Racjonalista - Strona głównaDo treści
Janusz Korwin-Mikke

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
18-05-2010 23:39PiotrB (2937 punktów)Janusz Korwin-Mikke
Ocena 1 na 5
Wątek ten można śmiało potraktować jako spam, bo jest to wyraz mojego ukontentowania, z jakim słucham przemówień tego faceta. W pewnym momencie ze zdumieniem zdałem sobie sprawę, że poglądy JKM w sposób niesamowity rezonują w mojej głowie skutkując okrzykami takimi jak: Racja! oraz No właśnie! lub konstatacjami w stylu: czemu temu facetowi przylepiono etykietkę błazna i wariata? Przecież on mówi tak brutalnie rozsądnie!

Moja prośba do was - nie dajcie mi zwariować i wpaść w uwielbienie w stosunku do polityka, kimkolwiek by on nie był. Co macie na Janusza Korwin-Mikke?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

19-05-2010 00:09
 Ocena 10 na 10
-jad- (18783 punktów)
>Moja prośba do was - nie dajcie mi zwariować i wpaść w uwielbienie w stosunku do polityka,
>kimkolwiek by on nie był. Co macie na Janusza Korwin-Mikke?

Jest przeciwnikiem demokracji.

Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
19-05-2010 01:17 
 Ocena 3 na 5
salek (4701 punktów)
>Jest przeciwnikiem demokracji.
Problem tylko, cholera, w tym, że ów sprzeciw w bardzo rozsądny sposób uzasadnia.
19-05-2010 02:41 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
>>Jest przeciwnikiem demokracji.
>Problem tylko, cholera, w tym, że ów sprzeciw w bardzo rozsądny sposób uzasadnia.

To coś dla mnie nowego. W jaki sposób uzasadnia?


Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
19-05-2010 08:12 
 Ocena 5 na 7
rexus (2343 punktów)
Demokracja może być sprawna tylko i wyłącznie w społeczeństwach gdzie statystyczny obywatel jest wykształcony, inteligentny, nieskorumpowany i przede wszystkim prawy.
Hitler mawiał, "jakie to szczęście, że ludzie są głupi"
19-05-2010 08:35 
 Ocena 6 na 6
-jad- (18783 punktów)
>Demokracja może być sprawna tylko i wyłącznie w społeczeństwach gdzie statystyczny obywatel jest wykształcony, inteligentny, nieskorumpowany i przede wszystkim prawy.

A w Polsce przeciętny obywatel to niewykształcony cymbał i złodziej więc Polaków trzeba wziąć za mordę dla ich dobra?

Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
19-05-2010 10:54 
 Ocena 2 na 2
salek (4701 punktów)
>>Demokracja może być sprawna tylko i wyłącznie w społeczeństwach gdzie statystyczny obywatel jest wykształcony, inteligentny, nieskorumpowany i przede wszystkim prawy.
>A w Polsce przeciętny obywatel to niewykształcony cymbał i złodziej więc Polaków trzeba wziąć za mordę dla ich dobra?
Nie, tylko znacząca część - i to wystarczy, żeby cały system działał wadliwie. Natomiast oskarżenie o kradzież trzeba by czymś podeprzeć; zresztą nawet gdyby rzeczywiście przeciętny Polak był złodziejem, to nie miałoby większego znaczenia dla demokratycznych wyborów.
19-05-2010 11:51 
 Ocena 3 na 3
Ocykan (3528 punktów)
>nawet gdyby rzeczywiście przeciętny Polak był złodziejem, to nie miałoby większego znaczenia dla demokratycznych wyborów.

Racja. Złodziej nie musi przecież głosować na złodzieja. I na ogół nie głosuje. Dla niego inny złodziej nie jest sojusznikiem tylko raczej konkurentem.

W czasie ostatnich (poprzednich zresztą też) wyborów parlamentarnych znaczną większość głosów oddanych w zakładach karnych zdobyła PO. Chyba nie sądzicie, że osadzeni głosowali na swoich?...
19-05-2010 12:00 
 Ocena 1 na 1
salek (4701 punktów)
>>nawet gdyby rzeczywiście przeciętny Polak był złodziejem, to nie miałoby większego znaczenia dla demokratycznych wyborów.
>Racja. Złodziej nie musi przecież głosować na złodzieja. I na ogół nie głosuje. Dla niego inny złodziej nie jest sojusznikiem tylko raczej konkurentem.
Niekoniecznie, mogą przecie operować w innych niszach. Szczupak nie jest konkurencją dla lwa, podobnie jak włamywacz dla kieszonkowca.

>W czasie ostatnich (poprzednich zresztą też) wyborów parlamentarnych znaczną większość głosów oddanych w zakładach karnych zdobyła PO. Chyba nie sądzicie, że osadzeni głosowali na swoich?...
Znaczy, trza by głosować na PO, są kryształowo czyści?
19-05-2010 12:54 
 Ocena 1 na 1
Ocykan (3528 punktów)
>>Racja. Złodziej nie musi przecież głosować na złodzieja. I na ogół nie głosuje. Dla niego inny złodziej nie jest sojusznikiem tylko raczej konkurentem.
>Niekoniecznie, mogą przecie operować w innych niszach. Szczupak nie jest konkurencją dla lwa, podobnie jak włamywacz dla kieszonkowca.

Nieprecyzyjnie się wyraziłem. Nie chodziło mi o konkurencję "w zawodzie", lecz o to, że złodzieje stanowią zagrożenie jeden dla drugiego. Czy sądzisz, że kieszonkowiec nie obrobi włamywacza a włamywacz nie włamie się do mieszkania kieszonkowca (lub innego włamywacza)?

>>W czasie ostatnich (poprzednich zresztą też) wyborów parlamentarnych znaczną większość głosów oddanych w zakładach karnych zdobyła PO. Chyba nie sądzicie, że osadzeni głosowali na swoich?...
>Znaczy, trza by głosować na PO, są kryształowo czyści?

Dlaczego? Przestępcy nie dlatego głosowali na PO, że uznali ich za swoich, ani nie dlatego, że uznali ich za "kryształowo czystych". Głosowali, bo PiS zapowiadał zaostrzenie kar a PO - nie.
19-05-2010 10:58 
 Ocena 3 na 3
apud (4399 punktów)
>>Demokracja może być sprawna tylko i wyłącznie w społeczeństwach gdzie statystyczny obywatel jest wykształcony, inteligentny, nieskorumpowany i przede wszystkim prawy.
>A w Polsce przeciętny obywatel to niewykształcony cymbał i złodziej więc Polaków trzeba wziąć za mordę dla ich dobra?

Pewnie tak, ale i tak nie będzie działało.
Kazdy uwierzy tylko w to co chce uwierzyć czy zaakceptować.

Zapomniałeś, o radach matki i ojca?
I po latach, kiedy jest za późno, przyznajesz im racje.

Zreszta, komuchy tez próbowały i nic nie pomogło.
Ni ma rady, trza czekać.
19-05-2010 22:32 
 Ocena 2 na 2
rexus (2343 punktów)

>A w Polsce przeciętny obywatel to niewykształcony cymbał i złodziej więc Polaków trzeba wziąć za mordę dla ich dobra?

Coś w ten deseń.
Gdyby nie stanowcza polityka Putina, Rosja byłaby w ciągłym stanie rozpadu. Więc krótko za mordę to jest pewien sposób, co prawda prymitywny i godny pożałowania, ale przynoszący wymierne skutki.
19-05-2010 23:44 
 Ocena 4 na 4
-jad- (18783 punktów)
>>A w Polsce przeciętny obywatel to niewykształcony cymbał i złodziej więc Polaków trzeba wziąć za mordę dla ich dobra?
>Coś w ten deseń.
>Gdyby nie stanowcza polityka Putina, Rosja byłaby w ciągłym stanie rozpadu. Więc krótko za mordę to jest pewien sposób, co prawda prymitywny i godny pożałowania, ale przynoszący wymierne skutki.

Pewien sposób na osiągnięcie czego? Jeśli dla kogoś priorytetem jest silne, zwarte, karne Państwo, to zgodzę się, że demokracja nie jest tu najlepszym rozwiązaniem. Mnie jednak leży na sercu dobro ludzi, przeciętnych obywateli (oczywiście moje własne najbardziej) i nie stawiam ponad nim dobra tworu, który w zamyśle tym obywatelom ma służyć.


Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
19-05-2010 11:27 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Hitler mawiał, "jakie to szczęście, że ludzie są głupi"

Nie wszyscy. To zdaje się poprawka Poppera.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
19-05-2010 15:07 
 Ocena 4 na 4
setarkos (10757 punktów)
>Demokracja może być sprawna tylko i wyłącznie w społeczeństwach gdzie statystyczny obywatel jest wykształcony, inteligentny, nieskorumpowany i przede wszystkim prawy.

Gdyby w wyborach brały udział osoby o wymienionych cechach, lub tylko dwu ostatnich, to demokracja może byłaby sprawniejsza. Trudno powyższych przymiotów odmówić Panu Januszowi. To, że jego wyrafinowane skróty myślowe czy abstrakcyjne wizje bywają zaskakująco trafne, świadczy kiepsko raczej o współczesnych biurokratyczno-spekulacyjnych demokracjach niż o nim. Szkoda tylko, że głośniej słychać o jego pomysłach z pogranicza fantazji, niż o konkretnych propozycjach odnoszących się do stanu obecnego. W efekcie bywa odbierany jako połączenie konserwatywnego liberała (jakim się deklaruje) z ... 'gorącym' rewolucjonistą.

Przypuszczam, że w stylu JKM byłaby np. taka propozycja poprawienia jakości wyborów:
'" Należy wprowadzić płatne karty do głosowania - np. 5zł. Ale, żeby biednym nie odbierać prawa głosu, każdy uprawniony zweryfikowany przez komisję otrzyma najpierw 5zł, z którymi zrobi co zechce - jedni zagłosują, inni schowają na chleb lub pójdą na piwo. "'
rexus (2343 punktów)
Cóż. Jest w tym wiele racji. Wiele osób uważa Korwina za błazna i kpiarza, niż polityka. Stąd taka popularność, przy niskim poparciu wyborczym. Mimo iż statystyczny wyborca lepiej zna i rozumie kontrowersyjny program wyborczy pana Mikke, niż pana Komorowskiego, który generalnie programu nie ma i w ogóle jest nijaki poglądowo. To niestety atmosfera kreacji medialnej utkanej przy użyciu Pijarowskiej taktyki na zasadzie kto jest bardziej poważny, wygrywa Komorowski. Jest całe mnóstwo tematów w których pan Mikke pozostaje dyletantem, choćby jego teza cytryn uprawianych na Grenlandii przez Wikingów, ludzie lubią takie bajki, ale nie na poważnie.
20-05-2010 16:20 
 Ocena 1 na 1
salek (4701 punktów)
>Szkoda tylko, że głośniej słychać o jego pomysłach z pogranicza fantazji, niż o konkretnych propozycjach odnoszących się do stanu obecnego.
To chyba dlatego, że łatwiej propagują się żarty czy coś co wygląda jak żart, niż rzetelna wiedza wymagająca jakiegoś pojęcia o temacie. Paliwo za 2 złote? To przecież brzmi jak żart.. ale tylko dla kogoś, kto nie zdaje sobie sprawy ile i jakich podatków płaci się w paliwie.
19-05-2010 10:49 
 Ocena 1 na 1
salek (4701 punktów)
>>>Jest przeciwnikiem demokracji.
>>Problem tylko, cholera, w tym, że ów sprzeciw w bardzo rozsądny sposób uzasadnia.
>To coś dla mnie nowego. W jaki sposób uzasadnia?
Poczytaj/pooglądaj/posłuchaj jego wypowiedzi. Ma dziwny wśród polityków zwyczaj (to kolejny ewenement) usiłowania odpowiadania na zadane pytania, zamiast błądzenia gdzieś obok.
Inna sprawa, że żeby dowiedzieć się o co mu chodzi trzeba dotrzeć do kilku wypowiedzi, wtedy objaśnienie staje się czytelne.
19-05-2010 15:33 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
>>To coś dla mnie nowego. W jaki sposób uzasadnia?
>Poczytaj/pooglądaj/posłuchaj jego wypowiedzi. Ma dziwny wśród polityków zwyczaj (to kolejny ewenement) usiłowania odpowiadania na zadane pytania, zamiast błądzenia gdzieś obok.
>Inna sprawa, że żeby dowiedzieć się o co mu chodzi trzeba dotrzeć do kilku wypowiedzi, wtedy objaśnienie staje się czytelne.

Czytuję czasem jego felietony w Angorze ale na uzasadnienie jakoś nie trafiłem. Napisałem do niego e-mail w tej sprawie ale nie raczył odpowiedzieć. Widzę, że zgadzasz się z jego poglądem więc może Ty uzasadnisz?


Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
salek (4701 punktów)
>Napisałem do niego e-mail w tej sprawie ale nie raczył odpowiedzieć. Widzę, że zgadzasz się z jego poglądem więc może Ty uzasadnisz?
Choćby taki, że jak zauważyłeś w innym miejscu w Polsce przeciętny obywatel to niewykształcony cymbał. I ten niewykształcony cymbał ma tyle samo do gadania, co wykształcony, inteligentny -jad-. Ale jeżeli chodzi o płacenie - o, to już liniowy to obelga. I jak coś takiego ma działać dobrze?
19-05-2010 23:14 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
>Choćby taki, że jak zauważyłeś w innym miejscu w Polsce przeciętny obywatel to niewykształcony cymbał. I ten niewykształcony cymbał ma tyle samo do gadania, co wykształcony, inteligentny -jad-. Ale jeżeli chodzi o płacenie - o, to już liniowy to obelga. I jak coś takiego ma działać dobrze?

Zdaje mi się, że sytuacja się zmienia, coraz więcej młodych ludzi kończy studia. Niestety, cymbalstwo jest chyba nieuleczalne. Abstrahując od tego, kto lub co mogłoby decydować o tym, kto ma mieć więcej do gadania a kto mniej albo nic? Czy głupi albo po prostu słabiej wykształcony człowiek nie ma prawa do poglądów? Czy można go zwyczajnie zniewolić, uczynić gorszym gatunkiem, odebrać mu prawo decydowania o sobie?
I wszystko to tylko po to aby zaspokoić czyjąś manię wielkości.


Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
20-05-2010 00:00 
 Ocena 1 na 1
salek (4701 punktów)
>Abstrahując od tego, kto lub co mogłoby decydować o tym, kto ma mieć więcej do gadania a kto mniej albo nic?
Myślałem raczej o ruchu w drugą stronę - skoro wszyscy mają tyle samo do gadania, to powinni mieć tyle samo do płacenia.

>Czy głupi albo po prostu słabiej wykształcony człowiek nie ma prawa do poglądów?
Ma. Tylko czy chciałbyś, aby o Twojej przyszłości decydował ktoś głupi albo z braku wykształcenia podatny na wpływy?

>Czy można go zwyczajnie zniewolić, uczynić gorszym gatunkiem, odebrać mu prawo decydowania o sobie?
Żarty sobie stroisz. W którym miejscu pisałem o odbieraniu komuś prawa do decydowania o sobie?
20-05-2010 09:13 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
>>Abstrahując od tego, kto lub co mogłoby decydować o tym, kto ma mieć więcej do gadania a kto mniej albo nic?
>Myślałem raczej o ruchu w drugą stronę - skoro wszyscy mają tyle samo do gadania, to powinni mieć tyle samo do płacenia.

