Racjonalista - Strona głównaDo treści
Konkurencja w "zdrowiu". Czy zdrowa?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
17-06-2010 13:51placownik (17853 punktów)Konkurencja w "zdrowiu". Czy zdrowa?
Ocena 8 na 8

   Czyli gdzie pieniądz może wyciekać z pacjenta, a gdzie nie może.

   - Jeśli nie chce pan zostać kaleką, musimy panu wszczepić protezę stawu biodrowego.
   - Jeśli nie mam innego wyjścia... Kiedy mogę się zgłosić?
   - Chwileczkę, niech sprawdzę... Najbliższy termin to luty 2014.
   -?? No dobrze, a jeśli zapłacę?


   Wariant A
    - Co pan sobie wyobraża?!! Niech się pan natychmiast wynosi, bo będę musiał wezwać policję.

   Wariant B
    - Zapraszamy w przyszłym tygodniu.

   Kto wygra? Komorowski, Kaczyński czy zwykła uczciwość i zdrowy rozsądek?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

finerbijk (17282 punktów)
>Kto wygra? Komorowski, Kaczyński czy zwykła uczciwość i zdrowy rozsądek?

Gdyby te ostatnie miały wygrywać cokolwiek to należałoby odwołać wybory i wszystkich rozpuścić do domu.
Wygra jak zwykle mniejsze zło - byle nie niższe.
Matix (5786 punktów)
>>Kto wygra? Komorowski, Kaczyński czy zwykła uczciwość i zdrowy rozsądek?
>Gdyby te ostatnie miały wygrywać cokolwiek to należałoby odwołać wybory i wszystkich rozpuścić do domu.
>Wygra jak zwykle mniejsze zło - byle nie niższe.

Ale z tym "jak zwykle" przegiąłeś trochę.
setarkos (10757 punktów)
>   Czyli gdzie pieniądz może wyciekać z pacjenta, a gdzie nie może.
A wystarczyłoby (zamiast do lekarza) kierować refundację do pacjenta. Wtedy mógłby płacić równie dobrze sam jak jego ubezpieczyciel. Niestety, żaden z kandydatów nie zdąży chyba zaryzykować podobnej propozycji.

Dodatkowe pytanie mogłoby być takie: kogo pieniądz ma omijać a kogo nie?
[a późniejsze: ile ma być ubezpieczycieli?]

Pozdrawiam

P.S.
Przypomina mi się sytuacja sprzed lat, dotycząca ubezpieczeń komunikacyjnych u monopolisty PZU. Wtedy ubezpieczyciel z blacharzem decydowali za plecami klienta o przepływie pieniądza, choć podpis właściciela karoserii był konieczny dla "potwierdzenia" rozmiaru szkód. Co prawda porównanie ciała do auta może budzić wątpliwości, ale mowa o abstrakcyjnym pieniądzu.
17-06-2010 14:29 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)

>A wystarczyłoby (zamiast do lekarza) kierować refundację do pacjenta.

   To zbyt proste. Cena zakontraktowanej usługi może być w różnych szpitalach różna. I chyba dobrze, że może.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
17-06-2010 14:49 
 Ocena 2 na 2
setarkos (10757 punktów)
> .. Cena zakontraktowanej usługi może być w różnych szpitalach różna.

A pewnie, że może. To wcale nie koliduje - oszczędniejsi pójdą gdzie taniej a rozrzutni dopłacą (system refundacji 'do pacjenta' funkcjonuje od dawna np. we Francji).

Pozdrawiam

P.S.
Poruszyłeś Waść bardzo istotny temat zdrowia służby zdrowia.
17-06-2010 15:26 
 Ocena 5 na 5
placownik (17853 punktów)

>A pewnie, że może. To wcale nie koliduje - oszczędniejsi pójdą gdzie taniej
   Jakoś tego nie widzę. W jaki sposób na tym zaoszczędzą?

>Poruszyłeś Waść bardzo istotny temat zdrowia służby zdrowia.
   Raczej choroby. Sytuacja dziwnie przypomina mi zaciskanie finansowego pasa na gardle publicznych mediów, przy jednoczesnym odżegnywaniu się od wszelkich prób uzdrowienia panujących w nich stosunków. Podobnie z publicznymi szpitalami, czy generalnie, placówkami służby zdrowia. Niech mi ktoś wytłumaczy, dlaczego nie wolno im świadczyć swych usług odpłatnie, podczas gdy placówki prywatne mogą to robić, a kontrakt podpisany z NFZ wcale im w tym nie przeszkadza. Czy to ma być ta osławiona wolna konkurencja?

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
18-06-2010 09:03 
 Ocena-3 na 5
Scepticus (-290 punktów)
(zablokowany)
Jest straszną głupotą, że szpitale i służba zdrowia zawierają pod przymusem prawnym jakieś kontrakty z ubezpieczalnią, tak jakby od tego jakieś oszczędności miały powstać.
Ilość usług do wykonania nie zmieni się. Jest określona ilość ubezpieczonych, którzy mają prawo do refundacji według stawek określonych przez ubezpieczyciela, które powinny wynikać ze średniej ceny na rynku.
To przecież proste. Wystarczy refundować według tych stawek z ewentualną dopłatą z strony pacjenta, jeżeli świadczenia są droższe w tej placówce.
Kontrakty ze szpitalami, to wygodne nadużycie, kształtujące ceny na rynku dla wybranych i tym samym uderzające w tych którzy płacą tylko z własnej kieszeni, co jest idealnym rozwiązaniem ekonomicznym.
System uderzający w idealne rozwiązanie jest zły. Prowadzi do niewydolności, paradoksów i do windowania cen, ponieważ nikt nie ponosi indywidualnie kosztów.
Ten obecny system promuje przeciętność, brak inicjatywy, odpowiedzialności, korupcję i krętactwo. To pasuje do dzisiejszej Polski więc takie jest i będzie.
Wolicie Komorowskiego, czy Napieralskiego niż Korwina-MIkke, to dlaczego ma się to zmienić? Tak wiem MIkke to oszołom, arogant, świr, antyfeminista, monarchista i konserwatysta. Dużo w tym racji, ale co z tego? Alternatywa to zwykli, cyniczni, normalni i porządni oszuści z Napieralskim włącznie.
Miłych, odkrywczych i uświadamiających wrażeń w czasie chorowania w Polsce wam życzę.


Pozdrawiam wszystkich; cyt. ukradziona wypowiedź
18-06-2010 16:40 
 Ocena 3 na 3
placownik (17853 punktów)

>Ilość usług do wykonania nie zmieni się.

   W przypadku wszczepień protez stawu biodrowego można założyć, że masz rację. Problem, który postawiłem, polega na podziale tych usług pomiędzy placówkami publicznymi i niepublicznymi. Jednostki publiczne zawieszają robotę w chwili, kiedy "skończą im się limity". Są ludzie, jest sprzęt tylko pracować nie można, bo nikt nie zapłaci. A nie zapłaci, bo ustawowo, płacić może tylko jeden - NFZ - a ten nie ma pieniędzy. W tej sytuacji osoba, które nie chce czekać i może nie czekać, bo jest skłonna zapłacić, chcąc nie chcąc idzie zasilać kasę usługodawcy niepublicznego. A publiczny jęczy, bo po raz kolejny zaczyna tonąć w długach.

   Dostrzegasz w tej sytuacji jakąś wolną konkurencję?

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
lotrek (14275 punktów)
>Kto wygra? Komorowski, Kaczyński czy zwykła uczciwość i zdrowy rozsądek?
Bez względu na to kto wygra, niczego to nie zmieni. W uczciwość i zdrowy rozsądek wierzę, lecz tylko w tych przypadkach, jeśli się to komuś opłaca. Uczciwość i zdrowy rozsądek ma tylko znaczenie werbalne... o tym się mówi, ale tylko mówi. Politycy gdyby nawet w praktyce chcieli się kierować uczciwością i zdrowym rozsądkiem, to realia są takie, że muszą brać pod uwagę interesy partii z której się wywodzą, interesami swoich wyborców a i przecież swoimi. Nie działają w próżni i tylko zdolności adaptacyjne pozwolą im działać. Uczciwość i zdrowy o tyle, o ile nie kolidują z pragmatyzmem.

"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
17-06-2010 15:19 
 Ocena 1 na 1
lotrek (14275 punktów)
W służbie zdrowia, czy też w NFZ podobnie to działa, tam decydenci też muszą się liczyć z realiami i możliwościami. Mają swoich szefów, którzy mają swoje interesy i swoich znajomych, oraz pieniądze których zawsze jest mało. Sytuacja zrobiła się taka, że jak lekarz przepisuję mi jakiś lek, to zastanawiam się dlaczego ten a nie inny podobnie działający. Jeśli lekarz wystawi mi skierowanie na jakieś badania, to wystawi do konkretnego laboratorium z którym ma podpisaną umowę. I podejrzewam go, że dostaje "działkę" od każdego skierowania. Wrodzona nieufność? Nie...tylko znajomość realiów rządnych się tą branżą. W innych branżach działa to zresztą podobnie.

"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
17-06-2010 19:36 
 Ocena 2 na 2
Zella (1321 punktów)
>W służbie zdrowia, czy też w NFZ podobnie to działa, tam decydenci też muszą się liczyć z realiami i możliwościami. Mają swoich szefów, którzy mają swoje interesy i swoich znajomych, oraz pieniądze których zawsze jest mało. Sytuacja zrobiła się taka, że jak lekarz przepisuję mi jakiś lek, to zastanawiam się dlaczego ten a nie inny podobnie działający. Jeśli lekarz wystawi mi skierowanie na jakieś badania, to wystawi do konkretnego laboratorium z którym ma podpisaną umowę. I podejrzewam go, że dostaje "działkę" od każdego skierowania. Wrodzona nieufność? Nie...tylko znajomość realiów rządnych się tą branżą. W innych branżach działa to zresztą podobni
>

    Lotrku! Pozwalam sobie nie godzić się z twoją oceną "służby zdrowia" .
,p>Po pierwsze :nazwa jest peerelowska! "Służba" mnie się kojarzy np. ze służbą na dworach, w bogatych domach, z "Moralnością Pani Dulskiej"! Po drugie: teraz jest "Publiczna Opieka Zdrowotna"! Wiesz ,że w jakimś sensie jestem na bieżąco z tą tematyką!
Po trzecie: w każdym zawodzie są pracownicy uczciwie trzymający się zasad swego zawodu, przepisów miejsca pracy , mają szefów , kolegów itp. itd. Lekarz w tzw.przychodni może wypisac skierowanie do laboratorium, innego lekarza o innej specjalności, szpitala itp. ,do swojego ośrodka zdrowia, do specjalisty związanego umową z danym ośrodkiem, do szpitala również na zasadzie zawartych porozumień. Wszystkim kieruje tzw. Fundusz .....od które zależą FINANSE! Tu jest centrum wszelkich problemów lekarzy i całości leczenia nas Polaków!
    Lekarze mogą zawierać porozumienie z Funduszem o otwarciu swego tzw. gabinetu,gdzie pacjent nie płaci, tylko za niego płaci Fundusz z pieniędzy ,które na "od rzadu".Na Fundusz my płacimy i dopłaca rząd w/g ustaw przyjętych przez sejm! Lekarz, szpital, laboratorium itp. muszą co roku z Funduszem (wojewódzkim!)zawrzeć umowę dotycząca za ilu pacjentów otrzymają pieniądze.
   Tu zaczyna się problem. Tu właśnie brakuje pieniędzy! Czy lekarz mający wielu pacjentów na wszystkich otrzyma refundacje, to przetargi,zwane przez nich "drogą przez mękę". System zastąpił np. na Dolnym Śląsku ,poprzednią ową służbę zdrowia. Tu nie ma tego, co opisujesz! Tu jest tylko problem dla ilu pacjentów, szpitali , laboratoriów, Fundusz ma pieniądze w potrzebnej ilości! Reforma tzw. wciąż służby zdrowia, to reforma systemu, a ściśle mówiąc: jakie fundusze-pieniądze z rządu otrzymuje województwo. Wojewodowie mają możliwości zmian u siebie, ale trzeba ludzi, którzy są mądrzy, zaradni. Rząd natomiast otrzymuje odpowiedni model systemu , czy kilka modeli do wyboru i co najważniejsze :środki finansowe w odpowiedniej, potrzebnej ilości. A to jak wiemy, zależy od modelu przedstawianego przez dany rząd Sejmowi! Dlatego nazewnictwo:"komunalizacja" to projekt uchwalony przez Sejm dla całego państwa, spójny i oparty na właściwie policzonych, niezbędnych finansach! Tu jest rola Sejmu!Sejm otrzymuje od rządu tylko projekty. Ale dyskusja itp., uchwalenie takiego czy innego projektu , to tylko rola Sejmu!Już od dawna województwa mają do wyboru sposób komunalizacji leczenia. Jeżeli w niektórych województwach nadal jest system PRL-owski, to źle świadczy o komunalizacji życia społecznego w tej części Polski!Rząd opiera się na środkach , które "zbiera" od każdego tzw.ubezpieczonego w leczeniu obywatela i dofinansowuje.
    Wysokość naszej składki na leczenie jest od nas zależna, od naszych dochodów. ! Niektórych np.stać na leczenie się całkowicie prywatnie , a nawet za granicą! Kto nie ma środków, to w systemie "komunalizacja" musi mu je uzupełnić państwo.Póki dochody państwa nie mogą zaspokoić wszystkich naszych potrzeb, tak czy inaczej , problem będzie istniał. Wazne by gospodarować mądrze tym ,czym państwo dysponuje!Ważne "kto' w państwie ma władze itp!!
Rozpisałam się,ale to i tak skrótowe przedstawienie problematyki!
17-06-2010 20:38 
 Ocena 2 na 2
lotrek (14275 punktów)
>Kto nie ma środków, to w systemie "komunalizacja" musi mu je uzupełnić państwo.Póki dochody państwa nie mogą zaspokoić wszystkich naszych potrzeb, tak czy inaczej , problem będzie istniał.
Minister Ewa Kopacz twierdzi:
Cytat:
Komunalizacja już się dokonała. Bo wszystkie placówki służby zdrowia zostały przekazane władzom samorządowym. Nielicznymi wyjątkami są szpitale akademii medycznych lub mon i msw. Komercjalizacja to przekształcenie placówek zdrowia w spółki prawa handlowego. Ich działalność reguluje dobrze funkcjonujący kodeks prawa handlowego.

