Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kobieta jest na niższym stopniu rozwoju niż mężczyzna?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
26-05-2015 08:05vifix (2315 punktów)Kobieta jest na niższym stopniu rozwoju niż mężczyzna?
Ocena -6 na 10
Zastanawiam się czy jeśli przyjąć, że mężczyzna jest człowiekiem to czy kobieta nie jest istotą na niższym poziomie rozwoju.
Faktem jest, że nie ma czynności, w której mężczyzna nie mógłby wyręczyć kobiety, a jest wiele czynności, które kobieta nie zrobi za mężczyznę.
W związku z tym sądzę, że kobieta jest w pewnym sensie ułomną wersją mężczyzny, niepełnosprawnym człowiekiem w relacji do osobników płaci męskiej.
W zawodach sportowych kobiety nie rywalizują z mężczyznami bo nie miałyby z nimi żadnych szans (oczywiście mowa o przeciętnej kobiecie i przeciętnym mężczyźnie), dokładnie tak jak niepełnosprawni, którzy nie rywalizują z pełnosprawnymi, bo są na niższym poziomie możliwości i nie mieliby żadnych szans.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Zastanawiam się czy jeśli przyjąć, że mężczyzna jest człowiekiem to czy kobieta nie jest istotą na niższym poziomie rozwoju.
Równie dobrze można zrobić założenie odwrotne...

>Faktem jest, że nie ma czynności, w której mężczyzna nie mógłby wyręczyć kobiety, a jest wiele czynności, które kobieta nie zrobi za mężczyznę.
Bo jest na odwrót, to partenogeneza nie ma męskiego odpowiednika. Czyli organizm męski jest rozrodczo niesamodzielny, tyle, że wyżej wyspecjalizowany.

>W związku z tym sądzę, że kobieta jest w pewnym sensie ułomną wersją mężczyzny, niepełnosprawnym człowiekiem w relacji do osobników płaci męskiej.
W związku z tym sądzę, że mężczyzna jest w pewnym sensie... itd.

>W zawodach sportowych kobiety nie rywalizują z mężczyznami bo nie miałyby z nimi żadnych szans (oczywiście mowa o przeciętnej kobiecie i przeciętnym mężczyźnie)
Zastrzeżenie w nawiasie podważa zaimek "żadne", te szanse są po prostu małe, bo kobiety są słabsze. No ale przecież zawody sportowe z definicji są rywalizacją siły, czyli ustawione pod męskie preferencje, równie dobrze można badać czy mężczyzna mógłby skutecznie kopać się z koniem.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
26-05-2015 08:46 
 Ocena 1 na 1
vifix (2315 punktów)
>Równie dobrze można zrobić założenie odwrotne...
Bo?

>Bo jest na odwrót, to partenogeneza nie ma męskiego odpowiednika. Czyli organizm męski jest rozrodczo niesamodzielny, tyle, że wyżej wyspecjalizowany.
Co masz na myśli?

>W związku z tym sądzę, że mężczyzna jest w pewnym sensie... itd.
Jak nie wiesz co napisać to nie pisz nic...

>Zastrzeżenie w nawiasie podważa zaimek "żadne", te szanse są po prostu małe, bo kobiety są słabsze.
Sugerujesz, że przeciętna kobieta ma małe szanse w np. podnoszeniu ciężarów w stosunku do przeciętnego mężczyzny, a nie żadne?

>No ale przecież zawody sportowe z definicji są rywalizacją siły, czyli ustawione pod męskie preferencje, równie dobrze można badać czy mężczyzna mógłby skutecznie kopać się z koniem.
Pewnie tak, ale w tym starciu kobieta nie miałaby również szans.
26-05-2015 13:08 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Równie dobrze można zrobić założenie odwrotne...
>Bo?
Bo czemu nie.

>>Bo jest na odwrót, to partenogeneza nie ma męskiego odpowiednika. Czyli organizm męski jest rozrodczo niesamodzielny, tyle, że wyżej wyspecjalizowany.
>Co masz na myśli?
Że z powodu istnienia w przyrodzie partenogenezy twierdzenie iż "faktem jest, że nie ma czynności, w której mężczyzna nie mógłby wyręczyć kobiety, a jest wiele czynności, które kobieta nie zrobi za mężczyznę" może być chybione.

>Jak nie wiesz co napisać to nie pisz nic...
Tak robię: miejsca, w których nie wiedziałam co napisać zostały niezapisane.

>Sugerujesz, że przeciętna kobieta ma małe szanse w np. podnoszeniu ciężarów w stosunku do przeciętnego mężczyzny, a nie żadne?
Tak, to właśnie napisałam: szanse przeciętnej kobiety w starciu z przeciętnym mężczyzną są małe, ale nie żadne.

>>No ale przecież zawody sportowe z definicji są rywalizacją siły, czyli ustawione pod męskie preferencje, równie dobrze można badać czy mężczyzna mógłby skutecznie kopać się z koniem.
>Pewnie tak
Dzięki.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
26-05-2015 13:20 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)

>>No ale przecież zawody sportowe z definicji są rywalizacją siły, czyli ustawione pod męskie preferencje, równie dobrze można badać czy mężczyzna mógłby skutecznie kopać się z koniem.
>Pewnie tak, ale w tym starciu kobieta nie miałaby również szans.
>
Kobieta by miała szanse... zagadałaby konia na śmierć...
26-05-2015 14:09 
 Ocena 1 na 1
vifix (2315 punktów)
>Kobieta by miała szanse... zagadałaby konia na śmierć...
Seksistowska świnio
DyktaFon (9281 punktów)
>>Kobieta by miała szanse... zagadałaby konia na śmierć...
>Seksistowska świnio
>
Świnię też by zagadała....
26-05-2015 14:40 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Kobieta by miała szanse... zagadałaby konia na śmierć...
Koń by się uśmiał: kawałek niżej w tym wątku czytam, że nie bardzo kobiety się do dyskusji garną...


Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
26-05-2015 15:45 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)
>>Kobieta by miała szanse... zagadałaby konia na śmierć...
>Koń by się uśmiał: kawałek niżej w tym wątku czytam, że nie bardzo kobiety się do dyskusji garną...

Ja też nie wspominałem o dyskusji, tylko o zagadaniu...

>
Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.


To podobnie, jak egzorcyści tropią diabła w niewinnych owieczkach...
26-05-2015 20:47 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Kobieta by miała szanse... zagadałaby konia na śmierć...
>>Koń by się uśmiał: kawałek niżej w tym wątku czytam, że nie bardzo kobiety się do dyskusji garną...
>Ja też nie wspominałem o dyskusji, tylko o zagadaniu...
Skoro tak mówisz, to raczej nie mam z Tobą szans.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
Spring (1174 punktów)
>Zastanawiam się czy jeśli przyjąć, że mężczyzna jest człowiekiem to czy kobieta nie jest istotą na niższym poziomie rozwoju.
Odwrotnie.

>Faktem jest, że nie ma czynności, w której mężczyzna nie mógłby wyręczyć kobiety, a jest wiele czynności, które kobieta nie zrobi za mężczyznę.
Bzdura.

>W związku z tym sądzę, że kobieta jest w pewnym sensie ułomną wersją mężczyzny, niepełnosprawnym człowiekiem w relacji do osobników płaci męskiej.
Oczywiście, gdyby za porównawczy punkt centralny wybrać mężczyznę, kobieta słabo wypada jako jego wersja.

>W zawodach sportowych kobiety nie rywalizują z mężczyznami bo nie miałyby z nimi żadnych szans (oczywiście mowa o przeciętnej kobiecie i przeciętnym mężczyźnie), dokładnie tak jak niepełnosprawni, którzy nie rywalizują z pełnosprawnymi, bo są na niższym poziomie możliwości i nie mieliby żadnych szans.
Lwy również nie rywalizują, ciekawe dlaczego, chyba nie dlatego, że są mniej sprawne fizycznie od ludzi?
vifix (2315 punktów)
>Odwrotnie.
Wiesz, w rzetelnej dyskusji wypadałoby uzasadnić swoje stanowisko.

>Bzdura.
Jak wyżej.

>Lwy również nie rywalizują, ciekawe dlaczego, chyba nie dlatego, że są mniej sprawne fizycznie od ludzi?

Może dlatego, że lwy to nie ludzie?
26-05-2015 09:00 
 Ocena 2 na 2
Spring (1174 punktów)
>Wiesz, w rzetelnej dyskusji wypadałoby uzasadnić swoje stanowisko.
To prawda, w rzetelnej dyskusji, wypadałoby.

>>Lwy również nie rywalizują, ciekawe dlaczego, chyba nie dlatego, że są mniej sprawne fizycznie od ludzi?
>Może dlatego, że lwy to nie ludzie?
A jakie pierwsze założonie poczyniłeś w tym wątku?
26-05-2015 09:03 
 Ocena-1 na 1
vifix (2315 punktów)
>>Wiesz, w rzetelnej dyskusji wypadałoby uzasadnić swoje stanowisko.
>To prawda, w rzetelnej dyskusji, wypadałoby.

Ok, jak będzie Ci się chciało używać argumentów zamiast pisania głupich, niepotrzebnych komentarzy to się odezwij.
Grimar (1210 punktów)
>Faktem jest, że nie ma czynności, w której mężczyzna nie mógłby wyręczyć kobiety.

Tak, zwłaszcza podczas porodu.
vifix (2315 punktów)
>>Faktem jest, że nie ma czynności, w której mężczyzna nie mógłby wyręczyć kobiety.
>Tak, zwłaszcza podczas porodu.

Kobieta samodzielnie nie zrobi dziecka, podobnie jak mężczyzna więc to nie są czynności, w których jakakolwiek strona jest w stanie zastąpić drugą.
26-05-2015 10:23 
 Ocena 2 na 2
Grimar (1210 punktów)
>>>Faktem jest, że nie ma czynności, w której mężczyzna nie mógłby wyręczyć kobiety.
>>Tak, zwłaszcza podczas porodu.
>Kobieta samodzielnie nie zrobi dziecka, podobnie jak mężczyzna więc to nie są czynności, w których jakakolwiek strona jest w stanie zastąpić drugą.
>

No ale napisałeś:
"Faktem jest, że NIE MA czynności, w której mężczyzna nie mógłby wyręczyć kobiety, a jest wiele czynności, które kobieta nie zrobi za mężczyznę."

Uprasza się o rozważne używanie dużego kwantyfikatora.
26-05-2015 11:07 
 Ocena-1 na 1
vifix (2315 punktów)
>No ale napisałeś:
>"Faktem jest, że NIE MA czynności, w której mężczyzna nie mógłby wyręczyć kobiety, a jest wiele czynności, które kobieta nie zrobi za mężczyznę."
>Uprasza się o rozważne używanie dużego kwantyfikatora.

Ale przecież chyba oczywiste jest to, że chodziło o czynności możliwe do wykonania samodzielnie.
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Biorąc pod uwagę biologię można stwierdzić raczej coś odwrotnego - to mężczyzna jest ulepszoną wersją kobiety, która jest podstawową wersją człowieka Poza tym rozwój to nie siła fizyczna i osiągnięcia w sporcie. Dla mnie o wyższym poziomie rozwoju świadczy intelekt (porównywalne u kobiet i mężczyzn), sterowanie logiką i myślami, podejmowanie decyzji bez emocji (tu jest wyraźna przewaga mężczyzn), poukładanie (przewaga mężczyzn nad chaotycznymi umysłowo kobietami), empatia (przewaga kobiet), mniej agresji (niby przewaga kobiet), ogólne dobro i kierowanie się wartościami bardziej niż egoizmem (zdecydowana przewaga mężczyzn).

Poza tym:
- jak mężczyzna zdradza to przeważnie chodzi tylko o seks, ale dalej kocha swoją kobietę.
- kobieta zdradza przeważnie od razu poprzez romans, oszukuje, kłamie, manipuluje
- mężczyzna nieraz pracuje na rodzinę i jest wykorzystywany przez kobietę, która jedzie sobie na dwa fronty i od męża chce utrzymania, a od kochanka chce seksu
- kobieta będąc w związku ma już przygotowane plany awaryjne i ma innych chłopaków, którym robi nadzieję (jeśli oczywiście jest na tyle atrakcyjna bo brzydkie wolą mówić, że są wierne, a jest im to łatwo zrealizować więc wiążąc się z brzydką kobietą można ulec iluzji, że jest faktycznie lepsza umysłowo od ładnych koleżanek).
- mężczyzna będąc w związku zazwyczaj myśli o swojej dziewczynie (przynajmniej na początku tak jest)

Kobieta jest z natury bardziej egoistyczna. Więcej kłamie, manipuluje. Ale oczywiście są też kobiety, które takie nie są i jest sporo mężczyzn, którzy też się tak zachowują.
vifix (2315 punktów)
>Biorąc pod uwagę biologię można stwierdzić raczej coś odwrotnego - to mężczyzna jest ulepszoną wersją kobiety, która jest podstawową wersją człowieka
Wychodzi na to samo, czyli, że mężczyzna jest wersją 2.0 (czyli wyższą) skoro kobieta to wersja 1.0.

>Poza tym rozwój to nie siła fizyczna i osiągnięcia w sporcie. Dla mnie o wyższym poziomie rozwoju świadczy intelekt
Tylko mi chodzi o ocenę ogólnych możliwości a nie prywatne oceny priorytetów.

>- jak mężczyzna zdradza to przeważnie chodzi tylko o seks, ale dalej kocha swoją kobietę.
>- kobieta zdradza przeważnie od razu poprzez romans, oszukuje, kłamie, manipuluje
>- mężczyzna nieraz pracuje na rodzinę i jest wykorzystywany przez kobietę, która jedzie sobie na dwa fronty i od męża chce utrzymania, a od kochanka chce seksu
>- kobieta będąc w związku ma już przygotowane plany awaryjne i ma innych chłopaków, którym robi nadzieję (jeśli oczywiście jest na tyle atrakcyjna bo brzydkie wolą mówić, że są wierne, a jest im to łatwo zrealizować więc wiążąc się z brzydką kobietą można ulec iluzji, że jest faktycznie lepsza umysłowo od ładnych koleżanek).
>- mężczyzna będąc w związku zazwyczaj myśli o swojej dziewczynie (przynajmniej na początku tak jest)
No to się uśmiałem
Wiesz jest masa mitów, także taki, że mężczyźni w przeciwieństwie do kobiet patrzą tylko na wygląd.
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
>Wychodzi na to samo, czyli, że mężczyzna jest wersją 2.0 (czyli wyższą) skoro kobieta to wersja 1.0.

Tak, ale różnica polega na tym, że kobieta jest podstawową wersją, która jest OK, ale mężczyzna może być lepszą wersją. Może, ale to nie znaczy, że jest ponieważ wśród mężczyzn jest więcej idiotów.

>Tylko mi chodzi o ocenę ogólnych możliwości a nie prywatne oceny priorytetów.

A siła fizyczna to prywatna ocena priorytetów

>No to się uśmiałem
>Wiesz jest masa mitów, także taki, że mężczyźni w przeciwieństwie do kobiet patrzą tylko na wygląd.

Bo patrzą głównie na wygląd, a kobiety na status społeczny, pewność siebie, poczucie humoru, portfel, inteligencję. To co opisałem to fakty, a nie mity. Te różnice wynikają z innej budowy mózgu i hormonów.
vifix (2315 punktów)
>Tak, ale różnica polega na tym, że kobieta jest podstawową wersją, która jest OK, ale mężczyzna może być lepszą wersją. Może, ale to nie znaczy, że jest ponieważ wśród mężczyzn jest więcej idiotów.
Ale ja pisałem o przeciętej kobiecie i przeciętnym mężczyźnie.

>A siła fizyczna to prywatna ocena priorytetów
Nie, jest to stwierdzenie obiektywnego faktu.

>Bo patrzą głównie na wygląd, a kobiety na status społeczny, pewność siebie, poczucie humoru, portfel, inteligencję. To co opisałem to fakty, a nie mity. Te różnice wynikają z innej budowy mózgu i hormonów.
Nie wiem jaki jest sens uwzględniania statusu społecznego czy portfela skoro mówimy o kobietach a nie prostytutkach. Poza tym wspomniany przeze mnie wygląd to jest baza/podstawa, inteligencja czy intelekt to tylko dodatki.
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
>Ale ja pisałem o przeciętej kobiecie i przeciętnym mężczyźnie.

Wiem

>>A siła fizyczna to prywatna ocena priorytetów
>Nie, jest to stwierdzenie obiektywnego faktu.

Mało znaczącego.

>>Bo patrzą głównie na wygląd, a kobiety na status społeczny, pewność siebie, poczucie humoru, portfel, inteligencję. To co opisałem to fakty, a nie mity. Te różnice wynikają z innej budowy mózgu i hormonów.
>Nie wiem jaki jest sens uwzględniania statusu społecznego czy portfela skoro mówimy o kobietach a nie prostytutkach. Poza tym wspomniany przeze mnie wygląd to jest baza/podstawa, inteligencja czy intelekt to tylko dodatki.

Bo kobiety patrzą głównie na status społeczny przy wyborze partnera. To ewolucyjne biologiczne uwarunkowanie, tak samo jak to, że mężczyźni patrzą głównie na wygląd. Nie rozumiem o co Ci teraz chodzi.
vifix (2315 punktów)
>Mało znaczącego.
Fakt jest faktem, natomiast ocena jego ważności jest już oceną a nie faktem.

>Bo kobiety patrzą głównie na status społeczny przy wyborze partnera.
Nie wiem na jakiej podstawie tak sądzisz. Ja bazuję w swoich poglądach na informacjach od bardzo doświadczonych w kontaktach z kobietami mężczyzn.
Nie widzę sensu w tej dyskusji uwzględniania grubości portfela bo to odnosi się, moim zdaniem, do prostytutek.

>To ewolucyjne biologiczne uwarunkowanie, tak samo jak to, że mężczyźni patrzą głównie na wygląd.
Czyli uważasz, że kobiety patrzą głównie na kasę na faceci na wygląd?
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
>>Mało znaczącego.
>Fakt jest faktem, natomiast ocena jego ważności jest już oceną a nie faktem.

Nieprawda. Rzeczywistość weryfikuje znaczenie pewnych faktów i sama tworzy pewne hierarchie. Np to, że Ziutek puścił bąka w ogrodzie może być faktem, ale to nic nie znaczy. Jeśli puścił bąka na poważnym spotkaniu biznesowym to ten sam fakt znaczy więcej. Siła fizyczna może być stwierdzonym faktem, ale intelekt znaczy więcej. Nie widzę potrzeby żeby wspominać o sprawach, które mają małe znaczenie kiedy porónuje się np obie płcie.

>>Bo kobiety patrzą głównie na status społeczny przy wyborze partnera.
>Nie wiem na jakiej podstawie tak sądzisz. Ja bazuję w swoich poglądach na informacjach od bardzo doświadczonych w kontaktach z kobietami mężczyzn.

Ja też i do tego dochodzą moje własne doświadczenia i nauka. Piszę o fakcie, który ma duże znaczenie.

>Nie widzę sensu w tej dyskusji uwzględniania grubości portfela bo to odnosi się, moim zdaniem, do prostytutek.

Nieprawda. Przeciętnie kobiety wolą facetów z grubszym portfelem i jest to uwarunkowanie biologiczne. Dawniej mężczyzna dbał o kobietę, utrzymywał ją i dzieci, a ona zajmowała się opieką i wychowaniem. Grubość portfela świadczy o zaradności i przeważnie o inteligencji. Kobiety raczej nie przepadają za bananami, którzy mają pieniądze od rodziców. Chodzi głównie o umiejętność zarabiania, która imponuje kobietom. Ktoś kto nie ma kokosów, ale przejawia cechy, które pozwalają na zarobienie pieniędzy w przyszłości też jest atrakcyjny.

>>To ewolucyjne biologiczne uwarunkowanie, tak samo jak to, że mężczyźni patrzą głównie na wygląd.
>Czyli uważasz, że kobiety patrzą głównie na kasę na faceci na wygląd?
>

Nie uważam. Wiem to.
vifix (2315 punktów)
>Nieprawda. Rzeczywistość weryfikuje znaczenie pewnych faktów i sama tworzy pewne hierarchie.
Już sam fakt, że piszesz o hierarchii wskazuje, że oceniasz fakty ważniejsze od mniej ważnych, natomiast fakty pozostają faktami.

>Siła fizyczna może być stwierdzonym faktem, ale intelekt znaczy więcej.
Ok, tylko nawet to, że stwierdzasz iż siła fizyczna jest mało ważna nie zmienia tego, że jest to przewaga (niewielka ale jednak) mężczyzn nad kobietami.

>Ja też i do tego dochodzą moje własne doświadczenia i nauka. Piszę o fakcie, który ma duże znaczenie.
Nie słyszałem aby nauka coś na ten temat mówiła. Ale jestem ciekaw ile kobiet próbowałeś zdobyć, że mówisz o własnym doświadczeniu?

>Nieprawda. Przeciętnie kobiety wolą facetów z grubszym portfelem i jest to uwarunkowanie biologiczne. Dawniej mężczyzna dbał o kobietę, utrzymywał ją i dzieci, a ona zajmowała się opieką i wychowaniem.
Dawniej było dawniej. Dziś kultura i emancypacja wiele zmieniła.

>Grubość portfela świadczy o zaradności i przeważnie o inteligencji.
Jakieś dane?

>Kobiety raczej nie przepadają za bananami, którzy mają pieniądze od rodziców.
Czyli pieniądze mają. To nie jest zgodnie z Twoją logika przejaw zaradności?

>Chodzi głównie o umiejętność zarabiania, która imponuje kobietom.
A co to jest umiejętność zarabiania? Dojście do drugiego progu podatkowego?

>Nie uważam. Wiem to.
Ponownie, dane poproszę
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
>Już sam fakt, że piszesz o hierarchii wskazuje, że oceniasz fakty ważniejsze od mniej ważnych, natomiast fakty pozostają faktami.

Tak samo jak faktem jest to, że przed chwilą podrapałem się po nosie, ale takie fakty mają marginalne znaczenie.

Zobacz, jak porównujesz np samochody to możesz wziąć pod uwagę ile ma koni, jak wygląda, ile kosztuje, jak się prowadzi, ile pali, jakie ma przyspieszenie i prędkość maksymalną, jakie ma dodatki itd. Każdy z tych czynników wyodrębniasz i nadajesz im hierarchię ważności. Dokładnie to samo człowiek robi z różnymi faktami. No i tak samo jest z siłą fizyczną. To fakt, że mężczyźni są silniejsi od kobiet, ale ma to marginalne znaczenie. Tak marginalne, że nie warto o tym wspominać w tego typu porównaniu.

>>Siła fizyczna może być stwierdzonym faktem, ale intelekt znaczy więcej.
>Ok, tylko nawet to, że stwierdzasz iż siła fizyczna jest mało ważna nie zmienia tego, że jest to przewaga (niewielka ale jednak) mężczyzn nad kobietami.

No jest, ale faktycznie niewielka i niekoniecznie musi dotyczyć ogółu populacji, a jedynie potencjału. Przy sporcie wyczynowym to ważne bo kobieta nie przeskoczy nigdy pewnego poziomu, ale mężczyzna zbudowany tak jak ja też nie ma szans na masę na siłce. Natomiast jeśli chodzi o przeciętną populację to przewaga siłowa mężczyzn to kwestia kulturowa. Umięśnione kobiety wyglądają paskudnie, a mężczyźni specjalnie ćwiczą mięśnie bo tak jest modnie. Ale kobieta może sobie spokojnie przypakować i nauczyć się bić np tak: www.youtube.com/watch?v=4gXGTj0FPCY

>>Ja też i do tego dochodzą moje własne doświadczenia i nauka. Piszę o fakcie, który ma duże znaczenie.
>Nie słyszałem aby nauka coś na ten temat mówiła. Ale jestem ciekaw ile kobiet próbowałeś zdobyć, że mówisz o własnym doświadczeniu?

Nie liczyłem tego, ale wiele się tych kobiet przewinęło i oczywiście większości nie poderwałem. Nie chcę tu pisać o swoich prywatnych doświadczeniach Z pkt widzenia nauki to polecam zainteresowanie się ewolucjonizmem i neurobiologią pod kątem różnic między kobietami i mężczyznami.

>>Nieprawda. Przeciętnie kobiety wolą facetów z grubszym portfelem i jest to uwarunkowanie biologiczne. Dawniej mężczyzna dbał o kobietę, utrzymywał ją i dzieci, a ona zajmowała się opieką i wychowaniem.
>Dawniej było dawniej. Dziś kultura i emancypacja wiele zmieniła.

Ale geny są te same i nie można tego negować. Kultura to tylko taka "nakładka" na geny.

>>Grubość portfela świadczy o zaradności i przeważnie o inteligencji.
>Jakieś dane?

Logika. Wyłączając dzieci bogatych rodziców to żeby zdobyć pieniądze trzeba mieć conajmniej spryt. Taka zaradność wiąże się z inteligencją i to imponuje kobietom. Faceci niepewni siebie, niezdecydowani, nieśmiali, bez pasji, intelektu, pieniędzy, stylu nie mają szans na kobiety z górnej półki.

>>Kobiety raczej nie przepadają za bananami, którzy mają pieniądze od rodziców.
>Czyli pieniądze mają. To nie jest zgodnie z Twoją logika przejaw zaradności?

Nie jest.

