Racjonalista - Strona głównaDo treści
Najciekawsze heurystyki decyzyjne

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
19-06-2014 12:24Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)
Najciekawsze heurystyki decyzyjne
Logika jest dobra - w teorii, w praktyce, w codziennym życiu często jest bezużyteczna, na przykład ze względu na ograniczony dostęp do informacji i mocy obliczeniowych, co nie pozwala na podejmowanie decyzji całkowicie racjonalnie, czyli zgodnie niezawodnymi algorytmami. Ludzie próbują sobie z tym radzić, racjonalizując podejmowanie decyzji z pomocą tzw. heurystyk. Znacie Państwo jakieś ciekawe heurystyki decyzyjne, nie zawsze racjonalne, ale warte rozważenia, zapamiętania i stosowania na co dzień sposoby podejmowania decyzji i rozwiązywania różnych problemów? Które z nich okazały się skuteczne, a które zupełnie niedorzeczne? Wszelkie cytaty i przykłady będą mile widziane.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Dariusz Jamrozowicz (2363 punktów)
Dobre opisy heurystyk można znaleźć w Wikipedii, jeśli któreś nie są opisane dokładnie po polsku, to są wyczerpująco omówione w wersji angielskiej.
Inna sprawa, że chyba należy myśleć nie tyle ich o stosowaniu na co dzień, ale raczej o próbie unikania ich. Najczęściej są one przeszkodą w racjonalnym podejmowaniu decyzji, np. heurystyka dostępności, reprezentatywności, czy zakotwiczenia. Chyba głównie te wymienione mają najczęstszy wpływ na nasze myślenie i decyzje i uświadomienie sobie, w jak negatywny sposób upraszczają nasze procesy decyzyjne, może otworzyć nam oczy na złożoność rzeczywistości i pozwolić na nieco głębszą analizę różnych czynników zanim podejmiemy jakąś decyzję lub wydamy opinię.
_
Hodża (11172 punktów)
>Wszelkie cytaty i przykłady będą mile widziane.

Cytat:
Nie sądźcie, abyście nie byli osądzeni; bowiem jakim sądem sądzicie, takim zostaniecie osądzeni, i jaką miarą mierzycie, taką wam zostanie odmierzone. Czemu widzisz źdźbło w oku twojego brata, a nie zauważasz belki, która jest w twoim oku? Albo, jak powiesz twojemu bratu: Pozwól, że wyjmę źdźbło z twego oka, a oto belka jest w twoim oku? Obłudniku, wpierw wyjmij belkę z twojego oka, a wtedy przejrzysz, by wyjąć źdźbło z oka twojego brata. Nie dawajcie świętego psom, ani nie rzucajcie waszych pereł przed świnie, by ich nie podeptały swoimi nogami, a kiedy się obrócą, nie rozszarpały was. Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a będzie wam otworzone. Każdy bowiem, kto prosi otrzymuje; a kto szuka znajduje; a temu, który kołacze będzie otworzone.


Sentencje rzymskie, mądrości różnych ludów pełne są tego rodzaju praktycznych rad i obserwacji, pomagających w osiąganiu zamierzonych celów. Sporo też by się dało znaleźć w Biblii. Co do Koranu, Upaniszad, Eposu o Gilgameszu itd. - nie znam, więc się nie wypowiadam. Jest olbrzymia literatura na ten temat, wielu filozofów się tym zajmowało (zwłaszcza w kontekście epistemologii).

Znana opowieść o Salomonie rozsądzającym spór między kobietami o dziecko jest znakomitym modelem pewnej heurystyki decyzyjnej, jakkolwiek dość brutalnej, wszakże istotnie skutecznej.


