 |
Symulacja, czy może instruktaż ? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 28-03-2023 13:54 | Berzerac (5671 punktów) | Symulacja, czy może instruktaż ?
4 na 4 | Zainspirowany wpisem Andrzeja.51 traktującym o barbarzyństwie obrządków religijnych www.racjonalista.pl/forum.php/s,902122#w902723postanowiłem poruszyć temat, na który się dzisiaj natknąłem, a który zbulwersował mnie do granic możliwości. Mówiąc o barbarzyńskich praktykach religijnych, czy aby na pewno możemy mówić w czasie przeszłym? W jednym z toruńskich kościołów, dzieciom zebranym na rekolekcjach "zaprezentowano" scenkę zgwałcenia, czy też molestowania. Właściwie nie wiem jak to nazwać, bo głupota jaką wykazali się autorzy przekracza moje możliwości zrozumienia. Czyżby to miał być instruktaż dla młodych ludzi, czego mają się spodziewać w przyszłości na "łonie kościoła" , może w dorosłym życiu? Nie wiem, jaki cel przyświecał pomysłodawcom tej scenki. I ten język w "domu Bożym?" - Zamknij ryj, szmato! Ty nie jesteś człowiekiem, rozumiesz? Jesteś moim kundlem. Nie jesteś już człowiekiem. Zamknij ryj! - słychać we fragmencie nagrania. Czytaj więcej na wydarzenia(*)dium=paste&utm_campaign=chromeOśrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych zamierza złożyć do prokuratury doniesienie o przestępstwie. I bardzo słusznie. Winnych pod sąd, kościół zamknąć. Nie wiem, czy znaczenie ma miejsce akcji, ale podejrzewam, że współczesnym obywatelom tego kraju Toruń raczej nie kojarzy się z Kopernikiem czy toruńskimi piernikami, lecz z sektą Rydzyka. W ewentualnych Waszych komentarzach bluzgi są jak najbardziej zrozumiałe. Mnie jedynie cisną się na usta słowa, powszechnie uważane za obelżywe. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 | romaro (25211 punktów) | >Toruń raczej nie kojarzy się z Kopernikiem czy toruńskimi piernikami, lecz z sektą Rydzyka. A czy "sekta Rydzyka" nie kojarzy się z kościołem katolickim? A może jest to zawieszona w przestrzeni organizacja, która w żaden sposób nie ma nic wspólnego z kościołem katolickim? Z całym szacunkiem do ludzi, bo nie do tej organizacji, czy lepiej się czujecie - gdy jak Piłat umywacie ręce - powtarzając sobie, ze "wasz kościół" nie ma z "sektą Rydzyka" nic wspólnego? A przecież wszyscy wiemy, ze nawet "wasi" biskupi uczestniczą w uroczystościach organizowanych przez redemptorystów. Dzięki Rydzykowi dzisiaj nie muszę stać w rozkroku i udawać, że "mój Kościół jest inny" i nie ma nic wspólnego z jego sektą. >- Zamknij ryj, szmato! Ty nie jesteś człowiekiem, rozumiesz? Jesteś moim kundlem. Nie jesteś już człowiekiem. Zamknij ryj! Mamy do czynienia z problemem endemicznym dla Kościoła. Ewangelia pochodzi od organizacji, która jest nieporównywalnie wypaczona, a mimo to jest drogowskazem moralnym dla wierzących.
Zacytuję Jezusa: "Pozwólcie małym dzieciom przychodzić do mnie i nie przeszkadzajcie im, bo królestwo nieba należy do takich jak one". Na marginesie - nie wnikam czy te słowa mogą być fikcją literacką jak sama postać, ale przyznać należy, ze żadna organizacja nie dba tak o "wychowanie" dzieci jak kościół.
|
|
 | 4 na 4 | Berzerac (5671 punktów) |
> A czy "sekta Rydzyka" nie kojarzy się z kościołem katolickim? A może jest to zawieszona w przestrzeni organizacja, która w żaden sposób nie ma nic wspólnego z kościołem katolickim?> Z całym szacunkiem do ludzi, bo nie do tej organizacji, czy lepiej się czujecie - gdy jak Piłat umywacie ręce - powtarzając sobie, ze "wasz kościół" nie ma z "sektą Rydzyka" nic wspólnego? A przecież wszyscy wiemy, ze nawet "wasi" biskupi uczestniczą w uroczystościach organizowanych przez redemptorystów.> Dzięki Rydzykowi dzisiaj nie muszę stać w rozkroku i udawać, że "mój Kościół jest inny" i nie ma nic wspólnego z jego sektą.Uważam, że sekta Rydzyka to organizacja wewnątrz innej organizacji. To typowa sekta, nastawiona tylko i wyłącznie na zysk i zarobek. Od zaślepionych staruszków jest w stanie wyciągnąć ostatni grosz z perfidnym uśmieszkiem jej guru, który sam jeździ Maybachem, a nawet przymierzał się do kupna śmigłowca. Czy kościół odżegnuje się od sekty Rydzyka? Nie wiem, bo do kościoła nie chodzę od bardzo dawna. Ale pamiętam, że JPII odmówił mu audiencji. Obecnie jednak Rydzyk może czuć się uskrzydlony oficjalnym poparciem obecnego papieża, który pobłogosławił jego "dzieło" www.wirtua(*)iencji-u-papieza-benedykta-xvi
|
|
|  | 3 na 3 | romaro (25211 punktów) | >Czy kościół odżegnuje się od sekty Rydzyka? Nie wiem, bo do kościoła nie chodzę od bardzo dawna. Ale pamiętam, że JPII odmówił mu audiencji.
