 |
Nawet Kuba Wojewódzki nie wie na kogo zagłosować Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-06-2010 00:54 | zachaj (5239 punktów) | Nawet Kuba Wojewódzki nie wie na kogo zagłosować
6 na 6 |
Kuba Wojewódzki :
"A żeby ze swojego obowiązku wywiązać się należycie, czując na barkach odpowiedzialność za losy Narodu a w rękach ciężar losu ojczyzny, zdecydowałem się podjąć odpowiednie kroki.
Którą to decyzje zrealizowałem poprzez:
A) Zdecydowane odcięcie się od kabla radiowo-telewizyjnego, ażeby w ten sposób uniemożliwić wywieranie wpływu przez określone kręgi na Wschodzie i Zachodzie, ze szczególnym uwzględnieniem hegemonistów z Południa oraz imperialistów z Północy.
B) Powstrzymywanie się od spożywania napojów wyskokowych, takich jak kawa czy herbata, albowiem zawarta w nich teina i kofeina zaburzyć by mogła wszak obiektywizm i trzeźwość oceny.
C) Zaprzestanie czytania czegokolwiek, albowiem w końcu nie wiadomo kto naprawdę i w jaki celu coś napisał
D) Zaprzestanie kontaktów ze znajomymi i nie, aby uniknąc szeptanej propagandy.
E) Zaopatrzenie się w nowe okulary, fortepian i czajnik, aby – poprzez kontrolowaną zmianę osobowości, móc spojrzeć na sprawy z innego punktu widzenia.
Tak przygotowany przystąpiłem do zapoznawania się z programem kandydatów.
I tutaj zaczęły się schody. Albowiem nawet drobiazgowe poszukiwania nie pozwalały odnaleźć ani jednego.
Trudno, co robić.
Zawsze przecież mogę rzucić monetą."
Podpisuję się pod TYM.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Piotrek_84 (631 punktów) | > Kuba Wojewódzki :> "A żeby ze swojego obowiązku wywiązać się należycie, czując na barkach odpowiedzialność za losy ........A Ty lepiej uważaj, bo całkiem prawdopodobne jest, że Kuba Wojewódzki pisuje na tym forum (kilka lat temu, gdy oglądałem jeszcze ten jego denny program, to coś wspominał, że udziela się na forach).  Ale oczywiście, nawet jeśli pisuje, to przecież się nie przyzna, tylko będzie się ukrywał pod jakimś nikiem. Moim zdaniem znanych ludzi na tym forum może być całkiem sporo. No ale nigdy się nie dowiemy kto ani ilu
|
|
 | 3 na 3 daddy (2737 punktów) (zablokowany) | > >Kuba Wojewódzki :> >"A żeby ze swojego obowiązku wywiązać się należycie, czując na barkach odpowiedzialność za losy ........> A Ty lepiej uważaj, bo całkiem prawdopodobne jest, że Kuba Wojewódzki pisuje na tym forum (kilka lat temu, gdy oglądałem jeszcze ten jego denny program, to coś wspominał, że udziela się na forach).  > Ale oczywiście, nawet jeśli pisuje, to przecież się nie przyzna, tylko będzie się ukrywał pod jakimś nikiem.> Moim zdaniem znanych ludzi na tym forum może być całkiem sporo.> No ale nigdy się nie dowiemy kto ani ilu  Wszyscy jesteśmy komuś znani
|
|
 | | zachaj (5239 punktów) |
> A Ty lepiej uważaj, ...A na co mam uważać ? Ja jestem jego wielkim fanem , oglądam program od początku istnienia i widziałem chyba wszystkie odcinki. Kiedyś gdy mieszkałem w akademiku ,to było już tradycją , zbieraliśmy się zawsze (wtedy jeszcze) w niedzielę w jednym z pokojów i oglądaliśmy , w większym gronie się lepiej ogląda , jak dobrą komedię , kupa śmiechu. Poniekąd kiedyś dzięki również jego zasłudze zostałem ateistą , wtedy jeszcze nie bardzo rozumiałem krytyki i ironii wobec kościoła , nie miałem też zaplecza naukowego ale podobało mi się , że jako jedyny , Kuba Wojewódzki nie boi się wybić z mainstreamu. Niema takiego drugiego programu , Szymon Majewski coś próbuje , czasami jest śmiesznie ale dużo jest też żenujących momentów , które mnie zniechęcają. Kuba ma "starą" , wierną rzeszę fanów , oglądalność utrzymuje się na stałym poziomie. To tak jak na forum jest kilkunastu "starych" wyjadaczy i całe mnóstwo okazjonalnych ateistów lub troli. Więc , ja się nie mam czego bać ... Niech się boją ci , którzy spróbują Go skrytykować