A w innym fragmencie tego radiowego wywiadu:
Cytat:
Przyznaje, że polski system ochrony zdrowia wymaga natychmiastowej reformy. Zaznaczyła jednak, że musi to być reforma dobrze zaplanowana, przemyślana i merytoryczna.

To po co było przekazywać cały ten kramik samorządom, by teraz znowu reformować.
Jest takie powiedzenie "sztuka dla sztuki", czy o to chodzi? Mnie jednak bardziej do przekonania trafia inne powiedzenie: "łowić ryby w mętnej wodzie".
PS. Doktor Judym miałby dzisiaj u kolegów opinie idioty.

"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
17-06-2010 21:01 
 Ocena 3 na 3
placownik (17853 punktów)

>To po co było przekazywać cały ten kramik samorządom, by teraz znowu reformować.

   Zreformować należy system finansowania. Do organizacji, a zwłaszcza reorganizacji, samych placówek służby zdrowia, rząd niech się lepiej nie wtrąca.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
17-06-2010 21:12 
 Ocena 5 na 5
Zella (1321 punktów)
>To po co było przekazywać cały ten kramik samorządom, by teraz znowu reformować.
>Zreformować należy system finansowania. Do organizacji, a zwłaszcza >reorganizacji, samych placówek służby zdrowia, rząd niech się lepiej nie wtrąca.


    Własnie na ten aspekt zwracałam uwagę.System nie jest zły, tylko cały problem jest w finansach!! Ale weźmy pod uwagę:"Z pustego i Salomon nie naleje"!!
Powódź "zatopiła" też ewentualny nowy(?)system finansowania lecznictwa!
Pozdrawiam!
sztejkat (4743 punktów)
Trzeba jednak zdawać sobie sprawę, że mówienie o większych pieniądzach na służbę zdrowia to mrzonki. Więcej kasy trzeba praktycznie na wszystko. A nie będzie więcej ani grosza, w sensie pieniędzy budżetowych.

Pozornym też rozwiązaniem jest dopuszczenie do pobierania pieniędzy za dodatkowy komfort, tempo itp. od tych, którzy chcą płacić - pozornym, bo niestety istnieje całkiem spora grupa procedur medycznych których koszty zostały wywindowane "nowoczesnością" do takiego poziomu, że naprawdę mało kogo byłoby stać by ot tak wyłożyć na własne leczenie.

Wydaje mi się więc, że jeżeli idzie o finansowanie, i to nie ważne czy z budżetu czy z prywatnych ubezpieczeń, najistotniejszym elementem jest minimalizacja strat przepływu i maksymalizacja celowości wydatkowania środków. Tu najbardziej atrakcyjnym wydaje się powiązanie finansów osobowo z pacjentem jako obecnie najlepszym regulatorem i wskaźnikiem gdzie akurat są potrzebne środki i gdzie są one najdogodniej dla pacjenta wydatkowane. Okazja nadarzy się przy kolejnej nowelizacji dowodów osobistych - nie powinno być problemu by chip zawarty w dowodzie mógł być wykorzystany do ewidencjonowania i weryfikacji faktycznego wykonania deklarowanych usług lekarskich.

Postuluję też niewielkie, w kwocie 0.5..5zł, obciążenie pacjenta za każdą usługę lekarską, nie celem podniesienia przychodów, ale celem użycia pacjenta jako hamulcowego przed wykazywaniem niewykonanych zabiegów do zapłaty. W chwili obecnej wykonanie usługi jest ewidencjonowane wyłącznie po stronie wykonującego usługę. Pobranie symbolicznej kwoty wymusi wystawienie paragonu fiskalnego i zanotowanie informacji w chipie dowodu osobistego. W ten sposób informacja o usłudze będzie składowana w czterech miejscach: u usługodawcy, fiskusa, odbiorcy i systemie ewidencji transakcji na dowodach osobistych.

Zdaję sobie sprawę, że przechowywanie informacji zdrowotnych w dowodzie osobistym może być odbierane jako naruszanie prywatności i tajemnicy lekarskiej. Z drugiej jednak strony, nie ma zdaje się bardziej 'intymnego' dokumentu, więc wydaje mi się on najlepszym miejscem na takie zapisy.

Pozdrawiam,

Tomasz Sztejka
20-06-2010 11:26 
 Ocena-3 na 5
Scepticus (-290 punktów)
(zablokowany)
Nie rozumiesz i sądzę, że nie zrozumiesz w najbliższym czasie o co tu chodzi.

Wojewodowie mają możliwości zmian u siebie, ale trzeba ludzi, którzy są mądrzy, zaradni.
Jest pełno mądrych i zaradnych ludzi na stanowiskach. Zaradność jest jednym z kryteriów, które ich na te stanowiska wyniosła.

Ważne by gospodarować mądrze tym ,czym państwo dysponuje!
Oni dysponują od wieków bardzo mądrze tym czym państwo dysponuje.

Póki dochody państwa nie mogą zaspokoić wszystkich naszych potrzeb, tak czy inaczej , problem będzie istniał.

Jasne "masz rację", ci dysponujący od wieków mądrze tym, czym państwo dysponuje mówią tak samo. Jesteś ich ideowym poplecznikiem. Zarzucisz mi że myślisz inaczej, ale robisz tak samo, czyli popierasz to co jest. Tak, zwiększmy dochody państwa. Brawo, nawołuj tak dalej. Mnie zarzuca się naiwność, ale twoja naiwność nie ma granic.

Ważne "kto' w państwie ma władze itp!!
Nie właśnie nie. Ważne jest jakie jest prawo i jak się go przestrzega, a nie jaki milicjant przy drodze stoi, tak jak najwyraźniej uważasz.
Otóż władza jaka by nie była(nawet forumowa władza), nie może zrobić prawa jakie jej się podoba, ale może go dowolnie nie przestrzegać z czego w pełni na razie korzysta.

Czyli kluczem nie są mądrzy i zaradni ludzie, tylko mądre zasady, którym nawet głupi ludzie podlegają.

Wyobraź sobie stado pawianów. Co jest ważniejsze? Zasady w stadzie, czy mądry i zaradny szef haremu? A może uważasz, że u pawianów każdy samiec dominujący ma inne zasady i to od niego one zależą?
U ludzi jest podobnie. Zasady wynikają mniej więcej z etyki czasów, z małymi odchyleniami.

U ludzi szefowie stad za dużo własnych zasad narzucili i z tym trzeba walczyć bardziej niż z tymi ludźmi. Naiwnością jest myślenie, że mądrzy oddadzą sami to, co zabrali, a to twierdzisz.

Pozdrawiam wszystkich; cyt. ukradziona wypowiedź
20-06-2010 11:51 
 Ocena 4 na 4
Zella (1321 punktów)
    do Sceptimusa

>Nie rozumiesz i sądzę, że nie zrozumiesz w najbliższym czasie o co tu chodzi.

    Nie jestem pewna czy na pewno twoja odpowiedź odnosi się do mnie!
Należy wkleić przed swoja wypowiedzią, część tekstu, lub cały, tego autora , któremu się odpowiada .
Tak,ze teraz nie wiem czy polemizować z Tobą i na które tezy!Pozdrawiam Zella
20-06-2010 19:51Nie na temat 
 Ocena-3 na 5
Scepticus (-290 punktów)
(zablokowany)
Należy wkleić przed swoja wypowiedzią, część tekstu, lub cały, tego autora , któremu się odpowiada .

Nie zauważyłem takiego obowiązku w regulaminie, nie czuję też przymusu cytowania.

Tak,ze teraz nie wiem czy polemizować z Tobą i na które tezy!

Polemizuj proszę ze mną na temat jakościowych różnic w stadnych zachowaniach społecznych u ludzi i u pawianów, na podstawie zachowań osobników takich jak rokokoko, kreator10, łowczy, robert r i Zbigniew Mazur.

Pozdrawiam wszystkich; cyt. ukradziona wypowiedź
20-06-2010 23:44 
 Ocena-2 na 6
Scepticus (-290 punktów)
(zablokowany)
Na Racjonaliście można się wiele nauczyć, np. że odpowiedź na wypowiedź nie na temat jest nie na temat, podczas gdy sama wypowiedź nie na temat już niekoniecznie.
Muszę się podszkolić, jak odpowiadać na wypowiedź nie na temat, aby odpowiedź była na temat?

Wracając do tematu, to problem służby zdrowia jest problemem stadnych zachowań. Dlatego analiza zachowań społecznych może rzucić światło na preferowane strategie systemu ubezpieczeń.

Większość ludzi zmówiło się, że problem jest złożony trudny, nierozwiązywalny i niektórzy chcą nawet aby taki był, próbując usunąć ze swojego grona osoby twierdzące inaczej i podtykające pod nos skutecznie działające rozwiązania.
Czy to nie piękne?

Proszę zwrócić uwagę że banda trolli latająca za mną nie wdaje się w dyskusje, bo nie ma wiele do powiedzenia. Oni tylko chcą mnie zniechęcić i zdyskredytować, np. podobnie jak robi się to z Korwinem-MIkke, który jeszcze ułatwia własnymi błędami przeciwnikom sprawę.

Nie słyszałem rzeczowej dyskusji Korwina z Komorowskim czy Kaczyńskim. Oni nie mogliby dyskutować, bo nie chcą się przyznać do własnych poglądów i preferowanych konkretnych rozwiązań.

Ani Kaczor bis, ani Komorowski nie podadzą żadnego konkretnego programu uzdrowienia służby zdrowia, bo doskonale wiedzą że to się nie da w ramach dobrze brzmiących medialnych deklaracji.

Z tonu i treści wypowiedzi moich respondentów na forum wnioskuję, że politycy dobrze robią.

Macie dokładnie taką oszukańczą i zaradną władzę na jaką zasługujecie, nie rozumiem tylko dlaczego ta władza musi rządzić też mną i będę zawsze preferować rozwiązania oparte na dobrowolności udziału.

Wiem, że nie ma szans na dobrowolność, bo przy jej wprowadzeniu zażarci zwolennicy zamordyzmu, jakoś pyski by z obecnie noszonych rzekomo korzystnych społecznie kagańców pierwsi zabrali i koło się zamyka.

Pozdrawiam wszystkich; cyt. ukradziona wypowiedź
21-06-2010 17:39 
 Ocena 5 na 5
Zbigniew Mazur (292 punktów)

>Polemizuj proszę ze mną na temat jakościowych różnic w stadnych zachowaniach społecznych u ludzi i u pawianów, na podstawie zachowań osobników takich jak rokokoko, kreator10, łowczy, robert r i Zbigniew Mazur.
Nie dajesz o sobie zapomnieć Bożydarze, więc będę pamiętał. Jak zbierzesz 1000 (słownie: jeden tysiąc) minusów, to webmaster ogłosi cię męczennikiem a twój przyjaciel Osnowa poobgryza paznokcie z zazdrości.
21-06-2010 22:35 
 Ocena-2 na 4
Scepticus (-290 punktów)
(zablokowany)
Nie dajesz o sobie zapomnieć Bożydarze, więc będę pamiętał. Jak zbierzesz 1000 (słownie: jeden tysiąc) minusów, to webmaster ogłosi cię męczennikiem a twój przyjaciel Osnowa poobgryza paznokcie z zazdrości.


§ 14. 1. Niesnaski osobiste między uczestnikami Forum lub uczestnikami i innymi osobami należy wyjaśniać sobie tylko poprzez e-mail, nie zawracając tym głowy reszcie uczestników. Zakazane jest inicjowanie wątków i wypowiedzi, których głównym podtekstem są sprawy osobiste a nie merytoryczne.

Prawo prawem, a życie życiem.