Współczesne papiestwo porzuciło hurtowo nie tylko starożytne dogmaty, ale to, czego nauczało zaledwie dekadę wcześniej, ale zawsze to robiło i robi we własnym wyłącznie interesie. Więc odmówił mu audiencji, ponieważ potępienie Rydzyka nie leżało w interesie kościoła. Dzisiaj ten sam kościół miał "odwagę" pobłogosławić redemptorystę z czystego wyrachowania. Od kwestionowanej legitymizacji do pełnych schizm, historia papieży kroczy krętą drogą. Niegdyś dominująca postać w polityce europejskiej, rola papiestwa stała się mniej potężna w polityce, ale nie mniej wpływowa dla katolików na świecie. Uważam, że JPII mógł więcej w sprawie głowy Kościoła Toruńskiego, ale tak jak Piłat: umył w tej sprawie ręce.
|
|
| |  | 4 na 4 | Berzerac (5671 punktów) |
>Współczesne papiestwo porzuciło hurtowo nie tylko starożytne dogmaty, ale to, czego nauczało zaledwie dekadę wcześniej, ale zawsze to robiło i robi we własnym wyłącznie interesie. Więc odmówił mu audiencji, ponieważ potępienie Rydzyka nie leżało w interesie kościoła. Dzisiaj ten sam kościół miał "odwagę" pobłogosławić redemptorystę z czystego wyrachowania. Od kwestionowanej legitymizacji do pełnych schizm, historia papieży kroczy krętą drogą. Niegdyś dominująca postać w polityce europejskiej, rola papiestwa stała się mniej potężna w polityce, ale nie mniej wpływowa dla katolików na świecie. Uważam, że JPII mógł więcej w sprawie głowy Kościoła Toruńskiego, ale tak jak Piłat: umył w tej sprawie ręce.
Jam w piśmie nie uczon, ale z tego co pamiętam;
"Nie można dwom panom służyć, gdyż albo jednego nienawidzić będzie, a drugiego miłować, albo jednego trzymać się będzie, a drugim pogardzi. Nie możecie Bogu służyć i mamonie"
To biblijna sprzeczność tego, co kościół robi od zarania dziejów. Kościół, a zwłaszcza sekta Rydzyka robi wręcz odwrotnie. Bo mamona jest najważniejsza. To, że wkupił się w łaski Watykanu podejrzewam było kwestią mamony. Każda z parafii rzymsko-katolickiej na świecie odprowadza co 5 lat do Watykanu "haracz". Pieniądze płyną na linii parafie - Watykan tylko w jedną stronę. Nigdy odwrotnie. Co do samej "stolicy apostolskiej" Pomimo gloryfikacji życia -nawet tego poczętego, i zdecydowanym potępieniu antykoncepcji, Watykanowi, właściwie Instytutowi Dzieł Bożych jak szumnie nazywają bank watykański, wcale nie przeszkadza mieć udziały w przemyśle antykoncepcyjnym w Włoszech. Więc o czym mowa? Kto ważniejszy, Bóg czy mamona?
