Racjonalista - Strona głównaDo treści
Oppeln-Bronikowscy - czyli fenomen pogranicza

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
14-04-2020 14:08Arminius (25555 punktów)Oppeln-Bronikowscy - czyli fenomen pogranicza
Ocena 4 na 4
Wielowiekowe kontakty polsko - niemieckie nie sprowadzały się li tylko wyłącznie do nieustannych konfliktów militarnych. Oznaczały także ( a może nawet przede wszystkim ) wymianę kulturową i cywilizacyjną, której wielkim beneficjentem była strona polska. Przykładów jej można by długo wyliczać. W tym wątku skoncentruję się na stosunkowo mało znanym fenomenie, to jest szlacheckich rodów polsko - niemieckich. Wśród nich poczesne miejsce zajmują Oppeln - Bronikowscy.
Zainteresowanych problemem odsyłam do podlinkowanego materiału w Wikipedii. Tutaj jedynie napomknę, iż w czasie II wojny doszło do paradoksalnych i godnych ubolewania sytuacji, kiedy to jeden Oppeln - Bronikowski brał udział w Powstaniu Warszawskim, drugi zaś w stopniu pułkownika a potem generała wojsk pancernych Wehrmachtu walczył z aliantami w Normandii a później z Sowietami i...Polakami ( II Armia WP pod Budziszynem ) na froncie wschodnim.

-Adam Oppeln-Bronikowski, działacz kalwiński w Polsce, saski generał (XVIII wiek);

-Adam Feliks Oppeln-Bronikowski, senator - kasztelan Królestwa Polskiego (XVIII-XIX
wiek);

-Alexander von Oppeln-Bronikowski, niemiecki pisarz, autor powieści historycznych (XVIII-XIX wiek);

-Antoni Oppeln-Bronikowski, hellenista (XIX wiek);

-Friedrich von Oppeln-Bronikowski, niemiecki pisarz (XIX-XX wiek);

-Hermann von Oppeln-Bronikowski, złoty medalista olimpijski, (Letnie Igrzyska
Olimpijskie 1936), później generał Wehrmachtu (XX wiek)

-Jan Oppeln-Bronikowski, wojskowy polski i szwedzki, pruski generał, kawaler orderu
Pour le Mérite, (XVII-XVIII wiek);

-Karl Ludwig von Oppeln-Bronikowski, pruski generał (XVIII-XIX wiek),

-Kazimierz Oppeln-Bronikowski, polonista i germanista, (XIX -XX wiek);

-Mikołaj Oppeln-Bronikowski, polski generał (XVIII-XIX wiek))

-Rajmund Oppeln-Bronikowski, powstaniec listopadowy (XIX wiek);

-Stanisław Oppeln-Bronikowski, znany dziennikarz poznański (XIX wiek).

-Bronisław Oppel-Bronikowski, ziemianin, wł. majątku Jachimowice.

-Maria Oppeln-Bronikowska, artysta grafik, poetka (1922-1998)

-Jan Oppeln-Bronikowski ps. "Konrad" (1923-1944), powstaniec warszawski ,syn
ziemianina Józefa Oppeln-Bronikowskiego, poległ na Mokotowie w Powstaniu Warszawskim.

pl.wikipedia.org/wiki/Oppeln-Bronikowscy
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

DyktaFon (9281 punktów)
>... jedynie napomknę,
>iż w czasie II wojny doszło do paradoksalnych i godnych ubolewania sytuacji, kiedy to jeden Oppeln -
>Bronikowski brał udział w Powstaniu Warszawskim, drugi zaś w stopniu pułkownika a potem generała
>wojsk pancernych Wehrmachtu walczył z aliantami w Normandii a później z Sowietami i...Polakami ( II
>Armia WP pod Budziszynem ) na froncie wschodnim.

To ani paradoksalne, ani godne ubolewania... to samo życie. Zresztą dość częsty przypadek i w historii starszej, i tej najnowszej.
14-04-2020 19:16 
 Ocena 3 na 3
Morvoren (311 punktów)
>>... jedynie napomknę,
>>iż w czasie II wojny doszło do paradoksalnych i godnych ubolewania sytuacji, kiedy to jeden Oppeln -
>>Bronikowski brał udział w Powstaniu Warszawskim, drugi zaś w stopniu pułkownika a potem generała
>>wojsk pancernych Wehrmachtu walczył z aliantami w Normandii a później z Sowietami i...Polakami ( II
>>Armia WP pod Budziszynem ) na froncie wschodnim.
>To ani paradoksalne, ani godne ubolewania... to samo życie. Zresztą dość częsty przypadek i w historii starszej, i tej najnowszej.