|
|
|  | -1 na 3 | Piotrek_84 (631 punktów) | > Poniekąd kiedyś dzięki również jego zasłudze zostałem ateistą.... Przepraszam, można się już śmiać? Bo nie mogę wytrzymać... . . . . BŁA HAHAHAHAHAHAHAHAAHAHAHAHAHAHA xD został ateistą dzięki szołmenowi Ła HA HAH AHAHAHAHAHA ... ok, to się wyładowałem
|
|
| |  | 1 na 1 | zachaj (5239 punktów) | > >Poniekąd kiedyś dzięki również jego zasłudze zostałem ateistą> ....> Przepraszam, można się już śmiać? Bo nie mogę wytrzymać...> xD został ateistą dzięki szołmenowi> Ła HA HAH AHAHAHAHAHADokładnie tak !  Przez śmiech do ateizmu. A totalnym guru na tym gruncie jest amerykański komik George Carlin. Ten koleś to prawdziwy kozak w wyśmiewaniu religii , boga itp. A propos Wojewódzkiego to czy znasz kogokolwiek kto występuje w polskiej TV i tak otwarcie mówi o tym ,że nie wierzy w hipotezę boga ? Jest posłanka Senyszyn i zmarły prof. Religa i to jest tyle. Nie ma drugiego tak popularnego ateisty. A jak byś chciał się trochę pośmiać to na YouTube - George Carlin. Śmiech to zdrowie
|
|
| | |  | | Piotrek_84 (631 punktów) | > Dokładnie tak ! Przez śmiech do ateizmu. A totalnym guru na tym gruncie jest amerykański komik George Carlin. Ten koleś to prawdziwy kozak w wyśmiewaniu religii , boga itp.> A propos Wojewódzkiego to czy znasz kogokolwiek kto występuje w polskiej TV i tak otwarcie mówi o tym ,że nie wierzy w hipotezę boga ? Jest posłanka Senyszyn i zmarły prof. Religa i to jest tyle. Nie ma drugiego tak popularnego ateisty.> A jak byś chciał się trochę pośmiać to na YouTube - George Carlin.> Śmiech to zdrowie  Od Wojewódzkiego to już wolę Joan Rivers, której program niegdyś Polsat nawet emitował.... Prawdziwy ateista (prawdziwy, czyli taki, którego ja uważam za prawdziwego  ) nie ma żadnych guru i od nikogo ateizmu się nie uczy, tylko od samego siebie  W czasach, gdy ja przestałem wierzyć w Boga, to najpopularniejszym tokszołmenem był... lądujący ZAWSZE helikopterem na dachu wieżowca Polsatu - Mariusz Szczygieł  A on się na takie tematy raczej nigdy nie wypowiadał... Ale pamiętam, jak po raz pierwszy w polskiej telewizji to W JEGO programie padło słowo... orgazm!!! ciiii...  No i pamiętam też odcinek, w którym na żywo w jego programie zaprezentowane zostało układanie "fryzury intymnej" na włosach łonowych modelki, przez specjalizującą się w tym "fryzjerkę" ^^ Mogliby kiedyś rzucić powtórkę tego jego programu...
|
|
| | | |  | |
| |  | | rexus (2343 punktów) | Oj nieładnie.
|
|
4 na 4 | kognitywista (3391 punktów) | >Kuba Wojewódzki : >C) Zaprzestanie czytania czegokolwiek, albowiem w końcu nie wiadomo kto naprawdę i w jaki celu coś >napisał >Tak przygotowany przystąpiłem do zapoznawania się z programem kandydatów. Nie wiadomo, kto ten program napisał ...
>Trudno, co robić. >Zawsze przecież mogę rzucić monetą." Nie. Można przecież nie głosować ... skoro nie ma się własnego zdania. Mit "obywatelskiego obowiązku" nieobcy jest, jak widać, nawet skrajnym libertynom. No i ten strach przed "zmarnowaniem głosu" ... choćby nawet nie miało się pojęcia, na kogo zagłosować.
|
|
 | | zachaj (5239 punktów) |
>Nie. Można przecież nie głosować ... skoro nie ma się własnego zdania.
