> Narodowy Bank Najjaśniejszej Rzeczypospolitej uznał, że pieniądze podatników najlepiej wydać na> przeszkolenie księży i ich świeckich pomocników w dziedzinie zarządzania majątkiem kościelnym:I bardzo dobrze, jeżeli uznać to za przyczynek do opodatkowania tacy. One te "czarne" znają się na Wielkiej Księdze Starego i Nowego Testamentu. W dzisiejszych czasach, z błogosławieństwem fiskusa, winne się zapoznać z zasadami  Ksiąg Handlowych (czyli tzw. księgowości na zasadach ogólnych - na poziomie powiedzmy Diecezji - z biskupem ma czele)oraz z Podatkową Księgą Przychodów i Rozchodów (czytaj - mała firma, w sam raz dla parafii czy dekanatu). No i jeszcze rejestry VAT, na faktury od chrztu, komunii, bierzmowania, sakramentu małżeństwa, ostatniego namaszczenia, etc... (coś pominąłem?). Może to nam od podatków Fiskus (to taki nowy, ekonomiczny bóg)odpisze. Jako, o mało co, psychoterapię (ale to już z NFZ).  Nie ma zmiłuj, mnie ma przebacz. Nie ma miłości bliźniego. Fiskus - teoretycznie - sprawiedliwym jest, tym samym przechadza się przed Panem.  Serdecznie pozdrawiam. JATO P.S. Do tacy winno się przytwierdzić kasę fiskalną.  J.T.
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
|