 |
Przyganiał kocioł garnkowi... Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 22-05-2010 23:58 | Ocykan (3528 punktów) | Przyganiał kocioł garnkowi...
3 na 11 | PO, zaprzyjaźnione media i część elektoratu oskarżają Jarosława Kaczyńskiego o "fałszywość". Kto jest jednak bardziej "fałszywy"? Jarosław Kaczyński, występujący w okularach na tle czajniczka i pianina, czy Bronisław Komorowski, rezygnujący dla potrzeb kampanii prezydenckiej ze swojego hobby? Moim zdaniem - Komorowski. Założenie przez JK okularów i użycie artystycznych rekwizytów nie sugeruje bowiem zmiany jego charakteru. Może, co najwyżej, sugerować, że cierpi on na starczowzroczność, herbatę parzy w czajniczku i brzdąka sobie na pianinie. Starczowzroczność jest raczej zgodna z rzeczywistością, a reszta to tylko zabieg wizerunkowy. Natomiast rezygnacja z ulubionego, uprawianego przez lata hobby, znacznie poza zabieg wizerunkowy wykracza . Sugeruje zasadniczy przełom w charakterze BK, w który raczej trudno uwierzyć. Nie wiem jak Wy, ale ja wolę (nawet udawaną) krótkowzroczność, zamiłowanie do herbaty z czajniczka i gry na pianinie, niż udawaną niechęć do zabijania. www.polski(*)omosci/kraj/artykul164038.html | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
12 na 12 | Kurczewski (2471 punktów) | I jedno i drugie jest dokładnie takim samym udawaniem kogoś, kim się nie jest w nadziei na dobranie się do słoiczka z miodkiem. Cytat:starczowzroczność jest raczej zgodna z rzeczywistością, a reszta to tylko zabieg wizerunkowy. Natomiast rezygnacja z ulubionego, uprawianego przez lata hobby, znacznie poza zabieg wizerunkowy wykracza . Sugeruje zasadniczy przełom w charakterze BK, w który raczej trudno uwierzyć. A to sugerowanie przełomu w charakterze nie jest zabiegiem wizerunkowym ? I z jakiej racji to czy ktoś pije herbatkę z czajniczka albo strzela do tych śliczniusich jelonków ma przesądzać o jego zdolności do pełnienia jednej z najważniejszych funkcji w państwie ? Litości, nie dajmy się aż tak upupić. Nie jesteśmy amerykanami. Polityk nie ma być miły, kochający, miłosierny i ze światłem łaski padającym z d... . Ma być cwanym, zdolnym i skutecznym s... synem który działa na korzyść swoich wyborców. erka.ovh.org/hototogitsu.blogspot.com/
|
|
 | -1 na 1 | annpia (39 punktów) | I z jakiej racji to czy ktoś pije herbatkę z czajniczka albo strzela do tych śliczniusich jelonków ma przesądzać o jego zdolności do pełnienia jednej z najważniejszych funkcji w państwie ? Litości, nie dajmy się aż tak upupić. Czym różni się PO od PiS? PO to ugrupowanie, które służy przede wszystkim stworzeniu korzystnego układu dla siebie i wszystkich krewnych-i-znajomych-królika. Nieważne, jakim kosztem, sprzymierzając się lub walcząc z każdym, byle osiągnąć pożądane rezultaty. PiS jest ugrupowaniem ideowym. Działanie podporządkowane jest przekonaniu, że takie a nie inne posunięcia doprowadzą do właściwego porządku w państwie. Oczywiście w obu są osoby, które nie w pełni utożsamiają się z postawą dominującą w danym ugrupowaniu. Niezależnie od celów, oba ugrupowania tworzą system, który prowadzi do omnipotencji państwa: regulowania i kontrolowania jak największego zakresu działań obywateli. Konsekwencją tego jest ograniczanie wolności i szerzenie się tego typu zjawisk, jak korupcja, rozmywanie i unikanie odpowiedzialności, oszustwo, prywata. Generalnie szkodzi to państwu jako całości i jego mieszkańcom. Co więc wybrać? Może właściwe jest takie rozwiązanie: "Z pijawkami walczy się przez osuszanie bagna, a nie łapanie ich za ogon!" ( korwin-mikke.pl/) Uważam, że warto spróbować. Głosuję na JKM.
|
|
|  | 1 na 1 | Kurczewski (2471 punktów) | > Czym różni się PO od PiS? PO to ugrupowanie, które służy przede wszystkim stworzeniu korzystnego układu dla siebie i wszystkich krewnych-i-znajomych-królika. Nieważne, jakim kosztem, sprzymierzając się lub walcząc z każdym, byle osiągnąć pożądane rezultaty.PO to przede wszystkim ugrupowanie które nie wprowadza rewolucyjnych zmian, nie grzebie w kieszeniach pod pretekstem "solidaryzmu społecznego" i nie próbuje dzielić ludzi ideologiami. Tak, jest tam mnóstwo ludzi dla których polityka to sposób na załatwianie własnych przekrętów. Nie znam partii w której by ich nie było. O ile ten fakt w żaden sposób mnie nie cieszy, o tyle zachowanie jakie zaprezentowała ta partia w czasie niekrótkich już rządów po prostu odpowiadało mi. Zapewniało stabilność państwa którą uważam w tej chwili za wyjątkowo ważną. > PiS jest ugrupowaniem ideowym. Działanie podporządkowane jest przekonaniu, że takie a nie inne posunięcia doprowadzą do właściwego porządku w państwie.Żeby jeszcze tak było. > Niezależnie od celów, oba ugrupowania tworzą system, który prowadzi do omnipotencji państwa: regulowania i kontrolowania jak największego zakresu działań obywateli.(...) > Co więc wybrać? Może właściwe jest takie rozwiązanie: "Z pijawkami walczy się przez osuszanie bagna, a nie łapanie ich za ogon!" (korwin-mikke.pl/)> Uważam, że warto spróbować. Głosuję na JKM.Piękna propaganda, szkoda że tak naiwna. Krytykujesz dwie istniejące partie krytykując działania ich członków (było nie było zasadnie) i jako propozycję alternatywną stawiasz... jednego człowieka (bo o partii i jej działaniach trudno w tym przypadku mówić). Co zrobili do tej pory politycy UPR ? Jakie to REALNE działania sprawiły żeby byli chociażby rozpoznawalni (już nie mówię "popularni") ? Nosili wąsy i muchy w groszki ? Mówisz o działaniach które w wykonaniu innych szkodzą państwu a proponujesz głosowanie na człowieka który nie mając zaplecza politycznego chce wprowadzać rewolucje we wszystkich dziedzinach życia, kompletnie nie licząc się z kosztami i realiami. Uważasz że wprowadzenie pomysłów JKM (choćby i w najlepszej wierze) nie doprowadzi do destabilizacji kraju ? Jakie mamy gwarancje że będzie to "przejściowe" a potem już tylko świetlana przyszłość ? erka.ovh.org/hototogitsu.blogspot.com/
|
|
| |  | -1 na 1 | annpia (39 punktów) | >(...) zachowanie jakie zaprezentowała ta partia w czasie niekrótkich już rządów po prostu odpowiadało mi. Zapewniało stabilność państwa którą uważam w tej chwili za wyjątkowo ważną.