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
Jacholek (5699 punktów)
>
Przykładem heurystyki o praktycznym zastosowaniu (np. w ekonomii lub biznesie) jest tzw dylemat więźnia - www.invest(*)lemma-business-and-economy.asp Jest to pewien drogowskaz jak znajdować dobry kompromis pomiędzy rywalizacją i współpracą
mm34 (237 punktów)
Miałem w szkole metody sztucznej inteligencji. Jest tego sporo, algorytmy genetyczne, sieci neuronowe, metoda Monte Carlo, logika rozmyta, metody statystyczne, teoria grafów itd. W zależności od rodzaju problemu stosuje się rożne techniki. Na przykład do rozwiązania problemu magicznych kwadratów
pl.wikipedia.org/wiki/Kwadrat_magiczny_(matematyka) można zastosować algorytm genetyczny. Polega to na rozmnażaniu i mutacji w odpowiednich proporcjach losowo wybranych kombinacji kwadratów gdzie funkcja oceny kwalifikuje osobniki, które rozmnażamy. Czyli zachowujemy te kombinacje, które są najbliższe rozwiązania i rozmnażamy je i mutujemy. Trzeba tu zauważyć ze tego typu algorytmy nie gwarantują rozwiązania problemu. Mam własno ręcznie napisany program do znajdowania magicznych kwadratów oparty na module języka Perl search.cpa(*)eh/AI-Genetic-0.04/Genetic.pm. Jeśli jesteś zainteresowany mogę podesłać na maila.

Skrypt, który opracowało dwoje doktorantów z Uniwersytetu Łódzkiego z wydziału Matematyki, PIOTR FULMAŃSKI, MARTA GRZANEK (Sztuczna inteligencja
Podręcznik do wykładów i ćwiczeń) nie jest już z jakiś powodów dostępny na stronie szkoły. Chciałem dołączyć go do posta ale rozmiar pliku jest powyżej limitu, link do chomika chyba jest niedozwolony na forum. Jeśli nie mógłbyś tego znaleźć to proszę o kontakt.

Jest sporo wspaniałych narządzi, które maja wiele z tych metod w swoim portfolio np. Weka, R, Mahout, Pentaho (opensource). Jest tez sporo narzędzi komercyjnych.
Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)

To wszystko jest bardzo ciekawe, ale mimo wszystko dość trudne do zastosowania w sytuacjach życia codziennego, na przykład na zakupach.
Wyobraźmy sobie, że idziesz do supermarketu, żeby kupić ketchup albo musztardę. Jakie heurystyki wtedy stosujesz?

PS.
Pozwoliłem sobie zmoderować redundantne komunikaty.


"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
mm34 (237 punktów)
>To wszystko jest bardzo ciekawe, ale mimo wszystko dość trudne do zastosowania w sytuacjach życia codziennego, na przykład na zakupach.
>Wyobraźmy sobie, że idziesz do supermarketu, żeby kupić ketchup albo musztardę. Jakie heurystyki wtedy stosujesz?
>PS.
>Pozwoliłem sobie zmoderować redundantne komunikaty.
>
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton

>

To moze nie jest jeszcze temat na dzisiaj ale za kilka lat bedzie jak najbardziej mozliwy. Chodzi o pasmo do sieci. Dzisiaj mamy technologie LTE okolo (50/100 mbps) ale to sie dynamicznie zmienia. Kiedy pasmo do sieci bedzie nieograniczone wtedy bedziesz transmitowal to co widzisz i slyszysz do hubow heurystycznych, ktore beda ci podowiadaly, ostrzegaly i zapisywaly obraz i dzwiek. Nie jest to perspektywa 100 ale 10 moze 20 lat a moze szybciej.

Juz dzisiaj slyszy sie np. o nowych samochodach mercedes, ktorych kamery wykrywaja dzikie zwierzeta i nieoswietlonych rowerzystów. Kamery maja przewage nad ludzkim okiem bo moga dzialac w pasmie dla nas nieosiagalnym np. podczerwien. Reszta to juz algorytmy, ktorych skutecznosc stale sie podnosi.

Wizja takiego swiata jest pieknie opisana w ksiazce sf Charlesa Strossa Accelerando.
Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)

Rozumiem z tego tyle, że w jakiejś tam przyszłości ulubioną heurystyką będzie "niech zdecyduje za mnie ktoś, kto się na tym lepiej zna"?

"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
20-06-2014 21:48 
 Ocena 1 na 1
sztejkat (4743 punktów)
Tyle, że praktycznie rzecz biorąc wszystkie z tych metod można wrzucić do kosza gdy:
- nie ma wystarczających informacji;
- nie ma wystarczających kryteriów oceny;
- nie jest jasno określony język opisu rozwiązania problemu;
- posiadana informacja jest mocno zaszumiona.

Czyli, generalnie rzecz biorąc, w większości normalnych, życiowych decyzji. Większość decyzji podejmujemy przy niepełnej, częściowo nieprawdziwej informacji, w warunkach, w których cel jest nie dookreślony.

