Racjonalista - Strona głównaDo treści
Polska Floryda?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
05-07-2010 00:05mbrudka (1266 punktów)Polska Floryda?
Ocena 2 na 2
Moim zdaniem po komunikacie z PKW o 23:00 wszystkie rozważania o wygranej Komorowskiego są co najmniej przedwczesne. Zrobiłem ekstrapolację wyników z 20% na całą Polskę i chyba będziemy mieć tu drugą Florydę

Ekstrapolowany wynik ze wszystkich komisji (taki hazard):
Kaczyński: 51.07% Komorowski: 48.93%

Jeśli się nie mylę, a mam nadzieję że się mylę, to jutro usłyszymy dość interesujące wyjaśnienia z ust wszystkich tych, którzy osadzili już Komorowskiego w Pałacu Namiestnikowskim
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Autografka (10638 punktów)

Po pierwsze. Różnica pomiędzy kandydatami pokazana w wynikach sondażowych, mieści się chyba w granicach błędu statystycznego.
Po drugie, co zresztą było omawiane w stacjach telewizyjnych i nie jest tajemnicą, najszybciej "spływają" wyniki z obwodów najmniejszych (bo szybciej tam można policzyć głosy). Wg sondaży, Kaczyński wygrał na wsi.
Można więc przewidywać, że wyniki rzeczywiste wyniki pochodzą właśnie z mniejszych ośrodków i że w miarę podliczania wyników przewaga Komorowskiego powinna rosnąć. Tyle doświadczenie (przynajmniej z pierwszej tury).

edit: Jednak wyniki z 51,5% obwodów pokazują na jeszcze lepszy wynik Kaczyńskiego, niż te z 20%. Fortuna kołem się toczy. Jest szansa na to, że PO za rok nie popłynie.


Porządny człowiek wie, że ten obcy, ten inny, pewnie kradnie i zabija...
mbrudka (1266 punktów)
>Po pierwsze. Różnica pomiędzy kandydatami pokazana w wynikach sondażowych, mieści się chyba w granicach błędu statystycznego.
Nie korzystałem z sondaży. Tylko wyniki z PKW.
>Po drugie, co zresztą było omawiane w stacjach telewizyjnych i nie jest tajemnicą, najszybciej "spływają" wyniki z obwodów najmniejszych
Na to miałem nadzieję, bo podstawowym założeniem ekstrapolacji była niezależność szybkości raportowania od kandydatów...
Autografka (10638 punktów)

>Na to miałem nadzieję, bo podstawowym założeniem ekstrapolacji była niezależność szybkości raportowania od kandydatów...

Nie martw się. Po tych wszystkich kosmicznych obietnicach złożonych przez Komorowskiego, PO i tak ma związane ręce w sprawie co ważniejszych reform. A to tylko młyn na wodę dla PIS.

Porządny człowiek wie, że ten obcy, ten inny, pewnie kradnie i zabija...
mbrudka (1266 punktów)
Nie pomyliłem się. Szkoda..
Autografka (10638 punktów)
>Nie pomyliłem się. Szkoda..

Emocje, jak w niezłym thrillerze.


Porządny człowiek wie, że ten obcy, ten inny, pewnie kradnie i zabija...
05-07-2010 00:28 
 Ocena 1 na 1
Ojciec Ateusz (9201 punktów)
> Emocje, jak w niezłym thrillerze.

E tam, emocje. Już po pierwszych wynikach z PKW (minimalna różnica) było jasne, w której RP obudzimy się rano.
Dobranoc, słodkich snów.
05-07-2010 00:30 
 Ocena 2 na 2
Autografka (10638 punktów)

>E tam, emocje. Już po pierwszych wynikach z PKW (minimalna różnica) było jasne, w której RP obudzimy się rano.
>Dobranoc, słodkich snów.

Nie strasz, nie strasz. To dzisiaj nie jest najważniejsze. Numerację RP wyznaczy dopiero wynik przyszłorocznych wyborów. Czasem warto przegrać małą sprawę, by wygrać większą.


