Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kaczyński uśmiecha się do Napieralskiego

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
20-06-2010 20:55zachaj (5239 punktów)Kaczyński uśmiecha się do Napieralskiego
Ocena 1 na 1
Czegoś tu nie rozumiem , jak to możliwe , że ultra-prawicowy kandydat zachęca do współpracy lewicę ? Czy dwa skrajne obozy polityczne mogą złączyć siły ? Czy katolicki PiS może zdobyć głosy postkomunistów , bezbożników , ludzi którzy nie chcą krzyży w szkołach i w sejmie ? Gdzie jest konsekwencja w myśleniu ? A może to znaczy , że tak naprawdę wszystkie partie mogą się zjednoczyć i rządzić bez kłótni , mimo różnicy zdań ?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Piotrek_84 (631 punktów)
A ja nie rozumiem, kto w TVP układa te podsumowania statystyczne.
Np. powiedzieli, że 30% głosujących na Napieralskiego mieszka na wsi....
Ale kurde, co w tym dziwnego, skoro 30% wszystkich Polaków mieszka właśnie na wsi? ^^

P.S.

A jeśli chodzi o twoje pytanie, to odpowiedź jest prosta: Po prostu niektórzy głosują "gospodarczo", a nie "obyczajowo",,, Stąd też elektorat SLD może przejść do PiSu.
zachaj (5239 punktów)
>A ja nie rozumiem, kto w TVP układa te podsumowania statystyczne.
>Np. powiedzieli, że 30% głosujących na Napieralskiego mieszka na wsi....
>Ale kurde, co w tym dziwnego, skoro 30% wszystkich Polaków mieszka właśnie na wsi? ^^

To znaczy , że wszyscy na wsi głosowali na Napieralskiego ? Chyba nie ...
20-06-2010 21:31 
 Ocena 1 na 1
Piotrek_84 (631 punktów)
>To znaczy , że wszyscy na wsi głosowali na Napieralskiego ? Chyba nie ...

Nie nie.
To znaczy, że procent głosujących na Napieralskiego na wsi, jest taki sam, jak w mieście.

Załóżmy, że w Polsce mieszka 1000 osób uprawnionych do głosowania.
Wtedy na wsi mieszka 300 osób, a w miastach 700 osób.

Jeżeli 14% osób z miast głosuje na Napieralskiego, to w miastach głos na Napieralskiego odda 98 osób.

Jeżeli również 14% osób z wiosek głosuje na Napieralskiego, to we wioskach głos na Napieralskiego oddadzą 42 osoby.

W sumie więc na Napieralskiego głos odda 98+42, a więc 140 osób. Czyli 14% ogółu wszystkich uprawnionych ^^

A 42 osoby z wiosek wśród 140 osób ogółem głosujących na Napieralskiego, daje równe 30%.

Edit:

Podano też wtedy, że najmniej głosujących na Napieralskiego mieszka w miastach powyżej 500 tysięcy mieszkańców.
I tutaj znowu powiem: NO I CO W TYM DZIWNEGO, skoro przecież tak dużych miast jest w Polsce tyle, że można na palcach jednej ręki policzyć...

Edit2:

LOOL Właśnie sprawdziłem, że w Polsce jednak aż 40% ludzi mieszka na wsi.
A więc skoro tylko 30% ludzi, oddających głos na Napieralskiego, jest ze wsi, no to znaczy to, że Napieralski ma WIĘKSZE POPARCIE W MIEŚCIE, a na wsi mniejsze.

A jednak sposób, w jaki w telewizji te wyniki zaprezentowano, wyraźnie sugerował, jakoby to Napieralski był popularny głównie na wsi - czyli coś odwrotnego do stanu faktycznego.....

Kogo oni tam zatrudniają w tym TVP do interpretacji wyników sondaży? LOL
20-06-2010 21:40 
 Ocena 4 na 4
zachaj (5239 punktów)

>A jeśli chodzi o twoje pytanie, to odpowiedź jest prosta: Po prostu niektórzy głosują "gospodarczo", a nie "obyczajowo",,, Stąd też elektorat SLD może przejść do PiSu.

Czyli bóg ,kościół , wiara to tylko mało znaczący obyczaj , taki dodatek czasami wykorzystywany w kampanii. Heh , a ja myślałem , że to kwestie decydujące...

To może rzeczywiście oddajmy władze Kaczyńskiemu a on w ramach wdzięczności odetnie się od Radia M. , poprze in vitro , zalegalizuje związki partnerskie i marihuanę.
20-06-2010 23:03 
 Ocena 5 na 5
Wolnomyśliciel (7257 punktów)

>A jeśli chodzi o twoje pytanie, to odpowiedź jest prosta: Po prostu niektórzy głosują "gospodarczo", a nie "obyczajowo",,, Stąd też elektorat SLD może przejść do PiSu.
Trafiłeś w dziesiątkę. Kaczyński jest lewicowym kandydatem w sferze nie obyczajowej, ale właśnie w społecznej. Opowiada się za równymi szansami i solidarnością, z pewnością jego podejście do kwestii socjalnych jest bliskie tym, którym przemiany ustrojowe nie przyniosły wymiernych korzyści, którzy czują się oszukani, czują się wyłącznie wykorzystywaną za grosze siłą roboczą - a takich jest całkiem sporo, uwierz mi. To ludzie, którzy za kilkaset złotych miesięcznie muszą przeżyć miesiąc. Dla przykładu w mojej rodzinie średnia na osobę wynosi niewiele ponad 500PLN netto.
Inni mają jeszcze gorzej a politycy oderwani od rzeczywistości nie zdają sobie z tego sprawy. W mediach podaje się natomiast, że przeciętna płaca wynosi w Polsce ok. 3300PLN brutto. Ludzie rozglądają się wokół i pytają "kto tyle zarabia, bo ja nie znam takiej osoby..."

Elektorat SLD będzie więc miał twardy orzech do zgryzienia: postawić na niepewne in vitro u konserwatywnego i bogobojnego Komorowskiego czy na pewne dbanie o najbiedniejszych u konserwatywnego i bogobojnego Kaczyńskiego.
Inna sprawa to perspektywiczna koalicja PO i SLD, która może przynieść jakieś pozytywne rezultaty, chociażby podpisanie Karty Praw Podstawowych, naprawę finansów publicznych, załatwienie sprawy rolniczych podatków od dochodów czy też emerytur mundurowych, niewykluczone, że legalizację związków jednopłciowych oraz pójście w kierunku tzw aktu woli.
Elektorat SLD może pójść na drugą turę wyborów lub pozostać w domu.
Przy zwiększonej dyscyplinie słuchaczy RM wynik wcale nie jest przesądzony. Przypomina się wygrana Tuska w pierwszej turze i przykra niespodzianka w drugiej. Historia może się powtórzyć.

Zwróć uwagę, że prawie pięćdziesiąt procent uprawnionych nie poszło do urn.

Pozdrawiam - Zbyszek Bryłowski

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
Lucyferus (588 punktów)
>(...)niewykluczone, że legalizację związków jednopłciowych(...)

A to związki jednopłciowe są u nas nielegalne? Kurczę, jak ten świat się szybko zmienia...
THG303 (370 punktów)
>Czegoś tu nie rozumiem , jak to możliwe , że ultra-prawicowy kandydat zachęca do współpracy lewicę
>? Czy dwa skrajne obozy polityczne mogą złączyć siły ? Czy katolicki PiS może zdobyć głosy
>postkomunistów , bezbożników , ludzi którzy nie chcą krzyży w szkołach i w sejmie ? Gdzie jest
>konsekwencja w myśleniu ? A może to znaczy , że tak naprawdę wszystkie partie mogą się zjednoczyć i
>rządzić bez kłótni , mimo różnicy zdań ?

Teraz dla polityków nie liczą się poglądy. Grunt, by sondaże były wysokie...
zachaj (5239 punktów)

>Teraz dla polityków nie liczą się poglądy. Grunt, by sondaże były wysokie...

Sondaże wygrały tą turę ...
20-06-2010 22:41 
 Ocena 6 na 6
NieIstniejesz (1137 punktów)


"Trzeba nosić w sobie Chaos, by móc dać życie Tańczącej Gwieździe"
Marcinlet (1935 punktów)
>Czegoś tu nie rozumiem , jak to możliwe , że ultra-prawicowy kandydat zachęca do współpracy lewicę
>? Czy dwa skrajne obozy polityczne mogą złączyć siły ? Czy katolicki PiS może zdobyć głosy
>postkomunistów , bezbożników , ludzi którzy nie chcą krzyży w szkołach i w sejmie ? Gdzie jest
>konsekwencja w myśleniu ? A może to znaczy , że tak naprawdę wszystkie partie mogą się zjednoczyć i
>rządzić bez kłótni , mimo różnicy zdań ?

W baumanowskim płynnie nowoczesnym świecie płynne są również partie polityczne. Dlatego też obóz Napieralskiego może sobie przepłynąć równie dobrze w stronę Komorowskiego jak i Kaczyńskiego.
immune.ltd (1783 punktów)
Czy katolicki PiS może zdobyć głosy postkomunistów , bezbożników , ludzi którzy nie chcą krzyży w szkołach i w sejmie ? Gdzie jest konsekwencja w myśleniu ?

To jest właśnie dramat współczesnych czasów i życia "politycznego". Dla mnie jest to równie nie zrozumiałe i właściwie irytujące. W innych wątkach między innymi między sobą już to poruszaliśmy pisząc kto powinien wygrać itd. Stanęło na mniejszym źle, ale jeden z forumowiczów napisał mądrą rzecz: Porównanie "programów" stawia pod dużym znakiem zapytania, kto w ogóle u nas jest lewicą, a kto prawicą.
20-06-2010 22:18 
 Ocena 9 na 9
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Czy katolicki PiS może zdobyć głosy postkomunistów ,.........................
Bardzo w to wątpię by wyborcy Napieralskiego głosowali na PiS nawet gdyby G.N im to zalecił. Większość wyborców G.N. to zwolennicy świeckiego państwa.
Jaki mają teraz wybór?
1. Nie iść do wyborów.
2. Głosować na B.K.
Wybór pomiędzy pkt.1 i 2 to znowu wybór pomiędzy dżumą i cholerą.
Gdyby nie poszli do wyborów to istnieje pewna szansa ( choć mała), że B.K przegra bo zwolennicy PO pojadą na wakacje.
Gdyby oddali głos na Komorowskiego to znaczy na mniejsze zło to tym samym opowiedzieli by się za zakazem in vitro, zakazem aborcji, religią w szkołach, rządami kleru.
Poparcie Kaczyńskiego da ten sam efekt.

Myślę, że zwolennicy świeckiego państwa nie mają wyboru więc nie pójdą głosować w drugiej turze, albo oddadzą głos nieważny.
Chyba , że Tusk wraz z Komorowskim zobowiąże się do zmiany stanowiska w/w sprawach.
To czy prezydentem zostanie, któryś z panów K jest pewne a który jest to obojętne.
Różnica polega jedynie na tym, w których momentach i gdzie i kiedy będziemy się wstydzić , że mamy takiego prezydenta. A do tego zdążyliśmy się już przyzwyczaić.
20-06-2010 22:37 
 Ocena 3 na 3
MarcinK (9189 punktów)

>Myślę, że zwolennicy świeckiego państwa nie mają wyboru więc nie pójdą głosować w drugiej turze, albo oddadzą głos nieważny.

Ja jednak myślę, że wybór mają. O ile przy wygranej Pisu są na to szanse zerowe, to w przypadku PO przynajmniej teoretyczne.

Najciekawszą, przynajmniej dla mnie, konsekwencją tych wyborów jest rysująca się możliwość koalicji PO-SLD co mnie by osobiście najbardziej odpowiadało.

>To czy prezydentem zostanie, któryś z panów K jest pewne a który jest to obojętne.
>Różnica polega jedynie na tym, w których momentach i gdzie i kiedy będziemy się wstydzić , że mamy takiego prezydenta. A do tego zdążyliśmy się już przyzwyczaić.

Tu znowu się nie zgodzę. Po jednej stronie mamy zakompleksionego "wszystokofoba" + zwolennika teorii spiskowych, po drugiej przynajmniej kogoś w miarę racjonalnego. Oczywiście to moja subiektywna ocena.
immune.ltd (1783 punktów)
Bardzo bym chciał Pani Alicjo usłyszeć od tego "mniejsze zło(Bronek brzmi zaściankowo" (sam też używam tego sformułowania) deklaracji w sprawie Państwa świeckiego, bardzo ... Ta bezsilność mnie już irytuje
20-06-2010 23:21 
 Ocena 3 na 3
webmaster (moderator)
Komorowski nie jest przeciwko in vitro: www.rp.pl/(*)gwarancji_zdrowych_dzieci.html
Co do aborcji, trudno wymagać - wszystkich nie zadowoli. Kaczyński traktuje Kościół tak jak Kościół państwo, czyli instrumentalnie. Komorowski przynajmniej potrafi powiedzieć nie, nie jest fundamentalistą. I właśnie udział w wyborach i poparcie dla niego od zwolenników świeckiego państwa będzie dla niego znakiem, że nie musi się bać. Tylko że to poparcie trzeba artykułować aby było jasne i warunkowe - chcesz poparcia, to wspieraj idee laickie.
20-06-2010 23:58 
 Ocena 2 na 2
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
>Komorowski nie jest przeciwko in vitro
Za in vitro też nie jest co było widoczne w debatach.

www.racjolinki.tk
20-06-2010 23:41 
 Ocena 1 na 1
Autografka (10638 punktów)
>Bardzo w to wątpię by wyborcy Napieralskiego głosowali na PiS nawet gdyby G.N im to zalecił.

Można nie wierzyć w sondaże, ale przecież nie są one całkowicie niemiarodajne. I wg sondaży (podawanych w TVN) 29% wyborców Napieralskiego ma zamiar w II turze zagłosować na Kaczyńskiego. Moim zdaniem, to bardzo dużo i świadczy to o sporej niejednorodności jego elektoratu. Ci ludzie, to nie lewica światopoglądowa, ale chyba właśnie wyłącznie prosocjalna.


