 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-01-2020 17:44 | okragly (21676 punktów) | temat z dupy
2 na 2 | ta co kala własne gniazdo, na stos, na stos, a co? To najcięższy grzech, w raju nie do pomyślenia, a dzisiaj powszechny, wszyscy racjonalnie kalacie wlasne gniazdo. W raju jak zobaczyliśmy ludzkie odchody, omijaliśmy szerokiem łukiem, nawet male dzieci, to zachowanie instynktowne, wrodzone. Kupa np. słonia nie robila wrażenia a nawet budowaliśmy z niej lepianki Nakaz; nie kalaj wlasnego gniazda jest z raju, celem defekacji wychodzilo się poza obszar domu, ba, obozu, ok. 100m na zewnątrz, W ich "głupich" rajskich łbach nigdy nie zrodziłby się pomysl srania w własnym domu, jak świnie (świnie, krowy, konie na wolności nie srają tam gdzie przebywaja ale poza terenem przebywania tak jak i my w raju). Od permanentnego kalania wlasnego domu siada nam psychika, stąd depresje, alkoholizm nierozmnażanie się. samobójstwa Tam gdzie nie kalaja wlasnego gniazda (np. Afryka, Indie) rozmnażają się ochoczo, nie popadaja w choroby na podłożu psyche.  Proponuje powrócic do raju. Nie kalajcie więcej wlasnego gniazda, pobudujcie wychodek za stodołą w krzakach. Sranie w domu to komunistyczny pomysł, najcięższy grzech. Nie wyjdziecie z piekieł, szkoda mi was, trochę polubiłem . | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
Ładny kibel. Kiedyś taki był w każdym mieście pow. 1 tys. przynajmniej jeden. Teraz nie ma żadnego. Trzeba to załatwiać za murkiem kościelnym albo cmentarnym. To jest liberalizm. Był jedne dobry kibel publiczny, to radni o niego się pożarli. Zrobili do spółki cztery samoobsługowe automatyczne. Wszystkie klapnęły. Nie ma żadnego.
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
 | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | >Ładny kibel. Kiedyś taki był w każdym mieście Teraz nie ma żadnego. Trzeba to załatwiać za murkiem cmentarnym. To jest liberalizm.
W raju nie było "tronu" Kuc to podstawa, w takiej pozycji rodzili, odpoczywali, gotowali, jedli, rozmawiali Siedzenie w głębokim przysiadzie to zdrowie biomechaniczne, fizjologiczne i duchowe Z tej pozycji wszyscy wyszliśmy,
szukanie raju, moim celem
|
|
|  | 1 na 1 Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
K-wy rządzą, to mają k-wskie porządki. Zaraz pożrą się między sobą i o to g-wno. Kto szybciej zbierze, ten więcej dostanie od MPO.
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | bardzo proszę bez"dupiatych" tez | > Tam gdzie nie kalaja wlasnego gniazda (np. Afryka, Indie) rozmnażają się ochoczo, nie >popadaja w choroby na podłożu psyche.Temat "z dupy" a teza jak zacytowana wyżej...."do dupy". Pan nadal powiela mit szczęśliwego dzikusa, dawno z kretesem obalony. Polecam tekst podlinkowany na temat epidemicznych rozmiarów różnorakich przypadków dolegliwości psychicznych, trapiących populację afrykańską. "When American film actor Robin Williams, who suffered from depression, committed suicide two years ago, Kenyan humour writer Ted Malanda feigned incredulity. "I can't wrap my mind around the fact that depression is an illness...In fact, it is such a non-issue that African languages never bothered to create a word for it," he wrote in his newspaper, The Standard, under the headline "How Depression Has Never Been an African Disease." Mr. Malanda's scornful quip captures the general African attitude, held as much by officials as by ordinary people, towards an epidemic of mental illness on the continent. In Mr. Malanda's own country, which is one of the more stable in Africa, health experts have estimated that a fourth of the Kenyan population of 