Pozdrawiam wszystkich; cyt. ukradziona wypowiedź
21-06-2010 22:53 
 Ocena 4 na 4
placownik (17853 punktów)

>§ 14. 1. Niesnaski osobiste między uczestnikami Forum lub uczestnikami i innymi osobami należy wyjaśniać sobie tylko poprzez e-mail, nie zawracając tym głowy reszcie uczestników. Zakazane jest inicjowanie wątków i wypowiedzi, których głównym podtekstem są sprawy osobiste a nie merytoryczne.
>Prawo prawem, a życie życiem.

Polemizuj proszę ze mną na temat jakościowych różnic w stadnych zachowaniach społecznych u ludzi i u pawianów, na podstawie zachowań osobników takich jak rokokoko, kreator10, łowczy, robert r i Zbigniew Mazur.

   Czy to przypadkiem nie jest Twój tekst?

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
21-06-2010 23:42 
 Ocena 2 na 2
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
Ciekawe czy moderatorowi wypada § 14. 1. mieć w głębokim poważaniu


www.racjolinki.tk
placownik (17853 punktów)

>Ciekawe czy moderatorowi wypada § 14. 1. mieć w głębokim poważaniu
   Czy aby nie przesadzasz z tą głębią?

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
22-06-2010 17:29 
 Ocena 1 na 1
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
>>Ciekawe czy moderatorowi wypada § 14. 1. mieć w głębokim poważaniu
>   Czy aby nie przesadzasz z tą głębią?
Twoje złośliwości na forum wobec Zbyszka Bryłowskiego mam na myśli.


www.racjolinki.tk
22-06-2010 10:35 
 Ocena 3 na 5
Zbigniew Mazur (292 punktów)

>
Polemizuj proszę ze mną na temat jakościowych różnic w stadnych zachowaniach społecznych u ludzi i u pawianów, na podstawie zachowań osobników takich jak rokokoko, kreator10, łowczy, robert r i Zbigniew Mazur.

>   Czy to przypadkiem nie jest Twój tekst?
Plus za delikatność sformułowań placowniku. Nie dość, że w Twoim wątku poświęconym naszemu cennemu zdrowiu, ni z gruszki, ni z pietruszki chce robić jakieś analizy wychowawcze, to jeszcze zapomina by nie wymawiać mojego imienia nadaremnie, bo ja mam wtedy czkawkę i przypominam sobie o wszystkich trollach z forum, przypominam sobie że przydzieloną przez regulamin porcję minusów trzeba gdzieś postawić. Niby powinienem być mu wdzięczny za to przypomnienie, postawię mu więc dzisiejsze minusy dopiero po południu.
Szczerze pozdrawiam i życzę miłego dnia.
22-06-2010 18:14 
 Ocena 1 na 1
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
Oj Czesiu...


www.racjolinki.tk
26-06-2010 10:12 
 Ocena 3 na 3
Zbigniew Mazur (292 punktów)
>Oj Czesiu...
A ty co? Wróżka z bożej łaski? Z fusów wróżysz?
A może tylko coś ci się porobiło !!!
22-06-2010 20:41 
 Ocena-3 na 3
Scepticus (-290 punktów)
(zablokowany)
jeszcze zapomina by nie wymawiać mojego imienia nadaremnie, bo ja mam wtedy czkawkę i przypominam sobie o wszystkich trollach z forum, przypominam sobie że przydzieloną przez regulamin porcję minusów trzeba gdzieś postawić.


Oto słowo trolla

Pozdrawiam wszystkich; cyt. ukradziona wypowiedź
22-06-2010 20:13 
 Ocena-2 na 2
Scepticus (-290 punktów)
(zablokowany)
Polemizuj proszę ze mną na temat jakościowych różnic w stadnych zachowaniach społecznych u ludzi i u pawianów, na podstawie zachowań osobników takich jak rokokoko, kreator10, łowczy, robert r i Zbigniew Mazur.[/notatka]

Czy to przypadkiem nie jest Twój tekst?

Masz rację, to mój tekst, tylko że on nie służy prowadzeniu niesnasek osobistych.

Uważam, że jest na temat, ponieważ ten wątek dotyczy zachowań stadnych, które są w wysokim stopniu zautomatyzowane.

Zadałeś pytanie dlaczego ZOZ nie może działać racjonalnie i zgodnie z rozsądkiem.
Wiele problemów indywidualnych nie jest załatwiane zgodnie z tą zasadą, natomiast przy problemach stadnych, to prawie reguła.
Pojawia się tu automatyzm zachowań, a inteligencja stada spada do przerażającego poziomu.

Np. żadna z przytoczonych osób: rokokoko, kreator10, łowczy, robert r i Zbigniew Mazur nie ma w tej chwili wolnej woli i może zachowywać się tylko według narzuconego przez rytuał zbiorowy schematu, mimo że im się wydaje, że są dalej wolni we własnych decyzjach.

Podobnie jest z urzędnikami uwikłanymi w jakieś decyzje. Minister przestałby być ministrem gdyby coś zmienił w momencie, którego nie dopuszcza stadne zachowanie.
Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z automanipulacji, jakiej bezwiednie podlegają w grupie, a szczególnie wchodząc na ścieżkę grupowego konfliktu.

Czy to złe? Nie, bo to pozwala przeżyć w buszu, natomiast w cywilizowanym świecie, to przejaw prymitywizmu. Dobrze byłoby gdyby wszyscy nauczyli się większej introspekcji i przyjrzeli się mechanizmom emocjonalnym i spustoszeniu jakie potrafią one dookoła wyrządzić. Polecam zainteresowanym książkę; " W co grają ludzie"

Wracając do mojej wypowiedzi, to na serio sugerowałem dyskusję na temat jakościowych różnic w stadnych zachowaniach społecznych u ludzi i u pawianów, a forumowy klan doskonale się nadaje jako przykład.

To nie sztuka teoretyzować jak o nic nie chodzi. Nie sztuka pie..lić slogany: "nigdy więcej wojny", "stoimy twardo na straży porządku" itp.

Trzeba działać. Niestety zamiast działania, pojawia się wojna, której oczywiście nikt nie chce, a na co dzień rozbój, którego rzekomo usunąć się nie da panie moderatorze.
To było dla mnie jasne, że tak jest, natomiast nowym doświadczeniem dla mnie są tendencje do społecznego bojkotu osób domagających się realizacji deklarowanych szczytnych społecznych wartości.

W kulturalnej formie, przez określenia, niedojrzały umysł, zwolennik prymitywnego monetaryzmu, bezwzględny sobek, a w tej prymitywnej formie to przez złamanie netykiety i nielegalną dyskredytację oceną. Wszystko oczywiście pod czujnym okiem moderacji.

Jestem szczerze zaskoczony analogiami w zachowaniach na forum i w codziennym brutalnym życiu. Jeżeli faktycznie w zwykłym życiu jest tyle osób, które mimo braku rozeznania i wiedzy, instynktownie są skłonne bronić przestępczej rzeczywistości działając oportunistycznie i zachowawczo, a reszta nie chce mieć z żadną zadymą nic wspólnego, to jest wiele gorzej niż myślałem.

Oświecenie, to chyba całkiem bokiem przeszło, a ciemnogród panoszy się nie tylko w kościele.

Pozdrawiam wszystkich; cyt. ukradziona wypowiedź
21-06-2010 18:53 
 Ocena 5 na 5
kreator10 (260 punktów)
>osobników takich jak rokokoko, kreator10, łowczy, robert r i Zbigniew Mazur.
To co można powiedzieć o takich płaczliwych osobnikach jak ty? Wiecznie narzekających na ciężki los i prześladowania trolli miejsce jest w Hyde Parku. Masz już 177 minusów (jak jeszcze nie masz, to zaraz będziesz miał), ciekawe czy postawisz flaszkę na swój jubileusz, jak liczba minusów zrówna ci się z liczbą wypowiedzi. Nie mnie, ale webmasterowi który cię tu trzyma tylko dlatego, że jako współwłaściciel tego portalu nie musi się z nami liczyć, ani też tłumaczyć ze swoich decyzji.
21-06-2010 22:40 
 Ocena-1 na 5
Scepticus (-290 punktów)
(zablokowany)
>>osobników takich jak rokokoko, kreator10, łowczy, robert r i Zbigniew Mazur.
>To co można powiedzieć o takich płaczliwych osobnikach jak ty? Wiecznie narzekających na ciężki los i prześladowania trolli miejsce jest w Hyde Parku. Masz już 177 minusów (jak jeszcze nie masz, to zaraz będziesz miał), ciekawe czy postawisz flaszkę na swój jubileusz, jak liczba minusów zrówna ci się z liczbą wypowiedzi. Nie mnie, ale webmasterowi który cię tu trzyma tylko dlatego, że jako współwłaściciel tego portalu nie musi się z nami liczyć, ani też tłumaczyć ze swoich decyzji.

§ 14. 1. Niesnaski osobiste między uczestnikami Forum lub uczestnikami i innymi osobami należy wyjaśniać sobie tylko poprzez e-mail, nie zawracając tym głowy reszcie uczestników. Zakazane jest inicjowanie wątków i wypowiedzi, których głównym podtekstem są sprawy osobiste a nie merytoryczne.

Sami sobie wystawiacie świadectwo i bardzo dobrze. Proszę o więcej waszych wypowiedzi panowie "racjonaliści".


Pozdrawiam wszystkich; cyt. ukradziona wypowiedź
20-06-2010 14:32 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
>Jasne "masz rację", ci dysponujący od wieków mądrze tym, czym państwo dysponuje mówią tak samo. Jesteś ich ideowym poplecznikiem. Zarzucisz mi że myślisz inaczej, ale robisz tak samo, czyli popierasz to co jest. Tak, zwiększmy dochody państwa. Brawo, nawołuj tak dalej. Mnie zarzuca się naiwność, ale twoja naiwność nie ma granic.
Ja nigdy naiwności bym Panu nie zarzucił. Po prostu, zgodnie z hasłem - "To nie ważne cyje co je, to je ważne co je moje" dba Pan o własny interes.

Zwierzęta stadne już tak mają, że o siebie dbają.
Zauważyli to już myśliciele w starożytności i przez całą znaną nam historię ludzkości starano się to stadne życie lepiej lub gorzej zorganizować. Warto przeczytać jakąś historię doktryn politycznych i prawnych.
Ludzie są grzeszni, ale najpotworniejszym z ich grzechów jest chciwość. Nie istnieje granica, w której człowiek powiedział by, że ma już dość i nie istnieje zbrodnia, przed którą powstrzymał by się, dla powiększenia swojego stanu posiadania. /Powstrzymuje go tylko strach przed konsekwencjami, które może ponieść, gdy go złapią/.
Dlatego oczywistym jest, że funkcjonariusze państwa, gdy nie są dobrze pilnowani, to kradną.
Pan przedstawia piękna alternatywę. Rozdajmy państwowy majątek i pozwólmy na rozwijanie pazerności bezkarnej, bo w majestacie prawa.
Wielce Szanowny Panie, historia uczy, że prywatna własność /powyżej możliwości zarządzania przez jedną osobę: gospodarstwo rolne, knajpa, hotel itp./ na ogół, dla ogółu jest bardzo szkodliwa. Wystarczy otworzyć dzisiejsze gazety, że nie wspomnę o historii. Tam gdzie oddaje się zbyt wiele poza państwową kontrolę tam się bardzo źle dzieje. W służbie zdrowia także. Jak ktoś ma ochotę na założenie szpitala, niech zakłada i niech się dorabia, ale dla dobra nas wszystkich /a nie kilku cwaniaczków/ zostawcie społeczną służbę zdrowia w rękach społeczeństwa. Tak są tam pieniądze kradzione i marnotrawione, ale ogólny zysk społeczny jest dużo większy niż mielibyśmy tylko prywatną służbę zdrowia. Kto się domaga prywatnej niech najpierw odbędzie kilkadziesiąt wizyt u stomatologa.

>Nie właśnie nie. Ważne jest jakie jest prawo i jak się go przestrzega, a nie jaki milicjant przy drodze stoi, tak jak najwyraźniej uważasz.
Gdyby tak było już mielibyśmy bardzo dobrze. Ponad 95% chrześcijan i 10 przykazań.
Każdy człowiek potrzebuje nadzoru i tylko nielicznym wystarcza do tego sumienie - reszta potrzebuje policji.

>Otóż władza jaka by nie była (nawet forumowa władza), nie może zrobić prawa jakie jej się podoba, ale może go dowolnie nie przestrzegać z czego w pełni na razie korzysta.
To zależy czy władzę ma się od Boga, czy od ludu, który daje ci swoje umocowanie oraz kontrolę.

>U ludzi szefowie stad za dużo własnych zasad narzucili i z tym trzeba walczyć bardziej niż z tymi ludźmi.
>Naiwnością jest myślenie, że mądrzy oddadzą sami to, co zabrali, a to twierdzisz.
Całkowita zgoda, dlatego konieczna demokracja, nieoddawanie władzy w jedne ręce i nie podporządkowanie się wszystkich jedynie słusznej doktrynie.