Można wyrobić sobie zdanie czytając właśnie program kandydata ale niestety 95% ludzi tego nie robi ...
Chyba , że rzeczywiście nie wiadomo kto ten program pisał , wtedy rzut moneta wystarczy.
"Mit obywatelskiego obowiązku" to nie mit a fakt. Frekwencja świadczy o dojrzałości demokratycznego społeczeństwa , tym również możemy pochwalić się za granicą , więc nie przeceniałbym tego tak łatwo.
|
|
|  | 2 na 2 | kognitywista (3391 punktów) | >"Mit obywatelskiego obowiązku" to nie mit a fakt. Frekwencja świadczy o dojrzałości demokratycznego społeczeństwa , tym również możemy pochwalić się za granicą , więc nie przeceniałbym tego tak łatwo.
Czym się tu chwalić ? Nie wiem, co korzystnego jest w wysokiej frekwencji wyborczej ? Rozważmy dwa hipotetyczne państwa:
1. Liberlandia - Frekwencja wyborcza wynosi 10%. Na wybory chodzi wąska grupa osób interesujących sie polityką, doskonale zorientowana w poglądach kandydatów i świadoma swojego wyboru. Pozostała część społeczeństwa poświęca swój czas na coś, w czym lepiej się odnajduje niż w analizie programów wyborczych (np. na pożyteczne działania w swoim środowisku, dokształcanie, kulturę itp.) No i oczywiście oszczędza cenny czas oraz zdrowie umysłowe unikając trawienia przedwyborczej papki propagandowej. Efektem jest elekcja będąca sumą cząstkowych przemyślanych decyzji.
2. Demolandia - Frekwencja wyborcza wynosi 90%. Oprócz osób, które głosowałyby w Liberlandii, do urn przystępuje większość społeczeństwa, zmobilizowana frazesami o "społeczeństwie obywatelskim". Idą małżonkowie, by zdublować głos swojej połowicy, sklerotyczne babcie nakręcone pod amboną i ofiary skutecznej pijarowskiej propagandy. Nadciągają liczne klony przeróżnych rydzyków i michników, pozbawione zdolności do samodzielnego myślenia (bądź ze strachu przed opinią środowiska skrywające głęboko wynik swoich przemyśleń). Idą wreszcie także hazardziści lubiący rzucać kostką (bo niby lepsze to niż brak aktywności obywatelskiej) oraz żywe kalkulatory głosujące na kandydata o poglądach sprzecznych z własnymi "by nie zmarnować głosu".
|
|
| |  | | zachaj (5239 punktów) | >>"Mit obywatelskiego obowiązku" to nie mit a fakt. Frekwencja świadczy o dojrzałości demokratycznego społeczeństwa , tym również możemy pochwalić się za granicą , więc nie przeceniałbym tego tak łatwo. >Czym się tu chwalić ? Nie wiem, co korzystnego jest w wysokiej frekwencji wyborczej ? >Rozważmy dwa hipotetyczne państwa: >1. Liberlandia - Frekwencja wyborcza wynosi 10%. Na wybory chodzi wąska grupa osób interesujących sie polityką, doskonale zorientowana w poglądach kandydatów i świadoma swojego wyboru. ...
Totalnie się z Tobą nie zgadzam. Masz jakieś strasznie anty-systemowe poglądy , no ale masz do nich prawo jak ja do swoich. Zresztą zaklasyfikował bym Ciebie do tej grupy wyborców (całkiem sporej grupy) , którzy mają już dość jakiejkolwiek władzy.
Żeby do urn poszłoby tylko 10 % ludzi , rządziliby nami leppery , rydzyki , giertychy , bo ich elektorat jest żelazny i zawsze chodzi na wybory.
