Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ekologia i konsumeryzm

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
11-01-2020 17:09Mariusz Agnosiewicz (moderator)Ekologia i konsumeryzm
Ocena 1 na 3
Polskie gwiazdki wymyśliły Shoping Challenge for Australia, w którym udało im się połączyć empatyczne eko-wzmożenie z szałem zakupowym. Jeśli możemy wskazać winnych światowej nadprodukcji i niepotrzebnej emisji, to nie jest nim polski węgiel, odpowiadający za śladowe ilości globalnych gazów cieplarnianych, a który nam jest potrzebny do funkcjonowania polskiej gospodarki, lecz patologiczny konsumeryzm, karmiący sztucznie kreowane potrzeby oraz głupkowate mody. Wyprodukowanie jednego białego T-shirta wymaga zużycia 2,7 tys. litrów wody. Taką ilość wody przeciętna osoba pije przez dwa i pół roku.

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

szarley (54913 punktów)
W uzupełnieniu

To, co marnuje się w sklepach to oczywiście nie wszystko. Sadownik nie sprzeda na giełdzie jabłek, gruszek, śliwek jeśli widać na nich plamki, rany, strupy. Czyli
nie sprzeda owoców nietraktowanych środkami ochrony roślin (koszt ekologiczny pozyskania ŚOR + zabijanie owadów)

Marchew, pietruszka, buraki muszą mieć odpowiedni rozmiar
Trzeba nawozić czyli akceptować koszt ekologiczny produkcji nawozów i akceptować wypłukiwanie nawozów do gruntowych i powierzchniowych wód

Niesprzedane warzywa i owoce można jakoś zagospodarować (skarmić, kompostować) ale bywa, że trafiają na wysypiska.

Dlaczego?
Ponieważ znakomita większość konsumentów mimo deklaracji, że woli kupować żywność ekologiczną, kupuje DROŻSZĄ, ale zchemizowaną, bo ładniej wygląda.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Arminius (25555 punktów)konsumeryzm Polaków
>lecz patologiczny konsumeryzm, karmiący sztucznie kreowane potrzeby oraz głupkowate >mody.

Który przecież stał się ogromną plagą w kraju nad Wisłą już dobrych parę lat temu i nadal rośnie. To także nasz problem
finerbijk (17282 punktów)Odp: Ekologia i konsumeryzm
>patologiczny konsumeryzm, karmiący sztucznie kreowane potrzeby oraz głupkowate mody.
Zdanie prawdziwe, ilustracja nieodpowiednia. Przecież nie moda na wegetarianizm czy weganizm powoduje, że się wyrzuca warzywa. Przy dzisiejszym poziomie rolnictwa nie trzeba już wielu, żeby wyżywić resztę.

Jednakże, gdyby nie było mody, która każe zmieniać ciuchy lub jakieś gadżety sezonowo, co robiliby ci wszyscy, którzy pracują przy ich wytwarzaniu? W jednym ubraniu można chodzić i 10 lat i jednego telefonu używać przez może tyle samo, jakby był dobrej jakości. Ilu by przez to straciło pracę? Nie tylko producentów i ich pracowników, ale pośredników, transportowców, detalistów? Ciężko sobie nawet to wyobrazić. Wypracowanie jakiegoś złotego środka nie jest łatwe, bo przede wszystkim trzeba by ustalić dla kogo lub czego ma on być złoty.
11-01-2020 20:55 
 Ocena 3 na 3
Arminius (25555 punktów)narzucić minimalizm
>>patologiczny konsumeryzm, karmiący sztucznie kreowane potrzeby oraz głupkowate mody.
>Zdanie prawdziwe, ilustracja nieodpowiednia. Przecież nie moda na wegetarianizm czy weganizm powoduje, że się wyrzuca warzywa. Przy dzisiejszym poziomie rolnictwa nie trzeba już wielu, żeby wyżywić resztę.
>Jednakże, gdyby nie było mody, która każe zmieniać ciuchy lub jakieś gadżety sezonowo, co robiliby ci wszyscy, którzy pracują przy ich wytwarzaniu? W jednym ubraniu można chodzić i 10 lat i jednego telefonu używać przez może tyle samo, jakby był dobrej jakości.