Dla mnie widoczna jest ciągle destabilizacja państwa, której dokonują kolejne ekipy rządzące. Choćby mnożone wciąż ustawy i przepisy: niejasne, nakładające się na siebie lub sprzeczne ze sobą. To utrudnia samodzielne, spokojne działanie (na przykład przy prowadzeniu działalności gospodarczej. PO ma tu też duże "zasługi". Mnie stabilność kojarzy się przede wszystkim z jasnością i konsekwencją w systemie prawnym państwa. Tego wciąż nie ma.
>(...) proponujesz głosowanie na człowieka który nie mając zaplecza politycznego chce wprowadzać rewolucje we wszystkich dziedzinach życia, kompletnie nie licząc się z kosztami i realiami. Uważasz że wprowadzenie pomysłów JKM (choćby i w najlepszej wierze) nie doprowadzi do destabilizacji kraju ? Jakie mamy gwarancje że będzie to "przejściowe" a potem już tylko świetlana przyszłość ?
Rewolucję? Nie. To sprzeczne z konserwatyzmem i liberalizmem (we właściwym tego słowa znaczeniu). Możliwe są rozwiązania przejściowe, które w ramach istniejącego prawa umożliwią reorganizację państwa. Można o tym się dowiedzieć, czytając blog JKM lub inne jego teksty publicystyczne ("Najwyższy czas").
A "świetlana przyszłość"? Można ją znaleźć tylko w bajkach albo w kłamliwej propagandzie. Każdy musi sam tworzyć swoją przyszłość. Myśląc o niej, dzielę się tu swoimi przekonaniami (skrótowo), ale każdy może wybierać według swoich.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Kurczewski (2471 punktów) | > Dla mnie widoczna jest ciągle destabilizacja państwa, której dokonują kolejne ekipy rządzące. Choćby mnożone wciąż ustawy i przepisy: niejasne, nakładające się na siebie lub sprzeczne ze sobą. To utrudnia samodzielne, spokojne działanie (na przykład przy prowadzeniu działalności gospodarczej. PO ma tu też duże "zasługi".> Mnie stabilność kojarzy się przede wszystkim z jasnością i konsekwencją w systemie prawnym państwa. Tego wciąż nie ma.A dla mnie państwo polskie staje się w ciągu ostatnich 20 lat coraz stabilniejsze. Nie od razu (czemu trudno się dziwić- kształtowanie się stabilnego państwa nigdy nie zachodzi błyskawicznie) ale w sposób widoczny. Równie widoczne jest dla mnie to że pan JKM i jego pożal się boże ugrupowanie nie ma w ten proces żadnego wkładu. > Rewolucję? Nie. To sprzeczne z konserwatyzmem i liberalizmem (we właściwym tego słowa znaczeniu). Możliwe są rozwiązania przejściowe, które w ramach istniejącego prawa umożliwią reorganizację państwa. Można o tym się dowiedzieć, czytając blog JKM lub inne jego teksty publicystyczne ("Najwyższy czas").Pomijając już fakt wzajemnej sprzeczności konserwatyzmu i liberalizmu (ciekawe swoją drogą zastrzeżenie o "właściwym" rozumieniu tego terminu) nie odpowiedziałaś na pytanie o gwarancje. Pan JKM znany jest wyłącznie ze swej publicystyki- praktyki nie ma żadnej. Jego partia również nie przeprowadziła żadnych działań, choćby lokalnych. Z jakiej racji mam głosować na kogoś kto jest wyłącznie teoretykiem a nawet ze zorganizowaniem własnego poparcia ma problemy ? erka.ovh.org/hototogitsu.blogspot.com/
|
|
| | | |  | -1 na 1 | annpia (39 punktów) |
>Pomijając już fakt wzajemnej sprzeczności konserwatyzmu i liberalizmu (ciekawe swoją drogą zastrzeżenie o "właściwym" rozumieniu tego terminu) nie odpowiedziałaś na pytanie o gwarancje.
Właściwe, to znaczy zawsze łączące wolność z odpowiedzialnością. I to jest bardzo blisko konserwatyzmu. Gwarancje? Zaufanie oparte na widocznej konsekwencji w wyrażanych poglądach. Dla mnie to więcej, niż mogę znaleźć u innych kandydatów.
>JKM znany jest wyłącznie ze swej publicystyki- praktyki nie ma żadnej. Jego partia również nie przeprowadziła żadnych działań, choćby lokalnych.
Fakt. Mogę tylko wspomnieć o prezydencie Słupska (UPR,rekomendowany przez JKM), który kilka lat temu (po poprzednich wyborach samorządowych) zrobił tam sporo dobrego; o samorządowcach na Żoliborzu. Jego publicystyka ma wpływ na poglądy, które pojawiają się czasem w wypowiedziach innych polityków czy publicystów (np. sprawy prywatyzacji,prawa własności, podatku spadkowego, reformy armii). Czy okaże się skuteczny i konsekwentny w działaniach politycznych? Chciałabym to sprawdzić.
>Z jakiej racji mam głosować na kogoś kto jest wyłącznie teoretykiem a nawet ze zorganizowaniem własnego poparcia ma problemy ?
Jeśli nie widzi Pan takich racji, proszę głosować na innego kandydata. Albo poszukać tych racji u źródła, jeśli chce Pan je znaleźć.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Kurczewski (2471 punktów) | > Właściwe, to znaczy zawsze łączące wolność z odpowiedzialnością. I to jest bardzo blisko konserwatyzmu.A konserwatyzm ma coś wspólnego z wolnością albo odpowiedzialnością ? Ciekawe w którym wydaniu. Ewolucyjnym ? Nawet do niego JKM- zadeklarowanemu monarchiście- raczej daleko > Gwarancje? Zaufanie oparte na widocznej konsekwencji w wyrażanych poglądach. Dla mnie to więcej, niż mogę znaleźć u innych kandydatów.Samo zaufanie nie jest żadną gwarancją. To deklaracja wiary, nic więcej. > Czy okaże się skuteczny i konsekwentny w działaniach politycznych? Chciałabym to sprawdzić.Ja wolałbym nie sprawdzać skuteczności polityka przez umieszczanie go na najwyższym stanowisku w państwie i czekanie co też się stanie. To w najlepszym razie wysoce ryzykowna i zdecydowanie NIE- racjonalna taktyka. > Jeśli nie widzi Pan takich racji, proszę głosować na innego kandydata. Albo poszukać tych racji u źródła, jeśli chce Pan je znaleźć.Dokładnie taki mam zamiar. Fantastyka polityczna przybrana w piórka rozsądku nijak mnie nie pociągała. erka.ovh.org/hototogitsu.blogspot.com/
|
|
7 na 7 | placownik (17853 punktów) |
> Założenie przez JK okularów i użycie artystycznych rekwizytów nie sugeruje bowiem zmiany jego charakteru. A nawet gdyby sugerowało, to ani Ty ani ja nie daliśmy się na to nabrać. Podobnie jak nie nabierze nas zamiana Kurskiego na przemalowaną Jakubiak. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
 | 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . przemalowaną Jakubiak.Lustereczko powiedz przecie, czy jest ktoś piękniejszy w świecie? Ta pani jest nie tylko prawdą samą, ale wprost jest złotoustą damą. Nie wiem, jak mam to wytłumaczyć niektórym, ale po takim wystąpieniu tak na wymioty mnie zbiera, że gdybym musiał już głosować, to wybrałbym Korwina-Leppera.