>>Chodzi głównie o umiejętność zarabiania, która imponuje kobietom.
>A co to jest umiejętność zarabiania? Dojście do drugiego progu podatkowego?

To jest to, że potrafisz zarabiać pieniądze. Prościej chyba tego nie wytłumaczę

>>Nie uważam. Wiem to.
>Ponownie, dane poproszę

ewolucjonizm i jego konsekwencje...
vifix (2315 punktów)
>Tak samo jak faktem jest to, że przed chwilą podrapałem się po nosie, ale takie fakty mają marginalne znaczenie.
Widzę, że kręcimy się w kółko. Naprawdę nie rozumiesz, że Twoja ocena faktów nie ma znaczenia? Dla mnie np. inteligencja może mieć znaczenie wielkości ziarenka grochu i co w związku z tym?

>Natomiast jeśli chodzi o przeciętną populację to przewaga siłowa mężczyzn to kwestia kulturowa. Umięśnione kobiety wyglądają paskudnie, a mężczyźni specjalnie ćwiczą mięśnie bo tak jest modnie.
I co z związku z tym? Jak kobieta przypakuje to będzie silniejsza, ale jak facet przypakuje to znów kobieta nie ma z nim szans. Przewaga fizyczna jest kwestią biologii, a nie kultury.

>Nie liczyłem tego, ale wiele się tych kobiet przewinęło i oczywiście większości nie poderwałem.
Pytam by porównać próbę badawczą. Ja mam dostęp do wypowiedzi gościa, który podrywał kilka tysiecy kobiet
www.youtube.com/watch?v=R1hwGd2vjss
i mówi, ze kobiety lecą przede wszystkim na wygląd. Ty natomiast twierdzisz, że na kasę. Jeden z was pewnie jest w błędzie dlatego chcę wiedzieć jaka jest Twoja próba badawcza.

>Z pkt widzenia nauki to polecam zainteresowanie się ewolucjonizmem i neurobiologią pod kątem różnic między kobietami i mężczyznami.
Z takimi ogólnikami to nie do mnie. Konkrety proszę.

>Ale geny są te same i nie można tego negować. Kultura to tylko taka "nakładka" na geny.
Która wszystko zmienia. Kiedyś kobiety nie chodziły większość dnia z tynkiem na twarzy a dziś tak.

>Logika. Wyłączając dzieci bogatych rodziców to żeby zdobyć pieniądze trzeba mieć conajmniej spryt.
A facet, który otworzył w życiu 5 firm z czego dwie pierwsze były kompletnym niewypałem jest zaradny czy nie?

>Taka zaradność wiąże się z inteligencją i to imponuje kobietom. Faceci niepewni siebie, niezdecydowani, nieśmiali, bez pasji, intelektu, pieniędzy, stylu nie mają szans na kobiety z górnej półki.
Znów wracamy do tematu prostytutek

>>>Kobiety raczej nie przepadają za bananami, którzy mają pieniądze od rodziców.
>>Czyli pieniądze mają. To nie jest zgodnie z Twoją logika przejaw zaradności?
>Nie jest.
Czyli jak umieją poradzić sobie z rodzicami by dostawać kasę to nie są zaradni, ale jak umieją poradzić sobie z klientami to już są. Ciekawe.

>To jest to, że potrafisz zarabiać pieniądze. Prościej chyba tego nie wytłumaczę
Aktualnie mamy jakieś 11% bezrobocie. To znaczy, że 89% jest zaradnych?

>>>Nie uważam. Wiem to.
>>Ponownie, dane poproszę
>ewolucjonizm i jego konsekwencje...
Dobrze, że nie napisałeś, że jest napisane w encyklopedii i mam se poszukać, bo już w ogóle nie wiedziałbym co napisać
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
>Widzę, że kręcimy się w kółko. Naprawdę nie rozumiesz, że Twoja ocena faktów nie ma znaczenia? Dla mnie np. inteligencja może mieć znaczenie wielkości ziarenka grochu i co w związku z tym?

Skoro i moja i Twoja ocena faktów nie ma znaczenia to po co dyskutować? Inteligencja jest ważna, a siłą fizyczna to sprawa marginalna.

>>Natomiast jeśli chodzi o przeciętną populację to przewaga siłowa mężczyzn to kwestia kulturowa. Umięśnione kobiety wyglądają paskudnie, a mężczyźni specjalnie ćwiczą mięśnie bo tak jest modnie.
>I co z związku z tym? Jak kobieta przypakuje to będzie silniejsza, ale jak facet przypakuje to znów kobieta nie ma z nim szans. Przewaga fizyczna jest kwestią biologii, a nie kultury.

O tym pisałem, ale z tego nic nie wynika. Tak jest i co z tego? Józek nosi czarne skarpetki, a Maniek białe. Jeśli to fakt to może zastanówmy się czy nie jest tak, że niepotrzebnie go ignorujemy

>Pytam by porównać próbę badawczą. Ja mam dostęp do wypowiedzi gościa, który podrywał kilka tysiecy kobiet
>www.youtube.com/watch?v=R1hwGd2vjss
>i mówi, ze kobiety lecą przede wszystkim na wygląd. Ty natomiast twierdzisz, że na kasę. Jeden z was pewnie jest w błędzie dlatego chcę wiedzieć jaka jest Twoja próba badawcza.

W tym momencie nie wiem czy masz dobre poczucie humoru, czy naprawdę wierzysz w tego typu facetów i tego typu filmiki. Oczywiście to nie znaczy, że kobieta traktuje brzydala na równi z przystojnym gościem, ale brzydal ma bardzo duże szanse, a brzydka kobieta nie.

>>Z pkt widzenia nauki to polecam zainteresowanie się ewolucjonizmem i neurobiologią pod kątem różnic między kobietami i mężczyznami.
>Z takimi ogólnikami to nie do mnie. Konkrety proszę.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,666920#w667038

>>Ale geny są te same i nie można tego negować. Kultura to tylko taka "nakładka" na geny.
>Która wszystko zmienia. Kiedyś kobiety nie chodziły większość dnia z tynkiem na twarzy a dziś tak.

I co to niby zmienia? Niewiele. Kultura nie zmusi Cię do zmiany genetycznych upodobań.

>A facet, który otworzył w życiu 5 firm z czego dwie pierwsze były kompletnym niewypałem jest zaradny czy nie?

A skąd ja mam to wiedzieć? Nie wiem jak mu poszły 3 kolejne firmy Poza tym nie chodzi o obiektywne fakty, tylko o to co ocenia kobieta.

>>Taka zaradność wiąże się z inteligencją i to imponuje kobietom. Faceci niepewni siebie, niezdecydowani, nieśmiali, bez pasji, intelektu, pieniędzy, stylu nie mają szans na kobiety z górnej półki.
>Znów wracamy do tematu prostytutek

Nie. To jest tylko Twoje przekonanie. Prostytutka to kobieta, która sprzedaje seks. Dziewczyna, która woli takiego, a nie innego faceta to normalna dziewczyna. Tak samo jak Tobie nie spodoba się pewnie Henryka Krzywonos, tak kobiecie nie musi się podobać Ferdek Kiepski.

>Czyli jak umieją poradzić sobie z rodzicami by dostawać kasę to nie są zaradni, ale jak umieją poradzić sobie z klientami to już są. Ciekawe.

Żartujesz? Bogaci rodzice rozpieszczają swoje dzieci i w takiej rodzinie powstają tzw bananowcy, którzy szpanują kasą rodziców. Takimi kobiety często gardzą. Podświadomie pewnie wiedzą, że bez tych pieniędzy ta osoba byłaby nikim. A facet, który nie ma pieniędzy, ale jest np artystą, który wykonuje taką pracę, za którą teoretycznie mógłby dużo dostać jest lubiany przez kobiety.

>>To jest to, że potrafisz zarabiać pieniądze. Prościej chyba tego nie wytłumaczę
>Aktualnie mamy jakieś 11% bezrobocie. To znaczy, że 89% jest zaradnych?

Nie o takie zarabianie mi chodziło.

>>>>Nie uważam. Wiem to.
>>>Ponownie, dane poproszę
>>ewolucjonizm i jego konsekwencje...
>Dobrze, że nie napisałeś, że jest napisane w encyklopedii i mam se poszukać, bo już w ogóle nie wiedziałbym co napisać
>

Dobrze, że jednak wiesz co
vifix (2315 punktów)
>Skoro i moja i Twoja ocena faktów nie ma znaczenia to po co dyskutować? Inteligencja jest ważna, a siłą fizyczna to sprawa marginalna.

Ponieważ moje pytanie nie dotyczyło tego czy któraś z tych cech nie jest ważna, tylko czy kobieta jest osobnikiem niższym w rozwoju w stosunku do mężczyzny.
Siła (1) + intelekt (1) = 2
Kobieta w takim układzie ma tylko jeden punkt.

>W tym momencie nie wiem czy masz dobre poczucie humoru, czy naprawdę wierzysz w tego typu facetów i tego typu filmiki.

Dlaczego miałbym nie wierzyć. Facet, który podrywał tysiące kobiet mówi o swoich spostrzeżeniach. Coś w tym dziwnego, że widzisz powód by mu nie ufać?

>Oczywiście to nie znaczy, że kobieta traktuje brzydala na równi z przystojnym gościem, ale brzydal ma bardzo duże szanse, a brzydka kobieta nie.

Niby czemu?

>>Z takimi ogólnikami to nie do mnie. Konkrety proszę.
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,666920#w667038

Tylko, że ja tutaj pisałem o pewnej bazie. Bazą jest wygląd a dodatkiem mogą być następne cechy czyli np. zaradność (przynajmniej współcześnie, a nie w średniowieczu), i wciąż upieram się, że kobieta, która patrzy na kasę to nie kobieta tylko prostytutka.
Zauważ również, że mało jest bogatych polaków a jednak większość ma żony.

>I co to niby zmienia? Niewiele. Kultura nie zmusi Cię do zmiany genetycznych upodobań.

To, że dziś kobiety mogą pracować, są wykształcone więc nie muszą już polegać na zasobach mężczyzny, mogą same je pozyskać.

>A skąd ja mam to wiedzieć? Nie wiem jak mu poszły 3 kolejne firmy Poza tym nie chodzi o obiektywne fakty, tylko o to co ocenia kobieta.

Rozumiem, tylko, że Ty stawiasz korelacje między zaradnością a kasą przypisując jednocześnie kobietom zainteresowanie tak rozumianą zaradnością.

>Nie. To jest tylko Twoje przekonanie. Prostytutka to kobieta, która sprzedaje seks. Dziewczyna, która woli takiego, a nie innego faceta to normalna dziewczyna.

A kobieta, która ma sponsora, jest kobietą do towarzystwa to już prostytutka czy nie?
Kobieta, która mówi "misiu kup mi tą torebkę a obiecuję, że wynagrodzę ci to w nocy" jest prostytutką czy nie?

>Żartujesz? Bogaci rodzice rozpieszczają swoje dzieci i w takiej rodzinie powstają tzw bananowcy, którzy szpanują kasą rodziców.

Innymi słowy są na tyle zaradni, że potrafią zachęcić staruszków do sponsorowania ich zabawy.

>Takimi kobiety często gardzą. Podświadomie pewnie wiedzą, że bez tych pieniędzy ta osoba byłaby nikim. A facet, który nie ma pieniędzy, ale jest np artystą, który wykonuje taką pracę, za którą teoretycznie mógłby dużo dostać jest lubiany przez kobiety.

Tutaj już się pogubiłem. Jest lubiany chociaż nie ma kasy?

>Nie o takie zarabianie mi chodziło.

Podawałem już drugi próg podatkowy, potem pracujących w ogóle. To o co Ci w końcu chodziło?
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
>Ponieważ moje pytanie nie dotyczyło tego czy któraś z tych cech nie jest ważna, tylko czy kobieta jest osobnikiem niższym w rozwoju w stosunku do mężczyzny.
>Siła (1) + intelekt (1) = 2
>Kobieta w takim układzie ma tylko jeden punkt.

Dlaczego zrównujesz intelekt z siłą? Tego nie pojmuję. Na tej zasadzie można powiedzieć, że kobiety mają większą empatię, są bardziej tolerancyjne i mniej agresywne i przyznać im za to punkty. Można wtedy mnożyć kryteria oceny i obie płcie podawałyby takie, które im pasują żeby udowodnić wyższość własnej płci. Tylko po co?

>Dlaczego miałbym nie wierzyć. Facet, który podrywał tysiące kobiet mówi o swoich spostrzeżeniach. Coś w tym dziwnego, że widzisz powód by mu nie ufać?

Każdy może sobie powiedzieć, że podrywał tysiące kobiet i potem rzucić kilka najbardziej oklepanych sloganów z internetu. Ci kolesie nie wyglądają nawet na PUA, których próbują zgrywać.

>>Oczywiście to nie znaczy, że kobieta traktuje brzydala na równi z przystojnym gościem, ale brzydal ma bardzo duże szanse, a brzydka kobieta nie.
>Niby czemu?

Bo takie są uwarunkowania ewolucyjne. Mam wrażenie, że dzisiaj się urodziłeś skoro nie wiesz takich oczywistości. Gdzieś Ty się uchował? Chyba założę nowy temat, o rynku matrymonialnym i sensie tworzenia związków w ogóle.

>Tylko, że ja tutaj pisałem o pewnej bazie. Bazą jest wygląd a dodatkiem mogą być następne cechy czyli np. zaradność (przynajmniej współcześnie, a nie w średniowieczu), i wciąż upieram się, że kobieta, która patrzy na kasę to nie kobieta tylko prostytutka.

Ale wygląd nie jest bazą. Mam wrażenie, że nie wychowywałeś się z kobietami i nie masz ich wśród bliskich znajomych. Kobieta, która patrzy na kasę to normalna kobieta bo podoba jej się cecha faceta, którą jest zarabianie kasy. Jeśli już to mówisz chyba o kobiecie, która jest z facetem tylko dla kasy. A i tego nie nazwałbym prostytucją, bo kobieta na pierwszym miejscu ma dobro dziecka i dawniej przecież mężczyźni utrzymywali swoje kobiety. Prostytutka to kobieta, która bierze kasę za seks.

>Zauważ również, że mało jest bogatych polaków a jednak większość ma żony.

Przecież nie piszę, że kobiety lecą tylko na kasę. Poza tym... zobacz jak te żony ludzi bez kasy wyglądają. Nie jest to pierwsza liga 10/10 Przynajmniej w większości przypadków. Uroda kobiety została nisko wyceniona na rynku matrymonialnym to i partner ma niski status społeczny. Kobiety bardzo patrzą na status społeczny i potencjalne umiejętności, które sprzyjają zarabianiu kasy.

>>I co to niby zmienia? Niewiele. Kultura nie zmusi Cię do zmiany genetycznych upodobań.
>To, że dziś kobiety mogą pracować, są wykształcone więc nie muszą już polegać na zasobach mężczyzny, mogą same je pozyskać.

No i co z tego? Geny mają takie same. Mechanizmy ewolucyjne działają te same.

>Rozumiem, tylko, że Ty stawiasz korelacje między zaradnością a kasą przypisując jednocześnie kobietom zainteresowanie tak rozumianą zaradnością.

Dokładnie. Na tej zasadzie co ja podświadomie wolę kobiety, które mają dużo szersze biodra od talii, ale dopóki nie dowiedziałem się, że tak wynika z ewolucji to nawet nie zwracałem na ten szczegół świadomej uwagi. Kiedy miałem 15 lat dziewczyna była dla mnie zgrabna, albo nie. Myślę, że kobiety mogą sobie nawet same nie zdawać sprawy z tego mechanizmu, a po prostu czują, że coś je do faceta ciągnie, a już podświadomość sobie to oceniła.

>A kobieta, która ma sponsora, jest kobietą do towarzystwa to już prostytutka czy nie?
>Kobieta, która mówi "misiu kup mi tą torebkę a obiecuję, że wynagrodzę ci to w nocy" jest prostytutką czy nie?

Wg mnie jest po prostu pustą suczką. Prostytutką jest kobieta, do której przychodzę i płacę, a ona uprawia ze mną seks.

>>Żartujesz? Bogaci rodzice rozpieszczają swoje dzieci i w takiej rodzinie powstają tzw bananowcy, którzy szpanują kasą rodziców.
>Innymi słowy są na tyle zaradni, że potrafią zachęcić staruszków do sponsorowania ich zabawy.

Nie, bo do tego nie potrzeba zaradności. Rodzice wychowują takie dzieci i dzięki temu młody ma lepiej na starcie i myślę, że wychowanie takiego dziecka na porządnego człowieka jest bardzo trudne, a rodzice są często zapracowani i nie ma ich w domu. Taki koleś pewnie zgubiłby się w lesie i mdlałby na widok krwi, więc jest nieatrakcyjny.

>>Takimi kobiety często gardzą. Podświadomie pewnie wiedzą, że bez tych pieniędzy ta osoba byłaby nikim. A facet, który nie ma pieniędzy, ale jest np artystą, który wykonuje taką pracę, za którą teoretycznie mógłby dużo dostać jest lubiany przez kobiety.
>Tutaj już się pogubiłem. Jest lubiany chociaż nie ma kasy?

Tak bo artysta już jest kimś i rośnie status społeczny.

>>Nie o takie zarabianie mi chodziło.
>Podawałem już drugi próg podatkowy, potem pracujących w ogóle. To o co Ci w końcu chodziło?
>
O zarabianie konkretnych pieniędzy lub o pracę dającą wyższy status społeczny.
vifix (2315 punktów)
>Dlaczego zrównujesz intelekt z siłą? Tego nie pojmuję.

Bo to są dwie ludzkie właściwości. W skład intelektu wchodzi również wrażliwość czy empatia, które wymieniłeś.

>Na tej zasadzie można powiedzieć, że kobiety mają większą empatię, są bardziej tolerancyjne i mniej agresywne

Nie wiem skąd założenie o tolerancji oraz agresji, ale ok. Już gdzieś pisałem o tym, że każda płeć ma swoje unikalne cechy charakteru, kobiety są takie, a faceci tacy, więc i tak w ogólnym bilansie wychodzi na zero. Natomiast siła fizyczna nie podlega zróżnicowaniu. Jest jedna.

>Każdy może sobie powiedzieć, że podrywał tysiące kobiet i potem rzucić kilka najbardziej oklepanych sloganów z internetu. Ci kolesie nie wyglądają nawet na PUA, których próbują zgrywać.

Rozumiem. Mi wyglądają. Są przystojni, pewni siebie. Nie mam podstaw by im nie wierzyć.

>Bo takie są uwarunkowania ewolucyjne. Mam wrażenie, że dzisiaj się urodziłeś skoro nie wiesz takich oczywistości. Gdzieś Ty się uchował? Chyba założę nowy temat, o rynku matrymonialnym i sensie tworzenia związków w ogóle.

No ja też się zastanawiam skąd wzięła się osoba twierdząca, że brzydal ma bardzo duże szanse a brzydka kobieta nie Według mnie maja porównywalne szanse.

>Ale wygląd nie jest bazą. Mam wrażenie, że nie wychowywałeś się z kobietami i nie masz ich wśród bliskich znajomych. Kobieta, która patrzy na kasę to normalna kobieta bo podoba jej się cecha faceta, którą jest zarabianie kasy.

No wiesz, ja nie mam podstaw by ufać bardziej Twojemu doświadczeniu niż facetom z filmiku. Równie dobrze możesz okazać się pryszczatym czternastolatkiem
Poza tym ja mam wrażenie, że wychowałeś się w środowisku prostytutek i blachar.

>Jeśli już to mówisz chyba o kobiecie, która jest z facetem tylko dla kasy.

Przecież sam napisałeś, że kobiety lecą na portfel. Jeżeli lecą na portfel to jaki jest sens bycia z gościem, który nie ma kasy? Jest to cecha decydująca.

>A i tego nie nazwałbym prostytucją, bo kobieta na pierwszym miejscu ma dobro dziecka i dawniej przecież mężczyźni utrzymywali swoje kobiety.

Już pisałem o tym, że żyjemy w innym świecie i trochę się pozmieniało.

>Przecież nie piszę, że kobiety lecą tylko na kasę. Poza tym... zobacz jak te żony ludzi bez kasy wyglądają. Nie jest to pierwsza liga 10/10

Widzę, i nie wierze w to co czytam. Są bardzo piękne. Powiedziałbym nawet, że im atrakcyjniejsza kobieta tym ładniejszego faceta ma.

>Kobiety bardzo patrzą na status społeczny i potencjalne umiejętności, które sprzyjają zarabianiu kasy.

Bardziej czyli jak bardziej? Jest to cecha decydująca? Bo przed chwilą napisałeś, że nie lecą na kasę.

>No i co z tego? Geny mają takie same. Mechanizmy ewolucyjne działają te same.

Zastanawiam się czy Ty słyszałeś kiedyś o takim zjawisku jak emancypacja kobiet.

>Myślę, że kobiety mogą sobie nawet same nie zdawać sprawy z tego mechanizmu, a po prostu czują, że coś je do faceta ciągnie, a już podświadomość sobie to oceniła.

Jakie coś, przecież zgodnie z Twoją logiką wystarczy, że spojrzą na zawartość konta i nawet nie muszą widzieć faceta by wiedzieć, że je do niego ciągnie.

>Wg mnie jest po prostu pustą suczką. Prostytutką jest kobieta, do której przychodzę i płacę, a ona uprawia ze mną seks.

Ale kobiety z Twojego otoczenia, które patrzą na zarobki faceta to już nie są puste??? Leże! Czym się różni jedno od drugiego. Czym się różnią powyższe sytuacje od sytuacji, w której kobieta myśli, że się z kimś ożeni bo dobrze zarabia, jak kobiety w Twoim otoczeniu?

>Nie, bo do tego nie potrzeba zaradności.

Wiesz, jeżeli ktoś w taki sposób jak Ty generalizuje to aż mi się nie chcę komentować. Skąd Ty możesz wiedzieć czy do tego potrzebna jest zaradność? Bo trzej Twoi kumple tak robią i nie uważasz ich za zaradnych, więc uogólniasz na resztę?

>Taki koleś pewnie zgubiłby się w lesie i mdlałby na widok krwi, więc jest nieatrakcyjny.

Rozumiem, że facet, który spędza 20 godzin dziennie w biurze zarabiając kasę nie zgubiłby się w lesie i nie mdlałby na widok krwi? Śmiała teza.

>Tak bo artysta już jest kimś i rośnie status społeczny.

Kimś czyli kim? Rysownikiem, który pod koniec miesiąca dzwoni do kumpli pożyczyć na życie?

>O zarabianie konkretnych pieniędzy lub o pracę dającą wyższy status społeczny.
Czyli jakich pieniędzy? Panie, konkrety!!!
Pracę o wyższym statusie? Czyli jak jestem właścicielem firmy i zarabiam 1500 zł bo firma ciężko przędzie to już ok?
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
O rany, o czym Ty piszesz...

Atrakcyjna kobieta wszyscy wiemy jak wygląda. Atrakcyjny facet niekoniecznie musi ładnie wyglądać. Kobiety ewolucja ukształtowała inaczej niż mężczyzn. Ewolucyjnie mężczyźni są wzrokowcami i mają więcej połączeń między przednią, a tylną (wzrokową) częścią mózgu. U kobiet zaś więcej jest połączeń między prawą, a lewą półkulą i dlatego kobiety mają lepsze zdolności lingwistyczne (przeciętnie), a mężczyźni mają lepszą orientację w terenie. Kobiety mają więcej neuronów lustrzanych odpowiedzialnych za empatię (stąd większa tolerancja) i lepiej rozpoznają emocje, ponieważ musiały ocenić czy mężczyzna udaje silne cechy, czy ma takie naprawdę, czy kłamie oferując jej opiekę, czy nie. A może głównie to efekt tego, że mężczyzna spędzał czas na polowaniu, a kobieta opiekowała się dzieckiem, a lepiej radzą sobie dzieci, które miały lepszą więź z matką, co promuje matki rozpoznające emocje swojego dziecka i opiekuńcze. Mężczyzna jest agresywniejszy na co wpływ ma testosteron. Kobiece estrogeny działają raczej łagodząco. Mężczyzna ocenia kobietę na podstawie urody, na szybko. Kopuluje on z dużą ilością kobiet, natomiast kobiecie zależy na stałym i wiernym partnerze, który utrzymuje dzieci, ale nie każda kobieta jest na tyle seksowna żeby partner chciał ją mieć na stałę i poświęcać jej swoje zasoby. Takim kobietom puszczają hamulce moralne (niska samoocena) i uprawiają seks z wieloma facetami bez zobowiązań. Nieraz samotnie wychowują dzieci, a nieraz łapią męża na alimenty

Załóżmy, że OR to ocena rynkowa na rynku matrymonialnym.
A więc mężczyzna patrzy na wygląd, ale ma do wyboru kobiety na nieco niższym poziomie OR od siebie, ale takimi zazwyczaj się zadowoli (poligamiczna natura). Kobiety mają hipergamiczną naturę więc wybierają mężczyznę, który ma nieco mniejsze niż one OR. To kobieta wybiera faceta! Mężczyzna konkuruje...

Na OR kobiet składa się: ładna twarz, zgrabna i szczupła sylwetka, gęste i ładne włosy, młody wiek.
Na OR mężczyzny składa się więcej rzeczy: pewność siebie, tzw gadane, inteligencja, spryt, wiedza, poczucie humoru, wygląd.

