 |
Bakcyl czasów minionych (?) Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 12-11-2014 09:30 | Burnham (1149 punktów) | Bakcyl czasów minionych (?)
2 na 2 | Gazet nie czytam od dawna bo czytać się tego nie da. Dlaczego nie da się czytać ? Zwyczajnie bo w każdej gazecie, jakiej opcji by nie była, wciskają czytelnikowi tę czy inną ideologię. Ja rozumiem zawód dziennikarza jako obowiązek dostarczania informacji z obiektywnego punktu widzenia, a nie subiektywnego. Czym innym trochę jest publicystyka, która jest bardziej swobodna w swojej wymowie niemniej jednak i w publicystyce powinna pojawiać się rzetelność. Niejaki Marek Beylin napisał intelektualnie nierzetelny lub po prostu kłamliwy artykuł o filozofii Adama Smitha (bo trudno wówczas mówić o ekonomii jako nauce w XVIII wieku) na temat aktywności ekonomicznej człowieka, a Gazeta Wyborcza ten jego bełkot opublikowała. Dlaczego o tym piszę ? Sam posiadam polskie wydanie "Bogactwa narodów" i to co mnie przeraziło to fakt, że wstęp do książki napisał komunista, który tłumaczy czytelnikowi dlaczego socjalizm jest słuszny, a "neoliberalizm" niesłuszny i tam, gdzie Smith miał rację to ocierał się o socjalizm, a tam gdzie się mylił to oczywiście pisał jak kapitalista. Taką retorykę uprawiano w czasach słusznie minionych kiedy to w podobnym stylu pisał między innymi Karol Kautski twierdząc, że "Utopia" Tomasza Morusa to zapowiedź i wczesna apologetyka socjalizmu. Ja już pomijał fakt co Lenin zrobił z Marksem - to ja przekłamał filozofię Marksa robiąc z niej marksizm na modłę ZSRR. Dlaczego cały czas pomimo upływu lat pewne środowiska uprawiają typowo marksistowską lub postmarksistowską propagandę ? Czy oni robią to ze zwykłej głupoty na zasadzie bo tak ich uczono w szkołach czy ktoś im za to płaci ? Dlaczego ta retoryka jest cały czas słyszana i cały czas się to publikuje ? No przecież jeżeli ktoś pisze o filozofii Smitha no to nie adresuje artykułu do grona idiotów, którzy poczytują kolorowe piśmidła. Kogo on chce okłamać ? I tak odnosząc się do artykułu autorstwa Marka Beylina w Wyborczej. Ja tylko zwrócę uwagę na taki ważny szczegół; Adam Smith nigdy nie posługiwał się pojęciem kapitalizmu. Ba, o kapitalizmie nawet nie pisał Marks ! Po raz pierwszy pojęcie kapitalizmu jako systemu ekonomicznego pojawiło się na początku XX wieku. Tego terminu nie ukuł ani Smith ani Marks. Zatem Beylin jest nierzetelny albo po prostu kłamie już na samym początku artykułu pisząc o tym, że Smith miał na myśli jakiś system rynkowy w którym wówczas działali kupcy. Wychodząc z tego błędnego założenia Beylin dalej twierdzi, że Kompania Wschodnioindyjska jest przykładem kapitalistycznej działalności, a kupcy z tej kompanii byli kapitalistami. Pan Beylin albo jest skończonym nieukiem albo przyzwyczaił się do tego, że ktoś mu płaci za pisanie ideologicznych artykułów na zlecenie no i napisał co napisał. Historia uczy nas tego, że w wieku XVIII Korona Brytyjska była jeszcze imperium i prowadziła politykę imperialistyczną, a nie kapitalistyczną. Kompania Wschodnioindyjska była organem Korony Brytyjskiej. Przedłużeniem ramienia, którego celem było poszerzanie wpływów imperium brytyjskiego, a w tym przypadku chodziło o wpływy handlowe. I teraz mamy obraz w którym wznowienie klasycznego dzieła Adama Smitha poprzedzone jest przemową komunisty, a co jakiś czas inny niemądry człowiek pisze inny nierzetelny komentarz odnośnie Adama Smitha. Czy czasy słusznie minione rzeczywiście minęły ? Co się musi stać żeby ludzie karmieni za młodu komunistycznym cycem przestali wreszcie siać swoją chorą ideologię ? wyborcza.p(*)ciemnia_swiadomosc.html#TRwknd | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | Hodża (11172 punktów) | >Historia uczy nas >tego, że w wieku XVIII Korona Brytyjska była jeszcze imperium i prowadziła politykę >imperialistyczną, a nie kapitalistyczną. Kompania Wschodnioindyjska była organem Korony Brytyjskiej. >Przedłużeniem ramienia, którego celem było poszerzanie wpływów imperium brytyjskiego, a w tym >przypadku chodziło o wpływy handlowe.