Porządny człowiek wie, że ten obcy, ten inny, pewnie kradnie i zabija...
Bezdomny (621 punktów)
>Czegoś tu nie rozumiem , jak to możliwe , że ultra-prawicowy kandydat zachęca do współpracy lewicę

Ten ultra-prawicowy kandydat samego diabła by kusił gdyby ten miał do oddania kilka %.
rysiek (4593 punktów)
>Czegoś tu nie rozumiem , jak to możliwe , że ultra-prawicowy kandydat zachęca do współpracy lewicę?
Liczy się zdobycie władzy, potem można próbować "wykolegować" już niepotrzebnego koalicjanta (patrz PiS i Samoobrona).

>Czy dwa skrajne obozy polityczne mogą złączyć siły? Czy katolicki PiS może zdobyć głosy postkomunistów, bezbożników, ludzi którzy nie chcą krzyży w szkołach i w sejmie? Gdzie jest konsekwencja w myśleniu?
Przypuszczam że spora część elektoratu PiS i SLD niewiele się różni, chodzi o tzw. elektorat socjalny. Jak pokazała przeszłość lewica potrafi być spolegliwa względem kościoła niewiele mniej niż partie "narodowo-katolickie". Pytanie (do PiS i SLD), gdzie kończy się polityczny pragmatyzm a zaczyna zdrada deklarowanych idei?
Poza tym mieliśmy/mamy przykład takiej koalicji PiS i SLD w celu opanowania mediów publicznych.

>A może to znaczy, że tak naprawdę wszystkie partie mogą się zjednoczyć i rządzić bez kłótni, mimo różnicy zdań?
Jakoś nie tęsknię za PZjednoczonąPR, ani za sejmem w stylu: "Kto się wstrzymał? kto jest przeciw? Nie widzę. Nie słyszę". Jeśli chodzi o kłótnie polityków... Jeszcze sporo im brakuje do poziomu (raczej do dna) wyborców dyskutujących np. na niektórych forach internetowych.
Warszawiak (140 punktów)
>Czegoś tu nie rozumiem , jak to możliwe , że ultra-prawicowy kandydat zachęca do współpracy lewicę

Ultra prawicowy? To kim jest Giertych?
Miałem wrażenie że ten drugi to "ultra prawicowy" polityk który stoi w obronie kreacjonizmu, a w Napieralskim widzi komunistę. Kaczyńscy zawsze nie lubili endecji, a kiedyś tworzyli porozumienie CENTRUM, Pis jest partią centro-prawicową.

Jak już zauważono, Kaczyńskiego łączy z Napieralskim podejście do gospodarki, np. służby zdrowia co sam zauważył na przemówieniu.
20-06-2010 23:06 
 Ocena 1 na 1
zachaj (5239 punktów)
>>Czegoś tu nie rozumiem , jak to możliwe , że ultra-prawicowy kandydat zachęca do współpracy lewicę
>Ultra prawicowy? To kim jest Giertych?
Giertycha już niema. Teraz Kaczyński przejął jego ultra elektorat.
Warszawiak (140 punktów)
>>>Czegoś tu nie rozumiem , jak to możliwe , że ultra-prawicowy kandydat zachęca do współpracy lewicę
>>Ultra prawicowy? To kim jest Giertych?
>Giertycha już niema. Teraz Kaczyński przejął jego ultra elektorat.

Jest, i krytykuje dawnego koalicjanta.
Przejście elektoratu jeszcze nie świadczy o samym kandydacie, po prostu między Kaczyńskim, a Komorowski dawni wyborcy LPR wybiorą "mniejsze zło", kandydata PiS. Ponadto PiS był już silny, a nawet silniejszy wtedy gdy Giertych odnosił największe sukcesy. Wyobraźmy sobie że PiS nagle traci, przestaje się liczyć, a w parlamencie jest centroprawicowa PO i lewicowe SLD, elektorat LPR przejdzie na PO, ale Tusk nie stanie się wtedy "ultra prawicowym" politykiem.
zachaj (5239 punktów)
>...elektorat LPR przejdzie na PO, ale Tusk nie stanie się wtedy "ultra prawicowym" politykiem.

Tak się nie stanie. Uwierz mi , niektórzy ludzie wolą śmierć niż zagłosowanie na PO , mam taki przypadek w rodzinie Właściwie dlatego PiS ma prawo istnieć , dzięki takim postawą ...
kognitywista (3391 punktów)
>Giertycha już niema.
Jest Marek Jurek.
21-06-2010 18:36 
 Ocena 2 na 2
Bezdomny (621 punktów)
>Jak już zauważono, Kaczyńskiego łączy z Napieralskim podejście do gospodarki, np. służby zdrowia co sam zauważył na przemówieniu.

A uważasz, że Napieralski opowiadałby się za dotacją z państwowych pieniędzy budowy świątyni opatrzności bożej w kwocie 40 mln jak to miało miejsce za rządów oszołomów z PiSu?

gospodarka(*)ospodarka/1,33181,3875054.html
Klapaucjusz (3379 punktów)
Oj to jest proste. Kaczyński liczy że w drugiej turze przejmie elektorat Napieralskiego.
Przypominam że w wyborach chodzi jedynie o to aby wygrać. To jakie przy okazji obietnice się składa ma drugorzędne znaczenie.
ktośtam (650 punktów)
>Czegoś tu nie rozumiem , jak to możliwe , że ultra-prawicowy kandydat zachęca do współpracy lewicę

Jaki ultraprawicowy???? Ekskjuzmi, Kaczyński jest socjalistą i to bardziej socjalistycznym, niż niejeden członek czy wyborca SLD. Oczywiście że nie w kwestii polityki wobec Watykanu czy podejścia do tradycji, ale w kwestii protekcjonizmu, wysokich przywilejów socjalnych, przewagi przywilejów pracownika nad prawami pracodawcy - to niemalże komuch.

Bo różnica pomiędzy darmozjadem, który dostaje "zasiłek" i go przepija, a darmozjadem który dostaje "wsparcie dla rodzin wielodzietnych" i je przepija - to jest różnica lingwistyczna.
zachaj (5239 punktów)
>>Czegoś tu nie rozumiem , jak to możliwe , że ultra-prawicowy kandydat zachęca do współpracy lewicę
>Jaki ultraprawicowy???? Ekskjuzmi, Kaczyński jest socjalistą i to bardziej socjalistycznym, niż niejeden członek czy wyborca SLD. Oczywiście że nie w kwestii polityki wobec Watykanu czy podejścia do tradycji, ale w kwestii protekcjonizmu, wysokich przywilejów socjalnych, przewagi przywilejów pracownika nad prawami pracodawcy - to niemalże komuch.
>Bo różnica pomiędzy darmozjadem, który dostaje "zasiłek" i go przepija, a darmozjadem który dostaje "wsparcie dla rodzin wielodzietnych" i je przepija - to jest różnica lingwistyczna.

To jaka z PiS-u prawica ?!!
21-06-2010 00:35 
 Ocena 4 na 4
ktośtam (650 punktów)

>To jaka z PiS-u prawica ?!!

No właśnie taka - prawica ludzi bojących się rzeczywistości, odpowiedzialności za swoje życie, ludzi, za których powinien myśleć ktoś inny, którym bezpieczeństwo materialne powinien zapewnić ktoś inny, oczywiście bez żądania w zamian szkolenia zawodowego czy odpracowania zasiłków w przyszłości. Naturalnych wyborców partii socjalistycznych - tylko że u nas partia socjalistyczna jest jednocześnie partią chrześcijańską, a nasz polski, wystraszony, nieodpowiedzialny zahukany człowieczek, który po rządach AWSu był wyborcą SLD, jest religijny i dlatego teraz PiS jawi mu się jako lepsze - bo nie laickie - SLD.

Prawica? Prawica to Korwin-Mikke. Swoją drogą chłopu się pofarciło niesłychanie.
21-06-2010 08:04 
 Ocena 4 na 4
Medieval (3004 punktów)
>>To jaka z PiS-u prawica ?!!
>No właśnie taka - prawica ludzi bojących się rzeczywistości, odpowiedzialności za swoje życie, ludzi, za których powinien myśleć ktoś inny, którym bezpieczeństwo materialne powinien zapewnić ktoś inny, oczywiście bez żądania w zamian szkolenia zawodowego czy odpracowania zasiłków w przyszłości. Naturalnych wyborców partii socjalistycznych - tylko że u nas partia socjalistyczna jest jednocześnie partią chrześcijańską, a nasz polski, wystraszony, nieodpowiedzialny zahukany człowieczek, który po rządach AWSu był wyborcą SLD, jest religijny i dlatego teraz PiS jawi mu się jako lepsze - bo nie laickie - SLD.
>Prawica? Prawica to Korwin-Mikke. Swoją drogą chłopu się pofarciło niesłychanie.

Zgadzam się absolutnie, to narodowo - socjalistyczna partia ludzi zlęknionych, nieufnych i raczej niesamodzielnych. Takich ludzi jest w Polsce ok. 25%. A Kaczyński na chwilowym patriotycznym uniesieniu zyskał dodatkowe 10% i Chicago . Lewica światopoglądowa powinna poprzeć w II turze Komorowskiego. Dlaczego ? Rzućcie okiem kogo popiera ambona, kruchta i Radio.

Poza tym ja Was proszę, poprzyjcie Komorowskiego. Polska będzie spokojniejszym miejscem.
Warszawiak (140 punktów)
>Zgadzam się absolutnie, to narodowo - socjalistyczna partia ludzi zlęknionych, nieufnych i raczej niesamodzielnych.

Człowieku co Ty piszesz? "Narodowo-socjalistyczna" to inaczej nazistowska!
Mam nadzieje że się zreflektujesz.

I wypraszam sobie, dlaczego na tym forum wolno tak obrażać innych ludzi? Nie czuję się "zlękniony, nieufny, niesamodzielny". Równie dobrze mogę powiedzieć że elektorat PO jest "zmanipulowany, głupi, nie patriotyczny" bla bla, po prostu po obu stronach znajdą się idioci. Mam nadzieje tylko że Wy do nich nie należycie. I jeszcze jedno skoro Ci co głosują na PiS z powodu jego socjalnego charakteru są "zlęknieni itd." to wyborcy lewicowi tym bardziej.
21-06-2010 12:16 
 Ocena 4 na 4
Medieval (3004 punktów)
>>Zgadzam się absolutnie, to narodowo - socjalistyczna partia ludzi zlęknionych, nieufnych i raczej niesamodzielnych.
>Człowieku co Ty piszesz? "Narodowo-socjalistyczna" to inaczej nazistowska!

Nie, to nie to samo. Masz braki w edukacji. Przykładowo w okresie międzywojennym w Polsce była partia narodowo - socjalistyczna.

>Mam nadzieje że się zreflektujesz.

Nie. Uważam PIS za partię socjalistyczną, etatystyczną i populistyczną w ekonomicznej. "Polska solidarna" to hasło socjalistyczne, bo chodzi o to by bogaci podzielili się z resztą. Wpływ roszczeniowych związków zawodowych nie jest tu bez znaczenia. A hasła narodowe typu "Polska jest najważniejsza", "Tu jest Polska", "Polska racja stanu" są tam wręcz dominujące.

Generalnie jest to partia z innej epoki i wymiaru.
Warszawiak (140 punktów)
>Nie, to nie to samo. Masz braki w edukacji. Przykładowo w okresie międzywojennym w Polsce była partia narodowo - socjalistyczna.

Ja mam braki? Jak to była partia w okresie międzywojennym w Polsce?
pl.wikipedia.org/wiki/Narodowy_socjalizm

>Uważam PIS za partię socjalistyczną, etatystyczną i populistyczną w ekonomicznej. "Polska solidarna" to hasło socjalistyczne, bo chodzi o to by bogaci podzielili się z resztą.

Bzdura, byli przy władzy i żadnego bogatego nie zmuszali do dzielenia się z biednymi. Są gospodarczo w centrum, nie popadają w skrajności, nie wiem czy zwróciłeś uwagę co mówił Komorowski o polityce PiS-u w sprawie służby zdrowia- byli gotowi częściowo zgodzić się na prywatyzacje. To jest ten socjalizm?

> Wpływ roszczeniowych związków zawodowych nie jest tu bez znaczenia. A hasła narodowe typu >"Polska jest najważniejsza", "Tu jest Polska", "Polska racja stanu" są tam wręcz dominujące.
>Generalnie jest to partia z innej epoki i wymiaru.

Hasła narodowe? Co w nich złego? Po za tym dosłownie każdy kandydat mógłby się pod nimi podpisać. "Generalnie" jest to partia na tą epokę.

I dalej podtrzymuje prośbę o zreflektowanie się za te "narodowosocjalistyczne" i obrażenie mnie, jako wyborcy PiS-u jako zlęknionego, nieufnego itp. Podobno "zgoda buduje".
21-06-2010 12:35 
 Ocena 4 na 4
Medieval (3004 punktów)
>>Nie, to nie to samo. Masz braki w edukacji. Przykładowo w okresie międzywojennym w Polsce była partia narodowo - socjalistyczna.
>Ja mam braki? Jak to była partia w okresie międzywojennym w Polsce?
>pl.wikipedia.org/wiki/Narodowy_socjalizm

Proszę Cię, nie ośmieszaj się.

pl.wikiped(*)Partia_Narodowo_Socjalistyczna

PiS to partia, która zwraca się:
- Do roszczeniowego elektoratu. Państwo da pracę, zabierze oligarchom i zorganizuje życie - czyt. socjalistyczna. Stąd w nazwie "sprawiedliwość."
- i tzw. "patriotycznego" elektoratu. Prawych polaków - czyt. narodowa.

