Racjonalista - Strona głównaDo treści
Polska Rzeczpospolita Federalna

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
06-06-2010 14:38Aleksiej Siergiejewicz (62 punktów)Polska Rzeczpospolita Federalna
Ocena 1 na 1
Co sądzicie o Polsce jako federacji?! Jesteście za tym, czy może wolicie państwo zregionalizowane, czy też cała władza w ręce centrali??

Żeby nie było niedomówień i głupich opinii - federacja to nie rozbicie państwa na małe cząstki, lecz przekazanie części władzy niższym szczeblom.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Sledziu (1058 punktów)
>Co sądzicie o Polsce jako federacji?! Jesteście za tym, czy może wolicie państwo zregionalizowane,
>czy też cała władza w ręce centrali??
>Żeby nie było niedomówień i głupich opinii - federacja to nie rozbicie państwa na małe cząstki,
>lecz przekazanie części władzy niższym szczeblom.
>

Jestem zwolennikiem federalizmu, choć oczywiście najbardziej interesuje mnie kwestia Autonomii Śląskiej.

Uważam, że nadszedł najwyższy czas na to, aby przenieść idee federalistyczne z obszaru medialnie kreowanego politycznego folkloru do głównego nurtu debaty publicznej. Obecny sposób prezentacji koncepcji Europy Regionów opiera się bowiem na ich karykaturalizacji i wypaczeniu, identyfikacji z separatyzmem, nacjonalizmem, zaściankiem i eurosceptycyzmem. Sprawy tymczasem mają się zupełnie odwrotnie, a federalizm nie tylko ma mnóstwo zalet, ale też - przynajmniej w mojej ocenie - stanowi podstawowy instrument zachowania i rozwoju demokracji w warunkach ponadnarodowego państwa europejskiego. Przemawia za tym co najmniej kilka argumentów:

- Więcej kompetencji w rękach samorządów to więcej demokratycznej kontroli nad władzą; albowiem efekty decyzji ośrodków lokalnych są weryfikowalne naocznie, w najbliższym sąsiedztwie obywatela. Ma to szczególne znaczenie wobec rozrostu kompetencji UE, czyli struktury opierającej się na panoptycznej biurokracji.

- Na poziomie lokalnym politycy dysponują mniejszymi pieniędzmi i, co za tym idzie, środek ciężkości w debacie przesuwa się z obszarów personalnych bądź marketingowych ku tym merytorycznym. Ergo: samorządność to mniej postpolityki, a więcej polityki.

- W dobie rozluźnienia tradycyjnych więzi narodowych na znaczeniu powinny zyskiwać tożsamości regionalne. Odsyłają one bowiem do żywych, realnych wspólnot, nie zaś do tworów abstrakcyjnych i nierzadko generowanych administracyjnie, jakimi są narody XIX-wieczne. Takie tożsamości powinny stać się przesłankami aktywizmu oraz fundamentem społeczeństwa obywatelskiego.

- Model federalistyczny jest stosowany w wielu państwach Europy (np. Wielka Brytania, Niemcy, Szwajcaria, Hiszpania), a także w USA. W tych krajach nikt aspiracji do przyjęcia jednie słusznej, unitarnej drogi jakoś nie zgłasza.

Krótko mówiąc, federalizm to samorządność, ludowładztwo i europejskość - bo to właśnie Unia, burząc ideologiczne i polityczne fundamenty dawnych państw narodowych, położyła podwaliny pod narodziny regionalizmu. Nade wszystko jednak, federalizm to lepsze i skuteczniejsze rządy.

Pozdrawiam.

