 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 27-02-2010 20:37 | rexus (2343 punktów) | Gdzie jest Bin Laden?
2 na 2 | Dziewięć lat szukają go w górach afgańskich. II wojna światowa trwała 6 lat, a tu już 9. Za rok jubileusz, a po Osamie ani śladu. Wiem że ten temat był już wałkowany setki razy. Ale jak to możliwe że ta sprawa się tak ślimaczy? Gdybym dowodził wojskami NATO wyłapałbym tych talibów w dwa tygodnie. Czemu NATO wydaje miliardy na ochronę Izraela, który nawet w NATO nie jest? Inaczej sobie tej sytuacji wyobrazić nie mogę. Próbowałem na różne sposoby.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
6 na 6 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Gdybym dowodził wojskami NATO wyłapałbym tych talibów w dwa tygodnie. Ja bym ich wyłapał w tydzień.
>Czemu NATO wydaje miliardy na ochronę Izraela, który nawet w NATO nie jest? Bo światem rządzą żydy. Nie wiesz o tym?!
Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
|
|
 | | rexus (2343 punktów) |
>>Czemu NATO wydaje miliardy na ochronę Izraela, który nawet w NATO nie jest? >Bo światem rządzą żydy. Nie wiesz o tym?! NATO trzyma wojska w Iraku i Afganistanie, by trzymać w szachu Iran, Syrię i Liban generalnie Hamas i Hezbollahach. Idzie o ochronę Izraela, bo Ahmadineżad o niczym innym nie truje jak o zniszczeniu Izraela. Żydzi, bez przesady, światem nie rządzą, ale zachód ma jakiś dziwny interes w tym by ten prozachodni świecki kraj istniał na ziemiach islamu i raził ich w oczy. Taliby moim zdaniem robią niedźwiedzią przysługę wojskom NATO, uzasadniając ich stacjonowanie w Afganistanie.
|
|
|  | 3 na 3 | dnak (1340 punktów) | >NATO trzyma wojska w Iraku i Afganistanie, by trzymać w szachu Iran, Syrię i Liban generalnie Hamas i Hezbollahach. Idzie o ochronę Izraela, bo Ahmadineżad o niczym innym nie truje jak o zniszczeniu Izraela. Żydzi, bez przesady, światem nie rządzą, ale zachód ma jakiś dziwny interes w tym by ten prozachodni świecki kraj istniał na ziemiach islamu i raził ich w oczy.
USA pojawiły się na Bliskim Wschodzie nie po to, żeby chronić Izrael, a po to, żeby uzyskać przyczółek na tamtym terytorium, zresztą początek istnienia tego państwa to dość silna przyjaźń między Izraelem, a ZSRR (broń, która posłużyła do obrony granic w 1947 i 1948 pochodziła głównie z Czechosłowacji, Węgier i Rumunii). USA zainteresowały się żydowskim państewkiem dopiero po wojnie sześciodniowej, aż do tego czasu Izrael starał się trzymać sztamę z Wielką Brytanią i Francją (vide wojna w 1956), a Stany z Arabami. Dopiero polityczne przetasowanie lat sześćdziesiątych wepchnęło Izrael w ramiona Amerykanów i od tego czasu aż do końca lat osiemdziesiątych państwo to było jedynym sojusznikiem USA (zresztą wielokrotnie brutalnie wykorzystywanym) w tym regionie. USA nie broni więc interesu Izraela, a swojego własnego. Nie ma czegos takiego jak altruizm w wielkiej polityce.
>Taliby moim zdaniem robią niedźwiedzią przysługę wojskom NATO, uzasadniając ich stacjonowanie w Afganistanie.
Twoje zdanie opiera się więc na bardzo nieprawdziwym spojrzeniu na rzeczywistość.
|
|
 | | Matix (5786 punktów) | > Bo światem rządzą żydy. Nie wiesz o tym?!Jak na ironię podam coś co ostudzi Twoją wypowiedź. Cytat:W swoim niedawnym oświadczeniu przed brytyjską komisją badającą wojnę w Iraku premier Wielkiej Brytanii Tony Blair przyznał że urzędnicy Izraela wpłynęli i mieli udział w decyzji rządów USA i UK by zaatakować Irak w 2003 roku.
