Racjonalista - Strona głównaDo treści
Co jest bardziej 'pierwotne: matematyka czy chaos czy co?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
27-12-2014 21:24Christopher CJ Jozwiak (20202 punktów)
(zablokowany)
Co jest bardziej 'pierwotne: matematyka czy chaos czy co?
Pierwotność rozumiem jako Arché - "praprzyczynę wszystkich bytów, zasadę oraz najbardziej zasadnicze tworzywo" - za wiki, albo raczej: niewyrażalną lepiej WSZYSTKOŚĆ.

Wariant 1: Matematyka jest najbardziej pierwotna.

1.1: jest konieczna (struktura jej wszystkich relacji musi być taka jaka jest, ją się odkrywa)
1.2: jest odwieczna (a-czasowa, nigdy nie powstała, jest i nigdy nie przestanie być)
1.3: emanuje - wszystko się do niej sprowadza, np. elektron to [-1, 1/2, 1, ...] (ładunek, spin, liczba leptonowa, itd. - żadne jakieś "materialne" coś u podstawy bo niby co i po co?)
1.4: bierze się z Nicości: 0=X-X=Y-Y=Z-Z=... to ~ zasada konieczności niesprzecznych możliwości.

Wariant 2: Chaos.
-> to z niego wyłania się cała matematyka jako jakiś boski zamysł (?) - Bóg tworzy Wszechświat z logosem - matematyką - w programie a'la Mathematica i stąd mamy: "The Unreasonable Effectiveness of Mathematics in the Natural Sciences" ? Wątpię...

Wariant 3: Żyć prostym życiem i nie myśleć o tym - nuda
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Chacarron Macaron (937 punktów)
(zablokowany)
>1.1: jest konieczna (struktura jej wszystkich relacji musi być taka jaka jest,
Skąd ten pomysł? Czemu 2+2 nie mogłoby być różne od 4?
Sygnał (4252 punktów)
>Wariant 1: Matematyka jest najbardziej pierwotna.
>1.1: jest konieczna (struktura jej wszystkich relacji musi być taka jaka jest, ją się odkrywa)

Nie musi być. Matematykę tworzą ludzie, a nie ją odkrywają jak nowe gwiazdy.

>1.2: jest odwieczna (a-czasowa, nigdy nie powstała, jest i nigdy nie przestanie być)

Czy elektrony nie istniały zanim ktoś je odkrył? Matematyka to tylko sposób myślenia o rzeczach. Nie było jej zanim ktoś ją wymyślił.

>1.3: emanuje - wszystko się do niej sprowadza, np. elektron to [-1, 1/2, 1, ...] (ładunek, spin,
>liczba leptonowa, itd. - żadne jakieś "materialne" coś u podstawy bo niby co i po co?)

Nie prawda. To Ty wszystko do niej sprowadzasz. Jest to bardzo skuteczne, ale nie konieczne.

>1.4: bierze się z Nicości: 0=X-X=Y-Y=Z-Z=... to ~ zasada konieczności niesprzecznych możliwości.

Bierze się z Twojej głowy, bo jej używasz.

Nie ma sensu matematyce dawać jakiegoś magicznego wymiaru.
artem2035 (141 punktów)
(zablokowany)
>1.4: bierze się z Nicości: 0=X-X=Y-Y=Z-Z=... to ~ zasada konieczności niesprzecznych możliwości.

A czy to zero na początku rownania ma być wg Ciebie Nicoscią ?
Bo wg mnie nicość a zero to dwie różne jednak rzeczy.
Zacznijmy od tego ze zero reprezentuje wartosc liczbową, czego w żaden sposob nie mozna powiedzieć o Nicosci. Nicość niczego nie reprezentuje a jedyny sposob jej opisania to zbiór nie tyle nawet pusty, co zbiór o ktorym można powiedzieć ze nie zwraca żadnej informacji o sobie.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365