Racjonalista - Strona głównaDo treści
Religijne prawo - dni wolne

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
05-07-2010 20:02sztejkat (4743 punktów)Religijne prawo - dni wolne
Ocena 13 na 13
W wątku:

www.racjonalista.pl/forum.php/s,334372#w334407

poinformowałem szanownych forumowiczów o zadaniu pytania panu Premierowi na temat ruchomych świąt kościelnych. Konkretnie - złożyłem prośbę o oficjalne określenie sposobu ich wyznaczania. Ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu w zeszłym tygodniu otrzymałem pocztą odpowiedź. Niniejszym ją przepisuję, więc wybaczcie ewentualne pomyłki. Wytłuszczenia moje.

Cytat:

.........................................


MINISTERSTWO PRACY I POLITYKI SPOŁECZNEJ
DEPARTAMENT PRAWA PRACY
ul. Nowogrodzka 1/3/5 00-513 W-wa tel +48 22 661 11 00

DPR-III-053-60219/TW/10 Warszawa 24 czerwca 2010r

Pan
Tomasz Sztejka
ul. XXXXXX
XXXX Bydgoszcz


W związku z Pana listem z dnia 3 czerwca 2010r., przekazanym przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów, Departament Prawa Pracy uprzejmie informuje, że pierwszy i drugi dzień Wielkiej Nocy, pierwszy dzień Zielonych Świątek oraz dzień Bożego Ciała jako dni wolne od pracy wynikają z ustawy z dnia 18 stycznia 1951r. o dniach wolnych od pracy (Dz. U. Nr 4, poz. 28 z późniejszymi zmianami).

Przyjęcie tych dni jako wolnych od pracy wynika z regulacji dotyczących wzajemnych stosunków między Państwem Polskim a Kościołem Katolicki w Rzeczypospolitej Polskiej zawartych w ustawie z dnia 17 maja 1989 r. o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. Nr 29 poz 154 z późniejszymi zmianami) oraz Konkordacie między Stolicą Apostolską i Rzecząpospolitą Polską podpisanego w Warszawie dnia 28 lipca 1993 r. (Dz. U. z 1998 r. Nr 51 poz 318).

Zgodnie z art. 17 ust.1 ustawy o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej niedziele i następujące święta katolickie, zwane dalej świętami, są dniami wolnymi od pracy:
1) 1 stycznia - uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki Maryi (dzień Nowego Roku),
2) drugi dzień Wielkiej Nocy,
3) dzień Bożego Ciała,
4) 15 sierpnia - uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny,
5) 1 listopada - dzień Wszystkich Świętych,
6) 25 grudnia - pierwszy dzień Bożego Narodzenia,
7) 26 grudnia - drugi dzień Bożego Narodzenia.

Zgodnie z artykułem 9 Konkordatu wolne od pracy są niedziele i następujące dni świąteczne:
1) 1 stycznia - uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki Maryi (dzień Nowego Roku),
2) drugi dzień Wielkiej Nocy,
3) dzień Bożego Ciała,
4) 15 sierpnia - uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny,
5) 1 listopada - dzień Wszystkich Świętych,
6) 25 grudnia - pierwszy dzień Bożego Narodzenia.
7) 26 grudnia - drugi dzień Bożego Narodzenia.

Z tych regulacji można wyprowadzić wniosek, że przez pierwszy i drugi dzień Wielkiej Nocy, pierwszy dzień Zielonych Świątek oraz dzień Bożego Ciała rozumie się te święta obchodzone przez Kościół Katolicy. W konsekwencji terminy tych świąt będą ustalane według obowiązujących w tym zakresie zasad i metod obowiązujących w Kościele Katolickim.

Z uwagi na to, że dzień Wielkanocy i dzień Bożego Ciała są tzw. świętami ruchomymi, oznacza to, że obchodzi się je w konkretnie oznaczonym rodzajowo dniu tygodnia, ale data konkretnie przypadającego święta w danym roku jest różna.

Według Nowej Encyklopedii Powszechnej PWN (wyd. I Warszawa 1995) Wielkanoc jest obchodzona w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni księżyca i przypada od 21 marca do 25 kwietnia. Święto Zesłania Ducha Świętego (Zielone Świątki) obchodzone jest 7 tygodni po Wielkanocy, natomiast Boże Ciało w czwartek po oktawie Zesłania Ducha Świętego.

W sprawie ustalania konkretnych dat kalendarzowych tych świąt można zwrócić się do odpowiednich instytucji lub organów Kościoła Katolickiego.

