Racjonalista - Strona głównaDo treści
Do czego prowadzi sojusz tronu z ołtarzem?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
19-04-2021 09:35Arminius (25555 punktów)Do czego prowadzi sojusz tronu z ołtarzem?
Ocena 4 na 4
Są uczestnicy debat na Forum, którzy często zamieszczają wątki poświęcone religii i kościołowi rzymsko - katolickiemu, w tonacji ubolewającej i rozpaczającej nad istniejącym stanie rzeczy, to jest władzą i pozycją kościoła jak wyżej w kraju nad Wisłą.
Za każdym razem gdy tego typu wątek się pojawia, doświadczam mieszanych odczuć. Bo przecież w chwili obecnej mamy w kraju sytuację wymarzoną przez...wrogów i krytyków kościoła. Otóż KRK utracił/traci rząd dusz nad wiernymi i aby zachować swoje wpływy, swój status wchodzi w mariaż z władzą świecką aby przy jej pomocy (bracchium saeculare) realizować swoje cele. Taki stan rzeczy jest wzorcową patologią i w trochę dłuższym horyzoncie czasowym doprowadzi do akceleracji "dekatolizacji" kraju (już zachodzącej) przy czym mówiąc o "dekatolizacji" mam na myśli załamanie się kościoła rzymsko - katolickiego w jego obecnym kształcie i ewentualne zastąpienie go innym modelem religijności albo głęboką i rzetelną reforma samego kościoła. Słowem, przechodząc do konkluzji, krytycy i wrogowie KRK winni raczej zacierać ręce nad obecną polityką KRK, bo wystarczy trochę poczekać a dojrzały owoc sam wpadnie im w ręce, czy też prowerbialny trup sam spłynie rzeką. Natomiast, ubolewać nad obecnym stanem rzeczy i rwać sobie włosy z głowy winni ludzie wierzący i przychylni kościołowi, bo zarysowany powyżej scenariusz oznacza, iż KRK za swoje błędy ( sojusz ołtarza z tronem) zapłaci bardzo wysoką cenę, a w przypadku realizacji scenariusza najczarniejszego (mało prawdopodobnego), po prostu polegnie.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Kulmin (4007 punktów)
I zacierają, tak sądzę.
Ja odnoszę wrażenie, że polski episkopat totalnie nie rozumie obecnych czasów. Nie rozumie tego, że kościół to korporacja, a religia w świeckich państwach to produkt podlegający w istotnym wymiarze zasadom wolnego rynku. Nie rozumie młodych pokoleń i potężnej roli internetu oraz specyficznych narzędzi komunikacji takich jak np. memy. Nie dostrzega wyczerpania się klasycznych wizji człowieka i świata, nie dostrzega, że faktyczne przyczyny sekularyzacji społeczeństwa tkwią w porażającej nieadekwatności anachronicznych doktryn i obrzędów, na którą afery pedofilskie tylko się nakładają.
W Watykanie są mądrzejsi nieco i rozprawiają nad zwiększeniem atrakcyjności produktu poprzez np. zniesienie celibatu. Nie gadają bzdur o moralnej wątpliwości szczepionek, dostrzegają siłę PR-u w internecie co Franciszek sprawnie wykorzystuje, widać wyraźne osłabienie narracji budujących religijność na lęku i strachu, papież unika gadania o piekle i wiecznych cierpieniach.
Polski krk jest kompletnie odrealniony.
romaro (25211 punktów)
>Ja odnoszę wrażenie, że polski episkopat totalnie nie rozumie obecnych czasów.
A może zabłądził w odmętach historii. Takie przypadki już się zdarzały.

"Mając trzynaście, czternaście, piętnaście lat nie wierzyłem już w nic, zresztą żaden z moich kolegów nie wierzył już w tak zwaną komunię, poza paroma zupełnie głupimi prymusami! Tylko że ja wtedy byłem zdania, że to wszystko trzeba wysadzić w powietrze!"

Po latach
"Moje uczucia jako chrześcijanina wiodą mnie do mojego Pana i Zbawcy, w którym dostrzegam wielkiego wojownika (...) Jako chrześcijanin nie mogę pozwolić się oszukiwać. Jako chrześcijanin mam obowiązek walczyć o prawdę i sprawiedliwość (...). Jako chrześcijanin mam obowiązki wobec swojego narodu"
romaro (25211 punktów)
>Za każdym razem gdy tego typu wątek się pojawia, doświadczam mieszanych odczuć. Bo przecież w chwili obecnej mamy w kraju sytuację wymarzoną przez...wrogów i krytyków kościoła.

Gdy juz wiesz kto jest wrogiem a kto swój.
Organ - członek z ramienia wysunięty na czoło, wójt Gminy Grunwald w piśmie do Premiera Polski informuje między innymi o tym, że przewodnicząca rady gminy i radna gminy - mają córki lesbijki.
Co zrobić z życiem poczętym które moze stac się wrogiem ojczyzny?
19-04-2021 13:28 
 Ocena 2 na 2
Arminius (25555 punktów)organ pozaelekcyjny?

>Organ - członek z ramienia wysunięty na czoło,

Naprawdę zamianowany komisarycznie, w trybie "pozaelekcyjnym"?

>wójt Gminy Grunwald w piśmie do Premiera Polski...

Chodzi o TEN Grunwald???

>informuje między innymi o tym, że przewodnicząca rady gminy i radna gminy - mają córki lesbijki.

A co zamierza osiągnąć poprzez ową seksualnie sprofilowaną dencuncjację?
Henryk.K (2246 punktów)Odp: Do czego prowadzi sojusz tronu z ołtarzem?
prowadzi do akceleracji "dekatolizacji" kraju
>(już zachodzącej) przy czym mówiąc o "dekatolizacji" mam na myśli załamanie się kościoła rzymsko -
>katolickiego w jego obecnym kształcie i ewentualne zastąpienie go innym modelem religijności albo
>głęboką i rzetelną reforma samego kościoła. Słowem, przechodząc do konkluzji, krytycy i wrogowie KRK
>winni raczej zacierać ręce nad obecną polityką KRK, bo wystarczy trochę poczekać a dojrzały owoc sam
>wpadnie im w ręce, czy też prowerbialny trup sam spłynie rzeką. Natomiast, ubolewać nad obecnym
>stanem rzeczy i rwać sobie włosy z głowy winni ludzie wierzący i przychylni kościołowi, bo
>zarysowany powyżej scenariusz oznacza, iż KRK za swoje błędy ( sojusz ołtarza z tronem) zapłaci
>bardzo wysoką cenę, a w przypadku realizacji scenariusza najczarniejszego (mało prawdopodobnego), po
>prostu polegnie.

