Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dziwy nad dziwami w tej Polsce...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
30-04-2010 20:24darlove (2804 punktów)Dziwy nad dziwami w tej Polsce...
Ocena 5 na 5
Właśnie wziąłem sobie do ręki dzisiejsze Fakty i Mity, czytam, czytam... i - perełka! Otóż dowiaduję się, że na KULu mają coś takiego jak Katedra Metafizyki! ))))) A tego to nie wiedziałem - przynajmniej na jawie. Właściwie nie wiem, czy śmiać się, czy płakać. Mam pytanie do Forumowiczów. Czy ktoś z Was miał kiedykolwiek do czynienia z Katedrą Metafizyki? Z czym się to je? Bo, przyznaję, że nie kojarzy mi się to naukowo. Zastanawiam się, kto jest aż tak głupi, że zadecydował, iż takie "cóś" będzie się mieściło w jakiejkolwiek uczelni i, co gorsza, że będą Polacy wydawać na świat(ło dzienne) "profesorów" "kształconych" w Katedrze Metafizyki!!! Ale, kurczę, może się mylę... Może zbyt ostro oceniam. Jak Wam się wydaje?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

coreless (16088 punktów)

Nie wygląda to tak źle, jak się nazywa:

www.kul.pl/art_1492.html

Metafizyka jest ważną (nieodłączną?) częścią filozofii, zwłaszcza ontologii i teorii poznania.

Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
dystans (2 punktów)
Witam sie ogolnie i szczegolnie

>- przynajmniej na jawie. Właściwie nie wiem, czy śmiać się, czy płakać.

Smiac, bo placz musialby byc to zaiste wielki. Cos mi ta dziwna nazwa przypominala, sprawdzilem, i tak, to bylo to - kiedys trafilem na wypowiedz szanownego wielce ks. prof. dr hab. Andrzeja Maryniarczyka SDB - kierownika (moze juz ex) Zakładu i Katedry Metafizyki na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Szczerze polecam:

www.youtube.com/watch?v=UcCIWY129qs
30-04-2010 21:19 
 Ocena 3 na 3
coreless (16088 punktów)

Postulaty metafizyki realistycznej są szczytne, ale dopuszczalna realizacja jak zwykle czysto katolicka.

Ja osobiście nie znoszę poglądów Krąpca za wyższość, jaką okazywały niektórym filozofiom - i tym starożytnym, i tym współczesnym. Łatwo pewne stanowiska filozoficzne zamykać w jednym "okrągłym" terminie, oddającym jakoby ich rzeczywistą treść, gubiąc po drodze wszelkie niuanse.

Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
placownik (17853 punktów)

   Mylisz się i zbyt ostro oceniasz, a to z racji nieznajomości tematu.

   www.britan(*)ecked/topic/377923/metaphysics

   Uczulenie na metafizykę to nic groźnego, choć nieleczone powoduje stany zapalne. Leczenie: systematyczna lektura.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Ojciec Ateusz (9201 punktów)
> Czy ktoś z Was miał kiedykolwiek do czynienia z Katedrą Metafizyki?

Kojarzę tylko Katedrę Studiów Nieokreślonych, być może to ta sama uczelnia?
30-04-2010 23:53 
 Ocena 1 na 1
marta (887 punktów)
>> Czy ktoś z Was miał kiedykolwiek do czynienia z Katedrą Metafizyki?
>Kojarzę tylko Katedrę Studiów Nieokreślonych, być może to ta sama uczelnia?

Jeśli krk zatrudnia w każdej diecezji egzorcystow, inaczej- specjalistów od wyganiania złego ducha z człowieka to i Katedra Metafizyki nie dziwi.
Sledziu (1058 punktów)
>Jak Wam się wydaje?

Zasadniczo nic nie musi mi się w tej sprawie wydawać. Wiem natomiast, że metafizyka to dziedzina pokrewna ontologii (choć trudno jednoznacznie określić, jaki jest stosunek między nimi - być może jest to nawet stosunek tożsamości) i jej katedra na KUL może dziwić nie mniej i nie bardziej,aniżeli katedra tej drugiej dyscypliny.

Inna rzecz, że nawet jeśliby była metafizyka nauką o paranormalnych hot-dogach, to i tak nie byłoby w tym nic zaskakującego zważywszy, że takie cudeńka jak wydziały teologii czy sam KUL (jedyna wolna uczelnia w Polsce, jakby ktoś nie wiedział)też istnieją i mają się świetnie.

Pozdrawiam.
darlove (2804 punktów)
Wolna uczelnia? W jakim sensie? W jakim sensie np. Politechnika Wrocławska nie jest wolna?