Z wiarą nie ma dyskusji. @@@ .
|
|
|  | 1 na 1 | Ocykan (3528 punktów) | >Lustereczko powiedz przecie, czy jest ktoś piękniejszy w świecie?
Nie wiem jak ładny Ty jesteś, zakładam jednak, że wystarczająco cudny aby bez hipokryzji dworować z urody p. Jakubiak. Której ja osobiście z łóżka bym nie wyrzucił.
|
|
| |  | 1 na 1 | placownik (17853 punktów) |
>Nie wiem jak ładny Ty jesteś, zakładam jednak, że wystarczająco cudny aby bez hipokryzji dworować z urody p. Jakubiak. Której ja osobiście z łóżka bym nie wyrzucił.
To faktycznie poważny argument przemawiający za głosowaniem na Prezesa, a zarazem windujący dyskusję na nowy poziom. Dla mnie zaczyna być za wysoko.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | |  | 4 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | >>... z łóżka bym nie wyrzucił. > Dla mnie zaczyna być za wysoko.
Można łóżku skrócić nóżków.
Pozdrawiam.
|
|
| |  | 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . >>Lustereczko powiedz przecie, czy jest ktoś piękniejszy w świecie? >Nie wiem jak ładny Ty jesteś, zakładam jednak, że wystarczająco cudny aby bez hipokryzji dworować z urody p. Jakubiak. Której ja osobiście z łóżka bym nie wyrzucił. Szanowny Panie, jestem stary i brzydki, ale tu nie z urody Pani Jakubiak sobie dworowałem, a Pan tego nie zrozumiał i właśnie dlatego trudno o poparcie PiS-u, przez inteligencję.
PS. Podkreślam, że znowu nie o urodę mi chodzi, ale skoro Pan zahaczył, to Pani Jakubiak tak dalece odbiega od moich wyobrażeń o kobiecości, że nas dwoje we wspólnym łóżku, po prostu, sobie nie wyobrażam.
@@@ .
|
|
| | |  | 3 na 3 | Ocykan (3528 punktów) | >nie z urody Pani Jakubiak sobie dworowałem, a Pan tego nie zrozumiał i właśnie dlatego trudno o poparcie PiS-u, przez inteligencję.
Do Mensy by mnie pewnie nie przyjęli, sądzę jednak, że moja inteligencja nie jest niższa od przeciętnej prezentowanej na tym forum. Zatem fakt mojego niezrozumienia przedmiotu Pańskiego dworowania świadczy raczej o niezbyt jasnym formułowaniu myśli przez Pana, niż o mojej tępocie.
>Podkreślam, że znowu nie o urodę mi chodzi, ale skoro Pan zahaczył, to Pani Jakubiak tak dalece odbiega od moich wyobrażeń o kobiecości, że nas dwoje we wspólnym łóżku, po prostu, sobie nie wyobrażam.
Każdy lubi co innego. I bardzo dobrze, bo inaczej, jak mawiał pewien znajomy Żyd. każdy chciałby moją żonę.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . >Do Mensy by mnie pewnie nie przyjęli, sądzę jednak, że moja inteligencja nie jest niższa od przeciętnej prezentowanej na tym forum. Zatem fakt mojego niezrozumienia przedmiotu Pańskiego dworowania świadczy raczej o niezbyt jasnym formułowaniu myśli przez Pana, niż o mojej tępocie. Grunt to dobra samoocena. Nawet jeżeli moja inteligencja mieści się w jakiejś tam przeciętnej, to ja już od dziecka chciałem więcej. Nasze forum bardzo sobie cenię, gdyż często napotykam tu na ludzi mądrzejszych i inteligentniejszych od siebie, ale przeciętny poziom /racjonalisty.pl/ nie jest dla mnie żadnym miernikiem. Przynajmniej zakładam, że jeżeli czegoś nie potrafię zrozumieć, to nie zawsze tego przyczyną musi być trudny język lub wysublimowany humor piszącego, czasem przyczyną jest właśnie moja tępota. Troszkę wystarczyło pomyśleć, że o ile pani Jakubiak do piękności nie należy, to do jakiś tam brzydul też zaliczyć ją trudno. Ot, przeciętność. Kpiłem sobie z jej zachowania, ubrania, prezentacji partii, samej siebie oraz z jej sposobu wyrażania żałoby.
Na płytach można jeszcze kupić PRL-owskie kabarety i zastanowić się z czego ci ludzie tak się śmieli?
Dla mnie np. próbą poziomu inteligencji, jest zastanowienie się jak żałosnym jest dzisiejsze powtarzanie dowcipów o tamtych czasach, wraz nieumiejętnością dostrzeżenia żałosnej śmieszności dzisiejszych czasów i ich bohaterów. Nie stosujmy mniemanologii stosowanej do własnej oceny.
Na forum czytają nas też inni i to oni są naszymi sędziami.
> Każdy lubi co innego. I bardzo dobrze, bo inaczej, jak mawiał pewien znajomy Żyd. każdy chciałby moją żonę. I Panu naprawdę to się podoba? To jest mądre i dowcipne? Mamy tu właśnie odwrotność - ja nie bardzo potrafię zrozumieć o co Panu tu chodzi. .
|
|
| | | |  | 2 na 2 | liliac (147340 punktów) | >>nie z urody Pani Jakubiak sobie dworowałem, a Pan tego nie zrozumiał i właśnie dlatego trudno o poparcie PiS-u, przez inteligencję. >Do Mensy by mnie pewnie nie przyjęli, sądzę jednak, że moja inteligencja nie jest niższa od przeciętnej prezentowanej na tym forum. Zatem fakt mojego niezrozumienia przedmiotu Pańskiego dworowania świadczy raczej o niezbyt jasnym formułowaniu myśli przez Pana, niż o mojej tępocie.
Nie chcę być nazbyt brutalna...
|
|
| |  | 2 na 2 | Myflowers (2721 punktów) | > >Lustereczko powiedz przecie, czy jest ktoś piękniejszy w świecie?> Nie wiem jak ładny Ty jesteś, zakładam jednak, że wystarczająco cudny aby bez hipokryzji dworować z urody p. Jakubiak. Której ja osobiście z łóżka bym nie wyrzucił.> Aż tak zdesperowany jesteś? 