Nie chcę wchodzić w obronę marksizmu, ale imperializm, wg Lenina, jest szczytową fazą rozwoju kapitalizmu. Biorąc pod uwagę ostatnie 13 lat na Bliskim Wschodzie trudno nie zastanowić się przez chwilę nad tym spostrzeżeniem.
No i nie czepiałbym się szczegółów terminologicznych dotyczących słowa "kapitalizm" - w starożytności nie znano słowa "humanizm" chociaż wiele prądów myślowych i artystycznych z owego okresu jest traktowanych jako początek myśli humanistycznej. Tego rodzaju wyodrębniające nazwy pojawiają się wtedy, kiedy rozwój społeczny wyłania pewną opozycję lub alternatywę dla dotychczas uważanego za jedyny możliwy, "naturalnego" porządku świata.
Humanizm np. zaczął być uświadamiany-definiowany wtedy, kiedy zaczęto zdawać sobie sprawę, jak bardzo destrukcyjne dla człowieczeństwa jest przeniesienie uczuć wyższych na wirtualną, niematerialną istotę. Podobnie z kapitalizmem - kiedy zaczęto postulować oparcie stosunków społecznych na czymś innym, niż tylko pieniądz, pojawiła się potrzeba nazwania dominującego systemu społeczno-ekonomicznego.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
 | | Burnham (1149 punktów) | >>Historia uczy nas >>tego, że w wieku XVIII Korona Brytyjska była jeszcze imperium i prowadziła politykę >>imperialistyczną, a nie kapitalistyczną. >Nie chcę wchodzić w obronę marksizmu, ale imperializm, wg Lenina, jest szczytową fazą rozwoju kapitalizmu. >No i nie czepiałbym się szczegółów terminologicznych dotyczących słowa "kapitalizm"
Lenin był wyśmienitym ideologiem, a nie naukowcem akademickim tak więc wszystko o czym mówił należy brać z punktu widzenia dobra partii, a nie rzetelności uniwersyteckiej. Jeżeli imperializm jest szczytową formą kapitalizmu to czym był w takim razie imperializm sowiecki - też szczytem kapitalizmu czy może dyktaturą proletariatu, a może jeszcze czym innym ? To głównie za sprawą Lenina Marks stał się rozpoznawalny w świecie i to za jego sprawą powstał marksizm sowiecki tak różny od marksizmu Marksa. Lenin zakłamał rzeczywistość jak nikt inny. To za jego sprawą ludzie karmieni dawniej cycem komunistycznym dzisiaj opowiadają aberracje intelektualne i dlatego do dzisiaj przedmowę do polskiego wznowionego wydania "Bogactwa narodów" Adama Smitha musiał napisać komunista. Bo komunizmu nie da się obalić zmieniając dekret. Komunizm siedzi w głowach tak jak religia i tego nie da się od tak obalić. Jak ktoś ma łeb pełen ideologii to będzie majaczył do końca życia bez względu na system w którym się znajduje.
|
|
|  | | Hodża (11172 punktów) | >Lenin był wyśmienitym ideologiem, a nie naukowcem akademickim tak więc wszystko o czym mówił należy brać z punktu widzenia dobra partii, a nie rzetelności uniwersyteckiej.
Wątpię, aby jego obfita produkcja publicystyczno-filozoficzna miała za grupę docelową "doły" partyjne, które często w owym czasie nie potrafiły jeszcze czytać. Jak każdemu, kto próbuje ujeżdżać kobyłę historii, nieobcy był demon pychy, sycący narkotykiem nadziei, że pozostawi po sobie jakąś nieśmiertelną cząstkę w postaci dorobku literackiego, do którego będą sięgać następne pokolenia. Ech, czysta karta papieru działa na niektórych jak czerwona płachta na byka.
>Jeżeli imperializm jest szczytową formą kapitalizmu to czym był w takim razie imperializm sowiecki - też szczytem kapitalizmu czy może dyktaturą proletariatu, a może jeszcze czym innym ?