To już będzie slogan ale musimy wybrać "mniejsze zło" , kogoś choćby o umiarkowanych poglądach.
|
|
| | |  | | kognitywista (3391 punktów) | >Totalnie się z Tobą nie zgadzam. Masz jakieś strasznie anty-systemowe poglądy , no ale masz do nich prawo jak ja do swoich. Zresztą zaklasyfikował bym Ciebie do tej grupy wyborców (całkiem sporej grupy) , którzy mają już dość jakiejkolwiek władzy. Zadałem proste pytanie: "Jaka jest korzyść z wysokiej frekwencji wyborczej?". I nadal nie wiem. Dowiedziałem się natomiast, że jestem anarchistą. Nie przepadam za utopiami, więc i anarchizm jest mi obcy. Państwo może normalnie funkcjonować niezależnie od tego, jaka bywa frekwencja. Twoim ideałem jest kraj, w którym wszyscy interesują się polityką i obowiązkowo mają wyraziste poglądy polityczne. Kucharki zamiast plotkować analizują programy wyborcze, a piłkarze w szatni, pomiędzy jednym a drugim "k... mać" prowadzą dysputy na tematy polityczno-gospodarcze. Jeśli zaś jesteś realistą a mimo to nie chcesz zrezygnować ze swojego fetyszu pod nazwą "wysoka frekwencja" to znaczy, że godzisz się na cyniczne uwodzenie niezorientowanych wyborców pod ambonami i przed szklanym ekranem. Dla mnie jest to obrzydliwe i niepotrzebne.
>Żeby do urn poszłoby tylko 10 % ludzi , rządziliby nami leppery , rydzyki , giertychy , bo ich elektorat jest żelazny i zawsze chodzi na wybory. Kiedyś mawiano, że to postkomuniści mają "żelazny elektorat", wytresowany w PRL-owskich parodiach wyborczych. Miało to być przestrogą przed nawrotem komuny. Najwyraźniej "żelaznym" określamy ten, którego się obawiamy. Czy mógłbyś podać jakiś solidny i uniwersalny argument za wysoką frekwencją ? Czy np. w Kandzie albo w Tunezji, gdzie nie ma rydzyków ani lepperków, także lepsza jest wysoka frekwencja? Wydaje mi się, że przypadkowy, nadmiarowy elektorat może zostać przyciągnięty przez każdego cwaniaka jakimś chwytliwym hasełkiem.
>To już będzie slogan ale musimy wybrać "mniejsze zło" , kogoś choćby o umiarkowanych poglądach. To nie ma nic do rzeczy. Niewykluczone, że nawołując niezdecydowanych do głosowania, mobilizujesz leniwy elektorat Kaczyńskiego. Albo wkurzonych antypaństwowców, którzy zagłosują na Leppera.
|
|
| | | |  | | zachaj (5239 punktów) |
>Zadałem proste pytanie: "Jaka jest korzyść z wysokiej frekwencji wyborczej?". I nadal nie wiem. Dowiedziałem się natomiast, że jestem anarchistą. Nie przepadam za utopiami, więc i anarchizm jest mi obcy. Państwo może normalnie funkcjonować niezależnie od tego, jaka bywa frekwencja. Twoim ideałem jest kraj, w którym wszyscy interesują się polityką i obowiązkowo mają wyraziste poglądy polityczne. Kucharki zamiast plotkować analizują programy wyborcze,...
A myślisz , że tak nie jest ? Żebyś od czasu do czasu ruszył się od komputera to byś wiedział ...
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | kognitywista (3391 punktów) | To, że o tym rozmawiają jest wynikiem nachalnej propagandy przedwyborczej. Pytanie jeszcze, ile z tego rozumieją. Tyle ?
|
|
| | | | | |  | | zachaj (5239 punktów) | > To, że o tym rozmawiają jest wynikiem nachalnej propagandy przedwyborczej. Pytanie jeszcze, ile z tego rozumieją.> Tyle ?Zgadzam się. To tęsknota za PRL-em w którym nie było kłótni zniechęca ludzi do wyborów. 20 lat to za mało na zrozumienie i nauczenie się demokracji.
|
|
| | | | | | |  | | kognitywista (3391 punktów) | >Zgadzam się. To tęsknota za PRL-em w którym nie było kłótni zniechęca ludzi do wyborów. 20 lat to za mało na zrozumienie i nauczenie się demokracji. Ale to takich właśnie ludzi zachęcamy gorąco aby koniecznie wszyscy głosowali. Czy to aby na pewno jest sensowne ?