44 million suffers from a range of mental diseases, including schizophrenia and other psychotic disorders, bipolar disorder, depression and severe anxiety. Kenya has only about 80 psychiatrists and 30 clinical psychologists, fewer than its 500 psychiatric nurses, of which only 250 work in mental health. According to the World Health Organization (WHO), yet the country spends only about 0.05% of its health budget on mental health. About 70% of mental health facilities in the country are located in the capital, Nairobi." www.un.org(*)-illness-invisible-devastating
|
|
3 na 3 | Arminius (25555 punktów) | piekło to bajka | >Sranie w domu, to najcięższy grzech. Nie wyjdziecie z piekieł, szkoda mi was, trochę >polubiłem
Zabrzmiało trochę jak na seansie egzorcystycznym. Ale tu bradziej bać się należy nie szatana takiego czy owakiego, lecz prędzej gniewu Gaji - ziemskiej bogini. Szkoda więc że nie napomknął pan ani słowem o ekologicznym wymarze problemu. Chodzi w skrócie o zanieczyszczenia bilogiczne oraz - przede wszystkim - o zużywanie dużych ilości wody w toaletach, po czynnościach defekacji i oddawania moczu. Ogrnaiczyłem maksymalnie to zużycie (na wsi mam sławojkę w sadzie - mniej więcej według pańskiej formuły, generujacą przedni nawóz - ale nie dlatego żeby nie kalać gniazda tylko dlatego, żeby uniknąć szamba czy kanalizacji - które zostawiają spory ślad weglowy. Początkującym ekowrażliwym, proponuję minimalizowanie zużycia wody przy spłukiwaniu ekskrementów oraz spłukiwanie moczu ( przy oszczędnym dozowaniu wody) po jego kilkakrotnym oddaniu. Nawyk przyda się bardzo za kilkanaście lat, gdy woda drastycznie zdrożeje i zacznie być w wielu miejscach racjonowana.
|
|
 | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | Odp: piekło to bajka | > >Sranie w domu, to najcięższy grzech. Nie wyjdziecie z piekieł, szkoda mi was, trochę >polubiłem> Ale tu bradziej bać się należy nie szatana lecz gniewu Gaji Nie napomknął pan ani słowem o ekologicznym wymarze problemu.kanalizacja jest nardzo ekologiczna > Chodzi o zanieczyszczenia bilogiczne oraz zużywanie dużych ilości wody w toaletachta woda wraca do rzeki (po oczyszczeniu w oczyszczalni) > na wsi mam sławojkę w sadzie generujacą przedni nawóztak, zawartość powinna wracac w obieg, dawać slodkie jabłka  > ale nie dlatego żeby nie kalać gniazdaproblem kalania gniazda jest podstawowy, nikt tego nie zauważa, czemu? > Początkującym ekowrażliwym, proponuję minimalizowanie zużycia wodywidzialem na YT suche, posypije sie trocinami, mocz do innego zbiornika > Nawyk przyda się bardzo za kilkanaście lat, gdy woda drastycznie zdrożeje i zacznie być w wielu miejscach racjonowana.tego nie rozumiem, wody nikt nie zabiera, stala ilosc krąży w przyrodzie PROBLEMEM KALANIE GNIAZDA, CZEMU NIE WIDZICIE PROBLEMU?
szukanie raju, moim celem
|
|
|  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | bo go nie ma? | >PROBLEMEM KALANIE GNIAZDA, CZEMU NIE WIDZICIE PROBLEMU?
Bo go nie ma. Z istoty i funkcji gniazda wynika, iż musi być zawsze trochę skalane.
|
|
| |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | Odp: bo go nie ma? | > >PROBLEMEM KALANIE GNIAZDA, CZEMU NIE WIDZICIE PROBLEMU?> Bo go nie ma. Z istoty i funkcji gniazda wynika, iż musi być zawsze trochę skalane. analogia z karmieniem piersia, dzieki technice wymyslili szyuczne mleko, matki nim skarmiaja niemowlakow ale dorosli skarmiani sztucznym mlekiem są o 10 pkt mniej inteligentni (z tego powodu rocznie tracimy np 273 000 mld zł) ap ropo tematu jak "doszlachetnić" Polaków? nast pomysl z raju, cycem  Tak samo z kiblem w domu, tylko jak udowodnić, że szkodzi nam?