Ciekawy jestem ile "BP" zapłaci za doprowadzenie przez własną chciwość do dramatu dla milionów ludzi i przyrody. Nadal chciałbym brać pieniądze pracownika ich zarządu.

@@@
.
20-06-2010 23:20 
 Ocena-4 na 4
Scepticus (-290 punktów)
(zablokowany)


Wielce Szanowny Panie, historia uczy, że prywatna własność /powyżej możliwości zarządzania przez jedną osobę: gospodarstwo rolne, knajpa, hotel itp./ na ogół, dla ogółu jest bardzo szkodliwa.


Nie zgadzam się. Niech sobie w takim razie społeczeństwo zakłada własną własność, która jako korzystna powinna wygrać konkurencję na wolnym rynku ze szkodliwą własnością prywatną.

dla dobra nas wszystkich /a nie kilku cwaniaczków/ zostawcie społeczną służbę zdrowia w rękach społeczeństwa. Tak są tam pieniądze kradzione i marnotrawione, ale ogólny zysk społeczny jest dużo większy niż mielibyśmy tylko prywatną służbę zdrowia.

Nonsens. Zostawiajcie sobie co chcecie, ale na koszt tych co chcą w tym dobrodziejstwie uczestniczyć, a nie pod przymusem wprowadzonym przez cwaniaczków, których pan słusznie nie lubi.


Pozdrawiam wszystkich; cyt. ukradziona wypowiedź
21-06-2010 09:09 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
>Nie zgadzam się. Niech sobie w takim razie społeczeństwo zakłada własną własność, która jako korzystna powinna wygrać konkurencję na wolnym rynku ze szkodliwą własnością prywatną.
Ma Pan prawo nie zgadzać się, ale proszę przekonać do swoich racji większość społeczeństwa i wygrać wybory.
Mnie Pańska argumentacja /a także sposób jej przekazywania/ zupełnie nie przekonuje. Korzystam z różnych źródeł informacji i bieżących i historycznych, do czego też namawiam.

>Nonsens. Zostawiajcie sobie co chcecie, ale na koszt tych co chcą w tym dobrodziejstwie uczestniczyć, a nie pod przymusem wprowadzonym przez cwaniaczków, których pan słusznie nie lubi.
Jak nie nam nie ukradniecie, czym zajmujecie się przez ostatnie dwudziestolecie,
to przemyślimy i to co ważne sobie zostawimy.

( Przepraszam za kradzież sposobu argumentacji)

A poważniej: nareszcie jest wolność w naszym kraju. Nie odpowiada ustrój, to można, albo wygrać wybory, albo się wyprowadzić.
Sam gdybym był młodszym, to wyprowadziłbym się do kraju bardziej cywilizowanego,
a więc bardziej socjaldemokratycznego.

Pozdrawiam.

@@@
.
20-06-2010 23:54 
 Ocena-4 na 4
Scepticus (-290 punktów)
(zablokowany)
Po prostu, zgodnie z hasłem - "To nie ważne cyje co je, to je ważne co je moje" dba Pan o własny interes.

Nie zna pan moich poglądów, ponieważ moim priorytetem jest przestrzeganie prawa cudzej własności, a dopiero w drugiej kolejności mojej.
Prawo własności, prawo do indywidualnej akumulacji leży u podstawy rozwoju społeczeństwa i jest chyba jednym z najważniejszym z praw. Społeczne skutki pozbawiania prawa własności są porównywalne z pozbawianiem prawa do życia.

Chętnie się od pana dowiem jakie są moje interesy, które ma pan na myśli i o które rzekomo według pana dbam.

Pan przedstawia piękna alternatywę. Rozdajmy państwowy majątek i pozwólmy na rozwijanie pazerności bezkarnej, bo w majestacie prawa.


Skąd takie myśli u pana?
Majątek państwowy to majątek obywateli nie trzeba go rozdawać, jeżeli zarządzany wspólnie jest lepiej pomnażany i służy większej liczbie osób.

Niech tylko państwo, które ma od zawsze opłacalne bankruckie tendencje odstosunkuje się od majątku zaradnych i pracowitych obywateli, to wszystko nabierze przyzwoitości.

I znowu wracamy do problemu stosowania przymusu fizycznego leżącego u podstaw niewolnictwa, feudalizmu, komunizmu i u podstaw tego czegoś obecnie.

Kapitalizmu opartego na czystym przymusie ekonomicznym tak naprawdę to nigdy nie było. Wolnego rynku też nie. Nie można więc twierdzić, że się nie sprawdził.
21-06-2010 09:30 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
>Nie zna pan moich poglądów,
Nie wiem ile tracę, ale tu oceniam tylko Pańskie wypowiedzi.

>ponieważ moim priorytetem jest przestrzeganie prawa cudzej własności, a dopiero w drugiej kolejności mojej.
Znamy. Słyszeliśmy to wielokrotnie i teraz i na przestrzeni wieków.

>Prawo własności, prawo do indywidualnej akumulacji leży u podstawy rozwoju społeczeństwa i jest chyba jednym z najważniejszym z praw.
Zależy dla kogo. Dla mnie jednym z mniej ważnych.
Dla mnie najważniejszym prawem, jest prawo do osobistego rozwoju każdego człowieka.

>Społeczne skutki pozbawiania prawa własności są porównywalne z pozbawianiem prawa do życia.
Tak, chciwiec woli oddać życie /szczególnie cudze/ jak majątek.

>Chętnie się od pana dowiem jakie są moje interesy, które ma pan na myśli i o które rzekomo według pana dbam.
Nie znam Pańskich interesów i interesików. Polemizuję z przedstawionymi nam poglądami, a te reprezentują interesy sobków. Prymitywnego monetaryzmu.

>Skąd takie myśli u pana?
>Majątek państwowy to majątek obywateli nie trzeba go rozdawać, jeżeli zarządzany wspólnie jest lepiej pomnażany i służy większej liczbie osób.
Z radia, prasy i telewizji. Całe dwudziestolecie, to rozkradanie państwowego majątku. O o wiele wyższym poziomie podłości niż była komunistyczna nacjonalizacja.
Chciwość i prywata przebija w podłości najbardziej zbrodnicze ideologie, o ile im nie służy, jak np. jest z katolicyzmem.

>Kapitalizmu opartego na czystym przymusie ekonomicznym tak naprawdę to nigdy nie było. Wolnego rynku też nie. >Nie można więc twierdzić, że się nie sprawdził.

Dajcie mi władzę, ja was urządzę!

@@@
.
21-06-2010 11:58 
 Ocena-4 na 4
Scepticus (-290 punktów)
(zablokowany)

Chętnie z Panem polemizuję.

Nie uważam, że mam specjalne umiejętności przekonywania. Uważam że efektywne metody przekonywania są nieuczciwe i może dlatego mój przekaz nie jest przekonujący dla ludzi przyzwyczajonych do manipulacji i braku konsekwencji w dedukcji.
Mieć rację i przekonać do własnych racji to dwie różne sprawy niestety.

W Pana wypowiedziach rzuca mi się w oczy, że przykłada Pan własną miarkę. To bardzo częsty sposób, przez analogię i projekcję. Problem w tym, że metoda jest zła.

Dajcie mi władzę, ja was urządzę!
świadczy tylko o tym, że Panu tej władzy raczej nie należy powierzać.

Poza tym podkreślam w moich wypowiedziach, że jakość przywódcy powinna być trzeciorzędnej wagi. W dobrym systemie to nie ma znaczenia.
Stawiając na jakość jednostek u władzy, a nie na jakość obowiązujących zasad ma się od razu na starcie prawdopodobieństwo przeciw własnym interesom. Racjonalne myślenie wyklucza takie podejście.

Tak, chciwiec woli oddać życie /szczególnie cudze/ jak majątek.


W uczciwym systemie, w którym wszystko zawdzięcza się pracy i w którym nie można komuś zabrać, oddanie zakumulowanych dóbr równa się czasem śmierci.
Rozbitek na tratwie będzie wolał oddać życie, niż wodę którą ma, z czystej chciwości jak Pan uważa.

Dla mnie życie narażone na ciągłą utratę wypracowanych dóbr, na przymusowe wylewanie dóbr do wspólnego rynsztoka w obecnym systemie podatkowym nie jest wiele warte. Nie czuję w mojej motywacji chciwości, ponieważ oddałbym chętnie wszystko aby móc zacząć od zera w uczciwych warunkach. Nie miałem trudności w uczciwej konkurencji, mam natomiast nieprzezwyciężony wstręt do korupcyjnych układów.

Całe dwudziestolecie, to rozkradanie państwowego majątku. O o wiele wyższym poziomie podłości niż była komunistyczna nacjonalizacja.

Nie zgadzam się. Jedno jest kontynuacją drugiego i robią to ludzie z tego samego źródła, bo to oni mieli przewagę informacji i dostępu.

Wszystki rewolucje zostały skanalizowane, Ta z 1989 roku też. Stopniowanie podłości jest tu bez znaczenia. Nie wiem jakiej prawdziwości były ideały przedwojenne i powojenne, ideały obecne i te sprzed 20 lat to już czysta fikcja.

Nie ma wspólnoty od bardzo dawna. Solidarność narodowa, to solidarność targowiska w której jeden drugiego chce wyrolować. Podejrzewam, że tak było zawsze.
Ideały wspólnotowe oparte na przynależności rodzą się tylko z prymitywnych pobudek.
Lepsze są ideały wynikające ze wspólnoty uczciwego wspólnego interesu, a w takim aspekcie to na państwo narodowe, ani na rządzące kliki i lobbowanie już miejsca nia ma.

Nie mogę zlikwidować świń, chciałbym zlikwidować ich koryto.



Pozdrawiam wszystkich; cyt. ukradziona wypowiedź
Scepticus (-290 punktów)
(zablokowany)
Usunięte przez moderatora
21-06-2010 13:31 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
>Chętnie z Panem polemizuję.
Nie mogę zrewanżować się tym samym, gdyż uważam, że jest Pan zbyt zacietrzewiony.

>Nie uważam, że mam specjalne umiejętności przekonywania.
Tak, nie ma Pan.

>Uważam że efektywne metody przekonywania są nieuczciwe
Metody są skuteczne lub nieskuteczne ich cele mogą być mniej lub bardziej uczciwe.

>i może dlatego mój przekaz nie jest przekonujący
Tak, nie jest.

>dla ludzi przyzwyczajonych do manipulacji i braku konsekwencji w dedukcji.
Całe życie staram się o uodpornienie na manipulacje i sprawność intelektualną, ale cóż nikt nie jest doskonałym. Dziękuję za pouczenie.

>Mieć rację i przekonać do własnych racji to dwie różne sprawy niestety.
Tak, zgadzam się.

>W Pana wypowiedziach rzuca mi się w oczy, że przykłada Pan własną miarkę.
Wolę uczciwy subiektywizm, od nieuczciwego obiektywizmu. Tak, do wszystkiego przykładam własną miarkę, wypracowaną przez siebie, trochę lektur, trochę przemyśleń.

>To bardzo częsty sposób, przez analogię i projekcję. Problem w tym, że metoda jest zła.
Czy dobrą metodą jest ustawianie partnera w dyskusji. Aby poznać moje metody trzeba poczytać, choćby tylko to co napisałem na naszym forum i pomyśleć. Jakoś nie wstydzę się swoich metod i intelektualnych i moralnych.

>
>Dajcie mi władzę, ja was urządzę!

>świadczy tylko o tym, że Panu tej władzy raczej nie należy powierzać.
Ależ ja do żadnej władzy nie aspiruję. Nie takie mam potrzeby i już nie ten wiek, w którym wierzy się w przemianę świata. Nie znajdzie Pan nigdzie tekstu, abym wyrażał takie ciągotki. Co najwyżej jestem recenzentem, co głupszych pomysłów, a najgłupszym jest oddanie władzy ideologom. Nawet tym, z którymi ja się zgadzam.

>Poza tym podkreślam w moich wypowiedziach, że jakość przywódcy powinna być trzeciorzędnej wagi.
W moim państwie idealnym nie liczył by się przywódca tylko bezpośrednia demokracja. Ale to tak samo realne jak komunizm.

>W dobrym systemie to nie ma znaczenia.
W każdym systemie dotychczas istniejącym miało to znaczenie. Dlatego ważne są dobre wybory, takie w których mój głos /tak jak i Pański/ będzie miał rzeczywiste znaczenie.