Lepiej jest z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.
01-05-2010 14:35 
 Ocena 1 na 1
Sledziu (1058 punktów)
>Wolna uczelnia? W jakim sensie? W jakim sensie np. Politechnika Wrocławska nie jest wolna?

Też się zastanawiam. Ponoć za komuny to tylko dzięki nim się polskość ostała. Usłyszałem taką wypowiedź ostatnio z ust Cejrowskiego w jakimś wywiadzie i szalenie mnie ona rozbawiła.

Pozdrawiam.
01-05-2010 19:27 
 Ocena 3 na 3
ramichael (36666 punktów)
>> sam KUL (jedyna wolna uczelnia w Polsce, jakby ktoś nie wiedział)też istnieją i mają się świetnie.
>Pozdrawiam.
Jedyna wolna - czyli, jeśli dobrze rozumiem - wszystkie inne polskie uczelnie są szybkie?
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Metafizyka jest to poszukiwanie w ciemnym pokoju czarnego kota, którego tam nie ma.
kognitywista (3391 punktów)
>Metafizyka jest to poszukiwanie w ciemnym pokoju czarnego kota, którego tam nie ma.
To raczej twierdzenie, że on tam na pewno musi być. Poszukiwanie jest zawsze chwalebnym zajęciem, bo skąd mamy wiedzieć, że go tam nie ma ? Uwierzyć Tobie na słowo ?
21-05-2010 10:19 
 Ocena 1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
>>Metafizyka jest to poszukiwanie w ciemnym pokoju czarnego kota, którego tam nie ma.
>To raczej twierdzenie, że on tam na pewno musi być. Poszukiwanie jest zawsze chwalebnym zajęciem, bo skąd mamy wiedzieć, że go tam nie ma ? Uwierzyć Tobie na słowo ?
>
To tylko takie powiedzonko. Tak jak na przykład takie:" Co to jest inteligencja?", Inteligencja jest to coś co mierzy test inteligencji.
kognitywista (3391 punktów)
>To tylko takie powiedzonko.
Wiem. Bardzo smaczne powiedzonko. Plusika dałem ...
21-05-2010 13:02 
 Ocena 1 na 1
apud (4399 punktów)
>>>Metafizyka jest to poszukiwanie w ciemnym pokoju czarnego kota, którego tam nie ma.
>>To raczej twierdzenie, że on tam na pewno musi być. Poszukiwanie jest zawsze chwalebnym zajęciem, bo skąd mamy wiedzieć, że go tam nie ma ? Uwierzyć Tobie na słowo ?
>>
>To tylko takie powiedzonko. Tak jak na przykład takie:" Co to jest inteligencja?", Inteligencja jest to coś co mierzy test inteligencji.

Oj Grabowska Grabowska, co ty dzieciom wmawiasz...

Nazwa metafizyka powstała zupełnie przypadkowo, choć bardzo logicznie.

Otoz wcale nie jest pewne, co w zachowanych tekstach jest oryginalnymi przemyśleniami Arystotela a co interpretacjami kolejnych uczniów czyli licealistów hehehe..
Z grubsza, pisma Arystotela przez prawie trzysta lat nie były znane szerokiej publiczności. (czyli wiececej niz setce filozofów)

Dopiero około 100 roku pne nijaki Apllicon z Theos kupił hurtem bibliotekę zawierająca min. to co uważał za zbiór manuskryptów Arystotelesa.

Nawet zaczął to segregować i składać do kupy. Ale nie zdążył, bo Cornelius Sulla zrabował w Atenach bibliotekę Apellicona z dziełami Arystotelesa i przewiózł ja do Rzymu chyba gdzie w 86 roku pne. Razem z innymi lupami.

Andronikosa z Rodos i Tyrannius z Amisu opracowali to wszystko i opublikowali w 60 r pne.
Oni tez zatytułowali kolejny zwoj metafizyka, bo była w kolejności po księgach/zwojach zawierających, jak Arystoteles klasyfikował, wiedzę o podmiotach, ktore wtedy uwazano za fizyke.

(ze zwojami skonczyl cezar, bardzo logicznie uwazajac ze naklejone kawalki zwoju na deseczki latwiej sie czyta.)

Sam Arystotel uważał zawartosc tego co znalazlo sie w księgach "po fizyce" (metapfizyka) za pierwsza filozofie albo wiedzę o rzeczach niematerialnych albo, abstrakcyjnych.

Metafizyka podzielona była na podrozdzialy o ontologii, naturalnej teologii i uniwersalnej nauce.