To chyba też byłaby jakaś forma demokracji, tylko że zamiast dyktatury większości mielibyśmy dyktaturę bogaczy.

>>Czy głupi albo po prostu słabiej wykształcony człowiek nie ma prawa do poglądów?
>Ma. Tylko czy chciałbyś, aby o Twojej przyszłości decydował ktoś głupi albo z braku wykształcenia podatny na wpływy?

Myślę, że w sumie nie wypadłoby gorzej niż gdyby rządził mną mądry człowiek realizujący swoje interesy moim kosztem. Zresztą demokracja ma to do siebie, że nie oddaje władzy w ręce jednego człowieka, jaki by on nie był. Społeczeństwo składa się z ludzi inteligentnych w różnym stopniu i mających różne poglądy. To, że każdy ma coś do gadanie gwarantuje jako taką równowagę, chroni przed skrajnościami.

>>Czy można go zwyczajnie zniewolić, uczynić gorszym gatunkiem, odebrać mu prawo decydowania o sobie?
>Żarty sobie stroisz. W którym miejscu pisałem o odbieraniu komuś prawa do decydowania o sobie?

W tym miejscu, gdy głupi człowiek nie może głosować na wybraną przez siebie partię czy konkretnego kandydata. Albo może głosować ale jego głos jest nic niewarty.


Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
salek (4701 punktów)
>>Myślałem raczej o ruchu w drugą stronę - skoro wszyscy mają tyle samo do gadania, to powinni mieć tyle samo do płacenia.
>To chyba też byłaby jakaś forma demokracji, tylko że zamiast dyktatury większości mielibyśmy dyktaturę bogaczy.
Jakim cudem?

>>Ma. Tylko czy chciałbyś, aby o Twojej przyszłości decydował ktoś głupi albo z braku wykształcenia podatny na wpływy?
>Myślę, że w sumie nie wypadłoby gorzej niż gdyby rządził mną mądry człowiek realizujący swoje interesy moim kosztem. Zresztą demokracja ma to do siebie, że nie oddaje władzy w ręce jednego człowieka, jaki by on nie był. Społeczeństwo składa się z ludzi inteligentnych w różnym stopniu i mających różne poglądy. To, że każdy ma coś do gadanie gwarantuje jako taką równowagę, chroni przed skrajnościami.
Na przykład przed Hitlerem?

>>W którym miejscu pisałem o odbieraniu komuś prawa do decydowania o sobie?
>W tym miejscu, gdy głupi człowiek nie może głosować na wybraną przez siebie partię czy konkretnego kandydata. Albo może głosować ale jego głos jest nic niewarty.
Jeszcze raz - przypomnij mi miejsce, gdzie proponuję by głupi nie mógł głosować. Może być też cytat.
20-05-2010 14:40 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>>>Myślałem raczej o ruchu w drugą stronę - skoro wszyscy mają tyle samo do gadania, to powinni mieć tyle samo do płacenia.
>>To chyba też byłaby jakaś forma demokracji, tylko że zamiast dyktatury większości mielibyśmy dyktaturę bogaczy.
>Jakim cudem?

Takim cudem, że jeśli głos tego, który płaci wyższe podatki jest znacznie więcej warty niż głos biedaka, to ten pierwszy dyktuje warunki.

>>Myślę, że w sumie nie wypadłoby gorzej niż gdyby rządził mną mądry człowiek realizujący swoje interesy moim kosztem. Zresztą demokracja ma to do siebie, że nie oddaje władzy w ręce jednego człowieka, jaki by on nie był. Społeczeństwo składa się z ludzi inteligentnych w różnym stopniu i mających różne poglądy. To, że każdy ma coś do gadanie gwarantuje jako taką równowagę, chroni przed skrajnościami.
>Na przykład przed Hitlerem?

Na przykład. Demokracja nie jest doskonała ale doskonalić się może. Hitler to była nauka, droga ale mam nadzieję, że wystarczająca. Uważam, że znacznie łatwiej bronić się przed tyranią demokracji niż jakiemukolwiek innemu systemowi.

>Jeszcze raz - przypomnij mi miejsce, gdzie proponuję by głupi nie mógł głosować. Może być też cytat.

Hm. A nie wystarczy samo to, że jesteś przeciwny demokracji? Jaka byłaby to niedemokracja, w której wszystko jest po demokratycznemu?

Trudno mi zgadywać Twoje czy Korwina myśli więc przedstaw mi, proszę, jak według któregoś z Was świat powinien wyglądać.

Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
salek (4701 punktów)
>>>>Myślałem raczej o ruchu w drugą stronę - skoro wszyscy mają tyle samo do gadania, to powinni mieć tyle samo do płacenia.
>>>To chyba też byłaby jakaś forma demokracji, tylko że zamiast dyktatury większości mielibyśmy dyktaturę bogaczy.
>>Jakim cudem?
>Takim cudem, że jeśli głos tego, który płaci wyższe podatki jest znacznie więcej warty niż głos biedaka, to ten pierwszy dyktuje warunki.
Wskaż mi gdzie to napisałem... chyba zaczynasz dyskusję z samym sobą.

>Hm. A nie wystarczy samo to, że jesteś przeciwny demokracji? Jaka byłaby to niedemokracja, w której wszystko jest po demokratycznemu?
To może jeszcze od razu mi zarzuć, żem złodziej. Bo każdy kto wydaje się przeciwnikiem demokracji wskazując wątpliwe etycznie punkty to na pewno złodziej. I pijak pewnie na dodatek.

>Trudno mi zgadywać Twoje czy Korwina myśli więc przedstaw mi, proszę, jak według któregoś z Was świat powinien wyglądać.
Za JKMa niech wypowiada się on, nie ja. Tylko po co? Żebyś mógł czepiać się słówek, zamiast próbować pojąć jak działa mechanizm?
20-05-2010 20:43 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
>Bo każdy kto wydaje się przeciwnikiem demokracji wskazując wątpliwe etycznie punkty to na pewno złodziej. I pijak pewnie na dodatek.

Aha. A więc wydajesz się ale nie jesteś? Sądziłem, że jeśli bronisz Mikkego, to dzielisz jego pogląd.
Nie dyskutuję sam ze sobą tylko z malinami, w które mnie wpuściłeś wskazując mi jakieś tam minusy demokracji. Przecież ja nie zaprzeczam, że takowe są. Twierdzę, że trudno o coś lepszego. Kto więc dyskutuje sam ze sobą?

Pozdrawiam.


Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
salek (4701 punktów)
>Nie dyskutuję sam ze sobą tylko z malinami, w które mnie wpuściłeś wskazując mi jakieś tam minusy demokracji. Przecież ja nie zaprzeczam, że takowe są. Twierdzę, że trudno o coś lepszego. Kto więc dyskutuje sam ze sobą?
Przynajmniej trzykrotnie znalazłeś w moich wypowiedziach coś, czego tam nie umieściłem. Raz w tak wywrotowy sposób, że żaden troll by się nie powstydził... Minus był tylko jeden - łącznie z sugestią jak należałoby go naprawić. Nie moja wina, żeś doczytał się w tym jednym zdaniu nie-wiadomo-czego. Tak więc skoro Ty znajdowałeś cudeńka w moich wypowiedziach, więc najwyraźniej nie ja..

>Pozdrawiam.
I wzajemnie.
20-05-2010 22:29 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
Zacząłem od tego, że Korwin jest przeciwnikiem demokracji a Ty odpowiedziałeś, że pogląd ten bardzo rozsądnie uzasadnia. Skoro mimo to nie przekonał Cię do bycia niedemokratycznym, to może jego "bardzo rozsądne" uzasadnienie jest co najmniej niewystarczające?


Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
salek (4701 punktów)
>Zacząłem od tego, że Korwin jest przeciwnikiem demokracji a Ty odpowiedziałeś, że pogląd ten bardzo rozsądnie uzasadnia. Skoro mimo to nie przekonał Cię do bycia niedemokratycznym, to może jego "bardzo rozsądne" uzasadnienie jest co najmniej niewystarczające?
Dlaczego? Demokracja, jako ustrój nie musi być od razu czymś w całości do wymiany, niezależnie od wadliwości jej elementów. JKM twierdzi, że demokracja ma wady i dość rozsądnie punktuje jakie i dlaczego, więc - według JKMa - trzeba ją wymienić; wydaje mi się że to trochę zbyt radykalne podejście. Wystarczy, przynajmniej na początek, usunąć wady.
21-05-2010 16:58 
 Ocena 3 na 3
Liss (2003 punktów)
> Czy głupi albo po prostu słabiej wykształcony człowiek nie ma prawa do poglądów?
Kiedyś za głupiego uważany był człowiek niewierzący w bajki o inteligentnym wężu ,a homoseksualistów
zamykano w zakładach dla obłąkanych .
21-05-2010 18:44 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
>> Czy głupi albo po prostu słabiej wykształcony człowiek nie ma prawa do poglądów?
>Kiedyś za głupiego uważany był człowiek niewierzący w bajki o inteligentnym wężu ,a homoseksualistów
>zamykano w zakładach dla obłąkanych .

Otóż to.

Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
Satyr (4285 punktów)
> Co macie na Janusza Korwin-Mikke?

Ma kiepski marketing polityczny. Mówi to, co uważa za prawdę, a w polityce wygrywa ten, co kłamie.
Wczoraj sobie słuchałem przemówienia Tuska. Mówił, że w Polsce trzeba więcej "dobra", że Komorowski to "dobry człowiek" i że "dobro" przyciąga "dobro". Czyli zwykłe pieprzenie dla ogłupiałej masy. Prawie mnie na wymioty wzięło od tego patetycznego bełkotu.

Szczerze mówiąc, to kibicuję JKM, bo jestem młody i nie chcę zmarnować życia na byciu kundlem ZUSowskiej arystokracji, studiuję kierunek na którym mam bezpośrednią styczność z ustawodawstwem gospodarczym, finansami publicznymi i wiem, że grzęźniemy w ohydnym łajnie. Czy wiesz, że przedsiębiorca, żeby legalnie działać, powinien znać około 1000 (słownie: tysiąc) aktów normatywnych? To jest właśnie twórczość tych od "dobra, które przyciąga dobro" (bleeeh!). Jest mało przedsiębiorców, więc również spora grupa ludzi jest wykluczona i rodzi się w nich postawa roszczeniowa.

Z JKM nie zgadzam się w drobniejszych kwestiach. Np. nie sądzę, żeby równouprawnienie kobiet było czymś niewłaściwym. Uważam też, że zmiany, które proponuje trzeba aplikować w sposób bardziej rozciągły w czasie, żeby obyło się bez napięć społecznych. Tyle na niego mam.

Pozdrawiam
spray (5875 punktów)
>Co macie na Janusza Korwin-Mikke?
Cierpi na ADHD.
U polityka to niedopuszczalne.
19-05-2010 01:11
 Ocena 13 na 13
lukasz9 (1220 punktów)
- podejście do gospodarki
- podejście do problemu ubóstwa i wykluczenia
- podejście do demokracji
- podejście do kobiet
- podejście do kościoła katolickiego
- podejście do homoseksualistów
- podejście do integracji europejskiej
- populizm ("Co mam Państwu do zaoferowania? Benzyna po 2zł!")

Można by tak jeszcze trochę wymieniać. Jedyne czym się Korwin wyróżnia, to niezbyt liczna, ale za to bardzo głośna grupka wyznawców, działających w internecie. Myślę, że to infantylny charakter jego poglądów przyciąga ludzi określonego typu. Póki co jednakże jego poparcie jest gdzieś mniej więcej pomiędzy Ludwikiem Wasiakiem, a Andrzejem Lepperem, dlatego my wszelkiej maści socjaliści możemy spać spokojnie
19-05-2010 07:38 
 Ocena 12 na 12
Meretseger (61860 punktów)

>- populizm ("Co mam Państwu do zaoferowania? Benzyna po 2zł!")
Ma własne źródełko i będzie sprzedawał po 2 zł? Fajnie, kupię od niego.
Póki co, cena ropy za baryłkę wynosi 74,12 USD (dziś o 7.27). Daje to, przy średnim kursie dolara 3,23 PLN, około 1,50 PLN za litr. Ropy. Na giełdach światowych. Jak on zamierza z tego uzyskać 2 złote za litr benzyny, nie wiem doprawdy i nie chcę wiedzieć.
Jeśli pozostałe jego pomysły są z tej samej parafii, to strach się bać.
19-05-2010 10:34 
 Ocena 1 na 1
Satyr (4285 punktów)

>Jeśli pozostałe jego pomysły są z tej samej parafii, to strach się bać.

To nie jest jego pomysł, tylko zmyślona bzdura. On po prostu twierdzi, że paliwo będzie po cenie rynkowej. A faktem jest, że wielokrotnie cena benzyny spadała poniżej 2 zł.
19-05-2010 11:08 
 Ocena 7 na 7
Meretseger (61860 punktów)

>A faktem jest, że wielokrotnie cena benzyny spadała poniżej 2 zł.
Fakt. W połowie lat 90., zaraz po denominacji, gdy zarabiałam 500 złotych.
19-05-2010 11:18 
 Ocena 7 na 7
jankw (453 punktów)
Żadna zmyślona bzdura. Wystarczy spojrzeć na jego oficjalny profil na nk.pl. Może wyśmiejesz propozycję zaglądania właśnie tam i odeślesz mnie do jego 'artykułów', ale fakt pozostaje faktem, że takie hasła populizmem właśnie.

UZASADNIENIE: UE nakazuje obejmowanie benzyny 22% VAT-em i akcyzą na minimalnym poziomie 359euro/1000 l. (źródło - szczegółowe dane dla różnych rodzajów paliw i nie tylko są tu dostępne).

Nie jest to więc sprawa, którą regulujemy sami. JKM musiałby więc wystąpić z UE (za co pewnie wziąłby się od razu), tyle że on sam nie będzie w stanie tego zrobić (chyba że jakimś cudem jego partia wejdzie większością do parlamentu - na razie wątpię, by mieli wystarczającą ilość członków do zapełnienia choćby Sejmu). Wobec tego, choć jego odejmowanie podatków od ceny benzyny wygląda kusząco, w zderzeniu z praktyką pozostaje mrzonką i tanią karmą dla ludzi lubiących "brutalny rozsądek".

JKM krzykliwym hasłem o benzynie obiecuje więc rzecz w oczywisty sposób niemożliwą do zrealizowania, czyli jest populistą. Zwracam uwagę na słowo "obiecuje".
19-05-2010 15:25 
 Ocena 2 na 2
Satyr (4285 punktów)

Jest jasne, że nie może tego zrobić będąc prezydentem. Tyle, że on podczas kampanii głosi różne poglądy, również takie, których nie zrealizuje sprawując urząd prezydenta. Robi to, bo kampania to jedyny czas, kiedy media go pokazują.

Nie ma tu żadnego populizmu, bo on nigdzie nie twierdzi, że zrobi to jako prezydent. Zresztą, jedyne co on mówi to to, że rynek ustali ceny.

Zresztą, nie mam zamiaru już tu o tym dyskutować. Jeśli uważasz, że bardziej wiarygodny jest Komorowski, który nie wiedział nawet tego, że podczas stanu nadzwyczajnego nie przeprowadza się wyborów, a info o Radzie Bezpieczeństwa Narodowego ściągał z Wikipedii, to nie mamy o czym rozmawiać. Za dwa lata zadłużenie Polski osiągnie ponad 50%, a ustawa o finansach publicznych wiąże z tym pewne zaostrzenia. Zobaczysz jak będzie wesoło.