Kościół Katolicki zawsze bardzo źle wychodził na sojuszu z władzą.
Pokusa ta jednak ciągle powraca.
Jego pasterze łatwo zapominają ,, oddajcie cesarzowi to co cesarskie, a Bogu to co boskie".
KK nigdy nie zostanie zniszczony, ponieważ Zbawiciel obiecał mu, ,, iż bramy piekielne go nie przemogą".

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
20-04-2021 06:18 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Kościół Katolicki zawsze bardzo źle wychodził na sojuszu z władzą.
Za mało władza mu dawała ziemi, pieniędzy i przywilejów?
>Jego pasterze łatwo zapominają ,, oddajcie cesarzowi to co cesarskie, ..".
No ale jak władzy oddać skoro daje miliony i zwalnia z podatków? Wypiąć się na te pieniądze i zwolnienia?
>KK nigdy nie zostanie zniszczony, ponieważ Zbawiciel obiecał mu, ,, iż bramy piekielne go nie przemogą".
Kolejna niespełniona obiecanka, już dawno go przemogły.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
20-04-2021 12:24 
 Ocena 2 na 2
romaro (25211 punktów)
>Za mało władza mu dawała ziemi, pieniędzy i przywilejów?
Czy ten włam na konto to twoja lewaku robota?Rydzyk już leci. Mam go ostrzec?


20-04-2021 21:20 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>"Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim"
To dlatego papież Franciszek nawołuje, żeby Kościół był ubogi.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Henryk.K (2246 punktów)
>>"Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim"
>To dlatego papież Franciszek nawołuje, żeby Kościół był ubogi.

Ubóstwo jest to cnota ewangeliczna.
Jak niewielu naśladowców jednak znajduje.
W historii Kościoła żyło wielu, którzy do niej zachęcali.
Niewielu jednak nią żyło.
Ewangelia jest pięknie prosta, lecz równocześnie trudna, dlatego racjonaliści jej nie
pojmują.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
21-04-2021 03:11 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
>Ewangelia jest pięknie prosta, lecz równocześnie trudna, dlatego racjonaliści jej nie pojmują.

Coś ci powiem i nie obchodzi mnie czy zrozumiesz - Człowiek pojętny, racjonalnie myślący, nie podcinałby gałęzi na której siedzi.
21-04-2021 03:56 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>"Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim"
>>To dlatego papież Franciszek nawołuje, żeby Kościół był ubogi.
> Ubóstwo jest to cnota ewangeliczna.
Głupota ewangeliczna.
>Jak niewielu naśladowców jednak znajduje.
Bo ludzie mają rodziny, dzieci, którym chcą zapewnić byt, nie mogą wszystkiego sprzedać i rozdać.
>W historii Kościoła żyło wielu, którzy do niej zachęcali.
O tym właśnie napisałem, ubogi Kościół zachęca, żeby ludzie wszystko sprzedali i mu oddali.
>Niewielu jednak nią żyło.
Nic nie rozumiesz, to nie funkcjonariusze Kościoła mają żyć w ubóstwie, lecz świeckie owce mają sprzedać całą swoją wełnę i oddać ubogim funkcjonariuszom. Modelowy przykład jak prawidłowo w praktyce realizować tę cnotę ewangeliczną daje dyrektor Rydzyk.
>Ewangelia jest pięknie prosta
W wielu miejscach prostacka, nie bójmy się tego słowa.
>, lecz równocześnie trudna, dlatego racjonaliści jej nie pojmują.
Czasami się zastanawiam, czy Henryk.K oznacza Henryk.Katolik, czy Henryk.Kretyn?
>Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
O tak, twoje wypowiedzi doskonale się do tego nadają.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
21-04-2021 17:56 
 Ocena-1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)
>>>>"Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim"
>>>To dlatego papież Franciszek nawołuje, żeby Kościół był ubogi.
>> Ubóstwo jest to cnota ewangeliczna.
>Głupota ewangeliczna.
>>Jak niewielu naśladowców jednak znajduje.
>Bo ludzie mają rodziny, dzieci, którym chcą zapewnić byt, nie mogą wszystkiego sprzedać i rozdać.

A czy te słowa były kierowane do osób posiadających rodziny, żonę dzieci?
Nie można w jednym worku ateizmu mieszać wszystkiego i wyciągać bzdurne wnioski.


>Nic nie rozumiesz, to nie funkcjonariusze Kościoła mają żyć w ubóstwie, lecz świeckie owce mają sprzedać całą swoją wełnę i oddać ubogim funkcjonariuszom. Modelowy przykład jak prawidłowo w praktyce realizować tę cnotę ewangeliczną daje dyrektor Rydzyk.

Nie słyszałem o przypadkach, żeby ludzie Kościoła przychodzili do wiernych i pozbawiali ich własności.
Oskarżanie Ojca Tadeusza R. o jakiekolwiek wyłudzanie od jego słuchaczy pieniędzy
jest ateistyczną złośliwością.
Każdy człowiek ma prawo dysponować swoją własnością i przekazywać datki nawet dla Ojca Tadeusza.
Przypuszczam, iż jest Pan pod nieustannym wrażeniem pragmatyzmu bolszewickiego, który ukradł ludziom wszelką własność.
Wymordował jej właścicieli.
Następnie wykorzystywał ją jak swoją, wmawiając obywatelom iż jest wspólna.
Na koniec swojej wspaniałej działalności przejął ją na własność, uwłaszczając się zgodnie z prawem, które stworzył na swój obraz i własne podobieństwo.

Nie uważam Pana Owsiaka za osobę uczciwą, lecz nie gorszę się tymi, którzy składają
datki na jego Orkiestrę.
Mają do tego prawo, są to przecież ich pieniądze.

