Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kogo najłatwiej wciągnąć w sektę?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
02-01-2017 17:27VonM (709 punktów)Kogo najłatwiej wciągnąć w sektę?
Jakiś czas temu poznałem grupkę Mormonów. Początkowo nic nie narzucali, jednak potem zaczęli mnie coraz intensywniej wciągać w swoje środowisko, więc z chwilą kiedy wyznaczyli mi datę chrztu stwierdziłem, że czas zerwać kontakty. I tu się pojawia kwestia, że gdybym był gorliwym katolikiem, pewnie spławił bym im na wstępie. I gdybym miał 7 w skali Dawkinsa - również. I tu nasunęło mi się tytułowe pytanie.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

ZaKotem (8733 punktów)

Najłatwiej wciągnąć w sektę kogoś, kto nie ma żadnego światopoglądu. Ktoś tak chętnie da się zaadoptować każdemu, kto pokaże mu Prawdziwy Sens Życia. Takich ludzi nazwałbym upośledzonymi filozoficznie. Fanatyzm, wbrew pozorom, wcale nie pomaga. Fanatyk bezproblemowo nawraca się na nową ideologię, jeśli tylko uzna, że jest to dla niego korzystne. W końcu co za różnica, w co się wierzy, ważne, że żarliwie.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
TyDraniu (6569 punktów)
>z chwilą kiedy wyznaczyli mi datę chrztu stwierdziłem, że czas zerwać kontakty.

Niech Pan sprawdzi, czy przypadkiem ten chrzest się nie odbył. U nich obecność chrzczonego nie jest obowiązkowa. Potrafią nawet przeprowadzić chrzest po wystawieniu aktu zgonu.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>tytułowe pytanie
W sektę, jak zresztą w każde społeczne przedsięwzięcie, dają się wciągać osoby szukające akceptacji. Bazuje na tym prawie każda wspólnota, a nasze fR jest wyjątkiem potwierdzającym regułę.


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
DyktaFon (9281 punktów)

>tytułowe pytanie.

Myślę, że najłatwiej wciągnąć w sektę ludzi, którym wcześniej ktoś (na ogół szkoła) wmówiła, że na każde bzdurne pytania powinno się znaleźć odpowiedź (np. na pytanie: mieć czy być?, skąd się wziął człowiek?, co będzie z nami po śmierci?, co to jest grzech?). Ale ta szkoła już nie nauczyła, że najpierw dobrze jest rozważyć sensowność pytania, a dopiero potem szukać odpowiedzi (ale naukowo, nie filozoficznie). I jeśli ta sekta stworzy sobie kilka idiotycznych pytań i idiotycznie na nie odpowie, to niektórych to wzrusza i czują się jak ryba w wodzie...
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>tytułowe pytanie.
>...każde bzdurne pytania [...] kilka idiotycznych pytań...
A ja mam pytanie jak poznać, że pytanie jest bzdurne lub/i idiotyczne?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
04-01-2017 08:56 
 Ocena 1 na 1
ZaKotem (8733 punktów)

>A ja mam pytanie jak poznać, że pytanie jest bzdurne lub/i idiotyczne?

-kiedy w ogóle nie jest sformułowane zgodnie z regułami języka:

"Jaki na w trzy ducha albo kopał przy biały?"

-kiedy zawiera nieprawdziwe lub niesprawdzalne założenia:

"Czy twoja matka wie, że jesteś prostytutką?"
"Kto stworzył świat?"

-kiedy odpowiedź na nie albo w ogóle nie istnieje, albo jest niemożliwa do znalezienia:

"Ile to jest 5:0?"
"Co myślałby stół, gdyby myślał?"

-no i jeszcze są takie, które teoretycznie mają sens, ale są tak NIEPRAKTYCZNE, że potocznie (jakkolwiek nieściśle) często określa się je jako bezsensowne:

"Jak stworzyć doskonały ustrój społeczny?"
"Ile włosów trzeba stracić, żeby wyłysieć?"
"Jak zrobić smaczną zupę z psiej kupy?"
" Czy zadawanie głupich pytań jest grzeszne?"

www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>A ja mam pytanie jak poznać, że pytanie jest bzdurne lub/i idiotyczne?
>-kiedy w ogóle nie jest sformułowane zgodnie z regułami języka:
>"Jaki na w trzy ducha albo kopał przy biały?"
Pytanie gramatycznie wadliwe w ogóle nie jest pytaniem, bo pytanie jest zdaniem, a zdanie z definicji ma sens.