British Prime Minister: Israeli officials were part of decision to invade Iraq
n his recent testimony to the UK Committee investigating the Iraq war, British Prime Minister Tony Blair admitted that Israeli officials influenced and participated in the decision by the US and UK governments to attack Iraq in 2003.
During testimony regarding his meetings in Texas with then-US President George W. Bush in 2002, Blair stated, "As I recall that discussion, it was less to do with specifics about what we were going to do on Iraq or, indeed, the Middle East, because the Israel issue was a big, big issue at the time. I think, in fact, I remember, actually, there may have been conversations that we had even with Israelis, the two of us, whilst we were there. So that was a major part of all this."
Professor Steven Walt, co-author of the book 'The Israel Lobby', wrote an op-ed following Blair's admission describing how he and co-author John Mearsheimer were attacked by the US media and by right-wing lobbyists for Israel when they made that claim in 2003. Now, Walt says, he feels vindicated because Tony Blair himself has had to admit publicly the extent to which the invasion of Iraq by the US, the UK, and other armies, was influenced by Israel's strategic interests in the region, and Israeli officials themselves.
Walt stated, " Professor Mearsheimer and I made it clear in our article and especially in our book that the idea of invading Iraq originated in the United States with the neoconservatives, and not with the Israeli government....We also pointed out that Prime Minister Ariel Sharon and other Israeli officials were initially skeptical of this scheme, because they wanted the U.S. to focus on Iran, not Iraq. However, they became enthusiastic supporters of the idea of invading Iraq once the Bush administration made it clear to them that Iraq was just the first step in a broader campaign of 'regional transformation' that would eventually include Iran."
The two Harvard professors were vehemently attacked at the time by many prominent Jewish leaders in the US, who accused Mearsheimer and Walt of anti-Semitism for their 'preposterous' claim that Israeli officials had any impact at all on the US and UK governments' decision to attack Iraq.
In his recent op-ed, Professor Walt also noted that the attacks against him and Professor Mearsheimer were made despite many articles and statements by prominent Jewish organizations and writers in the US. In one example, he referred to an editorial in the Jewish newspaper Forward, published in 2004, which stated, "As President Bush attempted to sell the war .. in Iraq, America's most important Jewish organizations rallied as one to his defense. In statement after statement community leaders stressed the need to rid the world of Saddam Hussein and his weapons of mass destruction. Some groups went even further, arguing that that the removal of the Iraqi leaders would represent a significant step toward bringing peace to the Middle East and winning America's war on terrorism".
The editorial also noted that "concern for Israel's safety rightfully factored into the deliberations of the main Jewish groups."
No apologies have been made to Professors Walt and Mearsheimer by any of the groups or individuals who attacked them, even after British Prime Minister Tony Blair recently admitted that Walt and Mearsheimer's claims were true. www.imemc.org/index.php?obj_id=53&story_id=58012
|
|
3 na 3 | spray (5875 punktów) | > Wiem że ten temat był już wałkowany setki razy. Ale jak to możliwe że ta sprawa się tak ślimaczy?Kulka Ci już właściwie odpowiedział. Ja jeszcze podpowiem, że wojna z partyzantką w górach Afganistanu , to nie w kij dmuchał. Zwłaszcza przy odpowiednim wsparciu technicznym, militarnym i finansowym sympatyków  Tam faceci chodzą z doniczkami na głowie, pasają owce i jedzą buraki (film "Amelie"). Ja myślę,że to niezły kamuflaż. A Ty?
|
|
5 na 5 J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | Na tym forum ukrywa się pod ksywą Adamiak...
|
|
 | 1 na 1 | rexus (2343 punktów) | >Na tym forum ukrywa się pod ksywą Adamiak... geniusz kamuflażu
|
|
|  | 1 na 1 | spray (5875 punktów) | >>Na tym forum ukrywa się pod ksywą Adamiak... > geniusz kamuflażu A doniczka, Sire?
|
|
6 na 6 | diogenes (42753 punktów) | >jak to możliwe że ta sprawa się tak ślimaczy?
