 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 07-04-2015 15:58 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Slavoj Žižek
2 na 2 | . Slavoj Žižek jest normalnym myślącym człowiekiem i jako człowiek może się mylić, ale na tyle jest człowiekiem mądrym, że jego przemyślenia warto znać: Specjaliści - idioci w pierwotnym znaczeniu tego słowa - troszczą się o znajdowanie rozwiązań specyficznych problemów. Intelektualista stawia na nowo pytania, zastanawia się nad realizacją osobistych praw do wolności.
Kant w swoim szkicu "Czym jest Oświecenie?" czyni rozróżnienie między prywatnym a publicznym używaniem rozumu. Dziś jest to bardziej aktualne niż kiedykolwiek. Dla Kanta publiczne posługiwanie się rozumem oznacza wolne myślenie, z dala od politycznych i religijnych przymusów. Na tym polega dziś nasza walka, włączając w to WikiLeaks, by utrzymać tę publiczną przestrzeń przy życiu.
Jak w takim razie mamy wykształcić solidarność pomiędzy różnymi grupami kulturowymi?
Moja odpowiedź brzmi: przez walkę. Zderzenie kultur nie powinno być przezwyciężane przez odczuwany globalny humanizm, lecz przez szeroką solidarność z walczącymi w obrębie każdej kultury. Nasza walka o emancypację musi być połączona z walką przeciwko systemowi kastowemu w Indiach, z oporem robotników w Chinach. Wszystko zależy tu od siebie nawzajem: walka o prawa Palestyńczyków i przeciwko antysemityzmowi, działania WikiLeaks i Pussy Riot - wszystko to są części tej samej walki. Jeśli nie, możemy się wszyscy zabić. Swoje własne rozumienie społecznej rzeczywistości oraz wizje jej przyszłości przedstawiają nam też: pl.wikiped(*)ia_sprawiedliwości_Rawlsapl.wikiped(*)Społeczeństwo_ryzykawww.khg.uni.wroc.pl/files/mincerr.pdfwyborcza.pl/1,76498,2113798.htmlNie, nie zgadzam się do końca z nimi, tym bardziej, że jednak ich poglądy się różnią, ale nie sposób podjąć w poważnej refleksji i poważnie rozmawiać o otaczającym nas świecie bez poznania ich dorobku, ale to poważne tematy, a tu można sobie popieprzyć, że np. Zygmunt Bauman to Żyd, który był majorem KBW, a nie o dorobku profesora, z którym liczy się cały inteligentny świat. ______________ PS. Žižek: Tolerancja nie będzie tu żadnym rozwiązaniem. Tym, czego potrzebujemy, jest nadrzędna kultura przewodnia, która reguluje to, w jaki sposób poszczególne subkultury powinny ze sobą współdziałać. Wielokulturowość z jej respektem dla wrażliwości innych przestaje działać, gdy dochodzi do tego, co jest niemożliwe do zaakceptowania. Ortodoksyjni muzułmanie nie są w stanie znieść naszych bluźnierczych obrazów i bezwzględnego humoru, które uważamy za część naszej wolności. Podobnie dla zachodnich liberałów niedopuszczalne są takie praktyki, jak zmuszanie ludzi do zawarcia małżeństwa czy izolowanie kobiet, będące częścią islamu. Dlatego mówię jako lewicowiec: musimy walczyć o naszą własną kulturę wiodącą.Mnie wydaje się, że przynajmniej na racjonalistycznym portalu, to racjonalne poglądy na rzeczywistość powinny być wiodące, a nie wolność słowa dla każdej fideistycznej głupoty. @@@ . | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >na racjonalistycznym portalu, to racjonalne poglądy na rzeczywistość powinny być wiodące, a nie wolność słowa dla każdej fideistycznej głupoty.
Umysł wykorzystuje wszystkie możliwe opcje sensu, również sprzeczne. W tym znaczeniu głupota jest jedną z naturalnych opcji umysłu. Oświecenie, do którego puszcza oko bohater wątku, ma przed sobą zawsze niewdzięczne zadanie - zadanie korygowania radosnej ciemnoty. Fideistyczne wypowiedzi należałoby traktować z humorem: tak to robił klasyk - Voltaire i chyba warto brać z niego przykład. Zamiast się zżymać (co nie sprzyja zdrowiu psychicznemu) lepiej się śmiać. Nie twierdzę, że to jedyna postawa wobec wiary, ale warto ją mieć na względzie.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . Mnie wydaje się, że przynajmniej na racjonalistycznym portalu, to racjonalne poglądy na rzeczywistość powinny być wiodące, a nie wolność słowa dla każdej fideistycznej głupoty. >Umysł wykorzystuje wszystkie możliwe opcje sensu, również sprzeczne. W tym znaczeniu głupota jest jedną z naturalnych opcji umysłu. Oświecenie, do którego puszcza oko bohater wątku, ma przed sobą zawsze niewdzięczne zadanie - zadanie korygowania radosnej ciemnoty. Fideistyczne wypowiedzi należałoby traktować z humorem: tak to robił klasyk - Voltaire i chyba warto brać z niego przykład. Zamiast się zżymać (co nie sprzyja zdrowiu psychicznemu) lepiej się śmiać. Nie twierdzę, że to jedyna postawa wobec wiary, ale warto ją mieć na względzie. No cóż, mnie się wydaje tak, a Panu inaczej i może warto też przeczytać inne moje zdanie z tego samego posta: Nie, nie zgadzam się do końca z nimi, tym bardziej, że jednak ich poglądy się różnią, ale nie sposób podjąć w poważnej refleksji i poważnie rozmawiać o otaczającym nas świecie bez poznania ich dorobku. Uważam Pana za mądrego człowieka, z którego zdaniem warto się zapoznać, ale nikomu - nawet sobie samemu - nie przyznaję patentu na rację.