>-kiedy zawiera nieprawdziwe lub niesprawdzalne założenia:
>"Czy twoja matka wie, że jesteś prostytutką?"
>"Kto stworzył świat?"
Dlaczego pytania oparte na złych założeniach uważasz za "bzdurne" czy "idiotyczne" a nie po prostu "oparte na złych założeniach"?

>-kiedy odpowiedź na nie albo w ogóle nie istnieje, albo jest niemożliwa do znalezienia:
>"Ile to jest 5:0?"
>"Co myślałby stół, gdyby myślał?"
A czy jest odpowiedź na pytanie jak pytający w dobrej wierze miałby poznawać, że jego pytanie nie ma odpowiedzi?

>-no i jeszcze są takie, które teoretycznie mają sens, ale są tak NIEPRAKTYCZNE, że potocznie (jakkolwiek nieściśle) często określa się je jako bezsensowne:
>"Jak stworzyć doskonały ustrój społeczny?"
>"Ile włosów trzeba stracić, żeby wyłysieć?"
>"Jak zrobić smaczną zupę z psiej kupy?"
>" Czy zadawanie głupich pytań jest grzeszne?"
Czyli w istocie uważasz te pytania za mało praktyczne, a mnie chodziło o taką praktyczną kwestię, mianowicie jak poznać, że pytanie jest bzdurne i/lub idiotyczne.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
DyktaFon (9281 punktów)
>>>tytułowe pytanie.
>>...każde bzdurne pytania [...] kilka idiotycznych pytań...
>A ja mam pytanie jak poznać, że pytanie jest bzdurne lub/i idiotyczne?
>
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.


To nie jest prosta sprawa, szczególnie gdy nasz umysł jest karmiony bzdurami praktycznie od niemowlęctwa i właściwie jest ukształtowany przez takie pojęcia (nie mające sensu, ale wpisane w naszą świadomość). Jeśli ktoś od dziecka zastanawia się co to jest grzech, dlaczego nie należy jeść mięsa w piątek lub dlaczego akurat 72 dziewice należą mi się po śmierci, to zasadniczo nie ma sposobu, żeby ocenić, czy dane pytanie jest z sensem czy bez. Jedyna nadzieja w tym, że coraz więcej racjonalistów kręci się po świecie i można (ale niestety nie zawsze się to udaje) dowiedzieć się o różnicę między pytaniami bez sensu, a z sensem.

Ja się przyznam, że nie zawsze umiem określić tą różnicę... Za długo miałem wmawiane przez otoczenie takie różne pytania. A mózg jest b. plastyczny i uległy, szczególnie w młodszym wieku, na wpływy socjalne. Dlatego dziś mamy różnych mądrych w jakiejś dziedzinie ludzi, a jednocześnie głęboko wierzących i święcie przekonanych, że wszystko jest OK. Zresztą dotyczy to nie tylko religii, ale i innych dziedzin życia (tzn. te pytania dotyczą wszelkiej ludzkiej aktywności, której nauka jeszcze nie poznała dokładnie lub to poznanie nie jest powszechne w społeczeństwie). Stąd m. in. mnogość sekt i innych dziwnych (z logicznego punktu widzenia) zjawisk społecznych.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>A ja mam pytanie jak poznać, że pytanie jest bzdurne lub/i idiotyczne?
>To nie jest prosta sprawa
Czyli odpowiedź na tytułowe pytanie wątku jest dla Ciebie kwestią otwartą.

>Ja się przyznam, że nie zawsze umiem określić tą różnicę.
Może jej po prostu nie ma? A teza, że szkoły uczą "szukać odpowiedzi na pytania bzdurne" jest cokolwiek chybiona?


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
DyktaFon (9281 punktów)
>>>A ja mam pytanie jak poznać, że pytanie jest bzdurne lub/i idiotyczne?
>>To nie jest prosta sprawa
>Czyli odpowiedź na tytułowe pytanie wątku jest dla Ciebie kwestią otwartą.