>>Ewangelia jest pięknie prosta
>W wielu miejscach prostacka, nie bójmy się tego słowa.
>>, lecz równocześnie trudna, dlatego racjonaliści jej nie pojmują.
>Czasami się zastanawiam, czy Henryk.K oznacza Henryk.Katolik, czy Henryk.Kretyn?
>>

Ja też często i to na kartach tego portalu zastanawiałem się nad tym jaki jest ten Duch Prawdy.
Dawno zauważyłem, że obok prawdy przez duże P, to nawet nie stał.
Bardziej prawdziwe jest określenie bolszewicki Duch Prawdy.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
21-04-2021 20:36 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>>>"Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim"
>>>>To dlatego papież Franciszek nawołuje, żeby Kościół był ubogi.
>>> Ubóstwo jest to cnota ewangeliczna.
>>Głupota ewangeliczna.
>>>Jak niewielu naśladowców jednak znajduje.
>>Bo ludzie mają rodziny, dzieci, którym chcą zapewnić byt, nie mogą wszystkiego sprzedać i rozdać.
> A czy te słowa były kierowane do osób posiadających rodziny, żonę dzieci?
Nie były kierowane, lecz są kierowane do wszystkich.
>Nie można w jednym worku ateizmu mieszać wszystkiego i wyciągać bzdurne wnioski.
O czym teraz pierdo.isz?
>>Nic nie rozumiesz, to nie funkcjonariusze Kościoła mają żyć w ubóstwie, lecz świeckie owce mają sprzedać całą swoją wełnę i oddać ubogim funkcjonariuszom. Modelowy przykład jak prawidłowo w praktyce realizować tę cnotę ewangeliczną daje dyrektor Rydzyk.
> Nie słyszałem o przypadkach, żeby ludzie Kościoła przychodzili do wiernych i pozbawiali ich własności.
O czym teraz pierdo.isz?
> Oskarżanie Ojca Tadeusza R. o jakiekolwiek wyłudzanie od jego słuchaczy pieniędzy jest ateistyczną złośliwością.
Boli, to dobrze, może zaczniesz myśleć.
> Przypuszczam, iż jest Pan pod nieustannym wrażeniem pragmatyzmu bolszewickiego, który ukradł ludziom wszelką własność.
A ja już nie zastanawiam się czy jesteś kretynem.
> Nie uważam Pana Owsiaka za osobę uczciwą, lecz nie gorszę się tymi, którzy składają datki na jego Orkiestrę.
O czym teraz pierdo.isz?
> >>Ewangelia jest pięknie prosta
>>W wielu miejscach prostacka, nie bójmy się tego słowa.
>>>, lecz równocześnie trudna, dlatego racjonaliści jej nie pojmują.
>>Czasami się zastanawiam, czy Henryk.K oznacza Henryk.Katolik, czy Henryk.Kretyn?
> Ja też często i to na kartach tego portalu zastanawiałem się nad tym jaki jest ten Duch Prawdy.
>Dawno zauważyłem, że obok prawdy przez duże P, to nawet nie stał.
No to poproszę definicję tej prawdy przez duże P?
>Bardziej prawdziwe jest określenie bolszewicki Duch Prawdy.
Ty chamie, mój dziadek i ojciec walczyli z bolszewikami!

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Henryk.K (2246 punktów)

>Ty chamie, mój dziadek i ojciec walczyli z bolszewikami!

Gdybym miał oceniać dziadka i ojca po postawie wnuka i syna zarazem, to uważałbym
ich walkę z bolszewikami za mistyfikację.
Mam nadzieję, iż w tym przypadku nie sprawdza się powiedzenie, iż niedaleko spada jabłko od jabłoni.


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
23-04-2021 09:32 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
Twoje oceny i wnioski są pięknie prostackie, my racjonaliści to rozumiemy.
Tutaj zalegasz z odpowiedzią:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,840505#w841629


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
20-04-2021 13:58 
 Ocena 3 na 3
Andrzej.51 (15814 punktów)
>KK nigdy nie zostanie zniszczony, ponieważ Zbawiciel obiecał mu, ,, iż bramy piekielne go nie przemogą".

Powołuje się Pan na przypisywaną Jezusowi wypowiedź: A Ja ci powiadam, że ty jesteś Piotr, i na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne nie przemogą go (Mt 16, 18).

Jezus tych słów nigdy jednak nie wypowiedział. Ani nie planował zakładania Kościoła, ani też nic w związku z tym nie obiecywał. W sprawie tej uczeni są wyjątkowo zgodni.
Werset Mt 16, 18 - oraz ogólnie Mt 16, 17-19 - to późniejsze nawarstwienie. To słowa rodzącego się Kościoła, który potrzebował wiarygodnego umocowania i sam sobie je stworzył. To nie są słowa Jezusa, lecz Mateusza (80-100 rok n.e.) lub późniejszego redaktora jego Ewangelii.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
20-04-2021 17:04 
 Ocena 1 na 1
haish (2904 punktów)
>>KK nigdy nie zostanie zniszczony, ponieważ Zbawiciel obiecał mu, ,, iż bramy piekielne go nie przemogą".
>Powołuje się Pan na przypisywaną Jezusowi wypowiedź: A Ja ci powiadam, że ty jesteś Piotr, i na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne nie przemogą go (Mt 16, 18).
>Jezus tych słów nigdy jednak nie wypowiedział. Ani nie planował zakładania Kościoła, ani też nic w związku z tym nie obiecywał. W sprawie tej uczeni są wyjątkowo zgodni.
>Werset Mt 16, 18 - oraz ogólnie Mt 16, 17-19 - to późniejsze nawarstwienie. To słowa rodzącego się Kościoła, który potrzebował wiarygodnego umocowania i sam sobie je stworzył. To nie są słowa Jezusa, lecz Mateusza (80-100 rok n.e.) lub późniejszego redaktora jego Ewangelii.