Lubię placki.
Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów)
>
>- Model federalistyczny jest stosowany w wielu państwach Europy (np. Wielka Brytania, Niemcy, Szwajcaria, Hiszpania), a także w USA. W tych krajach nikt aspiracji do przyjęcia jednie słusznej, unitarnej drogi jakoś nie zgłasza.
>
Czy zastanowiłeś się nad genezą federalizmu w wymienionych krajach?
Tam występują ogromne różnice historyczne i inne (np. językowe w Szwajcarii) między poszczególnymi członami/uczestnikami federacji. U nas takich różnic nie ma. Owszem były w czasach RP Obojga Narodów, czy w II RP. Teraz nie ma. No chyba, że tym pytaniem wracasz do ulubionego tematu autonomii Śląska?
Osobiście nie widzę powodu do rozważania Federacyjnej RP.
Sledziu (1058 punktów)
>No chyba, że tym pytaniem

To ja o coś pytałem?

>wracasz do ulubionego tematu autonomii Śląska?

Oczywiście, że wracam, przecież wyraźnie podkreśliłem to w pierwszym zdaniu mojego posta.

Z Twojej wypowiedzi rozumiem zaś, że akceptujesz tę ideę. Bo skoro - jak twierdzisz - decentralizacja jest dobra, a różnice historyczno-etniczne stanowią przesłankę federalizmu, to jak inaczej? Przypominam, że Hiszpania też w ogólności jest państwem unitarnym, ale Katalonii, Baskonii i Andaluzji gwarantuje autonomię.

Pozdrawiam.


Lubię placki.
07-06-2010 11:44 
 Ocena 1 na 1
Appenzeller (3118 punktów)
Od razu podkreślę, że także wolę władzę bardziej niż mniej zdecentralizowaną; ale
>- Więcej kompetencji w rękach samorządów to więcej demokratycznej kontroli nad władzą; albowiem efekty decyzji ośrodków lokalnych są weryfikowalne naocznie, w najbliższym sąsiedztwie obywatela. Ma to szczególne znaczenie wobec rozrostu kompetencji UE, czyli struktury opierającej się na panoptycznej biurokracji.
I masz rację, i jej nie masz. Nie znam, oczywiście, gmin w całej Polsce, ale kontrola demokratyczna na szczeblu lokalnym wydaje mi się równie iluzoryczna jak kontrola szczebli wyższych. Dam przykład: w znanej mi gminie wójt jest wybierany na kolejne kadencje głosami dopieszczonego miasteczka-siedziby gminy. Czyni dobrze rodzinie i znajomkom, a resztę olewa, byle się kasa zgadzała - i tak ma wybór gwarantowany. Podejrzewam, że lokalne (często rodzinne, niekiedy partyjne) sitwy żyją dobrze w licznych gminach. Przy bezrobociu, umieszczenie szwagierki w Urzędzie gminy na posadzie to już głosy całej jej rodziny. Kompetencje szwagierki nieistotne. Nie znam na to innej rady poza powszechnym dobrobytem...
>- Na poziomie lokalnym politycy dysponują mniejszymi pieniędzmi
To jest i wada, i zaleta. Istnieją inwestycje na skalę większą niż lokalna, i gdyby zależały od dobrych chęci i umów międzysamorządowych, mogłyby nie dochodzić do skutku. Takie mniejsze pieniądze są również potencjalnie ważną wymówką: nie mamy już na drogę (bibliotekę, przystanek etc.) pieniędzy, bo w ogóle mamy mało.
>- W dobie rozluźnienia tradycyjnych więzi narodowych na znaczeniu powinny zyskiwać tożsamości regionalne. Odsyłają one bowiem do żywych, realnych wspólnot...
Z drugiej strony trzeba wziąć pod uwagę natężenie lokalnych zawiści i animozji, które jest w stanie, w sposób niewyobrażalny dla osoby z zewnątrz, sparaliżować wszelkie inicjatywy. Skala ich jest dla osób z zewnątrz niewyobrażalna. To polska specyfika?