Wlasnie w uniwersalnej naucy zawarta była min. zasada niesprzecznosci czy tez sprzezcnosci jak w tym nieszczesnym watku zalozonym przez MV.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Ale ja to wszystko wiem. To powiedzonko o metafizyce jako o czarnym kocie to opowiadał mi profesor Mieczysław Gogacz, wielki miłośnik Akwinaty i metafizyki. A Lema czytałam jako dziewczynka i go wtedy nie rozumiałam. A teraz się zachwyciłam. Bo w Polsce jest na nowo wydawany. Dzienniki Gwiazdowe itp. Dlatego też mam i Cyberiadę i mogę czytać Altruizynę.
Jacek Cieslicki (1555 punktów)
(zablokowany)
>Właśnie wziąłem sobie do ręki dzisiejsze Fakty i Mity, czytam, czytam... i - perełka! Otóż
>dowiaduję się, że na KULu mają coś takiego jak Katedra Metafizyki! )))))

   Nie widzę w tym nic dziwnego! Wręcz podziwiam KULu odwagę w narażaniu się na zarzut plagiatu ze strony Harry'ego Potter'a...

Pozdrawiam

Tęsknię za Tobą, Dalal'o Al-Mughrabi!
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
.
>Mam pytanie do Forumowiczów.
>Czy ktoś z Was miał kiedykolwiek do czynienia z Katedrą Metafizyki? Z czym się to je?

"Metafizyka dział filozofii zajmujący się przedmiotami wykraczającymi poza doświadczenie i zmierzający do poznania "istoty" rzeczy; nauka o pierwszych zasadach bytu; ontologia (i kosmologia a. gnoseologia); metoda w filozofii przeciwstawna dialektyce, ujmująca zjawiska statycznie, ahistorycznie i w izolacji od innych".

>Bo, przyznaję, że nie kojarzy mi się to naukowo.
Gdyby to nie było poważną nauką, to nie wprowadzano by teologii na świeckie uniwersytety. Nie można uczyć katolickiej teologii bez metafizyki.
Między innymi tak podniesiono rangę Uniwersytetu Warszawskiego!

>Zastanawiam się, kto jest aż tak głupi, że zadecydował, iż takie "cóś" będzie się mieściło w jakiejkolwiek uczelni i, co gorsza, że będą Polacy wydawać na świat (łodzienne) "profesorów" "kształconych" w Katedrze Metafizyki!!!
KUL, to jest KUL. Jest jeszcze parę uczelni wyznaniowych i niech tam uczą się tego co im najbardziej potrzebne.
Natomiast o wydziałach teologicznych, na niby świeckich państwowych uczelniach, decydowali polscy profesorowi w głosowaniach.
I proszę nie czepiać się tu humanistów, te niby "ścisłe umysły" fizycy, chemicy, matematycy, logicy, też za tym głosowały.

>Ale, kurczę, może się mylę... Może zbyt ostro oceniam. Jak Wam się wydaje?
Oczywiście - wyłazi komuch z Pana - i nie potrafi Pan docenić wolności nauki.
Polecam tu mojego ulubionego belwederskiego profesora dr hab. Zbigniewa Jacynę-Onyszkiewicza. Fizyka-filozofa, który bardzo ciekawie wypowiada się na temat bytów.

@@@
.
kognitywista (3391 punktów)
>Otóż dowiaduję się, że na KULu mają coś takiego jak Katedra Metafizyki!
Na KUL-u aż się prosi o taką katedrę. Ma to jakąś swoją wewnętrzną logikę ...
21-05-2010 22:31 
 Ocena 2 na 2
Madame de Montsegur (1910 punktów)
>Otóż dowiaduję się, że na KULu mają coś takiego jak Katedra Metafizyki!

"Metafizyka" to jedna z ksiąg Arystotelesa. W jego bibliografii oznaczała księgę zajmującą miejsce po "Fizyce" ( przedrostek " meta" oznacza coś, co następuje po czymś innym ). A treścią tej księgi była teoria bytu. Dlatego mnie nie wprawia w osłupienie fakt istnienia takiej katedry na wyższej uczelni. KUL bazuje na tomizmie, a "Metafizyka " to jedna z tych ksiąg Arystotelesa, które KRK uznał i zasymilował dla swoich potrzeb z dużą pomocą tłuściocha z Akwinu.
Wiecie, że św. Tomasz pod koniec życia doszedł do wniosku, że cała jego "Summa..." i wszystko, co napisał, to "słoma" ? I chciał to spalić ( niestety, zapobiegliwi bracia zakonni to udaremnili ). Lepiej zmądrzeć późno niż wcale.
21-05-2010 23:03 
 Ocena 1 na 1
spray (5875 punktów)
>>Otóż dowiaduję się, że na KULu mają coś takiego jak Katedra Metafizyki!
>"Metafizyka" to jedna z ksiąg Arystotelesa.
Dokładniej: dzieło Arystotelesa złożone z czternastu ksiąg.
Zawsze podobał mi się tytuł oryginału, który w transkrypcji łacińskiej brzmi "Tha metha tha physikha" (chyba nie pokręciłam, mam nadzieję, zwłaszcza z tym "k").
Pozornie nie na temat:
pierwsza rzecz, jaka mnie u Arystotelesa zachwyciła, to było pojęcie "Nic".
Ale to chyba jest jeszcze w "Tha physikha".
21-05-2010 23:11 
 Ocena 1 na 1
Madame de Montsegur (1910 punktów)
>Pozornie nie na temat:
>pierwsza rzecz, jaka mnie u Arystotelesa zachwyciła, to było pojęcie "Nic".
>Ale to chyba jest jeszcze w "Tha physikha".