Tak robię ( i nie tylko to). I jestem traktowany jak absolutny oszołom przez polskie otoczenie. Zagraniczne (zachodnie) podchodzi do mego minimalizmu ze znacznie większym zrozumieniem, chociaż też często nie stać go na "wyrzeczenia"

>Ilu by przez to straciło pracę? Nie tylko producentów i ich pracowników, ale >pośredników, transportowców, detalistów? Ciężko sobie nawet to wyobrazić. >Wypracowanie jakiegoś złotego środka nie jest łatwe, bo przede wszystkim trzeba by >ustalić dla kogo lub czego ma on być złoty.

No właśnie. I dlatego jestem umiarkowanym pesymistą, jeżeli chodzi o zmianę ludzkiej mentalności i nawyków. Bo to musiałoby się odbyć poprzez narzucenie minimalizmu "z góry", przez polityków, taki model typu Korea Północna, ale w znacznie łagodniejszym wydaniu. Brzmi zachęcająco???
11-01-2020 21:32 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)Odp: narzucić minimalizm
>Zagraniczne (zachodnie) podchodzi do mego minimalizmu ze znacznie większym zrozumieniem
Seriously? Tacy jesteśmy do przodu/tyłu?

>No właśnie. I dlatego jestem umiarkowanym pesymistą, jeżeli chodzi o zmianę ludzkiej mentalności i nawyków. Bo to musiałoby się odbyć poprzez narzucenie minimalizmu "z góry", przez polityków, taki model typu Korea Północna, ale w znacznie łagodniejszym wydaniu. Brzmi zachęcająco???
Nie po to mamy postęp, co roku nowe modele kompów i innej elektroniki, żeby zostawać przy Commodore 64. Chodzi o to, żeby się nauczyć rozróżniać, co jest nam naprawdę potrzebne, a co jest sztucznie wykreowaną potrzebą przez marketingowców.
11-01-2020 22:39 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)co jest potrzebne?

>Nie po to mamy postęp, co roku nowe modele kompów i innej elektroniki, żeby zostawać >przy Commodore 64. Chodzi o to, żeby się nauczyć rozróżniać, co jest nam naprawdę >potrzebne, a co jest sztucznie wykreowaną potrzebą przez marketingowców.

Tego rozróżniania przeciętny śmiertelnik się nie nauczy, bo jest na to za głupi, za chciwy i żądny używania. Odgórnie więc trzeba "skasować" marketingowców, znów odgórnie jak pan widzi.
Jest tu pewna sprzeczność, której często ekolodzy nie dostrzegają. "Ekologizm" najlepiej i najszybciej wcieliliby z życie absolutni władcy oświeceni, najlepiej bardzo absolutni i bardzo oświeceni. W Polsce, w warunkach demokracji/ochlokracji - od 30 lat trwa debata na powołaniem - na przykład Turnickiego Parku Narodowego. I problemem jest to, że mieszkańcy gminy na której lezy ten teren chcą nadal.... ścinać pomnikowe drzewa. Pan wie, jaki władca absolutny miałby pogląd na temat?
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)
Odp: co jest potrzebne?
>Pan wie, jaki władca absolutny miałby pogląd na temat?

   Absolutyzm to urojenie. Żaden z tzw. władców absolutnych w Europie nie dysponował tak silną władzą, by był zdolny zatrzymać jakieś procesy społeczne. Absolutyzm to centralna pozycja władcy w biurokratycznej strukturze władzy państwowej. Tak była przedstawiana przez propagandę. Jednocześnie jednak propaganda kładła nacisk na ludową legitymizację władzy władcy absolutnego. Władca absolutny znaczy tylko tyle, że jest on niezależny od papieża i cesarza, a odpowiada przez ludem (ogółem mieszkańców królestwa). Absolutyzm nie oznacza posiadania nieograniczonej władzy.

