>> katolicy nie mylić z chrześcijanami z biblii to sataniści ? >W biblii nie ma mowy o żadnych chrześcijanach.
Nieprawda. W Biblii jest mowa o chrześcijanach. Nie znasz dobrze Nowego Testamentu a chcesz się - nie po raz pierwszy zresztą - autorytatywnie wypowiadać na jego temat.
Informuję Cię zatem, że termin "chrześcijanie" użyty został w Biblii trzykrotnie: dwa razy w Dziejach Apostolskich oraz jeden raz w pierwszym z dwóch listów przypisywanych Piotrowi. W związku z powyższym w Biblii jest mowa o chrześcijanach.
Wyznawców nowej religii po raz pierwszy nazwano chrześcijanami w Antiochii Syryjskiej, orientacyjnie na przełomie lat trzydziestych i czterdziestych I wieku n.e. Fakt ten poświadczony został w Dziejach Apostolskich słowami: W Antiochii też po raz pierwszy nazwano uczniów chrzescijanami (Dz 11, 26 - BT). Jest to pierwsze użycie słowa "chrześcijanie" w Nowym Testamencie.
Na marginesie dodam, że wyznawcy Jezusa pojawili się w Antiochii bardzo wcześnie, w następstwie rozprzestrzeniania się hellenistów (tj. jednego z odłamów pierwotnej gminy, rekrutującego się z Żydów greckiej diaspory osiadłych w Jerozolimie) po męczeństwie ich przywódcy Szczepana.
Niewiele lat później król Agrypa II poświadczył, że termin ten jest mu znany, gdy użył go w odpowiedzi na przemowę Pawła: Niewiele brakuje, a przekonałbyś mnie i zrobił ze mnie chrześcijanina (Dz 26, 28 - BT).
Po raz trzeci termin chrześcijanie użyty został w 1 P 4, 16 (BT): Jeżeli zaś [cierpi] jako chrześcijanin, niech się nie wstydzi, ale niech wychwala Boga w tym imieniu.
Jak zatem widzisz, w Biblii - a konkretnie w Nowym Testamencie, co najmniej od Dz 11, 26 - jest mowa o chrześcijanach.
Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane. H. Conzelmann, teolog
|