 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 10-07-2010 01:47 | derkacz (375 punktów) | Polacy tracą wiarę?
1 na 1 | | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | PiotrPęciak (634 punktów) | Tak to jest jak pokolenie JPII zastępuje kultura JP. Dziś w TVN24 mówiono, że zlikwiduje się boisko żeby wybudować kaplicę, bo druga jest daleko - 600m. I to była bardzo ważna rzecz wg pana radnego. Czasem mam ochotę powiedzieć, że jestem całkiem za konfiskatą majątku przez państwo.
|
|
11 na 13 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | > nie wiem czy było, tak czy siak polecam :> info.wiara.pl/doc/589260.Polacy-traca-wiare> pozdrawiamPolacy w moim przekonaniu przede wszystkim są pozbawieni czegoś co nazywa się "odwagą cywilną" . Przyczynił się do tego poprzedni ustrój i następujący po nim oficjalny nawrót do fundamentalizmu katolickiego. Komitet Centralny PZPR został zamieniony na Komitet Centralny Biskupów ( to się jakoś nazywa ale nie pamiętam). Mazowiecki musiał się tłumaczyć , że nie jest żydem i to przez 700 lat wstecz a Buzek niewierzący ewangelik nie miał odwagi odmówić udziału w modłach w Częstochowie. Władzę objęli namaszczeni przez biskupów. Wszelkie nominacje musiały mieć aprobatę czarnych. Przestępcy w sutannach stali się nietykalni. Czyli nic się nie zmieniło oprócz ideologi. A właściwie zmieniło się na gorsze bo ostatnie lata rządów komunistycznych były zdecydowanie mniej ideologiczne. I komuniści nie byli tak ostentacyjni w swoich działaniach. Wszelkie uroczystości państwowe odbywają się w scenografii ustalonej przez kler a zaczęło się od pokropków wszystkiego a teraz nawet przysięgi urzędników państwowych odbywają się w kościele. Na temat pontyfikatu JPII nikt nie miał prawa powiedzieć źle.Żadne krytyczne uwagi nie ukazywały się w polskojęzycznych mediach. Święty za życia i mądry tak , że normalny człowiek miał prawo nic nie rozumieć z jego wypowiedzi. Nawet tego, że cierpi na chorobę Parkinsona mówić nie było wolno. Art. 196 też stawał się powodem autocenzury. I ludzie wrócili do mówienia tego co sobie władza życzy a myślą swoje. Większość chodzi od czasu do czasu do kościoła , chrzci swoje dzieci , posyła je do komunii...by jak będą dorośli mogli wziąć ślub kościelny bo nie wiadomo czy nie zmieni się na gorsze i może to później utrudniać dzieciom życie. W moim domu mieszka 6 par młodych ludzi ( ostatnio zamieszkała para rocznik 91) żadna nie ma ślubu. O swoich partnerach mówią "moja dziewczyna" czy "mój chłopak". Byłam na kilku ślubach dzieci moich znajomych mających całkiem duże dzieci. Powodem do ślubu jeszcze do niedawna była decyzja o urodzeniu dziecka a ostatnio staje się coraz częściej fakt, że dziecko idzie do I klasy i rodzice nie chcą mu utrudniać życia. Moje niewierzące dzieci zastanawiają się czy nie ochrzcić swojego 2-letniego dziecka w kościele ewangelickim tylko dlatego by nie podlegał szkolnej indoktrynacji katolickiej. Ewangelicka religia nie wmawia dzieciom tyle głupot a jest w miarę akceptowalna na zewnątrz. Młodzi Polacy nie akceptują zupełnie nauk kościoła dotyczących antykoncepcji, usuwania ciąży, in vitro, eutanazji. I po cichu robią swoje. Krok po kroku coraz częściej ludzie mają odwagę powiedzieć klerowi dość. Sam fakt, że Grzegorz Napieralski uzyskał wzrost poparcia z 4 do 14% a jedynym jego programem było odizolowanie kleru od stanowienia prawa świadczy że coś się zmienia. Te badania też to pokazują, ale nie są zupełnie anonimowe i bardzo wielu mówi to co wypada a nie to co myśli.
