 |
Kogo tak wkurza ten internet? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-02-2010 10:23 | Matix (5786 punktów) | Kogo tak wkurza ten internet?
1 na 1 | www.chip.p(*)wolone-w-australii-poludniowej Cytat:''Znana z cenzury Australia tym razem proponuje coś bardzo ciekawego Australia walczy z anonimami – w tym kraju nie będzie można anonimowo komentować polityki bez podpisania się pod swoimi słowami prawdziwymi danymi.
W Australii zbliżają się wybory, co stało się pretekstem do zlikwidowania anonimowości w Sieci. W stanie Australii Południowej wprowadzono nowe prawo, na mocy którego każdy komentarz o treści nawiązującej do kandydatów w wyborach musi być podpisany imieniem, nazwiskiem i adresem zamieszkania.
Australia Południowa chce zapewnić w ten sposób możliwość obrony przed zniesławieniem. Osoby, które nie chcą być identyfikowane ze swoją opinią, nie muszą przecież komentować. A osoby podające nieprawdziwe, fałszywe informacje, mogą zostać pociągnięte do odpowiedzialności. Problem w tym, że zabezpieczenia można łatwo obejść, łącząc się przez serwer proxy lub… podając fałszywe dane. W efekcie osoby stosujące się do nowej ustawy niepotrzebnie narażają się na ujawnienie zbyt wielu danych''. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | jkl; (5859 punktów) | Czyli wolność słowa tylko dla silnych, mieszkających na odludziu, posiadających zgodne rodziny i tolerancyjnych szefów?
|
|
3 na 3 | spray (5875 punktów) | Skandal. Ale zaczynają się mitygować Cytat:South Australia's Premier, Mike Rann, knows his way around the tweet-o-sphere, and he backed up Atkinson's comments with his own Twitter commentary.
"For many young people, and even the not so young, internet is their parliament of ideas and information," said one. Then, immediately after: "AG has listened. So no debate will be stifled. No political censorship of blogs or on-line comments whether named or anon." za arstechnic(*)-australian-censorship-law.ars
|
|
4 na 4 | Marian (5438 punktów) | > Cytat:Australia Południowa chce zapewnić w ten sposób możliwość obrony przed zniesławieniem. Osoby, które nie chcą być identyfikowane ze swoją opinią, nie muszą przecież komentować. A politycy, którzy boją się zniesławienia przez anonimowych użytkowników Internetu, nie muszą przecież propagować swoich kandydatur w tym medium. Pozdrawiam.
|
|
 | | spray (5875 punktów) | > A politycy, którzy boją się zniesławienia przez anonimowych użytkowników Internetu, nie muszą przecież propagować swoich kandydatur w tym medium.
To przecież tak nie działa ! W internecie nie mówi sie tylko o tych politykach, którzy się w nim lansują. Zajrzyj do tego linka, który podałam i zwróć uwagę na osobę Atkinsona z SA Attorney General, oraz zabawna historię z człowiekiem, który nie istnieje. Niezły starzał w stopę. Ten Atkinson, to chyba jakiś kaczor-torbacz ??? Ale nie dziobak!!! P.S. Dziobaka widziałam, o wiele ładniejszy od obu Kaczyńskich razem wziętych, nawet jak dorzucić tę torbę-reklamówkę, co nasza First Lady kanapki do samolotu podrzucała.
|
|
|  | 1 na 1 | Marian (5438 punktów) |
Moja wypowiedź była trochę sarkazmem  Aczkolwiek sądzę, że ci ludzie, którzy tak bardzo boją się anonimowej wolności wypowiedzi i Internetu w ogóle, są po prostu nie przystosowani do dzisiejszych realiów. Pozdrawiam.
|
|
| |  | 2 na 2 | spray (5875 punktów) | > ludzie, którzy tak bardzo boją się anonimowej wolności wypowiedzi i Internetu w ogóle, są po prostu nie przystosowani do dzisiejszych realiów.No, i masz! A kto mówił, że internauci tylko piją piwo i oglądają pornografię ?  Teraz jeszcze się okazuje, że mogą nie istnieć, chociaż miewają dzieci i w ogóle czuja się dobrze, łącznie z progeniturą. I w ogóle każda krytyka on-line zalatuje prowokacja polityczną... Ech...jaki ten świat mały...a politycy wszędzie tacy podobni.... BTW: Internet, jako społeczność najbardziej chyba demokratyczna od początku świata (wspólnoty pierwotnej nie wyłączając), a zarazem sposób istnienia świadomości zbiorowej, w której jednostka nie musi rezygnować ze swojej odrębności, zaczyna się tworzyć samoistnie. Sama przez się - za pierwotne tworzywo mając "rusztowanie" wspólnoty jednostek współpracujących, albo rywalizujących, albo jedno i drugie pospołu, zależnie od potrzeby chwili - jak to zawsze w mechanizmie ewolucji bywało. Jeśli proces będzie się toczył bez katastrofalnych interwałów dalej, otrzymamy strukturę społeczną, która będzie czymś na kształt mrowiska, albo ula, ale bez specjalizacji biologicznej dla funkcji społecznej. Czyli : żadne "Duny" i "Świty Nocy". Raczej "przesiadka" , o jakiej Lem często wspominał. Ale to ja tylko tak... przy okazji. Proszę nie traktować tego poważnie.