Rozsądnie patrząc tak. Ale powiedz o czymś takim w "przeciętnej polskiej rodzinie" przy stole to Cię wyzwą od zdrajców, albo wezwą egzorcystę.
DyktaFon (9281 punktów)
>>>... jedynie napomknę,
>>>iż w czasie II wojny doszło do paradoksalnych i godnych ubolewania sytuacji, kiedy to jeden Oppeln -
>>>Bronikowski brał udział w Powstaniu Warszawskim, drugi zaś w stopniu pułkownika a potem generała
>>>wojsk pancernych Wehrmachtu walczył z aliantami w Normandii a później z Sowietami i...Polakami ( II
>>>Armia WP pod Budziszynem ) na froncie wschodnim.
>>To ani paradoksalne, ani godne ubolewania... to samo życie. Zresztą dość częsty przypadek i w historii starszej, i tej najnowszej.
>Rozsądnie patrząc tak. Ale powiedz o czymś takim w "przeciętnej polskiej rodzinie" przy stole to Cię wyzwą od zdrajców, albo wezwą egzorcystę.

A niech se wzywają Tu, jak na dłoni, widać, że nie warto być za przywódcami, a po prostu za "swoimi". I wszelkie głosowania, wybory i "politykę" włożyć miedzy bajki, a zająć się najbliższymi sąsiadami. Z nimi żyć w zgodzie, obojętnie jakie mają nazwiska. Moja mama, urodzona na Ukrainie, opowiadała, że tam żadnych waśni nigdy nie było, dopóki we wszystko nie wdali się politycy. Wcześniej byli tylko sąsiedzi (nieważne, że pochodzenia ukraińskiego czy polskiego). Dopiero "wielka polityka" i interesy polityków spowodowały waśnie i wzajemne pretensje.
I tak jest dość powszechnie. Interes w kłótniach miedzy narodami ma zawsze jakaś grupa polityków. I to stąd biorą się wszelkie wojny, najazdy i temu podobne imprezy. Bo co nam, tu w Polsce, wadzą Afgańczycy? A jednak pojechaliśmy tam ich prześladować...
szarley (54913 punktów)
Nie wiem skąd pochodzisz. Ja jestem Ślązakiem i od dzieciństwa słyszę opowieści (niestety coraz rzadsze) o bratobójstwie w czasie ostatniej wojny, o wcielaniu to do jednej to do drugiej armii...

Przyjaciel opowiadał historię swojej ciotki, który zaczynała wojnę w Tarnogórskim pułku ułanów, potem "zdobywała" Norwegię i Francję a skończyła wojnę w Czechosłowackim mundurze. Trzy mundury przez jedną wojnę.

Poczytaj o historii o bratobójczej bitwie o Monte Cassino, gdzie Ślązacy bronili klasztoru szturmowanego przez Ślązaków.

Mój dziadek, w czasie wojny niemiecki kolejarz, woził do Warszawy zaopatrzenie dla AK
****
Najbardziej jednak powinna Cię zaciekawić, w kontekście Twojego wątku historia akcji Burza na Śląsku. Akcji ratowania przed zniszczeniem kopalń, hut, elektrowni i koksowni, które miały być zniszczone przed wejściem Armii czerwonej. Kto organizował tę akcję w należących przed wojną do Niemiec Gliwicach, Zabrzu czy Bytomiu? Niemcy...

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Morvoren (311 punktów)
Też pochodzę z terenów byłego pogranicza i mam wśród swoich przodków kilku oficerów i podoficerów Wehrmachtu (PS. wszyscy ci panowie mieli słowiańskie nazwiska kończące się na -ski).
Temat klasyk dla świadomych mieszkańców Śląska, Mazur, czy też Pomorza i dla tych co choć trochę potrafią obiektywnie i rzeczowo (a nie ideologicznie - sama przyznaję, że jest to trudne) podejść do historii. Dla reszty - rzeczywiście bardzo ciekawy wątek. Myślę, że warto ludzi uświadamiać, bo zarówno PRL-owska, jak i PiS-owska nacjonalistyczna historiografia nauce nie służy (najnowszy pomysł władz, patrz: Śląski Panteon - prezentujący jedynie polską wizję śląskości).