Reasumując: biedne (w sensie materialnym), zdezintegrowane i w części niesuwerenne (rzeczpospolita szlachecka, zabory) społeczeństwo, jeszcze długo będzie się uczyć konstruktywnego współdziałania i przezwyciężania lokalnych animozji. Nie jestem pewien, czy dzisiejsze warunki sprzyjają takiej edukacji. Miło byłoby dożyć i ujrzeć prawdziwy lokalny samorząd działający dla dobra społeczności.
Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów)

>Z drugiej strony trzeba wziąć pod uwagę natężenie lokalnych zawiści i animozji, które jest w stanie, w sposób niewyobrażalny dla osoby z zewnątrz, sparaliżować wszelkie inicjatywy. Skala ich jest dla osób z zewnątrz niewyobrażalna. To polska specyfika?
>Reasumując: biedne (w sensie materialnym), zdezintegrowane i w części niesuwerenne (rzeczpospolita szlachecka, zabory) społeczeństwo, jeszcze długo będzie się uczyć konstruktywnego współdziałania i przezwyciężania lokalnych animozji. Nie jestem pewien, czy dzisiejsze warunki sprzyjają takiej edukacji. Miło byłoby dożyć i ujrzeć prawdziwy lokalny samorząd działający dla dobra społeczności.

Mieszkam na wsi i potwierdzam, że lokalne animozje odgrywają na "prowincji" ważną rolę. Ale, że jest to skala niewyobrażalna, to duża przesada.
Nie wiem ile masz lat, ale nawet jeśli 80 , to też dożyjesz.
Edukacja obywatelska w Polsce postępuje w tempie superekspresowym (naturalnie relatywnie). Ci na Zachodzie dochodzili do obecnego stany przez wiele dziesiątków lat. My przerabiamy te lekcje przynajmniej dwa razy szybciej.
Appenzeller (3118 punktów)
Pocieszasz mnie. Byle te lekcje były ze zrozumieniem.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Takie ujęcie nie ma sensu. Pytanie powinno brzmieć: co lepiej działa w określonych warunkach?
I we wstępie trzeba opisać co teraz mamy, jakie to ma wady i jakie zalety.
Inaczej do niczego poważnego się nie dojdzie.
Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
Satyr (4285 punktów)

Jest kompletnym nieporozumieniem przekazywanie całej władzy do centrum. Decentralizacja pozwala na skupienie się na lokalnych uwarunkowaniach, ogarnięcie większej ilości informacji.

Jest też koronna przewaga decentralizacji: konkurencyjność. Konkretne województwa (lub regiony - to już zależy od podziału terytorium państwowego) musiałyby konkurować ze sobą, tworzyć jak najlepsze warunki do życia żeby zachęcić ludzi do osiedlania się. Dziś jest to ograniczone, bo gdzie nie pojedziesz, tam czeka komuna narzucona przez władze centralne

Zarządzanie publicznymi środkami jest najlepiej wykonywane właśnie w samorządach, w ośrodkach lokalnych.

Centrum powinno się zajmować wojskiem i polityką zagraniczną. Niczym więcej.

Pozdrawiam
06-06-2010 20:32 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów)
>Jest kompletnym nieporozumieniem przekazywanie całej władzy do centrum. Decentralizacja pozwala na skupienie się na lokalnych uwarunkowaniach, ogarnięcie większej ilości informacji.
>

Do decentralizacji (ze wszech miar pożądanej) nie jest przecież konieczny federacyjny ustrój państwa. Osobiście uważam, że samorządność jest o niebo istotniejsza od formalnej decentralizacji.
Aleksiej Siergiejewicz (62 punktów)
>>Jest kompletnym nieporozumieniem przekazywanie całej władzy do centrum. Decentralizacja pozwala na skupienie się na lokalnych uwarunkowaniach, ogarnięcie większej ilości informacji.
>>
>Do decentralizacji (ze wszech miar pożądanej) nie jest przecież konieczny federacyjny ustrój państwa. Osobiście uważam, że samorządność jest o niebo istotniejsza od formalnej decentralizacji.
>

Tylko, że każdy ustrój administracyjny daje jakieś minimum i maksimum. W unitarnym województwa nie mogą o sobie decydować, tak jak w federalnym.
PiotrPęciak (634 punktów)
jak coś jest państwowe, to jest niczyje