Oczywiście, że otwartą. Nigdy sam nie byłem z własnej woli w sekcie (poza katolicką, ale to nie z własnej woli...), więc nie mogę kategorycznie się wypowiadać. Jednak uważam, że podana przeze mnie przyczyna jest istotna, a prawdopodobnie najistotniejsza.

>>Ja się przyznam, że nie zawsze umiem określić tą różnicę.
>Może jej po prostu nie ma? A teza, że szkoły uczą "szukać odpowiedzi na pytania bzdurne" jest cokolwiek chybiona?

Być może tylko moja szkoła tak miała? I moje otoczenie? Tego nie wiem ))) Jeśli wypowiedzą się tu inni absolwenci podstawówek, to się dowiemy

Ale domyślam się z Twojej wypowiedzi, że uznajesz wszystkie (bzdurne wg mnie) pytania za b. rozsądne i ważne. Czyli potrafisz mi wyjaśnić te 72 dziewice? Albo bezmięsny piątek?
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Ale domyślam się z Twojej wypowiedzi, że uznajesz wszystkie (bzdurne wg mnie) pytania za b. rozsądne i ważne.
Wyodrębnienie wśród pytań kategorii "bzdurnych" czy "idiotycznych" ma taki skutek, że nie ma potem jak takich kategorii zdefiniować, co powoduje, że praktyka sprowadzi się do arbitralnych rozstrzygnięć. Co oczywiście nie znaczy, że nie ma pytań wadliwych, np. opartych na błędnych założeniach czy - np. - źle zaadresowanych. Ale czy ktoś zechce twierdzić, iż istnieją szkoły głoszące obowiązek odpowiadania na każde źle zaadresowane lub oparte na błędnych założeniach pytanie - wątpię.

>Czyli potrafisz mi wyjaśnić te 72 dziewice? Albo bezmięsny piątek?
A co miałabym Ci w kwestii dziewic i piątku wyjaśnić, no i dlaczego ja?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Jakiś czas temu poznałem grupkę Mormonów. Początkowo nic nie narzucali, jednak potem zaczęli mnie coraz intensywniej wciągać w swoje środowisko, więc z chwilą kiedy wyznaczyli mi datę chrztu stwierdziłem, że czas zerwać kontakty. I tu się pojawia kwestia, że gdybym był gorliwym katolikiem, pewnie spławił bym im na wstępie.
Katolicy również są sektą i chrzczą.
>I gdybym miał 7 w skali Dawkinsa - również. I tu nasunęło mi się tytułowe pytanie.
Każdego kto nie myśli racjonalnie.

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
04-01-2017 10:53 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)

>
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.


Oooo...daleko nie szukając: tu znalazłem bzdurną odpowiedź na bzdurne pytanie. Najśmieszniejsze jest to, że ktoś zaraz powie, że tu żadnego pytania nie było... A jednak ten wpis jest jakby odpowiedzią na idiotyzm wpajany nam od pokoleń, od czasów szamanów i protoplastów współczesnych religii.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

>Oooo...daleko nie szukając: tu znalazłem bzdurną odpowiedź
Jakieś argumenty przedstawisz czy tylko to bzdurne pustosłowie?

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
04-01-2017 12:03 
 Ocena 2 na 2
DyktaFon (9281 punktów)
>>>
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

>>Oooo...daleko nie szukając: tu znalazłem bzdurną odpowiedź
>Jakieś argumenty przedstawisz czy tylko to bzdurne pustosłowie?

Tylko bzdurne pustosłowie, bo nie można na bzdury odpowiadać rozsądnie. Nie ma sensu.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>>
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

>>>Oooo...daleko nie szukając: tu znalazłem bzdurną odpowiedź
>>Jakieś argumenty przedstawisz czy tylko to bzdurne pustosłowie?
>Tylko bzdurne pustosłowie, bo nie można na bzdury odpowiadać rozsądnie. Nie ma sensu.
Fakt, gdy brakuje argumentów pozostaje pustosłowie.

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
diogenes (42753 punktów)
>Kogo najłatwiej wciągnąć w sektę?

Trzeba by zaciągnąć się do kilku i rozejrzeć,...

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
04-01-2017 16:41 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Trzeba by zaciągnąć się do kilku i rozejrzeć,...
A tam sami badacze kwestii "kogo najłatwiej wciągnąć w sektę".

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365