Niezależnie od powyższego Departament informuje, że organem ustawowo powołanym do nadzoru i kontroli przestrzegania przez pracodawców przepisów prawa pracy, a także uprawnionym do udzielania informacji i porad z zakresu prawa pracy jest Państwowa Inspekcja Pracy (art. 1. oraz art. 10 ust. 1 pkt. 7 lit. e ustawy z dnia 13 kwietnia 2007 r. o Państwowej Inspekcji Pracy, Dz. U. Nr 89, poz 589, z późn. zm.). Oznacza to zatem, że w razie wątpliwości dotyczących prawidłowego stosowania przepisów prawa pracy można zwrócić się o pomoc do właściwego Okręgowego Inspektoratu Pracy. Natomiast Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej nie jest uprawnione do wydawania powszechnie obowiązujących wykładni przepisów prawa pracy, a poglądy prawne Departamentu Prawa Pracy nie są wiążące zarówno dla stron stosunku pracy, organizacji pracodawców i pracowników, Państwowej Inspekcji Pracy jak i dla sądów pracy.


Główny Specjalista
mgr Tomasz Wardach

Cytat:

.........................................


Ufff.... przepisałem. Tak na marginesie: webmasterze, cytat nie chce objąć poprawnie tagów center i right.

Przyznań muszę, że jestem zaskoczony faktem udzielenia mi odpowiedzi. Na tyle zaskoczony, że z żalem przyznaję: zmarnowałem wasze, moi drodzy Podatnicy pieniądze.

Pozostawiam ku zapoznaniu się,
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

immune.ltd (1783 punktów)Odp: Religijne prawo - dni wolne.
a ja doceniam plusikiem dociekliwość i poświęcony Pański czas
finerbijk (17282 punktów)
Niezbyt te święta zdają się radosne jakoś, a potrzeba nam w życiu więcej radości, stąd propozycja małych poprawek dla ludzi niekoniecznie lubiących spędzać je na klęczkach (nie dotyczy kobiet):

1) 1 stycznia - uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki Maryi (dzień Nowego Roku),
uroczystość Ściętej Maryli (dzień Nowego Kroku)

2) drugi dzień Wielkiej Nocy,
drugi dzień Wielkiej Mocy

3) dzień Bożego Ciała,
dzień Boskiego Ciała

4) 15 sierpnia - uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny,
uroczystość Wniebowzięcia Każdej Chętnej Panny

5) 1 listopada - dzień Wszystkich Świętych,
dzień Wszystkich Śniętych (po dniu poprzednim)

6) 25 grudnia - pierwszy dzień Bożego Narodzenia,
pierwszy dzień Boskiego Przyrodzenia

7) 26 grudnia - drugi dzień Bożego Narodzenia.
dzień nawet jeszcze bardziej Boskiego Przyrodzenia
placownik (17853 punktów)Odp: Religijne prawo - dni wolne

>Zgodnie z artykułem 9 Konkordatu wolne od pracy są niedziele i następujące dni świąteczne:
>1) 1 stycznia - uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki Maryi (dzień Nowego Roku),

   Re-we-la-cja! Niech no kto ośmieli się zrywać Konkordat!

>Według Nowej Encyklopedii Powszechnej PWN (wyd. I Warszawa 1995) Wielkanoc jest obchodzona w
>pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni księżyca i przypada od 21 marca do 25 kwietnia.

   Określenie niepełne. Pytanie dla katolików - dlaczego?

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
06-07-2010 08:15 
 Ocena 1 na 1
Fizyk (17637 punktów)
>> Według Nowej Encyklopedii Powszechnej PWN (wyd. I Warszawa 1995) Wielkanoc jest obchodzona w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni księżyca i przypada od 21 marca do 25 kwietnia.
>   Określenie niepełne. Pytanie dla katolików - dlaczego?

Choć pytanie nie do mnie, to odpowiadam. Wynika to z astronomii: data Wielkanocy = data równonocy wiosennej (20 marca) + ułamek synodycznego miesiąca księżycowego (30 dni) + ułamek tygodnia.
placownik (17853 punktów)
>>> Według Nowej Encyklopedii Powszechnej PWN (wyd. I Warszawa 1995) Wielkanoc jest obchodzona w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni księżyca i przypada od 21 marca do 25 kwietnia.
>>   Określenie niepełne. Pytanie dla katolików - dlaczego?
>Choć pytanie nie do mnie, to odpowiadam. Wynika to z astronomii: data Wielkanocy = data równonocy wiosennej (20 marca) + ułamek synodycznego miesiąca księżycowego (30 dni) + ułamek tygodnia.

   Haczyk tkwi gdzie indziej.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
06-07-2010 21:40 
 Ocena 1 na 1
liliac (147340 punktów)
>   Haczyk tkwi gdzie indziej.

Czyżby chodziło ci o święto Paschy?
placownik (17853 punktów)
>>   Haczyk tkwi gdzie indziej.
>Czyżby chodziło ci o święto Paschy?

   Gorąco!

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
06-07-2010 22:18 
 Ocena 1 na 1
liliac (147340 punktów)
>>>   Haczyk tkwi gdzie indziej.
>>Czyżby chodziło ci o święto Paschy?
>   Gorąco!

W sensie, że kalendarz hebrajski w systemie księżycowym i przeokropny system naliczania lat przestępnych?
Appenzeller (3119 punktów)
>Wielkanoc jest obchodzona w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni księżyca
>Określenie niepełne. Pytanie dla katolików - dlaczego?
Jako niekatolik pytam: czy chodzi o to, że istnieją nieliczne wyjątki od takiej daty (niezły opis wraz z algorytmem obliczania pochodzącym od Gaussa w "Śladami Pitagorasa" Jeleńskiego)? Czy o to, że zależy od kalendarza (juliański vs. gregoriański)?


Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
mbrudka (1266 punktów)
>1) 1 stycznia - uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki Maryi (dzień Nowego Roku),
A ja głupi przez tyle lat myślałem, że jest to Święto Pana Skacowanego lub Matki Bożej Śpiącej
Marian (5438 punktów)
   Czyli jest jak przypuszczałem... Dni wolne od pracy, obowiązujące każdego obywatela, jawnie dyktuje kościół katolicki. A podobno nie mamy teokracji.
   Żadna inna wspólnota wyznaniowa nie dyktuje Polakom dni wolnych (co najwyżej swoim członkom); jest to oczywiste naruszenie zasady rozdzielności kościoła od Państwa. Dla mnie jest sprawą skandaliczną, że jako osoba nie będąca członkiem wspólnoty katolickiej, jestem zmuszony narzędziami państwowymi do posłuszeństwa, pod dyktando instytucji związanej z tą wspólnotą. Być może to jest kolejny powód do renegocjowania konkordatu, który jest jawnie sprzeczny z konstytucją także na innych płaszczyznach.

   Dziękuję Ci, że poświęciłeś temu czas i pozdrawiam.
lodowy (1486 punktów)
>   Czyli jest jak przypuszczałem... Dni wolne od pracy, obowiązujące każdego obywatela, jawnie dyktuje kościół katolicki. A podobno nie mamy teokracji.
Nie popadajmy w przesadę. Kościół nie dyktuje kiedy mamy dni wolne, odwrotnie, po prostu społeczeństwo przyjęło, że niektóre dni wolne przypadają w święta kościelne. Są też dni wolne w święta państwowe.

>   Żadna inna wspólnota wyznaniowa nie dyktuje Polakom dni wolnych (co najwyżej swoim członkom); jest to oczywiste naruszenie zasady rozdzielności kościoła od Państwa.
Bierz się za robotę i reformuj całą Europę i nie tylko, bo wiele państw ma dni wolne w święta kościelne.

>Dla mnie jest sprawą skandaliczną, że jako osoba nie będąca członkiem wspólnoty katolickiej, jestem zmuszony narzędziami państwowymi do posłuszeństwa, pod dyktando instytucji związanej z tą wspólnotą.
Nikt Cię do niczego nie zmusza, to że masz dzień wolny nie oznacza, że musisz świętować. Ciesz się wolnym, a katolicy niech sobie świętują.

>Być może to jest kolejny powód do renegocjowania konkordatu, który jest jawnie sprzeczny z konstytucją także na innych płaszczyznach.
A co ma dego konkordat?
06-07-2010 16:35 
 Ocena 4 na 4
Marian (5438 punktów)
>Nie popadajmy w przesadę. Kościół nie dyktuje kiedy mamy dni wolne [...]
   Przecież tak dokładnie odpisano Sztejkatowi
Cytat:
W sprawie ustalania konkretnych dat kalendarzowych tych świąt można zwrócić się do odpowiednich instytucji lub organów Kościoła Katolickiego.

>Są też dni wolne w święta państwowe.
   Nie mam absolutnie problemu ze świętami państwowymi. Z definicji swej mają charakter uniwersalny dla każdego obywatela.

>Bierz się za robotę i reformuj całą Europę i nie tylko, bo wiele państw ma dni wolne w święta kościelne.
   Gdybym tylko mógł...

>Nikt Cię do niczego nie zmusza, to że masz dzień wolny nie oznacza, że musisz świętować. Ciesz się wolnym, a katolicy niech sobie świętują.
   Świętować faktycznie nie. Ale jeśli jestem przedsiębiorcą, może się to odbić na moich przychodach, bo jestem przymuszony do wstrzymania swojej działalności (nawet jeśli moi pracownicy byliby ateistami i nie mieliby nic przeciwko).
   Nie wspominając już ile razy chciałem coś załatwić w mojej rodzinnej miejscowości i specjalnie jechałem 60 km po to, aby na miejscu dowiedzieć się, że jest jakieś święto kościelne i urząd jest zamknięty.
   Poza tym nie chodzi o cieszenie się dniami wolnymi, tylko o to, jaki obraz państwa jest właściwy, o brak dyskryminacji i dzielenia ludzi na obywateli I i II kategorii.
   Niech sobie katolicy świętują, nikt nie chce im tego prawa zabierać, ale dlaczego muszą innych „uszczęśliwiać” na siłę?

>A co ma dego konkordat?
   A coś jednak ma:
Cytat:

Przyjęcie tych dni jako wolnych od pracy wynika z regulacji dotyczących wzajemnych stosunków między Państwem Polskim a Kościołem Katolicki w Rzeczypospolitej Polskiej zawartych w ustawie z dnia 17 maja 1989 r. o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. Nr 29 poz 154 z późniejszymi zmianami) oraz Konkordacie między Stolicą Apostolską i Rzecząpospolitą Polską podpisanego w Warszawie dnia 28 lipca 1993 r. (Dz. U. z 1998 r. Nr 51 poz 318).