Antytezą imperializmu burżuazyjnego. Jak wiadomo, każda teza posiada swoją antytezę, a jedna z zasad dynamiki głosi, że sile skierowanej w określonym kierunku odpowiada reakcja o tej samej wielkości lecz przeciwnym zwrocie.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
|  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Lenin był wyśmienitym ideologiem, a nie naukowcem akademickim tak więc wszystko o czym mówił należy brać z punktu widzenia dobra partii...
Nie, nie wszystko. Zerknij, na początek, do 3 tomu Historii filozofii Tatarkiewicza. Lenina traktuje Tatarkiewicz jako kontynuatora myśli Marksa i Engelsa. Był Lenin nie tylko filozofem, ale i przywódcą politycznym. Lenina "Materializm a empiriokrytycyzm" to dzieło stricte filozoficzne. Nie uważam pomysłu Lenina - podanie programowi partii filozoficznej podstawy - za projekt wyłącznie partyjny, za coś, co należy ujmować wyłącznie z perspektywy partii (tak zdaje się widział to Majakowski: Mówimy Lenin, a w domyśle partia, mówimy partia, a w domyśle Lenin.).
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| |  | | Burnham (1149 punktów) | >>Lenin był wyśmienitym ideologiem, a nie naukowcem akademickim tak więc wszystko o czym mówił należy brać z punktu widzenia dobra partii... >Nie, nie wszystko. Zerknij, na początek, do 3 tomu Historii filozofii Tatarkiewicza. Lenina traktuje Tatarkiewicz jako kontynuatora myśli Marksa i Engelsa. Był Lenin nie tylko filozofem, ale i przywódcą politycznym. Lenina "Materializm a empiriokrytycyzm" to dzieło stricte filozoficzne.
Być może i dzieło Lenina jest rozprawą filozoficzną, ale jak należy sądzić z kart historii, jest pozycją pisaną bardziej przez ideologa, któremu zależało na "czystości" światopoglądu rewolucyjnego, a ten był zagrożony przez empiokrytyków rosyjskich, przeciwników Plechanowa. Tak więc ja bym jednak nie dopatrywał się u Lenina filozofii, a raczej pragmatyki politycznej. On był zbyt mocno zainteresowany pragmatyką by aż nadto przejmować się Marksem. Nie on jeden zresztą.
Niemniej jednak nie zmienia to istoty rzeczy - Lenin pisał o kapitalizmie z pozycji ideologa, który na antagonizmie zbił kapitał polityczny i dlatego jego twierdzenia o kapitalizmie jako najwyższej formie imperializmu należy traktować jako doktrynę polityczną, a nie jako przedmiot pod dyskurs uniwersytecki. On tego potrzebował do rządzenia państwem, a nie do polemiki na katedrze filozofii.
|
|
| | |  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >...ja bym jednak nie dopatrywał się u Lenina filozofii, a raczej pragmatyki politycznej.
Jedno (filozofia) nie wyklucza drugiego (pragmatyki politycznej). To była (w miarę) spójna wizja, która na teoretycznych przesłankach (materializm dialektyczny, historyczny) budowała teorię i praktykę ruchu politycznego i rewolucji. Marks i marksizm (11 teza o Feuerbachu) nie odrzucił interpretacji świata (teorii), ale postawił jej praktyczny cel. Człowiek ma w ogóle skłonność do przechodzenia od opisu do jego praktycznego zastosowania. Tezy nauki mają również charakter opisowy. Z prawa grawitacji (i innych) nie wynika praktyczny postulat np. podboju kosmosu. Gdyby marksizm był tylko zbiorem pragmatycznych reguł lub statutem partii, nie wpłynąłby tak mocno na historię. Podobnie jest ze światopoglądem katolickim: nie da się go zredukować do katechizmu, chociaż większości on wystarczy,
>jego twierdzenia o kapitalizmie jako najwyższej formie imperializmu należy traktować jako doktrynę polityczną, a nie jako przedmiot pod dyskurs uniwersytecki.
