Racjonalista - Strona głównaDo treści
Teoria Wielkiego Wybuchu? Czy to nie jest absurdalne?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
20-05-2015 18:07ŚwiatWedługNeo (44 punktów)Teoria Wielkiego Wybuchu? Czy to nie jest absurdalne?
Ocena -3 na 3
Teoria Wielkiego Wybuchu zakłada, że Wszechświat powstał z nieskończenie gęstej osobliwości. A na jakiej podstawie tak się uważa? I teraz uwaga! Na podstawie odkrycia, że przestrzeń kosmiczna się rozszerza.
Powstało multum programów dokumentalnych i prac naukowych, które praktycznie uznają tą teorię za fakt. A co w przypadku, jeśli rozszerzanie się przestrzeni to tylko część cyklu w którym przestrzeń rozszerza się i kurczy nieznacznie (jak nasze płuca) w celu wyrównania napięć spowodowanych różnymi siłami kosmicznymi? I w końcu najważniejsza kwestia - Co było przed Wielkim Wybuchem? Jak dla mnie, ta teoria nie trzyma się kupy. Jest opracowana na podstawie skrawka wyciętego z całości i zwyczajnie niczego nie wyjaśnia, a tworzy pytania na które nie da się odpowiedzieć.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

plodzien (7378 punktów)
> Teoria Wielkiego Wybuchu zakłada, że Wszechświat powstał z nieskończenie gęstej osobliwości. A na jakiej podstawie tak się uważa? >
Dobrze świadczy o tym stosunek wodoru i helu obecny we Wszeświecie.
Mikrofalowe promieniowanie jako pozostałość po supergęstej fazie.

> I teraz uwaga! Na podstawie odkrycia, że przestrzeń kosmiczna się rozszerza. >
No, było takie odkrycie a nawet zostało przewidziane przez Friedmana wiele lat przed odkryciem.

> A co w przypadku, jeśli rozszerzanie się przestrzeni to tylko część cyklu w którym przestrzeń
>rozszerza się i kurczy nieznacznie (jak nasze płuca) w celu wyrównania napięć spowodowanych różnymi siłami kosmicznymi? >
Dobrze. Ale jakie prawa kierują czasoprzestrzenią, że w pewnym momencie decyduje aby zaprzestać rozszerzania się i podjąć proces kurczenia ico sprawia, że ma dość i "decyduje się" znowu podjąć cykl rozszerzania?
I co to są te "różne siły kosmiczne"
20-05-2015 19:48 
 Ocena-2 na 2
ŚwiatWedługNeo (44 punktów)
>> Teoria Wielkiego Wybuchu zakłada, że Wszechświat powstał z nieskończenie gęstej osobliwości. A na jakiej podstawie tak się uważa?
>Dobrze świadczy o tym stosunek wodoru i helu obecny we Wszeświecie.
Co takiego jest w tym stosunku, że dobrze o tym świadczy?
>Mikrofalowe promieniowanie jako pozostałość po supergęstej fazie.
Supergęsta faza mogła być, ale niekoniecznie dotyczyła całego Wszechświata
>> I teraz uwaga! Na podstawie odkrycia, że przestrzeń kosmiczna się rozszerza. >No, było takie odkrycie a nawet zostało przewidziane przez Friedmana wiele lat przed odkryciem.
>> A co w przypadku, jeśli rozszerzanie się przestrzeni to tylko część cyklu w którym przestrzeń
>>rozszerza się i kurczy nieznacznie (jak nasze płuca) w celu wyrównania napięć spowodowanych różnymi siłami kosmicznymi?
>Dobrze. Ale jakie prawa kierują czasoprzestrzenią, że w pewnym momencie decyduje aby zaprzestać rozszerzania się i podjąć proces kurczenia ico sprawia, że ma dość i "decyduje się" znowu podjąć cykl rozszerzania?
>I co to są te "różne siły kosmiczne"
A co sprawia, że grawitacja działa tak a nie inaczej? A co sprawia że siła odśrodkowa działa tak a nie inaczej?