@@@ .
|
|
 | 3 na 3 | Hodża (11172 punktów) | >Fideistyczne wypowiedzi należałoby traktować z humorem: tak to robił klasyk - Voltaire i chyba warto brać z niego przykład. Zamiast się zżymać (co nie sprzyja zdrowiu psychicznemu) lepiej się śmiać.
Słuchającym okrzyku "Allah Akbaaaar!!!", jak np. w Muzeum Bardo w Tunisie, właśnie żar wiary odbiera wszelką skłonność do śmiechu. Skorygowałbym więc ów nieco niefrasobliwy postulat - należałoby raczej dążyć do powstania takich warunków, w których fideistyczne wypowiedzi można traktować z humorem. Jak mało miejsca dla tego humoru pozostało choćby w naszej, rzekomo dość tolerancyjnej na tle np. krajów islamskich, polskiej rzeczywistości, chyba wszyscy dobrze wiemy.
>Nie twierdzę, że to jedyna postawa wobec wiary, ale warto ją mieć na względzie.
Jako marzenie i nieodległy, miejmy nadzieję, cel. Bo na razie to z wiarą nie ma żartów, i to jedyne, w czym wierzący i niewierzący jak się zdaje zgadzają się ze sobą.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
1 na 1 | Hodża (11172 punktów) | > Slavoj Žižek jest normalnym myślącym człowiekiem i jako człowiek może się mylić, ale na tyle jest człowiekiem mądrym, że jego przemyślenia warto znać:W swoich przemyśleniach nie jest z pewnością osamotniony. Pewnym novum jest dość wyraziste postawienie przezeń kwestii starcia cywilizacji, i podkreślenie znaczenia wartości zrodzonych w kulturze europejskiej. Chociaż zgadzam się w zupełności z jego obserwacjami, szczególnie ta wydaje mi się bardzo aktualna: Cytat:Chiny, Singapur, Indie czy bliżej nas ostatnio Turcja, nie zwiastują niczego dobrego na przyszłość. Myślę, że współczesny kapitalizm rozwija się w takim kierunku, że lepiej będzie funkcjonował bez wykształconej demokracji. to mimo wszystko byłbym ostrożny w jednoznacznym opowiadaniu się za tradycją Oświecenia jako jakimś fundamentem, na którym budowany będzie przyszły, hipotetyczny światowy ład. Wielki i niezaprzeczalny dorobek cywilizacji europejskiej traktować należy, jak uważam, w obliczu zachodzących procesów destrukcji i kreacji, raczej jako materiał, z którego powoli będzie się wyłaniał w drodze licznych konfliktów i kryzysów jakiś nowy obraz zasad, które świat będzie skłonny przyjąć. Świat rozumiany jako globalne społeczeństwo. Ale stanie się tak dopiero wtedy, kiedy ludzkość do takich przemyśleń i wynikających z nich działań zostanie zmuszona - przewidywanie największych katastrof, nawet oparte na niezaprzeczalnych argumentach, z reguły nie jest wystarczającym bodźcem do tego, by wysiłki w celu ich uniknięcia zostały podjęte. Niestety. W skrócie troska tego myśliciela, którą z tego wywiadu udało mi się odczytać, dałaby się zawrzeć w postulacie, o którym kiedyś na tym Forum była mowa - stworzenia "globalnej obywatelskości", w której pojawiłoby się realne poczucie współodpowiedzialności ogółu za losy ludzkości i planety. Jest to piękne marzenie, którego realizacji warto zapewne poświęcić życie, ale jest to marzenie, jak to dziś widać doskonale, równie, o ile nie bardziej odległe niż plany kolonii na Marsie. Dopóty, dopóki obecnie funkcjonujące systemy nie wyczerpią swoich możliwości funkcjonowania - a bronić swojego istnienia będą za cenę największych ofiar - dopóty nie pojawi się przestrzeń, by nowe zasady organizacji życia na płaszczyźnie ekonomii oraz rzeczywistej tolerancji mogły przybrać jakieś trwałe kształty. Słuszne postulaty lewicy dopóty będą pozostawać pośmiewiskiem, dopóki ci, którzy z nich drwią, nie doprowadzą wielkich mas do buntu wynikającego z zagrożenia ich biologicznej egzystencji. A zacząć by chyba należało od tego, by nastawać na przestrzeganie tych praw, które społeczność międzynarodowa już uznała i których nieprzestrzeganie cały czas stanowi wielki problem - jak np. Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, konwencji dot. praw dzieci, kobiet, międzynarodowego ścigania przestępczości zorganizowanej. Czy do tego potrzebny jest jakiś nowy, polityczny projekt? Nie wiem, szczerze powiedziawszy. Wszelkie ideologie mają w sobie zalążek teatru, prędzej czy później okazują się fasadą, za którą toczą się zwykłe, codzienne interesy, drążące szczeliny w systemie, w końcu doprowadzając do jego rozkładu. Klucz do przyszłej powszechnej pomyślności leży raczej w upowszechnieniu świadomości praw człowieka, elementarnej, niezaprzeczalnej etyki, niż w kolejnych rewolucjach i skrwawionych sztandarach. Osobiście sądzę, że żadna rewolucja nie jest trwałym rozwiązaniem problemów współczesnego świata. Jest raczej tylko smutnym końcem, niż chwalebnym początkiem. Ale pomimo tego nie można zapomnieć, że gdyby nie te krwawe rewolty, dziś świat wyglądałby nieco inaczej. Zapewne powstałoby więcej monumentalnych budowli wielkości piramid, których wyłącznym przeznaczeniem byłoby umilanie życia codziennego wybrańców, zaś edukacja i opieka zdrowotna byłyby dużo bardziej wydajne, będąc ograniczone do kilku procent społeczeństwa odgrodzonego od swoich dwunożnych wołów roboczych wysokimi murami, strzegącymi ich prywatnych Edenów. Zresztą pewne tego zaczątki już widzimy, np. w Dubaju.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
 | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . Slavoj Žižek jest normalnym myślącym człowiekiem i jako człowiek może się mylić, ale na tyle jest człowiekiem mądrym, że jego przemyślenia warto znać: (...)
Swoje własne rozumienie społecznej rzeczywistości oraz wizje jej przyszłości przedstawiają nam też: John Rawls, Ulrich Beck, Immanuel Wallerstein, Zygmunt Bauman oraz wielu innych myślicieli społecznych o liczącym się i dyskutowanym - w poważnych naukowych i publicystycznych dyskursach - dorobku. Nie, nie zgadzam się do końca z nimi, tym bardziej, że jednak ich poglądy się różnią, ale nie sposób podjąć w poważnej refleksji i poważnie rozmawiać o otaczającym nas świecie bez poznania ich przemyśleń,> [Slavoj Žižek] W swoich przemyśleniach nie jest z pewnością osamotniony. Pewnym novum jest dość wyraziste postawienie przezeń kwestii starcia cywilizacji, i podkreślenie znaczenia wartości zrodzonych w kulturze europejskiej. Chociaż zgadzam się w zupełności z jego obserwacjami, szczególnie ta wydaje mi się bardzo aktualna:Cytat: Chiny, Singapur, Indie czy bliżej nas ostatnio Turcja, nie zwiastują niczego dobrego na przyszłość. Myślę, że współczesny kapitalizm rozwija się w takim kierunku, że lepiej będzie funkcjonował bez wykształconej demokracji. > to mimo wszystko byłbym ostrożny w jednoznacznym opowiadaniu się za tradycją Oświecenia jako jakimś fundamentem, na którym budowany będzie przyszły, hipotetyczny światowy ład.Krytyki Oświecenia dokonali w latach czterdziestych ubiegłego wieku dokonali Max Horkheimer i Teodor Adorno, a dziś jego krytykiem jest Zygmunt Bauman. Ich krytykę uważam za ważny głos w dyskusji, ale nie końca (jak u mnie jest prawie zawsze) się z nimi zgadzam. Staram się myśleć samodzielnie i ucierać własne poglądy w konfrontacji z poglądami ludzi, których sobie cenię. > Wielki i niezaprzeczalny dorobek cywilizacji europejskiej traktować należy, jak uważam, w obliczu zachodzących procesów destrukcji i kreacji, raczej jako materiał, z którego powoli będzie się wyłaniał w drodze licznych konfliktów i kryzysów jakiś nowy obraz zasad, które świat będzie skłonny przyjąć.Podobnie myśli Adam Krzemiński: www.polity(*),jeszcze-unia-nie-zginela.read i ja się z Wami tu zgadzam. @@@ .
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|