Racjonalista - Strona głównaDo treści
Prezydent Kaczyński II

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
02-07-2010 12:34Krzysztof Jóźwiak (20202 punktów)
(zablokowany)
Prezydent Kaczyński II
Ocena 5 na 5
U jednego z bukmacherów kursy wyglądają następująco (na zwycięstwo) :

Bronisław Komorowski 1.35
Jarosław Kaczyński 2.95

Trend jest taki, że Kaczyński się umacnia.

Można powiedzieć, że "brak głosu na 'Komora' to pół głosu na 'Kaczora'" w obecnej sytuacji Także, niezdecydowani czy pójść oddać ważny głos, zastanówcie się czy kolejne 5 lat (sic!) Kaczyńskich to LEPSZY wybór dla Polski.

No i pomyślcie o tym wybuchu radości w:
TVPiS i kolejnych tłustych latach manipulowania prostego ludu;
Pospieszalskich, Cejrowskich, Jurkach i innych agitujących fanatykach;
Radiu Maryja - Rydzyku i podobnych psychopatach; ...

Czy nie czas zamknąć oczy i wybrać MNIEJSZE ZŁO ? Lub zagłosować PRZECIWKO Kaczyńskiemu ? ...

Pozdrawiam
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Medieval (3004 punktów)

>TVPiS i kolejnych tłustych latach manipulowania prostego ludu;
>Pospieszalskich, Cejrowskich, Jurkach i innych agitujących fanatykach;
>Radiu Maryja - Rydzyku i podobnych psychopatach; ...

Przykładowo:

"Piątek 18 czerwca, godzina 23.57, trzy minuty przed ciszą wyborczą. W niedzielę będzie pierwsza tura wyborów prezydenckich. Ojciec Rydzyk telefonicznie łączy się ze studiem Radia Maryja.

- Ażebym nie był posądzony o łamanie ciszy wyborczej, dlatego dziękuję, że ojciec mnie teraz włączy - mówi do prowadzącego o. Dariusza Drążka. I ciągnie: - Dostałem sms-a od pani poseł Beaty Kempy, i pisze mi: "dzisiaj pan Jarosław Kaczyński zawierzył Polskę i siebie miłosierdziu bożemu w Łagiewnikach". Co ojciec na to?

- Jezu ufam tobie - odpowiada ojciec Drążek.

- Ucieszyłem się tym bardzo, że pan Jarosław Kaczyński zawierzył siebie i Polskę miłosierdziu bożemu ciągnie ojciec dyrektor. - Myślę, że wierzącemu Polakowi dużo to mówi i niech dużo powie do serc ludzkich i do umysłów ludzkich. Potrzeba nam działania, ale potrzeba nam działania z Panem Bogiem i rzeczywiście zawierzenia całkowitego. Ale,nie mówienia, że Pan Bóg coś za nas zrobi. My mamy zrobić i to jest apel do wszystkich: miejcie rozum siostry i bracia i czynić tak, jak ten dobry rozum każe. Niech Pan Jezus zwycięża w nas i przez nas. Alleluja i pod prąd i do przodu. Alleluja i podwójna cała naprzód!"
placownik (17853 punktów)

>Czy nie czas zamknąć oczy i wybrać MNIEJSZE ZŁO ? Lub zagłosować PRZECIWKO Kaczyńskiemu ? ...

   Tego "LUBa", to nie rozumiem.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
emka77 (161 punktów)
Biorąc pod uwagę dzisiejsze doniesienia prasowe, że kandydaci idą "łeb w łeb", nie ma się nad czym zastanawiać, tylko trzeba głosować na "Komora" i dopilnować, żeby jak największa grupa z naszego otoczenia zrobiła to samo.

Można zaryzykować stwierdzenie, że jeżeli nie pójdziemy głosować, to tak, jakbyśmy zagłosowali na "Kaczora", jeżeli oddamy nieważny głos - patrz jw. Mając na uwadze mniejszą frekwencję podczas II tury i większą mobilizację elektoratu PiS, zapewne też - albo szczególnie - podczas mszy, stańmy na wysokości zadania i nie skazujmy się na 5 lat rządów człowieka, który zmienia twarz i stara się jedynie tym ująć społeczeństwo, a Jego rodzina "przez przypadek" pojawia się w relacjach TV z kampanii wyborczej.
CamelOT (915 punktów)

>Czy nie czas zamknąć oczy i wybrać MNIEJSZE ZŁO ? Lub zagłosować PRZECIWKO Kaczyńskiemu ? ...