Taki mam pogląd, nikogo nie obrażam.
21-06-2010 12:38 
 Ocena 4 na 4
Autografka (10638 punktów)

>- i tzw. "patriotycznego" elektoratu. Prawych polaków - czyt. narodowa.

Prawdziwych Polaków - w domyśle, reszta nie zasługuje na to zaszczytne miano.

Porządny człowiek wie, że ten obcy, ten inny, pewnie kradnie i zabija...
21-06-2010 12:53 
 Ocena 1 na 1
Warszawiak (140 punktów)

>Proszę Cię, nie ośmieszaj się.
>pl.wikiped(*)Partia_Narodowo_Socjalistyczna

Tak ciężko napisać "przepraszam", to przykre, już wiem co mogę napisać nowego o elektoracie PO.

Nigdzie nie pisałem że w Polsce takiej partii nie było, jest to dla mnie zaskoczenie, myślałem że mieliśmy faszystów, nazistów nie, a jednak.
Jednak to co napisałeś tylko potwierdza to co ja napisałem. Partia została zdelegalizowana, to już świadczy że głosiła coś zbrodniczego. Wydawała pismo "swastyka"- z czym Ci się to kojarzy? I w końcu źródło: "Faszyści i narodowi socjaliści w Polsce". Żeby było jasne jest odnośnik do "narodowy socjalizm".
To nazizm.
Napisałeś że PiS jest partią nazistowską!!!

>PiS to partia, która zwraca się:

Wraca konfrontacyjny język:

>- Do roszczeniowego elektoratu.

Niczego sobie nie roszczę.

> Państwo da pracę, zabierze oligarchom i zorganizuje życie - czyt. socjalistyczna.

Konkrety proszę, w programie lub czasach gdy byli przy władzy.

>- i tzw. "patriotycznego" elektoratu. Prawych polaków - czyt. narodowa.

Nie znasz historii Kaczyńskich i jej partii. Oni gardzą endecją, narodową partią w Polsce jest LPR, koalicja z nimi w 2006 była przymuszona.
I tak mam się za patriotę, ale za takiego także uważam Komorowskiego i Napieralskiego.

>Taki mam pogląd, nikogo nie obrażam.

Obrażasz elektorat PiS-u, czyli mnie. Powtarzam, nie jestem "roszczeniowy", "zlękniony", "nieufny", "niesamodzielny" i nie mówię nikomu że nie jest patriotą gdy nie głosuje na PiS. Mało tego nawet nie chodzę do kościoła.

Gdzie jest "przepraszam"?
21-06-2010 13:03 
 Ocena 5 na 5
Autografka (10638 punktów)

>Powtarzam, nie jestem "roszczeniowy", "zlękniony", "nieufny", "niesamodzielny" i nie mówię nikomu że nie jest patriotą gdy nie głosuje na PiS. Mało tego nawet nie chodzę do kościoła.

Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że jesteś nietypowym wyborcą PIS-u?


Porządny człowiek wie, że ten obcy, ten inny, pewnie kradnie i zabija...
21-06-2010 13:31 
 Ocena 1 na 1
Warszawiak (140 punktów)
>>Powtarzam, nie jestem "roszczeniowy", "zlękniony", "nieufny", "niesamodzielny" i nie mówię nikomu że nie jest patriotą gdy nie głosuje na PiS. Mało tego nawet nie chodzę do kościoła.
>Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że jesteś nietypowym wyborcą PIS-u?
>
Porządny człowiek wie, że ten obcy, ten inny, pewnie kradnie i zabija...


Znam wielu wyborców PiS-u takich jak ja, jeśli to ma być pozytyw. Rozumiem jednak co masz na myśli. Bez wątpienia na trzydzieści pare procent elektoratu PiS-u połowa może być bezmyślna i fanatyczna. To samo jednak należy powiedzieć o elektoracie PO (choćby kolega z którym prowadzę "dyskusje"). Z niektórymi wyborcami PO nie da się rozmawiać, głosują na PO, bo "Kaczyńscy są psychopatami i szkodzą Polsce", gdy spytam o argumentacje, jestem wyzywany. Nie wszyscy oczywiście tacy są, ale to jednak fakt że w społeczeństwie są głupsi i inteligentniejsi i są oni po każdej stronie.
21-06-2010 14:39 
 Ocena 3 na 3
Autografka (10638 punktów)

>Znam wielu wyborców PiS-u takich jak ja, jeśli to ma być pozytyw.

Ja też znam wielu takich. No, może na temat Prawdziwych Polaków mają inne zdanie. I do kościoła chodzą. Ale to fakt, że przeważnie ekstrema jest najgłośniejsza i co za tym idzie, najlepiej słyszalna.


Porządny człowiek wie, że ten obcy, ten inny, pewnie kradnie i zabija...
21-06-2010 13:06 
 Ocena 2 na 2
Medieval (3004 punktów)

>Nigdzie nie pisałem że w Polsce takiej partii nie było, jest to dla mnie zaskoczenie, myślałem że mieliśmy faszystów, nazistów nie, a jednak.
>Jednak to co napisałeś tylko potwierdza to co ja napisałem. Partia została zdelegalizowana, to już świadczy że głosiła coś zbrodniczego. Wydawała pismo "swastyka"- z czym Ci się to kojarzy? I w końcu źródło: "Faszyści i narodowi socjaliści w Polsce". Żeby było jasne jest odnośnik do "narodowy socjalizm".
>To nazizm.

Były jeszcze:

- Narodowo Socjalistyczna Partia Robotnicza
- Polska Partia Narodowo Socjalistyczna "Warta"
- Narodowo Socjalistyczna Partia Radykalna
- Narodowo Socjalistyczna Partia Miast i Wsi

Dziękuję.

Sojusz PiS z LPR był a jakże. Dziękuję za przypomnienie. Tworzono nawet sztuczne ministerstwa żeby tam wcisnąć narodowców. Rydzyk był zachwycony.
Warszawiak (140 punktów)

>Były jeszcze:
>- Narodowo Socjalistyczna Partia Robotnicza
>- Polska Partia Narodowo Socjalistyczna "Warta"
>- Narodowo Socjalistyczna Partia Radykalna
>- Narodowo Socjalistyczna Partia Miast i Wsi
>Dziękuję.

Ok, możliwe, przypuszczam jednak że były niezbyt liczącymi się siłami politycznymi. W Polsce rządziła Sanacja, silna lewicowa opozycja była siłowo zniszczona, podobnie jak obóz "Wielkiej Polski" czyli faszyzująca endecja. Reszta nie liczyła się.
Co z tym "nazistowskim" PiS-em?

>Sojusz PiS z LPR był a jakże. Dziękuję za przypomnienie. Tworzono nawet sztuczne ministerstwa żeby tam wcisnąć narodowców. Rydzyk był zachwycony.
>

Koalicja z LPR-em była złem koniecznym. Albo PiS się skompromituje jako rząd mniejszości zewsząd atakowany i nie zdolny wprowadzić obietnic wyborczych. Albo zawrze koalicje z populistami i nacjonalistami i choć część obietnic wyborczych wprowadzić. Byli między młotem, a kowadłem, wybrali mniejsze zło.

Jak nazwać osobę niezdolną do przeprosin, tkwiącą dalej w swym błędzie, a jednocześnie utożsamiającą się z kandydatem z hasłem "zgoda buduje"?
Pierwsze co mi nasuwa się to hipokryta...
21-06-2010 13:42 
 Ocena 3 na 3
Medieval (3004 punktów)

Jacek Kurski uważa że PiS to partia ideowo socjalistyczna (socjaldemokratyczna)

www.wiadom(*)cjaldemokratycznych_31732.html

Do tego hasełka narodowe na każdym kroku. "Tu jest Polska!"

Oki. jeśli wolisz: Partia Socjalistyczno - Narodowa.
Warszawiak (140 punktów)
>Jacek Kurski uważa że PiS to partia ideowo socjalistyczna (socjaldemokratyczna)
>www.wiadom(*)cjaldemokratycznych_31732.html
>Do tego hasełka narodowe na każdym kroku. "Tu jest Polska!"
>Oki. jeśli wolisz: Partia Socjalistyczno - Narodowa.
>

Nie zauważyłem tego postu- to już jakiś krok w stronę przeprosin.

Po pierwsze ten dziecinny manewr: partia socjalistyczno-narodowa mnie nie przekonuje.
Po drugie same hasło "Polska jest najważniejsza" nie znaczy że nagle PiS staję się endecją, faszystami, czy jak wolisz... nazistami.
Z Twojego postu wynika socjaldemokraci nie są patriotami, bo gdyby byli trzeba było by im dodać "narodowy", a tak naprawdę każdy kandydat, niezależnie czy to będzie Kaczyński, Komorowski czy Napieralski powie "Polska jest najważniejsza", "Wszystko dla Polski" itd. niezależnie od tego czy to będzie partia liberalna, socjalna, czy konserwatywna. Jedyną partią w historii Polski którą naprawdę nie była "narodowa" "patriotyczna" to partia komunistyczna przed wojną, a lepiej przed odzyskaniem niepodległości, gdy opowiadała się za międzynarodową rewolucją kosztem niepodległości.
PiS jest partią centroprawicową- prawicową za hasła jak Ty je nazwałeś "narodowe", ale także za przywiązanie to tradycji, miejscem kościoła w życiu publicznym, centrową za podejście do gospodarki, sprzeciw wobec liberalizacji i socjalizacji, szukają złotego środka. To podejście do gospodarki to nic nadzwyczajnego, podobne poglądy mają demokraci w USA, czy labourzyści w Wielkiej Brytanii- tu nie ma socjalizmu.
21-06-2010 17:02 
 Ocena 3 na 3
Medieval (3004 punktów)

>Nie zauważyłem tego postu- to już jakiś krok w stronę przeprosin.

Piąty już raz oczekujesz przeprosin. Zlituj się nad swoją klawiaturą. Wy Pisiaki chcecie żeby Was wiecznie przepraszano. Czujecie się skrzywdzeni, dotknięci ? To stąd wywodzicie swą wyższość moralną nad nieprawymi ludźmi ?

W sprawie opisu partii Prawo i Sprawiedliwość.
PiS najbardziej przypomina mi PZPR z czasów Gomółki i Moczara + Bóg.
Podobne nacjonalistyczne hasła, populizm, etatyzm, poszukiwanie wroga, dzielenie społeczeństwa, poparcie wśród ludu, strach przed odmiennością, zamknięcie na świat. Naturalnie w czasach internetu i telefonów komórkowych muszą być pewne różnice.

Zapewniam Cię że partie socjalno - narodowe to nie tylko NSDAP wokół której krążą Twoje myśli. Ja akurat o nich nie myślałem.
Warszawiak (140 punktów)

Znów Twojego postu nie zauważyłeś, muszę bardziej się kupić w tej ponad setce postów.

>>>Piąty już raz oczekujesz przeprosin. Zlituj się nad swoją klawiaturą. Wy Pisiaki chcecie żeby Was wiecznie przepraszano. Czujecie się skrzywdzeni, dotknięci ? To stąd wywodzicie swą wyższość moralną nad nieprawymi ludźmi ?

I po raz piąty nie chcesz mnie przeprosić, to smutne bo do tej pory wszędzie słyszałem o konfliktowości elektoratu PiS-u, a to wyborca PO obraża innych. Będę żądał przeprosin do skutku. Chyba zgodzisz się że "zgoda buduje"?
Mało że nie przeprosił, dalej obraża! "czujecie się skrzywdzeni, dotknięci" "wyższość moralną nad nieprawymi ludźmi", agresywny, konfrontacyjny, bezkompromisowy wyborca, gdzie masz podstawy aby mnie o to osądzać?

>>PiS najbardziej przypomina mi PZPR z czasów Gomółki i Moczara + Bóg.

Autorytarny system teraz! Wcześniej był totalitarny, jakiś postęp. Czy PiS miał monopol partyjny kiedykolwiek? Czy kazał strzelać wojsku do robotników? Czy stworzył cenzurę?

>>Podobne nacjonalistyczne hasła, populizm, etatyzm, poszukiwanie wroga, dzielenie społeczeństwa, poparcie wśród ludu, strach przed odmiennością, zamknięcie na świat. Naturalnie w czasach internetu i telefonów komórkowych muszą być pewne różnice.

Ty dzielisz społeczeństwo obrażając połowę jego, ja nikogo nie obrażam. Zapominasz oczywiście o tej liberalnej części programu PiS, pewnie nigdy go nie widziałeś. "Strach przed odmiennością" i te inne to zawsze możesz powiedzieć o prawicowej partii, a i tak tego nie udowodnisz, po prostu masz Piso fobie.
21-06-2010 13:43 
 Ocena 6 na 6
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Koalicja z LPR-em była złem koniecznym.

   Z Samoobroną też...

>Albo PiS się skompromituje jako rząd mniejszości zewsząd atakowany i nie zdolny wprowadzić obietnic wyborczych.

   Co też uczynił pomimo tych koalicji...

>Albo zawrze koalicje z populistami i nacjonalistami i choć część obietnic wyborczych wprowadzić. Byli między młotem, a kowadłem, wybrali mniejsze zło.

   Jeśli już, to byli między sierpem i młotem, a swastyką (i tam tkwią nadal). Jeśli mniejszym złem było wprowadzanie idei państwa policyjnego z super-szeryfem Ziobrą na czele służb specjalnych tajnych i jawnych oraz partyjnego wymiaru sprawiedliwości (ciekawe są tu podobieństwa z koncepcjami komunistycznymi i faszystowskimi w tym względzie), to prawie im się udało. Na szczęście "prawie" robi wielką różnicę...


Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
21-06-2010 13:58 
 Ocena 1 na 1
Warszawiak (140 punktów)

>    Z Samoobroną też...
>>Albo PiS się skompromituje jako rząd mniejszości zewsząd atakowany i nie zdolny wprowadzić obietnic wyborczych.
>    Co też uczynił pomimo tych koalicji...