|
|
| | |  | 4 na 4 | romaro (25211 punktów) | >"Nie można dwom panom służyć, gdyż albo jednego nienawidzić będzie, a drugiego miłować, albo jednego trzymać się będzie, a drugim pogardzi. Nie możecie Bogu służyć i mamonie" >To biblijna sprzeczność tego, co kościół robi od zarania dziejów. Kościół, a zwłaszcza sekta Rydzyka robi wręcz odwrotnie. Bo mamona jest najważniejsza. Zagłębiając się w historię kościoła stwierdzimy, że moralnie nie odbiega w tym względzie od norm moralnych obowiązujących w danym stuleciu. Innocenty VIII był ojcem nieślubnych dzieci zarówno przed, jak i w trakcie swojego pontyfikatu, ostatecznie przyznaje się do ośmiu dzieci z różnymi kochankami. Wykorzystywał także papiestwo do wzbogacenia się, sprzedając nominacje na wysokie urzędy kościelne i wykorzystując pieniądze do nawiązania kontaktów z potężnymi rodzinami politycznymi, w tym z Medyceuszami. Ponieważ skarbiec Watykanu był często uszczuplany z powodu utrzymywania przez niego luksusowego i drogiego stylu życia, po prostu rozbudowywał watykańską biurokrację, tworząc nowe urzędy, które następnie oferował bogatym do licytacji. Innocenty wezwał do krucjaty przeciwko Ottomanom, która została zablokowana przez sprzeciw króla Ferdynanda I z Neapolu. Nałożył ekskomunikę na Ferdynanda i zaprosił francuskiego króla Karola VIII do zajęcia tronu Neapolu. Akt ten doprowadził do wojny, która trwała aż do śmierci Innocentego. Innocenty VIII zawarł także układ z Wawrzyńcem Medyceuszem, w którym syn papieża wżenił się w prestiżową rodzinę, w zamian za co stworzył urząd kardynalski dla trzynastoletniego Giovanniego de Medici, który później panował jako papież Leon X. To Innocenty VIII uczynił osławionego Torquemadę wielkim inkwizytorem Hiszpanii. Wydał też bulle papieskie uznające istnienie i potępiające praktykę czarów, wspierał hiszpańskie podboje nad Maurami i popierał praktykę niewolnictwa. Ale to był Rzym. Dzisiaj to Polska szczyci się być ostoją tego średniowiecznego chrześcijanstwa. Kim byłby Rydzyk gdyby urodził się w Polsce kilka wieków wcześniej? Zostałby pogoniony przez mieszczan.
|
|
| | | |  | 4 na 4 | Berzerac (5671 punktów) |
> Kim byłby Rydzyk gdyby urodził się w Polsce kilka wieków wcześniej? Zostałby pogoniony przez mieszczan.A dziś przez moherowe pospólstwo całowany jest po rękach zaraz po tym, jak przekażą swoje kopertowe "co łaska" Głupich nie sieją. Ale trzeba mu przyznać - rozkręcił bardzo dochodowy biznes. Zdobył poparcie Watykanu oraz "elity" politycznej rządzącej Polską. www.youtube.com/watch?v=mQ0ocAhe1PY
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >Kim byłby Rydzyk gdyby urodził się w Polsce kilka wieków wcześniej? Zostałby pogoniony przez mieszczan.> A dziś przez moherowe pospólstwo całowany jest po rękach zaraz po tym, jak przekażą swoje kopertowe "co łaska" Głupich nie sieją. Ale trzeba mu przyznać - rozkręcił bardzo dochodowy biznes. Zdobył poparcie Watykanu oraz "elity" politycznej rządzącej Polską.> www.youtube.com/watch?v=mQ0ocAhe1PYCzytam Wasze (Berzerac'a i romaro) wypowiedzi i jestem przekonany, że katolicyzm to choroba nieuleczalna. Choroba polegająca na wytwarzaniu swoistej mentalności religijnej doprowadzającej w ostateczności do utraty zdrowego rozsądku i wypaczeń tzw elit rządzących tracących kontakt z rzeczywistością. Sami wyznawcy wiary tracą poczucie zdroworozsądkowe przez nadużywanie symboli religijnych, co ją wyraźnie dewaluuje. Potyka się je wszędzie w Urzędach i instytucjach państwowych które przecież winny opierać się na zapisach Konstytucji pastwa. Pokrętna, wręcz egzotyczna retoryka uzasadniająca taki stan rzeczy nie uzasadnia właściwie dlaczego zasadniczy akt prawny państwa staje się mniej ważny dla samej organizacji struktur państwa. Dlaczego? Czyżby Konstytucja państwa szczególnie wyr o znia la jedną tylko religię? Czy to wpływa na jakość zarządzania państwem? Napewno. Widzimy to? Ja widzę wręcz coś przeciwnego. elity rządzące dopuszczają bez żadnej żenady Sacrum do tronu. Instytucja kościoła już się rozp[asałaz tak, że zaczyna mieszać się do spraw , które odpuściło państwo (np. edukacja i oświata). Nie mam pretensji o to kto w co wierzy, ale mam zastrzeżenia do zalewu przestrzeni publicznej obecności instytucji zdemoralizowanej do cna. Sytuacja taka doprowadza do wynaturzeń (Np. J.K. szeregowy poseł i