Czy to ma znaczenie czy prezydentem będzie konserwatywny katolik czy konserwatywny katolik? Nie widzę różnic pomiędzy kandydatami, zaś dopuszczenie do władzy Kaczyńskiego daje nadzieję, że to państwo szybciej upadnie. Jak to Polska pod władzą katolików ma w zwyczaju.
Bezdomny (621 punktów)
>U jednego z bukmacherów kursy wyglądają następująco (na zwycięstwo) :
>Bronisław Komorowski 1.35
>Jarosław Kaczyński 2.95
>Trend jest taki, że Kaczyński się umacnia.
>Można powiedzieć, że "brak głosu na 'Komora' to pół głosu na 'Kaczora'" w obecnej sytuacji
>Także, niezdecydowani czy pójść oddać ważny głos, zastanówcie się czy kolejne 5 lat (sic!)
>Kaczyńskich to LEPSZY wybór dla Polski.
>No i pomyślcie o tym wybuchu radości w:
>TVPiS i kolejnych tłustych latach manipulowania prostego ludu;
>Pospieszalskich, Cejrowskich, Jurkach i innych agitujących fanatykach;
>Radiu Maryja - Rydzyku i podobnych psychopatach; ...
>Czy nie czas zamknąć oczy i wybrać MNIEJSZE ZŁO ? Lub zagłosować PRZECIWKO Kaczyńskiemu ? ...
>Pozdrawiam

Mam nadzieję, że normalna Polska jednak się zmobilizuje na te wybory. Kaczyński jest cholernie blisko, jego elektorat jest bardziej zmobilizowany. Niektóre rankingi już wskazują jego wygraną, może przesadnie ale dla niego rankingi zawsze wypadają niekorzystnie (ciekawy artykuł na ten temat znajduje się na łamach najnowszego Newsweeka). Zwycięstwa PiS za ponad rok w przypadku niedzielnej wygranej Kaczyńskiego jestem właściwie pewien. Zgadza się, że nie wygląda to najlepiej dziś, w ostatnim dniu kampanii.

A co do niezdecydowanych to nawet nie chce mi się na ten temat pisać, ręce opadają...
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Kaczyński kandyduje na prezydenta, a nie premiera, śmiem zauważyć. A opis jest, jakby po wyborach stał się królem.

Pozdrawiam

Jednakże wraz z lepszym poznaniem budowy i zjawisk mikroświata okazało się, że pole magnetyczne nie jest realnie istniejącym obiektem, a tylko teoretycznym tworem ułatwiającym opis zjawisk dokonujących się w zmiennym polu elektrycznym.
02-07-2010 15:56
 Ocena 10 na 10
awitu (1590 punktów)

>Czy nie czas zamknąć oczy i wybrać MNIEJSZE ZŁO ? Lub zagłosować PRZECIWKO Kaczyńskiemu ? ...
>Pozdrawiam

I to jest największa bolączka tego kraju, szydzenie z demokracji. Bo wszak w demokratycznym kraju kandydat na którego głosujemy ma nas reprezentować. Wybory powinny pokazywać kogo POPIERAMY, kogo wybieramy na naszego przedstawiciela. Dobrze oddany głos to głos wybierający coś, w co wierzymy. Takie są podstawy demokracji.

Dopóki w tym kraju będzie promować się "głosowanie przeciw", "wybieranie mniejszego zła", "obywatelski obowiązek", będzie się wmawiać że nie pójście na wybory lub oddanie głosu nieważnego jest tchórzostwem lub oddaniem głosu na jednego z kandydatów, nie będzie lepiej w tym kraju. Bo gdy głosujesz przeciw, to mówisz ja się z tym państwem nie identyfikuję, to nie moja władza, to nie mój prezydent. Ja nie jestem odpowiedzialny za to co się dzieje. Ja tylko głosowałem przeciw bo się bałem.
A boicie się, bo was straszą, bo ulegacie tej grze politycznej. A to jest najprostszy marketing wyborczy - -zastraszyć. Bo jeśli nie ma się co zaoferować, nie ma się pozytywnego programu to się straszy. Jeśli obaj kandydaci to miernoty to się straszy. Jedni straszą Kaczyńskim, inni Komorowskim.