Dzieło Lenina, podobnie jak on sam, to mumia. Jego czas definitywnie minął. Nie wyklucza to historycznego dyskursu na jego temat.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | |  | 1 na 1 | kogut59 (3090 punktów) | > Tak więc ja bym jednak nie dopatrywał się u Lenina filozofii, a raczej pragmatyki politycznej. On był zbyt mocno zainteresowany pragmatyką by aż nadto przejmować się Marksem.Wilhelm II i Lenin byli sprzymierzeńcami a wiec obaj pragmatykami. "Wróg mojego wroga jest moim przyjacielem" to było motto przewodnie Lenina i Wilhelma II i miało przyspieszyć koniec I wojny światowej na wschodnim froncie. Wilhelm II potrzebował żołnierzy na froncie zachodnim. Niemcy wspomagały bolszewików pieniędzmi bronią i amunicja (26 mln Mark dzisiaj ok. 75 mln Euro). W 1917 przejazd Lenina z Szwajcarii do Rosji odbył się za zgoda i pieniędzmi Wilhelma II. Lenin wiec korzystał z polityki Niemiec której celem było osłabienie Rosji. Polacy, Ukraińcy Estończycy, Finowie i wiele innych dążyło do odzyskania niepodległości. Rzad Niemiecki uważał ze interesy Niemiec i rewolucjonistów rosyjskich są identyczne. Ten związek nie przetrwał długo ale przyczynił się miedzy innymi do odzyskania niepodległości przez Polskę i inne kraje Europy. upload.wik(*)B5ŃНин.jpgKrotko tłumacząc z pomocą Berlina u władzy
|
|
2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | kapitalizm i kompania | "Ba, o kapitalizmie nawet nie pisał Marks".
Tu z kolei chyba Pan trochę przesadził - bo Marks i Engels pisali o kapitalizmie, a konkretnie o kapitalistycznym systemie (kapitalistisches System) oraz o kapitalistycznej metodzie produkcji (kapitalistische Produktionsform) - a więc o jądrze kapitalizmu. Wielu przed Marksem i Engelsem także używało tego słowa - ale oni użyli go w jak najbardziej współczesnym jego rozumieniu. Co do istoty zaś zagadnienia - elementy często wcale rozbudowane systemu kapitalistycznego pojawiły się już znacznie wcześniej w różnych miejscach, np. w miastach włoskich 14-15 wieku czy miastach Hanzy tego samego okresu.
"Kompania Wschodnioindyjska była organem Korony Brytyjskiej" - Nie jest to zbyt fortunne sformułowanie. Kompania cieszyła się poparciem Korony Brytyjskiej oraz działała na rzecz jej interesów ale jej organem nie byla, tak jak np. Pierwszy Lord Admiralicji był jej organem. Warto w tym kontekście dodać, iż w 1858 r. po upadku krwawego Powstania Sipajów - Korona Brytyjska PRZEJĘŁA od kompani Wschodnioinyjskiej władzę nad Indiami.
|
|
 | | Burnham (1149 punktów) | Odp: kapitalizm i kompania | >"Ba, o kapitalizmie nawet nie pisał Marks". >Tu z kolei chyba Pan trochę przesadził - bo Marks i Engels pisali o kapitalizmie, a konkretnie o kapitalistycznym systemie oraz o kapitalistycznej metodzie produkcji - a więc o jądrze kapitalizmu.
Istnieje zasadnicza różnica między tym co Marks rozumiał jako kapitał (bo o tym pisał - o powstaniu kapitału, a nie o powstaniu kapitalizmu), a tym jak rozumiano i jak definiowano kapitalizm w XX wieku. Kapitalizm jest pojęciem stosunkowo nowym. Dość powiedzieć, że wymarzony przez Marksa proletariat w dużej mierze w późniejszym okresie się uwłaszczył i "klasowo zmienił" bowiem sam zaczął ten kapitał wytwarzać. Choć nigdy tak na prawdę klasowo proletariat się nie zmienił bowiem proletariat był tylko ideologicznym wymysłem Marksa bo coś takiego jak walka klas również nie miało miejsca jak i proletariat nigdy nie istniał - to taka sprytna fantasmagoria intelektualna coś jak dogmat religijny. Tak więc o czym ten człowiek pisał skoro zbudował swoją teorią na bazie "klasy społecznej", która w rzeczywistości nigdy nie istniała ? Przecież Marks opisywał problematykę "sprawiedliwości ekonomicznej" (bo o to mu zasadniczo chodziło) poprzez doszukiwanie się antagonizmów między robotnikiem, a właścicielem i zupełnie nie przypuszczał, że władza państwowa ZSRR tego robotnika jeszcze gorzej jest w stanie traktować aniżeli burżuj na miarę Engelsa (bo Engels był tym wrednym kapitalistą przecież, który utrzymywał Marksa vel "czarnucha" i jego rodzinę). Marks nie mógł pisać o kapitalizmie bo on nie wiedział co to takiego. On opisywał pewne zmiany w gospodarce i w niejednej kwestii miał rację, ale na kapitalizmie to ten człowiek się nie znał.