Porządny człowiek wie, że ten obcy, ten inny, pewnie kradnie i zabija...
05-07-2010 15:09 
 Ocena 1 na 1
Zella (1321 punktów)
>>E tam, emocje. Już po pierwszych wynikach z PKW (minimalna różnica) było jasne, w której RP obudzimy się rano.
>>Dobranoc, słodkich snów.
>Nie strasz, nie strasz. To dzisiaj nie jest najważniejsze. Numerację RP wyznaczy dopiero wynik przyszłorocznych wyborów. Czasem warto przegrać małą sprawę, by wygrać większą.

   Floryda?! Co za pomysł! Pięść do nosa!
Racja Autografko! Nie straszcie!Nie marudzcie! Cieszmy się z takich wyników wyborów. Ważne ,ze nie wygrał Kaczyński !
Dlatego wielu z nas głosowało. To były wybory przeciw Kaczyńskiemu!! Każdy interesujący się wewnętrzną polityką Polski wie,że nawet prawicowi liberałowie są liberałami a nie konserwatystami w wydaniu kościelno -zaściankowym.Na razie nie spodziewajmy się pełnej liberalizacji! Mapa zwycięskich województw dla Kaczyńskiego przecież każdemu z nas znane są jako bastion Ojca Dyrektora i "moherówek" . Podkarpackie- górale swą pobożnością są wyjątkowym folklorem dla turystów z Zachodu, ba dla nas także. Podlasie , białostoczyzna - to części Polski B. Póki tak będzie takie będą w Polsce wybory! "Czystym" sumieniem, podobno,cieszą się Ci , którzy pozostali w domu. Czy czyste, czy jednak "coś po nich łazi ? Problem jest bardziej skomplikowany, ale tyle tylko, tu chciałam napisać!
06-07-2010 17:12 
 Ocena 1 na 1
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Ważne ,ze nie wygrał Kaczyński !

   A jakie to ma znaczenie?
   Kompetencje prezydenta RP są raczej mizerne i władzy nie dają. Jedynym plusem tego akurat wyboru jest to, że skończą się idiotyczne wojny pomiędzy Pałacami: a to o krzesło wojenka, a to o samolocik, a to o miejsce w delegacji - tego już nie będzie. No i nie będzie wetowania w czambuł każdej ustawy tylko dlatego, że jest rządowa. Poza tym nic się nie zmieni i równie dobrze mógłby na tym stołku zasiąść Kaczyński, Napieralski jak i Lepper czy Jurek.

   Ale czy Komorowski będzie mógł się wykazać niezawetowaniem ustawy, którą zawetowałby każdy inny kandydat? Może tylko w sprawie in vitro. Żadnej innej zwyczajnie nie dostanie do podpisu. A najważniejsza z tych, których nie dostanie jest ustawa naprawiająca finanse publiczne. Tak się bowiem składa, że w naszym pięknym kraju prawie co roku mamy jakieś wybory, a wszystkie niezmiernie ważne. W przyszłym zaś roku będziemy mieli aż dwukrotnie: samorządowe i parlamentarne. Kto więc przy zdrowych zmysłach zaryzykuje reformę Skarbu Państwa bezpośrednio przed wyborami? Oczywiście, że nikt. Bo co to znaczy reforma finansów? To przede wszystkim rezygnacja z bezsensownego rozdawnictwa dóbr wszelakich wszystkim, którzy się o nie upomną. To jawna wojna ze związkami zawodowymi. To skierowanie miliardów złotych z nierentownych kopalń na choćby badania naukowe i unowocześnianie szkolnictwa (w tym wyższego). To reforma ubezpieczeń społecznych i ubezpieczeń zdrowotnych ze szczególnym uwzględnieniem absurdalnego KRUS.
   I co z tego, że Platforma ma premiera i prezydenta? Co z tego, że ma nawet chęci reformatorskie w duchu tu wspominanym skoro nie ma większości parlamentarnej, a jej koalicjant nigdy do reform nie dopuści i będzie stał za takim KRUSem murem wraz z opozycją? Zamienić polityczną prostytutkę (PSL) na politycznego Janosika (SLD) to tak, jakby zamienić siekierkę na kijek.

