Racjonalista - Strona głównaDo treści
Flegmatyk i choleryk w jednej osobie?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
09-09-2019 12:42VonM (709 punktów)Flegmatyk i choleryk w jednej osobie?
Ocena 2 na 2
Z testów temperamentu wychodzi mi, że jestem flegmatykiem i cholerykiem (w proporcji mniej więcej 65-35) ze śladowymi cechami pozostałych. To osobliwe, gdyż to typy przeciwstawne. Rozstałem się z kobietą, która była choleryczką i melancholiczką mniej więcej pół na pół, z czego chętniej podkreślała swój choleryzm. I tu podam kilka cech flegmatyko-choleryka

-Unika konfliktu, ale kiedy trzeba walczyć, walczy z całą konsekwencją i oddaniem - nie pójdę w głupią bijatykę, ale mam mentalność rycerza;
-lubię kobiety wybuchowe, aby następnie je ujarzmiać;
-Na ataki nie reaguje spontanicznie; początkowo spokojnie, z przyczai, ładuje beczkę prochu i w końcu wybucha w dwójnasób.

To takie cechy, które zaobserwowałem u siebie - jak nietrudno zauważyć, ta pierwsza jest cechą pozytywną, ostatnia wręcz przeciwnie. Czy są tu osoby stanowiące taką mieszankę wybuchową?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

Teoria temperamentów Hipokratesa - Galena jest lekko przestarzała. Polecam Roberta C. Cloningera! Lubisz silne doznania, ale masz silny charakter. Sprzeczność wyjaśniona.

www.narkom(*)ningera-w-obszarze-uzaleznien/

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
09-09-2019 22:11 
 Ocena 2 na 2
PoProstuBogdan (447 punktów)
>Teoria temperamentów Hipokratesa - Galena jest lekko przestarzała. Polecam Roberta C. Cloningera

Zbyt dużo pochopnych wniosków i niepotrzebne teoretyzowanie i komplikowanie. Badania na narkomanach nie są wiarygodnym źródłem, a wyodrębnienie neuroprzekaźników i połączenie ich z cechami osobowości to nieweryfikowalna idea. W naturze neuroprzekaźniki nie są od siebie oddzielone, a reakcje na te same dawki substancji są bardzo indywidualne. Wpływ jednej substancji na nastrój i decyzje zależy od jej zasobów, wrażliwości receptorów, poziomu pozostałych neuroprzekaźników i konfiguracji wydzielania substancji w poszczególnych rejonach mózgu. Istotny jest obszar mózgu, który jest pobudzany substancją i zawartość informacji, które są najmocniej powiązane z tym obszarem.

Najwięcej zależy od świadomej woli, która kontroluje nastrój i wybiera meta-przekonania, za pomocą których regulują pracę mózgu. Nie jest ważne kto rozpoczyna kłótnię. Ważne kto ją kończy. Analogicznie dziś nie jest istotne co nas ukształtowało, tylko sposób panowania nad tym. Tworzenie opisowych modeli utrudnia zrozumienie czym jest osobowość. To jest właśnie sfera, do której sztywne ramy nie mają zastosowania.

Większość problemów psychicznych wynika z niezrozumienia siebie i próbie kontrolowania tego co powinno działać automatycznie. Akceptacja oznacza uznanie czegoś za normalne, oczywiste i niewymagające oceny. Dzięki akceptacji czegoś przestajemy to dostrzegać. Niezaakceptowane przekonania wysuwają się na pierwszy plan, albo są przykrywane kolejnymi warstwami czegoś na czym potem niepotrzebnie się skupiamy, lub wykrzywia światopogląd i psuje nastrój, mimo że przyczyna jest spychana do nieświadomości.

Kluczem do harmonii i szczęścia jest zrozumienie kim jesteśmy, jakie jest nasze zadanie jako świadomości i do czego dążymy teraz i długoterminowo. Należy przy tym pamiętać, że zrozumienie musi być oparte na ścisłych i pewnych danych, dlatego szkodliwe są wszelkie idee zawierające nieprecyzyjne pojęcia, które można podciągnąć pod wiele zjawisk oraz wszystkie tezy oparte na niepewnych źródłach, których nie dałoby się przyjąć inaczej niż bezrefleksyjnie zakładając, że to prawda. Rolą świadomej jaźni jest integracja sprzeczności wynikających z tego, że mózg człowieka składa się z autonomicznie działających układów i dostajemy sprzeczne dane i wychodzimy jednocześnie z wielu niezależnych od siebie, uzasadnionych założeń, które na dalszym etapie tworzą konflikty. Jako świadomość nikt z nas nie odpowiada za to kim się stał, ani nie zna prawdziwych czynników, które go takim uczyniły. Najczęściej powielanym błędem społeczeństwa jest przecenianie znaczenia przyczyn z przeszłości, nadmierna analiza nieistotnych danych tylko po to żeby wiedzieć i założenie, że już znamy prawdę, więc jesteśmy przez nią ograniczeni i nie mamy nic do powiedzenia. Ludzie zwykle mają tendencje do przeceniania lub niedoceniania wpływu świadomości na rzeczywistość. Jedni próbują kontrolować procesy, które radzą sobie najlepiej kiedy im się nie przeszkadza. Drudzy pomijają wpływ świadomego wyboru i przez to mają wrażenie, że nie mogą niczego zmienić, a życie nie ma sensu.