Do tego dochodzi indywidualne dopasowanie, sposób tworzenia relacji. Przeważnie faktycznie ludzie dobierają się na podstawie podobieństw pod względem statusu społecznego, inteligencji, wyglądu. Ale brzydki facet może sporo nadrobić trafiając w genetyczne potrzeby kobiet. Poza tym kobiety są w większym stopniu przywiązane do społeczeństwa i uzależnione od jego oceny. Liczy się status społeczny. Z tych męskich pożądanych cech wynika przeważnie też to, że taki samiec ma pieniądze (ale nie zawsze w przypadku artysty).

Brzydka kobieta ma zazwyczaj niską samoocenę i ma świadomość, że samcy będą mniej o nią konkurowali, więc w pierwszej kolejności odkrywa więcej ciała żeby zwabić tych, którzy szukają przelotnego seksu. Bardzo męski osobnik, który ma większe skłonności do zdrady wybiera zazwyczaj kobiety 10/10, 9/10 do związku, a raczej one wybierają jego, a on po prostu ma możliwość związku/seksu z lepszą kobietą. I tu wg mnie tkwi przyczyna tak dużej ilości nieudanych związków. Wychodzi na to, że największe szanse na udany związek mają osoby przeciętne, ale ja np z tego rezygnuję bo co mi po przeciętnej kobiecie i świadomości, że jestem przeciętny?
vifix (2315 punktów)
O rany, o czym Ty piszesz

>Atrakcyjna kobieta wszyscy wiemy jak wygląda. Atrakcyjny facet niekoniecznie musi ładnie wyglądać.

To Ty masz jakiś monopol definiowania wyglądu atrakcyjnej kobiety?

>U kobiet zaś więcej jest połączeń między prawą, a lewą półkulą i dlatego kobiety mają lepsze zdolności lingwistyczne (przeciętnie), a mężczyźni mają lepszą orientację w terenie. Kobiety mają więcej neuronów lustrzanych odpowiedzialnych za empatię (stąd większa tolerancja)

Jakie jest źródło tych, według mnie, bzdur?

>i lepiej rozpoznają emocje, ponieważ musiały ocenić czy mężczyzna udaje silne cechy, czy ma takie naprawdę, czy kłamie oferując jej opiekę, czy nie.

No to trochę im chyba nie wychodzi zważywszy, że 85% kobiet wiąże się z chamami, którzy w sytuacjach kryzysowych jak np. rozłąka, nie chcą płacić na swoje własne dzieci. Coś ta Twoja natura kiepsko działa

>Kobiece estrogeny działają raczej łagodząco. Mężczyzna ocenia kobietę na podstawie urody, na szybko. Kopuluje on z dużą ilością kobiet, natomiast kobiecie zależy na stałym i wiernym partnerze, który utrzymuje dzieci, ale nie każda kobieta jest na tyle seksowna żeby partner chciał ją mieć na stałę i poświęcać jej swoje zasoby. Takim kobietom puszczają hamulce moralne (niska samoocena) i uprawiają seks z wieloma facetami bez zobowiązań. Nieraz samotnie wychowują dzieci, a nieraz łapią męża na alimenty

To się uśmiałem
Czyli większość kobiet, która uprawia seks z wieloma partnerami jest mniej seksowna od szarych myszek? Byłeś Ty kiedyś na jakiejś imprezie? Widziałeś jakie kobiety otaczają się wieloma partnerami?

>A więc mężczyzna patrzy na wygląd, ale ma do wyboru kobiety na nieco niższym poziomie OR od siebie, ale takimi zazwyczaj się zadowoli (poligamiczna natura).

Sugerujesz, że mężczyźni są z natury poligamistami?

>To kobieta wybiera faceta! Mężczyzna konkuruje...

Acha czyli mężczyzna nie wybiera kobiety? Dość rewolucyjna teza.

>Na OR kobiet składa się: ładna twarz, zgrabna i szczupła sylwetka, gęste i ładne włosy, młody wiek.
>Na OR mężczyzny składa się więcej rzeczy: pewność siebie, tzw gadane, inteligencja, spryt, wiedza, poczucie humoru, wygląd.

Nie wiem skąd Ci się wzięła wiedza czy inteligencja, Z resztą jestem skłonny się zgodzić.

>Poza tym kobiety są w większym stopniu przywiązane do społeczeństwa i uzależnione od jego oceny.

Jakiś dowód na tak śmiałą tezę?

>Liczy się status społeczny. Z tych męskich pożądanych cech wynika przeważnie też to, że taki samiec ma pieniądze (ale nie zawsze w przypadku artysty).

No ale napisałeś, że kobiety lecą na artystów. Czyżby artyści mieli wysoki status społeczny? Oczywiście ci bez kasy.

>Brzydka kobieta ma zazwyczaj niską samoocenę i ma świadomość, że samcy będą mniej o nią konkurowali, więc w pierwszej kolejności odkrywa więcej ciała żeby zwabić tych, którzy szukają przelotnego seksu.

Nie wiem czy śmiać się czy płakać. Czyli im brzydsza kobieta, tym więcej ciała pokazuje? Choinka przejedź się do Poznania bo tutaj jest... dokładnie odwrotnie, te co mają co pokazać, chętnie to pokazują. Gdzie Ty mieszkasz, chłopie

>I tu wg mnie tkwi przyczyna tak dużej ilości nieudanych związków. Wychodzi na to, że największe szanse na udany związek mają osoby przeciętne, ale ja np z tego rezygnuję bo co mi po przeciętnej kobiecie i świadomości, że jestem przeciętny?

Czyli Twoja dziewczyna nie jest przeciętna? Co przez to rozumiesz? Dodatkowo, wygląda na to, że Ty określasz swoją przeciętność/nieprzeciętność bazując na kobiecie, z którą jesteś.
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
>To Ty masz jakiś monopol definiowania wyglądu atrakcyjnej kobiety?

A kto powiedział, że mam? Urodę kobiety wycenia rynek. Im większy jest na nią popyt tym większa jej wartość. Np jestem zmuszony uznać, że Kim Kardashian jest ładna bo rynek dość wysoko ją ocenia. Dla mnie jest po prostu brzydka, ale to tylko moja ocena, która w niewielkim stopniu wpływa na ogólną ocenę rynkową.

>>U kobiet zaś więcej jest połączeń między prawą, a lewą półkulą i dlatego kobiety mają lepsze zdolności lingwistyczne (przeciętnie), a mężczyźni mają lepszą orientację w terenie. Kobiety mają więcej neuronów lustrzanych odpowiedzialnych za empatię (stąd większa tolerancja)
>Jakie jest źródło tych, według mnie, bzdur?

Neurobiologia... Znajdziesz to wszystko w google. To podstawy. Widzę, że masz jakieś swoje przekonania i nie bardzo chcesz przyjąć do wiadomości wiedzę na ten temat.

>>i lepiej rozpoznają emocje, ponieważ musiały ocenić czy mężczyzna udaje silne cechy, czy ma takie naprawdę, czy kłamie oferując jej opiekę, czy nie.
>No to trochę im chyba nie wychodzi zważywszy, że 85% kobiet wiąże się z chamami, którzy w sytuacjach kryzysowych jak np. rozłąka, nie chcą płacić na swoje własne dzieci. Coś ta Twoja natura kiepsko działa

Właśnie bardzo dobrze. Po pierwsze skąd masz dane o 85% kobiet wiążących się z chamami? Wyglądałoby na to, że 85% mężczyzn to chamy i dlatego tyle kobiet się z nimi wiażę, ale wg mnie to bzdury Po drugie tego typu cham to właśnie samiec alfa więc ma pożądane cechy. Kobiety na podstawie tego mechanizmu odrzucają słabych mężczyzn, a cham przechodzi jako silny. I dlatego kobieta świadomie może chcieć księcia z bajki czy Rysia z Klanu, który przynosi kasę, opiekuje się dziećmi i jest łagodną ciamajdą gwarantującą stabilizację. Podświadomie jednak kobieta woli brutala, chama, bo taki mężczyzna przekaże silne geny. Wychodzi więc na to, że kobiecie najbardziej opłaca się mieć męża gwarantującego stabilizację, ale nudnego i nieatrakcyjnego i kochanka, który z dużym prawdopobieństwem oleje kobietę i dzieci, ale przekazuje silne geny, wygrywa rywalizację z innymi samcami. Od kobiety zależy jaki wariant wybierze, a mężczyzna mając taką wiedzę może zbudować taką osobowość, która działa na kobiety z obu tych stron.

>To się uśmiałem
>Czyli większość kobiet, która uprawia seks z wieloma partnerami jest mniej seksowna od szarych myszek? Byłeś Ty kiedyś na jakiejś imprezie? Widziałeś jakie kobiety otaczają się wieloma partnerami?

Widziałem. Są to nieraz atrakcyjne kobiety z niską samooceną. Nieraz to brzydkie kaczątka z dzieciństwa, które rozwinęły się w piękne łabędzie, ale niska samoocena została. Nieraz to kobiety z rozbitych rodzin, biedy, które szukają swojej okazji. Czasem są to brzydkie kobiety, które po prostu są łatwe i dlatego otacza je wielu partnerów. Uśmiałeś się, a poniżej masz link do artykułu na ten temat, który wyjaśnia szerzej te mechanizmy i... pisała go kobieta.

>Sugerujesz, że mężczyźni są z natury poligamistami?

Tak. Natomiast kobiety są hipergamiczne.

>>To kobieta wybiera faceta! Mężczyzna konkuruje...
>Acha czyli mężczyzna nie wybiera kobiety? Dość rewolucyjna teza.

Skoro konkuruje to chyba wybiera, prawda? Tylko, że to do kobiety należy ostateczna decyzja. Podobnie jak z wyborem pracy. Składasz CV do firmy, którą niby wybrałeś, ale de facto to firma Cię wybierze lub odrzuci.

>Nie wiem skąd Ci się wzięła wiedza czy inteligencja, Z resztą jestem skłonny się zgodzić.

Inteligencja jest chyba najważniejszym czynnikiem. Wiedza nieco mniej, ale spora wiedza imponuje kobietom. Nie wiem skąd przyszedł Ci pomysł żeby się z tym nie zgadzać

>>Poza tym kobiety są w większym stopniu przywiązane do społeczeństwa i uzależnione od jego oceny.
>Jakiś dowód na tak śmiałą tezę?

Znów to podstawy...

>No ale napisałeś, że kobiety lecą na artystów. Czyżby artyści mieli wysoki status społeczny? Oczywiście ci bez kasy.

Oczywiście, że tak. Kasa nie jest przecież głównym czynnikiem. Że też na takie rzeczy trzeba odpowiadać...

> Nie wiem czy śmiać się czy płakać. Czyli im brzydsza kobieta, tym więcej ciała pokazuje? Choinka przejedź się do Poznania bo tutaj jest... dokładnie odwrotnie, te co mają co pokazać, chętnie to pokazują. Gdzie Ty mieszkasz, chłopie

Chodzi o to co kobieta o sobie myśli, a nie o ocenę rynkową, czy tym bardziej Twoją. I tak, wiele kobiet jest brzydkich i odsłaniają więcej ciała - może żeby odwrócić uwagę od twarzy albo przyciągnąć spojrzenia napalonych desperatów.

>Czyli Twoja dziewczyna nie jest przeciętna? Co przez to rozumiesz? Dodatkowo, wygląda na to, że Ty określasz swoją przeciętność/nieprzeciętność bazując na kobiecie, z którą jesteś.

Nie mam dziewczyny. Przecież właśnie to napisałem... I nie będę miał. Wolę zadowolić się przelotnymi znajomościami.
vifix (2315 punktów)
>>To Ty masz jakiś monopol definiowania wyglądu atrakcyjnej kobiety?
>A kto powiedział, że mam?

Sposób w jaki piszesz to mówi.
"Atrakcyjna kobieta wszyscy wiemy jak wygląda."
Wszyscy czyli kto? To tak jakbyś pisał, że to oczywiste, które kobiety są atrakcyjne bo Ci się podobają.

>Np jestem zmuszony uznać, że Kim Kardashian jest ładna bo rynek dość wysoko ją ocenia. Dla mnie jest po prostu brzydka, ale to tylko moja ocena, która w niewielkim stopniu wpływa na ogólną ocenę rynkową.

A myślisz, że ćpunkę Kate Moss ceniono by wysoko gdyby nie była sławna?

>>>U kobiet zaś więcej jest połączeń między prawą, a lewą półkulą i dlatego kobiety mają lepsze zdolności lingwistyczne (przeciętnie), a mężczyźni mają lepszą orientację w terenie. Kobiety mają więcej neuronów lustrzanych odpowiedzialnych za empatię (stąd większa tolerancja)
>>Jakie jest źródło tych, według mnie, bzdur?
>Neurobiologia... Znajdziesz to wszystko w google. To podstawy. Widzę, że masz jakieś swoje przekonania i nie bardzo chcesz przyjąć do wiadomości wiedzę na ten temat.

Tylko, że Ty piszesz o takich szczegółach, że aż mi trudno uwierzyć, że ktoś czegoś takiego dowiódł. Większa tolerancja u kobiet? Pierwsze słyszę, aby nauka coś o tym mówiła. Ciekawe jak to zmierzono.

>>>i lepiej rozpoznają emocje, ponieważ musiały ocenić czy mężczyzna udaje silne cechy, czy ma takie naprawdę, czy kłamie oferując jej opiekę, czy nie.
>>No to trochę im chyba nie wychodzi zważywszy, że 85% kobiet wiąże się z chamami, którzy w sytuacjach kryzysowych jak np. rozłąka, nie chcą płacić na swoje własne dzieci. Coś ta Twoja natura kiepsko działa
>Właśnie bardzo dobrze. Po pierwsze skąd masz dane o 85% kobiet wiążących się z chamami?

Jeśli ok 85% mężczyzn z obowiązkami alimentacyjnymi uchyla się od obowiązku płacenia na swoje własne dzieci, to jak ich niby nazwać jak nie chamy?

>Wyglądałoby na to, że 85% mężczyzn to chamy i dlatego tyle kobiet się z nimi wiażę, ale wg mnie to bzdury

To Ty myślisz, że nie ma osób samotnych? Moja doświadczenia i osób znaczenie bardziej ode mnie doświadczonych pokazują, że kobiety dzielą mężczyzn zainteresowanych nią na 2 kategorie:
1. friendzone- tam lądują ci mili, odpowiedzialny, pomocni itp.
2. Faceci do związku- tam ląduje cała reszta.

>Podświadomie jednak kobieta woli brutala, chama, bo taki mężczyzna przekaże silne geny. Wychodzi więc na to, że kobiecie najbardziej opłaca się mieć męża gwarantującego stabilizację, ale nudnego i nieatrakcyjnego i kochanka, który z dużym prawdopobieństwem oleje kobietę i dzieci, ale przekazuje silne geny, wygrywa rywalizację z innymi samcami. Od kobiety zależy jaki wariant wybierze, a mężczyzna mając taką wiedzę może zbudować taką osobowość, która działa na kobiety z obu tych stron.

No cóż, statystyki pokazują, że większość woli wariant z chamem.

>Widziałem. Są to nieraz atrakcyjne kobiety z niską samooceną.

Nieraz czy przede wszystkim?

>Nieraz to brzydkie kaczątka z dzieciństwa, które rozwinęły się w piękne łabędzie, ale niska samoocena została.

Co za psychoanaliza. Rozumiem, że tyle z nich tak Ci się zwierzały, że tyle o nich wiesz?

>Uśmiałeś się, a poniżej masz link do artykułu na ten temat, który wyjaśnia szerzej te mechanizmy i... pisała go kobieta.

Wiesz, jak czytam niekiedy wypociny kobiet to też leje ze śmiechu. Niedawno na foch.pl przeczytałem, że kobiety zgadzają się na seks ze podrywaczami na ulicy bo... zostały wychowane tak, że nieuprzejmie jest mówić nie

>>Sugerujesz, że mężczyźni są z natury poligamistami?
>Tak. Natomiast kobiety są hipergamiczne.

A to ciekawe, są jakieś badania na ten temat, bo ja kiedyś czytałem wywiad z antropologiem, który wyraźnie mówił o poligamicznej naturze homo sapiens.

>Skoro konkuruje to chyba wybiera, prawda? Tylko, że to do kobiety należy ostateczna decyzja. Podobnie jak z wyborem pracy. Składasz CV do firmy, którą niby wybrałeś, ale de facto to firma Cię wybierze lub odrzuci.

Rozumiem, że facet nie może odrzucić ani firmy ani kobiety. Ciekawa teza

>Inteligencja jest chyba najważniejszym czynnikiem. Wiedza nieco mniej, ale spora wiedza imponuje kobietom. Nie wiem skąd przyszedł Ci pomysł żeby się z tym nie zgadzać

Może stąd, że chyba ciężko znaleźć inteligentnego okularnika w koszulę w kratkę, który ma dziewczynę, nie mówiąc już o stadzie kobiet.

>>>Poza tym kobiety są w większym stopniu przywiązane do społeczeństwa i uzależnione od jego oceny.
>>Jakiś dowód na tak śmiałą tezę?
>Znów to podstawy...

Wiesz, zamiast pisać odpowiedzi w stylu "to oczywiste" skup się na podawaniu źródła jeśli ktoś się pyta.

>Oczywiście, że tak. Kasa nie jest przecież głównym czynnikiem. Że też na takie rzeczy trzeba odpowiadać...

W moim otoczeniu artysta kojarzy się raczej pejoratywnie. Ciekawe skąd te informacje, że artysta cieszy się wysokim statusem społecznym. Jakieś badania społeczne to potwierdzają?

>Chodzi o to co kobieta o sobie myśli, a nie o ocenę rynkową, czy tym bardziej Twoją. I tak, wiele kobiet jest brzydkich i odsłaniają więcej ciała - może żeby odwrócić uwagę od twarzy albo przyciągnąć spojrzenia napalonych desperatów.

Super, tylko Ty swoją myśl zapisałeś tak jakbyś sugerował, że przynajmniej większość brzydkich kobiet odsłania więcej. Co, moim zdaniem, jest całkowitą bzdurą.

>>Czyli Twoja dziewczyna nie jest przeciętna? Co przez to rozumiesz? Dodatkowo, wygląda na to, że Ty określasz swoją przeciętność/nieprzeciętność bazując na kobiecie, z którą jesteś.
>Nie mam dziewczyny. Przecież właśnie to napisałem... I nie będę miał. Wolę zadowolić się przelotnymi znajomościami.

Zrozumiałem, że masz nieprzeciętną dziewczynę. Ale faktycznie wygląda na to, że źle przeczytałem. A nie czujesz się samotny
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
>Sposób w jaki piszesz to mówi.
>"Atrakcyjna kobieta wszyscy wiemy jak wygląda."
>Wszyscy czyli kto? To tak jakbyś pisał, że to oczywiste, które kobiety są atrakcyjne bo Ci się podobają.

Przecież piszę, że WSZYSCY czyli rynek matrymonialny, czyli większość facetów, bo nie należy tego traktować dosłownie, że "wszyscy". Nie pisałem nic o sobie.

>A myślisz, że ćpunkę Kate Moss ceniono by wysoko gdyby nie była sławna?

A dlaczego jest sławna? Gdyby nie ćpała to jest ładna, chociaż za piękność bym jej nie uznał, ale to nie ja decyduję.

>Tylko, że Ty piszesz o takich szczegółach, że aż mi trudno uwierzyć, że ktoś czegoś takiego dowiódł. Większa tolerancja u kobiet? Pierwsze słyszę, aby nauka coś o tym mówiła. Ciekawe jak to zmierzono.

To nie są szczegóły, tylko właśnie ogólniki, które są jasne dla każdego kto przynajmniej przeczytał kilka artykułów na ten temat. Zresztą zwykła obserwacja potwierdza to o czym napisałem. Powiedz kilku facetom i kilku kobietom o jakimś frajerze, który jest pośmiewiskiem. Faceci będą się przeważnie śmiać, albo stwierdzą, że nie chce im się rozmawiać o jakimś kretynie, a kobiety powiedzą "ojej, biedny" i nawet śmiech będzie raczej połączony ze współczuciem.

>Jeśli ok 85% mężczyzn z obowiązkami alimentacyjnymi uchyla się od obowiązku płacenia na swoje własne dzieci, to jak ich niby nazwać jak nie chamy?

Normalnie. Po pierwsze mężczyźni z obowiązkami alimentacyjnymi to wcale nie większość mężczyzn. Po drugie mogą nie mieć pieniędzy. Po trzecie kobieta mogła ich wrobić w alimenty. Po czwarte kobiety czasem kupują sobie nowe ubranie z alimentów, a dziecko nawet nie wącha tych pieniędzy. Po piąte cham jest silny, męski i dlatego kobieta może takich preferować = ewolucja działa.

>To Ty myślisz, że nie ma osób samotnych? Moja doświadczenia i osób znaczenie bardziej ode mnie doświadczonych pokazują, że kobiety dzielą mężczyzn zainteresowanych nią na 2 kategorie:
>1. friendzone- tam lądują ci mili, odpowiedzialny, pomocni itp.
>2. Faceci do związku- tam ląduje cała reszta.

Stereotyp. Zakładasz, że faceci faktycznie albo są mili, odpowiedzialni i pomocni, albo są chamami. W rzeczywistości cechy z pkt 1 to powiedzmy cecha X, cechy z pkt w to cecha Y, a każdy facet ma w sobie trochę cechy X i trochę cechy Y. Najbardziej pożądani są tacy, którzy mają 50% X i 50% Y, bo poza zapewnieniem obydwu kobiecych potrzeb (ewolucyjna czyli męskość plus potrzeba bliskości, tworzenia relacji opartej na przyjaźni) taki mężczyzna daje kobiecie ambiwalentne odczucia i huśtawkę nastrojów. Mężcznyzna skrajny X to zazwyczaj cichy prawiczek albo gej, a mężczyzna skrajny Y to przeważnie testosteronowy, biologiczny samiec alfa, który jest preferowany przez kobiety jako kochanek (nie mąż) lub facet na jedną noc.

>No cóż, statystyki pokazują, że większość woli wariant z chamem.

Jeśli do wyboru jest cham i ciota to tak. Pobobnie jak mężczyzna wybierze słodką idiotkę zamiast agresywnej feministki, ale jednak gust większości mężczyzn jest pośrodku.

>>Widziałem. Są to nieraz atrakcyjne kobiety z niską samooceną.
>Nieraz czy przede wszystkim?

Nie zawsze są atrakcyjne, ale prawie zawsze mają niską samoocenę. Kobieta z wysoką samooceną szuka faceta do zbudowania trwałej relacji. Mężczyzna z wysoką samooceną niekoniecznie - tacy często zaliczają panienki i nie spieszy im się do ślubu (ale to nie reguła, bo większą rolę odgrywa tu poziom testosteronu, wychowanie).

>>Nieraz to brzydkie kaczątka z dzieciństwa, które rozwinęły się w piękne łabędzie, ale niska samoocena została.
>Co za psychoanaliza. Rozumiem, że tyle z nich tak Ci się zwierzały, że tyle o nich wiesz?

To wiedza psychologiczna. Ale tak, mam coś takiego, że ludzie mi się zwierzają.

>Wiesz, jak czytam niekiedy wypociny kobiet to też leje ze śmiechu. Niedawno na foch.pl przeczytałem, że kobiety zgadzają się na seks ze podrywaczami na ulicy bo... zostały wychowane tak, że nieuprzejmie jest mówić nie

I porównujesz to z wklejonym przeze mnie artykułem? Uważasz, że jest bez sensu bo napisała go kobieta?

>>Tak. Natomiast kobiety są hipergamiczne.
>A to ciekawe, są jakieś badania na ten temat, bo ja kiedyś czytałem wywiad z antropologiem, który wyraźnie mówił o poligamicznej naturze homo sapiens.

Mężczyzn homo sapiens. Kobiety są hipergamiczne, bardziej skłonne do monogamii: portalwied(*)86472,,,,hipergamia,haslo.html

>Rozumiem, że facet nie może odrzucić ani firmy ani kobiety. Ciekawa teza

Nic takiego przecież nie napisałem. Czytaj uważnie Kobiety wybierają mężczyzn, które o nie konkurują. To mężczyzna jest zdobywcą, a kobieta porównuje kandydatów i wybiera sobie któregoś.Podobnie jak z firmą, do której kilka osób złożyło CV, a jest tylko jedno stanowisko do obsadzenia.
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
>>Inteligencja jest chyba najważniejszym czynnikiem. Wiedza nieco mniej, ale spora wiedza imponuje kobietom. Nie wiem skąd przyszedł Ci pomysł żeby się z tym nie zgadzać
>Może stąd, że chyba ciężko znaleźć inteligentnego okularnika w koszulę w kratkę, który ma dziewczynę, nie mówiąc już o stadzie kobiet.

Nie tak ciężko. Znam takiego i dziwię się jak inteligentny facet może nosić flanelową koszulę w kratę. Natomiast popatrz co Ty zrobiłeś w tym przykładzie - utożsamiłeś inteligencję z koszulą w kratę i okularami i na tej podstawie dziwisz się, że inteligencja może być taka ważna. Z doświadczenia wiem, że sama tylko inteligencja i nic więcej to już cecha, która przyciąga zainteresowanie kobiet. Kobiety podnieca to, że facet jest inteligentny, o ile nie ma cech, które odrzucają kobietę od takiego gościa.