   Politycy wszelkiej maści narzekają często na roszczeniowość społeczeństwa, na radykalizację nastrojów społecznych. Tylko jakoś dziwnym trafem nie wspomni jeden z drugim matoł, że takie postawy i nastroje są ich własnym dziełem. Przecież te wszystkie oczekiwania manny z nieba nie biorą się znikąd. Społeczeństwu trzymanemu krótko za twarz nawet przez myśl nie przejdzie, aby się czegoś od władzy domagać. Tymczasem nasi panowie politycy z prawa i z lewa zaczynają kariery od składania obietnic, awansują w hierarchii partyjnej dzięki eskalacji obietnic, aż wreszcie dochodzą do najwyższych godności państwowych wygrywając wybory dzięki przelicytowaniu przeciwników w obietnicach. Co więc słyszy przeciętny Kowalski codziennie od rana do nocy? Ano słyszy, że mógłby dostać to czy to, że mógłby mieć znacznie więcej, że nie musiałby aż tyle z siebie dawać, i że państwo powinno go hołubić, nosić na rękach i uprzedzać jego wszelkie pragnienia. Jeśli tego nie ma, to tylko z winy "ONYCH", bo "MY" już dawno byśmy Kowalskiemu to wszystko dali gdybyśmy byli u władzy.

   W ten sposób nawet dziecko w podstawówce wie, że ideałem rządów społecznie sprawiedliwych jest obniżanie podatków i zwiększanie świadczeń. I jest to prawda objawiona, z którą dzieci wchodzą w dorosłe życie. Nikt bowiem, tak jak w przypadku Biblii, nie wytłumaczy dziecku, że jest to taka sama bajka jak każda inna. Dziecko więc rośnie i żąda, a później wybiera. I tak jak w wierszyku: "Żeby życie miało smaczek, raz dziewczynka, raz chłopaczek", tak i tu: raz wybierzemy sobie prawicę, a za jakiś czas lewicę, a jak nam się znudzi, to jakieś centrum sobie wybierzemy. Bo przecież to i tak nie ma znaczenia co i kogo wybierzemy, bo mordy wciąż są te same, a możliwości faktycznego działania żadne. Każdy bowiem skończy na obiecywaniu.

   Zastanawiam się tylko nad tym, jak długo to jeszcze potrwa? Jak długo budżet wytrzyma tę zabawę w chowanego? Bo że to się musi skończyć kiedyś, to nie ulega wątpliwości. Tylko kiedy i jak? Pewnie staniemy się drugą Grecją - podatków podnosić już się nie da, inwestycje odpłyną, zagranica pożyczek odmówi, a "ludzie pracy" pod światłym przewodem związków zawodowych wyjdą na ulice miast i będą się domagać dalszego rozdawnictwa. I będą oczywiście zmieniać kolejne rządy.

   Aż chciałoby się dodać, że sprawiedliwości dziejowej stałoby się zadość, gdyby rozwścieczony motłoch powywieszał na latarniach tych wszystkich mężów opacznościowych, którzy dziś tak chętnie wszystko obiecują.

Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
Zella (1321 punktów)
>Ważne ,ze nie wygrał Kaczyński !
> <a>akurat wyboru jest to, że skończą się idiotyczne wojny pomiędzy Pałacami: a to o >krzesło wojenka, a to o samolocik, a to o miejsce w delegacji - tego już nie będzie. >No i nie będzie wetowania w czambuł każdej ustawy tylko dlatego, że jest rządowa. Poza >tym nic się nie zmieni i równie dobrze mógłby na tym stołku zasiąść Kaczyński, >Napieralski jak i Lepper czy Jurek.

    I o to chodziło!

    We wszystkim masz rację. Miejmy nadzieję,że zrobią co można !!
05-07-2010 23:43 
 Ocena 1 na 1
mbrudka (1266 punktów)
>Nie strasz, nie strasz. To dzisiaj nie jest najważniejsze. Numerację RP wyznaczy dopiero wynik przyszłorocznych wyborów. Czasem warto przegrać małą sprawę, by wygrać większą.
Ma taką cichą nadzieję, że już po samorządowych rozpoczną się rozliczenia w PiS. W końcu 3 przegrane po kolei wybory to za dużo nawet dla Małego Wodza
mbrudka (1266 punktów)
Korekta ekstrapolacji po II komunikacie PKW:

Kaczyński: 50,25
Komorowski: 49,75

Różnica pomiędzy głosami oddanymi na Kaczyńskiego i Komorowskiego to: 84590.