Przyczyną większości życiowych niepowodzeń jest błędna filozofia. Nasze decyzje mają przełożenie na nastrój, a zwłaszcza kiedy prawda wydaje się zbyt ciężka do zaakceptowania. Z tego powodu ludzie tworzą bardziej lub mniej skomplikowane systemy pojęć, które służą do oszukiwania się. Taki proces jest niekorzystny dla psychiki i organizmu. Efektem oszukiwania samego siebie jest dużo cięższy stan niż przejściowy dyskomfort wynikający z przyjęcia i zaakceptowania prawdy. Prawda wcale nie jest przywilejem elit, uczonych, terapeutów i filozofów. Nie jest także dokładnie tym samym co wiedza. Wiedza dotyczy rozumienia zjawisk, a prawda jest stosunkiem do samego siebie i świata. Można mieć dużą wiedzą i kłamać oraz można być szczerym mimo braków w edukacji. Nieakceptowanie prawdy nie jest jedyną przyczyną jej braku i kłopotów, które z tego wynikają. Niektórzy nie mają potrzeby okłamywania się i dążą do lepszego poznania, ale wychodzą z błędnych założeń nadmiernego teoretyzowania, pomijając kluczową rolę doświadczania. Prawda jest pięknem i harmonią, a nie tabelkami z excela. Kontakt z rzeczywistością pozwala ją zmienić lub prowadzi do akceptacji rzeczy, na które nie mamy wpływu. Kontakt z rzeczywistością pozwala przekraczać zdefiniowane ego i zmniejsza znaczenie zwerbalizowanych problemów. Wolna wola daje nam jednocześnie kontakt z rzeczywistością i nieskończonością.

Złe decyzje to takie, przez które mamy depresje, nerwice, zaburzenia osobowości i powodują dyskomfort psychiczny. Dobre to takie, które wiążą się z postanowieniem bycia szczęśliwym. Meta-przekonanie, że wybieramy dobro, nastraja mózg w taki sposób, że obecny nastrój jest mniej podatny na wahania związane z tym co się wydarza. Zło jest słabe, chaotyczne i nietrwałe, a dobro jest czymś więcej niż jego przeciwieństwo. Jesteśmy poniekąd skazani na dokonywanie złych wyborów. Akceptacja tego faktu też jest dobrem. Dobro uodparnia nas na skutki złych decyzji. Dobro to siła, a drogą do niego jest akceptacja swoich słabości i wiara w lepszą przyszłość. Szczęśliwi ludzie też cierpią, ale traktują to jako okres przejściowy. Ważne jest ustalenie celu i dążenie do niego, bo dostajemy to czego chcemy, więc trzeba wiedzieć co to. Jeśli do niczego nie dążymy, to dojdziemy donikąd.
Krzysztof Wacławek (2319 punktów)

Słabo pamiętam Hipokratesa /Galena mam za to ulubione postaci literackie/filmowe o których czasem lubię myśleć iż posiadam jakieś ich cechy .Postaci typu Edmund Dantès , Andy Dufresne ,Kenshiro ,Carl Corey , Ihuarraquax .
Wychodzi na to że sangwinik.
To oczywiście żart , bo ja osobiście dużo w życiu żartuję.
PoProstuBogdan (447 punktów)
A ja mam cechy sangwinika i choleryka, a czasem nawet melancholika i flegmatyka.
10-09-2019 17:35 
 Ocena 1 na 1
Hrihorij (1723 punktów)
>A ja mam cechy sangwinika i choleryka, a czasem nawet melancholika i flegmatyka.
A może to border line?
PoProstuBogdan (447 punktów)
Nie. Z sangwinika przechodzę naturalnie do choleryka, kiedy jestem w otoczeniu ludzi, którzy ciągle narzekają, nikogo nie szanują, mówią tylko o sobie, albo wygłaszają dziwne teorie i nie dają sobie nic powiedzieć. Samotność sprawia, że jestem melancholikiem lub flegmatykiem. Pogoda też ma duże znaczenie. Ten podział jest słaby, bo ludzie rzadko są skrajni.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365