>Wiesz, zamiast pisać odpowiedzi w stylu "to oczywiste" skup się na podawaniu źródła jeśli ktoś się pyta.

Po to człowiek się uczy żeby nie potrzebował co chwilę zaglądać do źródła żeby znaleźć jakąś informację. Mogę poszukać w google i Ci wkleić, ale Ty też możesz sobie poszukać. Ja to po prostu pamiętam z lekcji, przeczytanych książek i artykułów. Obserwacja kobiet to potwierdza.

>W moim otoczeniu artysta kojarzy się raczej pejoratywnie. Ciekawe skąd te informacje, że artysta cieszy się wysokim statusem społecznym. Jakieś badania społeczne to potwierdzają?

Pierwszy raz spotykam się z takim skojarzeniem dotyczącym artysty. Przeważnie artysta kojarzy się jako ktoś zdecydowanie ponadprzeciętny, o ile nie jest to pseudo artysta, który myśli, że jest artystą.

>Super, tylko Ty swoją myśl zapisałeś tak jakbyś sugerował, że przynajmniej większość brzydkich kobiet odsłania więcej. Co, moim zdaniem, jest całkowitą bzdurą.

Nie do końca brzydkich. Raczej z niską samooceną. Chcą w ten sposób przyciągnąć spojrzenia mężczyzn i zwiększyć swoje szanse na powodzenie. Ładna kobieta, która jest tego świadoma nie musi tak robić (chociaż czasem tak robią ).

>>Nie mam dziewczyny. Przecież właśnie to napisałem... I nie będę miał. Wolę zadowolić się przelotnymi znajomościami.
>Zrozumiałem, że masz nieprzeciętną dziewczynę. Ale faktycznie wygląda na to, że źle przeczytałem. A nie czujesz się samotny
>

Hmm no własnie to jest czasem problem, że ludzie nie czytają tego co jest napisane, tylko interpretują to jakoś dziwnie, po swojemu. A czy czuję się samotny? Niestety tak, ale na szczęście każde życie się kiedyś kończy, a wraz z tym świadomość samotności. Oczywiście są tacy, którzy mimo to chcą żebym był zmuszony żyć: www.racjonalista.pl/forum.php/s,666370 i katolicy mówiący, że życie jest samo w sobie piękne, ale to tylko bzdury, które łatwo zignorować bo nie zawierają żadnego merytorycznego przesłania. No i na szczęście są sposoby na radzenie sobie z emocjami i stopniowo coraz bardziej się ich pozbywam, więc aż takiej tragedii nie ma.
szarley (54913 punktów)
>>>Inteligencja jest chyba najważniejszym czynnikiem. Wiedza nieco mniej, ale spora wiedza imponuje kobietom. Nie wiem skąd przyszedł Ci pomysł żeby się z tym nie zgadzać
>>Może stąd, że chyba ciężko znaleźć inteligentnego okularnika w koszulę w kratkę, który ma dziewczynę, nie mówiąc już o stadzie kobiet.
>Nie tak ciężko. Znam takiego i dziwię się jak inteligentny facet może nosić flanelową koszulę w kratę.
No to jestem nie tylko socjalistą, ale jeszcze nieinteligentnym
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
>No to jestem nie tylko socjalistą, ale jeszcze nieinteligentnym

Zgadza się bo ze zdania, które napisałem nie wynika, że ten kto nosi takie koszule jest nieinteligentny tylko, że dziwię się jak INTELIGENTNY człowiek może się tak ubierać. Ty nie zrozumiałeś nawet tak prostego zdania, a chcesz żeby dyskutować z Tobą o gospodarce...
03-06-2015 21:37Nie na temat 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>No to jestem nie tylko socjalistą, ale jeszcze nieinteligentnym
>Zgadza się bo ze zdania, które napisałem nie wynika, że ten kto nosi takie koszule jest nieinteligentny tylko, że dziwię się jak INTELIGENTNY człowiek może się tak ubierać. Ty nie zrozumiałeś nawet tak prostego zdania, a chcesz żeby dyskutować z Tobą o gospodarce...
Przypuszczam, że o gospodarce mam moc większe pojęcie niż Ty. Odróżniam na przykład zamrożenie płac od ich wstrzymania
Poza tym na moją korzyść przemawia kilkudziesięcioletnie doświadczenie w prowadzeniu biznesu. Ty , sądząc po Twoich wypowiedziach np o emeryturach, szykujesz sie do matury
03-06-2015 22:45Nie na temat 
 Ocena 1 na 1
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
>Przypuszczam, że o gospodarce mam moc większe pojęcie niż Ty. Odróżniam na przykład zamrożenie płac od ich wstrzymania

Możesz przypuszczać wiele rzeczy, ale to nie znaczy, że masz rację.

>Poza tym na moją korzyść przemawia kilkudziesięcioletnie doświadczenie w prowadzeniu biznesu. Ty , sądząc po Twoich wypowiedziach np o emeryturach, szykujesz sie do matury

Oj, pocisk Ci nie wyszedł, a o prowadzeniu firmy to w internecie każdy może sobie napisać. Nikt w to nie musi wierzyć. Ja prowadzę małą firmę i znam wiele osób, które również prowadzą małe firmy i każdy z nich jest liberałem. Może gdybym nie miał moralności, byłbym pragmatykiem i prowadziłbym duży biznes to faktycznie byłbym socjalistą i wmawiał żuczkom, że warto popierać socjalizm (takie żuczki przeważnie nie wiedzą, że głosując podcinają własną gałąź).
04-06-2015 07:53Nie na temat 
szarley (54913 punktów)
Nazywanie pracowników "żuczkami" jakoś o szacunku dla nich nie świadczy

Liberalizm opłaca się zamożnym, robotnikom jakby mniej

Nie zatrudniam pracowników, jeśli nie muszę, wolę partnerów równych sobie
04-06-2015 17:10Nie na temat 
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Socjalizm traktuje ich jak żuczki, które mają łykać socjalistyczną doktrynę i głosować wbrew sobie. Liberalizm najbardziej nie opłaca się wielkim firmom. Poza tym dyskusja z Tobą nie ma większego sensu. Czasem nie ma nawet na co odpowiadać bo cały Twój post to erystyka, a wypowiedzi jest tak dużo, że mało komu chce się odpisywać. Może na tym opierasz swoje przekonanie, że masz rację.
vifix (2315 punktów)
>To nie są szczegóły, tylko właśnie ogólniki, które są jasne dla każdego kto przynajmniej przeczytał kilka artykułów na ten temat. Zresztą zwykła obserwacja potwierdza to o czym napisałem. Powiedz kilku facetom i kilku kobietom o jakimś frajerze, który jest pośmiewiskiem. Faceci będą się przeważnie śmiać, albo stwierdzą, że nie chce im się rozmawiać o jakimś kretynie, a kobiety powiedzą "ojej, biedny" i nawet śmiech będzie raczej połączony ze współczuciem.

:O Jezu w jakim Ty się środowisku wychowujesz. Poza tym Ty chyba opisałeś kwestię współczucia a nie tolerancji.

>Normalnie. Po pierwsze mężczyźni z obowiązkami alimentacyjnymi to wcale nie większość mężczyzn.

Nie większość mężczyzn, bo nie wszyscy są na tyle atrakcyjny by mieć partnerkę.
To jest grupa blisko 300 000 facetów, a więc ogromna próba badawcza.

>Po drugie mogą nie mieć pieniędzy. Po trzecie kobieta mogła ich wrobić w alimenty. Po czwarte kobiety czasem kupują sobie nowe ubranie z alimentów, a dziecko nawet nie wącha tych pieniędzy.

Jasne. Wątpliwością jest jedynie kwestia oszacowania ilości takich przypadków. Dziś jest tak, że pomimo tego, że niepłacenie jest karalne to i tak ok 85% uchyla się od tego obowiązku. Co by było gdyby alimenty były całkowicie dobrowolne? Uchylałoby się pewnie jakieś 95%. Jeśli więc odjąć od tych 95% powiedzmy 10%, w których załóżmy, że mamy sytuacje, które stanowią opisane przez Ciebie przypadki to wracamy do 85%. Takie jest moje zdanie.

>Po piąte cham jest silny, męski i dlatego kobieta może takich preferować = ewolucja działa.

No tak tylko, że ty potwierdzasz to, co ja napisałem czyli, że kobiety wolą chamów. Choć moja interpretacja jest inna tzn. ewolucja nie działa, bo kobiety szukają bezpieczeństwa a przez swoje preferencje trafiają na same problemy.

>Stereotyp. Zakładasz, że faceci faktycznie albo są mili, odpowiedzialni i pomocni, albo są chamami.

Nic takiego nie zakładam. Myślę, jednak, że to kwestia siły występowania pewnych cech w osobniku. To, że ktoś jest trochę odpowiedzialny (nie ląduje w friendzone) może powodować problemy w sytuacjach w których owo trochę nie wystarczy.

>Nie zawsze są atrakcyjne, ale prawie zawsze mają niską samoocenę. Kobieta z wysoką samooceną szuka faceta do zbudowania trwałej relacji. Mężczyzna z wysoką samooceną niekoniecznie - tacy często zaliczają panienki i nie spieszy im się do ślubu (ale to nie reguła, bo większą rolę odgrywa tu poziom testosteronu, wychowanie).

Niech zgadnę, to też wiedza oczywista dla każdego, kto przeczytał choć jeden artykuł naukowy na ten temat?

>To wiedza psychologiczna. Ale tak, mam coś takiego, że ludzie mi się zwierzają.

Chyba parapsychologia

>>Wiesz, jak czytam niekiedy wypociny kobiet to też leje ze śmiechu. Niedawno na foch.pl przeczytałem, że kobiety zgadzają się na seks ze podrywaczami na ulicy bo... zostały wychowane tak, że nieuprzejmie jest mówić nie
>I porównujesz to z wklejonym przeze mnie artykułem? Uważasz, że jest bez sensu bo napisała go kobieta?

Po pierwsze, niczego nie wkleiłeś (zapomniałeś). Po drugie, nie, nie chodziło o to, że jest bez sensu bo go kobieta napisała, tylko o to, że fakt, że napisała go kobiet (co zdawałeś się sugerować) nie uwiarygodnia stanowiska.

>Mężczyzn homo sapiens. Kobiety są hipergamiczne, bardziej skłonne do monogamii: portalwied(*)86472,,,,hipergamia,haslo.html

A już myślałem, że wkleisz coś co potwierdza tą tezę, a nie samo hasło z encyklopedii

>Nic takiego przecież nie napisałem. Czytaj uważnie Kobiety wybierają mężczyzn, które o nie konkurują. To mężczyzna jest zdobywcą, a kobieta porównuje kandydatów i wybiera sobie któregoś.Podobnie jak z firmą, do której kilka osób złożyło CV, a jest tylko jedno stanowisko do obsadzenia.

Rozumiem, tylko Ty postulujesz tezę, że to kobieta w jakimś większym stopniu wybiera faceta, co jest bzdurą bo oboje robią to w równym stopniu. Zazwyczaj najpierw facet skanuje kobiety i wybiera tą, która mu odpowiada, podchodzi, zaprasza na randkę, a kobieta informuje go jedynie czy znalazł się wśród tych, których ona skanowała i zakwalifikowała do kategorii "odpowiedni", poprzez zgodę na randkę bądź jej brak. Oboje robią to samo.

>Natomiast popatrz co Ty zrobiłeś w tym przykładzie - utożsamiłeś inteligencję z koszulą w kratę i okularami i na tej podstawie dziwisz się, że inteligencja może być taka ważna.

Nie chciałem niczego takiego napisać. Chodziło mi o to by pokazać pewną skrajność. Jeżeli facet będzie atrakcyjny i inteligentny to ma ogromną szansę znaleźć partnerkę, a jeżeli będzie nieatrakcyjny (jak facet z mojego przykładu) i inteligentny to ma marne szanse.

>Z doświadczenia wiem, że sama tylko inteligencja i nic więcej to już cecha, która przyciąga zainteresowanie kobiet. Kobiety podnieca to, że facet jest inteligentny, o ile nie ma cech, które odrzucają kobietę od takiego gościa.

Poważnie masz takie doświadczenia? Ja nie spotkałem się jeszcze z sytuacją by para rozmawiała przez dłuższy czas na temat analizy politycznej polski. No chyba, że inteligencję definiujesz jako zdolność do zarabiania kasy, ale wtedy, jak już wiesz, moim zdaniem, wracamy do prostytutek.

>Po to człowiek się uczy żeby nie potrzebował co chwilę zaglądać do źródła żeby znaleźć jakąś informację.

Jeżeli chcesz coś potwierdzić to musisz podać źródło. Inaczej takie informacje nie mają większego znaczenia.

>Pierwszy raz spotykam się z takim skojarzeniem dotyczącym artysty. Przeważnie artysta kojarzy się jako ktoś zdecydowanie ponadprzeciętny

Ale to jest weryfikowalne w bardzo prosty sposób. Są badania, które pokazują jakie grupy społeczne cieszą się największą estymą. Nigdy nie widziałem artysty w czołówce. Skąd więc Twoja teza?
vifix (2315 punktów)
>Nie do końca brzydkich. Raczej z niską samooceną. Chcą w ten sposób przyciągnąć spojrzenia mężczyzn i zwiększyć swoje szanse na powodzenie. Ładna kobieta, która jest tego świadoma nie musi tak robić (chociaż czasem tak robią

Napisałeś wcześniej brzydkich więc do tego się odniosłem. Ładna kobieta według mnie zazwyczaj odsłania więcej bo po prostu ma co pokazać.

>Hmm no własnie to jest czasem problem, że ludzie nie czytają tego co jest napisane, tylko interpretują to jakoś dziwnie, po swojemu."

Chyba każde słowa są w mniejszym bądź większym stopniu interpretowane więc nie powinno Cię to dziwić.

>No i na szczęście są sposoby na radzenie sobie z emocjami i stopniowo coraz bardziej się ich pozbywam, więc aż takiej tragedii nie ma."

Dobrze wiedzieć, mam nadzieję, że będzie coraz lepiej
26-05-2015 15:34 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Przeciętnie kobiety wolą facetów z grubszym portfelem i jest to uwarunkowanie biologiczne.
Jakaś publikacja biologicznego uniwersyteckiego fakultetu?

>Grubość portfela świadczy o zaradności i przeważnie o inteligencji.
najgrubszy miał Al Capone
Co do inteligencji:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,665665#w665829
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
>>Przeciętnie kobiety wolą facetów z grubszym portfelem i jest to uwarunkowanie biologiczne.
>Jakaś publikacja biologicznego uniwersyteckiego fakultetu?

Nie zamierzam tłumaczyć na forum podstaw teorii ewolucji. Trzeba było uważać w szkole

>>Grubość portfela świadczy o zaradności i przeważnie o inteligencji.
>najgrubszy miał Al Capone

I co z tego?

>Co do inteligencji:
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,665665#w665829
>
Wydaje się, że mylisz wiedzę i rozwój intelektualny z inteligencją.
26-05-2015 16:12 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>>Przeciętnie kobiety wolą facetów z grubszym portfelem i jest to uwarunkowanie biologiczne.
>>Jakaś publikacja biologicznego uniwersyteckiego fakultetu?
>Nie zamierzam tłumaczyć na forum podstaw teorii ewolucji. Trzeba było uważać w szkole

Teoria ewolucji wg Olsona nie była wykładana

>>>Grubość portfela świadczy o zaradności i przeważnie o inteligencji.
>>Co do inteligencji:
>>www.racjonalista.pl/forum.php/s,665665#w665829
>Wydaje się, że mylisz wiedzę i rozwój intelektualny z inteligencją.
Bliżej inteligencji do intelektu, niż do zaradności
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
diogenes (42753 punktów)
>czy kobieta nie jest istotą na niższym poziomie rozwoju.

To zależy, jak się rozwija sytuacja.
W pewnym leksykonie symboli widnieje stosowna rycina opatrzona pytaniem: Czy to Casanova dosiadał kobiet, czy raczej one jego?

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Jacholek (5699 punktów)
>Zastanawiam się czy jeśli przyjąć, że mężczyzna jest człowiekiem to czy kobieta nie jest istotą na
>niższym poziomie rozwoju.
Nie tak, według innej wersji to kobieta jest ulepszoną i wyższą wersją człowieka no bo jak bóg stwarzał mężczyznę to wszak zaczynał od zera
No a tak na poważniej to są to rozważania dosyć jałowe bo wszystko zależy od tego co bardziej sobie cenimy i co na dłuższą metę ma większe znaczenie dla pomyślnej ewolucji biologicznej i cywilizacyjnej, co także nie poddaje się obiektywnej dyskusji.
vifix (2315 punktów)
>Nie tak, według innej wersji to kobieta jest ulepszoną i wyższą wersją człowieka no bo jak bóg stwarzał mężczyznę to wszak zaczynał od zera
Nie wiem skąd takie założenie skoro kobieta powstała tylko z części mężczyzny

>No a tak na poważniej to są to rozważania dosyć jałowe bo wszystko zależy od tego co bardziej sobie cenimy i co na dłuższą metę ma większe znaczenie
Tak jak już pisałem chodzi o ocenę pełnych możliwości a nie o priorytety różne dla każdego człowieka.
Jacholek (5699 punktów)
>Tak jak już pisałem chodzi o ocenę pełnych możliwości a nie o priorytety różne dla każdego człowieka.
Ocena pełnych(?) możliwości to też kwestia subiektywna. Ewolucja wyselekcjonowała pewne cechy tak jak np zdolność do kooperacji i tworzenia więzów socjalnych co bynajmniej nie oznacza że własnie te cechy będą decydowały o zdolności do przetrwania w dalszej przyszłości. To samo dotyczy nie tylko kwestii kobieta - mężczyzna (obie płcie są zresztą potrzebne do podtrzymania gatunku)ale tez i innych wariantów (by nie używać słowa rasa) ludzkiego gatunku. Bo w wersji jakiejś globalnej katastrofy (asteroid, zabójczy wirus) może się okazać że zdolne do przetrwania będzie jedynie jakieś "prymitywne" plemię żyjące w głębi Amazonii.
vifix (2315 punktów)
>Ocena pełnych(?) możliwości to też kwestia subiektywna. Ewolucja wyselekcjonowała pewne cechy tak jak np zdolność do kooperacji i tworzenia więzów socjalnych co bynajmniej nie oznacza że własnie te cechy będą decydowały o zdolności do przetrwania w dalszej przyszłości.

Wiem o tym, że każda płeć ma jakieś swoje unikalne cechy, ale dotyczy to zarówno kobiet jak i mężczyzn więc w tym elemencie wychodzi na zero. Dodając do tego przewagę fizyczną wychodzi na to co opisałem w poście inicjującym
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Skąd pomysł, że to wychodzi na zero? Dlaczego przewagą mężczyzn ma być siła fizyczna, a nie np tendencja do noszenia krótszych włosów niż kobiety czy też inna mało znacząca cecha?
vifix (2315 punktów)
>Skąd pomysł, że to wychodzi na zero? Dlaczego przewagą mężczyzn ma być siła fizyczna, a nie np tendencja do noszenia krótszych włosów niż kobiety czy też inna mało znacząca cecha?

Myślę, że by wyszło na zero, ale nie mam żadnego potwierdzonego spisu cech obu płci
A co niby dają facetom krótkie włosy?
finerbijk (17282 punktów)
>Zastanawiam się czy jeśli przyjąć, że mężczyzna jest człowiekiem to czy kobieta nie jest istotą na niższym poziomie rozwoju.

Możesz się zastanawiać, bo niewiele kobiet tu pozostało Gdyby tu były liliac, Anna Salman, Meretseger, i inne szanowne panie, to byś szybko się dowiedział na jakim jesteś szczeblu rozwoju. Jeszcze tylko chętnie racjonalistka została aktywna. Inaczej kompletna defeminizacja. Domyśla się ktoś może przyczyny?
vifix (2315 punktów)
>Możesz się zastanawiać, bo niewiele kobiet tu pozostało Gdyby tu były liliac, Anna Salman, Meretseger, i inne szanowne panie, to byś szybko się dowiedział na jakim jesteś szczeblu rozwoju.
O nieumiejętności szanowania cudzych poglądów w wykonaniu liliac nie będę się wypowiadał bo musiałbym przeklinać

>Jeszcze tylko chętnie racjonalistka została aktywna. Inaczej kompletna defeminizacja. Domyśla się ktoś może przyczyny?
Według mnie niższy stopnień zainteresowania poważnymi tematami w wykonaniu kobiet. Przynajmniej tak wynika z moich obserwacji. Kobiety interesują się przede wszystkim szpilkami i modą.
finerbijk (17282 punktów)
>Według mnie niższy stopnień zainteresowania poważnymi tematami w wykonaniu kobiet. Przynajmniej tak wynika z moich obserwacji. Kobiety interesują się przede wszystkim szpilkami i modą.
Myslę, że przesadzasz. To nie były 'pudelkowe' kobiety, może się zawiodły na poziomie bywalców forum, cholera je tam wie, w każdym razie brakuje.
vifix (2315 punktów)
>Myslę, że przesadzasz. To nie były 'pudelkowe' kobiety, może się zawiodły na poziomie bywalców forum, cholera je tam wie, w każdym razie brakuje.

Ja nie pisałem o tych kobietach tylko ogólnie. Bo chyba jest jakiś powód tego, że na tym forum gdzie rozmawia się o poważnych tematach jest mało kobiet, prawda?
finerbijk (17282 punktów)
>Ja nie pisałem o tych kobietach tylko ogólnie. Bo chyba jest jakiś powód tego, że na tym forum gdzie rozmawia się o poważnych tematach jest mało kobiet, prawda?
Kobiety ogólnie są bardziej praktyczne, mniej tracą czasu na mędrkowanie i filozofowanie na "poważne" tematy w sieci, tylko raczej zajmują się własnym życiem. Faceci natomiast coraz częściej wybierają niestety wirtualny świat kosztem realnego.
vifix (2315 punktów)
>Kobiety ogólnie są bardziej praktyczne, mniej tracą czasu na mędrkowanie i filozofowanie na "poważne" tematy w sieci, tylko raczej zajmują się własnym życiem. Faceci natomiast coraz częściej wybierają niestety wirtualny świat kosztem realnego.

Ciekawa teza. Ile to ja się nasłuchałem, że faceci są bardziej konkretni np. chodzą do sklepu kupić konkretną rzecz a nie biegają i oglądają półki.
Te własne życie to raczej po prostu wielogodzinne rozmowy z psiapsiółkami o facetach, kosmetykach i szpilkach. Nie wiesz, że to kobiety więcej mówią?
finerbijk (17282 punktów)
>Ciekawa teza. Ile to ja się nasłuchałem, że faceci są bardziej konkretni np. chodzą do sklepu kupić konkretną rzecz a nie biegają i oglądają półki.
Zależy od sklepu, w spożywczym może tak i jest, ale w sklepie np. z elektroniką już niekoniecznie.

>Te własne życie to raczej po prostu wielogodzinne rozmowy z psiapsiółkami o facetach, kosmetykach i szpilkach. Nie wiesz, że to kobiety więcej mówią?
Chyba to jest niezależne od płci, najwyżej tematy się różnią.
vifix (2315 punktów)
>>Ciekawa teza. Ile to ja się nasłuchałem, że faceci są bardziej konkretni np. chodzą do sklepu kupić konkretną rzecz a nie biegają i oglądają półki.
>Zależy od sklepu, w spożywczym może tak i jest, ale w sklepie np. z elektroniką już niekoniecznie.

Zależy pewnie od sklepu, ale w ogólnym bilansie to faceci są bardziej praktyczni

Cytat:
Badania wskazują, że to właśnie różnica płci i postrzegania świata powoduje takie różnice w zakupach i mężczyzn jak i u kobiet. Mężczyźni są znaczeni bardziej konsekwentni jeśli chodzi o przygotowany przez nich plan zakupowy. Mając zamiar kupić konkretny produkt nic innego nie zwraca ich uwagi, tymczasem kobiety często ten plan zmieniają ostatecznie kupując wiele rzeczy zamiast tej, jaką naprawdę miały kupić. Dla kobiet przepuszczenie okazji w postaci promocji to wręcz zbrodnia, natomiast mężczyzn to tak nie rusza, muszą mieć racjonalny powód do kupna czegokolwiek, a kobiece "chcę" im nie wystarcza. Kobiety są bardziej emocjonalne i to właśnie przez są bardziej zdolne do zakupów, jakich nie powinny dokonywać, a płatności przez internet jeszcze im w ty pomagają.


marketer24(*)upuja-kobiety-a-jak-mezczyzni/

>>Te własne życie to raczej po prostu wielogodzinne rozmowy z psiapsiółkami o facetach, kosmetykach i szpilkach. Nie wiesz, że to kobiety więcej mówią?
>Chyba to jest niezależne od płci, najwyżej tematy się różnią.

wiadomosci(*)ego-kobiety-mowia-wiecej/p26fv

Tematy też są różne. Jak myślisz dlaczego mniej kobiet garnie się na spotkania polityczne?
finerbijk (17282 punktów)
>Tematy też są różne. Jak myślisz dlaczego mniej kobiet garnie się na spotkania polityczne?
Bo kobiety są ogólnie mniej rozpolitykowane? Może bardziej przywiązane do rzeczy, na które mają realny wpływ?
vifix (2315 punktów)
>>Tematy też są różne. Jak myślisz dlaczego mniej kobiet garnie się na spotkania polityczne?
>Bo kobiety są ogólnie mniej rozpolitykowane? Może bardziej przywiązane do rzeczy, na które mają realny wpływ?