(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
|
|
| |  | 1 na 1 | apud (4399 punktów) |
>Nie wiem jak ładny Ty jesteś, zakładam jednak, że wystarczająco cudny aby bez hipokryzji dworować z urody p. Jakubiak. Której ja osobiście z łóżka bym nie wyrzucił. > Ciekawe, czy ona by ciebie nie wyrzuciła!
|
|
7 na 7 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Wszyscy tutaj już od dawna wiedzą, że jesteś Pi$iorem.
Dlaczego uważasz, że po raz n-ty musisz z tym faktem wyskakiwać na forum?
Inteligentni ludzie są często zmuszani do picia, by bezkonfliktowo spędzać czas z idiotami.(E. Hemingway)
|
|
7 na 7 | Bezdomny (621 punktów) | Zgadzam się w w 100% z przedmówcą Kurczewskim. Niestety, ale duża część rodaków chętniej zajrzałaby kandydatowi do łóżka czy czajnika niż w jego program wyborczy. Nie popieram myślistwa jednak będę głosował na Komorowskiego. Jak pisałem już na tym forum chcę mieć czyste sumienie, że nie brałem udziału w dopuszczeniu do urzędu prezydenta człowieka, którego jego ludzie nie dopuszczają na razie do otwartej dyskusji, żeby nie stracił nad sobą kontroli.
Nie mam zamiaru zaglądać Kaczyńskiemu do czajniczka, nut przy pianinie czy zwłaszcza łóżka jak to czynił niegdyś poseł Palikot. Jednak za dobrze pamiętam wyzywanie od "ruskich agentów", groźby "załatwienia" kogoś, mówienie, że Donald Tusk jest kłamcą, człowiekiem bez honoru. Wspomnieć jeszcze można tylko o "hakach", haniebnych koalicjach czy niszczeniu koalicjantów przez zbieranie ręczników z nasieniem i inne prowokacje. Przecież kandydatura tego człowieka to jakaś żart...
PS. Właśnie zobaczyłem. Po co śmiecisz zakładając 2 wątki właściwie o tym samym?
|
|
 | 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . >Nie popieram myślistwa jednak będę głosował na Komorowskiego. Jak pisałem już na tym forum chcę mieć czyste sumienie, że nie brałem udziału w dopuszczeniu do urzędu prezydenta człowieka, którego jego ludzie nie dopuszczają na razie do otwartej dyskusji, żeby nie stracił nad sobą kontroli. Tak! Tak! Tak! Cała władza w ręce rad! Jak znam historię Panie-kolego, to z władzy w jednych rękach nigdy nie wynikło nic dobrego. Różnice między tymi panami są zasadnicze, tak jak między dżumą a cholerą. Pan Bronisław bardziej kulturalny i klaskać premierowi bardziej wyrobiony. Pan Jarosław bardziej nawiedzony i gotowy do zrobienia sobie "kuku" byleby też w PO ugodzić. Wybór iście duży! Powiem, więc tu z dużym smutkiem, że gdybym miał wybór, to głosowałbym za trzecim Ziutkiem.
@@@ .
|
|
9 na 9 | Satyr (4285 punktów) |
Maskarada i tanie gierki są znamienne dla wszelkiej maści polityków o największym poparciu.
Jak Cimoszewicz przypomniał powodzianom o racjonalności ubezpieczenia gdy się mieszka na podmokłych terenach, to wyleciał z polityki na parę ładnych lat. A przecież prawdę powiedział, czyż nie?
Pozdrawiam!
|
|
 | 5 na 5 | Kurczewski (2471 punktów) | Powiedział. Sęk w tym że słuchanie prawdy wcale nie zawsze jest przyjemne a sprawianie wyborcom (czy potencjalnym wyborcom) przykrości rzadko zapewnia komukolwiek ich głosy. erka.ovh.org/hototogitsu.blogspot.com/
|
|
 | 4 na 4 | Zbigniew Mazur (292 punktów) |
>Jak Cimoszewicz przypomniał powodzianom o racjonalności ubezpieczenia gdy się mieszka na podmokłych terenach, to wyleciał z polityki na parę ładnych lat. A przecież prawdę powiedział, czyż nie? Tak samo Urban kiedyś powiedział, że rząd się sam wyżywi...do tej pory mu niektórzy to pamiętają. A przecież prawdę powiedział, czyż nie? Pozdrawiam
|
|
|  | 7 na 7 | placownik (17853 punktów) |
>Tak samo Urban kiedyś powiedział, że rząd się sam wyżywi...do tej pory mu niektórzy to pamiętają.
A kontekstu tej urbanowej wypowiedzi (embargo nałożone przez USA na pasze) nie pamięta już chyba nikt.
>A przecież prawdę powiedział, czyż nie?
A przecież tą wypowiedzią wskazywał, że embargo skierowane jest tylko pośrednio przeciwko reżymowi, a bezpośrednio - godzi w interesy obywateli wystających w kolejkach po kartkowy przydział mięsiwa, czyż nie?
>Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| |  | 5 na 5 | Ocykan (3528 punktów) | >>Tak samo Urban kiedyś powiedział, że rząd się sam wyżywi...do tej pory mu niektórzy to pamiętają. > A kontekstu tej urbanowej wypowiedzi (embargo nałożone przez USA na pasze) nie pamięta już chyba nikt. >>A przecież prawdę powiedział, czyż nie? > A przecież tą wypowiedzią wskazywał, że embargo skierowane jest tylko pośrednio przeciwko reżymowi, a bezpośrednio - godzi w interesy obywateli wystających w kolejkach po kartkowy przydział mięsiwa, czyż nie?
Chyba nie sądzisz, że przyczyną niedostatków mięsiwa w sklepach było amerykańskie embargo na pasze? Wiesz przecież, że wówczas (mimo embarga) zarówno pogłowie trzody chlewnej jak i bydła było znacznie większe niż obecnie. Winę za gołe haki ponosili raczej nasi ówcześni najlepsi przyjaciele, których kochaliśmy za-wzięcie, a oni nas za-żarcie.
|
|
| | |  | 6 na 6 | placownik (17853 punktów) |
> Chyba nie sądzisz, że przyczyną niedostatków mięsiwa w sklepach było amerykańskie embargo na pasze? Ani przez chwilę tak nie sądziłem. Ani teraz, ani wtedy. > Wiesz przecież, że wówczas (mimo embarga) zarówno pogłowie trzody chlewnej jak i bydła było znacznie większe niż obecnie. Pogłowia się nie konsumuje. Konsumuje się mięso, bądź coś, co za mięso uchodzi. I to niezależnie od miejsca pochodzenia (import). "Za komuny" z jednej strony o imporcie mięsa można było tylko pomarzyć, z drugiej zaś, to co trafiało na sklepowe lady znacznie bardziej przypominało mięso niż to, co dzisiaj można na nich znaleźć. No, może z wyjątkiem parówek.  Sztuki robienia z kilograma "masy mięsnej" dwu i pół kilogramowej szynki komuna nie opanowała. > Winę za gołe haki ponosili raczej nasi ówcześni najlepsi przyjaciele, których kochaliśmy za-wzięcie, a oni nas za-żarcie. A to można między bajki włożyć. Nie powiem, że ten kierunek "eksportu" nie występował, ale jego wielkość miała minimalny wpływ na sytuację rynkową. Gdyby było inaczej, nasza wiedza o tym przekraczałaby znacznie skromne informacje o przyspawaniu do szyn pociągu chłodni jadącego do Moskwy w lipcu, tuż przed Olimpiadą 1980. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Ocykan (3528 punktów) | >Sztuki robienia z kilograma "masy mięsnej" dwu i pół kilogramowej szynki komuna nie opanowała.