Piotr - imię męskie pochodzenia grecko-łacińskiego (Petrus), wywodzi się od przydomku Szymona, nadanego mu przez Jezusa w ewangelii Mateusza: w gr. πετρος (petros) - "kamień, głaz", przejęte do łac. jako Petrus i do polskiego bezpośrednio z łaciny.
Tak więc:
A Ja ci powiadam, że ty jesteś kamień lub skała(Piotr), i na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne nie przemogą go (Mt 16, 18).
Odnosi się do budowy społeczeństwa na opoce kamiennej, co jest niejako kontynuacją kultury starożytnego Egiptu - wierze w życie po śmierci. Symbolem tego jest kamień mający stanowić
'dowód prawdziwości' takiego rozumowania. Ludzkie pokolenia przemijają, pozostają po nich ślady
w postaci inskrypcji na kamiennych nagrobkach. Genialny pomysł na biznes, którego podstawą są
obietnice bez pokrycia.
'Bramy piekielne'= przeciwnicy go nie przemogą,- tak było do niedawna, obecnie istnieją niepodważalne dowody że śmierć jest końcem życia, a jedyną formą 'istnienia' po śmierci jest
miejsce w pamięci żyjących.
20-04-2021 22:48 
 Ocena-1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)
>>>KK nigdy nie zostanie zniszczony, ponieważ Zbawiciel obiecał mu, ,, iż bramy piekielne go nie przemogą".
>>Powołuje się Pan na przypisywaną Jezusowi wypowiedź: A Ja ci powiadam, że ty jesteś Piotr, i na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne nie przemogą go (Mt 16, 18).
>>Jezus tych słów nigdy jednak nie wypowiedział. Ani nie planował zakładania Kościoła, ani też nic w związku z tym nie obiecywał. W sprawie tej uczeni są wyjątkowo zgodni.

Za pewnie uczeni nurtu lewicowego.

>>Werset Mt 16, 18 - oraz ogólnie Mt 16, 17-19 - to późniejsze nawarstwienie. To słowa rodzącego się Kościoła, który potrzebował wiarygodnego umocowania i sam sobie je stworzył. To nie są słowa Jezusa, lecz Mateusza (80-100 rok n.e.) lub późniejszego redaktora jego Ewangelii.

Odnoszę wrażenie Programi komputerowy, iż słyszałeś to wszystko na własne uszy,
A dodatkowo posiadasz to na piśmie od Pana Jezusa.

>Piotr - imię męskie pochodzenia grecko-łacińskiego (Petrus), wywodzi się od przydomku Szymona, nadanego mu przez Jezusa w ewangelii Mateusza: w gr. πετρος (petros) - "kamień, głaz", przejęte do łac. jako Petrus i do polskiego bezpośrednio z łaciny.
>Tak więc:
>A Ja ci powiadam, że ty jesteś kamień lub skała(Piotr), i na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne nie przemogą go (Mt 16, 18).
>Odnosi się do budowy społeczeństwa na opoce kamiennej, co jest niejako kontynuacją kultury starożytnego Egiptu - wierze w życie po śmierci. Symbolem tego jest kamień mający stanowić
>'dowód prawdziwości' takiego rozumowania. Ludzkie pokolenia przemijają, pozostają po nich ślady
>w postaci inskrypcji na kamiennych nagrobkach. Genialny pomysł na biznes, którego podstawą są
>obietnice bez pokrycia.
>'Bramy piekielne'= przeciwnicy go nie przemogą,- tak było do niedawna, obecnie istnieją niepodważalne dowody że śmierć jest końcem życia, a jedyną formą 'istnienia' po śmierci jest
>miejsce w pamięci żyjących.

Bramy piekielne nie oznaczają przeciwników.
Bramy, w starożytnych miastach były miejscem, w których odbywały się sądy.
Przyjąłbym za wyjaśnienie raczej piekielne bezprawie.
Takie bezprawie stosowały ostatnie ustroje totalitarne, komunizm i narodowy socjalizm.
I co po nich pozostało?
Zażenowanie, przerażenie i setki milionów ludzi bestialsko zamordowanych.
KK trwa do dzisiaj.
Obecnie na horyzoncie dziejów pojawia się kolejne, które będzie straszniejsze od tych dwóch poprzednich.
Potrwa jednak tylko siedem lat.
Śmierć jest tylko końcem życia w mniemaniu ateistów.
Na tym bożym świecie są oni jednak w zdecydowanej mniejszości.
Dane z przed kilkunastu lat określały ich liczbę na około 700 milionów.
Każdego roku więcej ich umiera niż się rodzi.
Jesteście mniejszością wymierającą, bez przyszłości.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
21-04-2021 10:17 
 Ocena 4 na 4
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>>>KK nigdy nie zostanie zniszczony, ponieważ Zbawiciel obiecał mu, ,, iż bramy piekielne go nie przemogą".
>>>Powołuje się Pan na przypisywaną Jezusowi wypowiedź: A Ja ci powiadam, że ty jesteś Piotr, i na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne nie przemogą go (Mt 16, 18).
>>>Jezus tych słów nigdy jednak nie wypowiedział. Ani nie planował zakładania Kościoła, ani też nic w związku z tym nie obiecywał. W sprawie tej uczeni są wyjątkowo zgodni.
>>>Werset Mt 16, 18 - oraz ogólnie Mt 16, 17-19 - to późniejsze nawarstwienie. To słowa rodzącego się Kościoła, który potrzebował wiarygodnego umocowania i sam sobie je stworzył. To nie są słowa Jezusa, lecz Mateusza (80-100 rok n.e.) lub późniejszego redaktora jego Ewangelii.
> Odnoszę wrażenie Programi komputerowy, iż słyszałeś to wszystko na własne uszy,
>A dodatkowo posiadasz to na piśmie od Pana Jezusa.

Odpowiedź, którą zapewne zamierzałeś skierować do mnie, umieściłeś pod wypowiedzią haisha. Niemniej odpiszę.

Nie słyszałem tego na własne uszy, gdyż urodziłem się niemal dwa tysiące lat po wydarzeniach, do których te słowa się odnoszą. Jezus nie dał mi nic na piśmie, tego również, bo już od dwóch tysięcy lat nie żyje. A poza tym - jak wcześniej napisałem - Jezus tych słów nie wypowiedział.

Teraz kilka argumentów przemawiających na korzyść tego, co twierdzę:

Jezus był przekonany, że Bóg powierzył mu misję przygotowania Żydów do rychłego nadejścia królestwa Bożego (niebieskiego). Wprawdzie nigdy szczegółowo nie wyjaśnił, co rozumie pod tym pojęciem, lecz niewątpliwie rozumiał królestwo Boże jako nową rzeczywistość, w której panowanie Boga - i tylko Boga - będzie uznane, skuteczne i trwałe. Z tego też powodu Kościół, czyli organizacja instytucjonalna, w królestwie Bożym nie był do czegokolwiek potrzebny.

