Racjonalista - Strona głównaDo treści
Duch i litera Berezy Kartuskiej

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
06-08-2015 11:32Arminius (25555 punktów)Duch i litera Berezy Kartuskiej
Ocena 2 na 2
W czerwcu 1934 r. Prezydent RP Ignacy Mościcki wydał rozporządzenie z mocą ustawy w sprawie osób zagrażających bezpieczeństwu, spokojowi i porządkowi publicznemu, dające władzom administracyjnym podstawę do utworzenia miejsc odosobnienia osób, o których była mowa w tytule powyższego aktu prawnego. Utworzono jedno takie miejsce – w Berezie Kartuskiej. Inicjatorem jego powstania był ówczesny premier Leon Kozłowski, a pomysł ów cieszył się aprobatą samego marszałka Piłsudskiego. Miano w nich osadzac osoby "których działalność lub postępowanie daje podstawę do przypuszczenia, że grozi z ich strony naruszenie bezpieczeństwa, spokoju, lub porządku publicznego". Bezpośrednią przyczyną, która skłoniła władze do podjęcia takiej decyzji, było zabójstwo Ministra Spraw Wewnętrznych – Bronisława Pierackiego, dokonane przez członków OUN. W Berezie Kartuskiej osadzano na podstawie decyzji administracyjnej, bez prawa odwołania, na okres 3 miesięcy, przy czym pobyt w ośrodku mógł być przedłużany o kolejne okresy. Do Berezy Kartuskiej trafiali komuniści, falangiści, nacjonaliści ukraińscy, spekulanci żydowscy, osoby podejrzane o współpracę z III Rzeszą. Ogółem przez ośrodek przewinęło się ok. 3000 osób. Bereza Kartuska nie była obozem koncentracyjnym w obecnym rozumieniu tego słowa, jednakże było to – bez wątpienia – ciężkie więzienie, którego funkcjonowanie nie wystawia chlubnego świadectwa II RP.
Od czasu założenia ośrodka w Berezie Kartuskiej minęło z górą 80 lat. Czasy i standardy praw człowieka – zdawałoby się – zmieniły radykalnie, przynajmniej w krajach demokratycznych lub też takowych które za takie chcą uchodzić. Tym niemniej jednak instytucja, będąca pogwałceniem starego polskiego przywileju szlacheckiego „neminem captivabimus nisi iure victum”, ma się w najlepsze i świetnie funkcjonuje w Izraelu, pod nazwą „aresztu administracyjnego”. Jest to pozostałość po ustawodawstwie brytyjskim z czasów mandatowych, która została przejęta do systemu prawnego Izraela w 1967 r.. Umożliwia osadzanie w więzieniach na podstawie decyzji administracyjnej – bez postawienia zarzutów i procesu – na okres 6 miesięcy, przy czym możliwe jest nieustanne, przedłużanie pobytu w zakładzie karnym, teoretycznie w nieskończoność.
W chwili obecnej w izraelskich zakładach karnych przebywa na podstawie tego „Lex Bereza Kartuska” 5.5 tysiąca Palestyńczyków. Słowem duch i litera Berezy są zachowane a nawet owocnie rozwijane.
Podsyłając ku lekturze materiały dotyczące zawzmiankowanego problemu warto jest się zastanowić, czy państwo, które w sposób tak częsty i masowy korzysta z instytucji zwanej eufemistycznie „areszt administracyjny”, a będącej de facto pogwałceniem podstawowych praw człowieka i obywatela – ma jakiekolwiek prawo być zaliczanym do grona państw cywilizowanych o ustroju demokratycznym?


www.pdsc.p(*)ppi/319-areszt-administracyjny

autonom.pl/?p=13009
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

dzentelmen (2000 punktów)
>Umożliwia osadzanie w więzieniach na podstawie decyzji administracyjnej - bez postawienia zarzutów i procesu - na okres 6 miesięcy, przy czym możliwe jest nieustanne, przedłużanie pobytu w zakładzie karnym, teoretycznie w nieskończoność.