To proste: Osama schował się w głowach poszukujących.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
7 na 7 | Kowalska (14008 punktów) | >Dziewięć lat szukają go w górach afgańskich. II wojna światowa trwała 6 lat, a tu już 9. Za rok >jubileusz, a po Osamie ani śladu. >Wiem że ten temat był już wałkowany setki razy. Ale jak to możliwe że ta sprawa się tak ślimaczy?
Ślimaczy się, bo ma się ślimaczyć. Bin Laden jest rządowi USA potrzebny na wolności jak tlen. Dzięki niemu, można było rozwalić WTC bez ponoszenia gigantycznych kosztów utylizacji azbestu, którego w obydwu wieżowcach były tysiące ton. Po drugie, bezkarnie wzięli wszystkich obywateli USA za mordy, mogą ich inwigilować jak chcą. Po trzecie znalazł się sposób na wojnę w Afganistanie, gdzie jest ropa.
Bin Laden to dla amerykańskiej władzy bohater jest, a nie żaden poszukiwany przestępca.
|
|
 | | rexus (2343 punktów) | > Po trzecie znalazł się sposób na wojnę w Afganistanie, gdzie jest ropa. Generalnie w Afganistanie ropy nie ma, może trochę gazu. > Bin Laden to dla amerykańskiej władzy bohater jest, a nie żaden poszukiwany przestępca. Pewnie tak. W końcu sami go szkolili.
|
|
|  | 5 na 5 | Kowalska (14008 punktów) | > > Po trzecie znalazł się sposób na wojnę w Afganistanie, gdzie jest ropa.> Generalnie w Afganistanie ropy nie ma, może trochę gazu. Co Ty nie powiesz? Cytat:Władze Afganistanu ogłosiły rozpoczęcie rundy licencyjnej na koncesje poszukiwawcze i wydobywcze dla trzech bloków zawierających gaz ziemny i ropę naftową na północy kraju. Jak podał Oil&Gas Journal, do zdobycia są licencje na blok Jangalikalan, z rezerwami gazu ziemnego szacowanymi na 19 mld m sześc., Juma-Bashikurd (33 mld m sześc. gazu) oraz Kashkari, na który składają się pola naftowe Kaskhari, Angoat i Aqdarya.
Afgańskie ministerstwo ds. kopalń poinformowało, że trzy bloki zawierają pokłady węglowodorów odkryte w latach 70-tych XX wieku w wyniku programu poszukiwawczego, realizowanego przez władze sowieckie.
Bardziej współczesny amerykański raport US Geological Survey sugeruje, że zasoby węglowodorów w Afganistanie mogą być znacząco wyższe niż wcześniej sądzono.
Opierając się na tym raporcie, afgański minister energii Mohammad Ibrahim Adel poinformował, że w północnym regionie Afganistanu może znajdować się nawet 600-700 mld m sześc. gazu i 25 mln ton ropy. gazownictw(*)o-afganistanu,76081_1_0_0.html
|
|
| |  | | rexus (2343 punktów) | > ...w północnym regionie Afganistanu może znajdować się nawet 600-700 mld m sześc. gazu i 25 mln ton ropy...
No jest trochę ropy, ale niewiele względem gazu. Ja myślę że to bardziej chodzi o rozstawienie pionków do ataku na Iran, który będzie miał miejsce już w tym roku. Wojska NATO przeprowadziły potrzebne symulacje ataku, nad pustyniami Arabii Saudyjskiej i Bahrajnu. W ostatnim roku Iran i Syria wydały krocie na dozbrojenie armii. Będzie wojna jak nic. Benzyna powyżej 10 pln za litr.
|
|
| | |  | | spray (5875 punktów) |
>Będzie wojna jak nic. Benzyna powyżej 10 pln za litr. A wtedy Kitajce zaproponują paliwo za 5,5 pln i będzie po herbacie. Paliwo bedzie zapewne z soji, jak z rzepaku być może, ale ma problemy, więc nie będzie.
|
|
| | | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | Soi. Bez "j".