Wypowiedź Mt 16,18 - "znana wyłącznie z Ewangelii Mateusza - pojawia się w kontekście deklaracji Piotra dotyczącej mesjańskiej godności Jezusa. Pozostali synoptycy - czyli Marek i Łukasz - tej wypowiedzi nie przytoczyli, pomimo że scena z wyznaniem Piotra jest znana również z ich ewangelii. Ich milczenie w sprawie tak istotnej jak uczynienie Piotra przywódcą przyszłego Kościoła świadczy dobitnie, że Mt 16, 18 (oraz ogólnie Mt 16, 17-19) nie ukazuje rzeczywistej wypowiedzi Jezusa, lecz jest późniejszym nawarstwieniem. To słowa rodzącego się Kościoła, który potrzebował wiarygodnego umocowania i sam sobie je stworzył. To nie są słowa Jezusa, lecz Mateusza (80-100 rok n.e.) lub późniejszego redaktora jego Ewangelii.
Wypowiedzi tej nie zna również Jan, autor czwartej Ewangelii (najbardziej rozwiniętej doktrynalnie).

Słowo "kościół" pojawia się w ewangeliach trzy razy i to wyłącznie u Mateusza (podczas gdy termin "królestwo Boże / niebieskie" pojawia się w ewangeliach ponad osiemdziesiąty razy), przy czym tylko raz - właśnie w Mt 16, 18 - mowa jest o Kościele powszechnym, zaś w Mt 18, 17 słowo to, dwa razy użyte, oznacza lokalną gminę. Dodam jeszcze, że Jezus nie pozostawił żadnego nauczania o Kościele. Nigdy też nie uzależnił prawa wstępu do królestwa Bożego od przynależności do jakiegoś Kościoła.

Jezus o założeniu Kościoła najprawdopodobniej nawet nie myślał. Jak napisał Geza Vermes, nie istnieje świadectwo na poparcie idei, że założenie Kościoła należało do głównych trosk Jezusa.

Na koniec będzie krótki cytat z pracy Eda P. Sandersa dotyczący wersetów Mt 16, 18-19. Ponieważ zapewne nic o nim nie słyszałeś, zatem informuję Cię, że jest to teolog chrześcijański, emerytowany profesor religioznawstwa w Duke University oraz egzegezy na Uniwesytecie Oksfordzkim, jeden z największych autorytetów w sprawach związanych z Biblią.
Oto ten cytat:
Wszyscy uczeni są zgodni, że Jezus nie przewidywał Kościoła instytucjonalnego, z profesjonalnymi kapłanami, mającymi moc odpuszczania grzechów. Jeśli o takim Kościele mówią powyższe słowa, są one na tyle anachronizmem, że nie mogą być prawdziwe.
Jeśli Twój wikary twierdzi przeciwnie, to powiedz mu, żeby się douczył.

Dalsza część Twojej wypowiedzi nie dotyczy tego, co ja napisałem.

Na koniec ponownie polecam Ci do przemyślenia poniższe słowa teologa Conzelmanna:


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
Henryk.K (2246 punktów)

>Słowo "kościół" pojawia się w ewangeliach trzy razy i to wyłącznie u Mateusza (podczas gdy termin "królestwo Boże / niebieskie" pojawia się w ewangeliach ponad osiemdziesiąty razy), przy czym tylko raz - właśnie w Mt 16, 18 - mowa jest o Kościele powszechnym, zaś w Mt 18, 17 słowo to, dwa razy użyte, oznacza lokalną gminę. Dodam jeszcze, że Jezus nie pozostawił żadnego nauczania o Kościele. Nigdy też nie uzależnił prawa wstępu do królestwa Bożego od przynależności do jakiegoś Kościoła.
>Jezus o założeniu Kościoła najprawdopodobniej nawet nie myślał. Jak napisał Geza Vermes, nie istnieje świadectwo na poparcie idei, że założenie Kościoła należało do głównych trosk Jezusa.
>Na koniec będzie krótki cytat z pracy Eda P. Sandersa dotyczący wersetów Mt 16, 18-19. Ponieważ zapewne nic o nim nie słyszałeś, zatem informuję Cię, że jest to teolog chrześcijański, emerytowany profesor religioznawstwa w Duke University oraz egzegezy na Uniwesytecie Oksfordzkim, jeden z największych autorytetów w sprawach związanych z Biblią.
>Oto ten cytat:
>Wszyscy uczeni są zgodni, że Jezus nie przewidywał Kościoła instytucjonalnego, z profesjonalnymi kapłanami, mającymi moc odpuszczania grzechów. Jeśli o takim Kościele mówią powyższe słowa, są one na tyle anachronizmem, że nie mogą być prawdziwe.

Nie będę jego jak również Pana zachęcał do douczenia się, lecz jedynie ograniczę się do apelu wobec Pana.
Ten wybitny teolog jest zapewne protestantem, Anglikaninem.
Jest ogromną naiwnością oczekiwać od niego jakiejkolwiek obiektywności w sprawie KK.
Jako protestant jest heretykiem i będzie bardzo bronił tezy, iż KK nie jest żadnym spadkobiercą nauki Pana Jezusa.
Uwiarygadnia w ten sposób swoją wiarę.
Istnieje jeszcze jedna kwestia, którą protestanci i ich sympatycy pomijają w swoim
nauczaniu.
Czy Pan Jezus nie powiedział, iż dzięki jego ofierze pośle na świat Ducha Świętego, który wiele rzeczy przypomni Apostołom i przepowie im przyszłość.
Protestanckie nauczanie kończy się na Ewangelii i nic poza tym.
Najbardziej cenią jednak sobie Stary Testament.
Inklinacja jest nadto zauważalna.


>Jeśli Twój wikary twierdzi przeciwnie, to powiedz mu, żeby się douczył.
>Dalsza część Twojej wypowiedzi nie dotyczy tego, co ja napisałem.