   Pozdrawiam.
lodowy (1486 punktów)
>   Przecież tak dokładnie odpisano Sztejkatowi
>Cytat:
W sprawie ustalania konkretnych dat kalendarzowych tych świąt można zwrócić się do odpowiednich instytucji lub organów Kościoła Katolickiego.

To nie oznacza, że KRK dyktuje kiedy mają być święta. To wybrany przez nas sejm zdecydował, że święta będą wtedy kiedy wypadają święta kościelne. Wybierzmy inny sejm i zmieńmy dni wolne jeśli się nam nie podobają, albo pogódźmy się że tak chcą Polacy.

>   Nie mam absolutnie problemu ze świętami państwowymi. Z definicji swej mają charakter uniwersalny dla każdego obywatela.
Nie zgadzam się, nie są uniwersalne. Nie jestem patriotą i nie świętuję świąt państwowych. Mam jednak do nich stosunek obojętny. Trochę dodatkowego się przydaje.

>>Bierz się za robotę i reformuj całą Europę i nie tylko, bo wiele państw ma dni wolne w święta kościelne.
>   Gdybym tylko mógł...
Masz jakiś pomysł na jakieś dni wolne? Oczywiście takie, żeby większości odpowiadały.

>   Świętować faktycznie nie. Ale jeśli jestem przedsiębiorcą, może się to odbić na moich przychodach, bo jestem przymuszony do wstrzymania swojej działalności (nawet jeśli moi pracownicy byliby ateistami i nie mieliby nic przeciwko).
Tu poruszyłeś ogólny temat - dodatkowe dni wolne od pracy. Zawsze inne spojrzenie będą mieli pracownicy i pracodawcy.

>   Nie wspominając już ile razy chciałem coś załatwić w mojej rodzinnej miejscowości i specjalnie jechałem 60 km po to, aby na miejscu dowiedzieć się, że jest jakieś święto kościelne i urząd jest zamknięty.
Nie wiedziałeś, że jest dzień wolny???

>   Poza tym nie chodzi o cieszenie się dniami wolnymi, tylko o to, jaki obraz państwa jest właściwy, o brak dyskryminacji i dzielenia ludzi na obywateli I i II kategorii.
>   Niech sobie katolicy świętują, nikt nie chce im tego prawa zabierać, ale dlaczego muszą innych „uszczęśliwiać” na siłę?
Zamiast marudzić o dyskryminacji należy zacząć od zaproponowania nowych świąt/dni wolnych lub zlikwidowania wszystkich katolickich wolnych. Po czym należy przekonać ludzi przepchnąć zmianę w sejmie lub przy najbliższych wyborach zmienić posłów.

>>A co ma do tego konkordat?
>   A coś jednak ma:
Rzeczywiście.
06-07-2010 17:42 
 Ocena 3 na 3
Marian (5438 punktów)
>To nie oznacza, że KRK dyktuje kiedy mają być święta. To wybrany przez nas sejm zdecydował, że święta będą wtedy kiedy wypadają święta kościelne.
   Tak, a o świętach kościelnych decyduje kto? Kościół oczywiście.

>Wybierzmy inny sejm i zmieńmy dni wolne jeśli się nam nie podobają, albo pogódźmy się że tak chcą Polacy.
   Problem w tym, że większości Polaków to wisi, bo i tak są katolikami. Ale demokracja to nie jest dyktatura większości (powtarzam to zdanie jak mantrę).

>>   Nie mam absolutnie problemu ze świętami państwowymi. Z definicji swej mają charakter uniwersalny dla każdego obywatela.
>Nie zgadzam się, nie są uniwersalne. Nie jestem patriotą i nie świętuję świąt państwowych. Mam jednak do nich stosunek obojętny. Trochę dodatkowego się przydaje.
   Święto Niepodległości celebruje odzyskanie niepodległości przez kraj, którego wszyscy jesteśmy obywatelami. Święto Konstytucji również celebruje ważne wydarzenie w dziejach kraju, którego wszyscy jesteśmy obywatelami. Dla mnie to jest pewien uniwersalizm.

>Masz jakiś pomysł na jakieś dni wolne? Oczywiście takie, żeby większości odpowiadały.
   Kiedyś pisałem na ten temat na forum. Mój pomysł polega na tym, aby każdy mógł sobie wybrać pewną liczbę dni wolnych. W ten sposób nie musi zdradzać swojego wyznania. Na dzień dzisiejszy, np. zielonoświątkowcy muszą ujawnić wyznanie, żeby dostać przysługujące im dodatkowe dni wolne, a bezwyznaniowcy nie dostają ich w ogóle, co jest jawnym pogwałceniem konstytucyjnej zasady równości.

>Tu poruszyłeś ogólny temat - dodatkowe dni wolne od pracy. Zawsze inne spojrzenie będą mieli pracownicy i pracodawcy.
   Pracownik też mógłby dostać odpowiedni bonus, tak jak np. za nocki.