obywatel publicznie wygłasza stwierdzenie, że "prawdziwy Polak to katolik", kiedy nie słyszałem o jego obecności w kościele.) Dość mogę mieć chyba kontaktu z taką hipokryzją. Dość mam narzucania mi zasad życia i prowadzenia się przez instytucję pozbawioną zasad moralnych. Kościół należy utemperować w przestrzeni publicznej. Symbolika na każdym kroku tylko powoduje (robią to wierzący), jałowienie takich wartości Religia manifestowa w ten sposób staje się płaska jak naleśnik, tracąc walor atrakcyjności zważywszy jeszcze, że głoszona przez zdemoralizowanych osobników, Sami apologeci udowadniają, że nie wierzą w Boga, jednocześnie nakazując swoim wyznawcom postępować wg zasad i "nauk" spisanych prawie dwa tys. lat temu. To jest nienormalne. I ja nie pierwszy. W szpitalu widziałem taką scenkę. Do sali z chorymi wkracza nagle ksiądz z ostatnim namaszczeniem. Nie do mnie ale chorego dwa łóżka dalej. Chory jeszcze kontaktował i zapytał siostry kto go do niego przysłał. Przecież nie życzył sobie wizyty żadnych szarlatanów. Niezręczna sytuacja. Ksiądz stał i nie wychodził. Więc pytam siostry, co ksiądz tu jeszcze robi? Przecież pacjent nie żądał księdza. Odpowiedziała, że rodzina prosiła. Ksiądz w końcu zrozumiał, żegnany niewybrednymi epitetami. Refleksje jakie mnie napadły nie były wesołe. Byłem zdumiony do jakich czynów posuwa się służba zdrowia, pozwalając na szamańskie obrządki nad umierającym, wiedzącym. że umiera. Przecież wcale mu to nie pomagało, a tyko przed śmiercią go jeszcze doskonale wk..wili. Okazało się później, że on nie wierzył, bo jego rodzina też nie była wierząca, więc siostra sama postanowiła mu wpisać w szpitalną kartę pacjenta, księdza. Tak się religiancko głupieje. Tacy mają być prawdziwi Polacy chronieni nawet kodeksem karnym (art. 196 o ochronie uczuć religijnych? A co zrobić z ateistami w tej masie bigotów i dewotów? Bo religia prawdziwą nie jest. Pokazuje to nieomal codziennie kler.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Berzerac (5671 punktów) |
> Religia manifestowa w ten sposób staje się płaska jak naleśnik, tracąc walor atrakcyjności zważywszy jeszcze, że głoszona przez zdemoralizowanych osobników, Sami apologeci udowadniają, że nie wierzą w Boga, jednocześnie nakazując swoim wyznawcom postępować wg zasad i "nauk" spisanych prawie dwa tys. lat temu. To jest nienormalne. I ja nie pierwszy. W szpitalu widziałem taką scenkę. Do sali z chorymi wkracza nagle ksiądz z ostatnim namaszczeniem. Nie do mnie ale chorego dwa łóżka dalej. Chory jeszcze kontaktował i zapytał siostry kto go do niego przysłał. Przecież nie życzył sobie wizyty żadnych szarlatanów. Niezręczna sytuacja. Ksiądz stał i nie wychodził. Więc pytam siostry, co ksiądz tu jeszcze robi? Przecież pacjent nie żądał księdza. Odpowiedziała, że rodzina prosiła. Ksiądz w końcu zrozumiał, żegnany niewybrednymi epitetami. Refleksje jakie mnie napadły nie były wesołe. Byłem zdumiony do jakich czynów posuwa się służba zdrowia, pozwalając na szamańskie obrządki nad umierającym, wiedzącym. że umiera. Przecież wcale mu to nie pomagało, a tyko przed śmiercią go jeszcze doskonale wk..wili. Okazało się później, że on nie wierzył, bo jego rodzina też nie była wierząca, więc siostra sama postanowiła mu wpisać w szpitalną kartę pacjenta, księdza. Tak się religiancko głupieje. Tacy mają być prawdziwi Polacy chronieni nawet kodeksem karnym (art. 196 o ochronie uczuć religijnych? A co zrobić z ateistami w tej masie bigotów i dewotów? Bo religia prawdziwą nie jest. Pokazuje to nieomal codziennie kler.
Miałem podobny przypadek, o którym pisałem już jakiś czas temu. Budząc się z narkozy po operacji, nad sobą zobaczyłem księdza. Mało co nie dostałem zawału, myślę sobie - operacja się nie udała i przyszedł mi dać ostatnie namaszczenie. On mnie pyta, czy nie chciałbym się wyspowiadać. Chyba wyrwało mi się "wypierdalaj" Sąsiad łózko obok poszedł do niego do spowiedzi. Kiedy wrócił był czerwony po same uszy. Pytam go, co on mu tam zrobił. On mmi odpowiedna, że ksiądz zapytał go, czy jest pedałem, bo w tym wieku jeszcze nie żonaty. Dopytywał go ponadto, czy ogląda porno, a jeśli tak to jakiego rodzaju i w jaki sposób rozładowuje swoje napięcie seksualne. Mój "sąsiad" długo nie mógł się uspokoić po tej "spowiedzi"
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|