Natomiast Marks czerpał od Adama Smitha i Davida Ricardo do czego sam się przyznawał. U Adama Smitha również na próżno szukać odpowiedzi czym był kapitalizm bo ten filozof nie kierował się takimi kategoriami myślowymi o jakie posądza go publicysta GW. Adam Smith był przede wszystkim filozofem obserwującym zmagania człowieka na polu gospodarczym, a nie ekonomistą. Jakim cudem publicysta GW znalazł u Adama Smitha odwołanie do kapitalizmu, gdy ten pisał o Kompanii Wschodnioindyjskiej która z kapitalizmem nie miała nic wspólnego to wie tylko on.
|
|
|  | | Arminius (25555 punktów) | proletariat widmo???? | "Choć nigdy tak na prawdę klasowo proletariat się nie zmienił bowiem proletariat był tylko ideologicznym wymysłem Marksa bo coś takiego jak walka klas również nie miało miejsca jak i proletariat nigdy nie istniał - to taka sprytna fantasmagoria intelektualna coś jak dogmat religijny". Cały szereg konfliktów spolecznych - także krwawych - zaświadcza, że było trochę inaczej - bo doskonale dają się one definiować - także - przez element walki klasowej. Proletariat nie musiał się tak zwać, nie musiał być wielkoprzemysłowy ale relacje na osi właściciel - wytwórca najemny istniały w czasach Marksa w najlepsze, a nawet znacznie wcześniej. Przykładem - jednym z wielu - są dwa powstania tkaczy lyońskich (1831, 1834) w czasie gdy Marks miał odpowiednio 13 i 16 lat, należycie zresztą przez Niego docenione jako przełomowe momenty budzenia się świadomości francuskiej klasy robotniczej. pl.wikipedia.org/wiki/Powstania_tkaczy_w_Lyonie
|
|
| |  | | Burnham (1149 punktów) | Odp: proletariat widmo???? | >"Choć nigdy tak na prawdę klasowo proletariat się nie zmienił bowiem proletariat był tylko ideologicznym wymysłem Marksa bo coś takiego jak walka klas również nie miało miejsca jak i proletariat nigdy nie istniał - to taka sprytna fantasmagoria intelektualna coś jak dogmat religijny". >Cały szereg konfliktów spolecznych - także krwawych - zaświadcza, że było trochę inaczej - bo doskonale dają się one definiować - także - przez element walki klasowej.
Walka klasowa tak jak była opisywana przez Marksa miałaby o tyle sens o ile pewna duża grupa ludzi rzeczywiście widziałaby swój wspólny interes w tym by tę walkę klas wygrać by zaprowadzić dyktaturę proletariatu. Nie było takiej grupy ludzi nigdy jak i całej tej walki klas. Natomiast klasa robotnicza (nie jak zdefiniowana przez Marksa, ale jako zwykła grupa społeczna) faktycznie istniała i bardzo chętnie korzystała z dobrodziejstw kapitalizmu dzięki czemu przestała być w dużej mierze klasą robotniczą. Fakt, że w Polsce na Śląsku co jakiś czas buntują się górnicy również nie jest elementem walki klasowej, a zwykłej walki o swoje - tak jak w dziejach było jest i będzie. Marks był pierwszym, który dorobił do tego zjawiska ideologię i zaczadził tym umysły wielu intelektualnie bezbronnych ludzi - bezbronnych bowiem nie byli w stanie i nie są w dalszym ciągu obronić się przed bredniami tego poczciwego staruszka, którego miejsce jest w muzeum. Przykładem tej słabości intelektualnej jest choćby redaktor GW, który bredzi coś o złym kapitalizmie i że tym kapitalizmem była Kompania Wschodnioindyjska. Jak nie "neoliberałowie" brużdżą kapitalizmem to znowu w historii Korona Brytyjska się tym parała. Po prostu ręki i szczęki opadają ...