Jak? Właśnie przez te koalicje.

>    Jeśli już, to byli między sierpem i młotem, a swastyką (i tam tkwią nadal).

Jeśli tym "sierpem" jest Samoobrona, to nie zgodzę się, to partia populistyczna, nie komunistyczna.

>Jeśli mniejszym złem było wprowadzanie idei państwa policyjnego z super-szeryfem Ziobrą >na czele służb specjalnych tajnych i jawnych oraz partyjnego wymiaru sprawiedliwości >(ciekawe są tu podobieństwa z koncepcjami komunistycznymi i faszystowskimi w tym >względzie), to prawie im się udało. Na szczęście "prawie" robi wielką różnicę...
>
Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.


Bo wprowadził CBA? Dlaczego tak piszesz. Walczyli z korupcją i dążyli do lustracji, obiecali to wyborcom, po aferze Rywina i skuteczności w walce z korupcją i przestępcami Kaczyńskiego jako ministra sprawiedliwości i prezydenta Warszawy to był najlepszy wybór, aby uzdrowić instytucje państwowe. Udać się nie mogło, bo PO nie zawarło koalicji, mimo że wcześniej głosiło podobne hasła "uzdrowienia państwa".
21-06-2010 14:28 
 Ocena 5 na 5
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Walczyli z korupcją i dążyli do lustracji, [...].

   Z własnymi zwidami walczyli, a nie z korupcją. No i z przeciwnikami politycznymi. Z tymi walczyli wyjątkowo bezpardonowo. Jeszcze trochę takich rządów, a Piłsudski z Berezą Kartuską mógłby uchodzić za wzorowego liberała i demokratę.

Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
21-06-2010 15:15 
 Ocena 1 na 1
Warszawiak (140 punktów)

>    Z własnymi zwidami walczyli, a nie z korupcją. No i z przeciwnikami politycznymi. Z tymi walczyli wyjątkowo bezpardonowo. Jeszcze trochę takich rządów, a Piłsudski z Berezą Kartuską mógłby uchodzić za wzorowego liberała i demokratę.
>
Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.


Rywin to nie zwida. A gdyby ujawnienie korupcji było takie "banalne" to już dawno by to zrobili zwykli dziennikarze.
21-06-2010 15:32 
 Ocena 3 na 3
(Alicja)Duda (25557 punktów)

>Rywin to nie zwida. A gdyby ujawnienie korupcji było takie "banalne" to już dawno by to zrobili zwykli dziennikarze.
PiS nie miał żadnych zasług w "aferze Rywina". Ale ją jedynie wykorzystywał do swoich populistycznych celów.
21-06-2010 15:39 
 Ocena 1 na 1
Warszawiak (140 punktów)
>>Rywin to nie zwida. A gdyby ujawnienie korupcji było takie "banalne" to już dawno by to zrobili zwykli dziennikarze.
>PiS nie miał żadnych zasług w "aferze Rywina". Ale ją jedynie wykorzystywał do swoich populistycznych celów.

Zasługi w aferze Rywina miał "układ" którego szukasz i nie widzisz.

Dziwne jest twierdzenie o "populistycznych celach", gdyż te cele spełnili. Ponadto, to samo wtedy mówiła PO, napisz, też z populistycznymi celami? Bardziej by do nich się to sprawdzało biorąc pod uwagę "drugą Irlandię".
Kaczyńscy autentycznie byli skonfliktowany z Michnikiem i postkomunistami już od Okrągłego Stołu, to nie populizm.
21-06-2010 16:07 
 Ocena 5 na 5
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Zasługi w aferze Rywina miał "układ" którego szukasz i nie widzisz.

   Układ, to miał Ziobro z Kaczmarkiem, tylko spieprzył sprawę.

   PiS powołał nowe służby specjalne, wydał miliardy państwowej (naszej) kasy na to, aby Rywin odsiedział pół wyroku, a Kwiatkowski, Czarzasty i s-ka mieli się bardzo dobrze do dziś.
Za ciężkie pieniądze "wrobiono" Sawicką. Czy z tych korupcyjnych afer odzyskano chociaż złotówkę? Czy ktoś poszedł siedzieć?
   Ziobro jednym kretyńskim ruchem załatwił całą polską transplantologię - odpowiedział za to? Razem z Kaczyńskimi powinien stanąć przed Trybunałem Stanu i co? Do Brukseli pojechał matoł jeden nie znający języków? Po co?
   Ziobro z Kaczyńskimi są politycznie i moralnie odpowiedzialni za śmierć Blidy.

>Kaczyńscy autentycznie byli skonfliktowany z Michnikiem i postkomunistami już od Okrągłego Stołu, to nie populizm.

   A z kim Kaczyńscy skonfliktowani nie byli i nie są? Potrafisz wymienić? Ja się nie podejmuję.

Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
Warszawiak (140 punktów)

>Za ciężkie pieniądze "wrobiono" Sawicką.

Skąd wiesz że "wrobiono"?

>Czy z tych korupcyjnych afer odzyskano chociaż złotówkę?

Oczekujesz że gdyby złapano takiego skorumpowanego polityka to jednocześnie odzyskano by okradzione pieniądze? Chyba czegoś nie rozumiem.

>    Ziobro jednym kretyńskim ruchem załatwił całą polską transplantologię - odpowiedział za to?

Bo widzisz najpierw przydałyby się fakty.

>Do Brukseli pojechał matoł jeden nie znający języków? Po co?

Jeśli profesor prawa jest "matołem" to nie wiem kim Ty jesteś.

>    Ziobro z Kaczyńskimi są politycznie i moralnie odpowiedzialni za śmierć Blidy.

Jak okradnę kogoś, potem będą chcieli mnie zatrzymać policjanci, zacznę krzyczeć o autorytaryzmie i nie sprawiedliwości PO i strzelę sobie w głowę, będziesz uważał że Tusk jest odpowiedzialny politycznie i moralnie za moją śmierć?

>    A z kim Kaczyńscy skonfliktowani nie byli i nie są? Potrafisz wymienić? Ja się nie podejmuję.

Mogę Ci powiedzieć, są w konflikcie z PO, postkomunistami, dawnymi koalicjantami, niektórymi swoimi współpracownikami, środowiskiem Michnika, ale nie są już np. z Napieralskim, środowiskiem Rzeczpospolitej, Kościołem.

Przyznać jednak należy że są w dużym stopniu z wieloma skonfliktowani, taki mają sposób bycia, czasem może wydawać się konfliktowi, czasem mają poczucia nie sprawiedliwości- to jest jedna z ich największych wad.
21-06-2010 17:26 
 Ocena 5 na 5
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Jeśli profesor prawa jest "matołem" to nie wiem kim Ty jesteś.

   Ziobro profesorem prawa??? Chyba Cię pogięło z tej miłości do politycznych popaprańców! Gdyby ten matoł został profesorem, to pora umierać!

Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
21-06-2010 17:30 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)
Hi, hi, profesor magister Ziobro. Dobre
Warszawiak (140 punktów)
>>Jeśli profesor prawa jest "matołem" to nie wiem kim Ty jesteś.
>    Ziobro profesorem prawa??? Chyba Cię pogięło z tej miłości do politycznych popaprańców! Gdyby ten matoł został profesorem, to pora umierać!
>
Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.


Źle Cię zrozumiałem, myślałem, że piszesz o Kaczyńskim.
21-06-2010 16:12 
 Ocena 5 na 5
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Rywin to nie zwida. A gdyby ujawnienie korupcji było takie "banalne" to już dawno by to zrobili zwykli dziennikarze.

   Toteż i dziennikarze wykrywali o wiele więcej afer niż całe CBA, ABW, policja, prokuratura i PiS razem wzięci.
PiS widział (i widzi) jedynie własnych wrogów we wszystkim i wszystkich wokół. I z tymi chce walczyć.

Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
Warszawiak (140 punktów)
>>Rywin to nie zwida. A gdyby ujawnienie korupcji było takie "banalne" to już dawno by to zrobili zwykli dziennikarze.
>    Toteż i dziennikarze wykrywali o wiele więcej afer niż całe CBA, ABW, policja, prokuratura i PiS razem wzięci.
>PiS widział (i widzi) jedynie własnych wrogów we wszystkim i wszystkich wokół. I z tymi chce walczyć.
>
Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.


PiS chciał przywrócić państwu odpowiedni prestiż, "uzdrowić" go, aby więcej nie słyszeć od dziennikarzy o aferach, przykładach łamania prawa.
zachaj (5239 punktów)
Śmiechu warte. Przecież to PiS jest ojcem największych afer.
Warszawiak (140 punktów)
>Śmiechu warte. Przecież to PiS jest ojcem największych afer.

Jakie są te afery?
Warszawiak (140 punktów)
>Śmiechu warte. Przecież to PiS jest ojcem największych afer.

Jakie są te afery?
21-06-2010 17:22 
 Ocena 3 na 3
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Jakie są te afery?

   Choćby siedziba PiSu. Dawny Dom Słowa Polskiego. Spółka "Telegraf". To tak na już.

Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
Warszawiak (140 punktów)
>>Jakie są te afery?
>    Choćby siedziba PiSu. Dawny Dom Słowa Polskiego. Spółka "Telegraf". To tak na już.
>
Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.


A co to za afery?
21-06-2010 17:23 
 Ocena 2 na 2
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>PiS chciał przywrócić państwu odpowiedni prestiż, "uzdrowić" go, aby więcej nie słyszeć od dziennikarzy o aferach, przykładach łamania prawa.

   Niech nas Bóg broni przed takimi uzdrawiaczami. Amen.

Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
21-06-2010 21:13 
 Ocena 1 na 1
Warszawiak (140 punktów)
>>PiS chciał przywrócić państwu odpowiedni prestiż, "uzdrowić" go, aby więcej nie słyszeć od dziennikarzy o aferach, przykładach łamania prawa.
>    Niech nas Bóg broni przed takimi uzdrawiaczami. Amen.
>
Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.


Jako jedni z jedynych (obok PO, czy dawnego rządu Olszewskiego) mieli odwagę otwarcie zaatakować postkomunistów, aferzystów, żądać głośno sprawiedliwości.

PS. podobno na tym forum pisać o Bogu to nie najlepszy pomysł.
21-06-2010 23:29 
 Ocena 2 na 2
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>PS. podobno na tym forum pisać o Bogu to nie najlepszy pomysł.

   Z dwojga złego lepszy Bóg niż PiS...

Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
zachaj (5239 punktów)

>Obrażasz elektorat PiS-u, czyli mnie. Powtarzam, nie jestem "roszczeniowy", "zlękniony", "nieufny", "niesamodzielny" i nie mówię nikomu że nie jest patriotą gdy nie głosuje na PiS. Mało tego nawet nie chodzę do kościoła.

Dlaczego nie chodzisz do kościoła ?
Warszawiak (140 punktów)

>Dlaczego nie chodzisz do kościoła ?

Jakie to ma znaczenie dlaczego nie chodzę do kościoła? Po prostu nie czuję się katolikiem, ani chrześcijaninem, ani wyznawcą każdej innej religii.
zachaj (5239 punktów)
>>Dlaczego nie chodzisz do kościoła ?
>Jakie to ma znaczenie dlaczego nie chodzę do kościoła? Po prostu nie czuję się katolikiem, ani chrześcijaninem, ani wyznawcą każdej innej religii.

Czyli nie wierzysz w żadnego innego boga ?
Warszawiak (140 punktów)
>>>Dlaczego nie chodzisz do kościoła ?
>>Jakie to ma znaczenie dlaczego nie chodzę do kościoła? Po prostu nie czuję się katolikiem, ani chrześcijaninem, ani wyznawcą każdej innej religii.
>Czyli nie wierzysz w żadnego innego boga ?
>

Nie wierzę, jakie to ma znaczenie?

Dla ścisłości, nie wierzę, ale myślę że prawdopodobnie Bóg istnieje, jednak nie zaryzukję stwierdzenia że mógłby to być Allah czy Jahwe.
zachaj (5239 punktów)

>Nie wierzę, jakie to ma znaczenie?

Na tym forum takie rzeczy mają znaczenie.

>Dla ścisłości, nie wierzę, ale myślę że prawdopodobnie Bóg istnieje, ...

A jednak tak coś czułem ...
Warszawiak (140 punktów)
>Na tym forum takie rzeczy mają znaczenie.

To nie najlepiej o nim świadczy, powinny liczyć racjonalne argumenty.
21-06-2010 14:23 
 Ocena 2 na 2
zachaj (5239 punktów)
>>Na tym forum takie rzeczy mają znaczenie.
>To nie najlepiej o nim świadczy, powinny liczyć racjonalne argumenty.

Dlaczego ? Właśnie o racjonalność chodzi , bo jak można traktować poważnie kogoś kto dopuszcza istnienie irracjonalnych bytów. Skoro dopuszcza boga , równie dobrze wierzyć we wróżki i jednorożce.
Warszawiak (140 punktów)
>>>Na tym forum takie rzeczy mają znaczenie.
>>To nie najlepiej o nim świadczy, powinny liczyć racjonalne argumenty.
>Dlaczego ? Właśnie o racjonalność chodzi , bo jak można traktować poważnie kogoś kto dopuszcza istnienie irracjonalnych bytów. Skoro dopuszcza boga , równie dobrze wierzyć we wróżki i jednorożce.

Oczywiście że można racjonalnie wytłumaczyć istnienie Boga, świadczą o tym wierzący naukowcy np. Kenneth Miller, Coyne, Haller, McGrath.

