Dlatego, że promieniowanie jest wysoce przenikliwe i bardzo kiepsko się odbija.
Bez problemu wnika głęboko w materię i przechodzi przez dość masywne przeszkody. Jeżeli odbija się, to jedynie częściowo i nie od samej powierzchni przeszkody, ale w całej jej masie.
Jako analogię możesz przyjąć strumień światła z latarki padający przez pomieszczenie, w którym jedna za drugą powieszono delikatne, siatkowe firanki. Mniej więcej tak zachowuje się promieniowanie reagując z materią.
Fala elektromagnetyczna fali nie równa. Im mniejsza energia fali, tym bardziej dominują zjawiska falowe. Im większa, tym bardziej dominują zjawiska korpuskularne (traktowanie promieniowania jak cząstek). W praktyce ochrony radiologicznej w ogóle nie traktuje się promieniowania jak fali.
Po drugie reaktor emituje nie tylko promieniowanie fotonowe (gamma, X itp) ale także dość potężny i niezbędny do jego pracy strumień neutronów. I trochę, ubocznie, innych cząstek.
Tu nie bardzo jest o czym dyskutować. Trzeba sięgnąć do literatury i poczytać.
Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka
|