Więc zamiast ulegać temu straszeniu, stańcie się świadomymi wyborcami, naciskajcie, dopytujcie. Mówcie jasno, jeśli chcesz być populistą i miernotą to na Ciebie nie zagłosuję. Jeśli chcesz mój głos to mnie reprezentuj, pracuj dla mnie. Do póki tak nie będziemy stawiać sprawy, to politycy będą mieli gdzieś to społeczeństwo i będą je traktować jak stado bydła które wystarczy postraszyć, by robiło to co zechcą. Owszem będzie mniejsze zło, ale nigdy dobro.

debatapolityczna.pl
02-07-2010 19:22 
 Ocena 5 na 5
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
>I to jest największa bolączka tego kraju, szydzenie z demokracji. Bo wszak w demokratycznym kraju kandydat na którego głosujemy ma nas reprezentować. Wybory powinny pokazywać kogo POPIERAMY, kogo wybieramy na naszego przedstawiciela. Dobrze oddany głos to głos wybierający coś, w co wierzymy. Takie są podstawy demokracji.
>Dopóki w tym kraju będzie promować się "głosowanie przeciw", "wybieranie mniejszego zła", "obywatelski obowiązek", będzie się wmawiać że nie pójście na wybory lub oddanie głosu nieważnego jest tchórzostwem lub oddaniem głosu na jednego z kandydatów, nie będzie lepiej w tym kraju. Bo gdy głosujesz przeciw, to mówisz ja się z tym państwem nie identyfikuję, to nie moja władza, to nie mój prezydent. Ja nie jestem odpowiedzialny za to co się dzieje. Ja tylko głosowałem przeciw bo się bałem.

Proszę więc, powiedz mi co innego można zrobić? Można nie iść na wybory, ale to nic nie zmieni, bo żeby tylko 10% uprawnionych zagłosowało, to zgodnie z prawem kandydat, który otrzyma 50% głosów z tych 10% zostaje pełnoprawnym prezydentem. Nie ma, tak jak w referendum, progu ważności wyborów prezydenckich. Mozna oddać głos nieważny, ale to też niczego nie rozwiązuje. Jest może jakimś rodzajem demonstracji, ale też wątpliwym, ponieważ liczby głosów nieważnych nawet się w mediach nie podaje. Raczej nie ma szans, że jakiś znaczący procent głosujących skreśli obu kandydatów, a gdyby nawet tak się stało, to czy myślisz, że politycy bardzo się tym przejmą? Zbagatelizują, przemilczą, zrzucą winę na przeciwnika politycznego, obwinią Żydów itd.
Ja zagłosuję na jednego z kandydatów. Nie mogę powiedzieć, żeby któryś z nich był moim ideałem, ale też nie mogę powiedzieć, że wybieram mniejsze zło. Raczej wybieram z tego co jest. Lubię śliwki, ale co mam zrobić, jeśli są tylko jabłka, albo gruszki? Nie głosuję ze strachu przed kimś. Przeanalizowałam obu kandydatów pod kątem tego, który posiada więcej cech, moim zdaniem pożądanych i na tego zagłosuję. Czy robię żle? Czy w ten sposób psuję demokrację? Wydaje mi się, że w demokracje jest wpisany kompromis, a ten charakteryzuje się tym, że nigdy nikogo nie zadowala do końca. Poglądów jest zawsze tysiące a "etat" prezydenta jeden. Myślę, że wybory prezydenckie to za późno, aby szukać ideału. Szansą na to, że w następnych wyborach wystartuje idealny dla mnie kandydat jest kreowanie sił politycznych na najniższych szczeblach, w samorządzie, parlamencie, a dopiero tam zakorzenione siły mogą wystawić kandydata na prezydenta takiego, który będzie mi możliwie najbardziej odpowiadał i na którego zagłosuję z pełnym przekonaniem.

>Więc zamiast ulegać temu straszeniu, stańcie się świadomymi wyborcami, naciskajcie, dopytujcie. Mówcie jasno, jeśli chcesz być populistą i miernotą to na Ciebie nie zagłosuję. Jeśli chcesz mój głos to mnie reprezentuj, pracuj dla mnie. Do póki tak nie będziemy stawiać sprawy, to politycy będą mieli gdzieś to społeczeństwo i będą je traktować jak stado bydła które wystarczy postraszyć, by robiło to co zechcą. Owszem będzie mniejsze zło, ale nigdy dobro.

Ale ja to robię. Jak głupia wysyłam maile do parlamentarzystów, raz tylko dostałam odpowiedz od posła Górskiego (tego od Chrystusa, Króla Polski). Przy każdej nadarzającej się okazji wypytuję polityków o różne sprawy i nic. Z jednym prezydentem (już wtedy byłym) kłóciłam się chyba z pół godziny. On przyznawał mi rację, ale otwarcie mówił, że on się może ze mną zgadzać, ale większość wyborców nie chce słyszeć prawdy, tylko obietnice. Prawdą przegrywa się wybory, a ułudami wygrywa, a jak się wygra, to można zrealizować przynajmniej część ze swoich przekonań. I jak tu nie przyznać mu racji?
02-07-2010 21:07 
 Ocena 9 na 9
awitu (1590 punktów)
>Proszę więc, powiedz mi co innego można zrobić? Można nie iść na wybory, ale to nic nie zmieni, bo żeby tylko 10% uprawnionych zagłosowało, to zgodnie z prawem kandydat, który otrzyma 50% głosów z tych 10% zostaje pełnoprawnym prezydentem. Nie ma, tak jak w referendum, progu ważności wyborów prezydenckich. Mozna oddać głos nieważny, ale to też niczego nie rozwiązuje.