|
|
|  | 1 na 1 | Kowalska (14008 punktów) | > Dziobaka widziałam, o wiele ładniejszy od obu Kaczyńskich razem wziętych, nawet jak dorzucić tę torbę-reklamówkę, co nasza First Lady kanapki do samolotu podrzucała. Ty to zawsze... Boszszsz..... Przecież wszystko jest ładniejsze. A z ta torbą to było tak: Na ósmym piętrze wyłączyli ogrzewanie, potem wybili okna, a te znaczki to nie wiadomo czyje są. ADAMEK!!! ADAMEK!!! ADAMEK!!! To na wszelki wypadek
|
|
| |  | 2 na 2 | spray (5875 punktów) | > Ty to zawsze... Boszszsz..... Przecież wszystko jest ładniejsze.No, ba ! Toć wiem. > A z ta torbą to było tak: Na ósmym piętrze wyłączyli ogrzewanie, potem wybili okna, a te znaczki to nie wiadomo czyje są.Ale latadlo (jak mówią bracia Czesi) rządowe było, to tam kawioru na lodzie raczej nie brakło. Chyba że cole zamiast szampana podali, to ja nie wiem... A gdyby nawet, to ewentualnie te obrzydliwe zawijasy w folii, kanapkami (!) - na zakanszanie (!) przed obiadem , albo przed kolacja w exlusivnych liniach lotniczych - zwane nawet w economy class ( bussines clacc bez folii i w ogole smaczniejsze), tłumaczyłyby torbę u Kowalskiego (rozumiesz...) Zaś Kaczyński... w tej sytuacji... Kaczyński... to jak kaczka po pekinsku w barze przy autostradzie, miedzy Legnica a Bolesławcem. Piwo na popitke gratis. > ADAMEK!!! ADAMEK!!! ADAMEK!!! > To na wszelki wypadek  > Dobra, masz racje... ADAMEK, ADAMEK, ADAMEK, ADAMEK!!! aaaaaaaaAAAAddadadadadadaaaaaAAAAAmeeeek!!a tak na Edycie.... to on Gołocie, czy Gołota jemu dał po pysku?
|
|
| |  | 4 na 4 | rudyment (3233 punktów) | > > Dziobaka widziałam, o wiele ładniejszy od obu Kaczyńskich razem wziętych, nawet jak dorzucić tę torbę-reklamówkę, co nasza First Lady kanapki do samolotu podrzucała.> Ty to zawsze... Boszszsz..... Przecież wszystko jest ładniejsze.> A z ta torbą to było tak: Na ósmym piętrze wyłączyli ogrzewanie, potem wybili okna, a te znaczki to nie wiadomo czyje są.> ADAMEK!!! ADAMEK!!! ADAMEK!!! > To na wszelki wypadek  > Skoro już o Kaczyńskich mowa, to se offtopnę: Królewna śnieżka, Herkules i Quasimodo przybyli do zamku, w którym eksponowano czarodziejskie zwierciadło, każdemu mówiące prawdę o jego statusie społecznym. Pierwsza weszła Śnieżka. Wychodzi ze śpiewem: - Tralala, tralala, jestem najpiękniejsza w świecie! Herkules wytacza się, bębniąc kułakami w tors: - Ha, jestem najsilniejszy!!! Tylko Quasimodo nie był zadowolony z werdyktu. Wychodzi z kwaśną mina i pyta: - Słuchajcie, kto to jest ta Kaczyńska z warszawy?
Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
|
|
| | |  | 2 na 2 | spray (5875 punktów) | (...) > Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów No, to ślicznie. A kogo w takim razie wkurza ten internet?
Bo mi właśnie z analizy straszliwie pogłębionej wyszło, że nikogo.
|
|
| | | |  | 4 na 4 | rudyment (3233 punktów) | >(...) >> Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów >No, to ślicznie. >A kogo w takim razie wkurza ten internet? >Bo mi właśnie z analizy straszliwie pogłębionej wyszło, że nikogo.