Czyli polityka nie ma na Ciebie realnego wpływu? Ciekawa teoria. A co niektóre tak rozpaczają, że PIS chce zakazu aborcji.
finerbijk (17282 punktów)
>Czyli polityka nie ma na Ciebie realnego wpływu?
Raczej ja na politykę.

>Ciekawa teoria. A co niektóre tak rozpaczają, że PIS chce zakazu aborcji.
A tam rozpaczają, granice są otwarte.
vifix (2315 punktów)
>A tam rozpaczają, granice są otwarte.

No proszę i wszystkie problemy rozwiązane. Kto by się bał Kaczyńskiego.
Grotek (3 punktów)
Nie można powiedzieć o kobiecie że jest atrakcyjna... ona jest inteligentna od pasa w dół(żarcik). Ktoś napisał że są mniej agresywne... tzn mniej skłonne do przemocy np FIZYCZNEJ?
nie zgadzam się z tym, płeć piękna swą agresje wykazuje w inny sposób niż samce, tylko pytanie jedno się nasuwa.. dlaczego? Czy gdyby kobiety były silniejsze od nas (samców) oby na pewno nasi koledzy nie nosili by śliwek pod oczami..?.
Jak wiadomo kobiety są płcią silniejszą (doskonalszą) biologicznie od nas (samców).
PARTENOGENEZA- Niestety ale kobiety z gatunku (Homo sapiens) nie ewoluowały jeszcze do tego stopnia tak jak np; niektóre pajęczaki czy,wielkie jaszczurki ale kiedy zabraknie nas... kto to wie. Biorąc pod uwagę zdolności przystosowawcze... wytrzymałość psychiczna, cierpliwość, mniejsze prawdopodobieństwo zachorowania na jakieś choroby genetyczne, przede wszystkim te za które odpowiedzialne są geny na chromosomach (XX), jestem skłonny przyznać kobiecie ten wyższy stopień. Przecież nie na tym polega zabawa żeby z nimi rywalizować... tylko żeby je zdobywać.
vifix (2315 punktów)
>Biorąc pod uwagę zdolności przystosowawcze... wytrzymałość psychiczna, cierpliwość, mniejsze prawdopodobieństwo zachorowania na jakieś choroby genetyczne, przede wszystkim te za które odpowiedzialne są geny na chromosomach (XX), jestem skłonny przyznać kobiecie ten wyższy stopień. Przecież nie na tym polega zabawa żeby z nimi rywalizować... tylko żeby je zdobywać.

Że niby kobiety są bardziej wytrzymałe psychicznie?
Grotek (3 punktów)

>Że niby kobiety są bardziej wytrzymałe psychicznie?
>
Myślę że w niektórych sytuacjach, znacznie większy odsetek kobiet zniósł by o wiele lepiej stres związany np z niemowlęciem które płacze w chorobie 16 godz na dobę. Oczywiście nie uważam że panie są wytrzymalsze psychicznie od samców we wszystkich sytuacjach jakie spotykają nas każdego dnia. W czasach w których na pożywienie trzeba było polować, ogień krzesać a rządził silniejszy mężczyzna za pewne miał p rzewagę nad kobietą ale teraz kiedy wszystko się zmieniło... żywność kupujemy w sklepie, mamy zapalniczki,zapałki, prąd itp ciężko jest mi zauważyć wyrazną przewagę rozwoju mężczyzn, my mamy swoje plusy i minusy, tak samo jest z kobietami. Oczywiście są to tylko moje subiektywne założenia które pod wpływem jakiś argumentów mogą ulec zmianie. Teraz polukruję, temat bardzo mnie zaciekawił.
vifix (2315 punktów)
>Teraz polukruję, temat bardzo mnie zaciekawił.

Bardzo miło to słyszeć
Dodam, że podobny wątek jest na wiki
pl.wikiped(*)szości_mężczyzn
Episode_2 (3284 punktów)
>Bo chyba jest jakiś powód tego, że na tym forum gdzie rozmawia się o poważnych tematach jest mało kobiet, prawda?
Z tymi poważnymi tematami to trochę przesadziłeś. Weźmy na przykład ten wątek...
vifix (2315 punktów)
>Z tymi poważnymi tematami to trochę przesadziłeś. Weźmy na przykład ten wątek...

A co w nim mało poważnego? Jest nawet informacja o tym w wiki
pl.wikiped(*)szości_mężczyzn

Poza tym widziałeś kiedyś kobiety gdybające nad efektywnością powrotu do parytetu złota?
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
> Domyśla się ktoś może przyczyny?
Jak bym się nie próbował domyślić, to i tak jestem wielce zdumionym.

@@@
.
26-05-2015 16:01 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>Jak bym się nie próbował domyślić, to i tak jestem wielce zdumionym.

No tak, Panie Andrzeju, jest powód do zastanowienia.
26-05-2015 17:03 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Jak bym się nie próbował domyślić, to i tak jestem wielce zdumionym.
>No tak, Panie Andrzeju, jest powód do zastanowienia.
Nie bardzo, gdy wiedza jest niedostateczną do uzyskania poprawnej informacji i pozostaje tylko możliwość spekulacji. Wiem, że mnie przeszkadza i wprost drażni np. głupota * - szczególnie taka połączona z wiarą we własną rację - ale innych ludzi mogą drażnić zupełnie inne zalety i przywary. Nie wiem dlaczego pozbyto się z naszego forum tylu ciekawych ludzi, tak kobiet jak i mężczyzn i wszystkie moje próby samodzielnej odpowiedzi wynikające tylko ze spekulacji budzą moje zdumienie.
________________

* Zdaję sobie tu sprawę, że głupota jest nikomu nie obca, łącznie ze mną samym, i można tylko starać się jej unikać, pamiętającym przy tym, iż własna jest najtrudniej zauważalną. Por. "Encyklopedia głupoty": - "Głupota z definicji działa jedynie wtedy, gdy się o niej nie wie i do niej nie dąży". "Walka z głupotą jest daremna. Inteligencja, atakująca głupotę, wikła się w pajęczynę własnych schematów myślowych". "Głupota to granica, którą stale się przegapia. Jej przekroczenie stwierdza się dopiero po fakcie ( ) - wszelka mądrość to mądrość poniewczasie".

Pośród podobnych, na przemian błyskotliwych i celowo jałowych aforyzmów wyłania się jednak autorska wizja głupoty, która nie jest brakiem, niedostatkiem inteligencji, ułomnością fizyczną ani psychiczną, ale "samoistną siłą", "samodzielną jakością z na wskroś własną logiką", "ontologicznym warunkiem ludzkiego istnienia" ("na początku była głupota"). Mówimy o niej w trzeciej osobie, bo "głupota to tabu". A głupcem zawsze jest "inny". wyborcza.pl/1,75517,2392320.html#ixzz3bFslT27A Czyli walczę z wiatrakami, a to zbyt mądre być nie może.

@@@
.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Zastanawiam się czy jeśli przyjąć, że mężczyzna jest człowiekiem to czy kobieta nie jest istotą na niższym poziomie rozwoju.
>Możesz się zastanawiać, bo niewiele kobiet tu pozostało Gdyby tu były liliac, Anna Salman, Meretseger, i inne szanowne panie, to byś szybko się dowiedział na jakim jesteś szczeblu rozwoju.
Nie chcesz chyba powiedzieć, że mężczyźni z fR nie są w stanie samodzielnie ustalić jak to jest z tym poziomem rozwoju?

>kompletna defeminizacja. Domyśla się ktoś może przyczyny?
Aż dwie moderatorki były, tej trzeciej zdarzyło się na tę funkcję kandydować, tymczasem fR powróciło do pionierskich czasów budowania, jeszcze nie pora na bany i jedynie słuszną rację. Nie wiem czy płeć ma tu coś do rzeczy, a może po prostu kobiety są bardziej zajęte w realu.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
26-05-2015 20:01 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>Nie chcesz chyba powiedzieć, że mężczyźni z fR nie są w stanie samodzielnie ustalić jak to jest z tym poziomem rozwoju?
A to głupota jakaś w ogóle.

>Nie wiem czy płeć ma tu coś do rzeczy, a może po prostu kobiety są bardziej zajęte w realu.
Raczej wątpię, przedtem nie były zajęte a teraz nagle wszystkie są? Chyba to raczej efekt lawinowy, jak jedna psiapsiółka poszła, to inne po kolei za nią.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Nie chcesz chyba powiedzieć, że mężczyźni z fR nie są w stanie samodzielnie ustalić jak to jest z tym poziomem rozwoju?
>A to głupota jakaś w ogóle.
Pytanie to było.

>Raczej wątpię, przedtem nie były zajęte a teraz nagle wszystkie są?
Nie wszystkie, ja przecież jestem. Ale przedtem chyba też kobiety były w mniejszości.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
finerbijk (17282 punktów)
>Pytanie to było.
Nie na wszystkie jest mus odpowiadać.

>Nie wszystkie, ja przecież jestem. Ale przedtem chyba też kobiety były w mniejszości.
Może były w mniejszości ilościowej, ale nie jakościowej. Ty jesteś jaka jesteś ale bądź.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>A to głupota jakaś w ogóle.
>>Pytanie to było.
>Nie na wszystkie jest mus odpowiadać.
Nieprzyjemne odzywki też są dobrowolne.

>Może były w mniejszości ilościowej, ale nie jakościowej. Ty jesteś jaka jesteś ale bądź.
Żebyś miał na kim sposobić się na mistrza chamstwa?


Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
finerbijk (17282 punktów)
>Żebyś miał na kim sposobić się na mistrza chamstwa?
Nie pretenduję.
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>W związku z tym sądzę, że kobieta jest w pewnym sensie ułomną wersją mężczyzny, niepełnosprawnym człowiekiem w relacji do osobników płaci męskiej.
Uogólnienia tu niewiele dają, gdyż zbyt wiele czynników na zróżnicowanie wpływa, ale warto o refleksję nad konkretami?
Z którą z pań z naszego forum chciałby się Pan zestawić (porównać)? Która z pań tu "jest istotą na niższym poziomie rozwoju" niż Pan?

@@@
.
Sygnał (4252 punktów)
Nie miałem pojęcia, że pisuje tu sam prezes Korwin Mikke.
vifix (2315 punktów)
>Nie miałem pojęcia, że pisuje tu sam prezes Korwin Mikke.

Spokojnie, ode mnie nie usłyszysz, że kobiety przesiąkają poglądami mężczyzny, z którym sypiają
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Nie miałem pojęcia, że pisuje tu sam prezes Korwin Mikke.
>Spokojnie, ode mnie nie usłyszysz, że kobiety przesiąkają poglądami mężczyzny, z którym sypiają
Ale nić zrozumienia i porozumienia jest tu najważniejszą!

@@@
.
01-06-2015 17:18 
 Ocena 1 na 1
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
>>Nie miałem pojęcia, że pisuje tu sam prezes Korwin Mikke.
>Spokojnie, ode mnie nie usłyszysz, że kobiety przesiąkają poglądami mężczyzny, z którym sypiają
>
No widzisz, a to akurat jest bardzo często prawda. Chyba w tym wątku wszystko Ci się już pomieszało
vifix (2315 punktów)
>No widzisz, a to akurat jest bardzo często prawda. Chyba w tym wątku wszystko Ci się już pomieszało

Bardzo często prawda? Znów będę musiał zapytać o źródło. No chyba, że napiszesz, że to podstawy
05-06-2015 17:59 
 Ocena 1 na 1
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Źródło w tym przypadku to doświadczenie i rozmowy z innymi facetami, dla których to jest fakt i doświadczenie. To faktycznie podstawy
vifix (2315 punktów)
Ale to poprzez plemniki? Bo Korwin mówił, że to przez plemniki
08-06-2015 00:05 
 Ocena 1 na 1
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
>Ale to poprzez plemniki? Bo Korwin mówił, że to przez plemniki
>

Wiem, że tak mówił i to mnie dziwi, że tak inteligentny człowiek powie czasem coś tak głupiego
26-05-2015 14:22 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
> Nie miałem pojęcia,
Tak, daje się to tu zauważyć, ale przecież w pisaniu to nijak nie przeszkadza.

>że pisuje tu sam prezes Korwin Mikke
Nie wiem, nie śledzę jego dorobku. Uważam, że są ciekawsi autorzy do poczytania:
www.racjonalista.pl/forum.php/z,6/t,53342

@@@
.
mahabh (22 punktów)
Przy takich okazjach jak ta przekonuję się, że jest we mnie jeszcze trochę empatii bo sam mam ochotę schować się do jakiejś dziury
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Przy takich okazjach jak ta przekonuję się, że jest we mnie jeszcze trochę empatii bo sam mam ochotę schować się do jakiejś dziury
Spoko, na razie daję radę.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
Wenancjusz (16441 punktów)
>Zastanawiam się czy jeśli przyjąć, że mężczyzna jest człowiekiem to czy kobieta nie jest istotą na
>niższym poziomie rozwoju.

Skąd taka genialna uwaga?

>Faktem jest, że nie ma czynności, w której mężczyzna nie mógłby wyręczyć kobiety, a jest wiele
>czynności, które kobieta nie zrobi za mężczyznę.

Dobra. To podejmij się urodzenia dziecka.

>W związku z tym sądzę, że kobieta jest w pewnym sensie ułomną wersją mężczyzny, niepełnosprawnym
>człowiekiem w relacji do osobników płaci męskiej.

Jakże głębokie spostrzeżenie. Gratuluję.

>W zawodach sportowych kobiety nie rywalizują z mężczyznami bo nie miałyby z nimi żadnych szans

Celujące kryterium oceny. Czy to jest potwierdzenie niższego stopnia rozwoju kobiety? Jeszcze trochę a dowiem się od Ciebie że kobieta nadaje się tylko do niemieckiego 3xK. Innych przykładów nie znasz, bo to co piszesz jest oczywiste.

>(oczywiście mowa o przeciętnej kobiecie i przeciętnym mężczyźnie), dokładnie tak jak
>niepełnosprawni, którzy nie rywalizują z pełnosprawnymi, bo są na niższym poziomie możliwości i nie
>mieliby żadnych szans.

Oj stary! Zbastuj. Rozpędziłeś się tak, że jak widzę zatraciłeś rozsądek. O czym Ty ględzisz? Rozejrzyj się wokół, bo zdaje mi się, że zgubiłeś coś co nazywa się puentą. Pozdrawiam.


Ich bin besser als mein Ruf
vifix (2315 punktów)
>Dobra. To podejmij się urodzenia dziecka.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,666920#w666933

>Oj stary! Zbastuj. Rozpędziłeś się tak, że jak widzę zatraciłeś rozsądek. O czym Ty ględzisz? Rozejrzyj się wokół, bo zdaje mi się, że zgubiłeś coś co nazywa się puentą. Pozdrawiam.

Ty zdaje się rozpędziłeś na tyle, że zapomniałeś napisać cokolwiek merytorycznego.
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Dobra. To podejmij się urodzenia dziecka.
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,666920#w666933
>>Oj stary! Zbastuj. Rozpędziłeś się tak, że jak widzę zatraciłeś rozsądek. O czym Ty ględzisz? Rozejrzyj się wokół, bo zdaje mi się, że zgubiłeś coś co nazywa się puentą. Pozdrawiam.
>Ty zdaje się rozpędziłeś na tyle, że zapomniałeś napisać cokolwiek merytorycznego.
>
A jak zareagować na brak merytorycznych uwag w wypowiedzi założyciela wątku?

Ich bin besser als mein Ruf
vifix (2315 punktów)
>A jak zareagować na brak merytorycznych uwag w wypowiedzi założyciela wątku?

Dobra, nie ma sensu dyskutować bo podajesz identyczną treść jak katolicy, którzy nie wiedzą co napisać na konkretne argumenty.
wsx666 (1067 punktów)
>Zastanawiam się czy jeśli przyjąć, że mężczyzna jest człowiekiem to czy kobieta nie jest istotą na
>niższym poziomie rozwoju.
>Faktem jest, że nie ma czynności, w której mężczyzna nie mógłby wyręczyć kobiety, a jest wiele
>czynności, które kobieta nie zrobi za mężczyznę.
>W związku z tym sądzę, że kobieta jest w pewnym sensie ułomną wersją mężczyzny, niepełnosprawnym
>człowiekiem w relacji do osobników płaci męskiej.
>W zawodach sportowych kobiety nie rywalizują z mężczyznami bo nie miałyby z nimi żadnych szans
>(oczywiście mowa o przeciętnej kobiecie i przeciętnym mężczyźnie), dokładnie tak jak
>niepełnosprawni, którzy nie rywalizują z pełnosprawnymi, bo są na niższym poziomie możliwości i nie
>mieliby żadnych szans.

Bóg stworzył kobietę z żebra mężczyzny.Kropka wszystko w temacie, szach mat feministki.
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Zastanawiam się czy jeśli przyjąć, że mężczyzna jest człowiekiem to czy kobieta nie jest istotą na
>>niższym poziomie rozwoju.
>>Faktem jest, że nie ma czynności, w której mężczyzna nie mógłby wyręczyć kobiety, a jest wiele
>>czynności, które kobieta nie zrobi za mężczyznę.
>>W związku z tym sądzę, że kobieta jest w pewnym sensie ułomną wersją mężczyzny, niepełnosprawnym
>>człowiekiem w relacji do osobników płaci męskiej.
>>W zawodach sportowych kobiety nie rywalizują z mężczyznami bo nie miałyby z nimi żadnych szans
>>(oczywiście mowa o przeciętnej kobiecie i przeciętnym mężczyźnie), dokładnie tak jak
>>niepełnosprawni, którzy nie rywalizują z pełnosprawnymi, bo są na niższym poziomie możliwości i nie
>>mieliby żadnych szans.
>Bóg stworzył kobietę z żebra mężczyzny.Kropka wszystko w temacie, szach mat feministki.

Oto kwit całej sprawy. Powiedz mi dlaczego Bóg stworzył mężczyznę ze śmieci jaki miał pod ręką, a do stworzenia kobiety potrzebował żebra już istniejącego mężczyzny? Brak koncepcji w tworzeniu, czy też zabawa w możliwości tworzenia życia? A co z DNA kobiety przejętym od Adama? Toć oni byli (Adam i Ewa) podobni do siebie więcej jak bliźniaki. Zaprzeczasz może istnieniu DNA? Szach mat dla wsx666.


Ich bin besser als mein Ruf
wsx666 (1067 punktów)
>>>Zastanawiam się czy jeśli przyjąć, że mężczyzna jest człowiekiem to czy kobieta nie jest istotą na
>>>niższym poziomie rozwoju.
>>>Faktem jest, że nie ma czynności, w której mężczyzna nie mógłby wyręczyć kobiety, a jest wiele
>>>czynności, które kobieta nie zrobi za mężczyznę.
>>>W związku z tym sądzę, że kobieta jest w pewnym sensie ułomną wersją mężczyzny, niepełnosprawnym
>>>człowiekiem w relacji do osobników płaci męskiej.
>>>W zawodach sportowych kobiety nie rywalizują z mężczyznami bo nie miałyby z nimi żadnych szans
>>>(oczywiście mowa o przeciętnej kobiecie i przeciętnym mężczyźnie), dokładnie tak jak
>>>niepełnosprawni, którzy nie rywalizują z pełnosprawnymi, bo są na niższym poziomie możliwości i nie
>>>mieliby żadnych szans.
>>Bóg stworzył kobietę z żebra mężczyzny.Kropka wszystko w temacie, szach mat feministki.
>Oto kwit całej sprawy. Powiedz mi dlaczego Bóg stworzył mężczyznę ze śmieci jaki miał pod ręką, a do stworzenia kobiety potrzebował żebra już istniejącego mężczyzny? Brak koncepcji w tworzeniu, czy też zabawa w możliwości tworzenia życia? A co z DNA kobiety przejętym od Adama? Toć oni byli (Adam i Ewa) podobni do siebie więcej jak bliźniaki. Zaprzeczasz może istnieniu DNA? Szach mat dla wsx666.
>
Ich bin besser als mein Ruf


To był żart oczywiście...nie domyśliłeś się ? Pozdrawiam.
Wenancjusz (16441 punktów)
>To był żart oczywiście...nie domyśliłeś się ? Pozdrawiam.
>

Żart może i dobry dla Ciebie, tyle że niezrozumiały. Pomijam tworzenie postów o tym charakterze, będących już tematycznie dziwaczne. Żarty są wtedy dobre, gdy są zrozumiałe przez większość, nie uwłaczające personalnie nikomu, czyli z półki humoru sytuacyjnego, a jeszcze lepiej umieć śmiać się z siebie samego (np. ze swoich lub narodowych przywar i niedoskonałości), lecz trzeba mieć do tego umiejętność samokrytycznego spojrzenia. Widocznie należę do mniejszości, która nie rozumie siermiężnego, plebejskiego poczucia humoru. Taka moja wada. Niestety zepsułeś wszystko, co z żartem miałoby być związane tu cyt.
>"Bóg stworzył kobietę z żebra mężczyzny. Kropka wszystko w temacie, szach mat feministki."
Zaiste trzeba mieć ""oryginalne" poczucie "humoru". Dla mnie brzmi jak kategoryczne stwierdzenie nie znoszące żadnego sprzeciwu. Toć taka wypowiedź nie stała nawet obok półki z żartami. Pozdrawiam.


Ich bin besser als mein Ruf
30-05-2015 11:04Nie na temat 
 Ocena 1 na 1
wsx666 (1067 punktów)
>>To był żart oczywiście...nie domyśliłeś się ? Pozdrawiam.
>>
>Żart może i dobry dla Ciebie, tyle że niezrozumiały. Pomijam tworzenie postów o tym charakterze, będących już tematycznie dziwaczne. Żarty są wtedy dobre, gdy są zrozumiałe przez większość, nie uwłaczające personalnie nikomu, czyli z półki humoru sytuacyjnego, a jeszcze lepiej umieć śmiać się z siebie samego (np. ze swoich lub narodowych przywar i niedoskonałości), lecz trzeba mieć do tego umiejętność samokrytycznego spojrzenia. Widocznie należę do mniejszości, która nie rozumie siermiężnego, plebejskiego poczucia humoru. Taka moja wada. Niestety zepsułeś wszystko, co z żartem miałoby być związane tu cyt.
>>"Bóg stworzył kobietę z żebra mężczyzny. Kropka wszystko w temacie, szach mat feministki."
>Zaiste trzeba mieć ""oryginalne" poczucie "humoru". Dla mnie brzmi jak kategoryczne stwierdzenie nie znoszące żadnego sprzeciwu. Toć taka wypowiedź nie stała nawet obok półki z żartami. Pozdrawiam.
>
Ich bin besser als mein Ruf


"Why so serious ???" Trzeba mieć dystans do poglądów innych ludzi, moim zdaniem nie można w nieskończoność prowadzić takich jałowych dyskusji pod wątkami jak niejednokrotnie widuje się tu na forum. Być może właśnie jestem posiadaczem oryginalnego poczucia humoru i fakt, nie każdy lubi i jest w stanie zrozumieć dane poczucie. Rozbawiłeś mnie natomiast tu cyt. "plebejskiego poczucia humoru". HAhaha...Pan wywodzi się z klasy wyższej? Daleko Panu do plebsu? W jakiej półce, niszy społecznej się Pan plasuje...z czego Wy tam się śmiejecie? Dobre...Pozdrawiam.
30-05-2015 18:56Nie na temat 
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>To był żart oczywiście...nie domyśliłeś się ? Pozdrawiam.
>>>
>>Żart może i dobry dla Ciebie, tyle że niezrozumiały. Pomijam tworzenie postów o tym charakterze, będących już tematycznie dziwaczne. Żarty są wtedy dobre, gdy są zrozumiałe przez większość, nie uwłaczające personalnie nikomu, czyli z półki humoru sytuacyjnego, a jeszcze lepiej umieć śmiać się z siebie samego (np. ze swoich lub narodowych przywar i niedoskonałości), lecz trzeba mieć do tego umiejętność samokrytycznego spojrzenia. Widocznie należę do mniejszości, która nie rozumie siermiężnego, plebejskiego poczucia humoru. Taka moja wada. Niestety zepsułeś wszystko, co z żartem miałoby być związane tu cyt.
>>>"Bóg stworzył kobietę z żebra mężczyzny. Kropka wszystko w temacie, szach mat feministki."
>>Zaiste trzeba mieć ""oryginalne" poczucie "humoru". Dla mnie brzmi jak kategoryczne stwierdzenie nie znoszące żadnego sprzeciwu. Toć taka wypowiedź nie stała nawet obok półki z żartami. Pozdrawiam.
>>
Ich bin besser als mein Ruf

>"Why so serious ???" Trzeba mieć dystans do poglądów innych ludzi, moim zdaniem nie można w nieskończoność prowadzić takich jałowych dyskusji pod wątkami jak niejednokrotnie widuje się tu na forum. Być może właśnie jestem posiadaczem oryginalnego poczucia humoru i fakt, nie każdy lubi i jest w stanie zrozumieć dane poczucie. Rozbawiłeś mnie natomiast tu cyt. "plebejskiego poczucia humoru". HAhaha...Pan wywodzi się z klasy wyższej? Daleko Panu do plebsu? W jakiej półce, niszy społecznej się Pan plasuje...z czego Wy tam się śmiejecie? Dobre...Pozdrawiam

Odpowiem Twoim cytatem:
>"To był żart oczywiście...nie domyśliłeś się ?"
Szkoda. Ale dobrze że się uśmiałeś.
Powiem inny, setny bym powiedział żart.
Ostatnie, komisyjne badanie w psychiatryku pacjenta mającego już opuścić szpital.
Przewodniczący komisji lekarskiej, tytułowany profesorem, lubił sprawdzać rozumowania w abstrakcyjnych sytuacjach. Pyta więc pacjenta:
-Proszę pana. Wychodzi pan na niedzielny spacer i jest pan świadkiem tragicznego wypadku na ulicy, gdzie urwane drzwi od samochodu odpadają i siłą rozpędu odfruwają ocinając głowę przypadkowemu przechodniowi. Rzeczona ofiara jednak wstaje, bierze głowę pod pachę i idzie do najbliższej przychodni w celu jej przyszycia. Co tu się nie zgadza w mojej opowieści?
Pacjent się zamyśla i nagle podrywa się do odpowiedzi.
-Panie profesorze, mówi pan że to było w niedziele? NIEMOZLIWE! W niedziele przychodnie nie pracują.
Sądzę, że kawał dorósł do Twych wysublimowanych wymagań oryginalności. Tylko....z czego tu się śmiać? Ale możesz go sprzedawać dalej w towarzystwie rozumiejącym takie "kawały". I nie rób na siłę z siebie infantylnego patafiana. Pozdrawiam. Acha! Nie reaguję już na Twoje uwagi.