To jest argument, którym wszyscy próbują grać.

"Trzeba zagłosować, bo to nic nie zmieni, jeśli nawet zagłosuje tylko 10%."

To jest kolejny stereotyp, który się serwuje społeczeństwu, by postępowało tak jak chce władza i legitymizowało ją. Powtarzając to ludzie nakręcają się zgodnie z oczekiwaniami władzy. I nagle się okazuje, że 50% idzie głosować, choć ½ z nich wcale nie ma ochoty nikogo wybierać.

To jest ta sama zabawa, gdy wmawia się ludziom, że trzeba głosować na któregoś z dwóch głównych rywali, bo inaczej straci się głos. W ten sposób legitymizuje się władzę partaczy, wyraża się zgodę na to by władzę sprawowała mała, ciągle ta sama, zamknięta grupa osób.

Dziwi mnie, że prawie nikt nie pyta, dlaczego wśród 10 kandydatów nie było ani jednej kobiety? Dlaczego wśród kandydatów widzieliśmy znane skompromitowane już twarze? Dlaczego media jeszcze przed pierwszą turą zachowywały się tak jakby poza Kaczyńskim i Komorowskim, żaden inny kandydat się nie liczył?

A, nie zastanawia się dlaczego społeczeństwo tak chętnie powtarza wyborcze slogany, o mniejszym źle, obowiązku obywatelskim, czy o wysokiej frekwencji?
Dlaczego marne 14 % Napieralskiego było takim "rewelacyjnym wynikiem" - dlaczego zaktywizował on 6-7% elektoratu, które było elektoratem biernym i nie miało ochoty w ogóle głosować?

Czy mamy już tak doszczętnie wyprane mózgi, czy tylko jesteśmy tak łatwowierni?

>Jest może jakimś rodzajem demonstracji, ale też wątpliwym, ponieważ liczby głosów nieważnych nawet się w mediach nie podaje. Raczej nie ma szans, że jakiś znaczący procent głosujących skreśli obu kandydatów, a gdyby nawet tak się stało, to czy myślisz, że politycy bardzo się tym przejmą? Zbagatelizują, przemilczą, zrzucą winę na przeciwnika politycznego, obwinią Żydów itd.

Wcale nie jest tak, że zarówno o frekwencji jak i o głosach nieważnych się nie mówi w mediach.

Cytat:
Badanie przynosi sensacyjną nowość - zupełnie nieznaną wcześniej kategorię wyborców. 3,1 proc. ankietowanych stwierdziło, że pójdzie do urn, by oddać głos nieważny. Taka odpowiedź padała, choć nie było jej w zestawie odpowiedzi przygotowanych przez instytut.


Cytat:
Mieszkańcy Bieczyna, tak jak zapowiedzieli, nie głosowali, bo jak twierdzą - "Żeby głosować trzeba mieć zaufanie, my straciliśmy je już dawno"


Teraz pomyśl jaki krzyk podniósłby się gdyby nie zagłosował np cały Szczecin czy Przemyśl?
Jakby frekwencja wyniosła 25% a, nie 50%, jakby 1/3 oddanych głosów było głosami nieważnymi? Takich wyników nie dałoby się przemilczeć, wyśmiać, nazwać wyborców leniwymi, głupimi czy tchórzami.

Ale właśnie o to chodzi by zarówno frekwencję jak i ilość nieważnych głosów utrzymać w DOPUSZCZALNYCH granicach, które można przemilczeć lub wyśmiać. Po to właśnie między innymi rozpowszechnia się slogany o "obywatelskim obowiązku", mniejszym źle" czy bezsensowności bojkotu.