>Dla mnie życie narażone na ciągłą utratę wypracowanych dóbr, na przymusowe wylewanie dóbr do wspólnego rynsztoka w obecnym systemie podatkowym nie jest wiele warte. Nie czuję w mojej motywacji chciwości, ponieważ oddałbym chętnie wszystko aby móc zacząć od zera w uczciwych warunkach.
Tak, patrzymy subiektywnie. Moją rodzinę za udział w powstaniach zaborca pozbawił majątku. Wolna II Rzeczypospolita nie oddała, gdyż nowi właściciele przejęli go w "dobrej wierze". Resztówki /choć nie takie znowu resztówki/ zabrała komunistyczna reforma, a drugiego dziadka majątek został w ZSRR. Rodzice ciężko pracowali w Polsce Ludowej, ja też do tego się dołożyłem i zrabowała to Solidarność z Balcerowiczem do spółki. Wyprzedając polski majątek za dwa procent jego wartości. /prof. Poznański/.
I Pan chce mi powiedzieć, że:
>Ideały wspólnotowe oparte na przynależności rodzą się tylko z prymitywnych pobudek.
Tak, miałem prymitywną rodzinę i ten prymitywizm mi pozostał.
Choć pozostało mi też coś też z moich dziadów, pomimo ich wielkiego egalitaryzmu starali się pewnych ludzi do salonu nie wpuszczać. I w jakieś tam "uczciwe interesy" to oni nie bardzo wierzyli. Ja też nie wierzę.
Żeby Pana przekonać, że nic nas nie łączy, aby spokojnie mógł Pan mnie nazywać "czerwonym" lub "komuchem" to ja jestem za jak największym progresywnym podatkiem od dochodu. W tym sprawiedliwym układzie chętnie będę płacił więcej.
Jestem za obniżaniem kwoty wolnej od podatku, obniżaniem VAT-u. Nie pobieraniem podwójnego podatku najpierw od płac, a później od emerytur, ale za podatkami od dochodów takimi jak np. w Szwecji.
Mnie bardziej bolą w naszym kraju głodne dzieci, czy brak pieniędzy na ratowanie zdrowia, od czyjegoś świętego prawa własności lub jego pazerności.
Na szczęście jeszcze możemy mówić i mamy prawo wyboru. Może moje poglądy też parę osób wybierze jako wspólne i już będziemy jakąś komuszą wspólnotą.

@@@
.
21-06-2010 16:03 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)

>Nie pobieraniem podwójnego podatku najpierw od płac, a później od emerytur,

   JKM nie ma racji, ale przekonać potrafi.
   Składki na ZUS, w tym także na fundusz emerytalny, są pobierane od dochodu przed opodatkowaniem. Stąd twierdzenie, że opodatkowanie emerytur to przykład podwójnego opodatkowania, jest błędne.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
>>Nie pobieraniem podwójnego podatku najpierw od płac, a później od emerytur,
>   JKM nie ma racji, ale przekonać potrafi.
>   Składki na ZUS, w tym także na fundusz emerytalny, są pobierane od dochodu przed opodatkowaniem. Stąd twierdzenie, że opodatkowanie emerytur to przykład podwójnego opodatkowania, jest błędne.

Dziękuję za wyjaśnienie. Lubię być uczciwie traktowany.

Pozdrawiam.

@@@
.
22-06-2010 20:22 
 Ocena-2 na 2
Scepticus (-290 punktów)
(zablokowany)

JKM nie ma racji, ale przekonać potrafi.


JKM ma bardzo dużo racji, ale przekonać nie potrafi.

W opisanym przypadku być może masz rację, co nie zmienia faktu, że opodatkowanie emerytur to świństwo, podobnie jak każda forma podatku dochodowego, czy obrotowego.

Lubicie płacić rabusiom , to płaćcie. Za wasze pieniądze będzie następna wojna i następny kryzys.


Pozdrawiam wszystkich; cyt. ukradziona wypowiedź
coreless (16088 punktów)

Proponuję inną wersję dialogu:

- Jeśli nie chce pan zostać kaleką, musimy panu wszczepić protezę stawu biodrowego.
- Jeśli nie mam innego wyjścia... Kiedy mogę się zgłosić?
- Chwileczkę, niech sprawdzę... Najbliższy termin to luty 2014.
- No dobrze, a jeśli zapłacę?
- Pan mnie źle zrozumiał. Ja naprawdę jestem bardzo uczciwym człowiekiem. Poza tym i tak bardzo dobrze zarabiam.
- Rozumiem. O ... przypadkiem mam przy sobie kluczyki do mojego nowego samochodu. Może zachciałby pan obejrzeć?
- Pan mnie nie zrozumiał. Koledzy uważają, że jestem niemal niezłomny. Poza tym już wszystko mam. Samochód, dom, niczego mi nie brakuje. Czasami tylko czuję się taki zmęczony. Chętnie bym wypoczął.
- Co za zbieg okoliczności, w samochodzie mam bilety na wycieczkę do Egiptu. Rozumie Pan, ja sam - jako osoba chora - będę musiał zrezygnować. Może by pan tak... ?
- Doskonale. Zapraszamy w przyszłym tygodniu. I wie pan, moja żona bardzo lubi egzotyczne kwiaty ....


Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
17-06-2010 23:11 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)

   Warianty można mnożyć, a ja wolałbym je redukować. Nie rozumiem powodu, dla którego osobom z pieniędzmi wzbrania się wstępu do ZOZ-ów.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
18-06-2010 19:02 
 Ocena 1 na 1
coreless (16088 punktów)

Zacznijmy więc od kontroli wydatków, choćby w ten sposób, w jaki to umożliwia rejestr usług medycznych i likwidacji korupcji. W polskiej służbie zdrowia jest jeszcze kilka śmierdzących problemów, w tym np. sprawa ochrony danych osobowych. Prywatyzacja służby zdrowia to dla mnie typowy temat zastępczy.

Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
18-06-2010 23:47 
 Ocena 3 na 3
Madame de Montsegur (1910 punktów)
>Nie rozumiem powodu, dla którego osobom z pieniędzmi wzbrania się wstępu do ZOZ-ów.

Powód jest w konstytucji RP. Zapis o równym i bezpłatnym dostępie do ochrony zdrowia dla wszystkich obywateli. I strach przed oskarżeniem przed wejściem w kolizję z tym zapisem.
21-06-2010 12:19 
 Ocena-4 na 4
Scepticus (-290 punktów)
(zablokowany)
>>Nie rozumiem powodu, dla którego osobom z pieniędzmi wzbrania się wstępu do ZOZ-ów.
>Powód jest w konstytucji RP. Zapis o równym i bezpłatnym dostępie do ochrony zdrowia dla wszystkich obywateli. I strach przed oskarżeniem przed wejściem w kolizję z tym zapisem.


E tam ,połowa ustaw jest w sprzeczności z Konstytucją i dorobiono całą teorię prawną uśmiercającą Konstytucję i zamieniającą ją z najwyższego prawa w bezsilny akt deklaratywny urzeczywistniający się tylko w aktach niższego rzędu.

Równość wobec prawa to równość traktowania określonych grup, a nie wszystkich.
Dostęp bezpłatny nie oznacza pełnego dostępu, co w ograniczaniu świadczeń dla grup wiekowych, czy ciężarnych widać.

Łamanie Konstytucji nie jest w Polsce łamaniem prawa, poseł nie odpowiada za działalnośc wynikającą ze sprawowania mandatu, więc o co chodzi.


Pozdrawiam wszystkich; cyt. ukradziona wypowiedź
rexus (2343 punktów)
>   Warianty można mnożyć, a ja wolałbym je redukować. Nie rozumiem powodu, dla którego osobom z pieniędzmi wzbrania się wstępu do ZOZ-ów.
W imię zasad.
20-06-2010 11:35 
 Ocena-3 na 5
Scepticus (-290 punktów)
(zablokowany)
Nie rozumiem powodu, dla którego osobom z pieniędzmi wzbrania się wstępu do ZOZ-ów.

Powód jest w obsesyjnej kontroli kontroli kontroli, jaką ten obecny system wymaga, aby jakoś działać.
Jeżeli nie można skontrolować kontrolera kontrolera kontrolera, to się tego czegoś zakazuje.

Komuchy mówiły o sprzecznościach nierozwiązywalnych między prywatną własnością środków produkcji i społecznym charakterem konsumpcji wytwarzanej przez te środki produkcji, czy coś takiego, ale inne sprzeczności są o wiele bardziej poważne, jak np. sprzeczność między prywatnym, a społecznym interesem.
Prawo stawiające interes społeczny przed prywatnym, będzie zawsze narażone na korupcję, z powodu tej sprzeczności i z powodu większej skuteczności w realizacji interesu prywatnego.


Pozdrawiam wszystkich; cyt. ukradziona wypowiedź
20-06-2010 14:53 
 Ocena 1 na 3
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
> Prawo stawiające interes społeczny przed prywatnym, będzie zawsze narażone na korupcję, z powodu tej sprzeczności i z powodu większej skuteczności w realizacji interesu prywatnego.



Prawo winno być stanowione w imieniu ludu /ogółu obywateli danej społeczności/ i tego ludu interesu bronić, a więc stawiać interes społeczny /społeczeństwa w imieniu, którego sprawuje władzę/ ponad wszelką prywatę.
Wypracowywać tak mechanizmy ograniczające korupcję, jak i pazerność prywatnych przedsiębiorców. /Zdając sobie sprawę, że całkowita eliminacja tych zjawisk jest niemożliwa/.

Wiekszą skuteczność, to interes prywatny może zapewnić tylko swoim właścicielom. Nie istnieje praktyczne potwierdzenie większej społecznie użyteczności ze środków produkcji w prywatnych rękach.
Każdy kto ma trochę więcej lat i pamięta, jak narzekaliśmy na państwową kolej, niech się przejedzie dzisiejszymi prywatnymi kolejami. Od razu zobaczy, tą wyższość zarządzania.
Komuchy twierdziły, że dla czystości idei, każdy chlewik winien być państwowym. Atykomuchy twierdzą, że wszystko - łącznie np. organizacjami poboru pieniędzy, takimi jak linie przesyłowe - musi być prywatne.
Dla mnie i ci i ci mają równą wartość.

@@@
.
23-06-2010 13:30 
 Ocena-2 na 2
Scepticus (-290 punktów)
(zablokowany)
Duży minus za poglądy. Nie po drodze mi z rabującymi w imieniu ludu.

>
Prawo winno być stanowione w imieniu ludu /ogółu obywateli danej społeczności/ i tego ludu interesu bronić, a więc stawiać interes społeczny /społeczeństwa w imieniu, którego sprawuje władzę/ ponad wszelką prywatę.


Prywata nie jest według ciebie cząstką interesów ogółu.

Nie istnieje praktyczne potwierdzenie większej społecznie użyteczności ze środków produkcji w prywatnych rękach.

Błąd.
Według mojej prywatnej teorii, to faktycznie nie istnieje teoretyczne potwierdzenie większej społecznie użyteczności ze środków produkcji w prywatnych rękach, natomiast praktyczne potwierdzenia takiej większej użyteczności, to aż same krzyczą, że są. Oczywiści mowa o prywatnej własności o odpowiednim społecznym celu przeznaczenia, jak np. koleje, drogi, mosty, szkoły, służby porządkowe itp.

Zastanawiam się czy jesteś socjalistą, czy komunistą, że głosisz takie poglądy?
Dla mnie to każda komuna jest super, ale proszę na własny koszt i dobrowolnie.

Jeżeli dobrze działa, to wygra konkurencję z sobkami i cwaniakami, bo podejrzewam , że takie zdanie masz o prywaciarzach.

Komuchy twierdziły, że dla czystości idei, każdy chlewik winien być państwowym. Atykomuchy twierdzą, że wszystko - łącznie np. organizacjami poboru pieniędzy, takimi jak linie przesyłowe - musi być prywatne.
>Dla mnie i ci i ci mają równą wartość.


Teraz zaczynam rozumieć. Tobie się wydaje, że w sprywatyzowanych spółkach masz do czynienia z prywatną własnością.
Co to za własność prywatna jeżeli właściciel zostaje pozbawiony istoty prawa własności i jest ograniczony tysiącem paraliżujących ustaw i stał się właścicielem na drodze układów. Przecież to czysta mafia.
Spółki PKP niby tej swojej własności nie wypracowały w przeszłości i dłatego nie ma dowodu na to, że mają dobre kompetencje.
W obecnej rzeczywistości własność została ograbiona z jej atrybutów, natomiast marudzenie pod jej adresem pozostało.
Z PRL dzisiejszej kolei nie porównuj, bo podobnie jak drogi, armia, wiadome służby, policja, sądownictwo to był uprzywilejowany i silnie dotowany sektor.

Nie mam czasu rozpisywać się o zawiłościach problematyki prywatyzacyjnej kopalń, kolei, autostrad, emergetyki, telekomunikacji, ponieważ tego rodzaju twory z racji swojej natury nie powinny być w prywatnych rękach, natomiast powinny być tylko prywatnie zarządzane w drodze przetargów, według uczciwych rynkowych, a nie paraliżujących zasad, co radykalnie usunęłoby większość problemów.

Dziś to masz rację, że większość z tego to jeden wielki przekręt, ale ten przekręt z samymi formami własności nie ma nic wspólnego.

Zapamiętaj, że dobre działanie prywatnej własności urzędnik załatwi z dziecinną łatwością pomysłowymi przepisami wydawanymi w imieniu ludu, dla jego interesu i dla społecznej użyteczności, bo inne przepisy się przecież nie pojawiają z zasady.

Prywatna własność z cudzym dozorem, cudzą ingerencją, możliwością wywłaszczenia nie jest prywatną własnością.