Ich bin besser als mein Ruf
30-05-2015 20:16Nie na temat 
wsx666 (1067 punktów)
>>>>To był żart oczywiście...nie domyśliłeś się ? Pozdrawiam.
>>>>
>>>Żart może i dobry dla Ciebie, tyle że niezrozumiały. Pomijam tworzenie postów o tym charakterze, będących już tematycznie dziwaczne. Żarty są wtedy dobre, gdy są zrozumiałe przez większość, nie uwłaczające personalnie nikomu, czyli z półki humoru sytuacyjnego, a jeszcze lepiej umieć śmiać się z siebie samego (np. ze swoich lub narodowych przywar i niedoskonałości), lecz trzeba mieć do tego umiejętność samokrytycznego spojrzenia. Widocznie należę do mniejszości, która nie rozumie siermiężnego, plebejskiego poczucia humoru. Taka moja wada. Niestety zepsułeś wszystko, co z żartem miałoby być związane tu cyt.
>>>>"Bóg stworzył kobietę z żebra mężczyzny. Kropka wszystko w temacie, szach mat feministki."
>>>Zaiste trzeba mieć ""oryginalne" poczucie "humoru". Dla mnie brzmi jak kategoryczne stwierdzenie nie znoszące żadnego sprzeciwu. Toć taka wypowiedź nie stała nawet obok półki z żartami. Pozdrawiam.
>>>
Ich bin besser als mein Ruf

>>"Why so serious ???" Trzeba mieć dystans do poglądów innych ludzi, moim zdaniem nie można w nieskończoność prowadzić takich jałowych dyskusji pod wątkami jak niejednokrotnie widuje się tu na forum. Być może właśnie jestem posiadaczem oryginalnego poczucia humoru i fakt, nie każdy lubi i jest w stanie zrozumieć dane poczucie. Rozbawiłeś mnie natomiast tu cyt. "plebejskiego poczucia humoru". HAhaha...Pan wywodzi się z klasy wyższej? Daleko Panu do plebsu? W jakiej półce, niszy społecznej się Pan plasuje...z czego Wy tam się śmiejecie? Dobre...Pozdrawiam
>Odpowiem Twoim cytatem:
>>"To był żart oczywiście...nie domyśliłeś się ?"
>Szkoda. Ale dobrze że się uśmiałeś.
>Powiem inny, setny bym powiedział żart.
>Ostatnie, komisyjne badanie w psychiatryku pacjenta mającego już opuścić szpital.
>Przewodniczący komisji lekarskiej, tytułowany profesorem, lubił sprawdzać rozumowania w abstrakcyjnych sytuacjach. Pyta więc pacjenta:
>-Proszę pana. Wychodzi pan na niedzielny spacer i jest pan świadkiem tragicznego wypadku na ulicy, gdzie urwane drzwi od samochodu odpadają i siłą rozpędu odfruwają ocinając głowę przypadkowemu przechodniowi. Rzeczona ofiara jednak wstaje, bierze głowę pod pachę i idzie do najbliższej przychodni w celu jej przyszycia. Co tu się nie zgadza w mojej opowieści?
>Pacjent się zamyśla i nagle podrywa się do odpowiedzi.
>-Panie profesorze, mówi pan że to było w niedziele? NIEMOZLIWE! W niedziele przychodnie nie pracują.
>Sądzę, że kawał dorósł do Twych wysublimowanych wymagań oryginalności. Tylko....z czego tu się śmiać? Ale możesz go sprzedawać dalej w towarzystwie rozumiejącym takie "kawały". I nie rób na siłę z siebie infantylnego patafiana. Pozdrawiam. Acha! Nie reaguję już na Twoje uwagi.
>
Ich bin besser als mein Ru


Szczerze? Nie reaguj....w dupie to mam.
Marian M. (108 punktów)
>Zastanawiam się czy jeśli przyjąć, że mężczyzna jest człowiekiem to czy kobieta nie jest istotą na niższym poziomie rozwoju.(...)

Jeśli taka dyskusja miałaby do czegokolwiek prowadzić, to IMO powinniśmy już od samego początku wprowadzić kilka założeń:
  • rozmawiamy generalnie, tylko o statystycznej dorosłej kobiecie i dorosłym mężczyźnie, bez podawania jednostkowych przykładów
  • analizujemy tylko rzeczy rozdzielne (np. spłodzenie potomstwa nie powinno być dyskutowane, gdyż wymaga współdziałania obu płci, jednak wychowanie potomstwa warto omówić, gdyż może być wykonywane samodzielnie)
  • próbujemy stworzyć model matematyczny, który posłuży nam do obliczeń
  • wreszcie staramy się popierać nasze wypowiedzi linkami do źródeł i opracowań podobnych tematów.

Przepraszam za truizmy, ale czytając tę dyskusję odniosłem wrażenie, że przyda się takie jej uporządkowanie.

A teraz, żeby nie być gołosłownym, zaproponuję własny model matematyczny:
  • typujemy główne punkty odniesienia (w skrócie GPO), do których będziemy porównywać kobiety i mężczyzn
  • tworzymy listę cech i umiejętności charakterystycznych dla danej płci (w skrócie CUP)
  • określamy które z wymienionych cech i umiejętności w większym stopniu przyczyniają się do osiągnięcia założonych celów (GPO); na tej podstawie przyznajemy cechom odpowiednie wagi
  • wymyślamy wzór i obliczamy finalny wynik

Główne punkty odniesienia:
  • GPO1 przetrwanie (waga 3) - umiejętność przeżycia indywidualnych osobników, co w konsekwencji przyczynia się do przetrwania gatunku
  • GPO2 przedłużenie gatunku (waga 2) - głównie wychowanie i ochrona potomstwa, gdyż jak pisałem wcześniej spłodzenie nie powinno wg mnie podlegać tej dyskusji
  • GPO3 rozwój (waga 1) - głównie technologiczny

Cechy i umiejętności charakterystyczne dla danej płci (1-posiada; 0-nie posiada):
  • CUP1 inteligencja psychometryczna mierzona w IQ: mężczyźni - 1; kobiety - 1 (źródło)
  • CUP2 inteligencja emocjonalna mierzona w EQ: mężczyźni - 0; kobiety - 1 (źródło)
  • CUP3 wyobraźnia przestrzenna: mężczyźni - 1; kobiety - 0 (źródło)
  • CUP4 siła fizyczna: mężczyźni - 1; kobiety - 0 (źródło)

Kategoryzujemy cechy i umiejętności sprzyjające przetrwaniu:
  • CUP1_GPO1 waga 3
  • CUP2_GPO1 waga 1
  • CUP3_GPO1 waga 2
  • CUP4_GPO1 waga 3

Kategoryzujemy cechy i umiejętności sprzyjające przedłużeniu gatunku:
  • CUP1_GPO2 waga 1
  • CUP2_GPO2 waga 3
  • CUP3_GPO2 waga 0
  • CUP4_GPO2 waga 0

Główne cechy i umiejętności sprzyjające rozwojowi:
  • CUP1_GPO3 waga 3
  • CUP2_GPO3 waga 0
  • CUP3_GPO3 waga 2
  • CUP4_GPO3 waga 0

W tym momencie, mając zebrane dane, możemy przejść do wymyślenia wzoru i wykonania obliczeń:

Punkty płci = ((CUP1*CU1_GPO1 + CUP2*CU2_GPO1 + ...) * GPO1) + ...

Punkty mężczyzn = ((1*3 + 0*1 + 1*2 + 1*3)*3) + ((1*1 + 0*3 + 1*0 + 1*0)*2) + ((1*3 + 0*0 + 1*2 + 1*0)*1) = 31
Punkty kobiet = ((1*3 + 1*1 + 0*2 + 0*3)*3) + ((1*1 + 1*3 + 0*0 + 0*0)*2) + ((1*3 + 1*0 + 0*2 + 0*0)*1) = 23

Co z powyższego wynika, chyba każdy widzi...
Tak naprawdę jednak, proszę o potraktowanie mojego wpisu jako zaproszenia do wypracowania wspólnego modelu oceny wyższości jednej płci nad drugą. Mile widziane są wszelkie sugestie i uwagi, a także rozbudowa modelu o kolejne GPO, CUP, zmianę wag, wzoru itp.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

Linki nie działają.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
Marian M. (108 punktów)
Dzięki za zwrócenie uwagi. Niestety z jakiegoś powodu nie mogę edytować poprzedniego wpisu, więc wklejam brakujące linki poniżej:

- inteligencja psychometryczna mierzona w IQ: mężczyźni - 1; kobiety - 1 (pl.wikiped(*)szości_mężczyzn)
- inteligencja emocjonalna mierzona w EQ: mężczyźni - 0; kobiety - 1 (www.cpp-metanoia.com/ogladaj-artykul-28)
- wyobraźnia przestrzenna: mężczyźni - 1; kobiety - 0 (www.expres(*)ety-parkuja-gorzej-od-mezczyzn)
- siła fizyczna: mężczyźni - 1; kobiety - 0 (pl.wikipedia.org/wiki/Role_płciowe)
vifix (2315 punktów)
Ja bym był jednak powściągliwy w tego typu pomiarze, zwłaszcza uwzględniającym inteligencję. Z tego co wiem, wiele badań inteligencji wskazuje na zupełnie różne wyniki. Poza tym, czy średnia, jak w linkowym źródle, jest wartościowym wskaźnikiem? Chyba lepsza byłaby dominanta.
Marian M. (108 punktów)
>Ja bym był jednak powściągliwy w tego typu pomiarze, zwłaszcza uwzględniającym inteligencję. Z tego co wiem, wiele badań inteligencji wskazuje na zupełnie różne wyniki. Poza tym, czy średnia, jak w linkowym źródle, jest wartościowym wskaźnikiem? Chyba lepsza byłaby dominanta.

Jakiś sposób pomiaru i punkty odniesienia moim zdaniem trzeba stworzyć. Inaczej dyskusja na taki temat nie ma sensu, bo jak stwierdzić np. że empatia jest ważniejsza od siły fizycznej? Rozumiem, że zaproponowane kryteria nie są idealne i dlatego chciałbym o nich dyskutować i wypracować najlepszy sposób i parametry pomiaru.

Co do dominanty, to zgadzam się, może i byłaby lepsza. Masz może jakieś linki do odpowiednich źródeł?
vifix (2315 punktów)
>Jakiś sposób pomiaru i punkty odniesienia moim zdaniem trzeba stworzyć. Inaczej dyskusja na taki temat nie ma sensu, bo jak stwierdzić np. że empatia jest ważniejsza od siły fizycznej?

Tylko, że każda opinia jest jakimś punktem odniesienia. Nie trzeba tworzyć wzoru matematycznego bo on i tak uwzględni jedynie prywatne oceny twórcy a nie jakieś obiektywne źródło prawdy. Dyskusja jest na polu filozofii.
Ja już pisałem, że moim zdaniem uwzględnianie cech intelektu jak wrażliwość nie ma sensu, bo każda z płci ma swoje specyficzne cechy i bilans i tak pewnie wyjdzie na zero. Siła fizyczna jest natomiast parametrem obiektywnym w kontekście przewagi mężczyzn. Nie oceniałbym również ważności danej cechy bo ja starałem się ocenić suche fakty a nie opisywać co jest dla mnie bardziej istotne.

>Co do dominanty, to zgadzam się, może i byłaby lepsza. Masz może jakieś linki do odpowiednich źródeł?

Niestety nie
Marian M. (108 punktów)
>Nie trzeba tworzyć wzoru matematycznego bo on i tak uwzględni jedynie prywatne oceny twórcy a nie jakieś obiektywne źródło prawdy.

Chodzi właśnie o to, aby na samym początku dojść do porozumienia co i jak będziemy mierzyć i decyzja ta nie powinna być indywidualna, a właśnie wynikać z dyskusji na forum.

>Ja już pisałem, że moim zdaniem uwzględnianie cech intelektu jak wrażliwość nie ma sensu, bo każda z płci ma swoje specyficzne cechy i bilans i tak pewnie wyjdzie na zero.

Zgoda. W takim razie zajmijmy się jedynie tymi cechami, które są charakterystyczne tylko dla danej płci.

>Nie oceniałbym również ważności danej cechy bo ja starałem się ocenić suche fakty a nie opisywać co jest dla mnie bardziej istotne.

Z tym akurat nie mogę się zgodzić. Na samym początku padło pytanie o to czy kobieta jest gorsza od mężczyzny. Załóżmy dla uproszczenia, że kobiety charakteryzują się jedynie większą empatią, a mężczyźni jedynie siłą fizyczną. Bez choćby próby określenia która z tych cech jest bardziej przydatna w życiu codziennym, nie będziemy w stanie wydać werdyktu co do wyższości jednej płci nad drugą.
vifix (2315 punktów)
>Z tym akurat nie mogę się zgodzić. Na samym początku padło pytanie o to czy kobieta jest gorsza od mężczyzny. Załóżmy dla uproszczenia, że kobiety charakteryzują się jedynie większą empatią, a mężczyźni jedynie siłą fizyczną. Bez choćby próby określenia która z tych cech jest bardziej przydatna w życiu codziennym, nie będziemy w stanie wydać werdyktu co do wyższości jednej płci nad drugą.

Tylko, że tutaj nie chodzi o żaden werdykt, tylko opinię osób, które chciałyby się wypowiedzieć. Chcesz na forum internetowym tworzyć jakiś konsensus?
Ale czy empatia nie jest rzeczą intelektu, tak jak inne cechy ludzkie? Jeśli jest, to one wszystkie zamykają się w klamrze intelektu, która pewnie będzie równa dla kobiety i mężczyzny (po zbilansowaniu) bo każda z płci ma swoje właściwości.
Ja na początku nie pisałem o szansach przetrwania ale o czynnościach, która jedna z płci może wykonać za drugą.
Marian M. (108 punktów)
>Tylko, że tutaj nie chodzi o żaden werdykt, tylko opinię osób, które chciałyby się wypowiedzieć. Chcesz na forum internetowym tworzyć jakiś konsensus?

Tak, chciałbym w drodze dyskusji dojść do konsensusu, a przynajmniej sprawdzić czy się uda.

>Ja na początku nie pisałem o szansach przetrwania ale o czynnościach, która jedna z płci może wykonać za drugą.

Ok, czyli jakieś punkty odniesienia zaproponowałeś. Ja zaproponowałem kolejny - przetrwanie - i jeśli uwzględnimy oba nasze podejścia, to już uzyskamy nieco szerszy obraz omawianego zagadnienia.
vifix (2315 punktów)
>Tak, chciałbym w drodze dyskusji dojść do konsensusu, a przynajmniej sprawdzić czy się uda.

Rozumiem. Ja już przedstawiłem w wielu postach mój pogląd. Jak coś jeszcze dodasz, to mogę się odnieść.

>Ok, czyli jakieś punkty odniesienia zaproponowałeś. Ja zaproponowałem kolejny - przetrwanie - i jeśli uwzględnimy oba nasze podejścia, to już uzyskamy nieco szerszy obraz omawianego zagadnienia.

Nie wiem czy szerszy. Byłaby to jedna opinia zbudowana na bazie dwóch perspektyw.
Dlaczego uważasz, że przetrwanie należy uwzględnić?
Marian M. (108 punktów)
>Dlaczego uważasz, że przetrwanie należy uwzględnić?

Bo to prosta weryfikacja tego, która z płci jest lepiej przystosowana do danych warunków środowiskowych, w szczególności tych niekorzystnych, w których o przeżycie jest najtrudniej.
vifix (2315 punktów)
>Bo to prosta weryfikacja tego, która z płci jest lepiej przystosowana do danych warunków środowiskowych, w szczególności tych niekorzystnych, w których o przeżycie jest najtrudniej.

Ok, masz rację, ale zauważ, że to weryfikuje jedynie umiejętności przetrwania, które na co dzień nie są raczej potrzebne, no chyba, że ktoś żyje sam w dżungli. Inteligencja oraz siła fizyczna jest potrzebna na co dzień. Siła fizyczna chociażby do przestawienia szafy, noszenia dużych zakupów, wstawienia torby do bagażu w pociągu itp. Mężczyźnie przychodzi to znacznie łatwiej.
29-05-2015 09:58 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Jakiś sposób pomiaru i punkty odniesienia moim zdaniem trzeba stworzyć. Inaczej dyskusja na taki temat nie ma sensu, bo jak stwierdzić np. że empatia jest ważniejsza od siły fizycznej?
Wyższość homo sapiens nie polega na żadnej empatii czy innych bzdetach, ale na najwyższej w przyrodzie inteligencji. A już męskie mierzenie się z kobietą na masę ciała i siłę, co proponował autor wątku nieuchronnie doprowadzi nas do wniosku, że nie tylko kobieta ale i mężczyzna stoi niżej od np goryla.

Faktem jest, że w testach na inteligencję kobiety statystycznie wypadają od mężczyzn słabiej, no ale dopiero od 14 roku życia, jest to więc kwestia hormonalna, tzn. potencjał kobiety i mężczyźni mają równy.

Ale i ta różnica zanika, być może m.in. dzięki świadomości tego deficytu. Sytuacja na dziś jest więc taka, że zjawisko intelektualnego wzrostu u naszego gatunku określane jako Efekt Flynna dotyczy w większym stopniu kobiet: Szczególnie szybko wzrasta średni iloraz inteligencji żeńskiej części populacji. Na początku stulecia kobiety osiągały średnie wyniki o około 5 punktów niższe niż mężczyźni, jednak badania Flynna z roku 2012 wykazały, że różnica ta zniknęła i u większości narodowości średnie IQ kobiet jest o pół lub o cały punkt wyższe niż IQ mężczyzn.

To są fakty, a kogo przerażają, może sobie przed nimi uciekać w pompowanie bicepsów.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
29-05-2015 10:22 
 Ocena 1 na 1
vifix (2315 punktów)
>To są fakty, a kogo przerażają, może sobie przed nimi uciekać w pompowanie bicepsów.

To, że nie potrafisz odróżnić faktów od własnych ocen to Twój problem a nie problem faktów.

>A już męskie mierzenie się z kobietą na masę ciała i siłę, co proponował autor wątku nieuchronnie doprowadzi nas do wniosku, że nie tylko kobieta ale i mężczyzna stoi niżej od np goryla.

Siła fizyczna jest jednym z elementów człowieka, a nie jedynym. Dlatego goryle siedzą w dżungli a my budujemy stadiony.

>tzn. potencjał kobiety i mężczyźni mają równy.

Potencjalnie to może za 1 000 000 lat będziemy podróżować w czasie.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>To, że nie potrafisz odróżnić faktów od własnych ocen
Mógłbyś te moje oceny zacytować?

>Siła fizyczna jest jednym z elementów człowieka, a nie jedynym. Dlatego goryle siedzą w dżungli a my budujemy stadiony.
Tak jest z każdą ludzką cechą, ale nie z tego powodu goryle nie budują stadionów.

>Potencjalnie to może za 1 000 000 lat będziemy podróżować w czasie.
Hipotetycznie raczej.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
30-05-2015 11:42 
 Ocena 1 na 1
vifix (2315 punktów)
>>To, że nie potrafisz odróżnić faktów od własnych ocen
>Mógłbyś te moje oceny zacytować?

"Wyższość homo sapiens nie polega na żadnej empatii czy innych bzdetach, ale na najwyższej w przyrodzie inteligencji. A już męskie mierzenie się z kobietą na masę ciała i siłę, co proponował autor wątku nieuchronnie doprowadzi nas do wniosku, że nie tylko kobieta ale i mężczyzna stoi niżej od np goryla."
"no ale dopiero od 14 roku życia, jest to więc kwestia hormonalna, tzn. potencjał kobiety i mężczyźni mają równy."

>Tak jest z każdą ludzką cechą, ale nie z tego powodu goryle nie budują stadionów.

I miedzy innymi dlatego nie o gorylach tu mowa, tylko o różnicach miedzy płciami.

>>Potencjalnie to może za 1 000 000 lat będziemy podróżować w czasie.
>Hipotetycznie raczej.

Bo Twoje komentarze są hipotetycznym wróżeniem z fusów o równości potencjału kobiety i mężczyzny.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>To, że nie potrafisz odróżnić faktów od własnych ocen
>>Mógłbyś te moje oceny zacytować?
>"Wyższość homo sapiens nie polega na żadnej empatii czy innych bzdetach, ale na najwyższej w przyrodzie inteligencji. A już męskie mierzenie się z kobietą na masę ciała i siłę, co proponował autor wątku nieuchronnie doprowadzi nas do wniosku, że nie tylko kobieta ale i mężczyzna stoi niżej od np goryla."
No a tekst bezpośrednio poprzedzający mój komentarz, że takie są fakty pominąłeś, bo ten akurat się na przykład mojej oceny nie nadawał... Takie są fakty.

>>Tak jest z każdą ludzką cechą, ale nie z tego powodu goryle nie budują stadionów.
>I miedzy innymi dlatego nie o gorylach tu mowa, tylko o różnicach miedzy płciami.
Oraz dokładnie dlatego w badaniu wyższości rozwojowej płci nie ma racji bytu kryterium siły. Bo choć siła fizyczna różni płcie, to jej wielkość nie dowodzi osiągnięcia wyższości w rozwoju. Bo goryle z racji siły budowałyby stadiony nawet szybciej od ludzi, ale zbudowanie stadionu wymaga inteligencji. I to dlatego postuluję, by badać nie siłę, lecz inteligencję.

>Bo Twoje komentarze są hipotetycznym wróżeniem z fusów
Moje komentarze wróżeniem z fusów są jeno hipotetycznie.


Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
vifix (2315 punktów)
>No a tekst bezpośrednio poprzedzający mój komentarz, że takie są fakty pominąłeś, bo ten akurat się na przykład mojej oceny nie nadawał... Takie są fakty.

O czym Ty piszesz? Podsumowałaś cały swój komentarz pisząc, że takie są fakty. Dlaczego miałbym pomyśleć, że odnosi się to od jakiś pojedynczych fragmentów?

>Oraz dokładnie dlatego w badaniu wyższości rozwojowej płci nie ma racji bytu kryterium siły. Bo choć siła fizyczna różni płcie, to jej wielkość nie dowodzi osiągnięcia wyższości w rozwoju. Bo goryle z racji siły budowałyby stadiony nawet szybciej od ludzi, ale zbudowanie stadionu wymaga inteligencji. I to dlatego postuluję, by badać nie siłę, lecz inteligencję.

Ty nadal nic nie rozumiesz. Może z jakiegoś powodu według Ciebie nie dowodzi to wyższości mężczyzn, Twoja ocena, Twoja sprawa. Natomiast nie o tym był temat. Ja niczego nie pisałem o innych gatunkach. Oczywiście, że inteligencja zapewnia przewagę nad innymi gatunkami, ale ja porównuje osobniki jednego gatunku by porównać ich wartość. Naprawdę ciężko to zrozumieć?
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Dlaczego miałbym pomyśleć, że odnosi się to od jakiś pojedynczych fragmentów?
Dlatego, że skoro sam w mojej wypowiedzi wyróżniłeś i oceny ,i fakty, sam też odpowiadasz za własne zignorowanie tego swojego rozróżnienia.

>Oczywiście, że inteligencja zapewnia przewagę nad innymi gatunkami, ale ja porównuje osobniki jednego gatunku by porównać ich wartość.
Inteligencja to cecha osobnicza, dlatego porównywać wg tego kryterium można wartość grup osobniczych dowolnie zdefiniowanych, czyli nie tylko należących do wskazanego gatunku, ale i szczegółowiej, np. do płci wskazanego gatunku.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
vifix (2315 punktów)
>Dlatego, że skoro sam w mojej wypowiedzi wyróżniłeś i oceny ,i fakty, sam też odpowiadasz za własne zignorowanie tego swojego rozróżnienia.

Ja niczego nie zignorowałem. To, że Ty nie potrafisz właściwie umieścić zdań w swojej wypowiedzi, to już Twój problem.