Prowadziłam niedawno rozmowy: co jest lepszą formą protestu, nie iść na wybory czy oddać głos nieważny. Pewna osoba przekonała mnie, że lepiej oddać głos nieważny, dlatego że lepiej to widać w statystykach

W pierwszej turze oddano 117662 głosy nieważne, zapewniam Cię, że w drugiej turze ta liczba wzrośnie. Jeśli wszyscy którzy idą głosować na mniejsze zło, którzy nie widzą w żadnym z kandydatów swego reprezentanta, oddaliby głos nieważny nasz głos byłby mocno widoczny, zwłaszcza że postacie medialne już dziś deklarują oddanie głosów nieważnych. W końcu zaczynamy w tym kraju dostrzegać (a, może przypominać sobie, wszak w roku 1980 mieliśmy do czynienia z bojkotem), że bunt wyborczy jest także formą wypowiedzi politycznej.

>Ja zagłosuję na jednego z kandydatów. Nie mogę powiedzieć, żeby któryś z nich był moim ideałem, ale też nie mogę powiedzieć, że wybieram mniejsze zło. Raczej wybieram z tego co jest. Lubię śliwki, ale co mam zrobić, jeśli są tylko jabłka, albo gruszki?

A jeśli po jabłkach rzygasz, a po gruszkach dostajesz biegunki to też będziesz je jadła?

> Nie głosuję ze strachu przed kimś. Przeanalizowałam obu kandydatów pod kątem tego, który posiada więcej cech, moim zdaniem pożądanych i na tego zagłosuję. Czy robię żle? Czy w ten sposób psuję demokrację?

Skoro głosujesz świadomie, a nie jedynie, ze strachu to jest zupełnie inna sytuacja. I moje słowa w żadnym wypadku nie odnoszą się do Ciebie i Twojej postawy. Pamiętaj jednak, że spora cześć ludzi podchodzi do tego zupełnie inaczej.

> Wydaje mi się, że w demokracje jest wpisany kompromis, a ten charakteryzuje się tym, że nigdy nikogo nie zadowala do końca. Poglądów jest zawsze tysiące a "etat" prezydenta jeden.

Kompromis owszem, ale każdy kompromis ma swe granice, jest rezygnacją z pewnej części naszych poglądów w zamian za jakieś korzyści. Natomiast ten wybór (mniejszego zła)polega na tym, że rezygnujemy całkowicie z naszych poglądów, oczekiwań, co do polityki państwa, w zamian za to, że teoretycznie dostaniemy jedynie mniej złą politykę.

CDN

debatapolityczna.pl
02-07-2010 21:58 
 Ocena 3 na 3
awitu (1590 punktów)
Mam pytanie do moderatorów: Gdzie wyemigrował (lub dlaczego zniknął) post (kontynuacja postu powyżej), który tutaj opublikowałam i który uzyskał już jeden plus? Podejrzewam, że to jakiś błąd techniczny, z którym miał do czynienia też Pan Koraszewski. Jeśli to ten sam błąd to mogę mieć chyba nadzieję, że mój post się gdzieś kiedyś zmaterializuje. Czy mogę prosić o wyjaśnienie?

EDIT: post się pojawił, ale moja prośba o wyjaśnienie sytuacji pozostaje.


debatapolityczna.pl
02-07-2010 22:54 
 Ocena 3 na 3
placownik (17853 punktów)

>W pierwszej turze oddano 117662 głosy nieważne, zapewniam Cię, że w drugiej turze ta liczba wzrośnie. Jeśli wszyscy którzy idą głosować na mniejsze zło, którzy nie widzą w żadnym z kandydatów swego reprezentanta, oddaliby głos nieważny nasz głos byłby mocno widoczny, zwłaszcza że postacie medialne już dziś deklarują oddanie głosów nieważnych.

   Najpóźniej w poniedziałek wieczorem należałoby zacząć kampanię zmierzającą do zmiany ordynacji wyborczej polegającej na wprowadzeniu na kartach do głosowania możliwości oddania głosu przeciwko wszystkim kandydatom. Głosy takie powinny być traktowane jako ważne, a ich liczba powinna być w protokołach komisji wyborczych odrębnie wykazywana.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
02-07-2010 23:52 
 Ocena 1 na 1
maruda (5550 punktów)
>   Najpóźniej w poniedziałek wieczorem należałoby zacząć kampanię zmierzającą do zmiany ordynacji wyborczej .....

   Ordynację zmieniają posłowie, posłowie jako grupa nie mają żadnego interesu by zmniejszać swoje prawa nabyte. (Patrz zachowanie podczas definitywnego przyłapania jednego z posłów na przestępstwie, nawet posłowie będący jego przeciwnikami politycznymi nie głosują za zniesieniem dla takiego immunitetu.)
   Całkowitą władzę nad stanowieniem prawa mają posłowie i tu koło się zamyka. Żaden projekt obywatelski nawet podpisany przez 90% wyborców nie musi zostać prawem, o tym decydują posłowie.
   To nowoczesna wersja paragrafu 22.
03-07-2010 01:45 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)
>posłowie jako grupa nie mają żadnego interesu by zmniejszać swoje prawa nabyte.