|
|
 | 5 na 5 | stilgar (7322 punktów) | > >nie wiem czy było, tak czy siak polecam :> >info.wiara.pl/doc/589260.Polacy-traca-wiare> >pozdrawiam> Polacy w moim przekonaniu przede wszystkim są pozbawieni czegoś co nazywa się "odwagą cywilną" .Myślę, że Polacy po prostu boją się być inni. Ludzie nie okazują ani swojej religijności (bo zostaną uznani za ultrakatolickich radykałów z ciemnogrodu) ani niewiary ( antypolski bezbożnik!). Większość zatrzymuje swoje przekonania dla siebie (chyba, że mają pewność, że rozmówca ma takie same jak oni, to wtedy mówią otwarcie ) i boją się wyrazić własnego zdania w obawie przed reakcją innych. Dlatego też jak ksiądz coś nakazuje, nawet bardzo głupiego, to nie sprzeciwią się otwarcie, tylko potem w domu, między swoimi będą to komentować. A z drugiej strony, sporo z tych, którzy mieliby tą odwagę, aby się przeciwstawić, nie robi tego dla świętego spokoju - bo po co zrażać znajomych, psuć atmosferę w pracy, narażać się na nieprzyjemności, trudności, zwłaszcza jeśli potencjalne zyski są mniejsze od potencjalnych strat. I tak sobie trwamy w tym naszym status quo
|
|
 | | Brentano (-1 punktów) | >I komuniści nie byli tak ostentacyjni w swoich działaniach.
Nieee a skąąąd, tylko czasem przywalili komuś pałą przez plecy, zakopali w lesie, rozjechali ciężarówką czy strzelili w tył głowy. Ja rozumiem, że komuniści swoich nie tykali, ale naprawdę droga orędowniczko "wolności" są również tacy, którzy garba po komunie noszą do dzisiaj.
|
|
 | 5 na 5 | Adamiak (36436 punktów) | Ze szczerym bólem zepsuję ci statystykę.
>Polacy w moim przekonaniu przede wszystkim są pozbawieni czegoś co nazywa się "odwagą cywilną" . Przyczynił się do tego poprzedni ustrój i następujący po nim oficjalny nawrót do fundamentalizmu katolickiego. Komitet Centralny PZPR został zamieniony na Komitet Centralny Biskupów ( to się jakoś nazywa ale nie pamiętam).
To prawda, i nie przypuszczam by się szybko zmieniła w nieprawdę, gdyż jest zbyt dużo takich, którym "odważni cywile" przeszkadzają w codziennym funkcjonowaniu. Po prostu zakłócają im spokojny sen i ładnie skonsolidowaną, codzienno-kołtuńską hipokryzyjkę.
Tylko w odróżnieniu od ciebie nie widzę w tym żadnej "winy" ustroju, bo większość ludzików lubi w takim ciepełku rzyć. Przy czym określenie "ciepełko smrodliwe" nasuwają mi też emocje, a nie rozum.
Ta ciepłolubna większość lubi czasami sobie pokrzyczeć, jakiegoś "słusznego" posta napisać, ale bardzo uważa, żeby nie narazić się grupie w której na co dzień i w perspektywie widzi swoje życie. Boi się zmienić cokolwiek z atawistycznego lęku przed nieznanym. Przy odrobinie władzy tępi też takich "odważnych cywilnie" z powodów jw.
Czyli pisząc o ustrojach piszesz o skutkach, a nie przyczynach, które to tkwią w ludzikach, dzięki którym te ustroje mogą w ogóle zaistnieć.
Po prostu wychodzisz z założenia, że to Ustrój tworzy człowieka i masz poniekąd rację, ale tylko poniekąd, bo jest to stwarzanie wtórne, coś jak w sprzężeniu zwrotnym.
Coś jak z bogiem: najpierw bojaźliwy ludzik wymyślił sobie boga, a teraz gada - jakiego mnie boże stworzyłeś takiego mnie masz. To doskonałe alibi dla każdej zdechłej ryby. Opłacalne takie, dzięki niemu każdy zdechlak czuje się jak żywa rybka w wodzie.
>I ludzie wrócili do mówienia tego co sobie władza życzy a myślą swoje.