Podobny problem dotyczy również naszego Kraju.Znam kilka osób pokrzywdzonych,przez nadużywanie "tymczasowego aresztu".
Tzw.sankcja czy "sanki",ewidentnie są często przeciągane w "nieskonczonosc".Znajomy stracił prace,i miał problem z utrzymaniem mieszkania,i związku ze swoją kobietą.bo musiał odsiedzieć "zapobiegawczo" 22 miesiące.Okazało się że był niesłusznie postawiony w stan oskarżenia.
Natomiast Żydzi,borykają się z problemem natury polityczno-spolecznej,wiec ich podłoże prawne funkcjonuje trochę w bardziej skomplikowanych warunkach.

pl.wikipedia.org/wiki/Tymczasowe_aresztowanie


"historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae "
06-08-2015 14:08 
 Ocena 1 na 3
Arminius (25555 punktów)Nic podobnego
"Podobny problem dotyczy również naszego Kraju"

Jakkolwiek można w Polsce mówić o pewnym problemie nadużywania środka zapobiegawczego zwanego tymczasowym aresztowaniem - tym niemniej jest całkowicie odmienna instytucja (być może słowo "areszt" zwodzi tutaj na manowce) od "aresztu administracyjnego", który funkcjonuje w Izraelu. Przede wszystkim polskie tymczasowe aresztowanie jest poddane od samego poczatku kontroli sądu, czego wogóle nie ma w Izraelu, gdyż tam jest to decyzja urzędnika. Po drugie, sądy w Polsce nie mają w pełni wolnej ręki co do stosowania tego środka zapobiegawczego, gdyż istnieje możliwość rekompensaty od skarbu państwa za nieuzasadnione tymczasowe aresztowanie lub za zbyt długie tymczasowe aresztowanie. Wreszcie, na samej górze od decyzji organów polskich przysługuje odwołanie do Trybunału Europejskiego - czego rzecz jasna nie ma w Izraelu.
Podsumowując - nie jest to "podobny problem", jest to zasadniczo odmienny problem.
W Polsce ma ewentualnie miejsce nadużywanie instytucji, która jest rygorystycznie unormowania w polskim systemie prawa. W Izraelu, władze administracyjne na masową skalę stosują w glorii prawa instytucję, która jest zaprzeczeniem prawa osoby podejrzanej do sprawiedliwego procesu oraz prowadzi do wieloletniego, bezterminowego pozbawiania wolności tysięcy ludzi.
06-08-2015 14:21 
 Ocena 9 na 9
Lilly Amina (4723 punktów)Odp: Nic podobnego
>W Izraelu, władze administracyjne na masową skalę stosują w glorii prawa instytucję, która jest zaprzeczeniem prawa osoby podejrzanej do sprawiedliwego procesu
W Izraelu de facto panuje wojna. Jest takie przysłowie - gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą. Widocznie doszli do wniosku, że łatwiej im przyjdzie znieść wyrzuty sumienia z powodu bezpodstawnego osadzenia kilku tysięcy niewinnych osób, niż z powodu śmierci kilku tysięcy, równie niewinnych, w zamachu spowodowanym przez jednego nieosadzonego.
Izrael jest daleko, a bliższa ciału koszula i dlatego bardziej przejmuję się losem niewinnych tymczasowo aresztowanych w Polsce, bo to, że potem dostaną jakieś parę nędznych tysięcy złotych (po uciążliwym włóczeniu się po sądach) nie zrekompensuje im utraty pracy, rodziny, a przede wszystkim dobrego imienia, na które latami pracowali i teraz latami będą mozolnie odbudowywać. Być może nigdy im się to nie uda i będzie się za nimi wlokło miano "kryminalisty". Tymczasem Palestyńczyk siedzący w mamrze jest dla swoich pobratymców świętym. To kto jest w lepszej sytuacji?
06-08-2015 20:03 
 Ocena 3 na 3
Arminius (25555 punktów)Święci
"Widocznie doszli do wniosku, że łatwiej im przyjdzie znieść wyrzuty sumienia z powodu bezpodstawnego osadzenia kilku tysięcy niewinnych osób, niż z powodu śmierci kilku tysięcy, równie niewinnych, w zamachu spowodowanym przez jednego nieosadzonego".

Ha, dobry żart tynfa wart!!! Bo chyba tylko w takiej konwencji mogę oceniać pani wypowiedź. Gdybym miał ją potraktować poważnie, to wniosek byłby nieuchronny: twierdzi pani, iż Izrael to państwo stalinowskie/hitlerowskie - epitet do wyboru pozostawiam.

