowych, piętnujący skandale i nadużycia w kościele, nagle, w przypadku Jankowskiego, nabierali/nabrali wody w usta???<<
"Pozwólcie dziateczkom przychodzić do mnie" mówił Jezusiczek, a Jankosio to dla nich był takim wcieleniem Jezusiczka.
|
|
 | Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
Chłopców lubi się, bo są ładni i fajni. Jest to naukowo udowodnione. Wiek trzynastu czy czternastu lat to nie jest już dzieciństwo w kategoriach biologicznych, a częstokroć nie jest to dzieciństwo w kategoriach społecznych, nie tylko w społeczeństwach pierwotnych, a w warunkach wysoko rozwiniętej cywilizacji - nie tylko w środowiskach wychowawczo zaniedbanych! Jak widzimy na podanych przykładach, już w epoce żelaza miano tego doskonałą świadomość. Nie demonizujmy więc relacji między młodzieżą i dorosłymi, bo na tym bazuje przecież wychowanie!!!
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
2 na 2 Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
Czcigodni i świątobliwi duchowni ulegają częstokroć głosowi boskiemu, który wzywa ich do opieki nad zaniedbanymi dziećmi i młodzieżą. Kto zna Trójmiasto, ten wie, że i dziś ich nie brakuje, nawet w okolicach wielkich historycznych pomników transformacji ustrojowej. Nie każdy potrafi do docenić, a świętej pamięci zmarłych łatwo spotwarzać, gdy nie mogą już się bronić. Efekty tej wojny kulturowej już obserwujemy. Liberalistyczne elity rozsmakowane w samozadowoleniu. Prezydent miasta zamordowany na oczach tłumów...
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
1 na 1 Bzymbzymk (-3 punktów) (zablokowany) | > Książkę "Uzurpator" - biografię księdza Jankowskiego - czyta się z wypiekami na twarzy i często> powracającymi...odruchami wymiotnymi.> Polecając - mimo wszystko - jej lekturę oraz zamieszczając wywiad z autorem biografii - postawię> jedno kluczowe pytanie, które ciśnie się na usta w trakcie czytania tej pozycji. Otóż o "wyczynach"> księdza powszechnie wiedziano. To nie była żadna tajemnica. Co więcej, sam ksiądz niejednokrotnie> zachowywał się tak, jakby nie zależału mu na zbytnim ukrywaniu swych dewiacji. A jednak, gdy> "przyszło co do czego" zapanowała zmowa milczenia i nadal - - w dużym stopniu - ona panuje. Dlaczego> ludzie, będący filarami - także - środowisk liberalno - lewicowych, piętnujący skandale i nadużycia> w kościele, nagle, w przypadku Jankowskiego, nabierali/nabrali wody w usta???> "Jacek Hołub: Gdy czytam Uzurpatora, trafia mnie szlag. O pedofilskich skłonnościach prałata> Jankowskiego wiedziało mnóstwo osób, i to nie od 2004 roku, kiedy do prokuratury wpłynęło> doniesienie "w sprawie molestowania seksualnego osób małoletnich", a w mediach pojawiły> się przecieki z przesłuchań, ale co najmniej od lat 80. Dlaczego nikt nie reagował?!> Piotr Głuchowski: Książka jest odpowiedzią na to pytanie. Nie będę jej streszczał. Każdy to> milczenie, czy zaniechanie, inaczej dziś wyjaśnia. Po swojemu tłumaczą się: Bogdan Borusewicz, Lech> Wałęsa, Adam Michnik, Aleksander Hall, Małgorzata Niezabitowska, Henryka Krzywonos, Piotr Semka,> Jarosław Kurski, lekarka prałata profesor Pensonowa, jego współlokator na plebanii ksiądz Czaja,> jego najbliższy współpracownik w ostatnich latach życia Mariusz Olchowik.> Wszyscy mieli dług wdzięczności wobec prałata?> Tysiące ludzi miało u niego taki dług z czasów, gdy prałat dystrybuował zachodnie dary i pieniądze.> Niektórym dosłownie ratował życie. To jest typowe dla kapłanów prowadzących podwójne życie. Robią> wiele, by mieć przyjaciół, by czynić dobro, by błyszczeć w pozytywnym świetle. Zabezpieczają się. W> przypadku Jankowskiego zabezpieczenie działało. Było takie powiedzenie w Trójmieście: "nie ma> bata na prałata". W trudnych sytuacjach pomagali mu policjanci, prokuratorzy, prawnicy,> samorządowcy, inni księża, których też obsypywał darami. Te trudne sytuacje to nie tylko zarzuty o> nadużycia seksualne, które mu postawiła prokuratura z Elbląga w roku 2004 i od których uwolnił go> prof. Lew-Starowicz. To też współpraca z SB, która wyszła na jaw dwa lata później. Ujawnienie> agenturalności praktycznie każdego w Polsce zatapiało, szczególnie na prawicy. Każdego oprócz dwóch> osób - Wałęsy i Jankowskiego."> krytykapolityczna.pl/kraj/nie-ma-bata-na-pralata/Polacy to naród strusi a nie aktywnych tym bardziej społecznie ludzi
|
|
 | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | |
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|