Kto wie...?
|
|
 | 2 na 2 | spray (5875 punktów) |
> Bin Laden to dla amerykańskiej władzy bohater jest, a nie żaden poszukiwany przestępca. Aaa... tam, zaraz bohater! Przestępca i już. Mało to przestępców było bohaterami do specjalnych poruczeń? A jak sie dobrze przyjrzeć , tylko co drugi to anioł!
|
|
 | 3 na 3 Jarosław Ziółkowski (972 punktów) (zablokowany) | > Bin Laden jest rządowi USA potrzebny na wolności jak tlen. Sami go szkolili, kiedy w Afganistanie siedzieli żołnierze radzieccy. > Po trzecie znalazł się sposób na wojnę w Afganistanie, gdzie jest ropa. O ile mi wiadomo, przez Afganistan i Pakistan ma przebiegać rurociąg do rafinerii w Indiach. Po wycofaniu się ruskich w basenie Morza Kaspijskiego pojawili się osadnicy z USA (Exxon, Shell i inni). Druga korzyść z zajęcia Afganistanu (i Iraku) to otoczenie Iranu. Trzecia to kontrola produkcji opium (która spadła za panowania Talibów a teraz ponownie wzrosła - ok. 90% światowej produkcji opium pochodzi obecnie z Afganistanu). Po co Amerykanom ropa na Bliskim Wschodzie, skoro na własne potrzeby wystarcza im ich własna? A po to, żeby dolar miał oparcie w towarze. Tajemnicą poliszynela jest, że Saddam dogadał się z UE w sprawie przejścia z handlem ropą na Euro. Iran także olał dolara, i dlatego jest teraz na celowniku.
Można zawsze liczyć, że Amerykanie postąpią we właściwy sposób. Oczywiście po tym, jak wyczerpią wszelkie inne możliwości. -- Winston Churchill
|
|
|  | 1 na 1 | dnak (1340 punktów) | >Trzecia to kontrola produkcji opium (która spadła za panowania Talibów a teraz ponownie wzrosła - ok. 90% światowej produkcji opium pochodzi obecnie z Afganistanu).
Produkcja opium nie spadła za panowania Talibów - aż do 2001, kiedy mułła Omar zabronił sadzenia maków ilość pól uprawnych wzrosła z ok 50 tysięcy hektarów do ponad 82 tysięcy. Zakaz wydany w 2000 roku (a więc efektywny w zbiorach z 2001) nie miał nic wspólnego z walką z narkotykami, a chodziło o zmniejszenie podaży - cena kilograma heroiny wynosiła mniej niż 40$. Po wydaniu zakazu skoczyła do prawie 400$, co pozwoliło Talibom w jeden rok zarobić tyle, ile przez okres od 1996-2000. Oczywiście zakaz został poprzedzony skupieniem całego dostępnego maku przez lokalnych warlordów powiązanych z Talibami.
|
|
| rexus (2343 punktów) | Słowa inżyniera, które rozwiewają moje wszelkie wątpliwości: "Najbardziej fascynującym faktem, związanym z dniem 11 września jest coś, co powinno przykuć uwagę racjonalistów, gdyby tylko bardziej byli skłonni zawierzyć możliwościom ludzkiego rozumu, niż ulegać sile swoich przekonań duchowych. Otóż wieżowce zawaliły się w czasie ok. 10 s z prędkością bliską swobodnego spadania, czyli z prędkością jaką porusza się ciało puszczone swobodnie, gdy działa na nie wyłącznie siła grawitacji (przy zaniedbywalnie małym wpływie sił oporu powietrza). Oznacza to, że potężna masa wspierająca budowlę nie spowolniła w najmniejszym nawet stopniu ruchu zawalającego się budynku. Niezwykłe to zjawisko zostało zinterpretowane przez NIST (National Institute of Standars and Technology) w specjalnej zamówionej przez rząd publikacji, przedstawionej narodowi jako oficjalny raport wydarzeń 11 września, w ten oto znamienny dla świata sposób: `pęd (równy iloczynowi masy ciała i jego prędkości) dwunastu i dwudziestu ośmiu pięter (odpowiednio dla wieżowca WTC 1 i WTC 2) spadających na wspierającą je poniżej konstrukcję (która została zaprojektowana by stawiać opór tylko sile statycznej pięter, znajdujących się powyżej, a nie przeciwdziałać dynamicznym