Większość decyzji w życiu jest albo oczywista, albo zupełnie nie mamy żadnych racjonalnych podstaw by je podejmować. W wypadku decyzji oczywistych problemu nie ma. W pozostałych zazwyczaj oceniam co mogę stracić, jeżeli rzecz się nie uda. Jeżeli strata jest akceptowalna decyzję podejmuję losowo. Jeżeli strata jest nie akceptowalna ścieżkę decyzyjną się zamyka.

W idealistycznie racjonalnym podejmowaniu decyzji przeszkadza jeszcze jedno - koszt. Podejmowanie decyzji także kosztuje. Wyobraź sobie sytuację w której masz dokonać optymalnego zakupu towaru X. Idąc ścieżką idealnych decyzji jeździsz po całym mieście i szukasz gdzie można ów towar nabyć najkorzystniej. Tyle, że to szukanie także kosztuje. W efekcie możesz przebyć kilkadziesiąt kilometrów po to, by kupić pęczek rzodkiewek o dziesięć groszy taniej.

Zatem kolejną heurystyką będzie minimalizacja kosztów podejmowania decyzji. Decyzje, których błędne podjęcie kosztuje mniej niż pewien poziom podejmuje się zupełnie irracjonalnie. Czyli - kupuję pierwszy fajny bochenek chleba, a nie szukam po kilku sklepach najtańszego.

Podobnie jest ze zmianami. Na przykład mam dostawcę internetu za X złotych. Mogę go zmienić na takiego, który dostarczy mi teoretycznie to samo na korzystniejszych warunkach. Zmienić? Nie zmienić? Zmiana związana jest z pewnym kosztem (finanse, czas, zaburzenia usługi na przejściu) i ryzykiem, że nowy dostawca nie będzie równie dobry jak poprzedni. Zatem znowu niektórych pozornie korzystnych decyzji nie podejmuje się ze względu na możliwe koszty uboczne.

Firmy często podchodzą do zagadnienia z drugiej strony. Załóżmy, że w wyrobie stosuje się komponent w cenie X. Zmiana dostawcy albo zmiana konstrukcji może pozwolić na obniżenie ceny komponentu do n*X. Pierwszym co firma robi jest sprawdzenie, czy zysk jest wart zmiany. Sprawdzenie to przeprowadza się w jak najtańszy sposób. Dopiero później podejmowana jest decyzja o sprawdzeniu czy taka zmiana jest w ogóle dopuszczalna ze względów technicznych. Dalej ocenia się, ile będzie kosztowało wprowadzenie takiej zmiany. I tak dalej, i tak dalej.

Wreszcie, stosowana często w pracach badawczo rozwojowych, heurystyka "ile mogę wyrzucić?". Decyzje o podjęciu pewnych działań lub ich zaniechaniu podejmuje się z założeniem, że działanie nie powiedzie się i wszystkie włożone środki ulegną przepadkowi. Zatem podejmuje się tylko te działania, w których strata mieści się w dopuszczalnych granicach. Uda się to git, nie uda, płaczu nie będzie.

Także też "mieć sto złotych i nie mieć sto złotych to już razem dwieście złotych" - innymi słowy rzecz o przeznaczeniu czasu i środków w sytuacji, gdy można wykonać tylko jedno z alternatywnych działań. Jeżeli zajmę się jednym działaniem to czego nie będę mógł w tym czasie wykonać? Czy podjęcie tego działania jest warte zaniechania innego działania?

Pozdrawiam,

Tomasz Sztejka
Sygnał (4252 punktów)
Najsensowniejsza będzie pewnie średnia ważona, na podstawie której ostatecznie podejmie się binarną decyzję. Żeby mogło to w jakiś sposób działać trzeba testować często, adaptacyjnie zmieniając wagi i próg decyzyjny.

Innymi słowy sprowadza się to do stwierdzenia, że ta heurystyka jest asymptotycznie skuteczna, ale czas, żeby się do tego wytrenować jest zbyt duży do praktycznych zastosowań.
Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)

Jak mawiali starożytni Rzymianie - "Veri fany".