swiatwedlugneo.blogspot.com/
20-05-2015 20:33 
 Ocena 2 na 2
plodzien (7378 punktów)
>>> Teoria Wielkiego Wybuchu zakłada, że Wszechświat powstał z nieskończenie gęstej osobliwości. A na jakiej podstawie tak się uważa? >
> >Dobrze świadczy o tym stosunek wodoru i helu obecny we Wszeświecie. >
> Co takiego jest w tym stosunku, że dobrze o tym świadczy? >
Trzeba było poczytać zanim zacząłeś dyskusję.
>>Mikrofalowe promieniowanie jako pozostałość po supergęstej fazie.
> Supergęsta faza mogła być, ale niekoniecznie dotyczyła całego Wszechświata >
To której części dotyczyła a której nie.
No dalej objaśnij, przybliż trochę swoje teorie.
Na razie to gołosłowie.
>>> ....... >
>> Dobrze. Ale jakie prawa kierują czasoprzestrzenią, że w pewnym momencie decyduje aby zaprzestać rozszerzania się i podjąć proces kurczenia ico sprawia, że ma dość i "decyduje się" znowu podjąć cykl rozszerzania? >
>> I co to są te "różne siły kosmiczne" >
> A co sprawia, że grawitacja działa tak a nie inaczej? A co sprawia że siła odśrodkowa działa tak a nie inaczej? >
Nie zalewaj tylko wytłumacz jakie prawa fizyczne każą funkcjonować czasoprzestrzeni jak naszym płucom.
20-05-2015 20:47 
 Ocena-3 na 3
ŚwiatWedługNeo (44 punktów)
Nie chcesz mi wytłumaczyć jakim dowodem jest stosunek wodoru i helu to nie.
Ja nie tworzę nowej teorii, tylko uważam, że obecna jest nie właściwa, a na pewno nie powinno traktować się jej jako fakt, bo dowody na nią są bardziej teoretyzowaniem.
Osobiście zakładam alternatywę w której jedyna szansa na prawdziwość Wielkiego Wybuchu, mieści się w powstawaniu galaktyk.

swiatwedlugneo.blogspot.com/
20-05-2015 21:09 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Nie chcesz mi wytłumaczyć jakim dowodem jest stosunek wodoru i helu to nie.
Z chęcią Ci to wytłumaczę, tylko potrzebuję wstępnie odpowiedzi na trzy pytania
1 Jaki jest Twój wstępny poziom wiedzy?
2 Gdzie mieszkasz
3 Ile płacisz?
20-05-2015 21:16 
 Ocena-3 na 3
ŚwiatWedługNeo (44 punktów)
>>Nie chcesz mi wytłumaczyć jakim dowodem jest stosunek wodoru i helu to nie.
>Z chęcią Ci to wytłumaczę, tylko potrzebuję wstępnie odpowiedzi na trzy pytania
>1 Jaki jest Twój wstępny poziom wiedzy?
>2 Gdzie mieszkasz
>3 Ile płacisz?

Haha. Niestety, ale niedoczekanie Twoje.
Udanego wieczoru życzę, bo myślę, że nic konstruktywnego się już nie pojawi w tym wątku.


swiatwedlugneo.blogspot.com/
20-05-2015 21:32 
 Ocena 2 na 2
mrSpock (2845 punktów)
>Nie chcesz mi wytłumaczyć jakim dowodem jest stosunek wodoru i helu to nie.
>Ja nie tworzę nowej teorii, tylko uważam, że obecna jest nie właściwa, a na pewno nie powinno traktować się jej jako fakt, bo dowody na nią są bardziej teoretyzowaniem.
>Osobiście zakładam alternatywę w której jedyna szansa na prawdziwość Wielkiego Wybuchu, mieści się w powstawaniu galaktyk.
>
swiatwedlugneo.blogspot.com/

Zajrzyjmy zatem do Biblii, tam zapewne znajdziemy całe mnóstwo naukowych odpowiedzi
ŚwiatWedługNeo (44 punktów)
>Zajrzyjmy zatem do Biblii, tam zapewne znajdziemy całe mnóstwo naukowych odpowiedzi
Nie czytam Biblii, a nie jestem w stanie ogarnąć takiej księgi w parę dni, więc wybacz, ale nie będę tam zaglądał.
Odniesiesz się do głównej części mojego wątku? Co było przed Wielkim Wybuchem?

