Weźmy po kawałku z definicji.
Etyka: Etyki nie należy mylić z moralnością. Moralność to z formalnego punktu widzenia zbiór dyrektyw w formie zdań rozkazujących w rodzaju: "Nie zabijaj", których słuszności nie da się dowieść ani zaprzeczyć, gdyż zdania rozkazujące nie są zdaniami w sensie logicznym. Celem etyki jest dochodzenie do źródeł powstawania moralności, badanie efektów jakie moralność lub jej brak wywiera na ludzi oraz szukanie podstawowych przesłanek filozoficznych, na podstawie których dałoby się w racjonalny sposób tworzyć zbiory nakazów moralnych. Poglądy etyczne przybierają zwykle formę teorii, na którą składa się zespół pojęć i wynikających z nich twierdzeń, na podstawie których można formułować zbiory nakazów moralnych. Teorie etyczne mogą być zarówno próbą udowadniania słuszności funkcjonujących powszechnie nakazów moralnych, jak i mogą stać w ostrej opozycji do powszechnej moralności, kwestionując zasadność części bądź nawet wszystkich aktualnie obowiązujących w danym społeczeństwie nakazów moralnych.
Dochód: miara finansowa pożytków czerpanych z różnych źródeł.
Zysk kapitałowy (słabo opisany): - Wzrost ceny akcji w okresie ich posiadania - Wzrost wartości kapitału, np. w wyniku wzrostu cen posiadanych papierów wartościowych na giełdzie, jednostek funduszy, różnic kursowych walut, cen nieruchomości lub innych aktywów. Zysk może być określony nominalnie, np. w PLN lub procentowo.
Zajmijmy się na chwilę dochodem. Podstawowy dochód wygląda tak. Człowiek świadczy innym ludziom, robi im dobrze tak jak chcą, w zamian za zrobienie im dobrze i tak jak chce ktoś inny uzyskuje w pierwszym etapie pieniądz, ekwiwalent świadczeń innych ludzi lub inaczej ich zobowiązanie do świadczeń w przyszłości i w kolejnym etapie oddając pieniądz uzyskuje świadczenia innych ludzi, inni ludzie robią mu dobrze i tak jak on chce.
Logika tego zjawiska jest bardzo prosta – to jest wzajemne robienie sobie dobrze, inaczej współpracowanie. Pieniądz w tym zjawisku jest buforem przechowującym zobowiązanie do świadczenia, kiedy jednoczesne świadczenie sobie nawzajem jest niemożliwe ale zależne od upływu pewnego terminu lub spełnienia się peswnego warunku.
Robię coś dla kogoś, żeby ktoś za chwilę zrobił coś dla mnie.
Wróćmy do zysku kapitałowego. Przyjmijmy, że nasz zysk kapitałowy pochodzi z gwałtownego wzrostu ceny nieruchomości w czasie jej posiadania. Przyjmijmy, że jeden człowiek czerpie pożytki z takiego zysku kapitałowego i uzyskując dochód przeznacza go na zakup wielu rozmaitych dóbr wytworów pracy ludzkich umysłów i rąk.
Jak ten szczególny dochód z zysków kapitałowych ma się do logiki dochodu podstawowego, w którym chodzi o to, że jak zrobię coś dla ciebie a ty potem za to zrób coś dla mnie.
Otóż ma się tak, że świadczeniem jednego człowieka jest „POSIADANIE”.
A czy potrzeba w ogóle takie rzeczy tłumaczyć, że dochód z zysków kapitałowych to jest czysta forma pasożytnictwa jednego osobnika homo sapiens na drugim?
Pasożytnictwo, parazytyzm – forma antagonistycznego współżycia dwóch organizmów, z których jeden czerpie korzyści ze współżycia, a drugi ponosi szkody. Termin ten stosowany jest w biologii – w odniesieniu do dwóch organizmów różnych gatunków – oraz w socjologii, gdzie pasożytnictwem nazywany jest próżniaczy tryb życia osoby zdolnej do pracy[1]. Zbliżonymi do pasożytnictwa formami – spotykanymi w biologii rozwoju – są szczególne taktyki rozrodcze prowadzone przez parazytoidy, pasożyty lęgowe oraz niektóre gatunki tzw. pasożytów płciowych (np.matronicowate). Pasożyty stanowią ważny element każdego ekosystemu[2]. Są przyczyną wielu chorób zwierząt (w tym człowieka) i roślin. Nauka zajmująca się badaniem pasożytnictwa to parazytologia. Pasożytnictwo w znaczeniu biologicznym uznawane jest za szczególny rodzaj drapieżnictwa[2][6] – symbiozę antagonistyczną[6]. Jest szeroko rozpowszechnionym sposobem życia występującym często u organizmów cudzożywnych (heterotroficznych). Formy pasożytnicze są spotykane niemal w każdym typie zwierząt. Pasożytnictwo w znaczeniu biologicznym uznawane jest za szczególny rodzaj drapieżnictwa[2][6] – symbiozę antagonistyczną[6]. Jest szeroko rozpowszechnionym sposobem życia występującym często u organizmów cudzożywnych (heterotroficznych). Formy pasożytnicze są spotykane niemal w każdym typie zwierząt.
No a teraz zastanówmy się, czy dochód z zysków kapitałowych jest etyczny czy nieetyczny. Wg mnie z pt. widzenia pasożyta jak najbardziej etyczny, z pt. widzenia żywiciela całkowicie niemoralny. Przyjmując, że moralny oznacza dla dobra wspólnego, dochód z zysków kapitałowych jako forma pasożytnictwa pomiędzy ludźmi, w żadnej części nie mieści się w kategorii dobra wspólnego i jest niemoralny. Dochód z zysków kapitałowych musi przestać istnieć. A jeśli ktoś ma taką potrzebę aby zyski kapitałowe istniały i usilnie będzie dążył do ich zachowania, to to już nie jest mój wymysł tylko naturalny sposób zachowania praktycznie wszystkich gatunków zwierząt, iż osobniki niemoralne zwyczajnie atakuje się i uśmierca ponieważ zagrażają życiu innych. |