Takich zasymilowanych do kultury niemieckiej i oddanych państwu niemieckiemu (czy to za Wilusia, czy za Hitlera) słowiańskich (bądź słowiańsko-germańskich) rodzin było wiele. Sama jednak jestem zdania, że dzisiejsi śląscy autochtonii, bądź Mniejszość Niemiecka w Polsce, to bardziej sieroty po Cesarstwie Niemieckim niż odpowiednicy niemieckich obywateli (Niemców) mieszkających we współczesnej BRD.



zdjęcie: zbiory własne (Berlin)
14-04-2020 20:10 
 Ocena 3 na 3
Arminius (25555 punktów)poniemieckie
>Myślę, że warto ludzi uświadamiać, bo zarówno PRL-owska, jak i PiS-owska >nacjonalistyczna historiografia nauce nie służy (najnowszy pomysł władz, patrz: >Śląski Panteon - prezentujący jedynie polską wizję śląskości).

Polecam w takim razie, o ile jeszcze pani po nią nie sięgnęła, książkę Karoliny Kuszyk pt. "Poniemieckie". Autorka jest polonistką i germanistką z wykształcenia, jedną nogą jest w Berlinie, drugą we Wrocławiu, ma męża Niemca - i fantastyczne wyczucie do obiektywnego, zniuansowanego i wieloaspektowego prezentowania problemu. A jest nim "odprusaczanie", "(re)polonizacja", a następnie oswajanie tzw. "ziem odzyskanych", głównie Dolnego Śląska. Problem dla mnie tym bardziej intrygujący, iż nam go dobrze w innej odsłonie, z tego samego okresu, na styku polskiego i ukraińskiego etnosu, na terenie tzw. Kresów wschodnich. Czytam ją po kilka/kilkanaście stron na dzień, żeby jak najdłużej delektować się wyborną lekturą.
Komentatorowi szarlejowi też ją polecam
14-04-2020 20:55 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)Odp: poniemieckie
Cytat:
w polskim Wrocławiu niemiecki zegar
to także moja ojczyzna


Nie, mości Arminiusie
To nie historia

My tu nadal mieszkamy. Jesteśmy.

Pomiędzy polskimi, niemieckimi, czeskimi zabytkami
Pomiędzy pisaniem Eichendorffa, Szewczyka, Goja, Bienka, Nohavicy, Janoscha, Mozila, Bieniasza, choć i Sadowski tu się zmieści

To nie jest zastąpienie jednej historii drugą, to nadal ta sama historia

Tu nic nie jest poniemieckie, bo nie było niemieckie
nic nie jest popolskie bo nie było polskie
nic nie jest poczeskie bo nie było czeskie

Nadal tu jesteśmy

Pogranicze... Jak Gdańsk, Lwów. Łodź
Tylko Gdańsk, Lwów, Łodź zaakceptowaliście, a Cieszyn, Bielszowice i Płużnca nadal są obce

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
14-04-2020 22:41 
 Ocena 3 na 3
Arminius (25555 punktów)mieszkajcie
>Nie, mości Arminiusie
>To nie historia

>My tu nadal mieszkamy. Jesteśmy.

>Pomiędzy polskimi, niemieckimi, czeskimi zabytkami
>Pomiędzy pisaniem Eichendorffa, Szewczyka, Goja, Bienka, Nohavicy, Janoscha, Mozila, >Bieniasza, choć i Sadowski tu się zmieści

A Morcinek się zmieści, czy już nie?

To świetnie, że nadal tu/tam mieszkacie. Nie mam absolutnie nic przeciwko temu.
14-04-2020 20:34 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)Odp: Oppeln-Bronikowscy - czyli fenomen pogranicza
>Takich zasymilowanych do kultury niemieckiej i oddanych państwu niemieckiemu (czy to za Wilusia, czy za Hitlera) słowiańskich (bądź słowiańsko-germańskich) rodzin było wiele.
Nie trzeba było być zasymilowanym do niemieckiej kultury, nie trzeba było być oddanym niemieckiemu państwu, żeby zakładać niemiecki mundur
Wystarczyło dostać powołanie i trzeba było..

W 1939 wielu Niemców, polskich obywateli służyło w polskim wojsku, kiedy dostawali się do niemieckiej niewoli, wychodzili z niej po złożeniu deklaracji lojalności (nie zawsze dobrowolnej!!! ) ale nie ponosili żadnych konsekwencji z faktu, że służyli w polskiej armii jako polscy obywatele. Wielu z nich dostało powołanie do niemieckiej armii z uznaniem polskiego wojskowego stopnia (!!!)