We wczesnym okresie - rzeczywiście nie. Jednak już za późnego Gierka, a tym bardziej w latach 80' - jak najbardziej. Opanowała nawet robienie kiszki pasztetowej z papieru toaletowego, kiełbasy z kryla i czekolady bez kakao.
>>Winę za gołe haki ponosili raczej nasi ówcześni najlepsi przyjaciele, których kochaliśmy za-wzięcie, a oni nas za-żarcie. >A to można między bajki włożyć. Nie powiem, że ten kierunek "eksportu" nie występował, ale jego wielkość miała minimalny wpływ na sytuację rynkową.
To co, według Ciebie, miało zasadniczy wpływ na brak na rynku nie tylko mięsa i jego przetworów, ale praktycznie wszystkiego (no może poza octem)?
|
|
| | | | |  | 3 na 5 | placownik (17853 punktów) | >>Sztuki robienia z kilograma "masy mięsnej" dwu i pół kilogramowej szynki komuna nie opanowała. >We wczesnym okresie - rzeczywiście nie. Jednak już za późnego Gierka, a tym bardziej w latach 80' - jak najbardziej. Opanowała nawet robienie kiszki pasztetowej z papieru toaletowego, kiełbasy z kryla i czekolady bez kakao.
Ja o szynce, Ty o kakao. Chyba się nie dogadamy.
>To co, według Ciebie, miało zasadniczy wpływ na brak na rynku nie tylko mięsa i jego przetworów
W mięsie słabo się czujesz? Musisz podeprzeć się octem i kakao? Nie tym się podpieraj. Popyt na mięso był w dużej mierze sztuczny. Dzisiejsze jego spożycie wcale nie jest o wiele większe od ówczesnego. Popyt ten był wywołany ogólną mizerią na "rynku". Nie warto było oszczędzać na kupno czegokolwiek skoro i tak nie sposób było tego kupić bez "dojść i chodów". Z drugiej zaś strony biorąc pod uwagę historyczne zaszłości, władza za wszelką cenę ten właśnie popyt (na mięso) starała się zaspokoić, wpędzając się w uliczkę bez wyjścia. Wyjściem było dopiero odejście od doktryny, czego pierwszym wyrazem było uwolnienie cen.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | |  | 2 na 4 | apud (4399 punktów) | > ale praktycznie wszystkiego (no może poza octem)? > Widzisz Ocykanie, sam jesteś przykładem ofiary diety octowej. Podobno od octu zanikają szare komorki i długoterminowa pamięć szwankuje.
Przegladalam kiedyś prace doktorska jakiegoś pociotka mojego, której Stalo napisane jak byk, z odpowiednia bibliografia itd. ze ilość mięsa "na kartki" na głowę mieszkańca, była wyższa od obecnie konsumowanej.
Jako stara księgowa na machlojkach w numerkach oblatana wyraziłam zdziwienie, ale pociotek zaklinał sie, ze dane sprawdzał kilkakrotnie a promotor również ich nie kwestionował.
Ale za to ucieszyłeś mnie twoja informacja o papierze toaletowym, bo wreszcie wiem co sie z nim działo.
W pasztetówce byl a nie w sklepach. Ci komuniści co?
Pamietajac studenckie czasy, kaszankę za 4,50 kilo, pasztetowa, i placki kartoflane na oleju rzepakowym zatęskniłam do starych dobrych czasów.
I połaziłam po wypasionych supermarketach zupełnie takich samych jak u nas.
Kaszanka obecna jest do dupy, obecnej pasztetowej to by moj, nielegalnie hodowany w akademiku, pies do pyska nie wziął, swinie do kotletów jakieś teraz wielkie kości maja a malo mięsa, mordoklejki tylżyckie sa niemieckie i wcale mnie nie smakowały, żółtych serów zatrzęsienie ale kudy im do tylżyckiego i szwajcarskiego, jak te dwa gatunki żółtego sera sie zwały za komuny, limburskiego sera (śmierdzącego jak trampki bo 6 miesiącach nie mycia nog) nigdzie nie znalazłam, a chleb to skandal!!!
Zapytaj sie babci czy pamięta nałęczowski za 3,70!!! O jakości polskich gorzałek pisałam.
Tak, ze Ocykanie ocknij sie i nie powtarzaj bzdur bo sam w tamtych czasach nie żyłeś i gówno wiesz.
Wtedy to było żarcie, żarło sie aby zyc a nie odwrotnie. Ale przyznam, ze kiszone Ogórki na ryneczku przy osiedlowym chociaz z plastikowej beczki smak komuszy maja.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | >Kaszanka obecna jest do dupy,
Ja ją czasem jem nawet. Nie jest zła.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) |
>Chyba nie sądzisz, że przyczyną niedostatków mięsiwa w sklepach było amerykańskie embargo na pasze? Wiesz przecież, że wówczas (mimo embarga) zarówno pogłowie trzody chlewnej jak i bydła było znacznie większe niż obecnie. Proszę porównać spożycie mięsa na głowę, gdy było na kartki i obecnie i to nie doliczając tzw. bab. Główna przyczyną braku mięsa były lodówki i tamtejsza nowość "zamrażarki".
> Winę za gołe haki ponosili raczej nasi ówcześni najlepsi przyjaciele, których kochaliśmy za-wzięcie, a oni nas za-żarcie. Chciałbym aby kiedyś zostało to policzone, jak per saldo wyszliśmy na "przyjaźni" ze Związkiem Radzieckim, a jakie per saldo przyniosła nam genialna wprost polityka zagraniczna prowadzona wobec Rosji. Boję się, że w liczbach bezwzględnych zbytniej chluby politykom i dziennikarzom "wolnej Polski" by to nie przyniosło.
PS. Ponieważ czasem trudno Panu Ocykanowi zrozumieć moje intencje, to podkreślam, że nie bronię czasów, gdy sprzedawano na kartki ani gdy zadekretowano nam przyjaźń. Jestem tylko przeciw ideologicznej głupocie dzisiejszych polityków, a wśród nich, to najbardziej tych Panu bliskich. .