Pozdrawiam
19-05-2010 17:11 
 Ocena 3 na 3
jankw (453 punktów)
Populistyczne hasło to populistyczne hasło i nic tu nie dorobisz. Właśnie dlatego podkreśliłem słowo "obiecuje". Czym innym jest bezpośrednio obiecywać jakąś bzdurę w trakcie kampanii, a czym innym jest promować swój model polityczny. Poza tym - bezmyślne wygłaszanie każdego chwytliwego hasełka "bo akurat media go pokazują" również nie świadczy o szczególnej mądrości tego pana.

Gdyby nagle stał się dramat (kara za nieintronizowanie Jezusa?) i JKM wygrałby te wybory, ludzie szybko i konkretnie rozliczyliby go z tej obietnicy. I nie ma przeproś, nieważne jakie dodatkowe warunki postawił sobie w domyśle. W ten sposób zmniejszyłby wiarygodność swojej partii, a z poparciem u niej krucho Można to potraktować jako dodatkowy argument przeciw niemu - nie umie myśleć długofalowo i właściwie to nie ma żadnej strategii politycznej

Rozmydlanie dyskusji przez ośmieszanie innych kandydatów jest trickiem bezwartościowym.
20-05-2010 23:23 
 Ocena 4 na 4
PiotrPęciak (634 punktów)
Ja zamiast obietnicy widzę "możliwość". Tzn. że rzeczą możliwą jest by paliwo było tak tanie. Kiedyś było. Bez opodatkowania mogłoby być tak tanie. Ale tu nie chodzi o rozdawanie, gwarantowanie. Tutaj raczej mowa jest o wskazaniu na wady obecnego systemu.
JKM jest krytykiem, uzmysławia nam wady dzisiejszych czasów, Eurokomunizm. I to jest fajne. Czy ma coś do zaoferowania w zamian? Nie. Zdaje sobie sprawę z nikłych szans w wyborach ale nie poddaje się. Jego wystąpienia są potrzebne, pozwalają nam dyskutować o gospodarce, bardzo podstawowych elementach dzisiejszej ekonomii. Trudno jest nazwać obecny system demokracją, w której każdemu obywatelowi pomaga się służbą zdrowia, opieką społeczną, ZUSem i innymi duperelami. Ale większość ludzi chce takie systemu mimo, że pozwala on zarabiać wyłudzaczom. Bo jak można nazwać przyczynę kryzysu w USA i Grecji? Proszę o przeczytanie informacji o Golden Sachs. Dziś w Grecji proceder prawdopodobnie się powtarza. Banki oszukują inwestorów a powiązane z nimi firmy inwestują w prawdziwie dochodowe inwestycje. A gdy taki bank upada, co się dzieje? Otóż przychodzi Unia z darowizną. I nic tu nie pomoże prawo, proceder jest skuteczny, dopóki nie przestaniemy pomagać upadającym bankom. Inny przykład, poczuwam się do bycia osobą odpowiedzialną, czemu jestem zmuszany do płacenia na opiekę zdrowotną, składek i różnych duperel? Może nie chcę? Może mam inny pomysł jak zainwestować ciężko zarobione pieniądze. To co robi JKM jest potrzebne, chociażby po to, byśmy rozmawiali o gospodarce. Politycy dziś czynią to bardzo rzadko, gadamy o pomnikach, samolotach, kto kogo internował... Czy to jest ważne?
21-05-2010 14:53 
 Ocena 3 na 3
jankw (453 punktów)
JKM nie analizuje problemu, nie omawia go. Wtłacza swój z góry przygotowany, jednostronny wywód, działa w gruncie rzeczy tylko na emocje i niejednokrotnie gra na ludzkiej frustracji. Mówi logicznie i spójnie, ale tylko wtedy, gdy przyjmie się jego uproszczony model świata, gdzie widzi się tylko te zjawiska, które są dla niego wygodne. Nie będę odnosił się do reszty Twojej wiadomości, bo zbyt wiele takich dyskusji już czytałem (i brałem udział), by mieć ochotę na kolejne. Jeśli Twoja (i jednocześnie JKMa) wizja wygra, po prostu spakuję walizki.
immune.ltd (1783 punktów)
>JKM nie analizuje problemu, nie omawia go. Wtłacza swój z góry przygotowany, jednostronny wywód,
Cechą każdego polityka mniejszego i większego jest wtłaczanie swoich poglądów, ale Pan Janusz Korwin-Mikke nie wiele nauczył się od swojego " mistrza " Pana Kisielewskiego na którego to często w rozmowach prywatnych się powołuje.
Kisiel jednak stronił od bezpośredniego uczestniczenia we władzy w przeciwieństwie do J.K-M.
Jeśli Twoja (i jednocześnie JKMa) wizja wygra, po prostu spakuję walizki.
Też będę nie usatysfakcjonowany, ale nie wyjadę

20-05-2010 23:33 
 Ocena 1 na 1
PiotrPęciak (634 punktów)
Aż tak zły artykuł nie jest . Pokazuję na wychowawczą rolę wiary. Wiara jako narzędzie trochę nie współgra z jego stylem polityki. Powinien kłamać ludzi, żeby był spokój w państwie, jak to czyni obecna i przeszła władza. Więc jeśli on nie chce kłamać, to czemu ateiści mają oszukiwać innych ludzi? Przecież Tusk wierzy w miłość, nie wolno mu? Nikt mu nie udowodni, że to co czuje nie jest prawdą. Każdy ma prawo do swojej schizofrenii.

Politycy nie są idealni. Mają masę różnych poglądów, jak i ludzie są różni.
JKM potrzebny jest, żebyśmy dyskutowali o wadach systemu, obecnej klasy politycznej.
Mi się podoba .
salek (4701 punktów)
>Za dwa lata zadłużenie Polski osiągnie ponad 50%, a ustawa o finansach publicznych wiąże z tym pewne zaostrzenia. Zobaczysz jak będzie wesoło.
Myślę, że prędzej zmienią konstytucję w tym względzie, niż będzie z tego powodu wesoło.
19-05-2010 11:32 
 Ocena 3 na 3
salek (4701 punktów)
>>- populizm ("Co mam Państwu do zaoferowania? Benzyna po 2zł!")
>Ma własne źródełko i będzie sprzedawał po 2 zł? Fajnie, kupię od niego.
>Póki co, cena ropy za baryłkę wynosi 74,12 USD (dziś o 7.27). Daje to, przy średnim kursie dolara 3,23 PLN, około 1,50 PLN za litr. Ropy. Na giełdach światowych. Jak on zamierza z tego uzyskać 2 złote za litr benzyny, nie wiem doprawdy i nie chcę wiedzieć.
Warto by się zapewne dowiedzieć, ile wynosi średnia cena produktu uzyskiwanego z ropy. W końcu z ropy uzyskuje się nie tylko benzynę i tzw. ropę, ale i oleje silnikowe, tworzywa sztuczne, asfalty i całą masę innych produktów. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby okazało się, że litr benzyny prosto z rafinerii, bez zbędnych dodatków, przy cenie surowej ropy na poziomie 1,5 pln/litr jest na poziomie 1,5 pln/litr. Nadal byłoby to takie nieprawdopodobne?
19-05-2010 15:44 
 Ocena 5 na 5
-jad- (18783 punktów)
>>Póki co, cena ropy za baryłkę wynosi 74,12 USD (dziś o 7.27). Daje to, przy średnim kursie dolara 3,23 PLN, około 1,50 PLN za litr. Ropy. Na giełdach światowych. Jak on zamierza z tego uzyskać 2 złote za litr benzyny, nie wiem doprawdy i nie chcę wiedzieć.
>Wartoby się zapewne dowiedzieć, ile wynosi średnia cena produktu uzyskiwanego z ropy. W końcu z ropy uzyskuje się nie tylko benzynę i tzw. ropę, ale i oleje silnikowe, tworzywa sztuczne, asfalty i całą masę innych produktów. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby okazało się, że litr benzyny prosto z rafinerii, bez zbędnych dodatków, przy cenie surowej ropy na poziomie 1,5 pln/litr jest na poziomie 1,5 pln/litr. Nadal byłoby to takie nieprawdopodobne?

Czyli z litra surowej ropy można wyprodukować pół litra benzyny, pół litra oleju napędowego, pół litra oleju silnikowego, plaster tworzywa sztucznego i łyżkę asfaltu? I jeszcze trochę całej masy innych produktów?

Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
19-05-2010 20:25 
 Ocena 1 na 1
salek (4701 punktów)
Dobrze, Jasiu, kombinujesz, tylko skąd z litra ropy dwa litry produktów? Nie wiem skąd wzięły Ci się proporcje. Powinno być: szklanka benzyny, może druga ropy, plasterek tworzyw, łyżka asfaltu, setka olejów. I może druga setka wszystkiego pozostałego razem. A może i to nie.
19-05-2010 21:34 
 Ocena 4 na 4
-jad- (18783 punktów)
>Dobrze, Jasiu, kombinujesz, tylko skąd z litra ropy dwa litry produktów?

To jest właśnie to, o co pytam Ciebie.
Meretseger wyliczyła, że litr ropy na giełdach światowych kosztuje przykładowo 1,50 zł więc nie ma szans by wytworzona z niej benzyna kosztowała 2 zł. Nie należy zapominać o kosztach transportu i pośrednikach.

A ty jej na to, że z ropy wytwarza się różne produkty. Zgadzam się, że gdyby z litra ropy dało się otrzymać przykładowo dwa, trzy litry różnych produktów, to cena benzyny mogłaby być niższa od ceny ropy nawet czyli 2 zł byłoby całkiem realne.

>Nie wiem skąd wzięły Ci się proporcje.

Nie znam się na tym. Stąd

Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
salek (4701 punktów)
>Meretseger wyliczyła, że litr ropy na giełdach światowych kosztuje przykładowo 1,50 zł więc nie ma szans by wytworzona z niej benzyna kosztowała 2 zł. Nie należy zapominać o kosztach transportu i pośrednikach.
Gdyby z litra ropy uzyskiwać TYLKO litr benzyny - to prawda.

>A ty jej na to, że z ropy wytwarza się różne produkty. Zgadzam się, że gdyby z litra ropy dało się otrzymać przykładowo dwa, trzy litry różnych produktów, to cena benzyny mogłaby być niższa od ceny ropy nawet czyli 2 zł byłoby całkiem realne.
Jeżeli z litra ropy da się zrobić ćwiartkę benzyny i setkę oleju silnikowego (tylko! umówmy się, że reszta idzie na straty), przy czym litr oleju kosztuje 12 pln, to znaczy że ćwierć litra paliwa uzyskałem za pozostałe 30gr, czyli litr paliwa będzie kosztował rafinerię 1,2pln. A więc z litra ropy wyprodukowaliśmy 1/3 litra produktu, który kosztuje w sumie tyle, ile litr ropy - a jak masz samochód, to wiesz ile kosztują oleje silnikowe.

>>Nie wiem skąd wzięły Ci się proporcje.
>Nie znam się na tym. Stąd
Jak widzę, liczenie też Ci słabo idzie.
19-05-2010 23:32 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
>Jeżeli z litra ropy da się zrobić ćwiartkę benzyny i setkę oleju silnikowego (tylko! umówmy się, że reszta idzie na straty),

A da się? Bo wciąż liczę po omacku.

>przy czym litr oleju kosztuje 12 pln, to znaczy że ćwierć litra paliwa uzyskałem za pozostałe 30gr,

Nie, nie znaczy. Znaczy, że za 30gr uzyskałeś surowiec potrzebny do wyprodukowania ćwiartki litra paliwa a nie gotową ćwiartkę.

>czyli litr paliwa będzie kosztował rafinerię 1,2pln. A więc z litra ropy wyprodukowaliśmy 1/3 litra produktu, który kosztuje w sumie tyle, ile litr ropy - a jak masz samochód, to wiesz ile kosztują oleje silnikowe.

>Jak widzę, liczenie też Ci słabo idzie.

Jak widzę, nie tylko mi

Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
20-05-2010 00:04 
 Ocena 1 na 1
salek (4701 punktów)
>>Jak widzę, liczenie też Ci słabo idzie.
>Jak widzę, nie tylko mi
Jak mi, jeżeli z powyższego widać że w pierwszym kroku się zgubiłeś?
20-05-2010 08:54 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>Jak mi, jeżeli z powyższego widać że w pierwszym kroku się zgubiłeś?

Masz rację. Gadam bzdury.
Wróćmy do Twoich obliczeń.

>Jeżeli z litra ropy da się zrobić ćwiartkę benzyny i setkę oleju silnikowego (tylko! umówmy się, że reszta idzie na straty), przy czym litr oleju kosztuje 12 pln, to znaczy że ćwierć litra paliwa uzyskałem za pozostałe 30gr,

Nie, nie znaczy Skąd wzięło się te 30gr?

Kupujesz litr ropy na 1,50 zł i na razie masz tylko litr ropy. Aby uzyskać ćwiartkę benzyny i setkę oleju, musisz tę ropę przetworzyć. Setka gotowego oleju silnikowego kosztuje 1,20 zł, zgoda. Jednak aby te 1,20 zł uzyskać już poniosłeś koszt transportu i przetworzenia.

>a jak masz samochód, to wiesz ile kosztują oleje silnikowe.

Wiem też, że kupując olej, nie płacę tylko za sam produkt ale znów za transport, pośrednika, opakowanie i za reklamę czasami.


Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
salek (4701 punktów)
>>Jeżeli z litra ropy da się zrobić ćwiartkę benzyny i setkę oleju silnikowego (tylko! umówmy się, że reszta idzie na straty), przy czym litr oleju kosztuje 12 pln, to znaczy że ćwierć litra paliwa uzyskałem za pozostałe 30gr,
>Nie, nie znaczy Skąd wzięło się te 30gr?
30 gr to suma, jaką muszę uzyskać, aby zwrócił mi się koszt surowca przy ustalonej cenie oleju.

>Kupujesz litr ropy na 1,50 zł i na razie masz tylko litr ropy. Aby uzyskać ćwiartkę benzyny i setkę oleju, musisz tę ropę przetworzyć. Setka gotowego oleju silnikowego kosztuje 1,20 zł, zgoda. Jednak aby te 1,20 zł uzyskać już poniosłeś koszt transportu i przetworzenia.
Na przetwarzanie mogę wydać to, co 'górką' uda mi się zarobić ze sprzedaży benzyny (np. gdy przyjąć korwinowe 2 złote - 80 gr/litra), no i nie zapominaj, że mam jeszcze 2/3 litra odpadów. Ropa jest jednym z niewielu surowców, które potrafimy zużyć w 100, lub bardzo blisko 100% (czytaj - każdy gram surowca da się po przetworzeniu spieniężyć, lub wpisać w koszta produkcji innych produktów)

>>a jak masz samochód, to wiesz ile kosztują oleje silnikowe.
>Wiem też, że kupując olej, nie płacę tylko za sam produkt ale znów za transport, pośrednika, opakowanie i za reklamę czasami.
No tak, tylko litr oleju silnikowego w sklepie kosztuje minimum 20-30 złotych, a to co kupujesz to nie jest wyłącznie surowy olej.
20-05-2010 14:31 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>>>Jeżeli z litra ropy da się zrobić ćwiartkę benzyny i setkę oleju silnikowego (tylko! umówmy się, że reszta idzie na straty), przy czym litr oleju kosztuje 12 pln, to znaczy że ćwierć litra paliwa uzyskałem za pozostałe 30gr,
>>Nie, nie znaczy Skąd wzięło się te 30gr?
>30 gr to suma, jaką muszę uzyskać, aby zwrócił mi się koszt surowca przy ustalonej cenie oleju.