Podobnie wielu Polaków ze Złotowa, Babimostu lub Toszka służyło w Wehrmahcie, potem wcielano poborowych z Rudy, Rybnika czy Żor. Tym niestety nie zawsze się udawało nie ponosić konsekwencji.

Do dziś Polacy (nie władza, choć też) ale zwykli ludzi przykładają podwójną miarę do polskiego Patrioty, który po 1944 został we Lwowie (i jego syn służył w Armii Czerwonej) i zdrajcy, który po Wersalu został w Babimoście czy Bytomiu i jego syn służył w Wehrmachcie

>Sama jednak jestem zdania, że dzisiejsi śląscy autochtonii, bądź Mniejszość Niemiecka w Polsce, to bardziej sieroty po Cesarstwie Niemieckim niż odpowiednicy niemieckich obywateli (Niemców) mieszkających we współczesnej BRD.
Ciekawe. Do przemyślenia


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
14-04-2020 22:47 
 Ocena 2 na 2
Morvoren (311 punktów)
>Nie trzeba było być zasymilowanym do niemieckiej kultury, nie trzeba było być oddanym niemieckiemu państwu, żeby zakładać niemiecki mundur

Zgadzam się. Nie trzeba było, ale można było. Ci co nie byli w Wehrmachcie z przekonania często potem trafiafi do Andersa, a gdy powrócili do Polski - według PRL jako zdrajcy - do obozu pracy (Jaworzno, Zgoda itd.). Dla Niemców --> polnische Schweine, dla Polaków --> szwaby. I tyle mieli z tego pogranicza...w warunkach wojny...

Powstania śląskie to też były bratobójcze walki.

>W 1939 wielu Niemców, polskich obywateli służyło w polskim wojsku

Były też i takie analogiczne sytuacje. Jeszcze dziwniej, gdy tacy polscy żołnierze narodowości niemieckiej (ale o obywatelstwie polskim) trafiali potem do ''swoich'' na prace przymusowe do bauera...
15-04-2020 08:57 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Powstania śląskie to też były bratobójcze walki.

Polecam : Ryszard Kaczmarek "Powstania śląskie 1919 - 1920 - 1921"

Nareszcie syntetyczny i bezpropagandowy opis

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
15-04-2020 21:53 
 Ocena 1 na 1
Morvoren (311 punktów)
>>Powstania śląskie to też były bratobójcze walki.
>Polecam : Ryszard Kaczmarek "Powstania śląskie 1919 - 1920 - 1921"
>Nareszcie syntetyczny i bezpropagandowy opis

Dziękuję bardzo za polecenie. Nie znałam wcześniej tej pozycji.
17-04-2020 20:43 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>>Powstania śląskie to też były bratobójcze walki.
>>Polecam : Ryszard Kaczmarek "Powstania śląskie 1919 - 1920 - 1921"
>>Nareszcie syntetyczny i bezpropagandowy opis
>Dziękuję bardzo za polecenie. Nie znałam wcześniej tej pozycji.

Kilka dni szukałem fotografii, niestety nie znalazłem, więc opiszę:
dwóch braci prezentuje do jednego zdjęcia
starszy Krzyż Walecznych za zdobycie Kołobrzegu
młodszy Krzyż żelazny za obronę Kolberg

Po wojnie obydwaj zamieszkali w Kanadzie

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Morvoren (311 punktów)
>Wielowiekowe kontakty polsko - niemieckie nie sprowadzały się li tylko wyłącznie do nieustannych
>konfliktów militarnych. Oznaczały także ( a może nawet przede wszystkim ) wymianę kulturową i
>cywilizacyjną, której wielkim beneficjentem była strona polska. Przykładów jej można by długo
>wyliczać. W tym wątku skoncentruję się na stosunkowo mało znanym fenomenie, to jest szlacheckich
>rodów polsko - niemieckich. Wśród nich poczesne miejsce zajmują Oppeln - Bronikowscy.
>Zainteresowanych problemem odsyłam do podlinkowanego materiału w Wikipedii. Tutaj jedynie napomknę

Dzisiaj odkryłam, że także znany wszystkim feldmarszałek Erich von Manstein miał po części kaszubsko-polskie korzenie.

