Racjonalista - Strona głównaDo treści
Videofelieton Sakowicza, kilka słów o Smoleńsku

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
10-05-2010 17:02PiotrPęciak (634 punktów)Videofelieton Sakowicza, kilka słów o Smoleńsku
Ocena 1 na 1
Jakiś czas temu obejrzałem pierwszą część videofelietonu, poruszającą tematykę Smoleńska (www.youtube.com/watch?v=DsgL6vg7G3g). Dziś odnalazłem drugą część i postanowiłem się podzielić z wami. Nie jestem fanem Pisiorów i bliżej mi do Platfusów pod względem merytoryki. Natomiast silna dominacja poglądów w moim małym domu, które nabierają już wymiar "platfusowej obsesji", sprawia, że doszukuję się, często na siłe, niezrozumiałych występków władzy.

Poniższy feletion uwypakla we mnie przekonanie, że jednak "coś jest na rzeczy", decyzje podejmowane przez władzę są, wbrew przekonaniu moich domowników, co najmniej wątpliwe. Niestety, w felietonie można doszukać się inspiracji politycznej, zwłaszcza bardzo słaba końcówka zbyt uwydatnia propagandę. Z drugiej strony, to zawsze dobra rzecz posłuchać innych poglądów dotyczących jakiegoś zagadnienia, niż TVN`owskie (ale przedstawionych w merytoryczny sposób i wyważony "w miarę").
Od tak, dla zdrowia i nie popadania w sektyzm i uwielbienie "jedynej słusznej" prawdy.
Nie, nie będę głosował na Jarusia. Na dzień dzisiejszy oddałbym głos na Korwina m.in. dlatego, że pozwala spojrzeć na demokrację "inaczej" oraz nie pozwala ulec mi złudzeniu, że warto głosować tylko na 1 z 2 kandydatów (bo jak nie, to drugi wygra, tak czasem słyszę).

Adres felietonu:
www.youtube.com/watch?v=u5GwKA5DVF8

Fajnie byłoby, jakby różne osoby z forum mogły ocenić co jest manipulacją, co natomiast słusznie zostało "zauważone".
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

lotrek (14275 punktów)Odp: videofelietion Sakowicza, kilka słów o Smoleńsku

>Adres felietonu:
>www.youtube.com/watch?v=u5GwKA5DVF8
Wystarczyło mi tylko zobaczyć czołówkę z Sakiewiczem z logo "niezależna", by wiedzieć jak jego niezależność wygląda:



W jego życiorysie można wyczytać:
Cytat:

W latach 80. działał w podziemnym Ruchu Katolickiej Młodzieży Niepodległościowej, a następnie Niezależnym Zrzeszeniu Studentów. W 1988 w czasie majowych strajków, odtwarzał NZS na Wydziale Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego. Pisywał do młodzieżowej prasy podziemnej (Słowo Niepodległe), a po nawiązaniu współpracy ze środowiskiem Głosu do "Wiadomości". Był organizatorem jednej z pierwszych manifestacji antyaborcyjnych.
W 1989 zakładał Zjednoczenie Chrześcijańsko-Narodowe, a następnie został na krótko redaktorem naczelnym jej organu partyjnego Biuletynu. W 1991 wycofał się z działalności politycznej.
W listopadzie 1991 rozpoczął pracę w dzienniku Nowy Świat. Odszedł z redakcji w maju 1992 razem z Piotrem Wierzbickim, jako powód podaje że ludzie Wałęsy próbowali złamać niezależność gazety.

Jeszcze jedne reprezentant opcji narodowokatolickiej....dzięki, ale ziemniaki mi gniją w piwnicy, gdy o nich słyszę. Tfu...zasrani specjaliści od spiskowych teorii dziejów