Czyli nie suma, za jaką uzyskałeś ćwierć litra paliwa, jak napisałeś?

>Na przetwarzanie mogę wydać to, co 'górką' uda mi się zarobić ze sprzedaży benzyny (np. gdy przyjąć korwinowe 2 złote - 80 gr/litra), no i nie zapominaj, że mam jeszcze 2/3 litra odpadów. Ropa jest jednym z niewielu surowców, które potrafimy zużyć w 100, lub bardzo blisko 100% (czytaj - każdy gram surowca da się po przetworzeniu spieniężyć, lub wpisać w koszta produkcji innych produktów)

Ok.

>No tak, tylko litr oleju silnikowego w sklepie kosztuje minimum 20-30 złotych, a to co kupujesz to nie jest wyłącznie surowy olej.

Ale dodatki do niego również nie są rozdawane za darmo, jak mi się zdaje.


Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
20-05-2010 15:03 
 Ocena 2 na 2
placownik (17853 punktów)

   szczesniak.pl/1600

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
salek (4701 punktów)
Klient zapomniał o VAT, tym od paliwa. To, co zostało wyliczone (1,95) to nadal cena z VAT, czyli litr paliwa, po transporcie, dystrybucji, zupełnie bez podatków kosztowałby jeszcze 1/5 mniej (~1,60).
20-05-2010 17:30 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)

>Klient zapomniał o VAT, tym od paliwa.

   Nie zapomniał. Przeczytaj uważnie. Pokazuje, ile kosztowałoby paliwo z "normalnym" VAT-em po odjęciu od ceny wszystkich innych danin.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
salek (4701 punktów)
Rzeczywiście. Nie doczytałem.
20-05-2010 20:36 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>   szczesniak.pl/1600

Dzięki, choć popsułeś mi zabawę

Pozdrawiam.


Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
20-05-2010 21:31 
 Ocena 1 na 1
salek (4701 punktów)
>>   szczesniak.pl/1600
>Dzięki, choć popsułeś mi zabawę

Dobrze Ci idzie udawanie tumana
21-05-2010 12:21 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>Dobrze Ci idzie udawanie tumana

Jeśli uważasz, że od początku Cię wkręcam, to jesteś w błędzie. Szybko przekonałeś mnie, że cena 2 zł za litr benzyny jest całkiem realna ale gdy już mój tumanowaty łeb to pojął, to byłem ciekaw szczegółów.

Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
salek (4701 punktów)
>>>>Jeżeli z litra ropy da się zrobić ćwiartkę benzyny i setkę oleju silnikowego (tylko! umówmy się, że reszta idzie na straty), przy czym litr oleju kosztuje 12 pln, to znaczy że ćwierć litra paliwa uzyskałem za pozostałe 30gr,
>>>Nie, nie znaczy Skąd wzięło się te 30gr?
>>30 gr to suma, jaką muszę uzyskać, aby zwrócił mi się koszt surowca przy ustalonej cenie oleju.
>Czyli nie suma, za jaką uzyskałeś ćwierć litra paliwa, jak napisałeś?
Naprawdę tak lubisz czepiać się drobiazgów?

Całość, chłopie, to mechanizm. Mechanizm pokazujący jak mając ropę po 1,5/litr można sprzedawać benzynę po 1,5/litr. Spróbuj to ogarnąć, zamiast przypierniczać się do drobiazgów. Dotyczy to również olejów silnikowych. A za pracę domową, spróbuj zastanowić się, jakim cudem kilo mięsa, wartego w sklepie 12 złotych zamienia się w kilo mielonego za 3,5.

Dzięki za rozmowę, ale proszę byś na przyszłość nie udawał takiego tumana. To męczące dla rozmówców.
20-05-2010 18:53 
 Ocena 3 na 3
uxbridge (5980 punktów)
>Całość, chłopie, to mechanizm. Mechanizm pokazujący jak mając ropę po 1,5/litr można sprzedawać benzynę po 1,5/litr. Spróbuj to ogarnąć, zamiast przypierniczać się do drobiazgów. Dotyczy to również olejów silnikowych. A za pracę domową, spróbuj zastanowić się, jakim cudem kilo mięsa, wartego w sklepie 12 złotych zamienia się w kilo mielonego za 3,5.

Cała rozmowa bierze się chyba z pewnego nieporozumienia. Ropa naftowa ma większą gęstość niż benzyna. I to o ok. 20%. Więc z litra ropy wyciągniemy litr benzyny i jeszcze nam zostanie całkiem sporo surowca. Więc fakt, że l. benzyny jest tylko nieco droższy od l. ropy nie jest niczym dziwnym. Inaczej by było, gdyby ropę i benzynę sprzedawano na kilogramy.
Zakładając że ropa o gęstości 880g/l kosztuje 1.5 zł za litr a benzyna o gęstości 700g/l kosztuje 2 zł to ceny za kilogram wynoszą odpowiednio 1.70 zł oraz 2.85 zł. Jest różnica?
A co do cen olejów silnikowych, to należy odróżniać oleje syntetyczne które są drogie, od mineralnych (czyli pochodzących z rafinacji ropy). Te drugie potrafią kosztować poniżej 10zł za litr.
salek (4701 punktów)
>Cała rozmowa bierze się chyba z pewnego nieporozumienia.
No może... 'nieporozumieniem' jest tutaj raczej brak pojęcia, że litr benzyny z rafinacji może kosztować mniej niż 2zł/litr przy cenie ropy na poziomie 1,5/litr.

>Ropa naftowa ma większą gęstość niż benzyna. I to o ok. 20%. Więc z litra ropy wyciągniemy litr benzyny i jeszcze nam zostanie całkiem sporo surowca. Więc fakt, że l. benzyny jest tylko nieco droższy od l. ropy nie jest niczym dziwnym.
A czy ja twierdzę coś innego? Nie zmienia to faktu, że z ropy produkuje się cały asortyment produktów, tańszych i droższych, a do rozwodzenia się ile musi kosztować benzyna nie wystarczy proste porównanie jej ceny do ceny litra ropy. Tu trzeba porównać sumę ważoną cen produktów z tej ropy uzyskiwanych.
Różnica gęstości to kolejny fakt, dowodzący że hasło benzyna po 2 złote to populizm to po prostu brak pojęcia.
20-05-2010 22:17 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>Naprawdę tak lubisz czepiać się drobiazgów?

Jeśli według Ciebie to jest drobiazg, to jestem zdziwiony. Dla mnie różnica jest zasadnicza. Rzecz w tym, że ja uważnie czytam, co się do mnie mówi i zakładam, że rozmówca z podobnym zaangażowaniem przykłada się do tego, co pisze. Błąd każdemu może się zdarzyć a przyznanie się do niego nikomu nie przynosi ujmy, moim zdaniem.

>Dzięki za rozmowę, ale proszę byś na przyszłość nie udawał takiego tumana. To męczące dla rozmówców.

Zawsze mogą mi ubliżyć w ramach rekompensaty.

Od początku tej dyskusji miałeś rację i stosunkowo szybko udało Ci się mnie do tego przekonać. Za to plus dla Ciebie.
Jednak te dwa ostatnie zdania w zestawieniu z faktem, że obarczasz mnie własnym błędem nie najlepiej o Tobie świadczą. Chyba nie tylko ja mam jakieś zadanie domowe do odrobienia jeśli już o poszanowaniu rozmówcy wspominasz.
22-05-2010 21:53 
 Ocena 1 na 1
salek (4701 punktów)
>>Naprawdę tak lubisz czepiać się drobiazgów?
>Jeśli według Ciebie to jest drobiazg, to jestem zdziwiony. Dla mnie różnica jest zasadnicza.
Suma ważona to pojęcie z dziedziny matematyki, i żeby działało nie jest istotne czy jej składniki nazwiemy kosztem, zyskiem czy ilorazem. Ważne tylko, żeby pamiętać gdzie co wstawić. Być może różnica w nazewnictwie byłaby zasadnicza, jeżeli istotne byłoby objaśnienie skąd się kwota wzięła, tyle że starałem się trzymać tematu. Być może - zbyt kurczowo.

>Rzecz w tym, że ja uważnie czytam, co się do mnie mówi i zakładam, że rozmówca z podobnym zaangażowaniem przykłada się do tego, co pisze. Błąd każdemu może się zdarzyć a przyznanie się do niego nikomu nie przynosi ujmy, moim zdaniem.
Nie przynosi. I nie mam większych oporów przed przyznaniem do błędu (vide wtrącenie placownika). Staram się jednak pilnować tematu, a trudno jest zachować zimną krew, gdy rozmówca usiłuje dłubać przy czymś pobocznym.

>>Dzięki za rozmowę, ale proszę byś na przyszłość nie udawał takiego tumana. To męczące dla rozmówców.
>Zawsze mogą mi ubliżyć w ramach rekompensaty.
Poczułeś się urażony posądzeniem o udawanie tumana? Przepraszam. W pewnym momencie miałem wrażenie, że dobrze się bawisz udając mało rozgarniętego czytelnika, w czym zresztą utwierdził mnie wpis o przerwaniu Ci zabawy przez placownika.

>Jednak te dwa ostatnie zdania w zestawieniu z faktem, że obarczasz mnie własnym błędem nie najlepiej o Tobie świadczą. Chyba nie tylko ja mam jakieś zadanie domowe do odrobienia jeśli już o poszanowaniu dla rozmówcy wspominasz.
Tak, wiem. Zachowanie zimnej krwi podobno można wyćwiczyć. To dość trudne - jak widzisz, na razie nie udaje mi się sprawnie formułować wypowiedzi tak zgrabnie, jak Tobie. Nadal jednak uważam, że rozmowa z kimś kto z uporem godnym lepszej sprawy usiłuje objaśniać mało istotne drobiazgi jest po prostu męcząca. Oczywiście możemy podyskutować co o kim świadczy w kwestii poszanowania rozmówcy - czy obcesowe ucięcie tematu z kimś kto najwyraźniej zaczyna udawać głupszego niż jest, czy może ciągnięcie dyskusji udając głupszego niż się jest. Tylko czy taka dyskusja czemuś by służyła?

>Jeśli uważasz, że od początku Cię wkręcam, to jesteś w błędzie.
Nie, wydawało mi się że na początku próbowałeś się coś dowiedzieć, a 'wkręcać' próbowałeś mnie gdy już dowiedziałeś się co chciałeś i z jakiejś przyczyny próbowałeś zepchnąć wątek na zupełnie boczny tor.

>Szybko przekonałeś mnie, że cena 2 zł za litr benzyny jest całkiem realna ale gdy już mój tumanowaty łeb to pojął, to byłem ciekaw szczegółów.
Natomiast jeżeli chodzi o szczegóły.. Suma ważona to żadna filozofia, tylko elementarna matematyka. Lista typowych produktów rafinacji ropy to też żadna tajemnica. Natomiast ścisła lista czego, ile, z czego i za ile produkują rafinerie to raczej wiedza tajemnicą handlową rafinerii - możemy się tylko domyślać jak to wygląda, na przykład odejmując od ceny benzyny nałożone na nią podatki.
23-05-2010 00:48 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
Nie spinaj się tak. Żartowałem Nie tak łatwo mnie obrazić, nie jestem jakąś księżniczką.

Pozdrawiam.

Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
22-05-2010 15:40 
 Ocena 4 na 4
Jacek Cieslicki (1555 punktów)
(zablokowany)

>Jak widzę, liczenie też Ci słabo idzie.

   Jakem mgr (były) od ciężkiej syntezy organicznej tak Cię popieram, Salek, bo masz rację, ale nie znęcaj się nad Meretseger i -jad-em, bo to jest sprawa trudno uchwytna "na zdrowy rozum"- a tera za znęcanie się grozi kara, straśno kara.

Pozdrawiam


Tęsknię za Tobą, Dalal'o Al-Mughrabi!
22-05-2010 21:56 
 Ocena 2 na 2
salek (4701 punktów)

Pzeprasam, juz ne bede

>Pozdrawiam
I wzajemnie.
23-05-2010 08:21 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>>Jak widzę, liczenie też Ci słabo idzie.
>   Jakem mgr (były) od ciężkiej syntezy organicznej tak Cię popieram, Salek, bo masz rację, ale nie znęcaj się nad Meretseger i -jad-em, bo to jest sprawa trudno uchwytna "na zdrowy rozum"- a tera za znęcanie się grozi kara, straśno kara.

Dzięki za obronę ale nie jestem usprawiedliwiony, bo mój "zdrowy rozum" również został tym i owym skażony Szczególnie różnica gęstości, o czym pisał uxbridge, powinna przyjść mi do głowy a jakoś nie wpadłem na to.

Pozdrawiam.


Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
Sławek Dutkiewicz (1713 punktów)
>Co macie na Janusza Korwin-Mikke?

Jak dla mnie... wystarczy!

korwin-mikke.blog.onet.pl/2,ID218011074,index.html

Polityczny... folklor!


Nie moja wina, że moja mina niektórym przypomina teorię Darwina
salek (4701 punktów)
>Przecież on mówi tak brutalnie rozsądnie!
I dlatego nie ma wielkich szans na jakąkolwiek elekcję czy rozsądne poparcie.
19-05-2010 22:33 
 Ocena 1 na 1
Madman (7811 punktów)
>>Przecież on mówi tak brutalnie rozsądnie!
>I dlatego nie ma wielkich szans na jakąkolwiek elekcję czy rozsądne poparcie.
Co najwyżej może mieć erekcję i zaparcie.
PiotrB (2937 punktów)
Wymieniacie, że nie lubicie Krowina za jego poglądy o tym czy o tamtym, tymczasem nie wspominacie ani słowem, co wam się w tych poglądach nie podoba. No ejże!
19-05-2010 02:43 
 Ocena 6 na 6
-jad- (18783 punktów)
>Wymieniacie, że nie lubicie Krowina za jego poglądy o tym czy o tamtym, tymczasem nie wspominacie ani słowem, co wam się w tych poglądach nie podoba. No ejże!

Co mi się nie podoba w demokracji? Trochę by się może uzbierało ale postanowiłem milczeć póki czegoś lepszego nie wymyślę. Korwin, zdaje się, nie wymyślił.... A może jestem w błędzie?

Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
PiotrPęciak (634 punktów)
Wada demokracji? Hmm wspólne czyli niczyje. Przychodzą nowi się nachapać i zostawiają większy syf. Zaletą monarchii jest to, że król dba o państwo, by jego dzieci miały gdzie żyć i żeby lud się za bardzo nie zbuntował. Ale i monarchia jest zła, ma masę wad. Demokracja jest systemem lepszym ale w obecnym kształcie przypomina komunizm, uśrednianie obywatela i trzymanie za rączkę. A nie daj Boże jakaś klasa społeczna zastrajkuje. Wtedy trzeba dać by znowu wybrali.. Wadą demokracji jest ostracyzm ale w dzisiejszych czasach jednostki głośnym krzykiem i biciem pięścią w stół wiele mogą zdziałać w imię "tolerancji".
21-05-2010 19:40 
 Ocena 1 na 1
Liss (2003 punktów)
> Demokracja jest systemem lepszym ale w obecnym kształcie przypomina komunizm, uśrednianie obywatela i trzymanie za rączkę.