Prywatna własność bez konkurencji traci zalety prywatnej własności dla jej użytkowników.

Pozdrawiam wszystkich; cyt. ukradziona wypowiedź
23-06-2010 15:26 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
>Duży minus za poglądy.
Oprócz oceny, ważnym jest, kto ją wydaje.

>Nie po drodze mi z rabującymi w imieniu ludu.
Na pewno nam nie po drodze.

>Prywata nie jest według ciebie cząstką interesów ogółu.
Nie, nie jest! Jest nieuprawnionym zawłaszczaniem.

>Według mojej prywatnej teorii,
Mimo wszystko cenię bardziej sobie opinię np. Tadeusza Kowalika, Grzegorza Kołodko, Jacka Titebruna i wielu innych zagranicznych lub starszych ekonomistów.

>Zastanawiam się czy jesteś socjalistą, czy komunistą, że głosisz takie poglądy?
Jak się człowieka zaepitetuje, to od razu łatwiej. Nie zrewanżuję się, bo po co?

>Nie mam czasu rozpisywać się o zawiłościach
Wiekszość z tych, którzy Pana czytają na tym forum, swoimi minusami namawiają, aby poświęcił Pan swój cenny czas innym zajęciom.

>Zapamiętaj,
Jak słyszę, czy czytam taką odzywkę, to od razu wiem, z kim mam do czynienia i jakie argumenty za nim stoją.
Zdecydowanie należymy do innej kultury. Mojej nie można kupić. Dostaje się ją od rodziny za darmo. Pan uważa, że jak za darmo to gorsza, a ja, że jak za darmo to lepsza.

Szanowny Panie, wiem, że tacy ludzie jak Pan istnieją. Nawet w literaturze są pięknie opisani. Na szczęście świadomość społeczna jest już taka, że do władzy dochodzą tylko w zbrodniczy sposób, gdzieś na pograniczach cywilizacji.
Ale niech Pan się stara. U nas JKM uzyskał 2,5%. Jeszcze z 10 i jak dla mnie zacznie być groźnie, ale Polak potrafi.

Miłego dnia Panu życzę.

@@@
.
24-06-2010 20:21 
 Ocena-2 na 2
Scepticus (-290 punktów)
(zablokowany)
Szanowny Panie, wiem, że tacy ludzie jak Pan istnieją. Nawet w literaturze są pięknie opisani. Na szczęście świadomość społeczna jest już taka, że do władzy dochodzą tylko w zbrodniczy sposób, gdzieś na pograniczach cywilizacji.

No i opowiada pan tendencyjne bzdury. Nie zdziwiłbym się, gdyby był pan za te poglądy opłacany, chociaż nie sądzę że tak jest.

JKM uzyskał 2,5%. Jeszcze z 10 i jak dla mnie zacznie pojawiać się nadzieja.

Nie jestem zwolennikiem JKM, on jest dla mnie akceptowalną opcją, ale nie mam do niego zaufania. Pojawił się w momencie, kiedy tajne służby obsadziły wszystko.
JKM jest zbyt inteligentny, aby popełniać takie błędy jakie robi, aby się zdyskredytować. Jego najbardziej kontrowersyjne poglądy z programem gospodarczym nie mają nic wspólnego co jest tym bardziej dziwne.

Zarzuca mi pan skłonności do bandyckiej chęci przejęcia władzy, podczas gdy sam pan jest zwolennikiem bandyckiego wyzysku. Proszę tylko zastosować do postępowania państwa zasady kodeksu cywilnego i karnego i spojrzeć jakiego tworu i jakiego porządku pan broni.

Swiadomosc społeczna jest zerowa prawie. Proszę spojrzeć na to forum. Większość to zwolennicy noszenia jarzma z panem włącznie.

Prywata jest według pana nieuprawnionym zawłaszczaniem,podczas gdy prywata bez posługiwania się aparatem państwowym nie istnieje.

To pan i panu podobni kreujecie prywatę popierając utrzymanie korupcyjnych mechanizmów.

Prywata jest zmanipulowanym słowem mającym nastawić negatywnie. Nie lubię takich słów.
Prywata ma wiele obliczy, legalne i nielegalne warianty. Nie rozumie pan tego.
Jest pan zdeklarowanym wrogiem własności prywatnej i tylko za to dostaje pan ode mnie minusa.
Prosze sobie budować komunę na własny rachunek i nie oskarżać bezpodstawnie o chęci zamachu stanu.
A co do świadomości społecznej, to jest ona o wiele bliższa moim poglądom niż się to panu wydaje.
Ludzie mają tylko kilka barier, które muszą paść.
Główną jest wiara w pozytywne, chroniące działanie państwa, a drugą ciągle jeszcze wiara w wyższość etyczną decyzji podejmowanych wspólnie przez wydelegowanych przedstawicieli.

Jest pan ciekawym rodzajem "racjonalisty" i dziękują za poszerzenie moich horyzontów.
Nie wiadomo jaką opcję polityczną panu przypisać i wynika to z niekonsekwencji postawy jaką pan prezentuje.

Tak jak rasowy polityk, po co konsekwentnie jeśli można wygodnie i populistycznie nie martwić się o spójność poglądów i chwalić plebs za świadomość społeczną wskazując na rzekomego wspólnego wroga?

Brawo za demagogię

Pozdrawiam wszystkich; cyt. ukradziona wypowiedź
sztejkat (4743 punktów)
>(...) Prawo stawiające interes społeczny przed prywatnym, będzie zawsze narażone na korupcję, z powodu tej sprzeczności i z powodu większej skuteczności w realizacji interesu prywatnego.(...)

Słuszna uwaga. Rodzi się jednak pytanie, czy oznacza to, że takiego prawa nie należy stanowić? Z drugiej strony mamy przecież całą mnogość sprzecznych interesów prywatnych. Tak więc stanowiąc prawo chroniące interes prywatny staniemy przed inną barierą: czyj interes mianowicie chronić? Prawo więc stać musi na straży pewnych przyjętych za etyczne, uczciwe, sprawiedliwe, honorowe i temu podobnych zachowań. Czyli - w zasadzie właśnie na stanowisku ochrony interesu społecznego.

Zauważasz też - moim zdaniem jak najbardziej słusznie - brak w obecnym systemie organizacji państwa polskiego nacisku na konstrukcję systemów odpornych na korupcję i wypaczenia interesu publicznego. Zwykle nasz boski sejm daje nam ustawy o pięknej i szczytnej idei wykonane w sposób tak haniebnie debilny, że dziecko z przedszkola będzie potrafiło zmienić ideę ustawy w coś zupełnie przeciwnego. Służba zdrowia jest jednym z miejsc gdzie w sposób bezpośredni odczuwamy pozbawioną systemów auto-równoważenia konstrukcję prawa.

Przy czym przez "system odporny" rozumiem system taki, w którym:
a) złamanie idei ustawy w ramach stosowanie jej litery nie jest możliwe;
b) łamanie, omijanie, uznaniowe stosowanie, stosowanie litery prawa wbrew idei prawa, jest obarczone skrajnie wysokim ryzykiem;
c) stawianie interesu własnego nad wykonanie prawa jest obarczone bardzo wysokim ryzykiem;
d) prawo sprzeczne z powyższymi jest zmieniane a nie ignorowane.

System hierarchiczny, w którym "góra kontroluje dół" nie jest systemem odpornym, niezależnie od tego na ile poziomów rozbuduje się struktury kontrolne.

Pozdrawiam,


Tomasz Sztejka
oportunista (1711 punktów)
Nie wygra ani jedno ani drugie, człowiek obdarzony takimi cnotami do polityki się nie pcha. Powinniśmy pozwolić przejąć na własność cały sektor państwowej służby, ludziom uczciwym i rozsądnym, którzy wyłonią się w zdrowej konkurencji rynkowej. Wszyscy przeciwnicy takiego myślenia, mogą jednak spać spokojnie, na straży ich interesu stoi całe stado polityków z ryjem w korycie zanurzonym, póki co nie ma takiej siły na świecie by ich od niego oderwać.
18-06-2010 14:09 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)

>którzy wyłonią się w zdrowej konkurencji rynkowej.

   Przecież właśnie o tej konkurencji mowa. O tym, że nie jest ona - w swym obecnym kształcie - zdrowa. Jednostki prywatne wyżerają co słodsze rodzynki z publicznego tortu, resztę pozostawiając jednostkom publicznym. Z kolei jednostki publiczne ustawowo nie mogą się pożywić przy stole, przy którym ucztują jednostki prywatne i sprywatyzowane. A tłum, widząc ich rosnące zadłużenie, pomstuje, święcie przekonany, że jego pieniądze są marnotrawione i skrycie wzdycha do powszechnej prywatyzacji. Tak jakby prywatyzacja mogła w cudowny sposób zwiększyć niewystarczająca ilość pieniędzy w systemie i skrócić kolejki.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
19-06-2010 00:24 
 Ocena 1 na 1
sztejkat (4743 punktów)
>(...)słodsze rodzynki z publicznego tortu, resztę pozostawiając jednostkom publicznym(...)

Jednak trzeba pamiętać, że to właściciel jednostki decyduje o tym, czym się ona pożywia. Tu państwo najwyraźniej nie lubi rodzynek.

Istnieje jeszcze druga strona medalu ( choć akurat nie jest ona realnie obecna na polskim rynku szpitalnych usług medycznych ) - państwowe, gminne itp. placówki działają zwykle z dodatkowymi środkami finansowania i w zmniejszonym ryzyku biznesowym względem jednostek całkowicie prywatnych. Stąd teoretycznie powinny się brać pewne regulacje kompensujące przewagę placówek państwowych nad prywatnymi. Vide ograniczenia czasu i formy reklam TVP.

>(...)A tłum, (...) wzdycha do powszechnej prywatyzacji.

Nie sądzę aby tłum tęsknił do prywatyzacji. Mocno zakorzenione są dwa skojarzenia: "prywatny=sprawny" ale i "prywatny=dla zysku". Tak więc może tłum wzdycha by pogonić lewusów, ale nie wydaje mi się by tęsknie wzdychał do nabijania kasy prywatnym właścicielom. Kasę ludzie jednak liczą.

>(...) Tak jakby prywatyzacja mogła w cudowny sposób zwiększyć niewystarczająca ilość pieniędzy w systemie i skrócić kolejki.(...)

Oczywiście nikt w to nie wierzy, ale każdy powtarza. Z punktu widzenia polityka to jednak cudowny zysk - bo nagle, jednym ruchem sprawi, że:
- w budżecie pojawią się pewne znaczące środki pozyskane ze sprzedaży;
- jak wiadomo każdy przepływ płynów ma straty i wycieki - podobnie z pieniędzmi, więc zapewne można będzie sobie co nieco 'nakapać';
- jak ręką odjął problem kolejek stanie się problemem niewydolności prywatnych szpitali i skutkiem pazerności i chciwości ich właścicieli zamiast być problemem nieudolnego państwa. Zamiast więc być zobligowanym do rozwiązania problemu polityk będzie mógł zbić interes polityczny na zaostrzaniu problemu i piętnowaniu właścicieli szpitali.

Zobacz też moją wypowiedź poniżej.

Pozdrawiam,

Tomasz Sztejka
Madame de Montsegur (1910 punktów)
>   - Chwileczkę, niech sprawdzę... Najbliższy termin to luty 2014.
>   -?? No dobrze, a jeśli zapłacę?   Wariant A
>    - Co pan sobie wyobraża?!! Niech się pan natychmiast wynosi, bo będę musiał wezwać
>policję.


To wariant dla zdemaskowanego funkcjonariusza CBA.

   Wariant B
>    - Zapraszamy w przyszłym tygodniu.   

A to wariant dla pacjenta.
sztejkat (4743 punktów)
W chwili obecnej służba zdrowia to rynek "jednego płatnika".

Nie jest to zdrowa sytuacja.

No, ale piszesz powyżej o placówkach publicznych i niepublicznych. Znasz jakiś SZPITAL w pełnym tego słowa znaczeniu który nie jest placówką publiczną? O ile mnie pamięć nie myli był taki w Poznaniu. Był i się zmył. W moim mieście są przynajmniej cztery szpitale publiczne i ŻADNEGO prywatnego. Gabinety, przychodnie, drobnica zabiegowa i laboratoryjna - owszem, są. Szpitalne - nie.

Sytuacja ta pokazuje, jak trudnym jest polski rynek usług medycznych także dla placówek prywatnych - i taki właśnie musi być póty, póki będzie jeden płatnik w dodatku płacący za nie wiadomo co.

Mamy więc zasadniczo rynek jednego płatnika (no, może 1.2 - jeszcze MSW i MON dorzucają się do niektórych placówek) jak i jednego dostawcy usług szpitalnych (publiczna służba zdrowia). Kicha totalna, bo w takim układzie klient (pacjent) nie ma zupełnie nic ale to nic do gadania.