"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
10-05-2010 19:42 
 Ocena 2 na 2
PiotrPęciak (634 punktów)
No właśnie, starałem się coś wyciągnąć z jego felietonu, nie z życiorysu. To smutne, że dyskutujemy o życiorysie i poglądach politycznych, a nie o tym co ma do powiedzenia na temat Smoleńska. Wątek ten poruszyłem po to, by dyskutować o jego opiniach na temat tej katastrofy. Niektóre nie są takie złe. Ale na 3 odpowiedzi forumowiczów dowiedziałem się jakim to on jest człowiekiem, + 2 wypowiedzi na temat Korwina.
Fajnie by było podyskutować nie o etykietkach.
lotrek (14275 punktów)
>No właśnie, starałem się coś wyciągnąć z jego felietonu, nie z życiorysu. To smutne, że dyskutujemy o życiorysie i poglądach politycznych,
Wiem co mógł powiedzieć Sakowicz, więc z czystym sumieniem mogę go "spuścić po brzytwie". Nie ma w tym nic niezwykłego, to samo mogę powiedzieć o dziesiątkach różnych Terlikowskich, Semków, czy Warzechów...gdyż znam ich poglądy które głoszą i opcję którą reprezentują. Sakowicz tworzył ZChN...toż to kumpel Marka Jurka, czy nieco zapomnianego Łopuszańskiego. "Kury im szczać prowadzić", jak mawiał pewien przeciwnik endeków a nie komentować rzeczywistość.


"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
PiotrPęciak (634 punktów)
W ten sposób każdego wyeliminujemy . Każdy ma jakąś historie i przywary.
Obojętnie czy jest kosmitą, szarlatanerem, papieżem, kaczką czy kamieniem - lepiej się dyskutuje na temat felietonu, gdy skupia się człowiek na jego treści.
Bo chociażby (można odkryć coś fajnego), bardzo mi się podobał fragment o częściach ludzkich ciał w Smoleśnku.
Jeśli ktoś jest przeciwny zrobieniu tam "porządku" z fragmentami ciał to może niech zauważy, co by było jakby jakiś sprytny handlowiec pojechał tam a potem sprzedawał "relikwie" na allegro (kostki chociażby, biżuteria). Mi się podoba, biznes kwitnie, aczkolwiek rodzinom ofiar nie byłoby do śmiechu.
lotrek (14275 punktów)
>W ten sposób każdego wyeliminujemy .
Dlaczego piszesz w liczbie mnogiej? To ja go eliminuję, bo nie podzielam większości jego poglądów na naszą rzeczywistość. Nie czytam Naszego Dziennika, Faktu, nie czytam również jego tygodnika Gazeta Polska. Czytam za to Gazetę Wyborczą i tygodnik Polityka. Przez całe życie dokonujemy jakiś wyborów zgodnie z własnym światopoglądem.
Przeczytaj uważnie wypowiedz placownika, może bardziej klarownie wyłożył swoją opinie a tym viedeofelietonie Sakowicza a był bardziej ambitny, gdyż obejrzał ponad trzy minuty tego materiału.

"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
PiotrPęciak (634 punktów)
>Przeczytaj uważnie wypowiedz placownika, może bardziej klarownie wyłożył swoją opinie
Przeczytałem dużo wcześniej i podobała mi się analiza. Dotyczyła felietonu a nie kontekstu. Z góry odrzuciłeś treść felietonu, więc jak rozmawiać o czymś, czego nie chciałeś słuchać? Chciałem porozmawiać nie o Sakowiczu, tylko o tezach przez niego postawionych. Mówię raz kolejny, co by było jakby ktoś sprzedawał relikwie z miejsca katastrofy na allegro? Felieton jest pełen propagandy ale jest kilka rzeczy, które mi się podobały.
Brzostowski (7067 punktów)
> Z góry odrzuciłeś treść felietonu, więc jak rozmawiać o czymś, czego nie chciałeś słuchać?

Wszędzie są ludzie przepełnieni ideologią.
11-05-2010 17:45 
 Ocena 1 na 1
PiotrPęciak (634 punktów)
Naród się zbytnio spolaryzował. Nie chcemy słuchać drugiej strony. Problem w tym, że to nie służy stronie za PO. Zmiana Jarka, jak durna by nie była, nie może być krytykowana językiem agresji typu "nie wierzę, nie w tym wieku, on kłamie i udaje".
I co z tego? Ludzie nie głosują na ludzi, którzy obrzucają drugą stronę epitetami.
Taka retoryka jedynie pobudzi elektorat PiSu. Jak zwykle PO przesypia kampanię. Gdzie się podziała miłość? PiS używa strategii PO z ostatnich wyborów. Jak PO da się sprowokować to marnie widzę ich wynik. Na miłość trzeba odpowiadać miłością i czekać aż PiSowi włączy się stary dobry tryb retoryki "my nie staliśmy po stronie ZOMO".
11-05-2010 18:18 
 Ocena 1 na 1
lotrek (14275 punktów)
>Chciałem porozmawiać nie o Sakowiczu, tylko o tezach przez niego postawionych.
To należało je przedstawić a nie zmuszać mnie i innych do oglądania i słuchania ich autora.