|
|
| | | | | |  | | zachaj (5239 punktów) | "Tęsknota za brakiem konfliktów doskonale współgra z powszechną tęsknotą za PRL, za czasami "jedności ideowo-politycznej Polaków", kiedy głosowało się na jedną listę wyborczą, a we wszystkich gazetach, w radiu i telewizji pisano i mówiono to samo. Formalnie rządziła wówczas koalicja wszystkich istniejących partii, czyli Front Jedności Narodu, potem nazwany Patriotycznym Ruchem Odrodzenia Narodowego. Taka sytuacja dawała Polakom swoisty psychiczny komfort: niewolnik nie musi się przecież o nic troszczyć. Demokracja natomiast zaczęła zmuszać ich do nieustannego sekundowania jakimś sporom. Dla wielkiej części obywateli jest ono nieznośne, bo zmusza do zajęcia stanowiska, a to oznacza przykrą konieczność myślenia" Autor: Rafał A. Ziemkiewicz
|
|
| | | | | |  | | zachaj (5239 punktów) | > To, że o tym rozmawiają jest wynikiem nachalnej propagandy przedwyborczej. Pytanie jeszcze, ile z tego rozumieją.> Tyle ?> Rzeczywiście lepiej żeby ludzie nie chodzili na wybory , nie myśleli i najlepiej żeby rozmawiali tylko o tym co nowego w "Złotopolskich"
|
|
| | | | | | |  | | kognitywista (3391 punktów) | > Rzeczywiście lepiej żeby ludzie nie chodzili na wybory , nie myśleli i najlepiej żeby rozmawiali tylko o tym co nowego w "Złotopolskich"  Najlepiej, żeby myśleli i chodzili na wybory. Jeśli zaś nie myślą - lepiej żeby nie głosowali.
|
|
| | | | | | | |  | | zachaj (5239 punktów) | > >Rzeczywiście lepiej żeby ludzie nie chodzili na wybory , nie myśleli i najlepiej żeby rozmawiali tylko o tym co nowego w "Złotopolskich"  > Najlepiej, żeby myśleli i chodzili na wybory. Jeśli zaś nie myślą - lepiej żeby nie głosowali.Każdy kto idzie na wybory zastanowi się choć przez chwilę. Czy to nie jest już sukces ?
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | kognitywista (3391 punktów) | >Każdy kto idzie na wybory zastanowi się choć przez chwilę. Czy to nie jest już sukces ? Sukcesem jest wybór sensownego kandydata, który dobrze się przysłuży swojemu krajowi. Edukacja polityczna wyborców to jedynie korzystny skutek uboczny. Aktywni ignoranci to świetna pożywka dla populistów.
|
|
| |  | 2 na 2 | Sylwek (15472 punktów) |
>2. Demolandia - Frekwencja wyborcza wynosi 90%. Oprócz osób, które głosowałyby w Liberlandii, do urn przystępuje większość społeczeństwa, zmobilizowana frazesami o "społeczeństwie obywatelskim". Idą małżonkowie, by zdublować głos swojej połowicy, sklerotyczne babcie nakręcone pod amboną i ofiary skutecznej pijarowskiej propagandy. Nadciągają liczne klony przeróżnych rydzyków i michników, pozbawione zdolności do samodzielnego myślenia (bądź ze strachu przed opinią środowiska skrywające głęboko wynik swoich przemyśleń). Idą wreszcie także hazardziści lubiący rzucać kostką (bo niby lepsze to niż brak aktywności obywatelskiej) oraz żywe kalkulatory głosujące na kandydata o poglądach sprzecznych z własnymi "by nie zmarnować głosu".
Prawda jakie to proste - cóż jest łatwiejszego od odrzucenia demokracji przez przyjęcie oczywistej tezy, iż ludzie nie wiedzą co naprawdę dla nich dobre. Bo nie może być tak, żeby jakaś durna sklerotyczna baba sobie oceniała Władze wedle swego sklerotycznego widzimisię.