Ja to widzę tak:

Argumenty za istnieniem Boga:

1. Ogrom Wszechświata, to że liczymy odległości w miliardach lat świetlnych, to że nie jesteśmy (Ziemia) nawet 1% obszaru Kosmosu. Generalnie wszystko co się wiąże z tym niesamowitym faktem i to że akurat w tym wszystkim powstało życie, cywilizacja, państwa, moralność,religia itp. Ten poukładany świat "jakby dla nas" oraz problem "kto stworzył wszechświat" jest dla mnie argumentem za Bogiem.
2. Śmierć kliniczna. Spotkałem się już nieraz, chyba nawet na tym forum, że ten problem da wyjaśnić prosto- niedotlenienie mózgu, jednak to nie prawda. Cały czas jest nie wyjaśnione. Osoba który ten problem "odkryła" i zajmuje się nim całe życie, filozof, psycholog i chyba medyk (nie jestem pewien) profesor Richmond Moody nie mówi że odkrył życie po życiu, jednak osobiście w to wierzy. Inna badaczka tego problemu, Kubler-Ross, mówi wprost: "Badania i wnioski doktora Moody-ego oświecą wielu ludzi i potwierdzą to, czego uczono nas od dwóch tysięcy lat, że istnieje życie po śmierci."
3. Niektóre fakty które mnie poruszają, np. fanatyzm, bezwzględna miłość, wiara, pierwszych chrześcijan ze śpiewem idącym na pożarcie lwom. Świadczyć to może że spotkali kogoś niezwykłego- np. syna Boga. Tak samo dziwne jest proroctwo Mahometa, akurat Archanioł Gabriel miał mu się objawić który jest przecież "od Jahwe" i wygrywa. Objawienia fatimskie, to że sprawdziły się, i np. cud w Fatimie z wirującymi słońcami, którego podważyć nie potrafi nawet Dawkins w "Bogu urojonym" .

Przeciw istnieniu Boga:

1. Teoria ewolucji, ciężki jest np. pytanie, w którym momencie dusza wstąpiła do ciała.
2. To co napisałeś mniej więcej, czyli równie dobrze można wierzyć w jednorożca, lub wróżkę. Ponadto fakt że wybitni ludzie tej samej epoki, np. Julian Apostata i Święty Grzegorz, wierzą w zupełnie innych Bogów którzy mają się im rzekomo objawiać i w dodatku obaj ze sobą walczą. To także jest problem.

Jednak po podsumowaniu wydaje mi się bardziej prawdopodobne istnienie Boga, choć zdaję sobie sprawę że wszystkie argumenty można odwrócić i za miast argumentem za istnieniu Boga staną przeciw temu i na odwrót. Dlatego nie uważam się za wierzącego.
21-06-2010 16:49 
 Ocena 6 na 6
Meretseger (61860 punktów)
>Oczywiście że można racjonalnie wytłumaczyć istnienie Boga, świadczą o tym wierzący naukowcy np. Kenneth Miller, Coyne, Haller, McGrath.
Istnienie wierzących naukowców nie jest dowodem na istnienie Boga ani nawet jego racjonalnym wytłumaczeniem. Jest tylko faktem istnienia wierzących naukowców.
Heller, nie Haller.
>Argumenty za istnieniem Boga:
>1. Ogrom Wszechświata... Ten poukładany świat "jakby dla nas" oraz problem "kto stworzył wszechświat" jest dla mnie argumentem za Bogiem.
Problem polega na tym, że to nie świat powstał "dla nas", tylko my (rozumiem przez to życie na Ziemi) zaistnieliśmy dlatego, że zdarzyły się odpowiednie warunki, które nie miały zamiaru doprowadzać do powstania życia, bo w ogóle żadnego zamiaru nie miały. Ty to zjawisko odwracasz "tyłem do przodu" i dlatego wychodzi Ci argument "za".
>2. Śmierć kliniczna.... Richmond Moody... Kubler-Ross, mówi wprost: "Badania i wnioski doktora Moody-ego oświecą wielu ludzi i potwierdzą to, czego uczono nas od dwóch tysięcy lat, że istnieje życie po śmierci."
Badania i "wnioski" Moody'ego i Kubler-Ross już nie raz zostały obalone i obśmiane.
>3. Niektóre fakty...
Takie fakty znają też szamani po grzybkach. Widują wówczas Wielkiego Manitou i podobne osobistości. Zakładam, że pierwsi chrześcijanie po grzybkach nie byli, ale widocznie byli podatni na manipulację, jak większość ludzi. Piękne i rzewne opowieści łatwo się przyjmują, zwłaszcza wtedy, gdy "prorok" ma charyzmę.
>Objawienia fatimskie, to że sprawdziły się, i np. cud w Fatimie z wirującymi słońcami, którego podważyć nie potrafi nawet Dawkins w "Bogu urojonym" .
Nie, no proszę Cię... Ja bym chciała porozmawiać poważnie.
>Przeciw istnieniu Boga:
>1. Teoria ewolucji, ciężki jest np. pytanie, w którym momencie dusza wstąpiła do ciała.
>2. To co napisałeś mniej więcej, czyli równie dobrze można wierzyć w jednorożca, lub wróżkę. Ponadto fakt że wybitni ludzie tej samej epoki, np. Julian Apostata i Święty Grzegorz, wierzą w zupełnie innych Bogów którzy mają się im rzekomo objawiać i w dodatku obaj ze sobą walczą. To także jest problem.
Bogów w ogóle jest około 20 tysięcy, może trochę więcej. Dlaczego niby prawdziwy miałby być ten nazywany Bogiem? Dlaczego on miałby istnieć, a taka np. Amaterasu nie? Dlaczego zakładać, że świat stworzył ów bóg zwany Bogiem, a nie Ptah? I nie da się tej różnorodności wytłumaczyć w prosty sposób "jest jeden Bóg, a inni bogowie to jakieś pomniejsze duchy/demony/emanacje Jedynego", bo ów Bóg też z początku był drobnym bóstwem pasterskiego półkoczowniczego plemienia. Z jakiegoś powodu ludzie wybrali sobie akurat tego i ta akurat religia rozpełzła się po świecie (w różnych wersjach). Ani ten bóg jakiś wyjątkowy, ani specjalnie ludziom przyjazny, widocznie jego wyznawcy mieli większą siłę przebicia.
W sumie - żadnych argumentów za istnieniem Boga nie widzę, a już na pewno nie ma żadnych dowodów. Oczywiście brak dowodów na istnienie nie jest dowodem nieistnienia, ale ograniczam liczbę mnożonych bytów i przyjmuję, że skoro nie ma dowodów, nie istnieje.
A tak zupełnie na marginesie - czy to jest na temat, bo mam wrażenie, że nie?
Warszawiak (140 punktów)

Nie wmawiaj mi tak mocno że Boga nie ma, zadeklarowałem się jako nie wierzący. To są jedynie argumenty za hipotezą istnienia Boga lub przeciw, a nie dowody.

>Istnienie wierzących naukowców nie jest dowodem na istnienie Boga ani nawet jego >racjonalnym wytłumaczeniem. Jest tylko faktem istnienia wierzących naukowców.

Tak nie napisałem, jest jedynie sugestią, że racjonaliści i naukowcy wierzą w Boga, co znaczy że "racjonalizm" nie wyklucza jego obecności.

>Heller, nie Haller.

A to przepraszam.

>Problem polega na tym, że to nie świat powstał "dla nas", tylko my (rozumiem przez to życie na Ziemi) zaistnieliśmy dlatego, że zdarzyły się odpowiednie warunki, które nie miały zamiaru doprowadzać do powstania życia, bo w ogóle żadnego zamiaru nie miały. Ty to zjawisko odwracasz "tyłem do przodu" i dlatego wychodzi Ci argument "za".

Tak jak napisałem w moim poście, argumenty za łatwo zamienić na przeciw, mniej więcej to właśnie zrobiłeś. Nie widzę jednak powodu dla którego nie mogę odwracać tego zjawiska "tyłem do przodu", jest to niezwykłe i nie ma co tego ukrywać. To że nie było żadnego zamiaru nie jest żadnym argumentem, to przypuszczenie. Być może był zamiar.

>>Badania i "wnioski" Moody'ego i Kubler-Ross już nie raz zostały obalone i obśmiane

Bardzo cieszę się że jest ktoś zainteresowany tym tematem. Szukałem właśnie takiej krytyki i poszedłem nawet do Biblioteki UW, nic nie znalazłem. Dlatego proszę o napisanie jaka jest ta krytyka, czego dotyczy, i czyja. Zresztą Moody jest największym autorytetem w tej sprawie, więc może ten który "obśmiewał" sam został "obśmiany".

>Takie fakty znają też szamani po grzybkach. Widują wówczas Wielkiego Manitou i >podobne osobistości. Zakładam, że pierwsi chrześcijanie po grzybkach nie byli, ale >widocznie byli podatni na manipulację, jak większość ludzi. Piękne i rzewne >opowieści łatwo się przyjmują, zwłaszcza wtedy, gdy "prorok" ma charyzmę.
>>Objawienia fatimskie, to że sprawdziły się, i np. cud w Fatimie z wirującymi >słońcami, którego podważyć nie potrafi nawet Dawkins w "Bogu urojonym" .
>Nie, no proszę Cię... Ja bym chciała porozmawiać poważnie.

Podpunkt 3 to moje własne przemyślenia, dlatego są subiektywne, nie koniecznie takie które dotrą do innych. Jednakże nie znam w historii takich fanatyków którzy zamiast zabijać swoich wrogów umierają z uśmiechem nie broniąc się nawet. Możesz pisać że wystarczy tylko charyzma, ale to znów Twoja hipoteza, tak samo jak moja.
zachaj (5239 punktów)

>Nie znasz historii Kaczyńskich i jej partii. Oni gardzą endecją, narodową partią w Polsce jest LPR, koalicja z nimi w 2006 była przymuszona.

Endecja = "wartości etyczne jednostki muszą się podporządkować interesom narodu"

Nie podoba mi się to.
Warszawiak (140 punktów)
>>Nie znasz historii Kaczyńskich i jej partii. Oni gardzą endecją, narodową partią w Polsce jest LPR, koalicja z nimi w 2006 była przymuszona.
>Endecja = "wartości etyczne jednostki muszą się podporządkować interesom narodu"
>Nie podoba mi się to.

Nie, Endecja= "Narodowa demokracja, ND - stąd mówiło się eNDecja"
Tak dla ścisłości.

PiS nie kontynuuje tradycji endecji, tylko PPS, Piłsudskiego.
zachaj (5239 punktów)

>PiS nie kontynuuje tradycji endecji, tylko PPS, Piłsudskiego.
To chyba sanacja ?
Warszawiak (140 punktów)
>>PiS nie kontynuuje tradycji endecji, tylko PPS, Piłsudskiego.
>To chyba sanacja ?

Tak, uprzedzam pytanie o zamach majowy. Lech Kaczyński kiedyś w wywiadzie powiedziałem że poparłby go gdyby wtedy żył, z powodu szczególnych okoliczności. Oczywiście nie oznacza to że Kaczyński szykował zamach na demokracje w czasach współczesnych, poparcie dla zamachu majowego lub nie to spór wśród historyków, czy był konieczny itp., tak czy inaczej Polakom to nie przeszkadza uznawać go za bohatera narodowego, za człowieka który całe życia poświęcił dla Polski.

Ja co do oceny tego reżimu, zamachu, i samego Piłsudskiego mam trochę bardziej negatywną opinie.
zachaj (5239 punktów)
Z tego co pamiętam Piłsudski pokonał armię radziecką , czy to nie wystarczy aby uznać go za bohatera ?
Warszawiak (140 punktów)
>Z tego co pamiętam Piłsudski pokonał armię radziecką , czy to nie wystarczy aby uznać go za bohatera ?

Dobrą masz pamięć. Tylko że to zwycięstwo też jest kwestionowane, mówi się że to szef sztabu Rozwadowski zapewnił wygraną. Ale to kwestia sporna, ja uznaję "cud nad Wisłą" za dokonanie Piłsudskiego. Jednak zwalczał demokracje, jest winny śmierci setek Polaków, oraz więzieniu i gnębieniu wielu patriotów nie chcących mu podporządkować się.
Za czasów sanacji było w więzieniach więcej osób niż za czasów Gomułki.
zachaj (5239 punktów)
>>Z tego co pamiętam Piłsudski pokonał armię radziecką , czy to nie wystarczy aby uznać go za bohatera ?
>Dobrą masz pamięć. Tylko że to zwycięstwo też jest kwestionowane, mówi się że to szef sztabu Rozwadowski zapewnił wygraną. Ale to kwestia sporna, ja uznaję "cud nad Wisłą" za dokonanie Piłsudskiego. Jednak zwalczał demokracje, jest winny śmierci setek Polaków, oraz więzieniu i gnębieniu wielu patriotów nie chcących mu podporządkować się.
>Za czasów sanacji było w więzieniach więcej osób niż za czasów Gomułki.

Dlaczego jest winien śmierci setek Polaków ?
21-06-2010 15:13 
 Ocena 1 na 1
Warszawiak (140 punktów)

>Dlaczego jest winien śmierci setek Polaków ?
>

Przede wszystkim z powodu samego zamachu majowego i śmierci ponad 400 osób, niekoniecznie wojskowych. To więcej niż np. Poznań 1956 czy Gdańsk 1970. Zdarzały się także pojedyncze zabójstwa, a także strzały wojska do strajkujących .
ktośtam (650 punktów)

>Obrażasz elektorat PiS-u, czyli mnie. Powtarzam, nie jestem "roszczeniowy", "zlękniony", "nieufny", "niesamodzielny" i nie mówię nikomu że nie jest patriotą gdy nie głosuje na PiS. Mało tego nawet nie chodzę do kościoła.
>Gdzie jest "przepraszam"?