"Izrael jest daleko, a bliższa ciału koszula i dlatego bardziej przejmuję się losem niewinnych tymczasowo aresztowanych w Polsce, bo to, że potem dostaną jakieś parę nędznych tysięcy złotych (po uciążliwym włóczeniu się po sądach) nie zrekompensuje im utraty pracy, rodziny, a przede wszystkim dobrego imienia, na które latami pracowali i teraz latami będą mozolnie odbudowywać. Być może nigdy im się to nie uda i będzie się za nimi wlokło miano "kryminalisty". Tymczasem Palestyńczyk siedzący w mamrze jest dla swoich pobratymców świętym. To kto jest w lepszej sytuacji"

Wątek jest o Izraelu. Jak Pani chce podebatować o koszuli bliższej ciału - proszę założyć stosowny wątek dot. stosowania tymczasowego aresztu w Polsce.
Pani teza, iż zamknięty w izraelskim obozie Palestyńczyk ma chyba lepiej niż polski tymczasowy aresztowany - bo jest dla swoich "świętym" jest do bólu absurdalna. Aby Pani uzmysłowić skalę tego absurdu ucieknę się do szokującej (i prowokującej) konstatacji - wynikającej z pani przewrotnej logiki. Otóż nie ubolewajmy nad losem Żydów którzy cierpieli w nazistowskich więzieniach. Dla swoich byli wielkimi świętymi, więc w czym problem? Zrozumiała Pani perwersję swojego rozumowania?
06-08-2015 21:03 
 Ocena 3 na 3
Lilly Amina (4723 punktów)Odp: Święci
Hm. Różnica pomiędzy Żydem w nazistowskim obozie (nie więzieniu - oni trafiali do obozów zagłady) a Palestyńczykiem w więzieniu izraelskim jest taka, że Palestyńczyk siedzi, a Żyd przeważnie ulatywał przez komin, proszę wybaczyć dosadność.
Arminius (25555 punktów)Proszę wybaczyć dosadność
"Hm. Różnica pomiędzy Żydem w nazistowskim obozie (nie więzieniu - oni trafiali do obozów zagłady) a Palestyńczykiem w więzieniu izraelskim jest taka, że Palestyńczyk siedzi, a Żyd przeważnie ulatywał przez komin, proszę wybaczyć dosadność".

I zgodnie z pani perwersyjną logiką, taki Żyd był tym większym świętym dla swoich, więc tym mniejszym problemen ogólnie - w myśl - podkreślam to raz jeszcze - Pani specyficznego rozumowania.
06-08-2015 21:14 
 Ocena 3 na 3
Lilly Amina (4723 punktów)Odp: Proszę wybaczyć dosadność
Myślę, że oni tego w ten sposób nie określali. Nie myśleli o świętości. Chcieli po prostu przetrwać. A było to bardzo trudne. Nie pochwalam stosowania przemocy i bezprawnego przetrzymywania kogokolwiek gdziekolwiek, ale znajmy proporcją, mocium panie.
Arminius (25555 punktów)proporcje gatunkowe?

"Tymczasem Palestyńczyk siedzący w mamrze jest dla swoich pobratymców świętym. To kto jest w lepszej sytuacji"?
Nie pochwalam stosowania przemocy i bezprawnego przetrzymywania kogokolwiek gdziekolwiek, ale znajmy proporcją, mocium panie".

Otóż to, znaj proporcję mocium Pani. Chyba że Pani uważa, iż Palestyńczycy to jakiś inny gatunek ludzki i mają oni szczególne upodobanie do przesiadywania bez wyroku sądowego latami w izraelskich więzieniach?
07-08-2015 09:15 
 Ocena 4 na 4
diogenes (42753 punktów)Odp: proporcje gatunkowe?
>znaj proporcję mocium Pani.

W żadnej demokracji mniejszość nie ma tak dobrego samopoczucia jak większość.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Arminius (25555 punktów)Samopoczucie większości
"W żadnej demokracji mniejszość nie ma tak dobrego samopoczucia jak większość".