|
|
| | |  | | kognitywista (3391 punktów) | > Prawda jakie to proste - cóż jest łatwiejszego od odrzucenia demokracji przez przyjęcie oczywistej tezy, iż ludzie nie wiedzą co naprawdę dla nich dobre. Bo nie może być tak, żeby jakaś durna sklerotyczna baba sobie oceniała Władze wedle swego sklerotycznego widzimisię.Ludzie rzeczywiście czasem nie wiedzą, co jest dla nich dobre, a mimo to mają prawo do dowolnego wyboru. I tego prawa jako liberał będę bronił z pełnym zaangażowaniem. Ponieważ ewentualne skutki złych wyborów dotknąć mogą wyłącznie ich dlatego nie wolno nam w to ingerować. Całkiem inaczej ma się sprawa w przypadku demokratycznych wyborów. Tutaj skutki ich wyborów dotykają Ciebie i mnie a nasze wybory mają wpływ na ich życie. Nie nawołuję do odbierania praw wyborczych. Stwierdzam jedynie rzecz oczywistą. Wybór dokonywany przez 10% społeczeństwa może doprowadzić do elekcji lepszego, gorszego lub tego samego kandydata, co wybór dokonywany przez 90%. Z samej frekwencji nic nie wynika poza fascynacją tą właśnie frekwencją i pustymi frazesami o "zwycięstwie demokracji", "dorośnięciu do demokracji" cz "społeczeństwie obywatelskim". Była mała frekwencja ? Nie szkodzi. Ze swojego prawa wyborczego skorzystali ci, którzy chcieli. Przypadkowym skreślaczom i tym, których trzeba usilnie namawiać ... serdecznie dziękujemy ... za pozostanie w domach. Widzę, że ośmieliłem sie naruszyć jakiś dogmat o zbawiennych skutkach wysokiej frekwencji. Nikt nie próbuje mi natomiast wyjaśnić, dlaczego ona taka korzystna. No ale w sumie dogmaty nie są do tłumaczenia. Przyjmujemy je na wiarę.
|
|
| | | |  | | Sylwek (15472 punktów) | Ok, więc ujmę to tak: nie tyle wysoka frekwencja sama w sobie jest jakimś dobrem - ale niska frekwencja jest oznaką uwiądu demokratycznych i obywatelskich postaw.
|
|
| | | | |  | | kognitywista (3391 punktów) | ... albo oznaką pokory i zdrowego rozsądku ... Nie potrafię rozeznać się w zawiłościach programów wyborczych i kwalifikacjach kandydatów - nie idę, by postawić krzyżyk za ładną buzię, chwytliwy spot z moją ulubioną piosenką czy też wręcz losowo. Nie robię sobie kpin z głosowania i pozostawiam wybór ludziom bardziej kompetentnym, potrafiącym dokonać wyboru w pełni świadomego, racjonalnego. Nie słucham męża, proboszcza czy władcy dusz (Rydzyka-Michnika) bo wtedy nie byłby to mój głos, a jedynie kopiowanie cudzych głosów. Tak rozumiem postawę prawdziwie obywatelską. Ci, którzy głosują bez przekonania a czasem wręcz bez poglądów - traktują wybory jak festyn.
|
|
| | | |  | | zachaj (5239 punktów) |
>Nie nawołuję do odbierania praw wyborczych. Stwierdzam jedynie rzecz oczywistą. Wybór dokonywany przez 10% społeczeństwa może doprowadzić do elekcji lepszego, gorszego lub tego samego kandydata, co wybór dokonywany przez 90%. Z samej frekwencji nic nie wynika poza fascynacją tą właśnie frekwencją ...
Wynika jeszcze jedna ważna rzecz , której nie dostrzegłeś. A mianowicie polityk wybrany wie ile ludzi na niego głosowało. Jeżeli głosowało 50% Polaków to wychodzi około 15 milionów ludzi ! To wielka odpowiedzialność , o której zdaje sobie sprawę każdy komu choć trochę zależy na Naszym kraju.
|
|
| | | | |  | | kognitywista (3391 punktów) | >Wynika jeszcze jedna ważna rzecz , której nie dostrzegłeś. A mianowicie polityk wybrany wie ile ludzi na niego głosowało. Jeżeli głosowało 50% Polaków to wychodzi około 15 milionów ludzi ! To wielka odpowiedzialność , o której zdaje sobie sprawę każdy komu choć trochę zależy na Naszym kraju. Lepiej by było, gdyby zależało mu na wszystkich obywatelach a nie na swoich wyborcach. Na Napoleona Bonaparte głosowało 0 obywateli a bardzo mu zależało na Francji.
|
|
|  | 2 na 2 | Matix (5786 punktów) | >>Nie. Można przecież nie głosować ... skoro nie ma się własnego zdania. >Można wyrobić sobie zdanie czytając właśnie program kandydata ale niestety 95% ludzi tego nie robi ... >Chyba , że rzeczywiście nie wiadomo kto ten program pisał , wtedy rzut moneta wystarczy. >"Mit obywatelskiego obowiązku" to nie mit a fakt. Frekwencja świadczy o dojrzałości demokratycznego społeczeństwa , tym również możemy pochwalić się za granicą , więc nie przeceniałbym tego tak łatwo.