A mnie fascynują prawa bytu Parmenidesa : " byt jest tym, czym jest i niczym więcej" oraz "byt nie jest niebytem". Proste i genialne.
21-05-2010 23:28 
 Ocena 1 na 1
spray (5875 punktów)

>A mnie fascynują prawa bytu Parmenidesa : " byt jest tym, czym jest i niczym więcej" oraz "byt nie jest niebytem". Proste i genialne.
>
Zgadzam się w tzw. całej rozciągłości!
I ja byłabym nawet taka bezczelna, żeby zaproponować to jako kryterium istnienia wszelkich bytów
Ale co zrobić, gdy ktoś twierdzi, że ktoś inny, o kim nie wiadomo, czy jest, mówi że Jest?
No, we mordę... czysta metafizyka.
Z kolei z innej strony, albo nawet beczki, byt pochodny jest bytem realnym, choć zależnym. Dopóki neutralny (światopogladowo) , to niech sobie bytuje.
Ale jak mi włazi zupełnie niemetafizycznie do łóżka i na konto...
22-05-2010 13:48 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
.
Koncepcja bytu, to intelektualna fraszka /nawet jak materią się go nazywa/. Trudniej jest z niebytem.
Co to jest i czy to w ogóle jest?
A chyba najtrudniej to cholerstwo zdefiniować. Chyba już łatwiej z Panem Bogiem.
Dlatego katedra metafizyki jest konieczną!

.
24-05-2010 18:22 
 Ocena 1 na 1
Madame de Montsegur (1910 punktów)
>A chyba najtrudniej to cholerstwo zdefiniować. Chyba już łatwiej z Panem Bogiem.

Może i łatwiej. Bo jak twierdzi teodycea, jest bytem koniecznym. A my nie.
25-05-2010 11:43 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
>>A chyba najtrudniej to cholerstwo zdefiniować. Chyba już łatwiej z Panem Bogiem.
>Może i łatwiej. Bo jak twierdzi teodycea, jest bytem koniecznym. A my nie.
Tak to już jest z człowieczym przypadkiem, iż będąc bytem niekoniecznym stworzył sobie byty konieczne i oddaje im hołdy wszelakie.
A wierni słudzy koniecznego bytu robią na tych hołdach przyzwoitą kasę i wówczas mają dużo czasu, aby uzasadniać jego konieczność.

@@@
.
25-05-2010 21:33 
 Ocena 1 na 1
Madame de Montsegur (1910 punktów)
>A wierni słudzy koniecznego bytu robią na tych hołdach przyzwoitą kasę i wówczas mają dużo czasu, aby uzasadniać jego konieczność.

Bo z egzystncjalnego punktu widzenia konieczne jest zdobywanie środków na podtrzymywanie istnienia niekoniecznych bytów rzeczonych sług. A manipulowanie umysłami innych za pomocą rzekomej konieczności koniecznego doskonale się do tego celu nadaje.
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
.
A mówią, że teologia jest wiedzą mało praktyczną.
Pozdrawiam.
@@@
.
26-05-2010 11:09 
 Ocena 1 na 1
Madame de Montsegur (1910 punktów)

> A mówią, że teologia jest wiedzą mało praktyczną.Pozdrawiam.

Teologia jest koherencyjną teorią prawdy, wewnętrznie spójną i niesprzeczną, której przedmiot prawdopodobnie nie istnieje. A sensie praktycznym jest królową nauk. Ci, którzy żyją ze sprzedawania naiwnym Pałacu Kultury, mogą się wiele nauczyć od czarnej armii zajmującej się sprzedażą miejscówek w Królestwie Niebieskim. Gigant marketing, gigant kampania promocyjna. Każdej firmie życzyłabym takiego product manager jak Mr St Paul. Chapeau bas.

Pozdrawiam.
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
>Pozdrawiam.
Proszę zajrzeć na wątek "Teologia w świeckich uczelniach"
Pozdrawiam.
@@@
>

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365