W jednej z dyskusji pokusiłem się o posta, gdzie dokonałem takiej mini analizy naszych wydatków budżetowych: www.racjonalista.pl/forum.php/s,26776/i,88#w28637W przededniu wyborów, w których podejmiemy decyzję, również o tym (a może nawet głównie o tym) ile i na co pieniędzy chcemy wydawać, oraz skąd je wziąć, zapraszam wszystkich do rozmowy na temat, który zdefiniowałbym tak - jak wyglądają cele i deklaracje państwa zawarte w konstytucji, oraz te wyrażane przez polityków w kampanii wyborczej, wobec ich realizacji w budżecie. Czy odpowiada Wam wizja kraju, którego głównym zadaniem jest zabezpieczenie emerytalne pracowników? Czy wszystko tu jest OK? Jaka jest Wasza wizja solidaryzmu społecznego i czy taki rozkład wydatków tę wizję realizuje? Jak to jest, że wydając tak wiele mamy tak mało? Widząc, w kwotach, nasz wspólny tort, patrząc na to jak jest pokrojony czyli na udzial w całosci poszczególnych dziedzin finasowanych z naszych wspólnych pieniędzy, łatwiej uzmysłowić sobie, jak mają się poetyckie deklaracje do prozaicznych faktów. Pozdrawiam |