Wybacz, że dopiero teraz mogę odpisać, ale w ciągu dnia mnie nie było. Otóż ja pisałem o zlęknionych, niesamodzielnych wyborcach pisu, którzy przejawiają roszczeniową podstawę, i nie, nie przeproszę za to. Jeśli ktoś głosuje na pis dlatego, że podobają mu się hasła "polityki prorodzinnej" (czyli wspierania niesamodzielnych rodzin), "solidarności społecznej" (czyli wspierania niesamodzielnych, ale domagających się od państwa kasy ludzi, którzy nawet nie chcą rozmawiać o podnoszeniu swoich kwalifikacji), nieufności wobec prywatyzacji (czyli wspierania - litościwie nie powiem za czyje pieniądze - przedsiębiorstw państwowych, które są dziurami bez dna, a i można szwagra posadzić do rady nadzorczej) - to tak, to jest partia ludzi roszczeniowych i niesamodzielnych. Jeśli nie podzielasz tych poglądów, to powinieneś się zastanowić czemu głosujesz na pis, a jeśli je podzielasz, to nie miej pretensji, że ktoś nazwie rzeczy po imieniu.

A że naziści nazywali siebie narodowymi socjalistami - którymi w istocie byli, gospodarczo program socjalistyczny, ideologicznie - narodowy -- to nie znaczy, że każda partia, która ma gospodarczy program socjalistyczny, a ideologiczny - narodowy - jest nazistowska. To określenie padło wyżej w tym wątku w dość jasnym kontekście (podpowiem - w tym drugim kontekście, nie tym pierwszym!) i nie wiem naprawdę po co to bicie piany.

21-06-2010 21:17 
 Ocena 1 na 1
Warszawiak (140 punktów)
>>Obrażasz elektorat PiS-u, czyli mnie. Powtarzam, nie jestem "roszczeniowy", "zlękniony", "nieufny", "niesamodzielny" i nie mówię nikomu że nie jest patriotą gdy nie głosuje na PiS. Mało tego nawet nie chodzę do kościoła.
>>Gdzie jest "przepraszam"?
>Wybacz, że dopiero teraz mogę odpisać, ale w ciągu dnia mnie nie było. Otóż ja pisałem o zlęknionych, niesamodzielnych wyborcach pisu, którzy przejawiają roszczeniową podstawę, i nie, nie przeproszę za to. Jeśli ktoś głosuje na pis dlatego, że podobają mu się hasła "polityki prorodzinnej" (czyli wspierania niesamodzielnych rodzin), "solidarności społecznej" (czyli wspierania niesamodzielnych, ale domagających się od państwa kasy ludzi, którzy nawet nie chcą rozmawiać o podnoszeniu swoich kwalifikacji), nieufności wobec prywatyzacji (czyli wspierania - litościwie nie powiem za czyje pieniądze - przedsiębiorstw państwowych, które są dziurami bez dna, a i można szwagra posadzić do rady nadzorczej) - to tak, to jest partia ludzi roszczeniowych i niesamodzielnych.

Nie, to nie jest takie czarne-biało. Dziki kapitalizm wyniszcza ludzi o czym świadczy XIX wiek i sytuacja robotników. Liberalna polityka w gospodarce w USA doprowadziło do kryzysu największego w historii.
W Polsce pełna liberalizacja polityki gospodarczej, może tylko pogłębić przepaście społeczne i doprowadzić do konfliktów na tym tle. To że polityka PiS-u w gospodarce ma elementy socjalne, nie znaczy że jest taka w całości, ma też elementy liberalne. Nie będe daleko szukał, jeśli oglądałeś debatę w TVP, to tam Komorowski mówił o projekcie PiS-u częściowej liberalizacji służby zdrowia.
Zapatrzony w swoje poglądy obrażasz innych.
ktośtam (650 punktów)
>Nie, to nie jest takie czarne-biało. Dziki kapitalizm wyniszcza ludzi o czym świadczy XIX wiek i sytuacja robotników.

Co, Irlandia to taki sam dziki kapitalizm, jak w XIX wieku? Nowa Zelandia to taki kapitalizm jak w XIX wieku? Takiego kapitalizmu jaki był w XIX wieku już nie ma w żadnym z krajów naszej cywilizacji; zresztą rzut oka na Indie, Chiny czy podobne kraje pozwala wysnuć tezę, że "XIX-wieczny" kapitalizm nie jest jedną z wielu form kapitalizmu jako takiego, tylko po prostu formą, która pojawia się w społeczeństwach, które kapitalizmu dopiero się uczą.

"Dziki kapitalizm XIX" wieku nie ma odniesienia do Irlandii, do Ameryki w jej bardziej liberalnych okresach, do tygrysów azjatyckich.

>Liberalna polityka w gospodarce w USA doprowadziło do kryzysu największego w historii.

Och, a mi się zdawało, że przyczyną był brak nadzoru finansowego i dyscypliny. Dokładnie to, do czego nawoływał PiS, próbując zmusić rząd by w obliczu kryzysu zwiększał deficyt.

>W Polsce pełna liberalizacja polityki gospodarczej, może tylko pogłębić przepaście społeczne i doprowadzić do konfliktów na tym tle.

A jakieś argumenty? To, czego zwolennicy protekcjonizmu zdają się nie dostrzegać to to, że na całym świecie liberalizacja polityki gospodarczej przynosiła WYŁĄCZNIE pozytywne efekty. No ale jeśli życie na kredyt, które doprowadziło do krachu w latach 20. i dwa lata temu utożsamia się z liberalizacją, to wychodzą takie potworki.

>To że polityka PiS-u w gospodarce ma elementy socjalne, nie znaczy że jest taka w całości, ma też elementy liberalne. Nie będe daleko szukał, jeśli oglądałeś debatę w TVP, to tam Komorowski mówił o projekcie PiS-u częściowej liberalizacji służby zdrowia.

Ciekawe jak to nagle wszyscy stają się ufni w programy polityczne, jeśli można podeprzeć nimi swoje tezy. Nawet jeśli te programy mają się nijak do rzeczywistych działań partii w przeszłości i obecnie. A więc poznajmy ich "po owocach": ta liberalna partia zatrzymała prywatyzację, zresztą nie oferując w zamian nic oprócz totalnego braku zainteresowania losem majątku państwowego - na czym Polska straciła setki milionów złotych (PZU, stocznia); liberalny PiS ma pełne gacie kiedy słyszy hasło prywatyzacji szpitali, liberalny PiS nawołuje do zwiększania deficytu, liberalny PiS licytuje kto da więcej zalanym podczas powodzi ludziom, liberalny PiS chce dać wszystkim pomostówki, co, mam wymieniać dalej? To są realne dążenia pisu, to są rzeczy, które on realizuje.

>Zapatrzony w swoje poglądy obrażasz innych.

Póki co nie usłyszałem z Twojej strony ani jednego argumentu, padło hasło bez żadnego uzasadnienia ("liberalizacja polityki gospodarczej, może tylko pogłębić przepaście społeczne i doprowadzić do konfliktów na tym tle") i utożsamienie liberalnej gospodarki z "dzikim kapitalizmem". I to oczywiście ja obrażam!
Warszawiak (140 punktów)
>>Co, Irlandia to taki sam dziki kapitalizm, jak w XIX wieku? Nowa Zelandia to taki kapitalizm jak w XIX wieku? Takiego kapitalizmu jaki był w XIX wieku już nie ma w żadnym z krajów naszej cywilizacji; zresztą rzut oka na Indie, Chiny czy podobne kraje pozwala wysnuć tezę, że "XIX-wieczny" kapitalizm nie jest jedną z wielu form kapitalizmu jako takiego, tylko po prostu formą, która pojawia się w społeczeństwach, które kapitalizmu dopiero się uczą.

Nie oczywiście, to przykład nieostrożnego kapitalizmu, który ma pokazać że nie jest idealny.

>>Och, a mi się zdawało, że przyczyną był brak nadzoru finansowego i dyscypliny. Dokładnie to, do czego nawoływał PiS, próbując zmusić rząd by w obliczu kryzysu zwiększał deficyt.

Największy kryzys w historii to 1929 rok. Wtedy tylko interwencjonizm Roosevelta uratował gospodarkę USA.

>>A jakieś argumenty? To, czego zwolennicy protekcjonizmu zdają się nie dostrzegać to to, że na całym świecie liberalizacja polityki gospodarczej przynosiła WYŁĄCZNIE pozytywne efekty. No ale jeśli życie na kredyt, które doprowadziło do krachu w latach 20. i dwa lata temu utożsamia się z liberalizacją, to wychodzą takie potworki.

Po pierwsze protekcjonizm aktualnie obowiązuje w Europie, a konkretnie w UE (ach ci europejscy socjaliści), socjaldemokraci liczą się w każdym kraju w Europie, i w USA.

Po drugie argumenty: co się działo w pierwszych latach 90-tych w Polsce? Inflacja, bezrobocie, a to przez radykalną liberalizacje. Nie przeczę że była potrzebna, ale trzeba ją wyhamować, ludzie potem głosowali na postkomunistami właśnie między innymi z tego powodu.

>Ciekawe jak to nagle wszyscy stają się ufni w programy polityczne, jeśli można podeprzeć nimi swoje tezy

Nie prawda, to Komorowski chciał zmanipulować słowami przedstawicieli PiS-u, Kaczyński zawsze był za częściową prywatyzacją.

Przypomnę że za rządów PiS-u był wzrost gospodarczy- podobno dlatego że nie wtrącał się w gospodarkę (gdzie ten interwencjonizm?).

A sprawy deficytu budżetów, i ogólnie tych ostatnich pomysłów, to oddzielna kwestia, i po części wiąże się z wyborami.
ktośtam (650 punktów)
>Nie oczywiście, to przykład nieostrożnego kapitalizmu, który ma pokazać że nie jest idealny.

Oczywiście, w poprzedniej Pana wypowiedzi była to próba utożsamienia moich poglądów z "dzikim kapitalizmem", a teraz już jest tylko przykładem nieostrożnego kapitalizmu. Jeśli ma się nijak do naszej dyskusji, nie należy tym jej zaśmiecać. Powtarzam: kapitalizm w stylu XIX wieku nie powróci, nie powrócił nigdzie na świecie, gdzie ludzie wyciągnęli z niego wnioski i nie oznacza to wcale, że nie można mieć liberalnej gospodarki. Podałem również przykłady krajów, które prowadzą lubi prowadziły w ostatnim czasie bardzo liberalną politykę gospodarczą i co? Nic odkrywczego - nie skończyło to się "dzikim kapitalizmem".

>Największy kryzys w historii to 1929 rok. Wtedy tylko interwencjonizm Roosevelta uratował gospodarkę USA.

Zaraz zaraz, mowa była o przyczynach kryzysu w 1929 roku:
Cytat:
Liberalna polityka w gospodarce w USA doprowadziło do kryzysu największego w historii


Te przyczyny były takie same jak przyczyny obecnego kryzysu i był to brak dyscypliny i nadzoru finansowego. Widzę, że królik wyciągnięty z kapelusza - przyczyny kryzysu lat 30. - okazał się zdechły, więc wyciągamy kolejnego i mówimy o sposobie radzenia sobie z kryzysem. Który by nie powstał, gdyby dbano o dyscyplinę fiskalną (proszę zauważyć, że dyscyplina finansowa wcale nie wyklucza liberalnej gospodarki, natomiast jej brak idzie bardzo często w parze z socjalem i interwencjonizmem).

>Po pierwsze protekcjonizm aktualnie obowiązuje w Europie, a konkretnie w UE (ach ci europejscy socjaliści), socjaldemokraci liczą się w każdym kraju w Europie, i w USA.

Nie napisałem nigdzie, że jest inaczej. Proszę jednak jeszcze raz przeczytać listę krajów, które wymieniłem jako przykłady dobrych, liberalnych gospodarek: z europejskich jest tam jedna Irlandia. Kraj o najbardziej liberalnej gospodarce w UE - i czemu właśnie on miał największy wzrost gospodarczy i najmniejsze bezrobocie? Będę te argumenty powtarzał do znudzenia, bo widzę, że stosuje Pan strategię wyciągania kolejnych królików z kapelusza, gdy poprzednie okazują się być zdechłe.

>Po drugie argumenty: co się działo w pierwszych latach 90-tych w Polsce? Inflacja, bezrobocie, a to przez radykalną liberalizacje.

Myli się Pan. Hiperinflacja była spowodowana fatalnym stanem gospodarki u schyłku PRL, na który NBP znalazł genialne rozwiązanie - dodruk pieniędzy. Dzięki planowi Balcerowicza ją stłumiono. Kolejny zdechły królik.

>Nie przeczę że była potrzebna, ale trzeba ją wyhamować, ludzie potem głosowali na postkomunistami właśnie między innymi z tego powodu.

Były kraje w których banki centralne nie robiły takich idiotycznych rzeczy jak u nas (Czechy np.) i plany Balcerowiczów nie były tam potrzebne. A to, że u nas lekarstwem na skrajne efekty skrajnie debilnego interwencjonizmu, jakim jest dodruk pieniędzy była liberalizacja - dobrze potwierdza tezę o zbawiennym wpływie liberalizmu.

>Nie prawda, to Komorowski chciał zmanipulować słowami przedstawicieli PiS-u, Kaczyński zawsze był za częściową prywatyzacją.

Ten królik jest nie tylko zdechły, ale i śmierdzący. Swojej wiedzy nie czerpię ze słów Komorowskiego, tylko na przykład z roczników statystycznych, które wskazują znaczny spadek tempa prywatyzacji w stosunku do rządów SLD, w czasie których notabene ta prywatyzacja i tak zwalniała. Roczniki są tu: www.stat.g(*)K_HTML.htm?action=show_archive

Swoją drogą to jest doskonała manipulacja: "za częściową prywatyzacją". Ja odpowiadam konkretnie i tego też oczekuję, a nie rozmytych pojęć.

>Przypomnę że za rządów PiS-u był wzrost gospodarczy- podobno dlatego że nie wtrącał się w gospodarkę (gdzie ten interwencjonizm?).

Za rządu PiS była koniunktura na całym świecie.

>A sprawy deficytu budżetów, i ogólnie tych ostatnich pomysłów, to oddzielna kwestia, i po części wiąże się z wyborami.

Czyli PiS wcale nie chce zwiększania deficytu, tylko stosuje to jako populistyczną zagrywkę? Tak? Oczywiście jeśli rząd ugiąłby się pod naciskami PiSu to tenże PiS poniósłby chociaż częściową odpowiedzialność za realizację interesów partyjnych kosztem polskiej gospodarki?