Dobry trend! Może rano nie będzie tak źle, choć zadecydują pojedyncze głosy ..
mbrudka (1266 punktów)
Kolega, który utworzył model do ekstrapolacji bazujący na podziale gmin pod względem wielkości, a więc ten uwzględniający zależność, że z większych obwodów spływa później po I komunikacie otrzymał:

Kaczyński 50,75 : Komorowski 49,25

Ale po drugim ma już:
Kaczyński 48.74 : Komorowski: 51.26

Mam nadzieję, że jego model jest lepszy, bo rzeczywiście istnieje zależność od wielkości gminy!
Autografka (10638 punktów)

>Mam nadzieję, że jego model jest lepszy, bo rzeczywiście istnieje zależność od wielkości gminy!

Z tego, co mówią sondaże wynika, że jest taka zależność.

Porządny człowiek wie, że ten obcy, ten inny, pewnie kradnie i zabija...
05-07-2010 00:53 
 Ocena 2 na 2
mbrudka (1266 punktów)
Korekta modelu kolegi bazującego na wielkości gmin:

I komunikat: Kaczyński 48.74% 51.26% Komorowski
II komunikat: Kaczyński 48,21% 51,79% Komorowski.

W modelu bazującym na województwach bez zmian.

Loteria.. Chyba czas na sen.
05-07-2010 01:59 
 Ocena 9 na 9
czes (4083 punktów)
>Korekta modelu kolegi bazującego na wielkości gmin:

Strsznie mądra ta eksprprotralatacja jest (a nie mógłbyś tak jakoś tak łatwiej?!)
Przed chwilą pokazano wyniki głosowania z 80,39% lokali.
Komorowski 51,32%
Kaczyński 48,68%.
Wygląda mi na to, że jednak wypiję ten szampan czekający w lodówce.
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Doczekałem wyników głosowania z 95,01% lokali (i chyba już większych zmian nie będzie):
Komorowski 52,63%
Kaczyński 47,37%.
Wygrana Komorowskiego różnicą ponad 5% jest dość przekonywująca.
Ale czy satysfakcjonująca?!


Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
05-07-2010 07:18 
 Ocena 4 na 4
lotrek (14275 punktów)

>Wygrana Komorowskiego różnicą ponad 5% jest dość przekonywująca.
Pewnie że tak, ale niektórym to nawet po nocach się marzy

>Ale czy satysfakcjonująca?!
Dla tych, którzy od dwóch tygodni sikali po nagach ze strachu przed Kaczyńskim na pewno tak. Na forum ich też nie brakowało


"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
mbrudka (1266 punktów)
>Pewnie że tak, ale niektórym to nawet po nocach się marzy
Po nocach to się raczej śnią koszmary, choć oczywiście bez zbytniej emfazy
06-07-2010 16:50 
 Ocena 1 na 1
Zella (1321 punktów)
>>\Wygrana Komorowskiego różnicą ponad 5% jest dość przekonywująca.
>Pewnie że tak, ale niektórym to nawet po nocach się marzy
>>\Ale czy satysfakcjonująca?!
>Dla tych, którzy od dwóch tygodni sikali po nagach ze strachu przed Kaczyńskim na >pewno tak. Na forum ich też nie brakowało

   " Na forum ich też nie brakowało
    Właśnie! Też czynnie glosowałam przeciw Kaczyńskiemu, czyli de facto za Komorowskim!
    Czy satysfakcjonująca? A znasz takich , którzy z wszystkiego są
usatysfakcjonowani? Ja nie znam Także i ja nie jestem skacząca w górę z radości!
Ale zadowolona jestem! "Z wszystkiego" nie można się cieszyć,ale z przegranej Kaczyńskiego -bardzo! Ty też z pewnością jesteś zadowolony. "Co nie?"
05-07-2010 07:28 
 Ocena 1 na 1
mbrudka (1266 punktów)
>Strsznie mądra ta eksprprotralatacja jest (a nie mógłbyś tak jakoś tak łatwiej?!)
Sposób jest prosty

Dla każdego województwa (wielkości gminy):
wynik_kandydata =
uprawnionych * I_tura_frekwencja * głosów_cząstkowych_kandydata / głosów_cząstkowych_ważnych.