>Felieton jest pełen propagandy ale jest kilka rzeczy, które mi się podobały.
Jak wyżej...

>Mówię raz kolejny, co by było jakby ktoś sprzedawał relikwie z miejsca katastrofy na allegro?
Dla ciebie to już "relikwie"? To by sprzedawał a jeśli byłoby to sprzeczne z polskim Prawem, to zajęłyby się nim organy ścigania z prokuraturą na czele.

"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
Grzegorz (5685 punktów)
> Na dzień dzisiejszy oddałbym głos na Korwina m.in. dlatego, że pozwala spojrzeć na demokrację "inaczej" oraz nie pozwala ulec mi złudzeniu, że warto głosować tylko na 1 z 2 kandydatów (bo jak nie, to drugi wygra, tak czasem słyszę).
Cóż, facet który na demokracji nie zostawia suchej nitki, przy tym startuje w każdych wyborach w których tylko się da a jak już startuje to robi wszystko aby w tych wyborach osiągnąć jak najsłabszy wynik kwalifikuje się wg mnie raczej do psychologa niż do Sejmu/Senatu/Belwederu. Co oczywiście można powiedzieć o wielu politykach... no, może nie aż tak wielu, skoro pospolita głupota jest zwykle nieuleczalna.
PiotrPęciak (634 punktów)
Czasem dobrze jest posłuchać skrajnych liberalnie poglądów. Od tak dla równowagi.
Demokracja nie jest idealna, warto o tym pamiętać. To, że nie ma lepszego systemu, to inna rzecz. Ja wolałbym system polityczny, w którym jestem odpowiedzialny za swój zysk, nikt mi nie każe płacić składek emerytalnych, zdrowotnych, podatków na różne instytucje. Jeśli byłby debilem, to mój problem. Np spójrzmy na UE i stopień w jakim staliśmy się uzależnieni od greckiego szantażu. Dzisiejsza demokracja przypomina bardziej ustrój komunistyczny, uśredniający ludzi, takie moje skromne zdanie.
Chociaż wiem, że nie wygra (jak i sam on) nie chcę ograniczać swojego wyboru do dwóch słusznych kandydatów, bo inaczej głos będzie zmarnowany (co często słyszę). A tak w ogóle wątek nie jest o Korwinie .
Zbigniew Mazur (292 punktów)
>Na dzień dzisiejszy oddałbym głos na Korwina
Masz do tego prawo, demokratyczne zresztą a demokracji Twój pupil nie lubi. Kobiet zresztą też nie lubi, tz. lubi w kuchni, w kościele i przy dzieciakach wycierające im zasmarkane nosy. Za to kocha kościół powszechny, świętych obcowanie i niejakiego JPII. Jeśl Ci taki ktoś odpowiada, to głosuj na niego.
PiotrPęciak (634 punktów)
Zauważyłem . Ale jakoś poglądy ów nie stanowią podwaliny jego poglądów. Możemy dyskutować na temat kandydatury "mordercy" zwierząt lub obsesyjnego klona J.Piłsudskiego. Na każdego coś się znajdzie, rozmawiajmy o gospodarce. Myślę, że Korwin raczej nie zabroni kobietom pracować co najwyżej może powiedzieć, że klasyczna rodzina z mężczyzną odpowiedzialnym za utrzymanie bardziej mu się podoba. I ma prawo.
Appenzeller (122 punktów)
W zasadzie dobrze by było o tym podyskutować, ale w tym celu trzeba znać fakty. Jak na razie, większość faktów znają komisje badające przyczyny katastrofy. Spekulacje dziennikarskie, szczególnie podszyte polityką, są mało wartościowe. Jeśli już czyjeś przypuszczenia, to najlepiej osób niezaangażowanych emocjonalnie, np. fachowców od lotnictwa; kilka zresztą czytałem, ale oni też, nie znając zawartości skrzynek, wróżą z fusów. To ja chyba poczekam. Swoją drogą, można się nie doczekać na prawdę (np. raport komisji Warrena i raport w sprawie WTC nie odpowiedziały na mnóstwo ciekawych pytań), ale cóż, Prawda to córka Czasu.
A Korwina też kocham: bez niego życie byłoby zwyczajnie nudne. Nikt tak jak on nie potrafi z poważną miną tak ośmieszać swoich poglądów. Kiedy go widzę, wiem już, dlaczego królowie trzymali dawniej błaznów.


Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
10-05-2010 21:48 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Jeśli już czyjeś przypuszczenia, to najlepiej osób niezaangażowanych emocjonalnie, np. fachowców od lotnictwa; kilka zresztą czytałem, ale oni też, nie znając zawartości skrzynek, wróżą z fusów.

Lot do Smoleńska to, niezależnie od przyczyn katastrofy, kompromitacja jego organizatorów, wśród których byli właśnie fachowcy od lotnictwa. Jakie mamy teraz gwarancje, że śledztwo od tzw. strony fachowej nie jest organizacyjną powtórką feralnego lotu? Założenie o rzetelności postępowania jest dla mnie wątpliwe: to nie jest żadna teoria spiskowa. To zwykły sceptycyzm. Nie uważam, aby podział na tzw. wiedzących fachowców i resztę (w domyśle ciemną) był mechanizmem demokratycznym. A poza tym: ludzie dostali już żałobę, kiedy to na poziomie emocjonalnym zbratali się z na ogół wyalienowaną kastą polityków. A teraz zachciewa się im prawdy. Tak samo, jak poprawy służby zdrowia czy oświaty. Dobre sobie.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
11-05-2010 08:23 
 Ocena 3 na 3
Appenzeller (122 punktów)

>Lot do Smoleńska to, niezależnie od przyczyn katastrofy, kompromitacja jego organizatorów, wśród których byli właśnie fachowcy od lotnictwa. Jakie mamy teraz gwarancje, że śledztwo od tzw. strony fachowej nie jest organizacyjną powtórką feralnego lotu?
Jeśli uważasz obecnych wojskowych pilotów za fachowców od lotnictwa, to się możemy faktycznie nie dogadać.

>Założenie o rzetelności postępowania jest dla mnie wątpliwe: to nie jest żadna teoria spiskowa. To zwykły sceptycyzm. Nie uważam, aby podział na tzw. wiedzących fachowców i resztę (w domyśle ciemną) był mechanizmem demokratycznym. A poza tym: ludzie dostali już żałobę, kiedy to na poziomie emocjonalnym zbratali się z na ogół wyalienowaną kastą polityków. A teraz zachciewa się im prawdy. Tak samo, jak poprawy służby zdrowia czy oświaty. Dobre sobie.

Ja (w mojej prywatnej opinii) uważam obecnie rządzących za nieudaczników i/lub krętaczy, z małymi wyjątkami, nie głosowałem i nie zagłosuję na nich. Toteż tak jak i ty chwilami wątpię w jakość śledztwa. Jednak powątpiewając sobie, czekam na jego wynik. Natomiast tzw. opinia publiczna jest takimi właśnie wideofelietonami sterowana przez media-ogłupiacze. Dobra insynuacja i już opinia nie dość że wszystko wie, to jeszcze żąda powieszenia znanych sobie już sprawców.
Wiadomo już od czasów Stańczyka, że Polak jest fachowcem od wszystkiego. U Stańczyka każdy okazał się doskonałym medykiem, teraz jest wysyp znawców lotnictwa. Ale faktów nie ustala się metodą demokratyczną. Uważam, że w sprawach fachowych opinia publiczna z natury jest ciemna, wcale nie w domyśle. Sędziego wydającego wyrok w sprawie zawalenia się domu na bazie własnej wiedzy o budownictwie wyśmiano by (no, może niekoniecznie u nas).


Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
11-05-2010 09:12 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Dobra insynuacja i już opinia nie dość że wszystko wie, to jeszcze żąda powieszenia znanych sobie już sprawców.

Na takiej samej zasadzie opinia ta deleguje swych wybrańców do Sejmu. Tak więc w naszej polityce nie ma specjalnej różnicy między wisieć a siedzieć.

>Wiadomo już od czasów Stańczyka, że Polak jest fachowcem od wszystkiego.

Każdy ma prawo do opinii, również fałszywej.

>teraz jest wysyp znawców lotnictwa.

Dziwisz się, skoro fachowcy spadają na ziemię?

>faktów nie ustala się metodą demokratyczną.

Czym innym jest ustalenie faktu, czym innym podanie go do publicznej wiadomości.

>Uważam, że w sprawach fachowych opinia publiczna z natury jest ciemna...