Jak to? W demokratycznym społeczeństwie każdy niby ma prawo głosu. W takim razie ja głosuję przeciw demokracji. I co? Ona się z moim zdaniem liczy?
|
|
| |  | | zachaj (5239 punktów) |
>Jak to? W demokratycznym społeczeństwie każdy niby ma prawo głosu. W takim razie ja głosuję przeciw demokracji.
Twoje prawo. Możesz głosować nawet przeciwko zdrowemu rozsądkowi , dużo ludzi tak robi...
>I co? Ona się z moim zdaniem liczy?
Nie liczy się bo Ty się nie liczysz.
|
|
| | |  | | Matix (5786 punktów) | >>I co? Ona się z moim zdaniem liczy? >Nie liczy się bo Ty się nie liczysz.
System jest dla ludu czy lud dla systemu? Czekam na odpowiedź twierdzącą lub przeczącą.
|
|
| | | |  | | zachaj (5239 punktów) |
>System jest dla ludu czy lud dla systemu?
System to lud.
|
|
| |  | | kognitywista (3391 punktów) | >Jak to? W demokratycznym społeczeństwie każdy niby ma prawo głosu. W takim razie ja głosuję przeciw demokracji. I co? Ona się z moim zdaniem liczy? Prawo głosu nie jest obowiązkiem głosowania. Ale poruszyłeś ciekawy problem. Nie tak dawno w Algierii w demokratycznych wyborach zwyciężyli fundamentaliści islamscy. Wojsko zablokowało ich dojście do władzy depcząc demokrację. Czy dobrze się stało ?
|
|
| | |  | | Matix (5786 punktów) | >>Jak to? W demokratycznym społeczeństwie każdy niby ma prawo głosu. W takim razie ja głosuję przeciw demokracji. I co? Ona się z moim zdaniem liczy? >Prawo głosu nie jest obowiązkiem głosowania. Ale poruszyłeś ciekawy problem. Nie tak dawno w Algierii w demokratycznych wyborach zwyciężyli fundamentaliści islamscy. Wojsko zablokowało ich dojście do władzy depcząc demokrację. Czy dobrze się stało ?
A nie widzisz, że jeszcze raz na tym przykładzie demokracja pokazała jakim jest nieudolnym systemem? Że aż faszyzm musi ją powstrzymywać?
Chcę dopowiedzieć jeszcze o co mi dokładnie chodzi. Otóż mamy demokrację, hurra! oklaski. I tyle. Kropka. A czemu system stoi, zamiast się rozwijać? Czemu nikt nie myśli nad poważnymi zmianami w systemie? W technice to jest nie do pomyślenia.
|
|
| | | |  | | kognitywista (3391 punktów) | A na czym mógłby polegać rozwój demokracji ? Ona nie jest żadnym systemem tylko sposobem podejmowania decyzji opartym o zasadę większości. Ja też nie jestem ultrasem demokracji i jestem za jej ewolucją ale ewolucja to odchodzenie od pierwotnego kształtu. Musielibyśmy się pożegnać np. z zasadą powszechności. Jeśli nadrzędnym celem jest wybór dobrego kandydata a nie dogadzanie głosującym i zaspokajanie ich przemożnego pragnienia udziału w decyzji, to można by ograniczyć grono uprawnionych do głosowania. Np. obecnie głosu nie mają dzieci czy też osoby ubezwłasnowolnione (albo pozbawione praw publicznych) gdyż zgodnie uważamy, że ich głosowanie nie byłoby wystarczająco racjonalne. Można jeszcze bardziej zawęzić krąg osób uprawnionych do głosowania. Jeśli np. uznamy, że osoby, które nie ukończyły 21 roku życia lub ukończyły 80 rok życia statystycznie głosują nieracjonalnie, to można byłoby ich wykluczyć z głosowania z korzyścią dla kraju, mając świadomość, że wiele osób z tych przedziałów wiekowych głosowałoby odpowiedzialnie - jednak wybieramy korzystniejszy wariant. Można jako kryterium zastosować próg wykształcenia. I znowu: chodzi o korzyść statystyczną. Nie ma znaczenia, że czasem robotnik budowlany myśli sensowniej niż profesor uniwersytetu. Można przy wejściu do lokalu wyborczego przeprowadzać prosty test kwalifikacyjny, odsiewający debili, ignorantów i sklerotyków oparty na jednym pytaniu: "Kto jest obecnie prezydentem, a kto premierem Polski". Można pobierać symboliczną opłatę za głosowanie - 5 zł, aby głosowali tym, którym naprawdę zależy a nie babcie urozmaicające sobie nudną niedzielę po drodze z kościoła. Możliwych rozwiązań jest wiele. Należy tylko odrzucić dogmaty.