A różnica pomiędzy modelem z województwami a gminami jest taka, że do wyliczeń pobierane są dane z poziomu województw (tab. Porównanie wyników głosowania na kandydatów) albo z poziomu gmin (tab. Porównanie wyników głosowania na kandydatów w zależności od siedziby komisji obwodowej) ze stron PKW

>Wygląda mi na to, że jednak wypiję ten szampan czekający w lodówce.
Gratuluję cierpliwości. Już za nią należy się szampan
mbrudka (1266 punktów)
Wnioski są takie:
  • Ekstrapolacja z poziomu wyników cząstkowych PKW z poziomu województw charakteryzuje się gorszą dokładnością. Należy ekstrapolować na podstawie wyników cząstkowych z poziomu gmin.

  • Do PKW spływały wpierw wyniki z obwodów, w których większym poparciem cieszył się Kaczyńskiego.


Ta ostatnie spostrzeżenie jest przypuszczalnie spowodowany tym, że Kaczyński był popierany w mniejszych obwodach, w których komisje szybciej policzyły głosy i wysłały raport do PKW. To stwierdzenie można zresztą sprawdzić na podstawie danych z 20%, 51% i 95%.
Swoją drogą, jak błahe powody mogą istotnie zaburzyć reprezentatywność próby.
mbrudka (1266 punktów)
Na stronach PKW jest dużo ciekawych informacji. Warto np. porównać rozkład frekwencji w I turze i II turze (najlepiej otwierając obydwie strony w dwóch zakładkach i przełączając je). Z rozkładów tych wynika, że do II-giej tury zmobilizował się elektorat Polski wschodniej, a więc regionów, które "bardziej" popierały Kaczyńskiego.
PKowalski (1042 punktów)
>Moim zdaniem po komunikacie z PKW o 23:00 wszystkie rozważania o wygranej Komorowskiego są co
>najmniej przedwczesne.
Były przedwczesne. A przynajmniej mogły być -- choć sądzę, że można było sprawdzić jak to jest rzeczywiście -- czyli, np. jaka była korelacja między wynikami rzeczywistymi, a wynikającymi z badań w tych komisjach wyborczych, z których do 23:00 napłynęły wyniki.

>Ekstrapolowany wynik ze wszystkich komisji (taki hazard):
>Kaczyński: 51.07% Komorowski: 48.93%
Poparcie dla Kaczyńskiego i Komorowskiego (szerzej: podział na PO i PiS) w znacznej mierze jest podziałem geograficznym. Zapewne to kwestia zaszłości historycznych. W każdym razie już w pierwszej turze było widać, że na pewnym etapie spływania sprawozdań z komisji, 'regiony Kaczyńskiego' mają przewagę (czy to okręgi wyborcze są mniejsze, czy to bliżej mają sprawozdania?).
06-07-2010 15:43 
 Ocena 2 na 2
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>Poparcie dla Kaczyńskiego i Komorowskiego (szerzej: podział na PO i PiS) w znacznej mierze jest podziałem geograficznym.

Wczoraj w Szkle Kontaktowym porównano mapkę poparcia Kaczyński-Komorowski z mapą sieci kolejowej.

Powiem krótko - rozwój sieci kolejowej to pewna metoda na odsuniecie PIS od władzy
Trzeba zainwestować w budowę torów na wschód od Wisły, zamiast w autostrady


"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
mbrudka (1266 punktów)
>Powiem krótko - rozwój sieci kolejowej to pewna metoda na odsuniecie PIS od władzy
Popatrz, a mnie sie wydawało, że Komorowski po kolei tracił poparcie elektoratu !

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365