oddziaływaniom, związanym z pędem zwróconym w dół) tak bardzo przewyższył możliwości wytrzymałościowe struktury znajdującej się poniżej, że ta nie była w stanie zatrzymać ani spowolnić ruchu spadającej masy'. Oto, zatem, oficjalne stwierdzenie rządu Stanów Zjednoczonych Ameryki, że dnia 11 września 2001 r. nie funkcjonowało fundamentalne prawo natury, będące podstawą mechaniki klasycznej, a znane od ponad trzystu lat jako druga zasada dynamiki Newtona. Ów scholastyczny argument, że `pęd pięter był tak bardzo duży, że konstrukcja nie była w stanie spowolnić ruchu', kwalifikuje się bez cienia wątpliwości do najbardziej absurdalnych stwierdzeń, jakie wyartykułowano w historii współczesnej nauki w publikacji o rzekomo naukowym charakterze. Jest on równoważny postulatowi, którego byłby w stanie odeprzeć intuicyjnie każdy przytomny kierowca, że pędzący z dowolną prędkością samochód, zderzając się z pojazdem stojącym na jego drodze, będzie kontynuował ruch z niezmienioną prędkością wraz z samochodem, w który uderzył. Oto w jakie szarlatańskie bzdury wierzy w początkach XXI wieku zwiędły kwiat polskiego racjonalizmu. Ci, którzy sądzą jednak, że to wyczerpuje skalę absurdu, w jakim pogrążyły się umysły wyznawców waszyngtońskiej teorii spiskowej, są w wielkim błędzie. Dzień 11 września ma bowiem wszelkie szanse przejść do historii zachodniej cywilizacji jako Światowy Dzień Absurdu i żałoby po zdrowym rozsądku."
|
|
 | | sztejkat (4743 punktów) | Z "bliską prędkości swobodnego spadku". Biorąc pod uwagę warunki, nazwijmy to "eksperymentu" i precyzję pomiaru nie wiele więcej można powiedzieć. Ująć można było bardziej fortunnie, ale za to jakże naukowo to brzmi!
Niemniej jednak, by dotrzymać rygorów racjonalnej dyskusji: skoro podajesz cytat, wskaż źródło.
Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka
|
|
|  | | rexus (2343 punktów) |
>Niemniej jednak, by dotrzymać rygorów racjonalnej dyskusji: skoro podajesz cytat, wskaż źródło.
Żeby specsłużby miały łatwiej?
|
|
| |  | | sztejkat (4743 punktów) | Żebym mógł zweryfikować rzetelność cytatu. I żebym mógł, być może, używając łańcuszka źródeł, dotrzeć do raportu NIST.
Tomasz Sztejka
|
|
| | |  | 1 na 1 | rexus (2343 punktów) | Wpisujesz w guglach NIST WTC i masz toA WTC 7, jakim cudem też się zawaliło? Takie budowle nie zawalają się od pożarów, czy małych wstrząsów sejsmicznych.
|
|
| | | |  | | Fizyk (17637 punktów) | > Wpisujesz w guglach NIST WTC i masz to> A WTC 7, jakim cudem też się zawaliło?No właśnie tam masz to opisane w szczegółach.
|
|
| | | |  | | sztejkat (4743 punktów) | Dziękuję.
Tomasz Sztejka
|
|
|  | 2 na 4 | Fizyk (17637 punktów) | > Z "bliską prędkości swobodnego spadku". Biorąc pod uwagę warunki, nazwijmy to "eksperymentu" i precyzję pomiaru nie wiele więcej można powiedzieć. Ująć można było bardziej fortunnie, ale za to jakże naukowo to brzmi!> Niemniej jednak, by dotrzymać rygorów racjonalnej dyskusji: skoro podajesz cytat, wskaż źródło.rexus posługuje się tekstami z trzeciej ręki. Źródło jest tu, pytanie nr 6. Jak się przeczyta całą odpowiedź na to pytanie, to widać wyraźnie, że "inżynier", na którego rexus się powołuje, przyczepił się do jednego nieprecyzyjnego sformułowania, mimo że to samo jest powiedziane wcześniej zupełnie poprawnie. Niezależnie od tego kto, co i jak powiedział, faktem jest, że budynki waliły się o co najmniej 2 sekundy dłużej niż czas swobodnego spadku w próżni i nie ma tu żadnej niezgodności z prawami mechaniki.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|