   Proponowana zmiana w niczym tych praw nie umniejsza.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
03-07-2010 10:45 
 Ocena 1 na 1
lotrek (14275 punktów)
>Najpóźniej w poniedziałek wieczorem należałoby zacząć kampanię zmierzającą do zmiany ordynacji wyborczej polegającej na wprowadzeniu na kartach do głosowania możliwości oddania głosu przeciwko wszystkim kandydatom.

Jakaś inicjatywa obywatelska ? Wchodzę......

"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
03-07-2010 22:19 
 Ocena 3 na 3
Zella (1321 punktów)
>>Najpóźniej w poniedziałek wieczorem należałoby zacząć kampanię zmierzającą do zmiany ordynacji wyborczej polegającej na wprowadzeniu na kartach do głosowania możliwości oddania głosu przeciwko wszystkim kandydatom.
>Jakaś inicjatywa obywatelska ? Wchodzę......
>
"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"


   [n1][color= red] WYKORZYSTUJE "ODPOWIEDŹ DO CIEBIE " ŻEBY WPISAC[/1][/color=red]

Trzy znaki dla Narodu.
Znak pierwszy :
Na wieść o locie L.K. na wiec na grobach katyńskich - mgła zapadła nad Smoleńskiem - znak zignorowano.

Znak drugi:
Na wieść o pochówku L.K. na Wawelu - wulkan wyrzucił pył uniemożliwiający przylot osobistości - znak zignorowano.

Znak trzeci:
Na wieść o kandydaturze Jarosława na Prezydenta - wody zalały Polskę - Nie zignorujcie tego znaku bo to już ostatni.

Prześlij ostrzeżenie innym bo cierpliwość Opatrzności już się wyczerpała...

Zelle
03-07-2010 22:28 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)

>Jakaś inicjatywa obywatelska ? Wchodzę......

   Dam cynk jak dojrzeje.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
02-07-2010 21:08 
 Ocena 9 na 9
awitu (1590 punktów)
CD
>Myślę, że wybory prezydenckie to za późno, aby szukać ideału. Szansą na to, że w następnych wyborach wystartuje idealny dla mnie kandydat jest kreowanie sił politycznych na najniższych szczeblach,(...)

Tu się z tobą w dużej części zgadzam, jednakże wybory są chwilą ROZRACHUNKU polityków, oceny ich wcześniejszych działań. To w czasie wyborów rozliczamy władzę z jej działalności. Zgadzanie się na mniejsze zło, jest zgadzaniem się na kontynuację dotychczasowej polityki.

By w następnych wyborach "zakorzenione siły" wystawiły kandydatów reprezentujących społeczeństwo muszą dostać kopniaka w tych wyborach. Inaczej nic się nie zmieni, wyborca NIE MA PRAWNEJ MOŻLIWOŚCI wpływania na władzę i rodzaj polityki poza wyborami. Wybory są właśnie takim momentem.
Owszem możesz aktywniej uczestniczyć w kreowaniu polityki na najniższych szczeblach, ale zastanów się ilu zwykłych ludzi jest chętnych by czynnie uczestniczyć w życiu politycznym i jaki wpływ mają nawet masy szaraczków na "elity władzy"? Niewielu. Aktywizują się tylko w czasie wyborów. I to jest ten moment, gdy są zdolni cokolwiek zamanifestować.

>On przyznawał mi rację, ale otwarcie mówił, że on się może ze mną zgadzać, ale większość wyborców nie chce słyszeć prawdy, tylko obietnice. Prawdą przegrywa się wybory, a ułudami wygrywa, a jak się wygra, to można zrealizować przynajmniej część ze swoich przekonań. I jak tu nie przyznać mu racji?

Lucyno, jesteś świadomym wyborcą wiesz, czego chcesz, pytasz wybierasz. I to jest ok, oby więcej ludzi takich było

Co do tych obietnic itd. Wszyscy wiedzą, czym są hasła wyborcze, najbardziej uczciwe ugrupowania spełniają niecałe 3% swych obietnic wyborczych. Tylko zauważmy, że w tej kampanii poza populizmem nie mieliśmy nic, żadnych konkretnych obietnic dotyczących REALNYCH UPRAWNIEŃ PREZYDENTA. Mieliśmy wyborczą sieczkę, która nijak nie odnosiła się do kompetencji głowy państwa. Czy któryś z nich zapowiedział, że wystąpi z konkretną inicjatywą ustawodawczą, co i czy w ogóle będzie wetował? Mówiąc o ekonomii popełniają takie błędy jakby nie chodzili do liceum, co gorsza ich wypowiedzi wskazują, że nie mają zielonego pojęcia o realiach polityki międzynarodowej.