|
|
 | | Kurczewski (2471 punktów) | > Mit "obywatelskiego obowiązku" nieobcy jest, jak widać, nawet skrajnym libertynom.Niby Wojewódzki jest libertynem, na dobitkę skrajnym ? Uuuuwa... widać jaki kraj tacy i libertyni. erka.ovh.org/hototogitsu.blogspot.com/
|
|
|  | | zachaj (5239 punktów) | >>Mit "obywatelskiego obowiązku" nieobcy jest, jak widać, nawet skrajnym libertynom. >Niby Wojewódzki jest libertynem, na dobitkę skrajnym ? Uuuuwa... widać jaki kraj tacy i libertyni.
Czy odrzucenie boga i Pis-u jest niewystarczająco cool ?
|
|
| |  | | Kurczewski (2471 punktów) | |
|
|  | | kognitywista (3391 punktów) | > Niby Wojewódzki jest libertynem, na dobitkę skrajnym ?Nie miałem okazji przeprowadzić bezpośrednio jego badania psychologicznego i opieram się na obserwacji wizerunku medialnego. Być może za tą maską skrywa się konserwatywny zamordysta i fundamentalista religijny. Libertynizm - nieformalny ruch społeczno-polityczny działający w XVII i XVIII wieku w Europie - głównie we Francji. Współcześnie (podkr. moje) słowem tym opatruje się najczęściej poglądy uzasadniające różnie rozumianą wolność w skrajnych postaciach. Dla nielubiących Wikipedii: libertynizm
|
|
1 na 1 | immune.ltd (1783 punktów) | od kilkunastu lat tak się dzieje, a w ostatnim czasie to już właściwie norma. Proszę zważ jak tylko pojawi się konkretne hasło programowe czy to dotyczy służby zdrowia, szkół to jest frontalny atak i wytykanie błędów przez oponentów politycznych i co się wtedy dzieje ? No właśnie: nic .... ugrupowanie polityczne chyłkiem wycofuje się z pomysłu pod każdym możliwym pretekstem, bo i tak za nic nie odpowiedzą, a w razie czego zwalą na oponenta. Ten rzut monetą to kapitalne rozwiązanie i jakie nowatorskie
|
|
 | | zachaj (5239 punktów) | >od kilkunastu lat tak się dzieje, a w ostatnim czasie to już właściwie norma. Proszę zważ jak tylko pojawi się konkretne hasło programowe czy to dotyczy służby zdrowia, szkół to jest frontalny atak i wytykanie błędów przez oponentów politycznych i co się wtedy dzieje ? No właśnie: nic .... ugrupowanie polityczne chyłkiem wycofuje się z pomysłu pod każdym możliwym pretekstem,...
W tych wyborach będzie tylko jeden zwycięzca - POPULIZM.
|
|
|  | 1 na 1 | immune.ltd (1783 punktów) | W tych wyborach będzie tylko jeden zwycięzca - POPULIZM.
Obserwuję na bieżąco politykę, wybory w Norwegii z racji swoich prywatnych interesów i ze smutkiem stwierdzam, że chyba wszędzie jest podobnie.
|
|
| |  | 1 na 1 | Lucyferus (588 punktów) | >W tych wyborach będzie tylko jeden zwycięzca - POPULIZM. >Obserwuję na bieżąco politykę, wybory w Norwegii z racji swoich prywatnych interesów i ze smutkiem stwierdzam, że chyba wszędzie jest podobnie.
Ot, uroki demokracji.
|
|
| | |  | | immune.ltd (1783 punktów) | Ot, uroki demokracji. Jak na razie nic lepszego społeczeństwa nie wymyśliły  i dzięki temu możemy tutaj bazgrać i mieć swoje zdanie. Przynajmniej tyle naszego .........
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Lucyferus (588 punktów) | > >Ot, uroki demokracji.> Jak na razie nic lepszego społeczeństwa nie wymyśliły  Zależy jakie przyjmiemy kryteria "lepszości".
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|