Wychodzi na to, ze tak naprawdę to tylko tych Kangurów z antypodów. Ale nie ma się czym przejmować, bo już dawno temu jeden ojciec Kościoła powiedział, że kto wierzy w antypody, winien być wyklęty.
Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
|
|
| |  | 1 na 1 | J.Szulc (5723 punktów) |
> ADAMEK!!! ADAMEK!!! ADAMEK!!! Nie świętuj za długo wygranej swojego idola
|
|
| | |  | | J.Szulc (5723 punktów) | > > ADAMEK!!! ADAMEK!!! ADAMEK!!! > Nie świętuj za długo wygranej swojego idola  No co? Poświętowałabym z Tobą, gdybym tak mogła, jak nie mogę  Chociaż dyletantka ze mnie okrutna w "te klocki"
|
|
1 na 3 | Mariusz Pracki (436 punktów) | Swoją drogą to dobra metoda na trole. Kryjąc się za pseudonimem każdy jest odważny i waleczny, a normalnie podwija ogon pod siebie i siedzi cicho. Nie wstydzę się swoich poglądów i z podniesionym czołem będę ich bronił, dlatego też nie boję się podpisywać imieniem i nazwiskiem moich słów. Nie przekonują mnie argumenty o chroniącej anonimowości, nie mieszkamy w kraju, w którym palą na stosie za poglądy (jeszcze), więc trochę żal mi ludzi, którzy swoje przekonania cenią niżej niż pracę, a także boją się bronić swoich poglądów twarzą w twarz nawet ze swoją rodziną!
www.moherowo.pl
|
|
| P.R.Wieczorek DSM (207 punktów) | Denerwują mnie komentarze zamieszczane w internecie, anonimowych idiotów, którzy na prawo i lewo rzucają inwektywami, obrażając innych!
|
|
| Louri (24 punktów) | Australia chyba będzie szeroko znana z cenzury!! Wiadomo - na wszelki wypadek, by ktoś nie zgrzeszył - rączki na kołderkę, teraz po nowemu - by nikt nikogo aby przypadkiem nawet nie obraził choćby spoglądając na niego...
|
|
1 na 1 | oportunista (1711 punktów) | Postawie pytanie inaczej. Komu zależy na wolnym internecie. Na tak postawione pytanie, dam taką oto odpowiedz: Mało znaczącej, niewielkiej grupie zapaleńców. Dlaczego? Bo mamy to w d.... . Czy można być anonimowy i bezpiecznym w tym medium? Tak wystarczy chcieć, dlatego cała reszta się nie liczy. Cenzura jest tylko kwestią czasu, internet doskonale nadaje się do inwigilacji szarych użytkowników, więc ta będzie realizowana. Fachowcy w tej dziedzinie są i będą poza zasięgiem rządzących, dlatego się ich kupuje albo zastrasza, są dopuszczalnym marginesem tolerowanym dla zdrowia ogółu i nie stanowią istotnego zagrożenia.
|
|
 | | sztejkat (4743 punktów) | Moim zdaniem ta propozycja niewiele ma wspólnego ze stricte ograniczaniem wolności internetu. Ni jak ma się do blokowanie treści (usilnie przepycha się to w Polsce), rejestrowania połączeń (dyrektywa UE o retencji danych telekomunikacyjnych) czy francuskiego autoryzowania treści objętych prawem autorskim.
Uważam, że jest to jedna ze zdrowszych propozycji, aczkolwiek nie do końca popieram tak daleko idącą radykalność. I podobnie jak większość propozycji dotyczących sieci jest niesamowicie słaba od strony technicznej.
Pewna anonimowość jest niezbędna, także w polityce. Z drugiej jednak strony nadmiar anonimowości zmienia komentarze najczęściej w steki totalnych bzdur. Vide onet i wp.
Wymóg jawności podciąć też może, moim zdaniem bardzo szkodliwe, zjawisko kreowania opinii w necie na zamówienie. Można przecież, a skoro można to na pewno ktoś to robi, wynająć parę osób by pod setką różnych nicków nawrzucała na różnych forach politycznym przeciwnikom. Można tak kręcić politykę, można tak i położyć opinię o konkurencyjnej firmie. Można też pogrążyć koleżankę z klasy.
Traktując więc pomysł jako wskazanie, że uczciwie jest się podpisać pod wypowiedzią imieniem i nazwiskiem, uznaję jego słuszność.
Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|