Jeszcze dopiszę, by było wszystko jasne, ja nie krytykuje, tego że ktoś idzie głosować, ponieważ każdy ma prawo rozporządzać swoim głosem jak chce. Uważam że świadome decyzje polityczne są czymś bardzo cennym.

Krytykuję bezrozumne poddawanie się stereotypom,a przede wszystkim, krytykuję takie postawy jak zaprezentował założyciel wątku, a mianowicie: straszenie, rozsiewanie i powielanie owych stereotypów i kłamstw.

Pozdrawiam

debatapolityczna.pl
02-07-2010 22:42 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)

   Wypowiedź "odkasowana". Badanie powodu skasowania w toku.

   Przepraszam w imieniu Firmy.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
02-07-2010 22:44 
 Ocena 3 na 3
awitu (1590 punktów)
>   Wypowiedź "odkasowana". Badanie powodu skasowania w toku.
>   Przepraszam w imieniu Firmy.
>   Pozdrawiam
>
Niech strój słów podkreśla urodę myśli


Dziękuję.


debatapolityczna.pl
webmaster (moderator)
To nie awaria, o godzinie 21:42 wypowiedź usunął użytkownik awitu.
03-07-2010 00:16 
 Ocena 2 na 2
awitu (1590 punktów)
>To nie awaria, o godzinie 21:42 wypowiedź usunął użytkownik awitu.

Webmasterze może tym razem to ja mam halucynacje, może cierpię na pomroczność jasną ale w takim razie proszę o odpowiedź:

JAK W CZASIE EDYCJI POSTA I ZA POMOCĄ PRZYCISKU "ZAPISZ" MOŻNA USUNĄĆ POST?

Post mój zniknął właśnie gdy go edytowałam i kazałam zapisać zmiany. Gdy przeglądarka wróciła na stronę wątku, posta nie było.

Dodam jeszcze że gdy pisałam ten post, miałam problem z tagiem cytuj, gdy próbowałam go zastosować, edytor wymazywał mi zaznaczony tekst nie wstawiając tagów. Być może to wina firefoxa, nie wiem, ale przy edycji postów często mam podobne problemy.

Dziękuję za odpowiedź i za odkasowanie posta.


debatapolityczna.pl
PiotrPęciak (634 punktów)
Trafiłeś w sedno.
02-07-2010 19:26 
 Ocena 2 na 4
-jad- (18783 punktów)


Marzy mi się sytuacja, gdy w jakichś Mega Bardzo Ważnych Wyborach frekwencja wyniesie np ok. 5%.


Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
zachaj (5239 punktów)
>
>Marzy mi się sytuacja, gdy w jakichś Mega Bardzo Ważnych Wyborach frekwencja wyniesie np ok. 5%.

I co później , rewolucja ?

Marzy mi się normalny Prezydent.
03-07-2010 07:00 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>I co później , rewolucja ?

W rzeczy samej. Przynajmniej w pewnym sensie.

>Marzy mi się normalny Prezydent.

Ciekawe, które marzenie spełni się wcześniej.

Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
03-07-2010 10:42 
 Ocena 6 na 6
lotrek (14275 punktów)

>I to jest największa bolączka tego kraju, szydzenie z demokracji. Bo wszak w demokratycznym kraju kandydat na którego głosujemy ma nas reprezentować. Wybory powinny pokazywać kogo POPIERAMY, kogo wybieramy na naszego przedstawiciela. Dobrze oddany głos to głos wybierający coś, w co wierzymy. Takie są podstawy demokracji.
>Dopóki w tym kraju będzie promować się "głosowanie przeciw", "wybieranie mniejszego zła", "obywatelski obowiązek", będzie się wmawiać że nie pójście na wybory lub oddanie głosu nieważnego jest tchórzostwem lub oddaniem głosu na jednego z kandydatów, nie będzie lepiej w tym kraju.
Nic dodać, nic ująć awitu, za takie poglądy oberwało mi się w moim wątku , w innych wątkach zresztą też.

>A boicie się, bo was straszą, bo ulegacie tej grze politycznej.
To czystej wody manipulacja mediów, przestraszyć społeczeństwo, namieszać im w głowach. Po pierwszej turze Kraków oblepili plakatami:


To że "mam głos" nie znaczy, że "mam wybór", jak twierdzą autorzy plakatu. Ja nie mam...co najwyżej "między dżumą a cholerą".