Nie wiem jak interpretować pańską uwagę ze względu na duży poziom ogólności i brak związku z wątkiem przewodnim. Tak czy inaczej, ta większość w ramach swojego dobrego samopoczucia nie powinna wsadzać na całe lata mniejszość do wiezień, na podstawie decyzji administracyjnej? Czy jest co do tego jakaś wątpliwość?
07-08-2015 13:55 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)Odp: Samopoczucie większości
>większość w ramach swojego dobrego samopoczucia nie powinna wsadzać na całe lata mniejszość do wiezień, na podstawie decyzji administracyjnej?

Co to znaczy nie/ powinna? Powinność przypisana jest do konkretnej grupy interesu. W rzeczywistości nie wyznacza jej jakiś uniwersalny zbiór zasad, ale sytuacja, okoliczności, decyzje administracyjne wreszcie. Dlatego zanim wprowadzimy do dyskursu modalności, spróbujmy wyjaśnić, dlaczego coś się dzieje i jakie są szanse na wprowadzenia mechanizmów, aby działo się inaczej.

>Czy jest co do tego jakaś wątpliwość?

Dla moralności żonglującej ogólnymi zasadami zwykle nie ma wątpliwości. Ludzie nie powinni się zabijać. Czy są do tego jakieś wątpliwości? Otóż - w praktyce - są. Ludzie bez cienia wątpliwości mordują się i krzywdzą na wszelkie sposoby. Dlaczego? Bo to nie pozytywna powinność jest ostatecznym motywem zachowania człowieka, ale jego emocjonalność w konkretnej sytuacji, również politycznej.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
06-08-2015 18:44 
 Ocena 3 na 3
dzentelmen (2000 punktów)Odp: Nic podobnego
>Podsumowując - nie jest to "podobny problem", jest to zasadniczo odmienny problem.
>W Polsce ma ewentualnie miejsce nadużywanie instytucji, która jest rygorystycznie unormowania w polskim systemie prawa. W Izraelu, władze administracyjne na masową skalę stosują w glorii prawa instytucję...

Ta różnica Arminiusie jest zasadnicza z jednego powodu.W Izraelu mają miejsce wydarzenia społeczne,które powodują nacisk na różnego rodzaju niestandardowe rozwiązania,prawne i karne,wojskowe,polityczne i administracyjne.Podzielam troskę o poszkodowanych,ale gdyby w Polsce,np.na twojej ulicy,pod twoim domem,wysadzali się samobójcy,czy spadały by rakiety -(Hamas)-,przyjął byś zupełnie odmienne stanowisko,wobec surowości prawa,czy nieprawa.,


"historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae "
06-08-2015 20:14 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)Łatwo dysponować obcym ciepieniem

"Ta różnica Arminiusie jest zasadnicza z jednego powodu.W Izraelu mają miejsce wydarzenia społeczne,które powodują nacisk na różnego rodzaju niestandardowe rozwiązania,prawne i karne,wojskowe,polityczne i administracyjne.Podzielam troskę o poszkodowanych,ale gdyby w Polsce,np.na twojej ulicy,pod twoim domem,wysadzali się samobójcy,czy spadały by rakiety -(Hamas)-,przyjął byś zupełnie odmienne stanowisko,wobec surowości prawa,czy nieprawa".

W Polsce lat 30 - tych ubiegłego stulecia te wydarzenia społeczne, o których Pan pisze powyżej były co najmniej równie poważne jak w Izraelu - a Polska nie miała stu kilkudziesięciu głowic atomowych. A jednak dzisiaj Bereza Kartuska nie jest czymś, czym II RP winna się chwalić. Raczej się tego miejsca wstydzimy.

Gdyby się pod moim domem wysadzali samobójcy - nie żądałbym - w zadnym wypadku - stosowania zasad "aresztu administracyjnego". Żądałbym od państwa albo skuteczniejszej ochrony albo politycznego rozwiązania problemu - jeżeli (tak ajak jest to w przypadku Palestyny) takie rozwiązanie jest możliwe, jest zależne tylko od woli państw aIzrael i jego społeczeństwa żydowskiego.
ja z kolei ciekaw jestem, czy Pan byłby zwolennikiem "lex Bereza Kartuska" gdyby - na przykład - przyszło Panu spędzić w takim ośrodku ze 3 lata, mając status podejrzanego o jakieś niecne zamiary. Oj, ciekawym czy nadal miałby Pan takie zacięcie łatwe do tak łatwego - oczywiście pro publco bono - stosowania tych metod.
06-08-2015 20:59 
 Ocena 2 na 2
dzentelmen (2000 punktów)Odp: Łatwo dysponować obcym ciepieniem
>....ciekawym czy nadal miałby Pan takie zacięcie łatwe do tak łatwego - oczywiście pro publco bono - stosowania tych metod.