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)
Odp: Ekologia i konsumeryzm

>Zdanie prawdziwe, ilustracja nieodpowiednia.

Na zdjęciu chleb jest wyraźnie przypalony. Niezdrowo taki jeść, można się zatruć. Nie nadaje się do przerobu wtórnego. W piekarnictwie zdarzają się takie straty.
Poza tym nie wiadomo, jak długo zbierano te odpady i z ilu sklepów pochodzą. Może to jest wielodniowa pryzma uzbierana z kilkunastu wielkich sklepów sieciowych? Wtedy zebranych odpadów może być niby sporo, ale względnie to jest bardzo mało, jak na ten biznes. Wbrew pozorom warzywa nie są takie popularne. Poza sezonem niektórzy w ogóle ich nie kupują, a w sezonie jest takie zatrzęsienie, że nie schodzi w całości. Stoiska trzeba silnie promować. Sklepy wolą trwałą żywność o niewymagającej przechowalności, klienci zresztą również, bo zanim się zje, to się zepsuje, nawet w lodówce, bo chwilowo nie było okazji albo ochoty. Pamiętajmy, że warzywa i owoce to głównie woda. Trochę szkoda, że to się marnuje, ale są inne przemysły, gdzie straty idą w grube miliony na godzinę (np. wielka energetyka), a ilość odpadów jest ogromna (kopalnictwo, wielka energetyka, wielka chemia). A oni czepiają się żywności, która jako odpad jest bezpieczna i ulega całkowitej biodegradacji. To takie odwracanie uwagi. Tam są inne biznesy, które trują, marnują, wyrąbują, wykopują, kopcą, brudzą na wielką skalę. Dla niepoznaki robią wielkie halo wokół smogu w mieście, a o pobliskiej wielkiej hucie żelaza albo elektrowni węglowej nie wspominają. Tak działają te biznesowo-polityczne k***y.

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
12-01-2020 12:39 
 Ocena 1 na 1
Jacholek (5699 punktów)
>Jednakże, gdyby nie było mody, która każe zmieniać ciuchy lub jakieś gadżety sezonowo, co robiliby ci wszyscy, którzy pracują przy ich wytwarzaniu?
No właśnie i to jest rozumowanie usprawiedliwiające konsumeryzm. Problem jest bardziej ogólny i wymagający nowego przemyślenia całego systemu funkcjonowania społeczeństwa i sensu jego istnienia oraz rozwoju. Ale narazie wszystko zmierza do globalnego kryzysu ekologicznego , kwestia tylko czasu w jakim to nastąpi. No i wtedy będzie za późno na wymyślanie nowych koncepcji ludzkiej egzystencji. Optymiści myślą o przeprowadzkach na bliźniacze Ziemie by te z kolei zniszczyć ale to tylko science fiction, marne pocieszenie.
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

Wszystko realizuje się według najgorszego scenariusza. Globalny kryzys ekologiczny, dodajmy - globalny kryzys ekologiczny antroposfery, doprowadzi do tego, że wskutek antropopresji ludzkość zacznie wymierać nawet w krajach wysoko uprzemysłowionych. W krajach słabiej rozwiniętych klęski głodu i wielkie śmiercionośne skażenia i katastrofy przemysłowe zdarzały się już wcześniej i trwają nadal. W wielu miejscach na świecie katastrofalnie wielkie wyże demograficzne same wymierają lub giną w walkach, rzeziach, grabieżach itp. To, z czym obecnie mamy do czynienia z Iranie, to również efekt katastrofalnego wyżu demograficznego, którego potrzeb nie są w stanie zaspokoić irańskie zasoby naturalne. To jest maltuzjanizm, który elity polityczne i kulturalne próbują choć trochę zakryć zasłoną fantazmatów. Będą niedobory, będą głody, będą grabieże, rzezie, wojny gangów. Jak elitom się uda, zrobią z tego transformację ustrojową i przedstawią ludności do wierzenia nowy obraz starego stanu rzeczy.