W jakim kształcie nie będzie przypominała komunizmu ?
19-05-2010 08:13 
 Ocena 8 na 8
lukasz9 (1220 punktów)
>Wymieniacie, że nie lubicie Krowina za jego poglądy o tym czy o tamtym, tymczasem nie wspominacie ani słowem, co wam się w tych poglądach nie podoba. No ejże!
>

To że są infantylne, nierealne, utopijne, oderwane od rzeczywistości, a często nawet sprzeczne

Ale widzę, że niektórym wystarcza zapewnienie, że gdy radykalnie zmniejszymy podatki to nagle wszystko stanie się piękne. Hmm już był jeden taki ustrój który wiele obiecywał...
19-05-2010 09:08 
 Ocena 11 na 11
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>Wymieniacie, że nie lubicie Krowina za jego poglądy o tym czy o tamtym, tymczasem nie wspominacie ani słowem, co wam się w tych poglądach nie podoba. No ejże!
>

Jest egocentrycznym mizoginem, homofobem i ksenofobem.
I, chociaż może sam o tym nie wie (a nie wypowiada się jak człowiek który zastanawia się na sobą chociaż czasami), wyznaje darwinizm społeczny, który uważam za moralnie obrzydliwy.

Jak już kiedyś powiedziałam w podobnej dyskusji - Mikke powinien na rok zostać samotną matką dwojga dzieci (w tym jedno niemowlę), że średnim zawodowym, w małym miasteczku gdzieś koło Koszalina.
To by mu wyprostowało perspektywę.

Gość nie widzi dalej czubka własnego nosa.

"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
19-05-2010 09:24
 Ocena 17 na 17
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>Co macie na Janusza Korwin-Mikke?
Co on ma do mnie, że twierdzi, że skoro na niego nie głosuję- to jestem durniem????

Co on ma do kobiet, skoro jest masa mężczyzn o inteligencji owczarków podhalańskich??

Dlaczego chce mnie pozbawić wolności tworzenia państwa świadczącego usługi socjalne??

Dlaczego on piętnuje wszelkie odruchy współczucia jako socjalizm? (Budzi to moje podejrzenia, że ma on jakiś uraz.)

...mógłbym jeszcze długo, ale tych kilka "mocniejszych" zarzutów chyba wystarczy!

Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
19-05-2010 09:38 
 Ocena 7 na 7
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>Co macie na Janusza Korwin-Mikke?

>Co on ma do kobiet, skoro jest masa mężczyzn o inteligencji owczarków podhalańskich??

Bardzo Cie proszę, nie obrażaj owczarków!




"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
19-05-2010 11:01 
 Ocena 4 na 4
Satyr (4285 punktów)

>Dlaczego chce mnie pozbawić wolności tworzenia państwa świadczącego usługi socjalne??

Nie chce Cię pozbawić. Na wolnym rynku też sobie możesz z innymi socjalistami ustanowić ZUS, KRUS, a nawet bezpiekę skarbową, która będzie was tępiła jak wam przyjdzie do głowy zrezygnować z tych pomysłów. Wystarczy tylko wasza zgoda wyrażona w umowie.
Jedyna różnica będzie taka, że państwo nie będzie mogło zmusić nikogo trzeciego przemocą do uczestniczenia w powyższych błazenadach.

>Dlaczego on piętnuje wszelkie odruchy współczucia jako socjalizm? (Budzi to moje podejrzenia, że ma on jakiś uraz.)

Jak przychodzi do Ciebie bezpieka skarbowa żądając forsy i twierdząc, że jej część trafi do biednych, to nazywasz to współczuciem? Nikt nie zabrania współczucia, możesz sobie dawać pieniądze komu chcesz.

Pozdrawiam
19-05-2010 11:59 
 Ocena 6 na 6
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>Dlaczego chce mnie pozbawić wolności tworzenia państwa świadczącego usługi socjalne??
>Nie chce Cię pozbawić. Na wolnym rynku

Wolny rynek to fetysz i utopia jednocześnie. On w czystej postaci nie działa - tzn. ludzie szybko zaczynają go "zanieczyszczać". Dokładnie tak samo jak komunizm.
Taki sam sztuczny twór.

A powód jest jeden - ludzie nie są maszynami, które można zaprogramować.
I całe szczęście.


"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
19-05-2010 15:01 
 Ocena 1 na 1
Satyr (4285 punktów)

>Wolny rynek to fetysz i utopia jednocześnie. On w czystej postaci nie działa - tzn. ludzie szybko zaczynają go "zanieczyszczać". Dokładnie tak samo jak komunizm.
Tyle, że pomysły Tusków, Kaczorów i innych populistów też nie działają. Tak samo jak te Sarkozy'ego, Blaira czy Merkelowej. Chyba mi nie powiesz, że to działa, skoro mają długi niemalże przewyższające cały ich majątek narodowy. Te dziwadła u laików sprawiają wrażenie stabilności, a w istocie rzeczy opierają się na spychaniu dlugu publicznego na kolejne pokolenia. Za paręnaście lat to wszystko łupnie z hukiem.

>Taki sam sztuczny twór.
Jakoś w XVIII i XIX wieku działał, i doprowadził USA oraz Europę do niespotykanego wcześniej bogactwa.

Pozdrawiam

P.S. Wolny rynek polega tylko na tym, że nie możesz nikogo zmusić przemocą do działania. Nie ma tu żadnej przeszkody, żeby sobie socjaliści zakładali stowarzyszenia, zakłady opieki socjalnej, urzędy od zwalczania wolności i inne wynalazki. Nie mogą tylko zmuszać do tego innych ludzi. Fakty są takie, że nikt o zdrowych zmysłach nie chciałby w tym brać udziału, dlatego socjaliści potrzebują przemocy.
19-05-2010 15:22 
 Ocena 3 na 3
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>Wolny rynek to fetysz i utopia jednocześnie. On w czystej postaci nie działa - tzn. ludzie szybko zaczynają go "zanieczyszczać". Dokładnie tak samo jak komunizm.
>Tyle, że pomysły Tusków, Kaczorów i innych populistów też nie działają. Tak samo jak te Sarkozy'ego, Blaira czy Merkelowej. Chyba mi nie powiesz, że to działa, skoro mają długi niemalże przewyższające cały ich majątek narodowy. Te dziwadła u laików sprawiają wrażenie stabilności, a w istocie rzeczy opierają się na spychaniu dlugu publicznego na kolejne pokolenia. Za paręnaście lat to wszystko łupnie z hukiem.

Poczekamy - zobaczymy.

>>Taki sam sztuczny twór.
>Jakoś w XVIII i XIX wieku działał, i doprowadził USA oraz Europę do niespotykanego wcześniej bogactwa.

I czemu to cudo nie przetrwało, skoro wszyscy byli bogaci i szczęśliwy?
Czy może legiony biedoty nie przeszkadzają Ci w uznaniu kraju za bogaty?

Sprawdź tez, jakie wtedy funkcjonowały cła na Europejskich granicach. Wywozowe!

A propos, system feudalny trwał dużo dłużej, tak samo niewolnictwo.

>Pozdrawiam
>P.S. Wolny rynek polega tylko na tym, że nie możesz nikogo zmusić przemocą do działania.

A czasami trzeba.

> Nie ma tu żadnej przeszkody, żeby sobie socjaliści zakładali stowarzyszenia, zakłady opieki socjalnej, urzędy od zwalczania wolności i inne wynalazki.

A możesz używać konkretnych nazw, co to są "zakłady opieki socjalnej" i te inne dziwne rzeczy?

> Nie mogą tylko zmuszać do tego innych ludzi. Fakty są takie, że nikt o zdrowych zmysłach nie chciałby w tym brać udziału, dlatego socjaliści potrzebują przemocy.

Noo... cała Europa to jedna wielka dyktatura. Normalnie "1984" na każdym kroku.

"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
Liss (2003 punktów)

>Sprawdź tez, jakie wtedy funkcjonowały cła na Europejskich granicach. Wywozowe!
W XIX wieku Europa i reszta świata liberalizowała się gospodarczo, wg mnie bardzo szybko ,np. w latach 1840
do 1870 handel międzynarodowy w każdym dziesięcioleciu wzrastał o 50 procent.
Sprzyjała temu zjawisku m.in wolna żegluga na Renie ,Łabie,Dunaju.
20-05-2010 23:42 
 0 na 2
PiotrPęciak (634 punktów)
Czemu mam cierpieć, bo ktoś jest głupszy ode mnie. Po to jestem mądry, żeby umieć o siebie zadbać. Czemu państwo ma decydować za mnie i uśredniać mnie do innych obywateli?
W ten sposób nastąpi ostra selekcja, przetrwają jednostki najwybitniejsze intelektualnie. Z tej perspektywy to wcale nie głupi pomysł.
19-05-2010 12:37 
 Ocena 2 na 2
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Jedź do Afryki- tam nie ma podatków. Ja Cię tu na siłę nie trzymam.

A tak poważnie- nie ma na świecie państwa spełniającego choć kilka głównych postulatów JKMa. Jak myślisz dlaczego?
Tylko mnie nie obrażaj pisząc, że nikt nie próbował czegoś podobnego robić.
Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
19-05-2010 14:56 
 Ocena 2 na 4
Satyr (4285 punktów)
>Jedź do Afryki- tam nie ma podatków. Ja Cię tu na siłę nie trzymam.
Typowa gadka. Zero argumentów. Prawdopodobnie wyjadę z Polski jak skończę studia. Ewentualnie podatki będę płacił w innym kraju. Zbyt ciężko haruję, żeby być kundelkiem urzędników.

>A tak poważnie- nie ma na świecie państwa spełniającego choć kilka głównych postulatów JKMa. Jak myślisz dlaczego?
Niektóre stany USA spełniają większość z tych postulatów, np. Teksas. Jedynie rząd federalny nakłada pewne ciężary, co przyprawia Teksańczyków o wściekłość (ostatnio rozważano tam możliwość secesji). Po prostu się szanują, są cywilizacyjnie na wyższym poziomie i wiedzą co to wolność osobista - wartość cenią wyżej niż atawistyczne instynkty stanowiące podstawę socjalizmu. Uważasz, że Europa jest cywilizowana, skoro rząd może zaciągać zobowiązania na konto ludzi, którzy się jeszcze nie urodzili?! To ohydna dzicz, a motywem jej działania są atawistyczne instynkty stadne.

Zresztą, sam się przekonasz, jak już eurosocjalizm zdechnie. Większość państw Europy, które pewnie masz za wzór, nie ma praktycznie wcale swojego majątku - są obłożeni długami od 70% PKB do grubo ponad 100%. Żyją tylko dzięki zapieprzającej na nich biedocie chińskiej.

Uważasz, że JKM ma wielu za durniów... no cóż, jak patrzę na to, że Tusk i spółka umie ogłupić masy bredniami o wzroście PKB o 1% (przy jednoczesnym zadłużeniu na prawie 4% o czym większość ludzi nie ma pojęcia), to dochodzę do wniosku, że taka jest o ludziach smutna prawda.

Pozdrawiam
19-05-2010 15:34 
 Ocena 2 na 2
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>>Jedź do Afryki- tam nie ma podatków. Ja Cię tu na siłę nie trzymam.
>Typowa gadka. Zero argumentów. Prawdopodobnie wyjadę z Polski jak skończę studia. Ewentualnie podatki będę płacił w innym kraju. Zbyt ciężko haruję, żeby być kundelkiem urzędników.
Zabierz ze sobą JKMa.

>>A tak poważnie- nie ma na świecie państwa spełniającego choć kilka głównych postulatów JKMa. Jak myślisz dlaczego?
>Niektóre stany USA spełniają większość z tych postulatów, np. Teksas.
Jakie spełnia???
> Uważasz, że Europa jest cywilizowana, skoro rząd może zaciągać zobowiązania na konto ludzi, którzy się jeszcze nie urodzili?!
Jakoś nie widzę tego ciężaru. Gdzie on jest?
>Zresztą, sam się przekonasz, jak już eurosocjalizm zdechnie.
On nie zdechnie, bo w nim nie pieniądz jest nadrzędną wartością. Modląc się do pieniądza tego nie zauważasz.
>Większość państw Europy, które pewnie masz za wzór, nie ma praktycznie wcale swojego majątku - są obłożeni długami od 70% PKB do grubo ponad 100%. Żyją tylko dzięki zapieprzającej na nich biedocie chińskiej.
Umorzą je sobie, nie przejmuj się.

>Uważasz, że JKM ma wielu za durniów... no cóż, jak patrzę na to, że Tusk i spółka umie ogłupić masy bredniami o wzroście PKB o 1% (przy jednoczesnym zadłużeniu na prawie 4% o czym większość ludzi nie ma pojęcia), to dochodzę do wniosku, że taka jest o ludziach smutna prawda.
Ech, nie nauczyli Cię, że zysk i dług to nie to samo. Możesz mieć pożyczkę na samochód do spłaty, a i tak na zysk co miesiąc wychodzić.

Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
19-05-2010 15:56 
 Ocena 3 na 3
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>>Jedź do Afryki- tam nie ma podatków. Ja Cię tu na siłę nie trzymam.
>>Typowa gadka. Zero argumentów. Prawdopodobnie wyjadę z Polski jak skończę studia. Ewentualnie podatki będę płacił w innym kraju. Zbyt ciężko haruję, żeby być kundelkiem urzędników.
>Zabierz ze sobą JKMa.
>>>A tak poważnie- nie ma na świecie państwa spełniającego choć kilka głównych postulatów JKMa. Jak myślisz dlaczego?
>>Niektóre stany USA spełniają większość z tych postulatów, np. Teksas.
>Jakie spełnia???

Jak to jakie? Dziewiętnastowieczne oczywiście, najlepsze!
Mają muzeum kreacjonizmu nawet!

>>Uważasz, że JKM ma wielu za durniów... no cóż, jak patrzę na to, że Tusk i spółka umie ogłupić masy bredniami o wzroście PKB o 1% (przy jednoczesnym zadłużeniu na prawie 4% o czym większość ludzi nie ma pojęcia), to dochodzę do wniosku, że taka jest o ludziach smutna prawda.
>Ech, nie nauczyli Cię, że zysk i dług to nie to samo. Możesz mieć pożyczkę na samochód do spłaty, a i tak na zysk co miesiąc wychodzić.

Oj, gadasz jak przedsiębiorca

"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
19-05-2010 17:21 
 Ocena 1 na 3
Satyr (4285 punktów)

>Jakie spełnia???
Np. nie ma stanowego podatku dochodowego. Czyli nie każe się ludzi za to, że pracują.

>Jakoś nie widzę tego ciężaru. Gdzie on jest?
Nie widzisz bo nie myślisz tylko łykasz co Ci populiści wetkną. Co rok Polska płaci ponad 30 mld zł samych odsetek od zaciągniętych zobowiązań. Średnio na każdego Polaka przypada ponad 18 tys. zł długu.

>On nie zdechnie, bo w nim nie pieniądz jest nadrzędną wartością. Modląc się do pieniądza tego nie zauważasz.
Niezłego masz dilera Skoro nie jest nadrzędną wartością to po co takie ogromne ilości pożyczają? Pokazałeś mi teraz, że masz nieźle pokręcone od propagandy... "Nie jest nadrzędną wartością" LOL.