>Inteligencja to cecha osobnicza, dlatego porównywać wg tego kryterium można wartość grup osobniczych dowolnie zdefiniowanych, czyli nie tylko należących do wskazanego gatunku, ale i szczegółowiej, np. do płci wskazanego gatunku.

Bardzo dobrze to ujęłaś. MOŻNA ale nie trzeba. Jak Ci coś nie pasuje, to zawsze możesz o tym napisać lub założyć własny temat o takiej tematyce.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Ja niczego nie zignorowałem.
A teraz ignorujesz swoje ignorowanie - to może być paranoja.

>>Inteligencja to cecha osobnicza, dlatego porównywać wg tego kryterium można wartość grup osobniczych dowolnie zdefiniowanych, czyli nie tylko należących do wskazanego gatunku, ale i szczegółowiej, np. do płci wskazanego gatunku.
>Bardzo dobrze to ujęłaś.
Wiem.

>Jak Ci coś nie pasuje, to zawsze możesz o tym napisać
Jak mi nie pasuje to piszę.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
vifix (2315 punktów)
Nie widzę sensu rozmowy z kimś, kto nie potrafi odnieść się do argumentów, a zamiast tego ironizuje i wkleja sobie buźki.
Marian M. (108 punktów)
>Wyższość homo sapiens nie polega na żadnej empatii czy innych bzdetach, ale na najwyższej w przyrodzie inteligencji. A już męskie mierzenie się z kobietą na masę ciała i siłę, co proponował autor wątku nieuchronnie doprowadzi nas do wniosku, że nie tylko kobieta ale i mężczyzna stoi niżej od np goryla.

Ale pytaniem nie było "Czy ludzie są lepsi od zwierząt?", tylko "Czy mężczyzna jest lepszy od kobiety?". W związku z tym uważam, że nie ma sensu porównywać cech ludzkich i zwierzęcych, a jedynie skupić się na różnicach między przedstawicielami obu płci naszego gatunku i przydatnością naszych cech i umiejętności w codziennym życiu.

>Faktem jest, że w testach na inteligencję kobiety statystycznie wypadają od mężczyzn słabiej, no ale dopiero od 14 roku życia, jest to więc kwestia hormonalna, tzn. potencjał kobiety i mężczyźni mają równy.

Dokładnie takie same wnioski są zapisane w jednym z artykułów, które przytoczyłem. Stąd również wynikała moja propozycja, aby rozważać jedynie postać dorosłego mężczyzny i dorosłej kobiety, czyli w wieku powyżej 25 lat.
30-05-2015 01:01 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

> uważam, że nie ma sensu porównywać cech ludzkich i zwierzęcych
Zaproponowałam, by w porównaniach ograniczyć się do tej cechy, która sprawiła, że pod względem rozwoju jesteśmy na szczycie, czyli do inteligencji.

Ty i Autor wątku proponujecie oceniać np. siłę mięśni, więc zwracam uwagę, że nie siła fizyczna jest cechą dowodzącą wyższości rozwojowej homo sapiens nad innymi gatunkami, więc i wyższości rozwojowej mężczyzny nad kobietą nie dowodzi.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Marian M. pomysł z matematycznymi wyliczeniami jest bardzo dobry. Sam posługuję się tego typu rozwiązaniami i uważam, że ma to większą wartość niż tylko gadanie. Tylko, że już nadanie odpowiedniej wagi cechom wprowadza subiektywność do takich obliczeń. Np wg mnie siła fizyczna ma bardzo małe znaczenie i plasuje mężczyzn na niższym poziomie. Ludzie wykonujący prace fizyczne to dół hierarchii społecznej. Każdy kretyn może wyćwiczyć sobie siłę regularnymi ćwiczeniami, ale to nie daje mu przewagi. Raczej zostaje osobnikiem sterowanym przez mądrzejszych i sprytniejszych. Inteligencja emocjonalna moim zdaniem ma dużo większą wagę. Ale linki, które podałeś są wg mnie mało wiarygodne. Np wyobraźnia przestrzenna mężczyzn nie wynika bezpośrednio z rozmiarów mózgu, tylko z jakości połączeń między neuronami. nauka.news(*)e-nie-dogadaja,104081,1,1.html
oportunista (1711 punktów)
Bardzo fajny temat. Rozumiem to pewien rodzaj prowokacji dla rozruszania panującego marazmu na forum.
Pamiętam jak w szkole uczono mnie o roślinach pożytecznych i chwastach, o zwierzętach pożytecznych i szkodnikach.... I tak kiedyś gdy moi koledzy, jeszcze jako psotne urwisy, zabawiali się chwytając żaby, wpychali im do odbytu słomki, potem nadmuchiwali. Ileż mieli radości puszczając je potem do rzeki. Mnie zaś naszła refleksja, że tak właściwie to my jesteśmy największymi szkodnikami i pasożytami. Nie tam zaraz, że byłem taki empatyczny, po prostu byłem od nich młodszy i nie dopuszczali mnie bliżej do swych popisów.
Czemu o tym piszę? zobacz taka żaba w twojej hierarchii na pewno stoi bardzo nisko, pewnie wszystko jesteś w stanie zrobić lepiej od niej. A gdyby tak urządzić zawody w łapaniu much językiem - też byłbyś lepszy?
Oj wiele mógłbym Tobie podać przykładów co robią lepiej panie od nas, ale po co. Dorośniesz, sam się przekonasz. Chyba że nie dorośniesz, bo takie przypadki u facetów często się zdarzają.
vifix (2315 punktów)
>Bardzo fajny temat. Rozumiem to pewien rodzaj prowokacji dla rozruszania panującego marazmu na forum.

Ja całkiem poważnie. Choć admini nie traktują tego tak jak ja, skoro z jakichś nieznanych mi przyczyn przenieśli temat z filozofii do bazgroł.

>Mnie zaś naszła refleksja, że tak właściwie to my jesteśmy największymi szkodnikami i pasożytami.

A oglądałeś matrixa? Wiesz co powiedział jeden z bohaterów? Na świecie są 2 gatunki, które przeżerają cały zajęty przez siebie teren, a jak już nic nie pozostanie to przenoszą się na inny. To wirusy i ludzie.

>Czemu o tym piszę? zobacz taka żaba w twojej hierarchii na pewno stoi bardzo nisko, pewnie wszystko jesteś w stanie zrobić lepiej od niej. A gdyby tak urządzić zawody w łapaniu much językiem - też byłbyś lepszy?

No nie, ale zbudowałbym maszynę, która potrafi lepiej niż żaba. Żaba maszyny nie zbuduje

>Oj wiele mógłbym Tobie podać przykładów co robią lepiej panie od nas, ale po co. Dorośniesz, sam się przekonasz. Chyba że nie dorośniesz, bo takie przypadki u facetów często się zdarzają.

A ile ty masz lat? Jak już wcześniej w tym wątku napisałem, każda płeć ma jakieś właściwości. Są rzeczy, które lepiej robią kobiety i rzeczy, które lepiej robią faceci.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>A gdyby tak urządzić zawody w łapaniu much językiem - też byłbyś lepszy?
>No nie, ale zbudowałbym maszynę, która potrafi lepiej niż żaba.
Ponieważ należysz do inteligentniejszego gatunku.
Czyli, tak jak mówiłam, także np. tutaj, to inteligencja jest cechą świadczącą o przewadze rozwojowej.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
vifix (2315 punktów)
>Ponieważ należysz do inteligentniejszego gatunku.
>Czyli, tak jak mówiłam, także np. tutaj, to inteligencja jest cechą świadczącą o przewadze rozwojowej.

Chyba musisz się skupić na tropieniu przejawów irracjonalizmu u siebie bo mówić do Ciebie to jak grochem o ścianę. Mówiłem Ci już, że porównuję TYLKO Homo Sapiens. Dotarło w końcu? Zarówno kobieta jak i mężczyzna jest w stanie wymyślić taką maszynę (wymyślić, bo do skonstruowania na wielu etapach trzeba użyć siły), przewaga nad żabą nie ma tu nic do rzeczy.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Zarówno kobieta jak i mężczyzna jest w stanie wymyślić taką maszynę
I to załatwia (odmownie) tezę wątku.

>do skonstruowania na wielu etapach trzeba użyć siły
Kwestia siły jest dla rozwoju nieistotna (że przypomnę tu silniejszego od mężczyzny np. goryla).

>Chyba musisz się skupić
>Mówiłem Ci już, że
>Dotarło w końcu?
Wściekamy się, co?


Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
vifix (2315 punktów)
>>Zarówno kobieta jak i mężczyzna jest w stanie wymyślić taką maszynę
>I to załatwia (odmownie) tezę wątku.

Może dla Ciebie.

>>do skonstruowania na wielu etapach trzeba użyć siły
>Kwestia siły jest dla rozwoju nieistotna (że przypomnę tu silniejszego od mężczyzny np. goryla).

To teraz pomyśl sobie co mógłby zrobić goryl, gdyby był tak inteligentny jak mężczyzna. Ale nie o gdybaniu o gorylach tu mowa tylko o różnicy między kobietą a mężczyzną.

>Wściekamy się, co?

Wkurza mnie powtarzanie się.
03-06-2015 11:04 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>do skonstruowania na wielu etapach trzeba użyć siły
>>Kwestia siły jest dla rozwoju nieistotna (że przypomnę tu silniejszego od mężczyzny np. goryla).
>To teraz pomyśl sobie co mógłby zrobić goryl, gdyby był tak inteligentny jak mężczyzna.
To co zrobić mógł i co konsekwentnie realizuje człowiek: odchodziłby od używania siły.

Albowiem dzięki inteligencji jako gatunek w coraz mniejszym stopniu używamy siły.

A kobiety to nawet mniej niż mężczyźni!

Proponuję Ci taki eksperyment myślowy: jak silne/rosłe musiałyby być kobiety, byś uznał je za przewyższające w rozwoju mężczyzn?


>Ale nie o gdybaniu o gorylach tu mowa tylko o różnicy między kobietą a mężczyzną.
Tylko że to Ty twierdzisz, że ta różnica w tym, w czym mężczyzna bardziej niż kobieta przypomina goryla, a mianowicie w sile fizycznej.


Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
vifix (2315 punktów)
>To co zrobić mógł i co konsekwentnie realizuje człowiek: odchodziłby od używania siły.

Człowiek odchodzi od używania siły? Ciekawa teza. Byłaś Ty kiedyś na budowie?

>Albowiem dzięki inteligencji jako gatunek w coraz mniejszym stopniu używamy siły.

No tak, bo Harry Potter do przestawienia mebli używa różdżki.

>A kobiety to nawet mniej niż mężczyźni!

Oczywiście, że mniej. Ile to razy można usłyszeć "pomoże mi Pan z tym bagażem", "pomoże mi Pan z tym wózkiem z dzieckiem". Kobiety same sobie nie poradzą, a jeśli próbują to przychodzi im to znacznie trudniej z powodu braku siły.

>Proponuję Ci taki eksperyment myślowy: jak silne/rosłe musiałyby być kobiety, byś uznał je za przewyższające w rozwoju mężczyzn?

Musiały by być inteligentniejsze i silniejsze fizycznie od mężczyzn.

>Tylko że to Ty twierdzisz, że ta różnica w tym, w czym mężczyzna bardziej niż kobieta przypomina goryla, a mianowicie w sile fizycznej.

A co mnie obchodzi, co Ci co przypomina. Dla mnie się liczą fakty a nie Twoje skojarzenia.
szarley (54913 punktów)
>>Proponuję Ci taki eksperyment myślowy: jak silne/rosłe musiałyby być kobiety, byś uznał je za przewyższające w rozwoju mężczyzn?
>Musiały by być inteligentniejsze i silniejsze fizycznie od mężczyzn.

Inteligentniejsze już są, tylko mięśniak żyjący w kulcie siły tego nie poradzi dostrzec
vifix (2315 punktów)
>Inteligentniejsze już są, tylko mięśniak żyjący w kulcie siły tego nie poradzi dostrzec

Chyba nie tylko mięśniak
pl.wikiped(*)szości_mężczyzn
03-06-2015 13:24 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Inteligentniejsze już są, tylko mięśniak żyjący w kulcie siły tego nie poradzi dostrzec
>Chyba nie tylko mięśniak
>pl.wikiped(*)szości_mężczyzn
>
Hipoteza potwierdzona doświadczalnie jest teorią
Hipoteza doświadczalnie zaprzeczona jest brednią

Idź na siłownię kształtować intelekt
vifix (2315 punktów)
>Idź na siłownię kształtować intelekt

Nie ma to jak merytoryczny komentarz. Gratulacje.
03-06-2015 17:15 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Człowiek odchodzi od używania siły? Ciekawa teza. Byłaś Ty kiedyś na budowie?
Tak i były tam rozmaite narzędzia oraz maszyny, a zgadnij czemu służące.

>>Albowiem dzięki inteligencji jako gatunek w coraz mniejszym stopniu używamy siły.
>No tak, bo Harry Potter do przestawienia mebli używa różdżki.
Zamiast bajek obejrzyj choćby nogi mebli: te często przestawiane wyposaża się w kółeczka.

>Ile to razy można usłyszeć "pomoże mi Pan z tym bagażem"
Jak ostatnio słyszałam takie słowa, to okazało się, że to dwóch panów się umawiało na pomoc. A też niedawno zdarzyło mi się podtrzymać w gwałtownie hamującym autobusie pana, który upadłby, bo ambitnie nie korzystał z uchwytów. Przeprosił mnie, choć powinien podziękować, jak uczciwie w takich razach czynią ratowane przed upadkiem kobiety.

>Kobiety same sobie nie poradzą
Jeżeli nigdy nie widziałeś siedmiu kobiet wnoszących na 10 piętro fortepian, to może chociaż widywałeś dwie wnoszące do tramwaju wózek dziecięcy? Albo chociaż jedną, bo taką praktykę najczęściej daje się zaobserwować.

>>Proponuję Ci taki eksperyment myślowy: jak silne/rosłe musiałyby być kobiety, byś uznał je za przewyższające w rozwoju mężczyzn?
>Musiały by być inteligentniejsze i silniejsze fizycznie od mężczyzn.
Uzasadnij czemu inteligencję nagle uznałeś za istotny czynnik rozwoju.

>>Tylko że to Ty twierdzisz, że ta różnica w tym, w czym mężczyzna bardziej niż kobieta przypomina goryla, a mianowicie w sile fizycznej.
>A co mnie obchodzi, co Ci co przypomina. Dla mnie się liczą fakty a nie Twoje skojarzenia.
Ta analogia jest właśnie faktem. A ja nie moją, jak sugerujesz, oceną.


Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
vifix (2315 punktów)
>Tak i były tam rozmaite narzędzia oraz maszyny, a zgadnij czemu służące.

Służą temu by szybciej i skuteczniej pracować. Do wielu potrzebna jest również duża siła fizyczna. Niestety czasami skuteczniejsze jest po prostu użycie rąk niż przygotowywanie maszyny, a w takich sytuacjach kobiety są po prostu zbędne, dlatego jest ich niewiele na budowie.

>Zamiast bajek obejrzyj choćby nogi mebli: te często przestawiane wyposaża się w kółeczka.

Sam bym tak zrobił, w końcu trzeba jakoś samotne kobiety (i feministki) zachęcić do zakupu

>Jak ostatnio słyszałam takie słowa, to okazało się, że to dwóch panów się umawiało na pomoc.

Zgadza się, bo czasami i facet jest za słaby. W takiej sytuacji potrzebne by było pewnie z 10 kobiet.

>Jeżeli nigdy nie widziałeś siedmiu kobiet wnoszących na 10 piętro fortepian, to może chociaż widywałeś dwie wnoszące do tramwaju wózek dziecięcy? Albo chociaż jedną, bo taką praktykę najczęściej daje się zaobserwować.

Oczywiście, że widziałem. Przecież nigdy nie napisałem, że stado kobiet nie poradziłoby sobie z jednym facetem siłując się z nim na rękę

>Uzasadnij czemu inteligencję nagle uznałeś za istotny czynnik rozwoju.

Bo jest bardzo ważny. Dlatego budujemy mosty.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Tak i były tam rozmaite narzędzia oraz maszyny, a zgadnij czemu służące.
>Służą temu by szybciej i skuteczniej pracować.
Jak to szybciej i skuteczniej, przecież taka np. koparka kopie tak samo szybko i skutecznie jak 30 kopaczy!

>czasami i facet jest za słaby. W takiej sytuacji potrzebne by było pewnie z 10 kobiet.
Facet za słaby? Już nie za wolny i za mało skuteczny, jak to na budowie z nim bywa?

Takie to było słabe z tymi 10 kobietami, aż mi kopara w sile 30 kopaczy opadła.

>>...obejrzyj choćby nogi mebli: te często przestawiane wyposaża się w kółeczka.
>Sam bym tak zrobił, w końcu trzeba jakoś samotne kobiety (i feministki) zachęcić do zakupu
Jak widzę wg Ciebie koło wymyślono po to, żeby skołować samotne feministki.

>Nigdy nie napisałem, że stado kobiet nie poradziłoby sobie z jednym facetem siłując się z nim na rękę
Za to ja zawsze mogę napisać, że niejedna kobieta poradzi sobie ze stadem mężczyzn facetów siłując się z nimi na intelekt.

>>Uzasadnij czemu inteligencję nagle uznałeś za istotny czynnik rozwoju.
>Bo jest bardzo ważny.
Pytałam czemu nagle.
Dotąd wyższości rozwojowej mężczyzn dowodziłeś na podstawie ich większej siły fizycznej, a intelekt uznałeś za ważny dopiero kiedy zapytałam "jak silne/rosłe musiałyby być kobiety, byś uznał je za przewyższające w rozwoju mężczyzn?"

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
vifix (2315 punktów)
>Jak to szybciej i skuteczniej, przecież taka np. koparka kopie tak samo szybko i skutecznie jak 30 kopaczy!

Jasne, a teraz porównaj sobie koszt wykopania tony piasku obiema metodami.

>Takie to było słabe z tymi 10 kobietami, aż mi kopara w sile 30 kopaczy opadła.

Pewnie Ci nie opadła, no ale co miałaś napisać, skoro nie miałaś nic merytorycznego do napisania

>Jak widzę wg Ciebie koło wymyślono po to, żeby skołować samotne feministki.

Ja sądzę, że raczy po to by było potrzebnych mniej mężczyzn do pomocy kobietom, które nie mogą dać sobie rady.

>Za to ja zawsze mogę napisać, że niejedna kobieta poradzi sobie ze stadem mężczyzn facetów siłując się z nimi na intelekt.

Podobnie jak niejeden facet ze stadem kobiet w tej samej dziedzinie

>Dotąd wyższości rozwojowej mężczyzn dowodziłeś na podstawie ich większej siły fizycznej, a intelekt uznałeś za ważny dopiero kiedy zapytałam "jak silne/rosłe musiałyby być kobiety, byś uznał je za przewyższające w rozwoju mężczyzn?"

Dla Twojej wiadomości, zawsze uznawałem intelekt za ważny, a nawet ważniejszy, ale w tej dyskusji nie oceniam wagi cechy tylko porównuje podsiadane cechy.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Jak to szybciej i skuteczniej, przecież taka np. koparka kopie tak samo szybko i skutecznie jak 30 kopaczy!
>Jasne, a teraz porównaj sobie koszt
Ale to Ty pisałeś o skuteczności i szybkości, jeśli się teraz z tego wycofujesz, na rzecz innych walorów koparki to się z tej zmiany wytłumacz, inaczej ta rozmowa z Tobą to ciuciubabka.

>>Takie to było słabe z tymi 10 kobietami, aż mi kopara w sile 30 kopaczy opadła.
>Pewnie Ci nie opadła, no ale co miałaś napisać, skoro nie miałaś nic merytorycznego do napisania
Moja wypowiedź o kobietach, sile, przeliczaniu pracy i koparce była - w odróżnieniu od Twojego powyższego komentarza - merytoryczna.

>zawsze uznawałem intelekt za [...] ważniejszy, ale w tej dyskusji nie oceniam wagi cechy tylko porównuje podsiadane cechy.
Tylko po co porównywać cechy mniej ważne i to w dodatku te, których związek z ustalanym tu stopniem rozwoju jest wątpliwy?


Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
vifix (2315 punktów)
>Ale to Ty pisałeś o skuteczności i szybkości, jeśli się teraz z tego wycofujesz, na rzecz innych walorów koparki to się z tej zmiany wytłumacz, inaczej ta rozmowa z Tobą to ciuciubabka.

Nie jest moją winą to, że jesteś pozbawiona wyobraźni i nie wiesz, że na świecie jest masa opcji, które przedsiębiorca może wykorzystać do wykopania dołu, zazwyczaj o wyborze pewnie decyduje koszt. Natomiast ja ciągle porównuję tylko kobiety i mężczyzn, od czego Ty uparcie uciekasz by pewnie udowodnić jakieś swoje brednie. Koparka faktycznie kopie tak jak 30 kopaczy, ale gdyby przedsiębiorca miał do wyboru tylko kopaczy mężczyzn i kobiety to do takiego kopania musiałby zatrudnić pewnie jakieś 100 kobiet aby mieć ten sam efekt co zatrudniając 30 mężczyzn.

>Moja wypowiedź o kobietach, sile, przeliczaniu pracy i koparce była - w odróżnieniu od Twojego powyższego komentarza - merytoryczna.

Pisząc, że merytorycznym komentarzem jest treść w której piszesz, że Ci kopara opadła, sama sobie wystawiasz świadectwo.

>Tylko po co porównywać cechy mniej ważne i to w dodatku te, których związek z ustalanym tu stopniem rozwoju jest wątpliwy?

Na przykład dlatego, że te cechy decydują o tym, czy jedna płeć jest w stanie zrobić coś za drugą. Nie ma natomiast czynności, której nie jest w stanie za kobietę zrobić mężczyzna, a są czynności, które kobieta nie jest w stanie wykonać za mężczyznę, kropka.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Nie jest moją winą to, że jesteś pozbawiona wyobraźni i nie wiesz, że na świecie jest masa opcji, które przedsiębiorca może wykorzystać do wykopania dołu, zazwyczaj o wyborze pewnie decyduje koszt
Raczej Tobie nie starczyło wyobraźni, skoro zamiast od razu wskazać kwestię kosztów koparki, pisałeś o jej skuteczności i szybkości.

No a skoro na przytoczonej przez Ciebie budowie droższych kopaczy wypierają tańsze maszyny, to Twoje twierdzenie, że nie odchodzi się od stosowania siły upadło.

>Natomiast ja ciągle porównuję tylko kobiety i mężczyzn, od czego Ty uparcie uciekasz by pewnie udowodnić jakieś swoje brednie.
Ja udowadniam swoje racje, a to Ty uparcie uciekasz w jakieś swoje brednie.

>>Moja wypowiedź o kobietach, sile, przeliczaniu pracy i koparce była - w odróżnieniu od Twojego powyższego komentarza - merytoryczna.
>Pisząc, że merytorycznym komentarzem jest treść w której piszesz, że Ci kopara opadła, sama sobie wystawiasz świadectwo.
A Ty wystawiasz je sobie przeżywając moją retorykę.

>>Tylko po co porównywać cechy mniej ważne i to w dodatku te, których związek z ustalanym tu stopniem rozwoju jest wątpliwy?
>Na przykład dlatego, że te cechy decydują o tym, czy jedna płeć jest w stanie zrobić coś za drugą.
Więc dlaczego są mniej ważne?


Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
vifix (2315 punktów)
>Raczej Tobie nie starczyło wyobraźni, skoro zamiast od razu wskazać kwestię kosztów koparki, pisałeś o jej skuteczności i szybkości.

A dlaczego miałbym tego nie robić? przecież w jednej inwestycji najważniejsze są koszta a w innej szybkość? Czego Ty nie rozumiesz?

>No a skoro na przytoczonej przez Ciebie budowie droższych kopaczy wypierają tańsze maszyny, to Twoje twierdzenie, że nie odchodzi się od stosowania siły upadło.

Nie chciałbym używać słów obraźliwych, ale doprawdy zaskakuje mnie to co piszesz. Przejdź się kiedyś na budowe i zobacz co się tam dzieje, co się robi ręcznie a co maszynami, jakich maszyn się używa, kto nimi operuje i dlaczego. Ja pozyskasz odpowiednią wiedzę, to przyjdź dyskutować.

>Ja udowadniam swoje racje, a to Ty uparcie uciekasz w jakieś swoje brednie.

Więc jak chcesz udowadniać swoje racje, to załóż sobie wątek w odpowiednim kontekście np. małpa jest lepsza bo jest silniejsza od mężczyzny. Tam sobie ze sobą dyskutuj. Tutaj jest inny temat.

>Więc dlaczego są mniej ważne?

Są mniej ważne dla mnie, a nie tak ogólnie. Nieistotne jest dla mnie czy moja partnerka dźwiga mniej niż ja, więc nie jest to dla mnie istotna cecha w związku.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Raczej Tobie nie starczyło wyobraźni, skoro zamiast od razu wskazać kwestię kosztów koparki, pisałeś o jej skuteczności i szybkości.
>A dlaczego miałbym tego nie robić?
Przedtem dlatego, że to nieprawda, a teraz dodatkowo dlatego, że Ci już tę nieprawdę wykazałam. Podlinkować gdzie napisałam, że 30 kopaczy kopie tak samo szybko i skutecznie jak jedna koparka?