Ciężkie nieporozumienie.Nie pochwalam żadnych metod,prawnych,karnych czy administracyjnych czy jakichkolwiek innych,które godzą w godność człowieka.To proste i dla wszystkich jasne,każdy wie co jest dobre a co złe.Izrael ma tak samo dużo krwi na rękach,jak każde Państwo.Uwzględniając to,gdzie leży Izrael,jaki to rejon globu,i co ten rejon oznacza,należy z wielką ostrożnością i refleksją oceniać to,co z tamtej części świata.

Zupełnie się z tobą zgadzam,że każdą patologię np.prawną,należy skutecznie piętnować i zwalczać,tym bardziej jeśli mówimy o "rzekomych" państwach prawa i demokracji,a w opinii międzynarodowej Izrael jest jednym z tych państw,a nawet spoczywa na tym Państwie szczególna uwaga,z powszechnie znanych powodów,np.historycznych.I co zatem idzie,wymagania też są proporcjonalne.
Również mnie razi niesprawiedliwość jaką stosują oni wobec "zwykłycj Palestyńczyków". Można powiedzieć,że zupełnie nie do pojęcia są,niektóre z praktyk,tym bardziej to bulwersuje bo przecież mówimy o Żydach,którzy wiedzą i znają to czym jest masowa przemoc.
Tylko podkreślam jeszcze raz,to specyfika miejsca,i idące za tym bezwzględne prawa polityki stają niestety przed prawem i prawem moralnym.


"historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae "
Jan Rylew (3965 punktów)Odp: Duch i litera Berezy Kartuskiej
>W czerwcu 1934 r. Prezydent RP Ignacy Mościcki wydał rozporządzenie z mocą ustawy w sprawie osób
>zagrażających bezpieczeństwu, spokojowi i porządkowi publicznemu, dające władzom administracyjnym
>podstawę do utworzenia miejsc odosobnienia osób, o których była mowa w tytule powyższego aktu
>prawnego. Utworzono jedno takie miejsce - w Berezie Kartuskiej.
Ciekawe skąd wziął pomysł na takie "miejsce odosobnienia"?
Olek Mularski (3178 punktów)
Owszem duch Berezy Kartuskiej nadal żyje i ma się dobrze, ale raczej nie w polskich aresztach.

Nadmierne stosowanie najsurowszego środka zapobiegawczego wynika bowiem nie ze złego czy bardzo surowego prawa karnego, ale raczej ze zwyczajów i naleciałości które pozostały sędziom i prokuratorom z czasów poprzedniego ustroju. Kolejna przyczyna tego zjawiska tkwi w polskim modelu procesu karnego, który wymaga bardzo wnikliwego rozpoznania przez prokuraturę i sąd stawianych oskarżonemu zarzutów. Często wygląda to w ten sposób, że obywatel zatrzymany za konkretne przestępstwo jest sprawdzany na okoliczność wszystkich możliwych podejrzeń wobec niego. Powinno być odwrotnie- delikwent jest zatrzymany powiedzmy za kradzież, to nie rozpatruje się jego całej przeszłości kryminalnej i podejrzeń (współpracy z gangami, paserstwa, wyłudzeń itd.), co jest znacznie trudniejsze, tylko wydaje szybko wyrok skazujący i wsadza do więzienia za to konkretne przestępstwo. W tym momencie jak dany przestępca jako skazany odsiaduje karę już nam nie ucieknie. Wtedy otwiera się dalsze postępowanie przeciwko niemu i oskarża o inne czyny, a odbywaną już karę wydłuża po kolejnym procesie. Na szczęście sytuacja w tym zakresie stopniowo się poprawia i spraw przeciwko Polsce o przewlekłość tymczasowego aresztowania przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka jest coraz mniej.