>Nie wiedziałeś, że jest dzień wolny???
   Serio, nie wiedziałem Zawsze mam problem z Bożym Ciałem i Zielonymi Świątkami. Potrafią człowieka zaskoczyć.

>Zamiast marudzić o dyskryminacji należy zacząć od zaproponowania nowych świąt/dni wolnych lub zlikwidowania wszystkich katolickich wolnych. Po czym należy przekonać ludzi przepchnąć zmianę w sejmie lub przy najbliższych wyborach zmienić posłów.
   To jest ta trudna część.

   Pozdrawiam.
06-07-2010 19:33 
 Ocena 2 na 2
TyDraniu (6569 punktów)

>>Nie wiedziałeś, że jest dzień wolny???
>   Serio, nie wiedziałem Zawsze mam problem z Bożym Ciałem i Zielonymi Świątkami. Potrafią człowieka zaskoczyć.

Dokładnie, zwłaszcza w sobotę i niedzielę. Jedyne dni, gdy można pojechać do hipermarketu, a tu zamknięte.
lodowy (1486 punktów)
>   Tak, a o świętach kościelnych decyduje kto? Kościół oczywiście.
Kościół decyduje o świętach kościelnych, a sejm o dniach wolnych. Kościół nie decyduje kiedy mamy wolne. Jak sejm sejm wyznaczył dni wolne w święta kościelne to można mieć pretensje do posłów, nie do księży.

>>Wybierzmy inny sejm i zmieńmy dni wolne jeśli się nam nie podobają, albo pogódźmy się że tak chcą Polacy.
>   Problem w tym, że większości Polaków to wisi, bo i tak są katolikami. Ale demokracja to nie jest dyktatura większości (powtarzam to zdanie jak mantrę).
Właśnie, że jest. W sejmie decyduje prosta arytmetyka. Demokracja idealna nie jest, ale nikt nic lepszego jeszcze nie wymyślił.

>   Święto Niepodległości celebruje odzyskanie niepodległości przez kraj, którego wszyscy jesteśmy obywatelami. Święto Konstytucji również celebruje ważne wydarzenie w dziejach kraju, którego wszyscy jesteśmy obywatelami. Dla mnie to jest pewien uniwersalizm.
Napiszę brutalnie, Niepodległość i Konstytucję mam gdzieś i zapewniam Cię że wiele osób myśli podobnie, więc nie pisz że to wartości uniwersalne. Może są ważne dla Ciebie, ale nie dla wszystkich. W związku z tym nie powinno Cię dziwić, że można mieć taki sam stosunek do dni wolnych w święta kościelne jak i w święta państwowe.

>>Masz jakiś pomysł na jakieś dni wolne? Oczywiście takie, żeby większości odpowiadały.
>   Kiedyś pisałem na ten temat na forum. Mój pomysł polega na tym, aby każdy mógł sobie wybrać pewną liczbę dni wolnych. W ten sposób nie musi zdradzać swojego wyznania.
Przecież mamy urlopy. Dni wolne nie zdradzają niczyjego wyznania.

>   Serio, nie wiedziałem Zawsze mam problem z Bożym Ciałem i Zielonymi Świątkami. Potrafią człowieka zaskoczyć.
Ok rozumiem, ale nie zakrywaj swojej niewiedzy narzekaniem na dni wolne.
>>Zamiast marudzić o dyskryminacji należy zacząć od zaproponowania nowych świąt/dni wolnych lub zlikwidowania wszystkich katolickich wolnych. Po czym należy przekonać ludzi przepchnąć zmianę w sejmie lub przy najbliższych wyborach zmienić posłów.
>   To jest ta trudna część
Nie tylko trudna, ale niemożliwa. Staram się oceniać rzeczywistość racjonalnie, rozumieć czas, warunki i otoczenie w jakim żyję. Polska jest krajem katolickim i wiele spraw będzie poukładanych tak jak chcą katolicy (nawet nie KRK) i wcale mnie to nie dziwi. Zachodnia Europa mimo że o wiele mniej katolicka też ma wolne w święta kościelne i nie zapowiada się by się to miało w najbliższych dekadach zmienić. Nie uważasz, że to to trochę fantazjowanie, żeby domagać się zniesienia np. Świąt Bożego Narodzenia w Polsce, Europie czy w Stanach.
07-07-2010 14:12 
 Ocena 3 na 3
Marian (5438 punktów)
>Kościół decyduje o świętach kościelnych, a sejm o dniach wolnych. Kościół nie decyduje kiedy mamy wolne. Jak sejm sejm wyznaczył dni wolne w święta kościelne to można mieć pretensje do posłów, nie do księży.
   Ależ ja nie mam pretensji do księży, ani nawet do kościoła, tylko do tych, którzy kościołowi taką władzę dali.

