 |
Etyka w szkole a Strasburg Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 14-06-2010 13:30 | Grimar (1210 punktów) | Etyka w szkole a Strasburg | wiadomosci(*)owie_bez_etycznego_wyboru.html"W 1993 r. polski Trybunał Konstytucyjny uznał, że umieszczenie stopnia z religii na świadectwie szkolnym nie łamie tej konstytucyjnej wolności m.in. dlatego, że jest to stopień z religii/etyki, a więc nie wiadomo, na którą z tych lekcji uczeń uczęszczał. Trybunał nie zastanawiał się wtedy nad tym, że szkoły nie udostępniają lekcji etyki, więc uczeń niewierzący i innowierca będzie miał "kreskę", a tym samym będzie wiadomo, że na religię nie chodził". "Na świadectwie Mateusza Grzelaka w miejscu "religia/etyka" widnieje znak "-", co świadczy o tym, że nie jest rzymskim katolikiem - bo takiej religii naucza się w zdecydowanej większości polskich szkół. A tym samym narusza prawo do milczenia w kwestii sumienia i wyznania gwarantowane każdemu tak przez polską konstytucję, jak przez europejską konwencją praw człowieka." Sądzę, że Trybunał tylko pouczy, jednak nic nie może zmienić. To, że jest "kreska" na świadectwie, nie świadczy o tym, że uczeń nie był katolikiem, lecz, że nie uczęszczał ani na religię, ani na etykę. Nie da się tego syfu ugryźć prawnie, ponieważ nie uczęszczanie na katechezę nie sugeruje ateistycznego poglądu (czy innowiernego)ucznia - świadczy tylko o tym że zrezygnował on z tych lekcji; powody rezygnacji są nieznane (może to być ateizm, a może to być zachcianka rodziców, bądź kwestia nieprzyjemny księdza). tak więc uważam, ze chociaż obecne prawo wymusza krzywdzącą praktykę, nie da się go podważyć konstytucyjnie, gdyż nie narusza eksplicite "prywatności wyznania", tylko pośrednio wymusza taki stan rzeczy. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > obecne prawo wymusza krzywdzącą praktykę, No wymusza i co z tego? Kto się tym przejmuje? Etyki w szkole nie ma i nie będzie, bo Krk się na to nie zgadza. No i co? Komu podskoczysz? Już Szekspir narzekał: "For who would bear the whips and scorns of time, The oppressor's wrong, the proud man's contumely, The pangs of despised love, the law's delay, The insolence of office..." A co powiesz na trwające latami areszty tak zwane tymczasowe. Stopień na świadectwie to przy tym naprawdę pryszcz. Jakbyś tak się przesiedział ze trzy latka w areszcie, a potem by się okazało, że prokurator się pomylił.
Jeżeli, daj Boże, Pan Bóg jest, to chwała Bogu; ale natomiast jeśli, nie daj Bóg, Pana Boga nie ma, to niech was ręka boska broni.
|
|
1 na 1 | ktośtam (650 punktów) | > powody rezygnacji są nieznane (może to być ateizm, a może to być zachcianka rodziców, bądź> kwestia nieprzyjemny księdza).Akcent, który pozwoliłem sobie wytłuścić, nasunął mi pewną myśl: niech każdy zapytany o to, czemu nie chodził na religię (jeśli nie chodził) odpowiada, że ksiądz był pedofilem. Kościółek się szybko wycofa z forsowania religii na świadectwie pozwolę sobie również od razu poprosić moderację o zaznaczenie tej wypowiedzi jako niemerytorycznej, ale nie mogłem się powstrzymać
|
|
 | | kognitywista (3391 punktów) | >niech każdy zapytany o to, czemu nie chodził na religię (jeśli nie chodził) odpowiada, że ksiądz był pedofilem. A jeśli przypadkiem nie był ?
|
|
1 na 1 | kognitywista (3391 punktów) | >"Na świadectwie Mateusza Grzelaka w miejscu "religia/etyka" widnieje znak "-", co świadczy o tym, >że nie jest rzymskim katolikiem - bo takiej religii naucza się w zdecydowanej większości polskich >szkół. A tym samym narusza prawo do milczenia w kwestii sumienia i wyznania gwarantowane każdemu tak >przez polską konstytucję, jak przez europejską konwencją praw człowieka."
To prawo dla tchórzy. Można z niego korzystać po prostu posyłając dziecko na lekcje religii. Jeśli natomiast stać nas na odwagę cywilną i otwarte głoszenie swoich ateistycznych poglądów, nie będzie nam przeszkadzać "kreska" na świadectwie, a wręcz przeciwnie. Religia w szkole jest anachronicznym idiotyzmem i jako bezzasadna powinna zostać bezwzględnie ze szkoły usunięta. Ale skoro na razie nie udało nam sie jej stamtąd usunąć to mnie jako ateiście nie przeszkadza "kreska" - traktuję ja jako odpowiednik "Rybki Darwina". Nie wiem, jaki jest cel ukrywania swojego ateizmu i w jaki sposób można go skutecznie ukryć - zapewne najskuteczniej uczęszczając w niedziele na msze. Gdyby lekcje religii odbywały się w kościołach to żądalibyśmy fałszywych świadectw jej ukończenia, aby nikt nie podejrzewał przypadkiem, że jesteśmy niewierzący ? Bo przecież jeśli ktoś poprosiłby nas o świadectwo religii, to sprawa by się rypła ...
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|