Podział społeczeństwa na oświeconych fachowców i ciemną opinię publiczną jest problematyczny. Dociekliwość tejże opinii przerasta często inteligencję tzw. fachowców. Społeczeństwo oszukiwane było już tyle razy, że co w tym dziwnego że nawet dobro śledztwa interpretuje jako dobro takiej czy innej kliki.

>Sędziego wydającego wyrok w sprawie zawalenia się domu na bazie własnej wiedzy o budownictwie wyśmiano by

Zakładasz (ja robię to również), że człowiek (np. sędzia) jest w stanie zrozumieć przedstawione mu (przez biegłego) fakty. Nie rozumiem, dlaczego ten model nie miałby być modelem uniwersalnym.

PS
A oto kolejny przyczynek do fachowości służb:

media.wp.p(*)79,wiadomosc.html?ticaid=1a251


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Appenzeller (122 punktów)
Wiesz, generalnie zgadzam się z Tobą w wielu punktach, ale w sprawiedliwość wymierzaną przez lud, który ma zawsze rację, to ja nie wierzę. Jeszcze jakiś lincz, to owszem, ludowi się uda, ale ustalanie faktów przez głosowanie? Chyba nie.
Wydaje się, że demokracja to nie dyktatura większości? Ale może się mylę. Strasznie dawno czytałem Tocqueville'a.


Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
11-05-2010 21:12 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>w sprawiedliwość wymierzaną przez lud, który ma zawsze rację, to ja nie wierzę.

Można wymierzyć kłodę drewna, posesję czy izbę, ale wymierzanie sprawiedliwości? Zakrawa to najczęściej na drwinę.

>ustalanie faktów przez głosowanie? Chyba nie.

W pewnym specyficznym, ale i etymologicznym sensie słowa fakt ( facere to czynić, robić) demokratyczne wybory (być może wybór w ogóle) są stwarzaniem pewnego procesu (a więc ciągu faktów). Inne fakty nastąpią po wyborze partii lewicowej, inne - prawicowej. Oczywiście: żadne gremium nie przegłosuje, że czarne to białe. Chyba w grotesce.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Luszek (348 punktów)
>Nie uważam, aby podział na tzw. wiedzących fachowców i resztę (w domyśle ciemną) był mechanizmem demokratycznym.
I nie ma być, to nie jest miejsce dla demokracji. Lotnictwo jest wybitnie niedemokratyczną dziedziną życia i dobrze. Wyobrażasz sobie głosowanie na pokładzie samolotu? np. lądujemy czy nie? Zostawmy to lepiej fachowcom.
Eliath (1441 punktów)
>Poniższy feletion uwypakla we mnie przekonanie, że jednak "coś jest na rzeczy"

Tak, i owo coś nazywa się fachowo "konkurs piękności" uzupełnione o nowy element "handel trupem".

>Niestety, w felietonie można doszukać się inspiracji politycznej

a świstak na to niemożliwe...

Słowo mówione brzmi dumnie, ale jak sprowadzimy je na papier, trochę blasku traci.
Oto transkrypt, pierwszej minuty, brak dwóch zdań wstępu, podkreślenie moje:

"Start Jarosława Kaczyńskiego zmienił scenę polityczną jakościowo.
Sondaże, jeszcze tego do końca nie oddają, ale widać falę sympatii dla lidera PiS.
nie wynika tylko z tego, że Polacy czują solidarność z człowiekiem,
który stracił wiele w ostatnich tygodniach, ale też szukają silnego, prawego, lidera.
Chodzi oto, że w sytuacji zagrożenia państwa, a taka sytuacja na pewno dzisiaj istnieje,
Polacy potrzebują zdecydowanych przywódców, do których można mieć zaufanie.
Nawet ich poprzednie potknięcia czy błędy nie odgrywają, już dzisiaj tak dużej roli, jak to,
czy będą w stanie poradzić sobie w sytuacji totalnego kryzysu państwa w jakim dzisiaj znajduje się Polska."

Mój mózg, może cynicznie, koduje przekaz dziennikarza, niezależnego pełną gębą, tak:

Jarosław Kaczyński, mimo tragedii, startuje! Stop.
Jest silnym, zdecydowanym, prawym liderem! Stop.
Alarm, alarm Polska w kryzysie! Stop.
Polska zagrożona alarm alarm! Stop.
Ratuj Polskę głosuj na Jarka! Stop.
(Jednocześnie w tle, mój ulubiony kłębek neuronów, puszcz mi "Mars Napada" Kazika)

Na temat samego wypadku to najwięcej dezinformacji, ściemy i chłamu dziennikarz puszczają... ale to temat na książkę, a nie długo, całą serię nie posta

>Fajnie byłoby, jakby różne osoby z forum mogły ocenić co jest manipulacją.