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | > Główna przyczyną braku mięsa były lodówki... To lodówki nie zawsze były pantofagami...?
|
|
|  | 5 na 5 | Ocykan (3528 punktów) | >Urban kiedyś powiedział, że rząd się sam wyżywi...do tej pory mu niektórzy to pamiętają.
Mnie się przypomniała inna historia związana z Urbanem (znacznie mniej znana):
Dawno, dawno temu, niedługo po wyborze Karola Wojtyły, Urban napisał na łamach Polityki, że kobiety uważają, iż papież jest sexy. Na to jakiś oburzony czytelnik napisał, że tak o papieżu pisać nie wypada. Na to Urban, z właściwą sobie swadą, napisał że papież jest przecież mężczyzną, a napisanie o kimś, że jest sexy, nie tylko go nie obraża lecz wręcz przeciwnie. Wtedy ś.p. Stefan Kisielewski zaproponował, żeby Urban napisał, że tow. Breżniew jest sexy. Lub że nie jest, jak Urban woli. Chyba nietrudno się domyślić, że Urban nie odważył się tego napisać.
|
|
 | | Ocykan (3528 punktów) | >Jak Cimoszewicz przypomniał powodzianom o racjonalności ubezpieczenia gdy się mieszka na podmokłych terenach, to wyleciał z polityki na parę ładnych lat.
Z polityki to chyba wyleciał za "fałszywe" zeznania podatkowe, które mu przypisał nie ten wstrętny PiS, tylko ta szlachetna PO.
|
|
|  | | placownik (17853 punktów) |
> Z polityki to chyba wyleciał Wyleciał? Jeśli już, to raczej "wyleciano go". > za "fałszywe" zeznania podatkowe, które mu przypisał nie ten wstrętny PiS, tylko ta szlachetna PO. Czym PiS niesłychanie się brzydził. Bo przecież ś.p. Wasserman to nie PiS? Wassermann pytany, dlaczego Jarucka dopiero teraz ujawniła sprawę, powiedział, że poczuła się dotknięta reakcją ABW. Jak dodał, Jarucka mówiła o sytuacji "ewidentnego wmanipulowania ją w sprawę", a poza tym uważała, że skoro sprawa dotyczy jej osoby, to powinna ujawnić to, co wie. "Teza, że tutaj kłamie nie ten świadek, ale ktoś kto stawia się jako przykład wiarygodności, rzetelności praworządności wyższości, ciągle się nam potwierdza" - powiedział Wassermann. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| |  | 1 na 1 | Ocykan (3528 punktów) | Z przytoczonego przez Ciebie artykułu jasno wynika, że "oszustwo" Cimoszewicza "wykrył" i nagłośnił Konstanty Miodowicz (PO). A że Wassermann mu uwierzył... No cóż, wykazał się pewną naiwnością, nie doceniając bezczelności i perfidii czołowego wówczas polityka PO.
|
|
1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . >Nie wiem jak Wy, ale ja wolę (nawet udawaną) krótkowzroczność, zamiłowanie do herbaty z czajniczka i gry na pianinie, niż udawaną niechęć do zabijania. "My" zdecydowanie nie lubimy udawania, a jeszcze bardziej nie lubimy hipokryzji. Ponieważ jesteśmy dosyć starzy, to wiemy, że człowiek dużo czytający pierwsze okulary zakłada dużo wcześniej, starszy ma gorsze oko, a więc trafień zwierzyny ma mniej i zrezygnować łatwiej, ale tak naprawdę, to nie daj mi Boże słuchania, kto na starość dopiero nauczy się brzdąkania. Czy fałszywość jednego przeczy fałszywości drugiego? Czy nie mogę wybrać zupy, jak obydwaj są mielonką. .
|
|
 | 2 na 2 | Ocykan (3528 punktów) | >Czy nie mogę wybrać zupy, jak obydwaj są mielonką.
Nie możesz, bo w tym lokalu serwują tylko mielonkę. Możesz co najwyżej wybierać między jej różnymi gatunkami.
|
|
|  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . >>Czy nie mogę wybrać zupy, jak obydwaj są mielonką. >Nie możesz, bo w tym lokalu serwują tylko mielonkę. Możesz co najwyżej wybierać między jej różnymi gatunkami. Jednak w pierwszej turze zagłosuję na trzeciego. Wszystko jedno czy będzie to: Napieralski, Olechowski, czy Pawlak. A później to zmiele w ustach przekleństwo - i nie wiem co zrobię? .
|
|
5 na 5 | Eliath (1441 punktów) | > Kto jest jednak bardziej "fałszywy"?Nie wiem, może Grzesiu Napieralski apelujący o nieuprawianie polityki podczas rozdawania zupek pod Anwilem? Może każdy jeden z "nich" jest równie autentyczny? Osobiście nie mam nic przeciwko "fałszywkom" byle by były skuteczne, a wypadku prezydentury przynajmniej "ładne". Rezygnacja z przyjemności, żeby się przypodobać wyborcom to nic wielkiego. Standard wręcz. Przemiana wewnętrzna z powodu deklarowanego zarzucenia hobby? Czy kandydat powiedział, że nie lubi, że go obrzydza? Czy tylko, że nie będzie? To nie zmiana, a co najwyżej jakieś wyrzeczenie. Jarosław Kaczyński w swoim wystąpieniu do przyjaciół ze wschodu celował dokładnie w wizerunek brata z poprzednich wyborów. Też nie jest to zmiana charakteru, a jedynie wybieg. Czy Kandydat się autentycznie zmienił? Nie wiem. Nie jestem też psychologiem, ale mój amatorski rozumek sugeruje, że bardziej od "anielizacji" prawdopodobna jest radykalizacja poglądów i postaw. Ocykan powiedz mi jak mam to rozumieć: - Był pan już na Wawelu na grobie brata? - Nie byłem. Ze względu na mamę. Ale oczywiście będę bywał tam regularnie. W każdej wolnej chwili. Rozmawiałem w tej sprawie z proboszczem katedry wawelskiej. Tu w Warszawie myślę o tablicy Lecha i Marii na rodzinnym grobie. Będę mógł tam w każdej chwili pójść, pomodlić się i porozmawiać z bratem.Nie występował publicznie z powodu tragicznej sytuacji... Nie dał jednak rady na grób brata pojechać... Mimo, że tereny potraktowane przez powódź i konwencje wyborczą na bal charytatywny dał radę przerobić... Może jest ateistą, i za nic ma takie puste symbole? A może jest socjopatą, nie odczuł straty w ogóle <emocjonalnie>, ale chce ją wykorzystać?
Rzeczywistość jest kłamstwem
|
|
 | 3 na 3 | Przemysław Biegański (845 punktów) | >> >A może jest socjopatą, nie odczuł straty w ogóle <emocjonalnie>, ale chce ją wykorzystać? >
Dla mnie właśnie to jest najlepszy opis osoby i poczynań pana J. Kaczyńskiego.