Trzeba wzbudzić potrzebę konkurencji, sądzę, że gminy są w Polsce lekko zaściankowe i mało robią prócz zachęty wyborców do głosowania na konkretnych przedstawicieli. A to jest problem, bo media otwarcie krytykują władzę, media lokalne mają znaczenie marginalne, mało kto czyta te gazetki i to raczej nie Ci najbardziej rozgarnięci.
A w tych gazetkach tylko o festynach. W Koluszkach basen budują ponad 10 lat i zawsze im się nie opłaca, bo zacytuję członka rady: "po co będą majtki moczyć".
Konowal (6291 punktów)
>Co sądzicie o Polsce jako federacji?! Jesteście za tym, czy może wolicie państwo zregionalizowane,
>czy też cała władza w ręce centrali??
>Żeby nie było niedomówień i głupich opinii - federacja to nie rozbicie państwa na małe cząstki,
>lecz przekazanie części władzy niższym szczeblom.
>

Im więcej władzy w samorządach tym lepiej, jednak chyba w Polsce federalizacja się nie sprawdzi, żeby był jakiś sensowny region musi być kasa, a co może narządzić ściana wschodnia ?? Autonomia dla Śląska w sense tym że więcej władzy ma region to ok. chociaż w obecnych czasach gospodarczo Śląsk nie utrzymałby się 10 min.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Aleksiej Siergiejewicz (62 punktów)
>>Co sądzicie o Polsce jako federacji?! Jesteście za tym, czy może wolicie państwo zregionalizowane,
>>czy też cała władza w ręce centrali??
>>Żeby nie było niedomówień i głupich opinii - federacja to nie rozbicie państwa na małe cząstki,
>>lecz przekazanie części władzy niższym szczeblom.
>>
>Im więcej władzy w samorządach tym lepiej, jednak chyba w Polsce federalizacja się nie sprawdzi, żeby był jakiś sensowny region musi być kasa, a co może narządzić ściana wschodnia ?? Autonomia dla Śląska w sense tym że więcej władzy ma region to ok. chociaż w obecnych czasach gospodarczo Śląsk nie utrzymałby się 10 min.

Jakieś argumenty ZA? W czym jest zależy Śląsk od Polski?
Konowal (6291 punktów)
>>>Co sądzicie o Polsce jako federacji?! Jesteście za tym, czy może wolicie państwo zregionalizowane,
>>>czy też cała władza w ręce centrali??
>>>Żeby nie było niedomówień i głupich opinii - federacja to nie rozbicie państwa na małe cząstki,
>>>lecz przekazanie części władzy niższym szczeblom.
>>>
>>Im więcej władzy w samorządach tym lepiej, jednak chyba w Polsce federalizacja się nie sprawdzi, żeby był jakiś sensowny region musi być kasa, a co może narządzić ściana wschodnia ?? Autonomia dla Śląska w sense tym że więcej władzy ma region to ok. chociaż w obecnych czasach gospodarczo Śląsk nie utrzymałby się 10 min.
>Jakieś argumenty ZA? W czym jest zależy Śląsk od Polski?
>

Za są takie że im więcej samorządności tyn lepiej, jak to realizować to inna sprawa, jakby była przemyślana autonomiczność to nie byłbym od razu na "nie" , choć ogólnie dzielenie obecnej Polski jakoś mi się nie widzi. Najbardziej bym był za tym żeby w całej Polsce zwiększyć rolę samorządów kosztem władzy centralnej.

Śląsk jest obecnie powiązany gospodarczo w niektórych sprawach zależny (górnictwo) w innych nie. Czechosłowację dało się podzielić więc i Śląsk odłączyć, co jednak będzie wymagać sporo zabiegów.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Aleksiej Siergiejewicz (62 punktów)
>Za są takie że im więcej samorządności tyn lepiej, jak to realizować to inna sprawa, jakby była przemyślana autonomiczność to nie byłbym od razu na "nie" , choć ogólnie dzielenie obecnej Polski jakoś mi się nie widzi. Najbardziej bym był za tym żeby w całej Polsce zwiększyć rolę samorządów kosztem władzy centralnej.
>Śląsk jest obecnie powiązany gospodarczo w niektórych sprawach zależny (górnictwo) w innych nie. Czechosłowację dało się podzielić więc i Śląsk odłączyć, co jednak będzie wymagać sporo zabiegów.