Załóżmy przez chwilę, że wolno mi płacić, a szpitalom przyjmować pieniądze. Powstaje pytanie ZA CO mam płacić?! Zauważ, ustawodawca nadal nie ustalił faktycznego koszyka usług medycznych i wszystkie zagrywki NFZ w tym zakresie okazują się nie utrzymywać przed sądami publicznymi. Jeśli więc nie bardzo wiadomo dla mnie, jako klienta, CO MAM ZA DARMO to skąd mam mieć jakiekolwiek sensowne podstawy by PŁACIĆ za usługi medyczne?

W mojej opinii, korzystając z prywatnej służby zdrowia, świadomie płacę jedynie za SZYBSZĄ obsługę i większy KOMFORT.

Można powiedzieć - mamy gabinety prywatne, przychodnie, kliniczki plastyczne itp. Żadna z tych placówek nie dysponuje środkami wystarczającymi do leczenia powikłań spowodowanych błędami w sztuce. "Uszkodzeni" trafiają do publicznych szpitali. No, ale to tak na marginesie.

Obecnie model prywatny polega na pokryciu 100% kosztów przez pacjenta. Spora część z nas może sobie pozwolić na 50...100zł za wizytę raz na dwa-trzy miesiące. Rodzi się jednak pytanie, ilu z nas może sobie pozwolić na leczenie w koszcie rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych. A tyle może kosztować nawet dość prosty zabieg medyczny.

Wydaje mi się więc, że KONIECZNYMI elementami normalizacji służby zdrowia są:
- określenie zakresu usług darmowych jako usług przywracających zdolność do pracy w zawodzie i/lub samodzielnego życia (wymaga ingerencji w konstytucję);
- szerokie otwarcie i promocja rynku ubezpieczeń medycznych między innymi poprzez system ulg podatkowych dla ubezpieczających się dodatkowo;
- wprowadzenie permanentnie funkcjonującego PAŃSTWOWEGO systemu rankingowego placówek medycznych równolegle z promocją rankingowych ruchów społecznych (konieczność zmiany kodeksu etyki lekarskiej);
- ustalenie państwowego systemu kontroli z prawem do nakładania kar, kontroli, śledztwa i zamykania placówek;
- ustalenie odpowiedzialności za koszty leczenia powikłań oraz systemu ich leczenia;
- ustalenie systemu państwowego finansowania i organizacji BADAŃ ROZWOJOWYCH i prac badawczych w zakresie medycyny.

Dopiero po tym etapie można rozważać ewentualną prywatyzację istniejących placówek publicznych, choć moim zdaniem lepiej po prostu włączyć je w normalny rynek. Osobiście byłbym w kwestii prywatyzacji bardzo, ale to bardzo ostrożny. W chwili obecnej państwowe placówki szpitalne łączą w sobie częściowo cechy tak "rzemiosła" medycznego jak i placówek naukowo-badawczych. Ich prywatyzacja może zdecydowania zarżnąć badania jako kosztowne i o horrendalnie długim czasie zwrotu.

Niestety, należy liczyć się z potężnymi nadużyciami. Otwarcie gabinetu to koszt kilkunastu tysięcy złotych. Gabinetu z elementami zabiegowymi - kilkudziesięciu. Laboratorium - kilkuset tysięcy. Przychodni - paru milionów. Szpitala - co najmniej paruset milionów. Szczególnie więc w wypadku szpitali będzie istnieć nieodparta pokusa by "jechać na państwowym" to jest w maksymalny sposób wykorzystać na drodze nieoficjalnej zasoby placówek publicznych w celu osiągnięcia prywatnych zysków. Taka sytuacja ma już miejsce w wypadku laboratoriów często świadczących szpitalom usługi na sprzęcie pozyskanym właśnie od tegoż szpitala. Niestety, taki pasożytniczy model działania bardzo rzadko prowadzi do inwestycji lub chociaż kompensacji amortyzacji sprzętu i kumulacji środków niezbędnych do odtworzenia możliwości technicznych. Aż strach pomyśleć co by się mogło stać w wypadku pasożytniczej prywatyzacji szpitali.

Na dłuższą metę jednak starannie balansowany przez państwo rynek usług medycznych, na których NFZ jest tylko jednym z wielu płatników będzie moim zdaniem sprawniejszy niż sytuacja obecna. Warunkiem koniecznym jest jednak wyłonienie efektywnego i krzyżowego systemu kontroli i rankingu tak placówek medycznych jak i wzajemnej oceny organów państwa oraz uznanie zasadności istnienia społecznych ruchów kontrolnych.

Pozdrawiam,



Tomasz Sztejka
immune.ltd (1783 punktów)
Kto wygra? Komorowski, Kaczyński czy zwykła uczciwość i zdrowy rozsądek?

Pytanie retoryczne , ze smutkiem nie liczę na zdrowy rozsądek.
20-06-2010 11:37 
 Ocena-4 na 4
Scepticus (-290 punktów)
(zablokowany)
>Kto wygra? Komorowski, Kaczyński czy zwykła uczciwość i zdrowy rozsądek?
>Pytanie retoryczne , ze smutkiem nie liczę na zdrowy rozsądek.

>
A kto powinien wygrać według ciebie z tych osób co są?

Pozdrawiam wszystkich; cyt. ukradziona wypowiedź
20-06-2010 12:41 
 Ocena 3 na 3
immune.ltd (1783 punktów)
A kto powinien wygrać według ciebie z tych osób co są?

Jutro odpisze. Dziś nie chcę być posądzony o złamanie ciszy wyborczej i znów będą po mnie jeździć
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
>   Kto wygra? Komorowski, Kaczyński czy zwykła uczciwość i zdrowy rozsądek?
Oczywistym jest, że wygra Komorowski-Kaczyński. Proszę o poważniejszy /większy kalibrowo/ przykład, gdy wygrała "zwykła uczciwość i zdrowy rozsądek". Zawsze wygrywa chciwość i prywata. Wygrała z realnym socjalizmem i teraz się panoszy w polskim kapitalizmie. (Jestem zdumiony łatwowiernością rodaków, którzy wierzą, że politycy działają w ich interesie).

@@@
.
20-06-2010 14:52 
 Ocena 2 na 2
immune.ltd (1783 punktów)
Jakoś nie będę zaskoczony
20-06-2010 20:09Nie na temat 
 Ocena-4 na 4
Scepticus (-290 punktów)
(zablokowany)
Jestem zdumiony łatwowiernością rodaków, którzy wierzą, że politycy działają w ich interesie.

Rodaków? Nie trzeba aż tak uogólniać. Poszukaj bliżej. Zobacz na moje punkty.
Zorganizowana banda lata za mną i mobbuje. Mobbing nie jest przecież zakazany. Dla moderacji jest wszystko w porządku, bo to dotyczy kogoś podejrzanego. Gdyby taka sama banda zaczęła latać za Agnosiewiczem i obkładać każdą jego wypowiedź minusami, przestałaby szybko istnieć przy tym samym "prawie" i to nie za sprawą interwencji Mariusza Agnosiewicza.

Tak wygląda służalczość i równość wobec prawa. Poddaję waszej ocenie trafność mojej spekulacji. Do 5 minusów od etatowych trolli możecie odliczyć od każdej mojej wypowiedzi.

Za co je dostaję? Za twierdzenie, że obecne państwo to organizacja przestępcza i za to, że mam wrażenie, że ludzie będący w obecnych władzach tego forum i we władzach PSR również kształtują swoje zachowania na tych samych, podobnych, skutecznych i sprawdzonych przestępczych wzorcach.

Do tego twierdzę, że zachowania społeczne ludzi przypominają zachowania ssaków naczelnych, czemu ludzie w większości uparcie zaprzeczają.

Pozdrawiam wszystkich; cyt. ukradziona wypowiedź
sztejkat (4743 punktów)
>(...) Mobbing nie jest przecież zakazany. (...)

Jest, przynajmniej jeśli idzie o miejsce pracy.


Tomasz Sztejka
22-06-2010 20:38 
 Ocena-3 na 3
Scepticus (-290 punktów)
(zablokowany)
>>(...) Mobbing nie jest przecież zakazany. (...)
>Jest, przynajmniej jeśli idzie o miejsce pracy.
>
Tomasz Sztejka



Oczywiście, że masz rację. Mobbing jest zakazany jako przejaw dyskryminacji i to nie tylko w miejscu pracy. Nawet Konstytucja zakazuje go.
Pisałem ironicznie, że nie jest zakazany, bo moderacja mobbingu nie widzi.
Po wypowiedziach kreator10 i Mazura w tym wątku, którzy się do własnej wrogości bezczelnie sami przyznali, brak reakcji moderatora na ich działania jest kolejnym złamaniem prawa, bo zignorowany został dowód mobbowania. Jestem przyzwyczajony, to tu przecież normalka. Moderator podobnie jak policja dba o własne zajęcie, a kto jest jego pracodawcą? Przecież nie ja, albo Osnowa, tylko etatowi złośliwcy. Dlatego policja na całym świecie wykazuje taką troskę o przestępców, represjonując tych okazjonalnych, a szczególnie tych szumiących.

Zaskakujące, proste i piękne zarazem. Jak ktoś jest w szoku, to niech zastanowi się, jak przysłużył się upadek komunizmu radiu "Wolna Europa", a upadek ZSRR CIA i z jaką radością podobne urzędy powitały terroryzm.

Pozdrawiam wszystkich; cyt. ukradziona wypowiedź
22-06-2010 20:49 
 Ocena 2 na 2
placownik (17853 punktów)

   Zachodzę w głowę czy możliwym jest jakiś temat, który by Ci się nie kojarzył z niecną moderacją, lub z niczego nie wartym PSR.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
24-06-2010 20:35 
 Ocena-3 na 5
Scepticus (-290 punktów)
(zablokowany)
Zachodzę w głowę czy możliwym jest jakiś temat, który by Ci się nie kojarzył z niecną moderacją, lub z niczego nie wartym PSR.

PSR ma szlachetne idee i dobre deklaracje działania. Inni nawet tego nie mają. Czemu przypisujesz mi takie wartościowanie PSR, podczas gdy wiele jego członków jest bardzo OK i nie wykluczam, że sam kiedyś będę jednym z nich?

Niecna moderacja? To uogólnienie. Co powiesz jak widzisz sędziego na boisku który sędziuje tendencyjnie i nie można w jego postępowaniu doszukać się solidności.
Nie wymagam doskonałości, ale podstaw obiektywizmu. To jest forum polemiczne i zadaniem moderacji jest zapewnienie warunków dla swobodnej wymiany poglądów. Manifestowana wrogość wobec konkretnych osób i tolerowanie jej przez moderację jest dla mnie niezrozumiałe i nie mogę tego zaakceptować.
Odpowiedz proszę na pytanie: Jak długo moderacja tolerowałaby na forum masowe minusowanie wszystkich, absolutnie wszystkich wypowiedzi Mariusza Agnosiewicza przez grupę kilku zdeklarowanie wrogo nastawionych osób?

Mi się wydaje, że już przy pierwszych negatywnych ocenach wypowiedzi nie zawierających w ogóle elementów dla oceny, byłaby zdecydowana reakcja moderacji w celu pozbawienia możliwości nadużycia oceniania przez forumowych klakierów.

Poza tym dlaczego koncentrujesz się wyłącznie na różnicach poglądowych i jakbyś nie zauważał tej części poglądów, które ze mną dzielisz.


Pozdrawiam wszystkich; cyt. ukradziona wypowiedź
21-06-2010 08:51 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
> Jestem zdumiony łatwowiernością rodaków, którzy wierzą, że politycy działają w ich interesie.
>Rodaków? Nie trzeba aż tak uogólniać. Poszukaj bliżej. Zobacz na moje punkty.
Każdy grabi dla siebie i do siebie. Nikt nas nie skompromituje nas bardziej, od nas samych.

>Zorganizowana banda lata za mną i mobbuje. Mobbing nie jest przecież zakazany. Dla moderacji jest wszystko w porządku, bo to dotyczy kogoś podejrzanego.
Jest to interesujące, ale jak trzecia osoba mówi, żem pijany, to się zastanawiam, gdy piąta, to kładę się spać.

>Gdyby taka sama banda zaczęła latać za Agnosiewiczem i obkładać każdą jego wypowiedź minusami, przestałaby szybko istnieć przy tym samym "prawie" i to nie za sprawą interwencji Mariusza Agnosiewicza.
Nie pozostaje nic innego, niż założyć własny portal i ustanowić na nim własne prawa.

>Tak wygląda służalczość i równość wobec prawa. Poddaję waszej ocenie trafność mojej spekulacji. Do 5 minusów od etatowych trolli możecie odliczyć od każdej mojej wypowiedzi.
Ja z zasady nie stawiam nikomu minusów. Tu dużo inteligentnych ludzi czyta nasze teksty.

>Za co je dostaję? Za twierdzenie, że obecne państwo to organizacja przestępcza i za to, że mam wrażenie, że ludzie będący w obecnych władzach tego forum i we władzach PSR również kształtują swoje zachowania na tych samych, podobnych, skutecznych i sprawdzonych przestępczych wzorcach.
Moim zdaniem ta ocena sięga paranoi.
Nie jest ani tak dobrze, jak opowiadają nam media, ani tak źle jak mówią frustraci.
Złym jest natomiast zamykanie ust myślącym inaczej i wmawianie jednomyślności narodu.