Podsumujmy:
- pisałem, że kapitalizm XIX-wieczny nie ma żadnego odniesienia do dzisiejszej wizji liberalnej gospodarki. Nie dyskutował Pan z tym stwierdzeniem.
- pisałem, że przyczyną kryzysu w latach 30. był brak dyscypliny - nie dyskutował Pan z tym stwierdzeniem
- przyznam, że próbował Pan uzasadnić stwierdzenie, że liberalizm może być przyczyną protestów społecznych. To może być dalszy temat do dyskusji.
- podałem mnóstwo przykładów na to, że PiS ma program będący przeciwieństwem jakiegokolwiek liberalizmu. Próbował Pan podważyć tylko jeden z tych przykładów - stosunek do prywatyzacji - i to w oparciu o domniemanie źródła moich poglądów, a nie w oparciu o liczby.

Proszę nie wyciągać kolejnych królików z kapelusza, tylko najpierw się odnieść do tego wypunktowania, bo ja staram się odpowiadać na wszystkie Pana argumenty i trzymać się tematu, a nie dryfować (bo tak dryfować to sobie można).
Warszawiak (140 punktów)
Usunięte przez moderatora
Warszawiak (140 punktów)
>pisałem, że kapitalizm XIX-wieczny nie ma żadnego odniesienia do dzisiejszej wizji liberalnej gospodarki. Nie dyskutował Pan z tym stwierdzeniem.

Ma odniesienie. Jak można inaczej pisać. To była najczystsza postać kapitalizmu- okazała się zła postać. Co zmieniło się? Były szerokie protesty robotników w całej Europie kapitalistycznej (to od razu jako argument do 3 wniosku), powstanie socjalizmu, "Kapitału" Marksa, to nie wzięło się znikąd, a z sytuacji społecznej. Ten liberalizm trzeba było ograniczyć. I ograniczono powstawały związki zawodowe, robotnicy zyskiwali prawa, ograniczenie godzin pracy itp. Mam książkę historyka niemieckiego o niefortunnym nazwisku Steinbach, "10 najważniejszych wydarzeń Europy". 8 wydarzeniem opisywanym była rewolucja bolszewicka, i po opisaniu wszystkich okrucieństw z nią związanych wysunął jeden wniosek: rewolucja spowodowała że socjalne zabezpieczenia nie będą już przez demokratyczne rządy nigdy zaniedbane. To wszystko są ograniczenia kapitalizmu w swojej najczystszej postaci przez socjalne elementy- nie można tak po prostu zapomnieć o historii i napisać że dzisiejszy kapitalizm nie ma z tym nic wspólnego.

>- pisałem, że przyczyną kryzysu w latach 30. był brak dyscypliny - nie dyskutował Pan z tym stwierdzeniem

Liberalizm zakłada przecież wolność gospodarczą, w tej idei nie ma dyscypliny, bo wtedy mamy elementy "interwencjonizmu". Co z tą metodą rozwiązania kryzysu z lat 20--tych przez Roosevelta? Interwencjonizm okazał się lekarstwem.

>- przyznam, że próbował Pan uzasadnić stwierdzenie, że liberalizm może być przyczyną protestów społecznych. To może być dalszy temat do dyskusji.

O tym mówi cała historia i czasy aktualne, gdy obecny kryzys nasilał się w Wielkiej Brytanii, protestowano przeciw imigrantom i tak w całej Europie, aktualnie kończąc na Grecji, nie to żeby wszystkie te wydarzenia biorą się tylko z liberalizmu, ale to jego nie od łączny element, odkąd powstał. To po prostu fakt- jaka dalsza dyskusja?

>>podałem mnóstwo przykładów na to, że PiS ma program będący przeciwieństwem jakiegokolwiek liberalizmu. Próbował Pan podważyć tylko jeden z tych przykładów - stosunek do prywatyzacji - i to w oparciu o domniemanie źródła moich poglądów, a nie w oparciu o liczby.

Specjalnie dla Ciebie zajrzałem jeszcze raz do programu PiS-u i po raz kolejny wiem, że to co piszesz nie sprawdza się w tym dokumencie. PiS jest za zmniejszenie CIT-u, dwuletnie zwolnienia z ZUS-u, zmniejszenie opodatkowania dla osób prowadzących działalność gospodarczą do 18 procent. To z pierwszych stron o gospodarce, dalej są jeszcze inne elementy liberalne, nie będę Ci całych stron cytować, zajrzyj. Są oczywiście też elementy socjalne, np. sprzeciw wobec podatku liniowego, ale uzasadnione z powodu wrażliwości społecznej. Stosunek do prywatyzacji był po prostu tym co najlepiej pamiętałem. Tego też tym razem poszukałem w programie PiS-u, obok wielu elementów socjalnych znalazłem:
"Umożliwienie wprowadzenia dodatkowych i alternatywnych komercyjnych
ubezpieczeń zdrowotnych."
Zresztą pełna prywatyzacja służby zdrowia to jakiś chory pomysł i nawet PO odcięło się od niego.

I teraz do tej Irlandii- nie znam dokładnie najnowszej historii tego kraju, nie jest dla mnie zaskoczeniem że liberalizm gospodarczy odnosi sukcesy, te same USA które popada od czasu do czasu w kryzys, jest dowodem na skuteczność tego systemu. Jednak kapitalizm połączony z socjalizmem też może być oszałamiająco skuteczny- przykład Chin (nie to żebym bronił tamten reżim, stawiał go za wzór, czy też przyrównywałbym go do PiS-u).
I jeszcze jednego, co z UE? Ta organizacja, państwo, jakby to nie nazwać prowadzi właśnie politykę socjalną, wyrównująca gospodarki krajów Unii, ale i nie tylko, prowadzi protekcjonizm- do tego nie odniosłeś się, "zgniły króliczek" (taki sam jak interwencjonizm Roosevelta)?
21-06-2010 15:37 
 Ocena 1 na 1
kognitywista (3391 punktów)
>To jaka z PiS-u prawica ?!!
Gazeta Wybiórcza, jeśli kogoś nie lubi, przykleja mu łatkę ultra-prawicowca, choćby w tym krzty sensu nie było. Po prostu nie powtarzajmy za nią tych bzdur i wystarczy ...
PiS to narodowi socjaliści.
Warszawiak (140 punktów)
>>To jaka z PiS-u prawica ?!!
>Gazeta Wybiórcza, jeśli kogoś nie lubi, przykleja mu łatkę ultra-prawicowca, choćby w tym krzty sensu nie było. Po prostu nie powtarzajmy za nią tych bzdur i wystarczy ...
>PiS to narodowi socjaliści.

Kolega też nie wie co to jest "narodowy socjalizm"?
21-06-2010 16:32 
 Ocena 2 na 2
kognitywista (3391 punktów)
Mówimy tutaj o faszystowskim czyli narodowo socjalistycznym modelu państwa.

"Faszyzm (wł. fascismo, od łac. fasces - wiązki, rózgi liktorskie i wł. fascio - wiązka, związek) - doktryna polityczna powstała w okresie międzywojennym we Włoszech, sprzeciwiająca się demokracji parlamentarnej, głosząca kult państwa (statolatrię, totalitarne silne przywództwo, terror państwowy i solidaryzm społeczny). Faszyzm podkreślał wrogość wobec zarówno liberalizmu, jak i komunizmu. Początkowo nazwa odnosiła się tylko do włoskiego pierwowzoru, później była stosowana wobec pokrewnych ruchów w latach 20. i 30. XX wieku, zwłaszcza narodowego socjalizmu w Niemczech, oraz współczesnych ruchów wywodzących się z partii faszystowskich (neofaszyzm).
Wielu różnych naukowców różnie definiuje faszyzm, niemniej poniższe elementy są najczęściej wymieniane jako integralne części faszyzmu: nacjonalizm, etatyzm, militaryzm, imperializm, totalitaryzm, antykomunizm, korporacjonizm, populizm oraz opozycja do politycznego i ekonomicznego liberalizmu."

Szkoda rezygnować z dobrze sprecyzowanego określenia, tylko dlatego, że ma ono fatalne konotacje historyczne. Przecież współczesnych komunistów nazywamy komunistami, mimo równie ludobójczych korelacji.
Warszawiak (140 punktów)
Narodowy socjalizm nie jest równy faszyzmowi, ten pierwszy ma silny element antysemityzmu, tymczasem Kaczyńskiego coś tam wiąże z pochodzeniem żydowskim.

Nazizm, czy niech będzie faszyzm, zakładają:
-imperialne zapędy w polityce zagranicznej(PiS, Polska i imperium- nie)
-wywyższanie własnego narodu nad inne (zdecydowanie nie PiS)
-militaryzacja państwa (zdecydowanie nie PiS)
-centralnie planowana gospodarka (nie PiS, chodzi tu o całkowite podporządkowanie gospodarki państwu, PiS jest zdecydowanie bardziej liberalny)
-podporządkowanie w 100% obywatela państwu (tego nie ma ani w programie PiS-u, ani tak nie czułem się gdy oni rządzili)
-cenzura (Gazeta Wyborcza krytykuje PiS niczym Urban "Solidarność")
-system jednopartyjny (co z PO, SlD?)
-kult wodza (posłuchajmy np. Palikota )

>Szkoda rezygnować z dobrze sprecyzowanego określenia, tylko dlatego, że ma ono fatalne konotacje historyczne. Przecież współczesnych komunistów nazywamy komunistami, mimo równie ludobójczych korelacji.

Komunistów nazywamy ludzi którzy byli w PZPR, to prostu fakt. Kaczyńscy nie byli w LPR aby choćby móc ich nazwać "narodowcami".
21-06-2010 17:20 
 Ocena 1 na 1
Meretseger (61860 punktów)
>Kaczyńskiego coś tam wiąże z pochodzeniem żydowskim.
Głównie plotka go wiąże.
A jeśli nawet kiedyś tam, w którymś tam pokoleniu zaplątał mu się jakiś żydowski przodek, to i tak nic nie przebije klasyki narodowego socjalizmu, czyli dostojników III Rzeszy, dla których "rozwiązanie kwestii żydowskiej" było sprawą priorytetową. I musieli to jakoś pogodzić ze swoim pochodzeniem.
Warszawiak (140 punktów)
> klasyki narodowego socjalizmu

Klasyki? W sensie Ty też uważasz PiS za jakąś odmianę nazimu?

> czyli dostojników III Rzeszy, dla których "rozwiązanie kwestii żydowskiej" było >sprawą priorytetową. I musieli to jakoś pogodzić ze swoim pochodzeniem.

Tutaj też często są plotki np. w sprawie Hitlera, ale fakt że były takie "kłopotliwe" przypadki.
Meretseger (61860 punktów)

>Klasyki? W sensie Ty też uważasz PiS za jakąś odmianę nazimu?
Czy ja w ogóle pisałam cokolwiek o PiS?
Warszawiak (140 punktów)
>>Klasyki? W sensie Ty też uważasz PiS za jakąś odmianę nazimu?
>Czy ja w ogóle pisałam cokolwiek o PiS?

Pisałeś o "klasyce" nazizmu, w kontekście tej dyskusji inny nazizm, nie klasyczny to może być PiS. Jeśli źle zrozumiałem, przepraszam.
21-06-2010 17:47 
 Ocena 2 na 2
kognitywista (3391 punktów)
>Pisałeś o "klasyce" nazizmu, w kontekście tej dyskusji inny nazizm, nie klasyczny to może być PiS.
Czy neutralne określenie oblicza ideowego PiS-u mianem "patriotyczny socjalizm" mogłoby kolegę zadowolić ?
Warszawiak (140 punktów)
>>Pisałeś o "klasyce" nazizmu, w kontekście tej dyskusji inny nazizm, nie klasyczny to może być PiS.
>Czy neutralne określenie oblicza ideowego PiS-u mianem "patriotyczny socjalizm" mogłoby kolegę zadowolić ?
>

Czegoś takiego nie ma. A teraz powiedz mi, czy Napieralski i posłowie z SLD nie są patriotami, i nie powiedzą że dla nich "Polska jest najważniejsza"? Czy tak nie powiedzą posłowie PO, PSL?
Jeśli powiedzą, a powiedzą na pewno, to mamy same partie "narodowo socjalistyczne" lub "narodowo liberalne".
22-06-2010 08:50 
 Ocena 1 na 1
kognitywista (3391 punktów)
>A teraz powiedz mi, czy Napieralski i posłowie z SLD nie są patriotami, i nie powiedzą że dla nich "Polska jest najważniejsza"? Czy tak nie powiedzą posłowie PO, PSL?
Kto tam słucha, co mówią politycy ?
"Po czynach ich poznacie". - mówi Pismo
Jeden z przyjemnością upłynni polską autonomię w federacyjnej Unii Europejskiej, drugiemu będzie to obojętne, a trzeci będzie się zapierał nogami i rękami przed jakąkolwiek integracją europejską, odrzucając najsensowniejsze nawet argumenty.
Warszawiak (140 punktów)
>>A teraz powiedz mi, czy Napieralski i posłowie z SLD nie są patriotami, i nie powiedzą że dla nich "Polska jest najważniejsza"? Czy tak nie powiedzą posłowie PO, PSL?
>Kto tam słucha, co mówią politycy ?
>"Po czynach ich poznacie". - mówi Pismo
>Jeden z przyjemnością upłynni polską autonomię w federacyjnej Unii Europejskiej, drugiemu będzie to obojętne, a trzeci będzie się zapierał nogami i rękami przed jakąkolwiek integracją europejską, odrzucając najsensowniejsze nawet argumenty.
>

Kaczyńskiego słuchasz gdy tak mówi...
Zresztą koncepcja federacji europejskiej nie wyklucza patriotyzmu. Mam w domu książkę liberała Wojciecha Sadurskiego który kilkakrotnie zarzuca konserwatystom że nie potrafią pogodzić pełnego zjednoczenia Unii z patriotyzmem. Niektórzy po prostu uważają że to jest najlepsze dla Polski, tak jak np. Gomułka myślał że socjalizm jest najlepszy dla Polski, taka jego wizja.