Cytat z polskiej Wikipedii:
,,Erich von Manstein urodził się 24 listopada 1887 r. Pochodził zarówno ze strony ojca, jak i matki, ze starych rodzin wojskowych. Przyszedł na świat jako dziesiąte dziecko gen. Edwarda von Lewinskiego[1] pochodzącego z polsko-kaszubskiego rodu Royk-Lewińskich herbu Lew (pierwotną siedzibą rodu było Lewino)[2] i piąte dziecko drugiej jego żony, Heleny von Sperling. Po chrzcie przebywał w domu ówczesnego mjr. Georga von Mansteina, który nie miał dzieci z siostrą jego matki. W wieku 14 lat został zaadoptowany przez to małżeństwo[1]. W wyniku uchwały Rady Ministrów II Rzeszy Niemieckiej otrzymał nowy herb i z biegiem lat używając nazwiska "von Lewinski, zwany von Manstein", coraz częściej w skróconej formie "von Manstein".''
17-04-2020 20:57 
 Ocena 2 na 2
Arminius (25555 punktów)za pana Pretwica wolna od Tatar granica!
>Dzisiaj odkryłam, że także znany wszystkim feldmarszałek Erich von Manstein miał po >części kaszubsko-polskie korzenie

A o Bernardzie Pretwiczu, z okresu ździebko wcześniejszego słyszała Pani?

"Bernard Pretwicz herbu Wczele [1]; niem. Bernhard von Prittwitz (warianty w źródłach Bernard Pretficz, Bernard Pretwic, Bernardus Pretwitz, Prethwicz, lub Prettwicz, wśród heraldyków znany również jako Murus Podoliae, Pogromca Tatarów, Terror Tartarorum, ur. ok. 1500 na Śląsku, zm. 1563 w Trembowli) - śląski szlachcic w służbie króla Polski, rotmistrz wojsk obrony potocznej, starosta ulanowski, barski (1540-1552) i trembowelski.
Jeszcze za życia okrzyknięty polskim bohaterem narodowym w uznaniu zasług wojennych w obronie południowych granic Korony Królestwa Polskiego. Był jednym z najbardziej uzdolnionych wojskowych tamtej doby walczących z Tatarami Krymskimi i innymi ordami tatarskimi.
Pretwicz władał biegle w mowie i piśmie językiem niemieckim[2]. Z pochodzenia był spolonizowanym Niemcem[3]. W 1540 chciał go zwerbować agent elektora saskiego J. Spigel. Wcześniej na sejmie śląskim w Głubczycach (5 grudnia 1526) Bernard Pretwicz, przekonywał jako zaufany królowej Bony stany śląskie do połączenia się z Polską[4]."

pl.wikipedia.org/wiki/Bernard_Pretwicz

17-04-2020 21:15 
 Ocena 2 na 2
Morvoren (311 punktów)Odp: za pana Pretwica wolna od Tatar granica!

>A o Bernardzie Pretwiczu, z okresu ździebko wcześniejszego słyszała Pani?
>"Bernard Pretwicz herbu Wczele [1]; niem. Bernhard von Prittwitz (warianty w źródłach Bernard Pretficz, Bernard Pretwic, Bernardus Pretwitz, Prethwicz, lub Prettwicz, wśród heraldyków znany również jako Murus Podoliae, Pogromca Tatarów, Terror Tartarorum, ur. ok. 1500 na Śląsku, zm. 1563 w Trembowli) - śląski szlachcic w służbie króla Polski, rotmistrz wojsk obrony potocznej, starosta ulanowski, barski (1540-1552) i trembowelski.
>Jeszcze za życia okrzyknięty polskim bohaterem narodowym w uznaniu zasług wojennych w obronie południowych granic Korony Królestwa Polskiego. Był jednym z najbardziej uzdolnionych wojskowych tamtej doby walczących z Tatarami Krymskimi i innymi ordami tatarskimi.
>Pretwicz władał biegle w mowie i piśmie językiem niemieckim[2]. Z pochodzenia był spolonizowanym Niemcem[3]. W 1540 chciał go zwerbować agent elektora saskiego J. Spigel. Wcześniej na sejmie śląskim w Głubczycach (5 grudnia 1526) Bernard Pretwicz, przekonywał jako zaufany królowej Bony stany śląskie do połączenia się z Polską[4]."
>pl.wikipedia.org/wiki/Bernard_Pretwicz

A coś obiło mi się o uszy , tutaj sytuacja podobna jak z Lelewelami.

Bardzo podoba mi się ''poprawne politycznie'' i w sumie rzetelne określenie Pretwicza śląskim szlachcicem w służbie króla Polski. Zarówno polskie, jak i niemieckie encyklopedie do dziś toczą walkę o określanie Mikołaja Kopernika polskim, bądź niemieckim astronomem. A można przecież inaczej...

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365