EDIT: faktycznie, oni nie zdechnie. Ludzie zdechną.

>Umorzą je sobie, nie przejmuj się.
Umorzą Tu nie problem, że umorzą. Problem, że już im nikt nie pożyczy, a ten kołchoz musi pożyczać żeby istnieć.

>Ech, nie nauczyli Cię, że zysk i dług to nie to samo. Możesz mieć pożyczkę na samochód do spłaty, a i tak na zysk co miesiąc wychodzić.
Weź otwórz jakąś książkę do ekonomii i luknij jak się oblicza PKB i co to jest. Pożyczone przez rząd pieniądze trafiają na rynek i liczy się je do PKB mimo, że nie są efektem produkcji ani świadczenia usług przez Polaków, tylko są po prostu pożyczone. Widząc świadomość ekonomiczną Polaków już się nie dziwię, że Andrew Lepper mógł zostać wicepremierem.

Pozdrawiam i bez odbioru. To nie dyskusja, to męka...
19-05-2010 11:25 
 Ocena 2 na 2
salek (4701 punktów)
>Co on ma do mnie, że twierdzi, że skoro na niego nie głosuję- to jestem durniem????
Posłuchaj dokładnie kilku wypowiedzi Korwina, tak aby w sumie wyszedł cały związek przyczynowo-skutkowy prowadzący do konkluzji, że niegłosujący na Korwina to durnie. Może rzeczywiścieś dureń? Niekoniecznie musi być to coś personalnie do Ciebie - chyba tylko durnie myślą, że wszystko co się mówi jest o nich lub do nich.

>Co on ma do kobiet, skoro jest masa mężczyzn o inteligencji owczarków podhalańskich??
Trudne słowo: statystyka. Zrozumienie o co chodzi sporo wyjaśnia.

>Dlaczego chce mnie pozbawić wolności tworzenia państwa świadczącego usługi socjalne??
Dopóki będziesz tworzył to państwo za swoje - proszę bardzo, twórz sobie. Tylko pamiętaj, aby nie pozbawiać mnie mojej wolności do dysponowania moimi środkami, każąc mi dopłacać do swojego potworka.

>Dlaczego on piętnuje wszelkie odruchy współczucia jako socjalizm?
Nie zauważyłem. Mógłbyś przytoczyć jakiś przykład?
19-05-2010 12:28 
 Ocena 2 na 2
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)

>>Co on ma do kobiet, skoro jest masa mężczyzn o inteligencji owczarków podhalańskich??
>Trudne słowo: statystyka. Zrozumienie o co chodzi sporo wyjaśnia.
Statystycznie JKM jest marnym politykiem. Po co głosować na marnego polityka?

>>Dlaczego chce mnie pozbawić wolności tworzenia państwa świadczącego usługi socjalne??
>Dopóki będziesz tworzył to państwo za swoje - proszę bardzo, twórz sobie. Tylko pamiętaj, aby nie pozbawiać mnie mojej wolności do dysponowania moimi środkami, każąc mi dopłacać do swojego potworka.
A jedź do Afryki, tam nie ma podatków! Ja Cie tu nie trzymam na siłę!

Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
19-05-2010 12:40 
 Ocena 1 na 1
salek (4701 punktów)
>>>Dlaczego chce mnie pozbawić wolności tworzenia państwa świadczącego usługi socjalne??
>>Dopóki będziesz tworzył to państwo za swoje - proszę bardzo, twórz sobie. Tylko pamiętaj, aby nie pozbawiać mnie mojej wolności do dysponowania moimi środkami, każąc mi dopłacać do swojego potworka.
>A jedź do Afryki, tam nie ma podatków! Ja Cie tu nie trzymam na siłę!
Równie dobrze możesz sam jechać do Afryki realizować tam swą wolność tworzenia państwa świadczącego usługi socjalne, kitując o poszanowaniu Twoich wolności (ale nie dodając, że tylko Twoich). Ja Cię tu naprawdę nie trzymam.
19-05-2010 12:48 
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Ale ja już mam tutaj zrealizowaną swoją wolność- to mnie tu trzyma. A co Ciebie trzyma?
Pozdrawiam


Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
19-05-2010 12:51 
 Ocena 1 na 1
salek (4701 punktów)
>Ale ja już mam tutaj zrealizowaną swoją wolność- to mnie tu trzyma.
Szkoda tylko, że moim kosztem.

>Pozdrawiam
I wzajemnie.
19-05-2010 15:23 
 Ocena 2 na 2
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>>Ale ja już mam tutaj zrealizowaną swoją wolność- to mnie tu trzyma.
>Szkoda tylko, że moim kosztem.
Nie widzę, by było to Twoim kosztem. Założę się, że Twój honor pozwolił Ci chodzić do darmowej szkoły, a teraz psioczyć, jak to jest źle, że państwo daje za darmo...
Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
19-05-2010 15:35 
 Ocena 1 na 3
salek (4701 punktów)
>>>Ale ja już mam tutaj zrealizowaną swoją wolność- to mnie tu trzyma.
>>Szkoda tylko, że moim kosztem.
>Nie widzę, by było to Twoim kosztem.
Sugeruję zajrzeć do okulisty. Może to tylko problem z gałkami..

> Założę się, że Twój honor pozwolił Ci chodzić do darmowej szkoły, a teraz psioczyć, jak to jest źle, że państwo daje za darmo...
Dziecko, mój honor pozwolił mi chodzić do szkoły finansowanej również przez moich rodziców. A psioczę, bym swoje dzieci mógł posłać do tej szkoły, której sam zapłacę. Ale to będzie możliwe dopiero, jak różnej maści cwaniacy przestaną okradać mnie i innych w imię wolności dla niektórych.
19-05-2010 17:32 
 Ocena 2 na 2
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)

>> Założę się, że Twój honor pozwolił Ci chodzić do darmowej szkoły, a teraz psioczyć, jak to jest źle, że państwo daje za darmo...
>Dziecko, mój honor pozwolił mi chodzić do szkoły finansowanej również przez moich rodziców. A psioczę, bym swoje dzieci mógł posłać do tej szkoły, której sam zapłacę. Ale to będzie możliwe dopiero, jak różnej maści cwaniacy przestaną okradać mnie i innych w imię wolności dla niektórych.
No to się nie doczekasz, jeśli będę mógł coś na to poradzić. Jeśli nie przemawia do Ciebie, że edukacja powinna być finansowana przez państwo, to raczej się nie dogadamy.
Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
Liss (2003 punktów)

>Jeśli nie przemawia do Ciebie, że edukacja powinna być finansowana przez państwo, to raczej się nie dogadamy.
A więc dlaczego powinna być finansowana przez państwo ?
19-05-2010 17:53 
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>>Jeśli nie przemawia do Ciebie, że edukacja powinna być finansowana przez państwo, to raczej się nie dogadamy.
>A więc dlaczego powinna być finansowana przez państwo ?
Dla dobra moich dzieci (jak już je będę miał).
Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
Liss (2003 punktów)

>Dla dobra moich dzieci (jak już je będę miał).
Mógłbyś rozwinąć powyższą myśl ?
21-05-2010 23:56 
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>>Dla dobra moich dzieci (jak już je będę miał).
>Mógłbyś rozwinąć powyższą myśl ?
Moje dziecko pójdzie do lekarza i:
a) będzie to statystycznie człowiek, którego stać było na studia medyczne, i statystycznie nieszczególnie zdolny;
b) statystycznie będzie to człowiek w miarę zdolny lub o rodzicach, którzy bardzo dużo zainwestowali by jakoś przeszedł te studia "nadrabiając" braki w uzdolnieniach;

Wprowadzisz taki rodzaj sita, które nie promuje zdolnych, ale bogatych. Po co?

Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
salek (4701 punktów)
>No to się nie doczekasz, jeśli będę mógł coś na to poradzić.
Na szczęście w demokracji obaj niewiele możemy. A korwinowe poglądy powoli, to powoli, ale zyskują.
> Jeśli nie przemawia do Ciebie, że edukacja powinna być finansowana przez państwo, to raczej się nie dogadamy.
Jakaś opinia przemawia do Ciebie? Na razie słyszałem, że tylko bogowie wszelkiej maści do ludzi przemawiają. Mi wystarczy, jak pokażesz mechanizm zapewniający że finansowana wprost z budżetu oświata jest efektywniejsza niż prywatna.
20-05-2010 08:13 
 Ocena 2 na 2
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>>No to się nie doczekasz, jeśli będę mógł coś na to poradzić.
>Na szczęście w demokracji obaj niewiele możemy. A korwinowe poglądy powoli, to powoli, ale zyskują.
Nie wydaje "mnie" się. Choć prawdą jest, że był już taki dołek, że może dwie osoby na niego by zagłosowały. Ale przyszedł kryzys i ludzie się troszkę poradykalizowali, a Lepper czy Giertych już ich na siebie nie biorą, więc zostaje im iść do Korwina.

>> Jeśli nie przemawia do Ciebie, że edukacja powinna być finansowana przez państwo, to raczej się nie dogadamy.
>Jakaś opinia przemawia do Ciebie? Na razie słyszałem, że tylko bogowie wszelkiej maści do ludzi przemawiają. Mi wystarczy, jak pokażesz mechanizm zapewniający że finansowana wprost z budżetu oświata jest efektywniejsza niż prywatna.
Babcia mi opowiadała o prywatnej edukacji- powiedziała, że nie liczyło się wtedy czyś mądry czy głupi, ale czy jesteś bogaty. Porażka! Kraj wzrasta, gdy umie wykorzystać swe zasoby-w tym ludzkie.
Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
19-05-2010 15:08 
 Ocena 2 na 2
Satyr (4285 punktów)

>Równie dobrze możesz sam jechać do Afryki realizować tam swą wolność tworzenia państwa świadczącego usługi socjalne, kitując o poszanowaniu Twoich wolności (ale nie dodając, że tylko Twoich). Ja Cię tu naprawdę nie trzymam.

Nie ma co dyskutować z faszystą. On wie lepiej, a jak Ci się nie podoba, to wyp***.

Szkoda słów.

W Europie już od dawna się nie szanuje praworządności i wolności osobistej. Dla większości społeczeństwa to całkiem normalne.

Ostatni tego egzemplarz, to decyzja, że Europejski Bank Centralny będzie skupował śmieciowe obligacje, czyli finansował deficyty. Jest to niezgodne z prawem unijnym, ale nikt sobie tym głowy nie zawraca. Szlag człowieka trafia. Zero legalizmu, przewidywalności decyzji politycznych.

Pozdrawiam
19-05-2010 15:24 
 Ocena 2 na 2
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Dzięki za argument:
dlatego uważam JKM za błazna, bo u niego każdy, kto myśli inaczej, to albo faszysta albo komunista.
Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
19-05-2010 15:44 
 Ocena 2 na 2
Satyr (4285 punktów)

Wybacz, ale jak mam nazwać człowieka, który wysyła mnie do Afryki za to, że domagam się poszanowania swoich konstytucyjnych praw?

Pamiętaj, że choćby Konstytucja RP mówi, że wszelkie ograniczenia wolności nie mogą naruszać istoty tych praw (art. 31 ust.3), co powtarza w odniesieniu do prawa własności w art. 64 ust.3. Jest jasne, że w kraju, w którym średnie obciążenia sięgają 50% rocznego przyrostu majątku te zapisy są łamane. No ale powinienem wyp*** do Afryki, zamiast domagać się poszanowania praw...

Ostatnia już sprawa: sam ze sobą rozważ, jaką masz wiedzę na tematy działania finansów publicznych, efektywności ich wydawania, reglamentacji działalności gospodarczej w Polsce i praworządności. Nie odpisuj mi tu, tylko sam to rozważ, poszukaj informacji. Ja w tym "siedzę" i jestem przerażony skalą marnotrawstwa i prywaty.

Pozdrawiam
19-05-2010 17:28 
 Ocena 2 na 2
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>Wybacz, ale jak mam nazwać człowieka, który wysyła mnie do Afryki za to, że domagam się poszanowania swoich konstytucyjnych praw?
Och, a nie sądzisz, że byłoby lepiej dla świata, żeby Lenin i Stalin poeksperymentowali najpierw z socjalizmem na zadupiu Rosji, a nie na siłę wprowadzali go, gdzie tylko mogli?
To jest mój tok myślenia.
Stąd pomysł o budowaniu korwinowskiego państwa w Afryce mam za poważny. Grupa białasów z bronią obala lokalnego watażkę kontrolującego pobliską kopalnie diamentów i wprowadza swój ład. Jak się sprawdzą (rozszerzą władzę) można będzie myśleć poważnie o ich modelu państwowości.

>Pamiętaj, że choćby Konstytucja RP mówi, że wszelkie ograniczenia wolności nie mogą naruszać istoty tych praw (art. 31 ust.3), co powtarza w odniesieniu do prawa własności w art. 64 ust.3. Jest jasne, że w kraju, w którym średnie obciążenia sięgają 50% rocznego przyrostu majątku te zapisy są łamane. No ale powinienem wyp*** do Afryki, zamiast domagać się poszanowania praw...
Nie rozumiem tej części wywodu.
>Ostatnia już sprawa: sam ze sobą rozważ, jaką masz wiedzę na tematy działania finansów publicznych, efektywności ich wydawania, reglamentacji działalności gospodarczej w Polsce i praworządności. Nie odpisuj mi tu, tylko sam to rozważ, poszukaj informacji. Ja w tym "siedzę" i jestem przerażony skalą marnotrawstwa i prywaty.
Rozwiązanie typu: rozppieprrzmy wszystko nie wydaje mi się dobre. Tym bardziej, że nie ma gwarancji, że nowe będzie lepsze.

Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
20-05-2010 23:51 
 Ocena 1 na 1
PiotrPęciak (634 punktów)
>>Och, a nie sądzisz, że byłoby lepiej dla świata, żeby Lenin i Stalin >>poeksperymentowali najpierw z socjalizmem na zadupiu Rosji, a nie na siłę >>wprowadzali go, gdzie tylko mogli?
>>To jest mój tok myślenia.

A Eurokomunizm to mamy nie na siłę? Hitler do władzy doszedł dzięki poparciu ludzi.
Wiem, że lepiej jest wtedy, kiedy ja decyduję o swoim życiu, niż państwo.
Nie wiem dlaczego, ale słowa "świat" kojarzy mi się z socjalizmem (my wszyscy), słowa "byłoby lepiej" z propagandą. Możemy się posprzeczać, czy fakt, że decyduję sam o swoim życiu jest rozwiązaniem "lepszym". Dla mnie jest, przynajmniej w wielu dziedzinach życia. Jeśli nie chcę płacić na ZUS, to chyba nie jest w tym nic złego?
21-05-2010 12:17 
 Ocena 2 na 2
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>>>Och, a nie sądzisz, że byłoby lepiej dla świata, żeby Lenin i Stalin >>poeksperymentowali najpierw z socjalizmem na zadupiu Rosji, a nie na siłę >>wprowadzali go, gdzie tylko mogli?
>>>To jest mój tok myślenia.
>A Eurounię to mamy nie na siłę?
Jeśli nie widzisz różnicy między wchodzeniem do UE Polski, a anektowaniem Polski po wojnie przez Zssr, to uważam, że się z Tobą nie dogadam. A przecież to o czym wspominam, te różnice, to sprawy podstawowe.