>>   Problem w tym, że większości Polaków to wisi, bo i tak są katolikami. Ale demokracja to nie jest dyktatura większości (powtarzam to zdanie jak mantrę).
>Właśnie, że jest.
   A właśnie, że nie Demokracja to rządy większości z zachowaniem praw mniejszości. Tą drugą cechę jest na ogół dość trudno wyegzekwować. A niektórzy nawet nie wiedzą o jej istnieniu (i właśnie dlatego tak często to powtarzam).

>Napiszę brutalnie, Niepodległość i Konstytucję mam gdzieś i zapewniam Cię że wiele osób myśli podobnie, więc nie pisz że to wartości uniwersalne.
   Spoko. Czemu nie? Można by i wszystkie dni wolne uczynić „dla chętnych”. Nie mam z tym problemu.

>Przecież mamy urlopy. Dni wolne nie zdradzają niczyjego wyznania.
   No właśnie. Ale póki co, katolicy są uprzywilejowani, bo nie muszą brać urlopów na swoje święta. „Zmusili” po prostu wszystkich innych do urlopowania w ich święta.

>>   Serio, nie wiedziałem Zawsze mam problem z Bożym Ciałem i Zielonymi Świątkami. Potrafią człowieka zaskoczyć.
>Ok rozumiem, ale nie zakrywaj swojej niewiedzy narzekaniem na dni wolne.
   To nie jest jedyny powód.

>Nie tylko trudna, ale niemożliwa.
   Jasne, że takich zmian nie wprowadza się z dnia na dzień. Zastanawiam się po prostu głośno jaki system byłby najbardziej optymalny, możliwie najmniej krzywdzący dla wszystkich i zgodny z ideami równości i separacji kościoła od państwa.

>Polska jest krajem katolickim [...]
   „Katolickość” to sprawa ludzi, nie państw. Polska to kraj, w którym większość podpisuje się pod określeniem „katolik” (to, że tak na prawdę prawdziwi katolicy są w mniejszości to odrębna sprawa). Ta większość powinna właśnie zgodnie z ideami demokracji, brać również pod uwagę potrzeby i prawa mniejszości, a nie tylko swoją wygodę.

>Nie uważasz, że to to trochę fantazjowanie, żeby domagać się zniesienia np. Świąt Bożego Narodzenia w Polsce, Europie czy w Stanach.
   W pełni zdaję sobie z tego sprawę, że to pomysł bardzo odległy i nie mam na razie pomysłu jak można by go wprowadzić. Mówię tylko jak według mnie powinno być, żeby było dobrze.

   Pozdrawiam.
06-07-2010 18:10 
 Ocena 6 na 6
sztejkat (4743 punktów)
>   Czyli jest jak przypuszczałem... Dni wolne od pracy, obowiązujące każdego obywatela, jawnie dyktuje kościół katolicki.(...)

Mnie zaś razi - o wyjaśnienie czego właśnie pisałem - że sposób wyznaczania faktycznych dat ruchomych świąt kościelnych nie jest jasno określony przez prawo państwowe. Zgodnie z załączonym wyjaśnieniem, chcąc dziś być w 100% pewnym, kiedy przypadać będzie w roku przyszłym święto Bożego Ciała, muszę odwołać się do przepisów organizacji poza-państwowej. Przy czym nie sądzę by wspomniane umowy między Państwem Polskim a Kościołem nakładały na Kościół obowiązek wydawania wiążących interpretacji co do dat świąt obywatelom jawnie wrogim Kościołowi.

Co więcej - jeżeli, będąc na przykład pracodawcą lub handlowcem, określę dni świąt w nieprawidłowy sposób, poniosę konsekwencje karne.

Małymi kroczkami więc - niech sobie będą dni wolne w dowolne święta dowolnego kościoła. Godzimy się na to poprzez naszych reprezentantów w Sejmie i naszą wolę sami musimy uszanować. Chciałbym jednak, by prawo było jasne, konkretne i zawierało informacje niezbędne do jego prawidłowego przestrzegania. Podkreślam to, bo ustawa o którą pytałem nie zawiera informacji, że wymienione święta są świętami Kościoła Katolickiego. Literalnie rzecz biorąc mogę nie przyjść do pracy w dowolny dzień, ogłosiwszy go pracodawcy świętem Bożego Ciała.

Pozdrawiam,

Tomasz Sztejka
DKnoto (982 punktów)
[ciach]
> Literalnie rzecz biorąc mogę nie przyjść do pracy w dowolny dzień, ogłosiwszy go
>pracodawcy świętem Bożego Ciała.

I to byłby strzał w dziesiątkę. Obywatel powinien mieć prawo do powiedzmy 120 dni wolnych w roku a wybór tych dni powinien być kwestią indywidualną. Przy takim podejściu łatwo zrealizować idę separacji państwa od wszelkich ruchów religijnych.
07-07-2010 18:09 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>Obywatel powinien mieć prawo do powiedzmy 120 dni wolnych w roku a wybór tych dni powinien być kwestią indywidualną.

   No i każdy człowiek takie prawo ma, tylko nie każdy z niego korzysta, bo znakomita większość pozwoliła sobie je zabrać.
   Ja sobie nie pozwoliłem .