Pamiętajmy, że już II wojna światowa była wojną nuklearną.

   Podaję link do ciekawego artykułu: menway.int(*)52,nPack,1#iwa_source=worthsee


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
12-01-2020 13:46 
 Ocena 2 na 2
finerbijk (17282 punktów)
>wskutek antropopresji ludzkość zacznie wymierać nawet w krajach wysoko uprzemysłowionych.
No to problem się sam rozwiąże i po sprawie. Ludzkość przestanie zagrażać planecie, a ta sobie poradzi. Ekozatroskani mogą spać spokojnie, wszystko idzie w dobrym kierunku.
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

>No to problem się sam rozwiąże i po sprawie. Ludzkość przestanie zagrażać planecie, a ta sobie poradzi. Ekozatroskani mogą spać spokojnie, wszystko idzie w dobrym kierunku.

   Dałem plusa, bo czekałem na przykład właśnie takiej ekologicznej metafizyki. Trzeba wiedzieć, że człowiek zmienia Ziemię od tysiącleci. Nie wiemy, w jakim kierunku to się potoczy. Ludzkość nie zagraża planecie, planeta z niczym sobie nie poradzi, bo to jest tylko skała. Po prostu, dzieją się różne rzeczy. Nie ma w tym ani sensu, ani celu. Jeżeli warunki do życia człowieka na Ziemi się pogorszą, ludziom będzie trudniej tu przeżyć.

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

Kto to wyrzuca? Tylko ten, kto bierze na poważnie zalecenia dotyczące jakości i trwałości produktów. Na przykład, w niektórych krajach funkcjonują bary kanapkowe z kanapkami o najwyższej świeżości. Franczyzodawca wymaga, by kanapka wystawiona na sprzedaż była nie starsza niż 2-3 godziny, gdy jest mniej świeża - powinna być wyrzucona i zutylizowana. Okazuje się, że ta najwyższa świeżość to tylko takie hasło reklamowe i pułapka finansowa na franczyzobiorców. Jeżeli ktoś z franczyzobiorców bez skrupułów ignoruje zalecenia franczyzodawcy i sprzedaje starsze dzisiejsze kanapki, to wychodzi na swoje i niczego nie wyrzuca. Nikt przecież tego nie skontroluje.
Kiedyś w cukierni sprzedano mi nieświeże wuzetki. Kupowałem większą ilość. Sprytna sprzedawczyni przemieszała ciastka świeże z mniej świeżymi. Na starszych wuzetkach tylko bita śmietanka była nieco oklapnięta. Ale i tak nikt z gości nie zauważył różnicy w smaku i wyglądzie. Dzięki takim sztuczkom cukiernia świetnie prosperuje od lat. Powinni to przemyśleć. Wystarczy zdjąć starą bitą śmietankę i nałożyć nową i nie ma różnicy - ciastko jest odświeżone optycznie. Można też stosować trwalszą, sztywniejszą śmietankę do dekoracji.
Z oceną wpływu tzw. gwiazd na zjawiska na lokalnym rynku byłbym ostrożny. Cały rynek medialny i reklamowy w kraju jest znacznie płytszy i mniej wpływowy niż się wydaje. Reklamy niektórych produktów i akcji docierają do bardzo wąskiej grupy odbiorców, liczącej kilkanaście - kilkadziesiąt osób w skali kraju. Środowiska artystyczne, modowe i medialne cechuje skrajna cyrkularność - gadają tylko o sobie i do siebie. Pamiętajmy, że w tym kraju ciągle najwięcej pieniędzy zarabiają i mają mężczyźni, a dla nich to nie jest tak istotne, o czym się gada w takich kręgach.

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365