Jestem przekonany, iż Pańskie rewelacje pochodzą w większości od naukowców protestanckich i ateistycznych.
Pośród nich zapewne zręcznie poruszają się przedstawiciele byłego narodu wybranego.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
23-04-2021 08:52 
 Ocena 5 na 5
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>Jezus o założeniu Kościoła najprawdopodobniej nawet nie myślał. Jak napisał Geza Vermes, nie istnieje świadectwo na poparcie idei, że założenie Kościoła należało do głównych trosk Jezusa.
>>Na koniec będzie krótki cytat z pracy Eda P. Sandersa dotyczący wersetów Mt 16, 18-19. Ponieważ zapewne nic o nim nie słyszałeś, zatem informuję Cię, że jest to teolog chrześcijański, emerytowany profesor religioznawstwa w Duke University oraz egzegezy na Uniwesytecie Oksfordzkim, jeden z największych autorytetów w sprawach związanych z Biblią.
>>Wszyscy uczeni są zgodni, że Jezus nie przewidywał Kościoła instytucjonalnego, z profesjonalnymi kapłanami, mającymi moc odpuszczania grzechów. Jeśli o takim Kościele mówią powyższe słowa, są one na tyle anachronizmem, że nie mogą być prawdziwe.
>Ten wybitny teolog jest zapewne protestantem, Anglikaninem.
>Jest ogromną naiwnością oczekiwać od niego jakiejkolwiek obiektywności w sprawie KK.
>Jako protestant jest heretykiem i będzie bardzo bronił tezy, iż KK nie jest żadnym spadkobiercą nauki Pana Jezusa.

Pisząc o Kościele EP Sanders bynajmniej nie miał na myśli wyłącznie Kościoła katolickiego, lecz wszystkie kościoły chrześcijańskie.
Bzdurne przekonanie o jakiejś nadzwyczajnej pozycji Kk w chrześcijaństwie nie pozwala Panu nawet dostrzec, że chrześcijaństwo w swej różnorodności skupia bardzo wiele kościołów, nie tylko ten rzymskokatolicki.

Kościół to wspólnota ludzi. W chrześcijaństwie istnieją trzy główne nurty, czyli trzy główne kościoły: katolickie, protestanckie i wschodnie ortodoksyjne. W każdym z tych nurtów istnieje wiele kościołów. Katolickich jest około 70 do 80, w tym m.in. Kościół rzymskokatolicki, kościołów ortodoksyjnych wschodnich - około 60, w tym Cerkiew prawosławna, natomiast kościołów protestanckich - grubo ponad 200.
To są chrześcijańskie kościoły, jest ich bardzo dużo. Pan zaś uważa, że istnieje tylko Kościół katolicki.
Czy teraz już Pan rozumie to, co napisał Ed Sanders?

>Czy Pan Jezus nie powiedział, iż dzięki jego ofierze pośle na świat Ducha Świętego, który wiele rzeczy przypomni Apostołom i przepowie im przyszłość.

Szczegóły proszę. Konkretnie, kiedy i co dokładnie powiedział Jezus?

>Inklinacja jest nadto zauważalna.

Zdecydowanie bardziej zauważalna jest Pana ignorancja.

> Jestem przekonany, iż Pańskie rewelacje pochodzą w większości od naukowców protestanckich i ateistycznych. Pośród nich zapewne zręcznie poruszają się przedstawiciele byłego narodu wybranego.

Proszę wskazać te fragmenty z Biblii, które upoważniają do takiego stwierdzenia.
Dokładnie te same wyssane z palca brednie głosił Pan na forum trzy tygodnie temu. Polecam ponownie zapoznać się z moimi na ten temat odpowiedziami, choć nie sądzę, by to w czymś Panu pomogło.

Brak odpowiedzi na dwie moje wypowiedzi oraz na główne wątki trzeciej świadczy, że nie jest Pan przygotowany do dyskusji na tematy związane z Biblią. Bzdury, które Pan dość często wypisuje, świadczą podobnie.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
21-04-2021 00:25 
 Ocena 4 na 4
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>Powołuje się Pan na przypisywaną Jezusowi wypowiedź: A Ja ci powiadam, że ty jesteś Piotr, i na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne nie przemogą go (Mt 16, 18).
>>Jezus tych słów nigdy jednak nie wypowiedział. Ani nie planował zakładania Kościoła, ani też nic w związku z tym nie obiecywał. W sprawie tej uczeni są wyjątkowo zgodni.
>>Werset Mt 16, 18 - oraz ogólnie Mt 16, 17-19 - to późniejsze nawarstwienie. To słowa rodzącego się Kościoła, który potrzebował wiarygodnego umocowania i sam sobie je stworzył. To nie są słowa Jezusa, lecz Mateusza (80-100 rok n.e.) lub późniejszego redaktora jego Ewangelii.
>Piotr - imię męskie pochodzenia grecko-łacińskiego (Petrus), wywodzi się od przydomku Szymona, nadanego mu przez Jezusa w ewangelii Mateusza: w gr. πετρος (petros) - "kamień, głaz", przejęte do łac. jako Petrus i do polskiego bezpośrednio z łaciny.

Przepisywać z Wikipedii każdy potrafi. Zbędny był Twój wątpliwy trud.
W przepisanym przez Ciebie fragmencie Wikipedii znajduje się pewna nieścisłość, której świadomie nie nazywam błędem. Ty jednak zdecydowałeś się dodać od siebie dwa słowa: "w ewangelii Mateusza" (które podkreśliłem powyżej) i walnąłeś gafę.
Nieprawdą jest bowiem, że w Ewangelii Mateusza Jezus nadał Szymonowi imię Piotr.

W ewangelii Mateusza apostoł Piotr (Szymon zwany Piotrem, Szymon Piotr) pojawia się po raz pierwszy w wersecie 4, 18 a następnie w 10, 2.
Według Mt 4, 18 Jezus ujrzał dwu braci: Szymona, zwanego Piotrem, i Andrzeja, brata jego.
W wersecie Mt 10, 2 Mateusz informuje natomiast, że pierwszym spośród uczniów Jezusa był Szymon, którego zwano Piotrem.
Jak zatem widzisz, w Ewangelii tej apostoł przedstawiony został jako Szymon zwany Piotrem, bez żadnych dodatkowych wyjaśnień. Z powyższych wersetów absolutnie nie wynika, by imię Piotr nadał Szymonowi akurat Jezus.

U Mateusza o apostole mowa jest ponownie w rozdziale szesnastym w scenie opisującej wyznanie Piotra o Jezusie (Mt 16, 13-20). W scenie tej Jezus zadał uczniom pytanie: A wy za kogo mnie uważacie? Wtedy odpowiadając Szymon Piotr rzekł: (...) (Mt 16, 15-16).
Apostoł nadal przedstawiany jest dwoma znanymi już nam imionami jako Szymon Piotr.
Kolejne wersety - w tym przytoczony przeze mnie w poprzedniej wypowiedzi Mt 16, 18 - nie wnoszą tu nic nowego.