>Przy takim podejściu łatwo zrealizować idę separacji państwa od wszelkich ruchów religijnych.
   A co Ci za różnica, jak ideologia, albo jaki pajac będzie rządził Twoimi świętami?
   Swoimi lubię sam rządzić.
DKnoto (982 punktów)
[ciach]
>   Swoimi lubię sam rządzić.
>
Zgadzam się z Tobą w pełni.
07-07-2010 15:27 
 Ocena 2 na 2
placownik (17853 punktów)
>>   Czyli jest jak przypuszczałem... Dni wolne od pracy, obowiązujące każdego obywatela, jawnie dyktuje kościół katolicki.(...)
>Mnie zaś razi - o wyjaśnienie czego właśnie pisałem - że sposób wyznaczania faktycznych dat ruchomych świąt kościelnych nie jest jasno określony przez prawo państwowe.

   To nieco szokujące, że większość dyskutantów jakby tego nie dostrzegała. A rozwiązanie jest bajecznie proste. W ustawie powinna być delegacja dla Premiera do każdorazowego corocznego ogłaszania w formie rozporządzenia terminów dni wolnych od pracy wypadających w dniach ruchomych świąt kościelnych. I tylko tyle. I aż tyle.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
sztejkat (4743 punktów)
Dla mnie wystarczającym ukłonem byłoby jasne wskazanie - nawet niech będzie kościelnej - instytucji określającej terminy świąt i zobowiązanie jej zapisami prawa do wydawania nieodpłatnych i wiążących interpretacji co zacz owe "zielone świątki".

Prościej mówiąc - byłbym zadowolony, gdyby w ustawie znalazło się dość informacji by można było w sposób pewny określić daty wskazanych świąt na wiele lat naprzód. Nie jest ważnym, czy będzie to algorytm, czy rozporządzenie, czy wskazanie zobowiązań dowolnej instytucji.

Pozdrawiam,

Tomasz Sztejka
07-07-2010 14:26 
 Ocena 3 na 3
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
>   Czyli jest jak przypuszczałem... Dni wolne od pracy, obowiązujące każdego obywatela, jawnie dyktuje kościół katolicki. A podobno nie mamy teokracji.
>   Żadna inna wspólnota wyznaniowa nie dyktuje Polakom dni wolnych (co najwyżej swoim członkom); jest to oczywiste naruszenie zasady rozdzielności kościoła od Państwa. Dla mnie jest sprawą skandaliczną, że jako osoba nie będąca członkiem wspólnoty katolickiej, jestem zmuszony narzędziami państwowymi do posłuszeństwa, pod dyktando instytucji związanej z tą wspólnotą. Być może to jest kolejny powód do renegocjowania konkordatu, który jest jawnie sprzeczny z konstytucją także na innych płaszczyznach.
>   Dziękuję Ci, że poświęciłeś temu czas i pozdrawiam.
Ktoś kiedyś proponował, żeby tylko święta państwowe były świętami obowiązującymi wszystkich obywateli, natomiast każdy dostawałby pulę dni wolnych do wykorzystania w dogodnym dla siebie czasie, tzn. Na początku roku, każdy pracownik deklarowałby, które dni chce mieć wolne. Katolik mógłby wybrać święta katolickie, żyd - żydowskie, buddysta - buddyjskie, niewierzący mógłby wybrać np. dzień swoich urodzin, rocznicę ślubu czy jakieś inne dogodne dla niego daty (oczywiście można by dołączyć sobie te dni np. do urlopu wypoczynkowego). I już. Od razu odpada zakaz handlu w święta, bo mogliby pracować ci, którzy akurat nie świętują. Ciekawe, czy dałoby się to zrobić?
sztejkat (4743 punktów)
W zasadzie słusznie, ale.... sprawdź jak "łatwo" jest wycisnąć plany urlopowe z pracowników. No, ze mnie praktycznie się nie da

Pozdrawiam,

Tomasz Sztejka
emka77 (161 punktów)
Niestety uchwalając nowelizację Kodeksu pracy dot. zakazu pracy w placówkach handlowych w dni świąteczne, nie pokuszono się o ustanowienie 12 dni odrębych od świąt kościelnych, a powielono jedynie już istniejące, dodając - jeżeli dobrze liczę - 3 inne. Mam też nieodparte wrażenie, że użycie nazewnictwa "Nowy Rok" zamiast "uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki Maryi" miało jedynie "zmniejszyć" ilość kościelnych (ale, pewnie się czepiam
Dla porównania podaję dni, które zostały objęte zakazem handlu w 2010 roku:
- 1 stycznia 2010 (piątek) - Nowy Rok
- 4 kwietnia 2010 (niedziela) - Wielkanoc
- 5 kwietnia 2010 (poniedziałek) - Wielkanoc
- 1 maja 2010 (sobota) - Święto Pracy
- 3 maja 2010 (poniedziałek) - Święto Narodowe 3 Maja
- 23 maja 2010 (niedziela) - Zielone Świątki
- 3 czerwca 2010 (czwartek) - Boże Ciało
- 15 sierpnia 2010 (niedziela) - Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny WNMP (tutaj nie wysilili się już, żeby napisać, że jest to również Święto Wojska Polskiego)
- 1 listopada 2010 (poniedziałek) - Wszystkich Świętych
- 11 listopada 2010 (czwartek) - Narodowe Święto Niepodległości
- 25 grudnia 2010 (sobota) - Boże Narodzenie
- 26 grudnia 2010 (niedziela) - Boże Narodzenie

I jak tu "wierzyć", że chodzi o dobro pracownika?