Życie jest manipulacją

Disklajmer:
Autor postu nie należy do żadnej partii, sztabu wybiórczego, młodzieżówki etc.
Nie zdecydował na kogo (i czy), będzie głosował (Mimo, iż może się wydawać inaczej.)
Nie chciał też urazić nikogo (szczególnie "handlem trupem" ale tak to widzi).


Rzeczywistość jest kłamstwem
PiotrPęciak (634 punktów)
>Start Jarosława Kaczyńskiego zmienił scenę polityczną jakościowo.
Niestety fakt. Jest to zmiana jakościowa, jakkolwiek wszystko można interpretować jako zmianę jakościową. Pytanie jak istotnie? W którą stronę. Słowa dla słów, nie jest to kłamstwo ani manipulacja. Ot, barwny i pusty język.

>Sondaże, jeszcze tego do końca nie oddają, ale widać falę sympatii dla lidera PiS.
Sondaże już to oddają. Rośnie PiSowi.

>nie wynika tylko z tego, że Polacy czują solidarność z człowiekiem,
>który stracił wiele w ostatnich tygodniach, ale też szukają silnego, prawego, lidera.

To jest akurat propaganda. Którą uzasadnia poniżej.

>Chodzi oto, że w sytuacji zagrożenia państwa, a taka sytuacja na pewno dzisiaj >istnieje,
>Polacy potrzebują zdecydowanych przywódców, do których można mieć zaufanie.
>Nawet ich poprzednie potknięcia czy błędy nie odgrywają, już dzisiaj tak dużej roli, >jak to,
>czy będą w stanie poradzić sobie w sytuacji totalnego kryzysu państwa w jakim dzisiaj >znajduje się Polska."

Przyjmując hipotezę, że mamy do czynienia z zamachem, to nie jest wypowiedź głupia.
Wielu forumowiczów uważa, że rząd mógł "bardziej" prosić o większy udział w analizie materiałów. Nie mówię, że Rosjanie mieli się zgodzić. Chodzi o to, żeby się zapytać.
Czemu nie poprosiliśmy o więcej? Pozwoliliśmy im na możliwość manipulacji materiałami. Bo taka możliwość istnieje.

Tak jak mówiłem, felieton pełen propagandy ale także spostrzeżeń wartych napomnienia.
Bardzo fajnie przedstawione fakty przeciwnego politycznie obozu. Zręcznie i to się chwali (rzadkość w ów obozie tak ciekawych wypowiedzi).
Eliath (1441 punktów)
>Przyjmując hipotezę, że mamy do czynienia z zamachem, to nie jest wypowiedź głupia.

Tu zgoda, rozpatrując taki wariant, mowa o "zagrożeniu" jest uzasadniona.
Tylko, że dalej mówi o "kryzysie państwa". Ja oznak kryzysu państwa nie widzę.
Wręcz przeciwnie. Tu proste pytanie: Gdyby taka sytuacja miała miejsce w 1991 roku, to instytucje państwowe zachowywały by się równie spokojnie?
W kwestii zagrożenia i zamachu: Komorowski był przez niektórych krytykowany za zbyt szybkie przejęcie obowiązków. Czy rzeczywiście to jest zarzut, że nie będąc pewnym co do okoliczności zdarzenia, zdecydował się na bezpieczną* opcje?
Czy rzeczywiście "rząd" automatycznie wykluczył zamach?
Czy może wręcz przeciwnie, i służby zachowały się prawidłowo, to znaczy jak paranoicy do momentu uzyskania lepszego oglądu sytuacji? To czy się z tym obnoszą czy nie to oddzielna sprawa, może po prostu nie chcieli zaogniać sytuacji, którą uznali za zapalną?

*bezpieczną dla państwa tj: zapewnienie ciągłości władzy.

>Wielu forumowiczów uważa, że rząd mógł "bardziej" prosić o większy udział w analizie materiałów. Nie mówię, że Rosjanie mieli się zgodzić. Chodzi o to, żeby się zapytać.

No to mam pytanie do "wielu forumowiczów". Byliście Państwo obecni podczas rozmów Tuska z Putinem w Smoleńsku? Wydaje mi się, że nie ma co oficjalnie prosić, czy tym bardziej żądać, znając odpowiedz. Chyba tylko po to, by postawić drugą stronę w niezręcznej sytuacji i generować konflikt.