szukanie raju, moim celem
|
|
| | |  | 2 na 2 | Kulmin (4007 punktów) |
> analogia z karmieniem piersia, dzieki technice wymyslili szyuczne mleko, matki nim skarmiaja niemowlakow ale dorosli skarmiani sztucznym mlekiem są o 10 pkt mniej inteligentni (z tego powodu rocznie tracimy np 273 000 mld zł)
Tracimy 273 biliony zł z powodu niższego o 10 pkt IQ u dorosłych? Odstaw mefedron.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | >> analogia z karmieniem piersia, dzieki technice wymyslili szyuczne mleko, matki nim skarmiaja niemowlakow ale dorosli skarmiani sztucznym mlekiem są o 10 pkt mniej inteligentni (z tego powodu rocznie tracimy np 273 000 mld zł) >Tracimy 273 biliony zł z powodu niższego o 10 pkt IQ u dorosłych? >Odstaw mefedron. kto odróżnia jedno od drugiego? napisalem np żeby traktowac jako wzięte z powietrza
można porównac PKB Niemiec z naszym i różnica wyjdzie np 273 biliony (przecież wynika z inteligencji, wiadomo że pracują o wiele mniej niż my)
Ty jakbyś zmierzył straty spowodowane spadkiem IQ narodu o 10 pkt?
wiadomym, że różnia IQ=10pkt rynek wycenia różnicą w dochodach np 3000 zł mamy 10 000 000 pracujących x 3000 = 30 000 000 000 zl/miesiąc rocznie 360 mld zł (biliony po amerykansku to nasze miliardy a wiec zgadza się)
szukanie raju, moim celem
|
|
1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | Odp: temat z dupy | >Nie wyjdziecie z piekieł, szkoda mi was, trochę polubiłem Czy to żaluzja do totalnej opozycji obsrywającej własny kraj gdzie mogą po Jewropie? Ja cię też okrągły trochę polubiłem, jak każdego co zdaje się mieć bardziej debilne pomysły niż moje własne.
|
|
 | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | >>Nie wyjdziecie z piekieł, szkoda mi was, trochę polubiłem >Czy to żaluzja do totalnej opozycji obsrywającej własny kraj gdzie mogą po Jewropie? dosłownie. Zdanie "nie kalac gniazda" pierwotnie znaczył nie robic kupy w obozie a co dopiero w domu, tym sposobem zapobiegali chorobom. Zwierzęta też to wiedzą. Dzięki technice, nie chorujemy ale zlamanie istoty zachowania czlowieka wplywa negatywnie na psychę, emocje.
szukanie raju, moim celem
|
|
| oportunista (1711 punktów) | Co Ty wiesz o sraniu. Krów nie pasałeś to i nie masz pojęcia o krowach i ich zwyczajach. Jest na przykład wiele zwierząt jedzących własne gówno - przykładowo pies czy królik. Kible spłukiwane wodą, tak zwane sedesy używano już w starożytnym Rzymie, a wymyślono cholera wie kiedy. Ale ten kawałek o Indiach bije wszystko, tam srają gdzie najdzie ich ochota, jak krowy czy drób. Walą do Gangesu i piją z niego,czego przyczyną jest być może pewne przyćmienie umysłów, zamieszkujących ten zakątek, to bardzo ciekawy kraj. Moje wydzieliny rurami mkną daleko, daleko w siną dal, nie lądują za krzaczkiem nieopodal domu. Czy srano w raju? Literatura raczej na ten temat milczy, z pewnością wnosisz nowe spojrzenie w tym temacie, ciekawe na czym oparte.
|
|
 | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | > Co Ty wiesz o sraniu.każdy z autopsji, zdradzę przy okazji, że 20% umiera z powodu nieprawidłowego srania, powinnismy w glebokim przysiadzie, w kiblu jak na zdj. Z "tronu" 30% masy kaowej zostaje w jelitach, zatruwajac otganizm > Jest wiele zwierząt jedzących własne gównow raju rodzący sie noworodek, glowe ma skierowana w kier odbytu matki, przeciskajac sie wyciska jej jelita, tym sposobem jego pierwszym posilkiem w raju byla kupa mamy > Kible spłukiwane wodą, tak zwane sedesy używano już w starożytnym Rzymie,w raju żyli lepiej, dluzej, weselej itp niż w st Rzymie > Ale ten kawałek o Indiach bije wszystko, tam srają gdzie najdzie ich ochotaale nie we wlasnym domu, nie czujesz różnicy, nie wiesz co "kalać wlasne gniazdo"? > Moje wydzieliny rurami mkną daleko w siną dalmentalnie kalasz wlasne gniazdo, lamiesz najważniejsze przykazanie ludzi > Czy srano w raju?raj to czasy przed cywilizacyjne, paleolit, bylismy zwierzetami, szczęśliwymi zwierzętami  cywilizacja to gówno
szukanie raju, moim celem
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|