Pozdrawiam
sztejkat (4743 punktów)
Z jakiego źródła pochodzą informacje o datach świąt ruchomych?

Tomasz Sztejka
07-07-2010 12:37 
 Ocena 2 na 2
emka77 (161 punktów)
>Z jakiego źródła pochodzą informacje o datach świąt ruchomych?
>
Tomasz Sztejka


Przepraszam wszystkich za brak odnośnika do strony i już się poprawiam: dniwolne.pl/

Pozdrawiam
sztejkat (4743 punktów)
Nie ma za co przepraszać. Zapytałem, bo myślałem, że być może masz dostęp do oficjalnych, urzędowych dokumentów wymieniających daty świąt ruchomych w kolejnych latach co czyniłoby moje wątpliwości bezpodstawnymi.

Pozdrawiam,


Tomasz Sztejka
Rotor (179 punktów)


Według po sześciu dniach zmęczenia i postanowienia Panboga żydów i chrześcijan, Jahwe, dniami wolnymi od pracy ma być każdy co siódmy dzień w roku, tj. sobota. I wszystko. Amen!

Tylko, jakoby psy Jemu niewierne, nawymyślali tych dni jeszcze więcej, według swego widzimisię, i jeszcze więcej ich chcą - z pokuszenia Szatana nie mających szacunku dla bożych dzieł, postanowień i prawa.
Każdy światle wierzący wie, że inne dni obchodzone jako święta kościelne wolne od pracy, są takimi z pomyślunku i postanowienia religijnych faryzeuszy.

Ja, jako prawdziwie wierzący w to, że jak sobie pościelę, tak się wyśpię - świętuję każdy dzień swojego żywota. Świętuję to jak umiem dobrą pracą, myślami, rozmawianiem, smakowaniem, przytulaniem; poszczeniem od tradycji nawet uzasadnionego kur.owania na to i owo - po prostu, podoba mi się nieustanne świętowanie piękna ludzkiego życiowego racjonalizmu, jego owoców.
(Święta religijne oglądam, jak mi się to zdarzy, jako ładnie czczy folklor wyżej wymienianych.)
emka77 (161 punktów)
Nawiązując do aktów prawnych, muszę przyznać, że moją uwagę zwrócił art. 2 ust. 1 Rozporządzenia Rady (EWG, EURATOM) nr 1182/71 określające zasady mające zastosowanie do okresów, dat i terminów, w którym zapisano: "[...] każde Państwo Członkowskie przekazuje Komisji wykaz dni wyznaczonych w ich ustawodawstwie jako dni ustawowo wolne od pracy. Komisja publikuje w Dzienniku Urzędowym Wspólnot Europejskich wykazy przekazane jej przez Państwa Członkowskie, które uzupełnia się o dni wyznaczone jako dni ustawowo wolne od pracy w instytucjach Wspólnot."

Nie udało mi się ustalić, czy jest to przepis nadal obowiązujący, ale jeżeli tak, to nie sądzę, żeby Komisja dopuszczała nieprecyzyjne określenia typu: Zielone Świątki.

Pozdrawiam
sztejkat (4743 punktów)
W:

ec.europa.(*)_limits/time_limits_pol_pl.htm

eur-lex.eu(*)OJ:L:1999:264:0021:009:PL:HTML

rzeczone święta występują tekstem jawnym.

Samego ogłoszenia w dzienniku urzędowym nie umiem znaleźć.

Pozdrawiam,


Tomasz Sztejka
emka77 (161 punktów)
I jeszcze jeden cytat, potwierdzający rozpasanie kleru: "Bp Budzik dementował niektóre głosy w mediach, jakoby na drodze ustanowienia dnia wolnego w Święto Trzech Króli stał konkordat zawarty pomiędzy Rzeczypospolitą a Stolicą Apostolską. Zaznaczył, że to "oczywista nieprawda", twierdzenie "nieuzasadnione, niekompetentne, absurdalne". Podkreślał, że zarówno Kościół, jak i państwo - zgodnie z zasadami autonomii - "swobodnie mogą ustanawiać dni wolne od pracy i dni świąteczne czy to w dni wolne od pracy, czy to w dni pracy". Dodał, że nie ma potrzeby, żeby kościół stawiał formalny wniosek o dzień wolny, bo jest to dla katolików dzień świąteczny, a państwo powinno uczynić to dniem wolnym, bo takie jest zapotrzebowanie społeczne." (wiadomosci(*)la,wid,10404659,wiadomosc.html)

Artykuł stary, ale nadal aktualny niestety.

Pozdrawiam

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365