>Do tego twierdzę, że zachowania społeczne ludzi przypominają zachowania ssaków naczelnych, czemu ludzie w większości uparcie zaprzeczają.
Dla mnie jest oczywistym, że jesteśmy ssakami naczelnymi, tyle że z rozbudowanymi płatami czołowymi.
Zdaje się jednak, że to różnica jakościowa.

Pozdrawiam.

@@@
.
>
Pozdrawiam wszystkich; cyt. ukradziona wypowiedź
24-06-2010 21:10 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)

>Za co je dostaję? Za twierdzenie, że obecne państwo to organizacja przestępcza i za to, że mam wrażenie, że ludzie będący w obecnych władzach tego forum i we władzach PSR również kształtują swoje zachowania na tych samych, podobnych, skutecznych i sprawdzonych przestępczych wzorcach.
Ale wiesz, takie oskarżenia o działalność przestępczą to jakoś uzasadnić trzeba. Dowody jakieś może, wyrok sądu albo co... A tak - to paplesz tylko byle paplać i potem się dziwisz, że minusy zbierasz.
25-06-2010 12:24 
 Ocena-4 na 4
Scepticus (-290 punktów)
(zablokowany)
Ale wiesz, takie oskarżenia o działalność przestępczą to jakoś uzasadnić trzeba. Dowody jakieś może, wyrok sądu albo co... A tak - to paplesz tylko byle paplać i potem się dziwisz, że minusy zbierasz.

Dowodów nie brakuje. Jeżeli ich nie widzisz to znaczy. że widzieć nie chcesz.
Paple tutaj głównie kilka innych osób od rzeczy.
Bez trudu spiszę kilka dowodów, nie zrobiłem tego od razu, bo ciebie dowody nie interesują, skoro nie wychwytujesz dowodów jakie przedstawiam, natomiast wyrok sądu sam w sobie może być dla ciebie dowodem. Stalinizm w czystej postaci.
Gratuluję biurokratycznego i nieuczciwego podejścia.

Pozdrawiam wszystkich; cyt. ukradziona wypowiedź
25-06-2010 13:32 
 Ocena 3 na 3
placownik (17853 punktów)

>że ludzie będący w obecnych władzach tego forum i we władzach PSR również kształtują swoje zachowania na tych samych, podobnych, skutecznych i sprawdzonych przestępczych wzorcach.

   Ewidentne pomówienie.

>Bez trudu spiszę kilka dowodów,

   Spisz. Koniecznie. Potraktuj to jak priorytet. Od dzisiaj od godziny 16:00, każdy Twój post poświęcony innemu tematowi, będzie traktowany jako uchylanie się od odpowiedzi i skutkować będzie banem. Co wcale nie znaczy, że odpowiedź zagwarantuje Ci dalszy forumowy byt.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
25-06-2010 14:31 
 Ocena 3 na 3
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Skoro to i tak idzie do kubełka, czy mogę zapytać, dlaczego moje zwrócenie uwagi na dziwne zachowania Pana Koraszewskiego wylądowało w Oślej Ławce? DLaczego zamiast ostrzec niekulturalnego usera moderacja broni go dusząc wszelką krytykę? Przypominam - kłamcy, panienki, jakiś Tabisz.
25-06-2010 17:02 
 Ocena-3 na 5
Scepticus (-290 punktów)
(zablokowany)
>>że ludzie będący w obecnych władzach tego forum i we władzach PSR również kształtują swoje zachowania na tych samych, podobnych, skutecznych i sprawdzonych przestępczych wzorcach.
>   [color=red]Ewidentne pomówienie.[/color]


Nieładna manipulacja z twojej strony Placowniku.

Dowód: Napisałem: " mam wrażenie, że ludzie będący w obecnych władzach tego forum kształtują swoje zachowania na tych samych, podobnych, skutecznych i sprawdzonych przestępczych wzorcach."

Co z tego zrobiłeś? Zrobiłeś z mojego przypuszczenia, zdanie oznajmujące, oszukując manipulacją w ten sposób i potwierdzając kolejny raz moje przypuszczenie.

Czy ty tego naprawdę nie widzisz, że twój zarzut Ewidentne pomówienie, dotyczy ciebie?

Kilka razy, próbowano mi przypisać tego rodzaju manipulacje, podczas gdy samemu się ich używa.
Raz napisałem Łotrek zamiast Lotrek i zrobiła się z tego afera, a drugi raz to wypowiadający się, pozmieniał osoby w narracji i dokładne jego zacytowanie obróciło się przeciw niemu, za co oczywiście ja dostałem ostrzeżenie.

Nie przestrzegacie prawa, represjonujecie osoby domagające się przestrzegania prawa, moje przypuszczenie nie spadło z sufitu i nie jest dla was krzywdzące.

Zapracowaliście na nie.

Bez trudu spiszę kilka dowodów,
>   [color=red]Spisz. Koniecznie. Potraktuj to jak priorytet. Od dzisiaj od godziny 16:00, każdy Twój post poświęcony innemu tematowi, będzie traktowany jako uchylanie się od odpowiedzi i skutkować będzie banem. Co wcale nie znaczy, że odpowiedź zagwarantuje Ci dalszy forumowy byt.

[/color]

Kpiny i bezczelny terror!

Nie mam co robić tylko tańczyć na twoje zawołanie.
Napiszę jak zechcę. Nie mam obowiązku udowadniać niewinności!
Pregiąłeś maksymalnie. Samo twoje żądanie jest złamaniem prawa!


Pozdrawiam wszystkich; cyt. ukradziona wypowiedź
25-06-2010 19:29 
 Ocena-3 na 5
Scepticus (-290 punktów)
(zablokowany)
Ciekawe czy jest sens przygotowywać wypowiedź, jeżeli moderator może mnie zbanować za własne wykroczenie?

Mam już dość znaczny obraz sytuacji na forum, brakuje mi tylko jednego elementu, bezpośredniego stanowiska osoby, która jest za wszystko odpowiedzialna.

Proszę o zajęcie stanowiska przez Mariusza Agnosiewicza w tej konkretnej sytuacji.

Chcę zobaczyć na własne oczy, że Pan Mariusz Agnosiewicz przyznaje na forum Placownikowi rację w tej sprawie.

Powtarzam moje argumenty-

1 Mój cytat został wyjęty z kontekstu i zmieniono jego znaczenie.
2 Mam prawo do przekonań i do głoszenia tych przekonań, które nie są prawem zakazane.
3 Placownik fabrykuje pomówienie, bo zdanie:" mam wrażenie, że to .." i to pomówieniem być nie może, bo wrażenia są zawsze subiektywne i tym samym prawdziwe.
Proszę zobaczyć kiedy wypowiedziałem się i po jakim czasie Placownik zareagował i próbuje z tego zrobić aferę.
4 Mam jak każdy prawo do błędów, jeżeli uważam że jest tak i tak i potrafię to uzasadnić to mam prawo to takiego przekonania nawet jeżeli jest dla kogoś obiektywnie krzywdzące.
5 Placownik łamie prawo forum, ustalając jakieś terminy, interpretując moją ewentualną nieuwagę, jako uchylanie się od odpowiedzi i grozi za to nielegalnie banem.
6. Nie mam prawnego obowiązku uzasadniania i wypowiedzi.
7. Próbuje się mnie ukarać za pomówienie, podczas gdy pomówienia pod moim adresem są na porządku dziennym i moderacja je toleruje. Nie trudno o przykłady. Zostałem ostatnio oskarżony pośrednio o propagowanie siłowych rozwiązań. Przypisano mi cudzy światopogląd. Nawet nie próbowałem oskarżać o pomówienie, nauczony brakiem reakcji moderacji z mojej inicjatywy.
8 Moderacja toleruje również udokumentowany mobbing kilku użytkowników forum, którzy oblewają mnie minusami bez uzasadnienia, mając tylko kilkanaście własnych wypowiedzi na kontach i przyznają się otwarcie do wrogości wobec mnie.
Wszelki rodzaj dyskryminacji światopoglądowej jest w Polsce zakazany. Moderacja natomiast toleruje jej zorganizowaną formę.
9. Wbrew sugestiom etatowych trolli, nie użalam się, nie chcę trwale usuwać innych z forum, domagam się tego co mi się należy, czyli przestrzegania obowiązującego prawa.
10. Nie godzę się na manipulację i stronniczą wybiórczość a la Placownik i na propagowanie bezprawnych rozwiązań siłowych a la Wojtek. Chciałem zacytować, ale wypowiedzi Wojtka uzurpującego sobie pełne prawo do zamieniania twarzy w bezkształtną masę, znaleźć nie mogę. Chyba wątek w Hyde Parku jest niedostępny. Ciekawe dlaczego nagle wątek się robi niedostępny, a moderacja do przedstawiania znikających dowodów pod groźbą bana nawołuje?

Pozdrawiam wszystkich; cyt. ukradziona wypowiedź
25-06-2010 21:52 
 Ocena 3 na 3
placownik (17853 punktów)

   Trud spisywania dowodów okazał się - jak widać - większy, niż to pierwotnie zakładałeś. W trosce o ulżenie Ci w tej pracy, nakładam ban trzydniowy.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
29-06-2010 13:43 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)

   Mam nadzieję, że trzydniowa przerwa dopomogła Ci w "spisaniu kilku dowodów" i bez trudu publicznie je przedstawisz. O tym, że nie mają to być dowody na Twoje wrażenia, co starasz się zasugerować, przekonuje poniższa wypowiedź Autografki i odpowiedź jaką jej udzieliłeś.

Autografka:
Ale wiesz, takie oskarżenia o działalność przestępczą to jakoś uzasadnić trzeba. Dowody jakieś może, wyrok sądu albo co... A tak - to paplesz tylko byle paplać i potem się dziwisz, że minusy zbierasz.

Scepticus:
Dowodów nie brakuje

Scepticus:
Bez trudu spiszę kilka dowodów,



Niech strój słów podkreśla urodę myśli
29-06-2010 13:55 
 Ocena 1 na 1
Autografka (10638 punktów)
>O tym, że nie mają to być dowody na Twoje wrażenia, co starasz się zasugerować, przekonuje poniższa wypowiedź Autografki i odpowiedź jaką jej udzieliłeś.[/color]
>Autografka:
Ale wiesz, takie oskarżenia o działalność przestępczą to jakoś uzasadnić trzeba. Dowody jakieś może, wyrok sądu albo co... A tak - to paplesz tylko byle paplać i potem się dziwisz, że minusy zbierasz.


???

Nie, żebym się nie zgadzała.


Porządny człowiek wie, że ten obcy, ten inny, pewnie kradnie i zabija...
29-06-2010 19:03 
 Ocena-2 na 2
Scepticus (-290 punktów)
(zablokowany)
Autografka:
Ale wiesz, takie oskarżenia o działalność przestępczą to jakoś uzasadnić trzeba. Dowody jakieś może, wyrok sądu albo co... A tak - to paplesz tylko byle paplać i potem się dziwisz, że minusy zbierasz.

>Scepticus:
Dowodów nie brakuje

>Scepticus:
Bez trudu spiszę kilka dowodów,


Nie podoba mi się twoje poparcie, dla próby Autografki wmanewrowania mnie w pomówienia. Jesteś nawet skłonny wypowiadać się w gałęzi nie na temat.

W ogóle na tym forum nie można się swobodnie wypowiadać ryzykując cały czas skutki humorów decydentów.

Mając taki regulamin i taką jego interpretację nie licz na to, że będę tutaj w tym wątku coś wyjaśniał, ryzykując.

Za długa jest lista twoich wykroczeń, dlatego nie będę tutaj pisać.
W Hyde Parku jest już prowadzona dyskusja i tam będę pisać.

Kilka dowodów jest już w tym wątku, sam dostarczyłeś następnych własnym postępowaniem.

Nie ma obowiązku wypowiadania się, który wprowadziłeś.
Na ślepotę interpretacyjną dowodów nie ma środka zaradczego, prokurator będzie ci to do upadłego powtarzał jak zechce i nie ma siły żeby go zmusić do widzenia.

Jeżeli uważasz, że jesteś w porządku to podaj powód prawny mojego zbanowania? Wytłumacz się ze zmiany w istotny sposób mojego cytatu.

Tylko nie pisz, że z powodu nieprzedstawienia dowodów moich oskarżeń wplątując znowu wypowiedź autografki, bo to żałosne.

(Mam dowody nie tylko na moje wrażenia, ale i na ewentualne oskarżenia. Tylko że tutaj sądzicie we własnej sprawie i dlatego tutaj nie ma sensu was oskarżać.)


Przypominam, że moderatorzy są od zapewnienia swobodnej i kulturalnej wymiany myśli na forum, a nie od samowoli i ignorowania prawa i regulaminu. Stronniczo osądzić może byle głupek, bo prawdopodobnie wszyscy mamy taką skłonność w genach.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365