1. Przemyślana? Czyli co byś chciał konkretnie? Autonomia z 1920 to nieprzemyślana autonomia? Chyba, że coś innego masz na myśli.
2. Wiesz, oddzielanie Śląska od Polski nie jest głównym celem ślązakowców. Oczywiście są też separatyści, ale mało.
Konowal (6291 punktów)
>1. Przemyślana? Czyli co byś chciał konkretnie? Autonomia z 1920 to nieprzemyślana autonomia? Chyba, że coś innego masz na myśli.

Nie jestem zbytnio w tych sprawach zorientowany, więc nie oczekuj konkretnych rozwiązań, ale to jest dobry punkt wyjścia, że powinna na początku być rzetelna informacja i debata (czytaj: nie agitacja rządowa jak w sprawie UE). Realia się zmieniły więc bezpośrednie powoływanie się na 1920 rok jest bez sensu.

>2. Wiesz, oddzielanie Śląska od Polski nie jest głównym celem ślązakowców. Oczywiście są też separatyści, ale mało.

Chodziło mi o gospodarkę, zasoby ludzkie itd. a nie separatyzm bo temu jestem przeciwny.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Aleksiej Siergiejewicz (62 punktów)
>Chodziło mi o gospodarkę, zasoby ludzkie itd. a nie separatyzm bo temu jestem przeciwny.

Wiesz, autonomia nie zrywa więzi gospodarczych.
Konowal (6291 punktów)
>>Chodziło mi o gospodarkę, zasoby ludzkie itd. a nie separatyzm bo temu jestem przeciwny.
>Wiesz, autonomia nie zrywa więzi gospodarczych.
>
ale zmienia, trudno oczekiwać tylko zmiany administracyjnych granic, przecież powstanie autonomiczny organizm który będzie miał własne cele niekoniecznie zgodne z wolą reszty kraju, dajmy na to kopalnie - Polska jeszcze jest w stanie je utrzymać, sam Śląsk nie - to powoduje przesuwanie ogromnych środków finansowych - ot choćby obecna powódź - Śląsk ekonomicznie już by się do tych miliardów oferowanych przez Tuska nie musiał dokładać w takim stopniu jak teraz

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Aleksiej Siergiejewicz (62 punktów)
Cytat:
ale zmienia, trudno oczekiwać tylko zmiany administracyjnych granic, przecież powstanie autonomiczny organizm który będzie miał własne cele niekoniecznie zgodne z wolą reszty kraju


Biznes to biznes. Zawiera się układy z tym, z kim ma się największe korzyści...

Cytat:
dajmy na to kopalnie - Polska jeszcze jest w stanie je utrzymać, sam Śląsk nie


Skoro Śląsk nie jest w stanie utrzymać kopalni, to jakim cudem śląskie więcej daje niż dostaje?

Cytat:
to powoduje przesuwanie ogromnych środków finansowych


Inne regiony to też dotknęło, więc one też mają nieciekawie.

Cytat:
ot choćby obecna powódź - Śląsk ekonomicznie już by się do tych miliardów oferowanych przez Tuska nie musiał dokładać w takim stopniu jak teraz


A te miliardy to rząd centralny wypracował?
06-06-2010 21:41Nie na temat
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>cała władza w ręce centrali??

Chodzi o Rzym?


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
06-06-2010 22:07Nie na temat 
kiryl (2975 punktów)
(zablokowany)
>>cała władza w ręce centrali??
>Chodzi o Rzym?
Może o płonące od kilkudziesięciu lat zloża węgla?
Aleksiej Siergiejewicz (62 punktów)
>>>cała władza w ręce centrali??
>>Chodzi o Rzym?
>Może o płonące od kilkudziesięciu lat zloża węgla?
>
Rozwiń, bo nie rozumiem.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365