Przy czym jednak oddzieliłbym osobę Kaczyńskiego od jego aktualnych poczynań, raczej ich braku, które są zdecydowanie autorstwa jego komitetu wyborczego. "Orędzie do przyjaciół moskali" czytane z telepromptera to przecież nie słowa pana Jarosława...
|
|
 | 1 na 1 | placownik (17853 punktów) |
>A może jest socjopatą, nie odczuł straty w ogóle <emocjonalnie>, ale chce ją wykorzystać?
W świetle przywołanego wywiadu to ocena krzywdząca. Kaczyński jest zawodowym politykiem. Majątku żadnego nie zgromadził. Do emerytury trochę jeszcze zostało. Nie potrafi robić niczego innego. On po prostu musi! A tylko od nas zależy, czy do emerytury dociągnie jako Prezydent RP, czy tylko jako Prezes PiS.
Bo Prezydentem być nie musi.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
 | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . >Osobiście nie mam nic przeciwko "fałszywkom" byle by były skuteczne, a wypadku prezydentury przynajmniej "ładne". Kto co lubi!? Wiem, że społeczeństwo to kupuje, ale jako racjonalista chcę, choć trochę, tej indoktrynacji się przeciwstawić. To trudne mieć własne zdanie i wyodrębniać się z tłumu, ale myślący samodzielnie /nie tylko z nazwy/ właśnie tak lubią. .
|
|
3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >użycie artystycznych rekwizytów ...
W sumie wypadł jak jeleń na rykowisku. Bez rogów, no bo kawaler.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| rexus (2343 punktów) | A czy ktoś wie jaki ma program wyborczy Olechowski?
|
|
 | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >A czy ktoś wie jaki ma program wyborczy Olechowski?
Stan konta: 17 000 000.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
-1 na 1 | achura (304 punktów) | Czego to się nie robi aby zaspokoić swoje ambicje. Jeden występuje w okularach na tle czajniczka i pianina, drugi rezygnuje z hobby. Czy to coś nowego w kampanii prezydenckiej? Chyba nie... Dwulicowość, hipokryzja to przecież nic nowego. A co zrobił pięć lat temu Donald Tusk? wziął po dwudziestu siedmiu latach pożycia małżeńskiego ślub kościelny... doszedł do wniosku, że trzeba uporządkować swoje sprawy w trakcie wyścigu o fotel prezydencki. Cel uświęca środki - ot i wszystko.
|
|
| Zella (1321 punktów) | > Kto jest jednak bardziej "fałszywy"? Jarosław Kaczyński, występujący w okularach na >tle czajniczka i pianina, czy Bronisław Komorowski, rezygnujący dla potrzeb kampanii >prezydenckiej ze swojego hobby?
> Piszesz wyraźnie, że Komorowski ma hobby, a Kaczyński potrzebował sztucznej dekoracji! Myślistwo, to jak piszesz, hobby .Ma ono wielowiekowe piękne tradycje. Lubię potrawy z dziczyzny, może i Ty? A jedzonko z kurki, świnki , krówki? Są to zabite zwierzęta! Natomiast myśliwi nie tylko polują, ale też wykonują wiele pożytecznej pracy, Żimą dokarmiają zwierzynę. Dbają o jej równomierny stan liczebny, walczą z chorobami dzikich zwierząt, pomagają np. bobrom chronić ich tamy, tam gdzie oczywiście nie szkodzi to ludziom. Ja także żyłam w niewiedzy,dopóki mój szkolny kolega, jako myśliwy, wiele mi wyjaśnił i pomógł zrozumieć dodatnią stronę tego hobby. Poza tym przypomniałam sobie,że mojemu wujkowi, na wsi, na polach pod lasem, systematycznie dziki niszczyły uprawy ziemniaków. A po wojnie były one jedynym, powszechnym pożywieniem, nie tylko wiejskiej ludności. Ten kolega przedwcześnie umarł! Byłam na jego pogrzebie. Była to niezwykła żałobna uroczystość dzięki dużej delegacji okręgowego związku myśliwskiego. Myśliwi wmarszerowali w strojach paradnych do kaplicy cmentarnej, ustawili się wokół ścian i zagrali na cześć zmarłego kolegi, na ich trąbkach, tak cudowną melodię o charakterze żałobnym, że wszystkim niezwykle wzruszonym ,polały się łzy! Trąbki wywołały niesamowitą atmosferę! To jeden z przykladów pięknych obyczajów myśliwskich.Trzeba wiedzy, by we właściwy sposób ocenic niektore ludzkie obyczaje.Trzeba wiedziec ,a nie z nieuctwa potępiać takie a nie inne ludzkie obyczaje. B.Komorowski jest człowiekiem z określonym hobby.Słowo "hobby" zawsze ma wydźwięk dodatni! Na potrzeby trudnej kampanii wyborczej zawiesił strzelbę na kołku, ale nie zmienił swego charakteru, nie udaje kogoś innego odmienionego! Natomiast J.Kaczyński wręcz odwrotnie!Kiedy rządził PIS odbywały się polowania za pomocą tzw. haków, na przeciwników politycznych. Haki na ludzi, czy strzelby na wilki? Zważmy!
|
|
 | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | >Trzeba wiedzy, by we właściwy sposób ocenic niektore ludzkie obyczaje.Trzeba wiedziec ,a nie z nieuctwa potępiać takie a nie inne ludzkie obyczaje.
Trzeba też wiedzy, żeby oceniać odmienne ludzkie wrażliwości. Sam nie jestem wege, albo jakimś fanatykiem oblewającym kobiety w futrach farbą, a też uważam myślistwo w obecnych czasach za barbarzyństwo.
Gadanie o trąbkach i kapeluszach z piórkiem nijak się ma do głównego celu tego "hobby" - czynienia rozrywki z zabijania bezbronnych żywych istot, skłonności właściwej ludziom prymitywnym o kryptosadystycznych skłonnościach. Zwierzęta mają się najlepiej jak się je zostawi w spokoju. Do odstrzału chorych lub inaczej zagrażających osobników z powodzeniem wystarczą leśniczy.
Jak ci chłopcy tak lubią się przebierać i sobie postrzelać to niech polują na siebie wzajemnie, wtedy będzie fair play.
|
|
|  | | Zella (1321 punktów) | . >Gadanie o trąbkach i kapeluszach z piórkiem nijak się ma do głównego celu tego "hobby" >czynienia rozrywki z zabijania bezbronnych żywych istot, skłonności właściwej ludziom >prymitywnym o kryptosadystycznych skłonnościach. Zwierzęta mają się najlepiej jak się >je zostawi w spokoju. Do odstrzału chorych lub inaczej zagrażających osobników z >powodzeniem wystarczą leśniczy. >Jak ci chłopcy tak lubią się przebierać i sobie postrzelać to niech polują na siebie >wzajemnie, wtedy będzie fair play.
