Trzy tygodnie temu zamieściłem na forum wątek pt. "Ćwierkanie o Shyloku" (
www.racjonalista.pl/forum.php/s,670814) - traktujący o nieprzyjemnościach jakie spotkały Prezydent Argentyny za jej komentarze dot. jednego z bohaterów szekspirowskich arcydzieł.
Prezydent Argentyny Cristina Kirchner "ćwierknęła" bowiem na Twitterze o swoim pobycie w jednej z argentyńskich szkół, wyjaśniając, iż będąc tam zapytała się zgromadzonych uczniów jakie dzieła Szekspira są im znane. Padła odpowiedż, iż "Romeo i Julia", w reakcji na co Pani Prezydent stwierdziła, iż powinni także przeczytać "Kupca Weneckiego" tegoż samego autora - jeżeli chcą się dowiedzieć szczegółów i mechanizmów przekrętów finansowych, podobnych do tych, które trapią Argentynę i pogrążają ją w długach.
Prezydenckie ćwierknięcie sprowokowało natychmiastowy odzew organizacji żydowskich w Argentynie oraz ADL ( Liga Antydefamacyjna), które oskarżyły ćwierkającą Panią Prezydent o upowszechnianie fałszywych i antysemickich stereotypów na temat Żydów. Szef Ligi Antydefamacyjnej Abraham Foxman uderzył w te słowa: "We are deeply concerned that President Cristina Fernandez de Kirchner is once again promoting anti-Semitic stereotypes," whined Foxman. "The Merchant of Venice - with its nefarious character Shylock - reinforces stereotypes of Jews and presents them as money-hungry, conniving and cruel, and by suggesting students to study this play, she is sending a message to Argentina's youth that Jews are somehow connected to the economic woes of her country."
Na szczególną uwage zasługuje ostatnie zdanie tejże enuncjacji, w którym Foxman wyraża ubolewanie i niepokój, iż poprzez swoją wypowiedź Prezydent Argentyny daje do zrozumienia młodzieży swojego kraju, iż Żydzi są w jakiś sposób powiązani z problemami ekonomicznymi Argentyny.
Konstatacja Foxmana byłaby jedną z niezliczonych tego typu wypowiedzi - nie mających większego znaczenia, gdyby nie ogromny ładunek hipokryzji w niej zawarty.
Albowiem Żydzi są odpowiedzialni w istotnym stopniu za problemy ekonomiczne Argentyny, a to za sprawą "sępiego funduszu" Elliot Management, który dławi/ił finansowy krwiobieg tego kraju. Jego właścicielem jest Paul Singer, a jego najbliższymi współpracownikami Zion Shohet, Jesse Cohn, Stephen Taub, Elliot Greenberg and Richard Zabel.
Wszyscy oni są Żydami.
Czym są sępie fundusze i jak działają opisane jest poniżej. Zaznajamiając się z ich specyfiką sugeruję zastanowić się, czy aby przypadkiem Paul Singer nie zasługuje na zaszczytne miano Shylocka anno domini 2015?
"Przedmiotem prawnej batalii jest zapłata za obligacje, które zostały wypuszczone, zanim Argentyna straciła zdolność do obsługi zadłużenia publicznego w 2001 roku. Podczas gdy większość posiadaczy obligacji wzięła udział w dwóch operacjach wymiany obligacji (bond-swaps), co zasadniczo pozwoliło na wydłużenie ich terminu zapadalności oraz na restrukturyzację długu krajowego, część obligacji dostała się w ręce tzw. "sępich funduszy". Tego typu fundusze specjalizują się w wyciskaniu wartości z "kłopotliwych" obligacji. Podczas gdy niektóre sępy żerują na padlinie innych zwierząt, "sępy finansowe" próbują posłużyć się sądami, które orzekają, że emitenci powinni płacić pełną cenę za wykup obligacji, mimo że "sępie fundusze" nabyły je na rynku wtórnym ze znacznym dyskontem [...].
Wielu amerykańskich sędziów orzekło, że zanim Argentyna będzie mogła kontynuować transakcje z posiadaczami obligacji, którzy zgodzili się na pomoc w restrukturyzacji argentyńskiego długu w następstwie utraty zdolności do jego obsługi w latach 2001-2002, najpierw musi zwrócić około 1,33 miliarda dolarów "sępim funduszom". Prezydent Argentyny, Cristina Fernandez de Kirchner, ostro skrytykowała te orzeczenia, nazywając działania amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości "wyłudzaniem".
Ostateczny termin zapłaty "sępim funduszom" został ustalony na 30 czerwca 2014 roku. Jeśli do tego czasu Argentyna nie wywiąże się z tych zobowiązań, zostanie pozbawiona przez amerykańskie banki możliwości uiszczenia zapłaty innym posiadaczom obligacji i stanie przed ryzykiem konfiskaty międzynarodowego majątku. Co więcej, Argentynie grozi sytuacja podobna do tej, w jakiej znalazł się Iran, gdyż zostanie ona wykluczona z systemu finansowego opartego na dolarze. W konsekwencji, nie będzie w stanie obsługiwać wierzycieli, bo zostanie pozbawiona możliwości dokonywania płatności w dolarze i finansowania denominowanego w dolarach.
Wybór ostatecznego terminu zapadalności obligacji zdaje się być nieprzypadkowy. Mamy tu do czynienia z wymuszonym blokowaniem obsługi zobowiązań; Argentyna znalazła się pod presją zapłaty "sępom", zanim pojawiła się możliwość dołączenia przez nią do grupy BRICS, która akurat pomogłaby jej poradzić sobie z tym problemem. O propozycji rozwiązania tej kwestii można poczytać tutaj, a sprowadza się ona do pozbawienia Stanów Zjednoczonych nieograniczonej władzy, jaką ma nad Argentyną i wieloma innymi krajami. Prawda jest taka, że spekulacyjne i sępie fundusze nie miałyby prawa bytu, gdyby światowa gospodarka nie obracała się wokół "wszechmocnego" dolara. Interesujące, że właśnie Chiny pomagają Argentynie w tej kwestii, stopniowo zastępując dolara juanem w swoich międzynarodowych transakcjach. Natomiast Zgromadzenie Narodowe ONZ przegłosowało właśnie rezolucję, pozwalającą na stworzenie ram prawnych dla restrukturyzacji długu publicznego, co być może w przyszłości zmieni sposób obsługi długu (nie wszystkie kraje Unii Europejskiej głosowały za jej przyjęciem, ale i tak została przegłosowana)".
pracownia4(*)rupy-brics-na-naszym-podworku/