Widzę. Niektórzy wcale nie wracali, tylko tak jak myśleli i mówili tak piszą nadal... Mówią, znaczy.
|
|
 | | Andrzej Bogusławski (52278 punktów) | . >Polacy w moim przekonaniu przede wszystkim są pozbawieni czegoś co nazywa się "odwagą cywilną" . Przyczynił się do tego poprzedni ustrój i następujący po nim oficjalny nawrót do fundamentalizmu katolickiego. Komitet Centralny PZPR został zamieniony na Komitet Centralny Biskupów ( to się jakoś nazywa ale nie pamiętam). Młoda Damo, ja pamiętam tamte czasy i masowo opowiadane dowcipy antypartyjne. Od kabaretu po imieniny tow. sekretarza. Masowe śluby kościelne, chrzciny, komunie nie tylko wśród wojskowych i milicjantów, ale także wśród PZPR-owskich aktywistów, a nawet partyjnego aparatu. Nie jest prawdą masowa opozycja do PRL-u, ale prawdziwym jest ówczesny masowy śmiech z głupoty. Dziś narodził się nowy strach przed głupotą kleru i polityków, ale jeszcze gorszym jest oportunizm mas mediów, które narzucają nam jedynie słuszne poglądy. Choć tu dajmy już spokój PRL-owi. On już minął i nie wróci więcej. Czas zająć się teraźniejszością i przyszłością III czy IV RP.
>Krok po kroku coraz częściej ludzie mają odwagę powiedzieć klerowi dość. Sam fakt, że Grzegorz Napieralski uzyskał wzrost poparcia z 4 do 14% a jedynym jego programem było odizolowanie kleru od stanowienia prawa świadczy że coś się zmienia. Napieralski przegrał, a jak wejdzie w rozgrywki wewnątrzpartyjne, to przegra zupełnie i trzeba będzie poczekać na następcę. Gorszym jest, że wybraliśmy sobie prezydenta jeszcze mniejszego /choć trudno to sobie wyobrazić/ formatu niż był Lech Kaczyński. Każdy miesiąc tej prezydentury będzie nam uwidoczniał słabość Komorowskiego. Nawet Pani sobie nie wyobraża, jak bardzo w tych przewidywaniach chciałbym się mylić. Jak bardzo bym chciał, aby Komorowski dorównał choć Kwaśniewskiemu. Czego nam wszystkim serdecznie życzę.
Pozdrowienia.
@@@ .
|
|
Xion (501 punktów) (zablokowany) | Mnie dał do myślenia ten fragment: Cytat:Okazuje się także, że od roku 2005 znaczenie przypisywane niemal wszystkim wartościom istotnie zmalało. Najwięcej w tym względzie straciły: wiara religijna, sukces i sława oraz wykształcenie. Jedyną wartością, której znaczenie minimalnie wzrosło w ciągu ostatnich pięciu lat, jest udział w demokratycznym życiu społeczno-politycznym. Jak to w ogóle możliwe? Przecież owa pięciolatka zaczęła się dwuleciem rządów PiS, po którym chęć na jakikolwiek udział w życiu publicznym mogła wielu osobom skutecznie przejść, i to na długo. Chociaż kto wie - może to właśnie doświadczenie "obalenia" tychże rządów było zachęcające... Jeśli tak, to byłaby jedna z niewielu dobrych stron tego wybryku polskiej demokracji
|
|
 | 1 na 1 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | > Chociaż kto wie - może to właśnie doświadczenie "obalenia" tychże rządów było zachęcające... Jeśli tak, to byłaby jedna z niewielu dobrych stron tego wybryku polskiej demokracji  Zanim rząd Kaczyńskiego padł powstała Partia Kobiet, która w porywie miała 5000 członków. Był to pierwszy taki duży protest wywołany próbą zmiany ustawy antyaborcyjnej na jeszcze bardziej restrykcyjną. Rząd Kaczyńskiego się wystraszył i ustawę wycofał.
|
|
 | | KarolG (2892 punktów) | > Jak to w ogóle możliwe?Może jakby podali ile to jest minimalnie i jakim błędem obarczone są wyniki badań to by się wyjaśniło 
Thank God, I'm an atheist
|
|
| rexus (2343 punktów) | Wojtek?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|