Jeszcze jeden odporny na wiedzę o myślistwie!Ja nie poluję(chyba ,ze na muchy),ale zrozumiałam,że nowe "hobby"- wyścigi młodzieńców na motocyklach, to tez rzekomo hobby. Tyle,że oni zabijają siebie!Ludzi!Podobnie wojsko zawodowe np. w Afganistanie!Dla pieniędzy!
|
|
| |  | | finerbijk (17282 punktów) | > zrozumiałam,że nowe "hobby"- wyścigi młodzieńców na motocyklach, to tez rzekomo hobby. Jeśli robią to na torze to sport. Jeśli na ulicy to głupota.
>Tyle,że oni zabijają siebie!Ludzi! Pośrednio na własne życzenie. Zwierzęta nie mają tej szansy.
>Podobnie wojsko zawodowe np. w Afganistanie!Dla pieniędzy! Zgadza się. Ale nie wiem dlaczego miałoby to usprawiedliwiać polowania, corridę i tym podobne krwawe rozrywki. Czas dorosnąć. Nie jestem za zakazem myślistwa. Wierzę, że z czasem prymitywny atawizm ustąpi przed wyższymi uczuciami.
|
|
| | |  | | Zella (1321 punktów) | >. Czas dorosnąć. >Nie jestem za zakazem myślistwa. Wierzę, że z czasem prymitywny atawizm ustąpi przed < >wyższymi uczuciami. Własnie! Pora dowiedzieć się na czym polega myśliwstwo! Proponuję lekturę : : Polityka nr 22(2758) z 29 maja 2010 s.7. "Nagonka na myśliwych?"
|
|
| | | |  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | Dziękuję. Ja proponuje przejrzeć na oczy. Polecam książkę byłego myśliwego Zenona Kruczyńskiego "Farba znaczy krew" i Tomasza Matkowskiego "Polowaneczko", który 20 lat jeździł na polowania jako tłumacz. Mały fragmencik: "Na przykład, o bełtaniu mózgu: spośród wielu zwierząt, wyjątkowo twarde życie ma kaczka. Nawet postrzelona potrafi uciekać. Żeby jednak nie uciekła za daleko, wyciąga jej się z ciała piórko, wbija od tyłu w głowę i bełta mózg." Wywiad z pierwszym z autorów: www.polity(*)1,egzekucja-przy-ksiezycu.readFragment: Myśliwska tradycja pokazuje polowanie jako zajęcie dla prawdziwych facetów. Taki strzela, patroszy, ręce ma po łokcie we krwi, rywalizuje. Największa frajda to zabić samca, byka na rykowisku i własnoręcznie go wykastrować. Niektórzy nawet lubią potem pokroić w plastry jądra, usmażyć i zjeść. Smacznego. I proszę nie pieprzyć więcej o trąbkach i dyrdymałach, bo ten temat mnie brzydzi.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Zella (1321 punktów) | >Taki strzela, patroszy, ręce ma po łokcie we krwi, rywalizuje. Największa frajda to >zabić samca, byka na rykowisku i własnoręcznie go wykastrować. Niektórzy nawet lubią >potem pokroić w plastry jądra, usmażyć i zjeść. >Smacznego. I proszę nie pieprzyć więcej o trąbkach i dyrdymałach, bo ten temat mnie >brzydzi.
Nawet o miłości kobiety i mężczyzny, o ludzkim wielkim uczuciu, niektórzy piszą w obelżywy sposób ! De gustibus non est disputandum.
|
|
| | | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | > Nawet o miłości kobiety i mężczyzny, o ludzkim wielkim uczuciu, niektórzy piszą w obelżywy sposób ! De gustibus non est disputandum.Ha, ha, ha  Napisz pięknie proszę o kastrowaniu jelenia. Jesteś zabawna.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Zella (1321 punktów) | >Jesteś zabawna.
Poczytaj o myśliwstwie np w ostatnie "Polityce", albo we właściwie wybranej lekturze. Twoje posty(?) są świadectwem nie tyko niewiedzy na temat, ale i chęci popisywania się tą niewiedzą .Dla Racjonalistów, Forumowiczów-żenujace!! Dalsze pisanie do Ciebie na ten temat uważam za bezsensowne!I Wzajemie!
|
|
| | | | | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | > Poczytaj o myśliwstwie np w ostatnie "Polityce", albo we właściwie wybranej lekturze. Dla ciebie właściwa lektura to ta, która się pokrywa z twoimi przekonaniami.
Poznałem oba punkty widzenia i wybrałem po której ze stron się opowiadam. A ty wątpię, czy nawet przeczytałaś wywiad, do którego link ci podałem. Zauważ, że jak twierdzisz też nie polujesz, więc masz informacje z drugiej ręki. W czym twoja wiedza jest lepsza? Bo słyszałaś trąbki? Też słyszałem, choć może przy innej okazji.
>Twoje posty(?) są świadectwem nie tyko niewiedzy na temat, ale i chęci popisywania się tą niewiedzą .Dla Racjonalistów, Forumowiczów-żenujace!! Nie uważam się za żadnego racjonalistę. Nawet nie wiem, co to za zwierzę. Tu się zgadzam, że mam braki w wiedzy. Moje posty były oparte na opiniach ludzi, którzy znają te sprawy, bo w tym uczestniczyli przez lata.
>Dalsze pisanie do Ciebie na ten temat uważam za bezsensowne!I Wzajemie! Myślę dokładnie tak samo. Nie dajesz argumentów tylko osobiste wycieczki. To nie jest dla mnie dyskusja.
Życzę ci miłego weekendu (bez sarkazmu).
|
|
|  | 1 na 1 | Zella (1321 punktów) | >. Do odstrzału chorych lub inaczej zagrażających osobników z powodzeniem wystarczą >leśniczy. >Jak ci chłopcy tak lubią się przebierać i sobie postrzelać to niech polują na siebie >wzajemnie, wtedy będzie fair play.
Fair play będzie jeżeli zgłosisz się na leśniczego- wolontariusza!! Podejmiesz się codziennego,wielogodzinnego służbowego chodzenia po wielohektarowym lesie. W deszcz, zimą w mroźne dni, w upał. Będziesz wykonywał wszystkie wielorakie zadania leśniczego, w tym szukanie chorych drzew, wyznaczał,które ścinać, organizował przerzedzanie, a według twojego pojęcia o roli pana leśniczego będziesz przede wszystkim na kilkudziesięciu hektarach lasu, wyszukiwać w norach chorych zwierząt,( zakażających jeszcze zdrowe) i zabijał je! . Masz wyobraźnię? Jeżeli nie, to zrób próbę np.podejmij roczny staż w Puszczy Białowieskiej!
|
|
| |  | | finerbijk (17282 punktów) | Widzę, że nic nie wiesz o lesie jak myślisz, że leśniczy sam obsługuje cały las.
Są jeszcze gajowi i pracownicy leśni.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Zella (1321 punktów) | >Widzę, że nic nie wiesz o lesie jak myślisz, że leśniczy sam obsługuje cały las. >Są jeszcze gajowi i pracownicy leśni.
Zwróć uwagę na jaką wypowiedź tak odpowiedziałam!
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|