>Pozwoliliśmy im na możliwość manipulacji materiałami. Bo taka możliwość istnieje.

Rozumiem, że mieliśmy posłać tam wojsko i czy się k. ruskim podoba czy nie robić swoje? A kur.. co! Panowie szlachta!
Czy gdybyś był na miejscu Putina/Miedwiediewa (i nie miał z tym nic wspólnego- bo jak miał to odpowiedz jest raczej oczywista.) zgodził byś się na przekazanie sprawy Polsce?
Dlaczego zakładasz niekompetencje /lub zdradę/ m. in. polskich prokuratorów?
Jeśli masz jakieś podstawy, to powinieneś ten fakt zgłosić odpowiednim organom, o co serdecznie, acz stanowczo proszę, ba nawet nalegam i ośmielę się żądać

Co do manipulacji materiałami, istnieje taka możliwość, na pewno.
Istnieje też możliwość wykrycia takiej manipulacji...

Rzeczywistość jest kłamstwem
placownik (17853 punktów)Odp: Videofelietion Sakowicza, kilka słów o Smoleńsku

   Gdyby to był tekst, to byłaby bajka. Można by to bez trudu rozebrać na czynniki pierwsze, wybebeszyć, wyobracać itp. itd. W przypadku video jest to nieporównanie bardziej pracochłonne, a wyniki mniej przekonywujące.

   Ja miałem dość w 3:39 nagrania, kiedy pan Sakowicz stwierdził autorytatywnie: nic nie jest wyjaśniane. Czy z takim błazeństwem można sensownie dyskutować? No nie można. Dlatego nikt tego nie robi. Lud, który z góry wie co o tym wszystkim myśleć, łyka to wszystko łapczywie jak kaczka, bo potwierdza to tylko to co i tak już wcześniej myślał, wykształciuchy krzywią się z niesmakiem, a PiS-owi rośnie.

   Jedyne co można w tej sytuacji zrobić, to chyba tylko doradzić platformersom, aby wzięli się do roboty i zaczęli sporządzać transkrypcje tekstowe takich bajdurzeń. Po opatrzeniu ich stosownymi rzeczowymi uwagami, można by je dołączać do takich filmików jako komentarz.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
PiotrPęciak (634 punktów)
To jest trochę tak, że mówiąc do kamery wszystkich słów się nie przemyśli.
Są wtopy typu "nic nie jest wyjaśnione". Mógł powiedzieć "niewiele" i byłoby ok.
Z drugiej strony widać przygotowaną propagandę. Felieton dobry, choć nasycony propagandą. Dla mnie z przyjemnością się słucha przedstawicieli drugiego obozu politycznego, którzy używają słów innych niż "spieprzaj dziadu". Fajnie, że w końcu znajdują się tam ludzie, którzy bez krzyku, odwoływania się do Boga i innych duperel przedstawiają w miarę sensownie poglądy uwypuklające wady obecnej władzy.
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Videofelieton Sakowicza, kilka słów o Smoleńsku

1. Wszystko kręci się wokół Jarka, czekają co zrobi Jarek,

(a Jarkowi rośnie! Może nie będzie gadał nic! Dobrze na tym wychodzi.)

2. No symaptię widać, poparcie rośnie.

(Jak dalej tak pójdzie to PO przepierdzieli i te wybory i kolejne. PiS rozgrywa to po mistrzowsku, zero agresji, spokój. I kurdę rośnie.

3. Wielu z tych ludzi, którzy odczuli emocjonalnie katastrofę (głównie z popierający PiS)+nieudacznictwo w wyjaśnianiu (lub komunikowaniu tego) tragedii faktycznie może prowadzić do odczucia potrzeby silnego przywódcy.

4. Zagrożenie państwa? Hmmm!? Ta ma sens tylko wtedy gdy przyjmie się wariant zamachu, wtedy to ma sens! No ale tego nie dopowiedział redaktor.

5. Co do katastrofy, to ma zupełną rację, nie wiadomo faktycznie nic istotnego, nic! A rząd w tej sprawie zachowuje się bez żadnej inicjatywy, tak jakby miał to wszystko w nosie. Czasami reagują na żadania społeczeństwa, co pokazuje tym bardziej kompletny brak profesjonalizmu.

Reszta propaganda.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365