"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
lordoza (36 punktów)
(zablokowany)
>Logika jest dobra - w teorii, w praktyce, w codziennym życiu często jest bezużyteczna, na przykład
>ze względu na ograniczony dostęp do informacji i mocy obliczeniowych, co nie pozwala na podejmowanie
>decyzji całkowicie racjonalnie, czyli zgodnie niezawodnymi algorytmami. Ludzie próbują sobie z tym
>radzić, racjonalizując podejmowanie decyzji z pomocą tzw. heurystyk. Znacie Państwo jakieś ciekawe
>heurystyki decyzyjne, nie zawsze racjonalne, ale warte rozważenia, zapamiętania i stosowania na co
>dzień sposoby podejmowania decyzji i rozwiązywania różnych problemów? Które z nich okazały się
>skuteczne, a które zupełnie niedorzeczne? Wszelkie cytaty i przykłady będą mile widziane.
>

nie wiem czy dobrze zrozumialem Twoje pytanie ale zapewne moja odpowiedź zaraz to wyjaśni.

ja bardzo lubie te dwie sentencje ktorych uzywam w chwilach dezorientacji a ktore w takich sytuacjach przyjmuja role jakis uniwersalnych kluczy:

"kiedy sie spieszysz to jest to znak ze powinienes zwolnic"

"nie oczekuj niczego badz przygotowany na wszytko"

po zastanowieniu doszedlem do wniosku ze ich skutecznosc w moim przypadku ma niby polegac na wyciszeniu sie i zwiekszeniu perspektywy. Mysle ze czasami dziala.

Pozdrawiam serdecznie

AdamC (94 punktów)
>Znacie Państwo jakieś ciekawe
>heurystyki decyzyjne, nie zawsze racjonalne, ale warte rozważenia, zapamiętania i stosowania na co
>dzień sposoby podejmowania decyzji i rozwiązywania różnych problemów? Które z nich okazały się
>skuteczne, a które zupełnie niedorzeczne? Wszelkie cytaty i przykłady będą mile widziane.
>

Z tych nie zawsze racjonalnych to przychodzi mi do glowy od razu rzut moneta.

W sytuacji, gdy wybor jest trudny poniewaz dwie opcje wydaja sie prawie identyczne i tak naprawde decyzja sprowadza sie do pytania 'na co mam ochote?' mozna to rozwinac.
Rzucasz moneta, a po zobaczeniu rezultatu obserwujesz wlasne reakcje.
Jesli jestes zadowolony z tego co wypadlo wybierasz te opcje, jesli nie - przeciwna.
Czyli decydujesz nie na podstawie wyniku rzutu moneta, tylko na podstawie swojej na ten wynik reakcji.
Karton.R (392 punktów)
Imperatyw kategoryczny Kanta.

Czas, jaki możesz poświęcić sprawie o dużych wymaganiach i stosunkowo niskim zysku może być zmarnowany w bardziej efektywny sposób: poprzez nie zajmowanie się tą sprawą. Mimo, że stracisz czas, to oszczędzisz sobie nerwy.
(W wypadku, gdy nie możesz zrobić czegoś efektywnego w miejsce tej czynności)
Bardzo często stosuję i jeszcze nie wypadłem na tym źle.

O zakupach: Dany produkt kupimy w sklepie nr. 1, jeśli różnica jego kosztów pomiędzy sklepem 1 i 2 nie przewyższa kosztów dotarcia do sklepu 2.
(Produkt w sklepie 2 jest tańszy)
Dosyć proste do wyliczenia.

Wet za dwa wety.
Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)
>Imperatyw kategoryczny Kanta.

Moim zdaniem też bardzo przereklamowany, i niepraktyczny, ale jak się już człowiek przedrze przez te gąszcze Kantowskiej argumentacji, to na końcu chce po prostu wierzyć, że nie próbował zrozumieć tych wszystkich wywodów na marne, i dla świętego spokoju uznaje, że filozoś miał rację.


"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
Karton.R (392 punktów)
>>Imperatyw kategoryczny Kanta.
>Moim zdaniem też bardzo przereklamowany, i niepraktyczny, ale jak się już człowiek przedrze przez te gąszcze Kantowskiej argumentacji, to na końcu chce po prostu wierzyć, że nie próbował zrozumieć tych wszystkich wywodów na marne, i dla świętego spokoju uznaje, że filozoś miał rację.
Miałem na myśli imperatyw w formie skróconej: "należy postępować zawsze wedle takich reguł, co do których chcielibyśmy, aby były one stosowane przez każdego i zawsze".
Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)

>Miałem na myśli imperatyw w formie skróconej: "należy postępować zawsze wedle takich reguł, co do których chcielibyśmy, aby były one stosowane przez każdego i zawsze".

Jasne. Doprawdy, bardzo praktyczne i życiowe.


"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365