Zgodnie zatem z Ewangelią Mateusza Szymon znany był ze swego aramejskiego przydomka Kefas (kefa - skała) zanim spotkał się z Jezusem. Przydomek ten przetłumaczony został na grecki jako Petros (Piotr; kamień, skała).

W sprawie tej możesz zapoznać się z odpowiednimi fragmentami pozostałych trzech ewangelii i przeanalizować podobieństwa i różnice w porównaniu z Ewangelią Mateusza.

>Tak więc:
>A Ja ci powiadam, że ty jesteś kamień lub skała(Piotr), i na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne nie przemogą go (Mt 16, 18).
>Odnosi się do budowy społeczeństwa na opoce kamiennej, co jest niejako kontynuacją kultury starożytnego Egiptu - wierze w życie po śmierci. Symbolem tego jest kamień mający stanowić
>'dowód prawdziwości' takiego rozumowania. Ludzkie pokolenia przemijają, pozostają po nich ślady
>w postaci inskrypcji na kamiennych nagrobkach. Genialny pomysł na biznes, którego podstawą są
>obietnice bez pokrycia.
>'Bramy piekielne'= przeciwnicy go nie przemogą,- tak było do niedawna, obecnie istnieją niepodważalne dowody że śmierć jest końcem życia, a jedyną formą 'istnienia' po śmierci jest
>miejsce w pamięci żyjących.

Do tej części Twojej wypowiedzi nie odniosę się, bo szkoda mojego czasu.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
20-04-2021 22:18 
 Ocena-1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)
>>KK nigdy nie zostanie zniszczony, ponieważ Zbawiciel obiecał mu, ,, iż bramy piekielne go nie przemogą".
>Powołuje się Pan na przypisywaną Jezusowi wypowiedź: A Ja ci powiadam, że ty jesteś Piotr, i na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne nie przemogą go (Mt 16, 18).
>Jezus tych słów nigdy jednak nie wypowiedział. Ani nie planował zakładania Kościoła, ani też nic w związku z tym nie obiecywał. W sprawie tej uczeni są wyjątkowo zgodni.
>Werset Mt 16, 18 - oraz ogólnie Mt 16, 17-19 - to późniejsze nawarstwienie. To słowa rodzącego się Kościoła, który potrzebował wiarygodnego umocowania i sam sobie je stworzył. To nie są słowa Jezusa, lecz Mateusza (80-100 rok n.e.) lub późniejszego redaktora jego Ewangelii.

Pańskie podejście do Biblii i NT jest bardzo proste, opiera się na negacji wszystkiego.
Od pewnego czasu zastanawiam się czy Andrzej 51 nie jest bootem, czyli programem
komputerowym podszywającym się pod człowieka.
Takie działania są już powszechne, szczególnie podczas kampanii wyborczych.
Dzwonią wówczas do potencjalnych wyborców osoby, które prowadzą z nimi rozmowy zachęcające do głosowania na wybranego kandydata.
Dyskusja jest bardzo wiarygodna i logiczna.
Ponoć bardzo trudno jest zorientować się, iż jest to rozmowa z programem komputerowym.
W naszej sytuacji program może, być nieskomplikowany, ponieważ posługujemy się jedynie pismem.
Jego większe uproszczenie powoduje dodatkowo przyjęcie totalnej negacji.
Poparta jest ona kilkoma argumentami, które nieustannie się powtarzają.
Od tej pory będę w naszych kontaktach stosował formę ,,Programie komputerowy" ,
lub bardziej oficjalnie ,,Programie"

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
21-04-2021 09:58 
 Ocena 5 na 5
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>>KK nigdy nie zostanie zniszczony, ponieważ Zbawiciel obiecał mu, ,, iż bramy piekielne go nie przemogą".
>>Powołuje się Pan na przypisywaną Jezusowi wypowiedź: A Ja ci powiadam, że ty jesteś Piotr, i na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne nie przemogą go (Mt 16, 18).
>>Jezus tych słów nigdy jednak nie wypowiedział. Ani nie planował zakładania Kościoła, ani też nic w związku z tym nie obiecywał. W sprawie tej uczeni są wyjątkowo zgodni.
>>Werset Mt 16, 18 - oraz ogólnie Mt 16, 17-19 - to późniejsze nawarstwienie. To słowa rodzącego się Kościoła, który potrzebował wiarygodnego umocowania i sam sobie je stworzył. To nie są słowa Jezusa, lecz Mateusza (80-100 rok n.e.) lub późniejszego redaktora jego Ewangelii.
> Pańskie podejście do Biblii i NT jest bardzo proste, opiera się na negacji wszystkiego.
> Od pewnego czasu zastanawiam się czy Andrzej 51 nie jest bootem, czyli programem komputerowym podszywającym się pod człowieka.
> Od tej pory będę w naszych kontaktach stosował formę ,,Programie komputerowy" lub bardziej oficjalnie ,,Programie"

Jakaś rzeczowa dyskusja, argumenty? Cisza, ani słowa? Rozumiem, że to brak wiedzy nie pozwala Ci na dyskusję.

Nie neguję wszystkiego w Biblii, lecz tylko to, co zanegować można i co nauka już uczyniła i co czyni nadal. Nie moja to wina, że jest tego aż tak dużo.
Nie jest moją winą, że Biblia, zarówno Stary jak i Nowy Testament, nie są zbyt wiarygodne historycznie. Nie moją jest winą, że przykładowo opisy epoki patriarchów, exodusu oraz zdobycia Kanaanu nie przedstawiają żadnej historycznej rzeczywistości, lecz są jedynie literacką opowieścią, kreacją mieszającą czasy autorów z czasami dawno minionymi.
Nie moją jest winą również i to, że ostrożnie licząc około 50 % wypowiedzi przypisywanych w ewangeliach Jezusowi najprawdopodobniej nie wyszło nigdy z jego ust, gdyż nie są to jego słowa lecz dopiski redakcyjne włożone mu w usta przez autorów ewangelii lub późniejszych ich redaktorów nawet po około trzech wiekach od jego śmierci.

Nie moją w końcu winą jest także to, że chcesz tu uchodzić za eksperta w sprawach związanych z Biblią - i w innych również - a nie masz na ten temat zielonego pojęcia.

>Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"

Od dawna już umieszczasz w stopkach swoich wypowiedzi te słowa Tadeusza Kotarbińskiego, lecz ich nie rozumiesz, pomimo że wyjaśniają, dlaczego należy podważać to wszystko, co da się podważyć.
Skoro jednak cytaty z Kotarbińskiego podobają Ci się, więc przytoczę Ci kolejne. Zastanów się nad nimi:
Lepiej nic nie mówić niż mówić o niczym.
Nie powinieneś się mądrzyć, jeśli nie chcesz się wygłupić.

I jeszcze ten, który wielokrotnie już przytaczałem w swoich wypowiedziach. Jest trochę nie na temat, ale ciekawy:
W obliczu ogromu zła na świecie, byłoby bluźnierstwem posądzać Boga o istnienie.

Na koniec polecam Ci poniższy cytat, który umieszczam w moich wypowiedziach. Wprawdzie nie Kotarbińskiego, lecz teologa Conzelmanna, ale też dobry. Nawet bardzo dobry.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
okragly (21676 punktów)
>Do czego prowadzi sojusz tronu z ołtarzem?
w raju nie bylo oddzielenia sacrum od profanum. Podoba sie rozwiązanie w WB, Szwecji, Dani gdzie król jest głową kościoła narodowego. Podobnie było w Rosji. Powinniśmy mieć swój kościół narodowy, wtedy nie byloby problemu z jednością
20-04-2021 22:28 
 Ocena 1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)
>>Do czego prowadzi sojusz tronu z ołtarzem?
>w raju nie bylo oddzielenia sacrum od profanum. Podoba sie rozwiązanie w WB, Szwecji, Dani gdzie król jest głową kościoła narodowego. Podobnie było w Rosji. Powinniśmy mieć swój kościół narodowy, wtedy nie byloby problemu z jednością
>

A co zostało w Rosji z kościoła, którego głową był car?
Taką formę nazywa się cezaropapizmem.
Wywodzi się ona z Bizancjum.
Kto z Państwa ostatnio był na audiencji u cesarza bizantyjskiego.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
21-04-2021 08:51 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>>Do czego prowadzi sojusz tronu z ołtarzem?
>>w raju nie bylo oddzielenia sacrum od profanum. Podoba sie rozwiązanie w WB, Szwecji, Dani gdzie król jest głową kościoła narodowego. Podobnie było w Rosji. Powinniśmy mieć swój kościół narodowy, wtedy nie byloby problemu z jednością
>>
> A co zostało w Rosji z kościoła, którego głową był car?
>Taką formę nazywa się cezaropapizmem.
>Wywodzi się ona z Bizancjum.
>Kto z Państwa ostatnio był na audiencji u cesarza bizantyjskiego.
dzięki temu że w Rosji władza duchowa była jednocześnie władzą fizyczną, była/ jest ona wielka potężna, mocarstwo. W Polsce władza duchowa była/jest w Rzymie, co skutkuje brakiem jedności, jest chore i mamy Polskę w "ruinie" i tak będzie do konca świata
21-04-2021 10:04 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)rosyjska Arkadia?

>dzięki temu że w Rosji władza duchowa była jednocześnie władzą fizyczną, była/ jest ona wielka >potężna, mocarstwo.

Czy Rosja jest w pana ujęciu współczesną Arkadią - rajem? Przy odpowiedzi na powyższe pytanie proszę się zastanowić nad statusem kobiet w Rosji, problemem dla pana - odnoszę wrażenie - newralgicznym.
21-04-2021 10:48 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)Odp: rosyjska Arkadia?
>>dzięki temu że w Rosji władza duchowa była jednocześnie władzą fizyczną, była/ jest ona wielka >potężna, mocarstwo.
>Czy Rosja jest w pana ujęciu współczesną Arkadią - rajem?
nie zawsze wypowiadam sie w kontekscie raju tu chciałem tylko napisać, że jedność tronu i ołtarza tworzy mocarstwo np Anglia, Rosja, Japonia (też Szwecja) My z powodu rozdwojenia (mamy stolice w Watykanie i w Warszawie) jesteśmy slabi
21-04-2021 11:33 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)Rosja w regresie
>>>dzięki temu że w Rosji władza duchowa była jednocześnie władzą fizyczną, była/ jest ona wielka >potężna, mocarstwo.
>>Czy Rosja jest w pana ujęciu współczesną Arkadią - rajem?
> nie zawsze wypowiadam sie w kontekscie raju tu chciałem tylko napisać, że jedność tronu i ołtarza tworzy mocarstwo np Anglia, Rosja, Japonia (też Szwecja) My z powodu rozdwojenia (mamy stolice w Watykanie i w Warszawie) jesteśmy slabi

Rosja też słabnie. To jest imperium w regresie.
21-04-2021 12:10 
 Ocena 1 na 1
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
Odp: Rosja w regresie
>>>>
>Rosja też słabnie. To jest imperium w regresie.
>

Cała Europa ponownie uległa reżimowi amerykańskiemu.
Bez silnych Niemiec i Rosji Europa będzie dalej amerykańską kolonią.
Niemieccy fizycy atomowi, którzy w Los Alamos stworzyli pierwszą bombę atomową a później jej technologię przekazali Żydom do ZSRR powinni pośmiertnie dostać pokojową nagrodę Nobla.
21-04-2021 12:10 
 Ocena 2 na 2
okragly (21676 punktów)
>>>>dzięki temu że w Rosji władza duchowa była jednocześnie władzą fizyczną, była/ jest ona wielka >potężna, mocarstwo.
>>>Czy Rosja jest w pana ujęciu współczesną Arkadią - rajem?
>> nie zawsze wypowiadam sie w kontekscie raju tu chciałem tylko napisać, że jedność tronu i ołtarza tworzy mocarstwo np Anglia, Rosja, Japonia (też Szwecja) My z powodu rozdwojenia (mamy stolice w Watykanie i w Warszawie) jesteśmy slabi
>Rosja też słabnie. To jest imperium w regresie.
mówią tak od 30 lat, co zresztą jest po części prawdą, tzw zachód otorbia Rosję, izoluje politycznie i gospodarczo (jak Iran, Kuba, Korea Pół)

gdyby Rosja nie porzuciła jedności tronu z ołtarzem (po rewolucji) to Warszawa bylaby w Rosji. Gdyby w Polsce była jedność tronu z ołtarzem w PRL-u, do dzisiaj by istniał, a tak przyjechał szef Watykanu i zmienił

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365