"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
Appenzeller (3118 punktów)
>U jednego z bukmacherów kursy wyglądają następująco (na zwycięstwo) :
>Bronisław Komorowski 1.35
>Jarosław Kaczyński 2.95
Ja może nie znam się na zakładach, ale dla mnie powyższe liczby oznaczają, że za każdą złotówkę w razie wygranej Komorowskiego dostanę 1,35 zł, a Kaczyńskiego 2,95 zł. Oznacza to, że uznaje się szanse Kaczyńskiego za dwukrotnie ponad mniejsze od szans Komorowskiego.
A poza tym uważam, że wybór pomiędzy cholerą i dżumą jest prawdziwie trudny (szczególnie że prezydent ma niewiele władzy, głównie weto). Za wyborem Komorowskiego przemawia dla mnie to, że aczkolwiek niektóre pomysły Platformy są równie paskudne jak gęby fanatyków z Radyja, to do wyborów sejmowych jest niedaleko i do tego czasu najgłupsze pomysły z przyszłego neoliberalnego raju będą czekały w zamrażarce, żeby nie psuć atmosfery przedwyborczej. No, a przy wyborach zobaczymy.

Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
zachaj (5239 punktów)
Idźcie na wybory - Wasze 10 min poświęcone na złożenie głosu będzie decydowało o kolejnych 5 latach spokoju lub ponurej prezydentury teczek , insynuacji , półprawd i niedomówień. To także wpływ kleru , który zażąda spełnienia obietnic. Mnie zmobilizował ostatni nie najlepszy sondażowy wynik. Pojadę specjalnie 200 km żeby zagłosować.

Racjonaliści i ateiści w Polsce to kilka procent , które może zadecydować. Każdy komu zależy na świeckim państwie i komu nie obce są idee wolności światopoglądowej powinien oddać głos.

Gorąco apeluję !!

Ps. Wiem , że obaj są katolikami i się z tym nie kryją ale jak byście mieli wybór między Hołownią a Cejrowskim , kogo byście wybrali ?
02-07-2010 23:42 
 Ocena 2 na 4
PiotrPęciak (634 punktów)
Racjonalnie, pozwól nam robić to co chcemy robić i nie proś. Każdy powinien zrobić w tych wyborach to co jest zgodne z jego sumieniem. Nie zagłosuję w dany sposób tylko dlatego, że ktoś z forum mnie prosił, czy dlatego, że matka na mnie krzywo patrzy. Nasza decyzja nie powinna być rozpatrywana w perspektywie zabawy czy ogólnej mobilizacji ludzi przeciwko jakiemuś kandydatowi. To są wybory "za" i każdy głos jest indywidualny i nikt nie ma prawa się wtrącać do decyzji. Stąd bierze się u mnie na przykład niesmak gdy słyszę kandydata mówiącego "proszę, zagłosujcie na mnie" lub słowa "nie zagłosuję na Jarka". Politycy próbują nam programować w umysłach sądy i decyzje, co mi się nie podoba i jest raczej próbą prania mózgu poprzez częste powtarzanie konkretnej czynności tożsamej z samym zagłosowaniem.
02-07-2010 23:51 
 Ocena 1 na 1
zachaj (5239 punktów)
>Racjonalnie, pozwól nam robić to co chcemy robić i nie proś.

Pozwalam i nie proszę - apeluję.

>Każdy powinien zrobić w tych wyborach to co jest zgodne z jego sumieniem.

Wolę rozsądek.
cadyk88 (78 punktów)
>>Racjonalnie, pozwól nam robić to co chcemy robić i nie proś.
>Pozwalam i nie proszę - apeluję.

nasza demokracja znajduje się w takiej sytuacji, że zmuszeni jesteśmy apelować/prosić ludzi wykształconych do uczestnictwa w wyborach. to znaczy, duża część intelektualnej elity jest -anty, na wybory spogląda z punktu widzenia własnego indywidualizmu. dlatego też głosy ludzi mniej wykształconych dominują.

>>Każdy powinien zrobić w tych wyborach to co jest zgodne z jego sumieniem.
>Wolę rozsądek.

oczywiście. pozostaje zdrowy rozsądek. Komorowski może drażnić swoją "niedzielną mszą z rodziną", ale to raczej miły gość, doświadczony życiowo, nieawanturnik, zna życie. Dziwię się ludziom, którzy krytykują go. Bo w sumie za co?
03-07-2010 12:54 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>Gorąco apeluję !!



Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365