Komunizm to straszna rzecz bo niszczy nie tylko prawo i system państwowy, ale umysły ludzkie na kilka pokoleń. Być może tak jak w przypadku różnych innych sekt są to w organizmie ludzkości zmiany nieodwracalne.
|
|
| | |  | | Arminius (25555 punktów) | trzecia opcja | "Komunizm to straszna rzecz bo niszczy nie tylko prawo i system państwowy, ale umysły ludzkie na kilka pokoleń. Być może tak jak w przypadku różnych innych sekt są to w organizmie ludzkości zmiany nieodwracalne". To fakt, jednakże brutalny 19 - wieczny kapitalizm, ten bez "ludzkiej twarzy" też nie jest pociagający i też potrafi nienajgorzej spustoszyć ludzkie pomysły. Polecam obejrzenie "Ziemi Obiecanej" Wajdy - chyba że tamtejsza rzeczywistosć to de facto nie jest kapitalizm. A propos jednej z tych trzecich opcji - która jest w stanie się utrzymać i zaproponować coś ciekawego - między Scyllą komunizmu a CHarybdą kapitalizmu - podrzucam jeszcz egorący link: www.econom(*)c=nlw|newe|20-10-2014|NA
|
|
| | | |  | | Burnham (1149 punktów) | Odp: trzecia opcja | Różnica polega na tym, że kapitalizm z powieści Karola Dickensa udało się ucywilizować aż do przesady. Natomiast komunizm może tylko mutować, ale zasadniczo się nie zmieni. Dlatego właśnie redaktor z GW będzie nadal bredził, że Kompania Wschodnioindyjska to kapitalizm, a GW nadal będzie tę intelektualną chorobę promować. Z bardzo prostego powodu - środowisko GW jest również tym bakcylem zarażone. Komunizm jest intelektualną chorobą, której nie można obalić dekretem. To jest jak zaraza, jak dżuma, a szczepionki nikt do tej pory nie znalazł.
|
|
|  | 2 na 2 | Hodża (11172 punktów) | Odp: kapitalizm i kompania | > Tak więc o czym ten człowiek pisał skoro zbudował swoją teorią na bazie "klasy społecznej", która w rzeczywistości nigdy nie istniała ?W rzeczywistości to Ty nie masz pojęcia, o czym piszesz  Przed wojną, w Lublinie, mój dziadek, co wiem z opowieści ojca, pożyczył szkolnemu koledze mojego taty swoje stare buty, chociaż były znoszone i za duże na niego, bo chłopiec szedł do szkoły w trzaskającym mrozie bez butów. Stopy miał okutane szmatami powiązanymi szpagatem. Sugerowałbym bliższe zaznajomienie się z mniej chwalebną historią II Rzeczypospolitej, by się przygotować przed przejściem do formułowania równie śmiałych tez.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
| |  | | Burnham (1149 punktów) | >Sugerowałbym bliższe zaznajomienie się z mniej chwalebną historią II Rzeczypospolitej, by się przygotować przed przejściem do formułowania równie śmiałych tez.
A co jest śmiałą tezą ?
|
|
| | |  | 1 na 1 | Hodża (11172 punktów) | >A co jest śmiałą tezą ?
Że proletariat nigdy nie istniał. Jeśli chodzi o ścisłość, to ludzi, którzy literalnie niczego nie mają - nie ma, masz rację. Ale wiadomo, że nie o taką kazuistykę tu chodzi.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
| | | |  | | Burnham (1149 punktów) | >>A co jest śmiałą tezą ? >Że proletariat nigdy nie istniał.
A jak Marks zdefiniował proletariat ? Co to takiego ten proletariat ?
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >A jak Marks zdefiniował proletariat ? Co to takiego ten proletariat ?
Proletariuszem był ktoś, kto poza siłą do pracy nie miał nic (żadnych środków produkcji), i kto cierpiał z powodu braku przynależności do komunistycznej partii. Stąd znane hasło: Proletariusze wszystkich krajów łączcie się! (w wersji light: gołodupki hop do kupki!).
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | ustawy zbożowe | "Historia uczy nas tego, że w wieku XVIII Korona Brytyjska była jeszcze imperium i prowadziła politykę imperialistyczną, a nie kapitalistyczną".
Tu z kolei poruszyl Pan ciekawy problem. Czego przykładem są tzw. corn laws w Wielkiej Brytanii (1815 - 1846) nie mające wiele wspólnego z wolnym rynkiem, raczej protekcjonizmem państwowym, mającym na celu ochronę interesu wąskiej (szlachta, arystokraci) grupy społecznej. Czy z imperializmem, tego też nie byłbym pewien - bo owe ustawy dawały się także we znaki koloniom eksportującym produkty rolnicze.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|