Polski areszt to nie jest jednak, że pozwolę sobie użyć takiego neologizmu "berezizm". Bereza Kartuzka była więzieniem de facto politycznym, dla niewygodnych obywateli, różnego rodzaju wywrotowców, anarchistów, osoby oskarżone o działalność, którą obecnie nazwali byśmy terroryzmem (np. OUN) itp. Osadzano tam ludzi na podstawie decyzji administracyjnej, bez typowego procesu sądowego jak w więzieniu. Areszt natomiast nie jest karą (może nią być, głównie za poważne wykroczenia, ale wtedy jest się skazany i osadzony po procesie), tylko środkiem zapobiegawczym.

Na miano Berezy XXI wieku zasługują w rzeczywistości Izraelskie areszty administracyjne. Z resztą nie tylko one. Choć Izrael to jaskrawy przykład kraju pseudodemokratycznego- z jednej strony będącego parlamentarną demokracją dającego swobodę obywatelom narodowości żydowskiej, z drugiej zaś okupującego przez kilkadziesiąt lat obce terytorium (Palestynę) i traktującego mieszkających tam Palestyńczyków jako podludzi. W takich warunkach "Berezy" mogą się rozwijać jak grzyby po deszczu. Zamieszkiwanie dwóch wrogich nacji w jednym państwie, okupacja, wojna domowa bądź inny konflikt na tle politycznym/religijnym/etnicznym w państwie to chyba najważniejsza przyczyna ich powstawania i główny czynnik ryzyka. Takie więzienia z pewnością można więc spotkać w Chinach, Indiach, Pakistanie, pewnie w połowie krajów Ameryki Południowej itd.

Amerykańskie Guantanamo też mogłoby podpadać, choć to ze względu na stosowanie tortur, okrucieństwo i całkowity brak procesu, a czasami nawet dowodów na cokolwiek poza walką zbrojną przeciw armii USA wyczerpuje w pełni definicję obozu koncentracyjnego, a takim Bereza z pewnością nie była. Przebywający w Guantanamo nie mają też statusu więźnia, ani jeńca wojennego, są bez statusu, zawieszeni w próżni, niektórzy oczekują dopiero na sąd, wielu innych na szczęście zwolniono po obiecanym przez Baracka Obamę zamknięciu obozu, inni (około 150-200 osób) nadal tam przebywają.
zdanowski (2 punktów)
no nie wiem,Głodówka w Berezie i negocjacje z Kostka-Biernackim czy z faktyczna administracja,czytałem wspomnienia pensjonariuszy i jakoś tego nie widzę,a Żydzi zamykają gościa za terroryzm pozwalają na widzenia ale tylko dwa razy,ma obrońce!gloduje i negocjuje z klawiszami ktorzy ne pozwalają mu nawet umyc zebow ale codziennie pije wode z sola zeby uzupelniac elektrolity,faktycznie Auschwitz,ty Arminius ty wogle przeczytales to co wkleiles?a to jak zabrali komputery ale potem oddali rodzinie i anegdota o telefonie-wyzymalem chusteczke normalnie.ale jak polaczyc oboz w Berezie ze wspolczesnym Izraelem?no jak?Sanacja a Hamas,jaki tu zwiazek jest?
diogenes (42753 punktów)
>warto jest się zastanowić, czy państwo, które w sposób tak częsty i masowy korzysta z instytucji zwanej eufemistycznie "areszt administracyjny", a będącej de facto pogwałceniem podstawowych praw człowieka i obywatela - ma jakiekolwiek prawo być zaliczanym do grona państw cywilizowanych o ustroju demokratycznym?

Na stronie Amnesty International, np.:

www.amnest(*)10&form_id=ai_core_search_form

można przekonać się, że grono państw cywilizowanych o ustroju demokratycznym to raczej pobożne życzenie niż rzeczywistość. W takim kontekście warto zastanowić się, czym jest, a czym nie jest państwo jako aparat władzy i nacisku.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
07-08-2015 10:38 
 Ocena 2 na 2
Arminius (25555 punktów)Nie relatywizujmy
"Na stronie Amnesty International można przekonać się, że o ustroju demokratycznym to raczej pobożne życzenie niż rzeczywistość. W takim kontekście warto zastanowić się, czym jest, a czym nie jest państwo jako aparat władzy i nacisku".

Tym niemniej jednak Amnesty International całkiem inaczej ocenia Izrael i Polskę - chociażby w kontekscie stosowania "aresztu administracyjnego"?

Wróć do listy wątków działu Świat
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365