>Nie chciałbym używać słów obraźliwych, ale doprawdy zaskakuje mnie to co piszesz.
Ależ używaj, zaskoczenia, które Ci serwuję w zupełności to usprawiedliwiają.

>Przejdź się kiedyś na budowe
Ten argument już upadł.

>Więc jak chcesz udowadniać swoje racje, to załóż sobie wątek w odpowiednim kontekście [...] Tutaj jest inny temat.
Dla zgadzających się z Tobą?

>>Więc dlaczego są mniej ważne?
>Są mniej ważne dla mnie, a nie tak ogólnie.
No jasne...

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
vifix (2315 punktów)
>Przedtem dlatego, że to nieprawda, a teraz dodatkowo dlatego, że Ci już tę nieprawdę wykazałam. Podlinkować gdzie napisałam, że 30 kopaczy kopie tak samo szybko i skutecznie jak jedna koparka?

To znaczy, w którym momencie jest nieprawda? W tym, że część inwestycji wymaga redukcji kosztów, część szybkości, czy że żeby uzyskać podobny efekt do 30 kopaczy trzeba by zatrudnić albo 100 kopaczek albo wynająć maszynę?

>>Przejdź się kiedyś na budowe
>Ten argument już upadł.

Chyba tylko w Twojej głowie, która nie ma pojęcia jak się na budowie pracuje.

>>Więc jak chcesz udowadniać swoje racje, to załóż sobie wątek w odpowiednim kontekście [...] Tutaj jest inny temat.
>Dla zgadzających się z Tobą?

Dla wypowiadających się w temacie, a nie porównujących mężczyzn z gorylem, bo nie o tym tu mowa.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Przedtem dlatego, że to nieprawda, a teraz dodatkowo dlatego, że Ci już tę nieprawdę wykazałam. Podlinkować gdzie napisałam, że 30 kopaczy kopie tak samo szybko i skutecznie jak jedna koparka?
>To znaczy, w którym momencie jest nieprawda?
W tym, w którym - jak Ci już pisałam - koparka kopie tak samo szybko i skutecznie jak 30 (przykładowo) kopaczy.

>>>Przejdź się kiedyś na budowe
>>Ten argument już upadł.
>Chyba tylko w Twojej głowie
Upadł wraz z moim "odkryciem" koparki wyręczającej na tej Twojej budowie 30 kopaczy.

>>>[...] Tutaj jest inny temat.
>>Dla zgadzających się z Tobą?
>Dla wypowiadających się w temacie, a nie porównujących mężczyzn z gorylem
Moje porównanie mężczyzny (a i kobiety) z gorylem tak samo wiąże się z tematem jak Twój plac budowy.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
vifix (2315 punktów)
>>To znaczy, w którym momencie jest nieprawda?
>W tym, w którym - jak Ci już pisałam - koparka kopie tak samo szybko i skutecznie jak 30 (przykładowo) kopaczy.

Nieprawdą jest, że koparka kopie tak samo szybko i skutecznie jak 30 kopaczy? Ciekawe, wcześniej pisałaś co innego. Czytasz w ogóle to co piszesz?

>Upadł wraz z moim "odkryciem" koparki wyręczającej na tej Twojej budowie 30 kopaczy.

Tak jak napisałem upadł to jedynie w Twojej głowie bo jest całkowicie oderwany od głównego wątku. Nawiasem mówiąc, co się stanie gdy koparka się zepsuje? Kto dół wykopie? Kto operuje młotem pneumatycznym?

>Moje porównanie mężczyzny (a i kobiety) z gorylem tak samo wiąże się z tematem jak Twój plac budowy.

Plac budowy był tylko przykładem miejsca, w którym zatrudnia się prawie wyłącznie mężczyzn bo kobieta nie da sobie tam rady z racji swojej "niepełnosprawności". W tym temacie porównuję kobiety z mężczyznami a nie z gorylami czy koparkami.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Nieprawdą jest, że koparka kopie tak samo szybko i skutecznie jak 30 kopaczy?
To jest prawdą.

Nieprawdą jest, że Twoje wskazywanie na większą szybkość i skuteczność koparki miałoby być skuteczne jako argument. Ta kwestia jest kilka postów wcześniej w odpowiedzi na Twoje "a dlaczego miałbym tego nie robić?" odniesione do mojej krytyki Twojego (ponownego już!) wskazania na domniemaną szybkość i skuteczność koparek.

Zaplątałeś się trochę po prostu.

>co się stanie gdy koparka się zepsuje?
Przyjdzie mechanik i naprawi. Bo koparka i tak jest tańsza.

>Plac budowy był tylko przykładem
Goryl też był tylko przykładem.

>Plac budowy był tylko przykładem miejsca, w którym zatrudnia się prawie wyłącznie mężczyzn
Nie, plac budowy miał - dokładnie mówiąc - zilustrować Twoje zanegowanie mojego twierdzenia, że (tylko znowu tego potem nie pokręć!) odchodzimy od stosowania siły: "Człowiek odchodzi od używania siły? Ciekawa teza. Byłaś Ty kiedyś na budowie?"

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
vifix (2315 punktów)
>Nieprawdą jest, że Twoje wskazywanie na większą szybkość i skuteczność koparki miałoby być skuteczne jako argument. Ta kwestia jest kilka postów wcześniej w odpowiedzi na Twoje "a dlaczego miałbym tego nie robić?" odniesione do mojej krytyki Twojego (ponownego już!) wskazania na domniemaną szybkość i skuteczność koparek.
>Zaplątałeś się trochę po prostu.

Chyba raczej Ty. Ja wciąż powtarzam, że porównuję kobietę i mężczyznę, a Ty z koparkami wyjeżdżasz. Jak grochem o ścianę z Tobą.

>>co się stanie gdy koparka się zepsuje?
>Przyjdzie mechanik i naprawi. Bo koparka i tak jest tańsza.

No zobacz jakie to proste. Widać, że nigdy na budowie nie byłaś.

>>Plac budowy był tylko przykładem
>Goryl też był tylko przykładem.

I miałby sens, gdyby na placu budowy zatrudniano zwierzęta.

>Nie, plac budowy miał - dokładnie mówiąc - zilustrować Twoje zanegowanie mojego twierdzenia, że (tylko znowu tego potem nie pokręć!) odchodzimy od stosowania siły: "Człowiek odchodzi od używania siły? Ciekawa teza. Byłaś Ty kiedyś na budowie?"

Miał Ci pokazać, że są miejsca gdzie kobieta nie da sobie rady. Na budowie zatrudnia się mężczyzn ponieważ są rzeczy, do których potrzeba siły, a których maszyna (i kobieta jako jej potencjalny operator) nie da rady wykonać. Od używania siły, w żaden sposób się więc nie odchodzi.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Nieprawdą jest, że Twoje wskazywanie na większą szybkość i skuteczność koparki miałoby być skuteczne jako argument. Ta kwestia jest kilka postów wcześniej w odpowiedzi na Twoje "a dlaczego miałbym tego nie robić?" odniesione do mojej krytyki Twojego (ponownego już!) wskazania na domniemaną szybkość i skuteczność koparek.
>>Zaplątałeś się trochę po prostu.
>Chyba raczej Ty.
Tym "chyba" najbardziej zbliżyłeś się do prawdy.

>>>co się stanie gdy koparka się zepsuje?
>>Przyjdzie mechanik i naprawi. Bo koparka i tak jest tańsza.
>No zobacz jakie to proste.
Aż szkoda, że sam na to nie wpadłeś, prawda?

>>Goryl też był tylko przykładem.
>I miałby sens, gdyby na placu budowy zatrudniano zwierzęta.
Mężczyźni to zwierzęta. (Z wyjątkiem poniedziałków, kiedy niektórzy bywają jak rośliny. )

>Miał Ci pokazać, że są miejsca gdzie kobieta nie da sobie rady.
Co niczego istotnego w temacie nie dowodzi, jako że są i takie miejsca, w których nie da rady mężczyzna.


Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
vifix (2315 punktów)
>Tym "chyba" najbardziej zbliżyłeś się do prawdy.

Czyli jestem o krok dalej, bo Ty albo nie piszesz na temat, albo stosujesz osobiste wycieczki, co ani o krok nie przybliża Cie do prawdy.

>Aż szkoda, że sam na to nie wpadłeś, prawda?

Nie mógłbym bo takie coś mógłby zasugerować jedynie amator nie będący nigdy na budowie.

>>>Goryl też był tylko przykładem.
>>I miałby sens, gdyby na placu budowy zatrudniano zwierzęta.
>Mężczyźni to zwierzęta. (Z wyjątkiem poniedziałków, kiedy niektórzy bywają jak rośliny. )

Ja Ci proponuję przenieść się na forum onetu, tam jest wiele miejsca na takie brednie.

>>Miał Ci pokazać, że są miejsca gdzie kobieta nie da sobie rady.
>Co niczego istotnego w temacie nie dowodzi, jako że są i takie miejsca, w których nie da rady mężczyzna.

Po tylu trudach, w końcu wracasz do zasadniczego wątku. Nie da rady, gdzie?
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Miał Ci pokazać, że są miejsca gdzie kobieta nie da sobie rady.
>>Co niczego istotnego w temacie nie dowodzi, jako że są i takie miejsca, w których nie da rady mężczyzna.
>Po tylu trudach, w końcu wracasz do zasadniczego wątku. Nie da rady, gdzie?
To się teraz trzymaj: mężczyzna nie da rady tam, gdzie z uwagi na konieczność użycia dużej siły radę daje dopiero goryl.

Założysz teraz wątek pt. "Mężczyzna jest na niższym stopniu rozwoju niż goryl?"


Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
24-06-2015 10:14 
 Ocena 1 na 1
Christos (2696 punktów)

>mężczyzna nie da rady tam, gdzie z uwagi na konieczność użycia dużej siły radę daje dopiero goryl.

Gratuluję temperamentu!


No gods, no masters...I am who I am.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>mężczyzna nie da rady tam, gdzie z uwagi na konieczność użycia dużej siły radę daje dopiero goryl.
> Gratuluję temperamentu!
Przeceniasz mnie, to tylko intelekt.


Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
Christos (2696 punktów)

>Przeceniasz mnie

Cytat:
>Wystarczy klaps, czy sięgnęłabyś po skórzane fatałaszki i pejczyk?
Chcieliby.

Doprawdy?

No gods, no masters...I am who I am.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Przeceniasz mnie
> Cytat:
>Wystarczy klaps, czy sięgnęłabyś po skórzane fatałaszki i pejczyk?
>Chcieliby.

>Doprawdy?
W odpowiedzi zadedykuję Ci dowcip.
Lekarz rysuje pacjentowi trójkąt i pyta się pacjenta, z czym mu się to kojarzy:
- Z gołą babą - odpowiada pacjent.
Lekarz rysuje kwadrat:
- Z gołą babą.
Dalej następuje okrąg, sześciokąt, itp. - odpowiedz nieodmiennie brzmi:
- Z gołą babą.
- Panie pan jest zboczony! - wola lekarz.
- Tak? A kto mi te wszystkie świństwa rysował?


Bo już tam zaskoczyłeś mnie erotycznym skojarzeniem.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
Christos (2696 punktów)
>Bo już tam zaskoczyłeś mnie erotycznym skojarzeniem.

Oj tam, oj tam

No gods, no masters...I am who I am.
vifix (2315 punktów)
>Założysz teraz wątek pt. "Mężczyzna jest na niższym stopniu rozwoju niż goryl?"

Nie, skończę z Tobą dyskusję, bo nie mam zwyczaju rozmawiać z trolami.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>skończę z Tobą dyskusję, bo nie mam zwyczaju...
Do dyskusji trzeba nie zwyczaju, lecz argumentów.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
mahabh (22 punktów)
Panie vifix, mógłbyś Pan jeszcze zakończyć tą dyskusję choćby banalną parafrazą "Kończ, waszmość Pani..." i z pomocą wynikłej z tego konsternacji uratować resztę honoru. Ale Pan tak nie skończy, prawda?
mahabh (22 punktów)

>Wściekamy się, co?

Proponuję uważnie obserwować łopatkę - kwestia siły nie jest jeszcze przesądzona
Sknerus McKwacz (7 punktów)
Błąd popełniasz na samym początku zakładając, że "stopień rozwoju" = "liczba czynności/możliwości jakie może wykonać podmiot".
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Błąd popełniasz na samym początku zakładając, że "stopień rozwoju" = "liczba czynności/możliwości jakie może wykonać podmiot".
Błędem jest wartościowanie rozwoju osobniczego wg różnic wynikających z dymorfizmu płciowego, to twierdzenie, że kura gorzej wyewoluowała niż kogut, gdyż kogut ma barwniejszy ogon.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
Sknerus McKwacz (7 punktów)
Naprawdę uważam, że powiedziałem w sumie to samo, tylko z mniejsza ilością trudnych słów.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Naprawdę uważam, że powiedziałem w sumie to samo, tylko z mniejsza ilością trudnych słów.
Rozważałam Twoją wypowiedź pod tym kątem, ale widocznie nie dość wnikliwie.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
Sknerus McKwacz (7 punktów)
Don't kraj tunajt. Planuj pisać prosto - skomplikuj swoją wypowiedź jeszcze bardziej. Nie jestem bez winy.
vifix (2315 punktów)
A można wiedzieć, dlaczego uważasz, że złe jest porównywanie wartości danego podmiotu, której różnice są efektem czegokolwiek? Jak zawodnik o lepszych genach wygrywa w biegach to mówienie o nim, że jest lepszy też uważasz za złe?
vifix (2315 punktów)
>Błąd popełniasz na samym początku zakładając, że "stopień rozwoju" = "liczba czynności/możliwości jakie może wykonać podmiot".

"Stopień rozwoju" jest jedynie pewną propozycją a nie założeniem, dlatego dodałem m.in. przykłady z zawodami dla niepełnosprawnych by pokazać, że można nazwać to również formą niepełnosprawności.
Marcin Trollosiewicz (1120 punktów)
>Kobieta jest na niższym stopniu rozwoju niż mężczyzna?

Zależy jaka kobieta i jaki mężczyzna.

Jaskinia Trolli team
-jad- (18783 punktów)
>Faktem jest, że nie ma czynności, w której mężczyzna nie mógłby wyręczyć kobiety, a jest wiele
>czynności, które kobieta nie zrobi za mężczyznę.

Co na przykład?

Jaskinia Trolli team
vifix (2315 punktów)
>>Faktem jest, że nie ma czynności, w której mężczyzna nie mógłby wyręczyć kobiety, a jest wiele
>>czynności, które kobieta nie zrobi za mężczyznę.
>Co na przykład?

www.racjonalista.pl/forum.php/s,666920#w667629
07-06-2015 17:47 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,666920#w667629

Są, nie aż tak nieliczne, kobiety silniejsze fizycznie od wielu mężczyzn oraz mężczyźni słabsi od wielu kobiet. Na pewno o tym wiesz więc zgaduję, że chodzi Ci o to, jak jest na ogół (?).

Na ogół więc jest niemało rzeczy, z którymi mężczyźni radzą sobie słabo w porównaniu do kobiet. Można powiedzieć, że nie są w stanie ich zastąpić.


Jaskinia Trolli team
vifix (2315 punktów)
>Są, nie aż tak nieliczne, kobiety silniejsze fizycznie od wielu mężczyzn oraz mężczyźni słabsi od wielu kobiet. Na pewno o tym wiesz więc zgaduję, że chodzi Ci o to, jak jest na ogół (?).

Tak.
pl.wikiped(*)szości_mężczyzn

>Na ogół więc jest niemało rzeczy, z którymi mężczyźni radzą sobie słabo w porównaniu do kobiet. Można powiedzieć, że nie są w stanie ich zastąpić.

Czyli co?
07-06-2015 20:17 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>Czyli co?

Czyli na przykład lepiej zajmują się dziećmi i domem.

Jaskinia Trolli team
vifix (2315 punktów)
>>Czyli co?
>Czyli na przykład lepiej zajmują się dziećmi i domem.

Nawet JEŚLI to prawda, to już o tym pisałem, że jest tak, że każda płeć ma różne właściwości w obrębie intelektu, ale bilans i tak wyjdzie pewnie na zero. Równie dobrze można powiedzieć, że co prawda kobiety lepiej zajmują się domem i dziećmi, ale faceci lepiej zarabiają.
07-06-2015 20:39 
 Ocena 2 na 2
Marcin Trollosiewicz (1120 punktów)
>Równie dobrze można powiedzieć, że co prawda kobiety lepiej zajmują się domem i dziećmi, ale faceci lepiej zarabiają.

Które kobiety i którzy faceci?

Jaskinia Trolli team
-jad- (18783 punktów)
>Nawet JEŚLI to prawda, to już o tym pisałem, że jest tak, że każda płeć ma różne właściwości w obrębie intelektu, ale bilans i tak wyjdzie pewnie na zero.

Więc o co chodzi z tym niedorozwojem?


Jaskinia Trolli team
Episode_2 (3284 punktów)
>Więc o co chodzi z tym niedorozwojem?
Nie czytałeś wątku? Vifix to wszystko wytłumaczył.
Bycie kobietą to upośledzenie fizyczne.
A ponieważ żadna płeć nie ma upośledzenia intelektualnego, istnieje tylko upośledzenie fizyczne jednej płci. Pod tym względem płeć żeńska jest słabiej rozwinięta.
08-06-2015 02:33 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>A ponieważ żadna płeć nie ma upośledzenia intelektualnego, istnieje tylko upośledzenie fizyczne jednej płci. Pod tym względem płeć żeńska jest słabiej rozwinięta.

A! Już rozumiem! Człowiek jest niedorozwiniętym ssakiem, bo gorzej od delfina radzi sobie w wodzie. Czyż nie?

Jaskinia Trolli team
vifix (2315 punktów)
>>A ponieważ żadna płeć nie ma upośledzenia intelektualnego, istnieje tylko upośledzenie fizyczne jednej płci. Pod tym względem płeć żeńska jest słabiej rozwinięta.
>A! Już rozumiem! Człowiek jest niedorozwiniętym ssakiem, bo gorzej od delfina radzi sobie w wodzie. Czyż nie?

Ssakiem być może tak, ale może zauważyłeś, że porównuję homo sapiens?
08-06-2015 21:12 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>Ssakiem być może tak, ale może zauważyłeś, że porównuję homo sapiens?

Zauważyłem. Ale widzę też, że obrałeś sobie, nie wiadomo czemu, jakieś dziwne kryterium i budujesz wokół tego jeszcze dziwniejszą teorię podczas gdy całość można sprowadzić, do stwierdzenia, że mężczyźni są fizycznie silniejsi od kobiet. O tym chyba każdy wie i nikt nie przeczy.
To jakby wynaleźć koło od nowa albo twierdzić, że mężczyzna jest gorszą wersją kobiety, bo ma mniejsze od niej cycki.

Jaskinia Trolli team
vifix (2315 punktów)
>Zauważyłem. Ale widzę też, że obrałeś sobie, nie wiadomo czemu, jakieś dziwne kryterium i budujesz wokół tego jeszcze dziwniejszą teorię podczas gdy całość można sprowadzić, do stwierdzenia, że mężczyźni są fizycznie silniejsi od kobiet. O tym chyba każdy wie i nikt nie przeczy.

Fajnie, ale dlaczego niby kryteria są dziwne? Czy człowieka charakteryzuje coś jeszcze poza inteligencją/intelektem oraz siłą fizyczną w kontekście czynności, którą jedna płeć mogłaby wykonać za drugą?
16-06-2015 19:38 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>Fajnie, ale dlaczego niby kryteria są dziwne? Czy człowieka charakteryzuje coś jeszcze poza inteligencją/intelektem oraz siłą fizyczną w kontekście czynności, którą jedna płeć mogłaby wykonać za drugą?

Istnieje. Na przykład mężczyźni, na ogół, sprawniej od kobiet manewrują samochodem a kobiety ładniej od mężczyzn szydełkują. Pewne rzeczy przychodzą jednej płci dużo łatwiej niż drugiej- co do tego się zgadzam. Jednak dopatrywanie się w tym ogólnej wyższości jednej płci nad drugą jest, najdelikatniej mówiąc, tyleż nieuprawnione, co bezcelowe.

Zawsze mnie rozwala ten międzypłciowy konflikt, który jest, według mnie, tylko wynikiem czy objawem różnych kompleksów przedstawicieli płci obojga.

Jaskinia Trolli team
vifix (2315 punktów)
>Istnieje. Na przykład mężczyźni, na ogół, sprawniej od kobiet manewrują samochodem a kobiety ładniej od mężczyzn szydełkują. Pewne rzeczy przychodzą jednej płci dużo łatwiej niż drugiej- co do tego się zgadzam. Jednak dopatrywanie się w tym ogólnej wyższości jednej płci nad drugą jest, najdelikatniej mówiąc, tyleż nieuprawnione, co bezcelowe.

Chyba nie przejrzałeś wypowiedzi w temacie, bo o tym już pisałem. Zdaje sobie sprawę, że każda płeć ma swoje właściwości np. mężczyźni podobno mają lepszą orientację przestrzenną. Ale:
po pierwsze: to są cechy związane z intelektem, a o intelekcie już pisałem, że obie płcie maja go na równym poziomie
po drugie: pewnie gdyby zsumować te cechy to wyszłoby na zero dla każdej z płci
po trzecie: to, że pewne rzeczy jednej płci przychodzą łatwiej nie zmienia faktu, że są one wykonalne dla każdej płci, w przeciwieństwie do kwestii, o których wspominałem w pierwszym poście
Nie wiem wiec dlaczego mówienie o wyższości mężczyzn nad kobietami skoro nie ma czynności, które mężczyzna nie mógłby zrobić za kobietę miałoby być nieuprawione. Ja wiem, że istnieje dziś dyskurs, w którym powinno się mówić, że płcie są równie, a kobiety to nawet są najwspanialsze, ale mi jest on obcy. A nawet powiedziałbym, że w kluczowej dla siebie kwestii, kobiety, według mnie, są skrajnie irracjonalne, żeby nie powiedzieć gorzej.
17-06-2015 18:08 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>Chyba nie przejrzałeś wypowiedzi w temacie, bo o tym już pisałem.

Rzeczywiście, nie. Strasznie ich dużo.

>po trzecie: to, że pewne rzeczy jednej płci przychodzą łatwiej nie zmienia faktu, że są one wykonalne dla każdej płci, w przeciwieństwie do kwestii, o których wspominałem w pierwszym poście

Nie wspominasz tam o niczym, z czym żadna kobieta nie może sobie dać rady choć mężczyzna może.
Jeśli możesz, to powtórz, żebym wiedział, o co chodzi.

Z tego, co wiem, to mężczyzna nie może, na przykład, za kobietę urodzić dziecka. Czyżby był na niższym stopniu rozwoju?

>Ja wiem, że istnieje dziś dyskurs, w którym powinno się mówić, że płcie są równie, a kobiety to nawet są najwspanialsze, ale mi jest on obcy.

Ja też wiem, że taki pogląd jest popularny i lansowany ale to nie ma nic do rzeczy. Chyba, że chcesz mi zarzucić, że tylko te popularne wyznaję.

Zgadzam się co do tego, że kobieta różni się od mężczyzny pod wieloma względami ale nie zgadzam się, że któraś płeć jest gorsza. Póki co, jedna bez drugiej istnieć nie może.

> A nawet powiedziałbym, że w kluczowej dla siebie kwestii, kobiety, według mnie, są skrajnie irracjonalne, żeby nie powiedzieć gorzej.

Wietrzę kompleksy, o których wspominałem.

Jaskinia Trolli team
vifix (2315 punktów)
>Nie wspominasz tam o niczym, z czym żadna kobieta nie może sobie dać rady choć mężczyzna może.
>Jeśli możesz, to powtórz, żebym wiedział, o co chodzi.
>Z tego, co wiem, to mężczyzna nie może, na przykład, za kobietę urodzić dziecka. Czyżby był na niższym stopniu rozwoju?

Ten wątek też był już omawiany. Ani kobieta ani mężczyzna samemu dziecka nie spłodzą, a co za tym idzie, nie urodzą.

>Ja też wiem, że taki pogląd jest popularny i lansowany ale to nie ma nic do rzeczy. Chyba, że chcesz mi zarzucić, że tylko te popularne wyznaję.

Trochę tak Twój komentarz zabrzmiał, choć zdaje sobie sprawę, że mogłem się mylić. Nawet na racjonaliści obserwuję takie komentarze

>Zgadzam się co do tego, że kobieta różni się od mężczyzny pod wieloma względami ale nie zgadzam się, że któraś płeć jest gorsza. Póki co, jedna bez drugiej istnieć nie może.

Moja teza nie odnosiła się do tego, że któraś płeć jest gorsza, tylko do tego, że kobieta jest w pewnym sensie niepełnosprawną wersją mężczyzny, dla którego nie ma rzeczy, której nie mógłby zrobić za kobietę, a są czynności, których kobieta nie zrobi za mężczyznę. Kobieta po prostu nie jest w stanie udźwignąć tyle co mężczyzna.

>Wietrzę kompleksy, o których wspominałem.

Nie musisz Moje poglądy zawsze mają jakąś podstawę. Choć nie ukrywam, że irytuje mnie doszukiwanie się drugiego dna, bo to tak jakby człowiekowi mówiącemu, że Polacy są biedni, mówić, że twierdzi tak bo jest biedny i ma kompleksy.

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365