PS. Ja jestem eurosceptykiem i nie uważam aby nie dało się tego uzasadnić racjonalnie, mam trzy argumenty (tak na pierwszą myśl), w tym tylko jedna może być "głupia" "nieprzekonująca".
21-06-2010 17:42 
 Ocena 4 na 4
kognitywista (3391 punktów)
>Narodowy socjalizm nie jest równy faszyzmowi, ten pierwszy ma silny element antysemityzmu,
Tych różnic jest nawet więcej ale są to różnice lokalne, nie kardynalne. Faszyzmów (poza włoskim) było wiele (Hiszpania-Franco, Polska-Piłsudski, Portugalia-Salazar, Chorwacja-Pavelic). W okresie międzywojennym był to bardzo modny model państwowości.

>Nazizm, czy niech będzie faszyzm, zakładają:
>-imperialne zapędy w polityce zagranicznej(PiS, Polska i imperium- nie)
PiS-zdecydowanie tak, na miarę lokalnego realizmu. Namiastką tego próba paternalistycznej polityki w stosunku do byłych sowieckich republik.

>-wywyższanie własnego narodu nad inne (zdecydowanie nie PiS)
czyżby ?

>-militaryzacja państwa (zdecydowanie nie PiS)
tutaj daje o sobie znać populizm-wobec ogromnego sprzeciwu opinii publicznej zaangażowaniu militarnemu Polski

>-centralnie planowana gospodarka (nie PiS, chodzi tu o całkowite podporządkowanie gospodarki państwu, PiS jest zdecydowanie bardziej liberalny)
w porównaniu z Ziętkiem tak

>-podporządkowanie w 100% obywatela państwu (tego nie ma ani w programie PiS-u, ani tak nie czułem się gdy oni rządzili)
ja tak czułem

>-system jednopartyjny (co z PO, SlD?)
a z kim NSDAP zawarła koalicję w Reichstagu ? Sama ze sobą ? Ja nie piszę, że PiS wprowadził w Polsce system faszystowski. Piszę o tym, jakie oblicze ideowe ma ta partia.

>-kult wodza (posłuchajmy np. Palikota )
a piłsudczykowskie resentymenty ? Meldowanie o wykonaniu zadania ?

>Komunistów nazywamy ludzi którzy byli w PZPR, to prostu fakt. Kaczyńscy nie byli w LPR aby choćby móc ich nazwać "narodowcami".
Che Guevara nie był w PZPR.
LPR to neoendecja. PiS sympatyzuje z politycznymi przeciwnikami Dmowskiego czyli właśnie z faszyzującymi piłsudczykami.
Warszawiak (140 punktów)
>Tych różnic jest nawet więcej ale są to różnice lokalne, nie kardynalne. Faszyzmów (poza włoskim) było wiele (Hiszpania-Franco, Polska-Piłsudski, Portugalia-Salazar, Chorwacja-Pavelic). W okresie międzywojennym był to bardzo modny model państwowości.

W Polsce nie było faszyzmu. Piłsudski zamykał ich w Berezie Kartuskiej. Faszyzm w Hiszpanii też jest kwestionowany,a w Chorwacji byli naziści.

>>Nazizm, czy niech będzie faszyzm, zakładają:
>>-imperialne zapędy w polityce zagranicznej(PiS, Polska i imperium- nie)
>PiS-zdecydowanie tak, na miarę lokalnego realizmu. Namiastką tego próba paternalistycznej polityki w stosunku do byłych sowieckich republik.

Że co? Próbowali podbić Białoruś, Litwę, Ukrainę? Albo uzależnić ich od siebie jak Hitler Słowaków?

>>-wywyższanie własnego narodu nad inne (zdecydowanie nie PiS)
>czyżby ?

Oczywiście, Kaczyński na Ukrainie składał kwiaty na grobach zabitych cywilów ukraińskich przez AK.

>>-militaryzacja państwa (zdecydowanie nie PiS)
>tutaj daje o sobie znać populizm-wobec ogromnego sprzeciwu opinii publicznej zaangażowaniu militarnemu Polski

Czyżby? A święto wojska polskiego z 15 sierpnia i defilady wojskowe?

>>-centralnie planowana gospodarka (nie PiS, chodzi tu o całkowite podporządkowanie gospodarki państwu, PiS jest zdecydowanie bardziej liberalny)
>w porównaniu z Ziętkiem tak

A w porównaniu z SLD czy PZPR?

>>-podporządkowanie w 100% obywatela państwu (tego nie ma ani w programie PiS-u, ani tak nie czułem się gdy oni rządzili)
>ja tak czułem

To może podaj przykłady, czemu. Bo gdy jakiś biedak na centralnym obraża prezydenta i ma za to odpowiedzieć to zaraz wszystkie media w Polsce go bronią- to gdzie te podporządkowanie obywatela?

>>-system jednopartyjny (co z PO, SlD?)
>a z kim NSDAP zawarła koalicję w Reichstagu ? Sama ze sobą ? Ja nie piszę, że PiS wprowadził w Polsce system faszystowski. Piszę o tym, jakie oblicze ideowe ma ta partia.

Ma w programie plan wprowadzenia systemu jednopartyjnego? Albo chociaż jak faszyści atakuje zgromadzenia innych partii?

>>-kult wodza (posłuchajmy np. Palikota )

>a piłsudczykowskie resentymenty ? Meldowanie o wykonaniu zadania ?

Co mają do tego piłsudczykowskie resentymenty? One były w kontekście idei polityki zagranicznej, polityki historycznej. Meldowanie o wykonaniu zadaniu nic nie znaczy w świetle polityki PiS-u. To było takie "zawołanie" nieudane i nie ostrożne, pokazujące jedność (mentalną) braci.

Gdzie te zawołania typu "Duce" "Furher", gdzie plakaty naszego "wodza" ( a przy okazji brak plakatów Tusków, Komorowskich i Napieralskich- kult wodza zakłada tylko jednego wodza)

>>Komunistów nazywamy ludzi którzy byli w PZPR, to prostu fakt. Kaczyńscy nie byli w LPR aby choćby móc ich nazwać "narodowcami".
>Che Guevara nie był w PZPR.

Che Guevara to Kuba, mówimy o polskich realiach, nie wiem po co o nim piszesz.

>LPR to neoendecja. PiS sympatyzuje z politycznymi przeciwnikami Dmowskiego czyli właśnie z faszyzującymi piłsudczykami.
>

A którzy to są ci "faszyzujący piłsudczycy"?
zachaj (5239 punktów)
U mojej babci obok obrazu Jana Pawła II, wisi obraz Piłsudskiego. To chyba coś znaczy ?
Warszawiak (140 punktów)
>U mojej babci obok obrazu Jana Pawła II, wisi obraz Piłsudskiego. To chyba coś znaczy ?

Piłsudski wprowadził autorytaryzm, a nie totalitaryzm, i choćby dlatego nie ma mowy o faszyźmie. Były inne partie, opozycja (choć nie miała siły), Piłsudski nie wywyższał swojego narodu nad inne, nie był imperialistą, po za tym oczywisty fakt, on zamykał w więzieniach faszystów.

Propaganda sanacji działa, znam kombatanta AK który pamięta Piłsudskiego i broni go zaciekle, to jednak nie świadczy o faszyźmie, bo zaraz dowiem się że Jan Paweł II to też faszysta.
kognitywista (3391 punktów)
> Piłsudski wprowadził autorytaryzm, a nie totalitaryzm, i choćby dlatego nie ma mowy o faszyzmie. Były inne partie, opozycja (choć nie miała siły), Piłsudski nie wywyższał swojego narodu nad inne, nie był imperialistą, po za tym oczywisty fakt, on zamykał w więzieniach faszystów.

W więzieniach zamyka się po wyroku. On zamykał bez wyroku (wzorem stalinowskich siepaczy i batalionów SA) swoich przeciwników politycznych w miniobozach koncentracyjnych, najpierw w Brześciu Litewskim, potem w Berezie Kartuskiej. Część z nich była tam torturowana.
Warszawiak (140 punktów)

>W więzieniach zamyka się po wyroku. On zamykał bez wyroku (wzorem stalinowskich siepaczy i batalionów SA) swoich przeciwników politycznych w miniobozach koncentracyjnych, najpierw w Brześciu Litewskim, potem w Berezie Kartuskiej. Część z nich była tam torturowana.
>

Porównanie do SA i bolszewików jest o tyle nie na miejscu że Bereza Karatuska to było jedno miejsce, a pierwsi mieli sieć obozów koncentracyjny, drudzy Gułag. Ponadto ci przez Ciebie porównani dokonywali masowych zagład, i to wszystkich jak leci, czy to byli Żydzi, niepełnosprawni itd. w Niemczech (uzbierało by się trochę) w ZSRR to już nawet najbliżsi współpracownicy Stalina. Bliższe, ale też nieadekwatne porównanie byłoby z Mussolinimi.
22-06-2010 09:12 
 Ocena 1 na 1
kognitywista (3391 punktów)
>W Polsce nie było faszyzmu. Piłsudski zamykał ich w Berezie Kartuskiej.
A w Niemczech nie było nazizmu. Hitler zamykał "ich" w Dachau.

>>>-centralnie planowana gospodarka (nie PiS, chodzi tu o całkowite podporządkowanie gospodarki państwu, PiS jest zdecydowanie bardziej liberalny)
>>w porównaniu z Ziętkiem tak
>A w porównaniu z SLD czy PZPR?
Rakowski z Wilczkiem wprowadzili (na krótki okres) dziką wolność gospodarczą jakiej nie zna współczesna Europa. Przy nich nawet Korwin by się zawstydził ... a co dopiero PiS.

>Ma w programie plan wprowadzenia systemu jednopartyjnego? Albo chociaż jak faszyści atakuje zgromadzenia innych partii?
Nie upieram się przy 100% zgodności poglądów i metod działania, to jest raczej jakieś 80-90%.

>A którzy to są ci "faszyzujący piłsudczycy"?
Np. bojówki, które zamordowały generała Zagórskiego i pobiły paru innych przeciwników politycznych Komendanta.
Warszawiak (140 punktów)
>>A w Niemczech nie było nazizmu. Hitler zamykał "ich" w Dachau.

Hitler zamykał nazistów w Dachau, gratuluje.

>>Rakowski z Wilczkiem wprowadzili (na krótki okres) dziką wolność gospodarczą jakiej nie zna współczesna Europa. Przy nich nawet Korwin by się zawstydził ... a co dopiero PiS.

Ja nie mówię, że PiS to partia liberalna gospodarczo, tylko ze ma dużo takich elementów, tak jak i socjalnych, "złoty środek".

>>Nie upieram się przy 100% zgodności poglądów i metod działania, to jest raczej jakieś 80-90%.

Nie ma zgodności nawet w 10%. PiS to partia demokratyczna, głosząca demokratyczne hasła, nie nawołująca do przemocy, imperializmu itd. co już wymieniłem. Kaczyńscy byli jednymi z tych którzy obalili autorytaryzm komuny, porównywanie ich partii do nazizmu, to jakaś kompletna bzdura.

>>Np. bojówki, które zamordowały generała Zagórskiego i pobiły paru innych przeciwników politycznych Komendanta.

I co? Wcale nie przeczę że było inaczej, wyżej już nie w dyskusji z Tobą krytykowałem sanację. Ale nazywanie jej faszystowską to przegięcie, oni zamykali członków ONR (czyli właśnie faszystów) w Berezie, Piłsudski nimi gardził. To że kogoś zabijali nie znaczy automatycznie że stawali się faszystami (bo czemu np nie komunistami), wiele było w historii dyktatur wojskowych które miały takie sposoby walki z opozycją.
22-06-2010 17:57 
 Ocena 1 na 1
kognitywista (3391 punktów)
>>A w Niemczech nie było nazizmu. Hitler zamykał "ich" w Dachau.
>Hitler zamykał nazistów w Dachau, gratuluje.
I Hitler i Piłsudski zamykali swoich przeciwników politycznych (w tym i jeden i drugi - komunistów). W przypadku Marszałka bywało i tak, że zarówno ofiara była nacjonalistą jak i kat.

>>Np. bojówki, które zamordowały generała Zagórskiego i pobiły paru innych przeciwników politycznych Komendanta.
>I co? Wcale nie przeczę że było inaczej, wyżej już nie w dyskusji z Tobą krytykowałem sanację. Ale nazywanie jej faszystowską to przegięcie, oni zamykali członków ONR (czyli właśnie faszystów) w Berezie, Piłsudski nimi gardził. To że kogoś zabijali nie znaczy automatycznie że stawali się faszystami (bo czemu np nie komunistami), wiele było w historii dyktatur wojskowych które miały takie sposoby walki z opozycją.
Właśnie piszę o tych obrzydliwych dyktaturach wojskowych, które ogólnie nazywamy faszystowskimi. Być może, gdyby nie wybuchła wojna, Naziści pozostaliby jedynie takimi "przyjemniaczkami" jak piłsudczycy: zamykanie przeciwników bez wyroku, jakiś tam skrytobójczy mord polityczny ... co tam ... drobnostka. A komunistów od faszystów różnił właściwie tylko internacjonalizm w miejsce nacjonalizmu. Dlatego nie nazywam Piłsudskiego komunistą, żeby nie mieszać pojęć. Choć w młodości sympatyzował z PPS a to przecież z lewego skrzydła PPS wyszli komuniści. W 1918 r. PPS-Lewica połączyła się z SDKPiL tworząc Komunistyczną Partię Robotniczą Polski. Jedni i drudzy to wywrotowcy, którzy chcieli zbawiać świat idąc po trupach do celu.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365