> Hitler do władzy doszedł dzięki poparciu ludzi.
Tak jest. Niestety nic z tego nie wynika. Jakbyś poszukał, to byś się dowiedział, że Niemcy popierali Hitlera, bo czuli się pokrzywdzeni Traktatem po I wojnie oraz dlatego, że przyszedł kryzys i się im nastroje ekstremizowały.

>Wiem, że lepiej jest wtedy, kiedy ja decyduję o swoim życiu, niż państwo.
Ależ decydujesz, a jeśli nie umiesz korzystać z tych wolności, które masz, to nie moja sprawa.

>Jeśli nie chcę płacić na ZUS, to chyba nie jest w tym nic złego?
Nic. Ale jak nie płacisz na ZUS, to już jest w tym coś złego, bo to Twój obowiązek.

Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
Liss (2003 punktów)

>Jeśli nie widzisz różnicy między wchodzeniem do UE Polski, a anektowaniem Polski po wojnie przez Zssr,
Polska nie została anektowana przez ZSRR.
21-05-2010 18:18 
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>>Jeśli nie widzisz różnicy między wchodzeniem do UE Polski, a anektowaniem Polski po wojnie przez Zssr,
>Polska nie została anektowana przez ZSRR.
Zdaje się, że przez jakiś czas mieliśmy władcę Polski przywiezionego w walizce z Zsrr. Zdaje mi się też, że do anektowania brakło tylko formalnego ogłoszenia, że nas anektowano- jak się stało z Litwą na przykład.
Później na szczęście Polska jakoś odzyskała część twarzy. Ale poczytaj sobie, co się działo bezpośrednio po wojnie przez kilka lat.

Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
Zella (1321 punktów)
>Jeśli nie widzisz różnicy między wchodzeniem do UE Polski, a anektowaniem Polski po >wojnie przez Zssr,
>Polska nie została anektowana przez ZSRR.
>Zdaje się, że przez jakiś czas mieliśmy władcę Polski przywiezionego w walizce z Zsrr. >Zdaje mi się też, że do anektowania brakło tylko formalnego ogłoszenia, że nas >anektowano- jak się stało z Litwą na przykład.

   . Piszcie poprawnie skróty literowe! Pisze się: ZSSR .USA .RPA. RP itp.
    To nie była aneksja !Sprawdź w słowniku znaczenie wyrazu!
04-06-2010 22:35 
 Ocena 2 na 2
sztejkat (4743 punktów)
(...)
>   . Piszcie poprawnie skróty literowe! Pisze się: ZSSR (...)

Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich.

ZSRR

Albo, w oryginale:
CCCP

Союз Советских Социалистических Республик

Czepiam się.



Tomasz Sztejka
05-06-2010 14:13 
 Ocena 1 na 1
Zella (1321 punktów)

>. Piszcie poprawnie skróty literowe! Pisze się: ZSSR (...)

    Zamiast przyznać się:" racja, niewłaściwa pisownia", brniesz w wygłupy! Powazny Racjonalista!
sztejkat (4743 punktów)
Wybacz, nie mogłem się oprzeć. Okrzyk "piszcie poprawnie" i ZSSR.... Pokusa zbyt silna.

No, ale nie obraź się, napisałem przecież, że się czepiam.


Tomasz Sztejka
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Pozostaje zacytować mi zdanie z kabaretu KMN ze skeczu z dewiantem: Goń się leszczu!

Czepiasz się słówek, a przecież to co napisałem dokładnie oddaje sens tego, co się działo.

Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
Zella (1321 punktów)
>Pozostaje zacytować mi zdanie z kabaretu KMN ze skeczu z dewiantem: Goń się leszczu!
>Czepiasz się słówek,

Jak nie czepiać się "słówek",którymi obrażasz ludzi! Teraz jest leszcz!
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Obejrzyj podany kabaret zanim coś napiszesz.
Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
Liss (2003 punktów)

>Jeśli nie widzisz różnicy między wchodzeniem do UE Polski, a anektowaniem Polski po wojnie przez Zssr, to .
Kiedy ZSRR anektował Polskę po wojnie ?

>Tak jest. Niestety nic z tego nie wynika. Jakbyś poszukał, to byś się dowiedział, że Niemcy popierali Hitlera, bo czuli się pokrzywdzeni Traktatem po I wojnie oraz dlatego, że przyszedł kryzys i się im nastroje ekstremizowały.
Gdyby się tak bliżej przyjrzeć ówczesnym Niemcom ,to widać że pan Hitler takim wielkim ekscentrykiem nie był.

>Nic. Ale jak nie płacisz na ZUS, to już jest w tym coś złego, bo to Twój obowiązek.
Czyli jeśli ktoś unikał Hitlerjugend to był zły ?
19-05-2010 15:37 
 Ocena 1 na 1
Liss (2003 punktów)

>Szkoda słów.
Liter.
>W Europie już od dawna się nie szanuje praworządności i wolności osobistej. Dla większości społeczeństwa to całkiem normalne.

A kiedy się szanowało ?
Satyr (4285 punktów)

>A kiedy się szanowało ?
Zamknąłeś mi gębę. Muszę jednak zaznaczyć, że stopień deprawacji jest o wiele większy, niż np. 100 lat temu, kiedy prawo był jasne i czytelne.

Chciałbym przynajmniej, żeby się do tego otwarcie przyznali.

Pozdrawiam
22-05-2010 22:27 
 Ocena 1 na 1
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
> Muszę jednak zaznaczyć, że stopień deprawacji jest o wiele większy, niż np. 100 lat temu, kiedy prawo był jasne i czytelne.
Taaa... A "najlepiej to było za Piasta..."
19-05-2010 12:15 
 Ocena 2 na 4
kognitywista (3391 punktów)
>Dlaczego chce mnie pozbawić wolności tworzenia państwa świadczącego usługi socjalne??
>Dlaczego on piętnuje wszelkie odruchy współczucia jako socjalizm?
Właśnie dlatego, że u socjalistów te odruchy nie prowadzą do działalności charytatywnej lecz do tworzenia państwa świadczącego usługi socjalne (co daje w efekcie niewydolnego, zbiurokratyzowanego potworka, o nieograniczonym apetycie na wpływy podatkowe, który karmi leniwych cwaniaczków a tylko w marzeniach naiwnych pięknoduchów roztacza opiekę nad potrzebującymi).
19-05-2010 12:34 
 Ocena 3 na 3
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
W tym momencie jedyną linią, dzięki której zrozumiałbyś sens pomocy społecznej, wydaje mi się, na przykład, zapadnięcie Twojej osoby na raka.
Chory na raka nie ma szans zarabiać, zadbać o siebie, układać sobie życia- zależy od pomocy innych. Jeśli ma pieniądze, to może sobie tę pomoc "kupić". Ale rak nie wybiera bogatych osób...
Czy przeciętna osoba dotknięta nieszczęściem jest dla Ciebie mniej warta od bogatej?
Mam nadzieję, że kiedyś znajdziesz się w sytuacji, która pozwoli Ci dać sensowną odpowiedź na to pytanie.
Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
19-05-2010 12:47 
 Ocena 2 na 4
kognitywista (3391 punktów)
Mylisz marzenia z rzeczywistością ... moje marzenia są prawdopodobnie zbliżone do Twoich. W Polsce działa system opieki społecznej. Korzystają z niego dość zamożni nauczyciele, wyłudzający od lekarzy zaświadczenia o "pozostawaniu w leczeniu". Natomiast rodzice dzieci chorych na białaczkę mobilizują znajomych do akcji charytatywnych, bo to jedyna pomoc, na jaką naprawdę mogą liczyć.
Życzę "afternoons in Utopia".
Pozdrawiam
19-05-2010 15:19 
 Ocena 3 na 3
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
> Natomiast rodzice dzieci chorych na białaczkę mobilizują znajomych do akcji charytatywnych, bo to jedyna pomoc, na jaką naprawdę mogą liczyć.
Tak, bardzo lubię takie hipokrytyczne wypowiedzi, jak to zniszczenie państwowej służby zdrowia "uzdrowi" tę sytuację. Tak mówi JKM, którego bronisz...

Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
19-05-2010 15:50 
 Ocena 1 na 1
Satyr (4285 punktów)

>Tak, bardzo lubię takie hipokrytyczne wypowiedzi, jak to zniszczenie państwowej służby zdrowia "uzdrowi" tę sytuację. Tak mówi JKM, którego bronisz...

W USA na 100 chorych na raka wyleczonych zostaje 70. U nas 30. Bo oni płacą za leczenie, a my za przerzucanie papierków.

>Pozdrawiam
Również pozdrawiam.
19-05-2010 17:17 
 Ocena 4 na 4
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>>Tak, bardzo lubię takie hipokrytyczne wypowiedzi, jak to zniszczenie państwowej służby zdrowia "uzdrowi" tę sytuację. Tak mówi JKM, którego bronisz...
>W USA na 100 chorych na raka wyleczonych zostaje 70. U nas 30. Bo oni płacą za leczenie, a my za przerzucanie papierków.
Taaa, a widziałeś statystyki umieralności niemowląt? Jak w krajach III świata.

Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
kognitywista (3391 punktów)
>Taaa, a widziałeś statystyki umieralności niemowląt? Jak w krajach III świata.
>Pozdrawiam
USA jest państwem dużym i bardzo niejednorodnym, stąd lepiej porównywać ją do np. Europy. Wtedy stan New Jersey wypada podobnie jak, powiedzmy, Dania, a Teksas czy Arizona jak Rumunia czy Albania.
19-05-2010 17:41 
 Ocena 2 na 2
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Znaczy się powoływanie się na USA goowno warte?
A na pojedyncze stany się nie da, bo ja nie będę się uczył wszystkich praw i ustaleń dla każdego stanu, by je porównywać. Skoro ja tego nie robię, to wątpię by moi dyskutanci byli amerykanistami- czyli wybierają najlepsze kąski i próbują wmówić, że są takie dobre, bo "idą za JKM" i jego przekonaniami. Przecie oni tego nijak wiedzieć nie mogą.
Pozdrawiam


Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
19-05-2010 18:03 
 Ocena 1 na 1
kognitywista (3391 punktów)
Dlaczego duża część (rozsądnych przecież) forumowiczów popiera niektóre poglądy, czy pomysły JKM ? Czyżby byli jakimiś prawicowymi ekstremistami i oszołomami ? Nie sądzę a opieram się na ich licznych wypowiedziach na przeróżne tematy. Po prostu spostrzegają oni zapewne (ja przynajmniej tak to widzę) że nasze prawodawstwo jest bardziej oddalone od liberalnego w kierunku socjalistycznego niż nakazuje zdrowy rozsądek i niż jest to potrzebne sprawnemu, przyjaznemu państwu. Przeraża nas, gdy kolejni politycy próbują dalej przesuwać tę granicę w niekorzystnym (naszym zdaniem) kierunku. W tej sytuacji polityk, który to zauważa i odważnie o tym mówi, jest na wagę złota. I tylko tyle. Nie sądzę, aby Satyr, PiotrB czy inni doceniający JKM forumowicze tęsknili za państwem urządzonym stricte w/g jego przepisu. Przynajmniej taką mam nadzieję.
19-05-2010 18:31 
 Ocena 4 na 4
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Niestety w pakiecie o nazwie JKM dostajesz wszystkie poglądy- te które opisujesz, jako niektóre, ale i całą przeważającą resztę również.
Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
19-05-2010 18:37 
 Ocena 2 na 2
kognitywista (3391 punktów)
Niestety tak. Masz całkowitą rację. Dlatego chyba na niego jednak nie zagłosuję.
19-05-2010 20:44 
 Ocena 2 na 2
Satyr (4285 punktów)
>Nie sądzę, aby Satyr, PiotrB czy inni doceniający JKM forumowicze tęsknili za państwem urządzonym stricte w/g jego przepisu.

W rzeczy samej. Osobiście nie jestem np. zwolennikiem kary śmierci, nie interesuje mnie jakieś szczególne przeszkadzanie związkom gejowskim, nie przeszkadza mi równouprawnienie itp. Generalnie niespecjalnie obchodzą mnie obyczajowe kwestie, poza tym, że jednak jestem i tu liberałem: miękkie narkotyki, zniesienie przymusu edukacji wedle ministerialnego programu itp.

Co mnie interesuje, to gospodarka. Jest masa przeszkód w działaniu, masa przepisów (ok. 1000 aktów prawnych dotyczących działalności gospodarczej!), rządowe agencje regulujące i radosne zadłużanie. Żadna z "mainstream'owych" partii nic z tym nie zrobi - bo mają po 10-40 tys. członków, i owi członkowie żądają posad (sam mam takiego znajomego, zmieniał przynależność partyjną już 3 razy, żeby się wściubić do Agencji Rynku Rolnego - dalekiego znajomego, jakby ktoś chciał wiedzieć ).

Nie mam nadziei nawet w działaniach "liberalnej" PO. Skoro chcą podwyższyć wiek emerytalny zamiast dokonać reform, to znaczy, że są z tej samej beznadziejnej kliki co reszta "mainstreamu".

Warto też zwrócić uwagę na ciekawe postulaty co do sądownictwa, jakie ma JKM.

Pozdrawiam
salek (4701 punktów)
>Dlaczego duża część (rozsądnych przecież) forumowiczów popiera niektóre poglądy, czy pomysły JKM ?
Powinieneś się przyjrzeć punktacji wypowiedzi... daje sporo do myślenia.
kognitywista (3391 punktów)
>>Dlaczego duża część (rozsądnych przecież) forumowiczów popiera niektóre poglądy, czy pomysły JKM ?
>Powinieneś się przyjrzeć punktacji wypowiedzi... daje sporo do myślenia.
Owszem. Myślę, że czasem nawet więcej mówi o punktującym niż o punktowanym.
19-05-2010 17:30 
 Ocena 3 na 3
kognitywista (3391 punktów)
>Tak, bardzo lubię takie hipokrytyczne wypowiedzi, jak to zniszczenie państwowej służby zdrowia "uzdrowi" tę sytuację. Tak mówi JKM, którego bronisz...
Nie wiem, czy warto ją całkiem likwidować. Na razie sprywatyzowano stomatologię, z pożytkiem dla naszych zębów ... więc kierunek jest zachęcający. Pamiętajmy, że prywatna może pozostać bezpłatna ... dzięki ubezpieczeniom, nawet takim udawanym jak NFZ. Tak jest w przypadku POZ ... zdecydowana poprawa.
Odnośnie JKM mam identyczne zdanie jak Satyr. Jest ekscentrykiem często wygadującym głupoty (JKM, nie Satyr ). Ale nie boi się walić prawdą po oczach. Jesteśmy tak zetatyzowanym i przeregulowanym państwem, że nawet cząstka z tego, co proponuje JKM (w dziedzinie gospodarczej) częściowo uzdrowiłaby sytuację. Czystego wolnego rynku i tak nigdy nie będzie. Bez obawy. Polska w rankingach wolności gospodarczej plącze się ok 60 miejsca, więc lepiej ciągnąć w kierunku liberalizmu niż socjalizmu.
19-05-2010 17:52 
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>>Tak, bardzo lubię takie hipokrytyczne wypowiedzi, jak to zniszczenie państwowej służby zdrowia "uzdrowi" tę sytuację. Tak mówi JKM, którego bronisz...
>Nie wiem, czy warto ją całkiem likwidować. (...)
Problem w tym, że JKM wie. Wątpię, by się z kimkolwiek w tej sprawie konsultował. To jest jego problem- on nie idzie na ustępstwa i nie uwzględnia "naturalnego" stopniowego wprowadzania zmian. Nie może- bo straciłby swój image i poparcie "ekstremistów", a z tego żyje.

Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
kognitywista (3391 punktów)
>Problem w tym, że JKM wie. Wątpię, by się z kimkolwiek w tej sprawie konsultował. To jest jego problem- on nie idzie na ustępstwa i nie uwzględnia "naturalnego" stopniowego wprowadzania zmian. Nie może- bo straciłby swój image i poparcie "ekstremistów", a z tego żyje.
Jako ewentualny prezydent (którym nigdy nie będzie) nie posiadałby żadnych narzędzi do wprowadzenia swojego ekstremalnego ustroju. Ot ... parę nowych, niepotrzebnych ustaw poszłoby do kosza. A ci, którzy pracują nad nimi w pocie czoła, mogliby zająć się czymś pożytecznym.
19-05-2010 18:28 
 Ocena 2 na 2
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>>Problem w tym, że JKM wie. Wątpię, by się z kimkolwiek w tej sprawie konsultował. To jest jego problem- on nie idzie na ustępstwa i nie uwzględnia "naturalnego" stopniowego wprowadzania zmian. Nie może- bo straciłby swój image i poparcie "ekstremistów", a z tego żyje.
>Jako ewentualny prezydent (którym nigdy nie będzie) nie posiadałby żadnych narzędzi do wprowadzenia swojego ekstremalnego ustroju. Ot ... parę nowych, niepotrzebnych ustaw poszłoby do kosza. A ci, którzy pracują nad nimi w pocie czoła, mogliby zająć się czymś pożytecznym.
Za to pojechałby na szczyt NATO czy inny i coś by palnął.
Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
19-05-2010 18:32 
 Ocena 2 na 2
kognitywista (3391 punktów)
>Za to pojechałby na szczyt NATO czy inny i coś by palnął.
... zamiast uśmiechać się przymilnie i potakiwać.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>>Za to pojechałby na szczyt NATO czy inny i coś by palnął.
>... zamiast uśmiechać się przymilnie i potakiwać.
No dobra, podałem zły argument- przepraszam.
Komorowskiemu można zarzucać, że będzie potakiwał, a JA Kaczyńskiemu że też mu się może zdarzyć palnięcie (choć szansa dużo mniejsza, ale jednak).
Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
apud (4399 punktów)

>Co macie na Janusza Korwin-Mikke?

A ja kiedyś z nim w brydża grywałam. Niezły byl, chociaż gadać lubił przy stoliku.
19-05-2010 11:35 
 Ocena 1 na 1
salek (4701 punktów)
>>Co macie na Janusza Korwin-Mikke?
>A ja kiedyś z nim w brydża grywałam. Niezły byl, chociaż gadać lubił przy stoliku.
Znaczy dobry był - nie pozwalał się skupić partnerom przy stoliku
diogenes (42753 punktów)
>W pewnym momencie ze zdumieniem zdałem sobie sprawę, że poglądy JKM w sposób niesamowity rezonują w mojej głowie skutkując okrzykami takimi jak: Racja! oraz No właśnie!

Z poglądami jest jak z dobrym żarciem: to, które lubisz, sprawi, że utyjesz, a myśli, do których się przywiążesz sprawią, że przestaniesz myśleć. JKM szuka wyznawców (jak każdy polityk) i z tego powodu należy omijać go jak kupę g****.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> Co macie na Janusza Korwin-Mikkego?
a)Jest za karą śmierci! A co gdyby jego syna chcieli powiesić na skutek pomyłki sądowej.
Też by był?
b)Obśmiewa jak on to nazywa "homosiów". Jest mniej radykalny od Cejrowskiego, ale za jego rządów nie byłoby chyba szans na homozwiązki?
c)Nie zapina pasów bezpieczeństwa i pewnie zniósłby ten nakaz, a jednak pasy chronią życie i zdrowie ludzkie, co zdaje się bez wątpliwości wykazały badania.
d)Chciałby radykalnie obniżyć ceny wódki. A w Rosji Niedźwiedziew podwyższa, bo Rosjanie giną jak muchy. Szwecji też groziła zagłada biologiczna i dlatego sprawa z alkoholem wygląda tam tak jak wygląda. Czyli źle wygląda.
e) Mówi szybko i niewyraźnie co stwarza wrażenie niezrównoważenia emocjonalnego.
Więcej grzechów, Korwina, nie pamiętam, i proszę Cię Piotrze B. o zbawienną pokutę i rozgrzeszenie.
21-05-2010 23:59 
 Ocena 1 na 1
Rigoletto (3891 punktów)
>> Co macie na Janusza Korwin-Mikkego?
>a)Jest za karą śmierci! A co gdyby jego syna chcieli powiesić na skutek pomyłki sądowej.
>Też by był?

Z tego co pamętam, to syn pchnął go nożem, więc może by był .
22-05-2010 00:20 
 Ocena 1 na 3
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
>>> Co macie na Janusza Korwin-Mikkego?
>>a)Jest za karą śmierci! A co gdyby jego syna chcieli powiesić na skutek pomyłki sądowej.
>>Też by był?
>Z tego co pamiętam, to syn pchnął go nożem, więc może by był .
No to teraz już rozumiem dlaczego jest. A może jego syn jest też "homosiem"? To by z kolei tłumaczyło jego niechęć do tej grupy obywateli?

Rigoletto (3891 punktów)
>>>> Co macie na Janusza Korwin-Mikkego?
>>>a)Jest za karą śmierci! A co gdyby jego syna chcieli powiesić na skutek pomyłki sądowej.
>>>Też by był?
>>Z tego co pamiętam, to syn pchnął go nożem, więc może by był .
>No to teraz już rozumiem dlaczego jest. A może jego syn jest też "homosiem"? To by z kolei tłumaczyło jego niechęć do tej grupy obywateli?
>

No i jest zwolennikiem kar fizycznych w wychowywaniu dzieci.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>No i jest zwolennikiem kar fizycznych w wychowywaniu dzieci.
Więc może próbował paskiem wybić z głowy ( a raczej z tyłka) synowi jego "homosiostwo", a ten się na niego wściekł i dźgnął go nożem, w związku z czym został fanem kary śmierci?
22-05-2010 00:57 
 0 na 2
Rigoletto (3891 punktów)
>>No i jest zwolennikiem kar fizycznych w wychowywaniu dzieci.
>Więc może próbował paskiem wybić z głowy ( a raczej z tyłka) synowi jego "homosiostwo", a ten się na niego wściekł i dźgnął go nożem, w związku z czym został fanem kary śmierci?

Wniosek z tego prosty: Sylwek jest synem Korwina-Mikkego .
22-05-2010 01:14 
 Ocena-1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>Wniosek z tego prosty: Sylwek jest synem Korwina-Mikkego .
Z jednym wyjątkiem! Nie podejrzewałabym Sylwka o tak krwiożercze instynkty, aby na ojca rodzonego z nożem nastawać.
rexus (2343 punktów)
>>>No i jest zwolennikiem kar fizycznych w wychowywaniu dzieci.
>>Więc może próbował paskiem wybić z głowy ( a raczej z tyłka) synowi jego "homosiostwo", a ten się na niego wściekł i dźgnął go nożem, w związku z czym został fanem kary śmierci?
>Wniosek z tego prosty: Sylwek jest synem Korwina-Mikkego .
Jesteś geniuszem, lepszym Sherlocka Holmsa. Nigdy bym na to nie wpadł.
Sylwek (15472 punktów)

> Jesteś geniuszem, lepszym Sherlocka Holmsa. Nigdy bym na to nie wpadł.

Taki geniusz jak zapatrzony w niego zwolennik.
07-06-2010 14:30 
 Ocena 1 na 1
Sylwek (15472 punktów)

>Wniosek z tego prosty: Sylwek jest synem Korwina-Mikkego .

Och, zdenerwowałbym się, ale ponieważ jesteś tylko upośledzony umysłowo (na co wskazuje dostrzeganie logiki w poglądach Korwina) to i to "wnioskowanie" zrozumiałe staje się w kontekście twojego upośledzenia.
22-05-2010 22:38 
 Ocena 2 na 2
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
>>No i jest zwolennikiem kar fizycznych w wychowywaniu dzieci.
>Więc może próbował paskiem wybić z głowy ( a raczej z tyłka) synowi jego "homosiostwo", a ten się na niego wściekł i dźgnął go nożem, w związku z czym został fanem kary śmierci?
>
I jeszcze jest za tym, żeby kobiety w domu z dziećmi siedziały, a jego żona codziennie rano autobusem do pracy zasuwała. Niewiarygodny jest...
22-05-2010 23:35 
 Ocena-1 na 1
annpia (39 punktów)

>Z tego co pamętam, to syn pchnął go nożem, więc może by był .
Został pchnięty nożem, broniąc córkę. Na pewno nie przez syna.
Podając tak zapamiętane wiadomości, tworzy się plotkę, a nie racjonalny argument.
23-05-2010 14:36 
 Ocena 1 na 3
de Vill (1165 punktów)

>Został pchnięty nożem, broniąc córkę.

Faktycznie super chrześcijanin z tego Korwina i niesamowity altruista. Ktoś napada jego córkę, on jej broni, mało nie traci życia obrywając nożem i nie ma żadnych pretensji do sprawcy, uparcie twierdząc, że doszło do "nieszczęśliwego wypadku".

Przecież jest jasne, ze któryś z domowników poczęstował Korwina nożem, nie bez powodu zapewne, skoro Korwin "nabrał wody w usta", reszta zamieszanych w sprawę zresztą też.
Ot, typowa kłótnia rodzina z użyciem noża... Normalka, nie ma sprawy,drobny wypadek.
Zupełnie jak w pijackiej melinie u meneli, pokłócą się, podźgają nożami, a jak policja przyjedzie to nikt nic nie wie, a Jasiu dziurę w kałdunie se zrobił jak pechowo upadł na stojący, ostrzem do góry oczywiście, na podłodze, nóż.
23-05-2010 19:26 
 Ocena-1 na 3
annpia (39 punktów)

>Przecież jest jasne, ze któryś z domowników poczęstował Korwina nożem, nie bez powodu zapewne, skoro Korwin "nabrał wody w usta", reszta zamieszanych w sprawę zresztą też.
>Ot, typowa kłótnia rodzina z użyciem noża... Normalka, nie ma sprawy,drobny wypadek.
>Zupełnie jak w pijackiej melinie u meneli, pokłócą się, podźgają nożami, a jak policja przyjedzie to nikt nic nie wie, a Jasiu dziurę w kałdunie se zrobił jak pechowo upadł na stojący, ostrzem do góry oczywiście, na podłodze, nóż.

Każdy opowiada sobie swoją historię. Ma do tego prawo. Tylko po co?
Rigoletto (3891 punktów)
> Przecież on
>mówi tak brutalnie rozsądnie!

To są mądrości wiejskiego (a właściwie miejskiego) filozofa, który myśli, że jak trochę grosza zarobił i parę książek przeczytał, to już ma receptę na każdy problem.

>Moja prośba do was - nie dajcie mi zwariować i wpaść w uwielbienie w stosunku do polityka,
>kimkolwiek by on nie był. Co macie na Janusza Korwin-Mikke?

1. Archaiczne podejście do rzeczywistości. Jego poglądy są na poziomie istniejącej do dzisiaj we Francji partii bonapartystów. Świat na tyle się skomplikował od czasów Adama Smith'a, że powrót do systemu godpodarczego z tamtych czasów jest niemożliwy.
2. Głupio w tej muszce wygląda.
20-05-2010 08:35 
 Ocena 4 na 4
kognitywista (3391 punktów)
>Świat na tyle się skomplikował od czasów Adama Smith'a, że powrót do systemu gospodarczego z tamtych czasów jest niemożliwy.
Sami go skomplikowaliśmy, wydając 1000 aktów prawnych tam, gdzie wystarczyłoby 10.
Za to od czasów Miltona Friedmana aż tak bardzo się nie zmienił.
22-05-2010 00:36 
 Ocena 1 na 1
Rigoletto (3891 punktów)
>>Świat na tyle się skomplikował od czasów Adama Smith'a, że powrót do systemu gospodarczego z tamtych czasów jest niemożliwy.
>Sami go skomplikowaliśmy, wydając 1000 aktów prawnych tam, gdzie wystarczyłoby 10.

Chyba poza prawem, coś się jednak od 200 lat zmieniło?

>Za to od czasów Miltona Friedmana aż tak bardzo się nie zmienił.

O co ci chodzi? Przecież w Polsce od 20 lat rządzą miłosnicy Miltona. Nawet system emerytalny mamy na wzór chilijskiego.
sztejkat (4743 punktów)
Nic nie mam - popieram.

Myśli racjonalnie, brutalnie, bezwzględnie. Najpierw logika, potem ideologia. To mi się podoba.

Najsłabszym punktem Korwina jest to, że w żaden sposób nie potrafił, jak dotychczas, zaprezentować drogi z punktu w jakim się znajdujemy, do celu jak on widzi. Nie sądzę, aby istniała droga stąd do "Polski JKM" bez totalnej rozpierduchy i wojny na skalę przynajmniej europejską. A na to i Korwin, i cała Polska jest za wąska.

Traktuję go więc jako przeciwwagę rozumu dla tumanizmu, niezbędną jak sól w potrawie. Z tego powodu zagłosuję na niego, jak zresztą prawie zawsze dotychczas.

Pozdrawiam,

Tomasz Sztejka
22-05-2010 23:19 
 Ocena-1 na 5
annpia (39 punktów)
>Nic nie mam - popieram.
>Myśli racjonalnie, brutalnie, bezwzględnie. Najpierw logika, potem ideologia. To mi się podoba.
>Traktuję go więc jako przeciwwagę rozumu dla tumanizmu, niezbędną jak sól w potrawie. Z tego powodu zagłosuję na niego, jak zresztą prawie zawsze dotychczas.
>Pozdrawiam,
>
Tomasz Sztejka

Na działanie przyjdzie pora, gdy będzie możliwość. Wtedy przejdzie do konkretów. I zobaczymy.
Sól w potrawie jest konieczna dla zdrowia (przede wszystkim psychicznego).
Też głosuję na JKM.
annpia (39 punktów)

>Moja prośba do was - nie dajcie mi zwariować i wpaść w uwielbienie w stosunku do polityka,
>kimkolwiek by on nie był. Co macie na Janusza Korwin-Mikke?

Zgodnie z zasadami głoszonymi przez JKM, o swoich poglądach każdy decyduje sam kierując się własnym rozumem. Można się z kimś po prostu nie zgadzać, nie trzeba koniecznie szukać czegoś na niego. Od lat jestem sympatyczką poglądów JKM, choć nie zawsze zgadzam się z jego wypowiedziami. Ale zgodnie z propagowaną przez niego zasadą wolności i odpowiedzialności (nigdy jedno bez drugiego!), mam do tego prawo.
panTeista (6808 punktów)
>nie dajcie mi zwariować i wpaść w uwielbienie w stosunku do polityka,
>kimkolwiek by on nie był. Co macie na Janusza Korwin-Mikke?

Jest zwolennikiem monarchii dziedzicznej, czyli odebrania ludziom możliwości wybierania- przeciwnikiem demokracji. JKM chce sprawować władzę nad wyborcami, a nie dla wyborców. Może liczyć tylko na śladowe poparcie.


Kaczyński i PiS to grożba rządów autorytarnych i państwa wyznaniowego.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365