swiatwedlugneo.blogspot.com/
mrSpock (2845 punktów)
>>Zajrzyjmy zatem do Biblii, tam zapewne znajdziemy całe mnóstwo naukowych odpowiedzi
>Nie czytam Biblii, a nie jestem w stanie ogarnąć takiej księgi w parę dni, więc wybacz, ale nie będę tam zaglądał.
>Odniesiesz się do głównej części mojego wątku? Co było przed Wielkim Wybuchem?
>
swiatwedlugneo.blogspot.com/

Nie ogarniasz biblii, a zabierasz się za Teorię Wielkiego Wybuchu?
21-05-2015 00:07 
 Ocena 3 na 3
TyDraniu (6569 punktów)
> Teoria Wielkiego Wybuchu zakłada, że Wszechświat powstał z nieskończenie gęstej osobliwości.

To model matematyczny, są 2-3 inne, niezakładające osobliwości (lub osobliwość w -∞ ). Ale ten jest najbardziej dopracowany.

>Co takiego jest w tym stosunku, że dobrze o tym świadczy?

Zgodność z modelem pierwszych minut rozszerzającego się i jednocześnie stygnącego wszechświata.

>Supergęsta faza mogła być, ale niekoniecznie dotyczyła całego Wszechświata

Musiałbyś znaleźć część wszechświata z brakiem mikrofalowego promieniowania tła lub z inną stałą Hubble'a. Nie zrobiłeś tego. Mógłbyś chociaż napisać, czemu miałby być niejednorodny. Jesteś tu setną osobą, która nie zna równań, ale pisze lepszy model wszechświata. To nudne.

mrSpock (2845 punktów)
Doucz się
Brzostowski (7067 punktów)
Na tym portalu pytając o "nieskończoną" gęstość narażasz się na niezwykle krytyczną ocenę. Nie można o to pytać, jeśli pytasz - nazwą Cię ciemnogrodem! Przerabiałem to!

No, ale ja jestem już odporny, i też pytam: widział ktoś, gdzieś kiedyś takie cóś jak nieskończona gęstość? Czy jest fizycznie możliwy taki stan? To ważne pytanie, owa nieskończona, tajemnicza gęstość, rzec można - boska prawie że, jest przecież podstawą - źródłem wybuchu.

Ot, bajdurzenie...

Wybuch pewnie był, bo obserwacja na to wskazuje, ale z czego, dlaczego? Nikt nie wie. A ekstrapolacja gęstości? W dupę sobie można wsadzić...

Równie dobrze świat mógł powstać jako wypuszczony bąk przez boga - aligatora.

Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
21-05-2015 12:31 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Na tym portalu pytając o "nieskończoną" gęstość narażasz się na niezwykle krytyczną ocenę. Nie można o to pytać, jeśli pytasz - nazwą Cię ciemnogrodem!
Już coraz mniej, gdyż "brzostopodobnych" jest tu coraz więcej.

>No, ale ja jestem już odporny,
Zdecydowanie tak, jak prawie każdy ignorant.

> i też pytam: widział ktoś, gdzieś kiedyś takie cóś jak nieskończona gęstość? Czy jest fizycznie możliwy taki stan? To ważne pytanie, owa nieskończona, tajemnicza gęstość, rzec można - boska prawie że, jest przecież podstawą - źródłem wybuchu.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,666217#w666275

>Ot, bajdurzenie...
>Wybuch pewnie był, bo obserwacja na to wskazuje, ale z czego, dlaczego? Nikt nie wie. A ekstrapolacja gęstości? W dupę sobie można wsadzić...
>Równie dobrze świat mógł powstać jako wypuszczony bąk przez boga - aligatora.
Nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami.

>Ignoruję Bogusławskiego.
Normalnie, jak to ignorant.

@@@
.
Brzostowski (7067 punktów)
>> i też pytam: widział ktoś, gdzieś kiedyś takie cóś jak nieskończona gęstość? Czy jest fizycznie możliwy taki stan? To ważne pytanie, owa nieskończona, tajemnicza gęstość, rzec można - boska prawie że, jest przecież podstawą - źródłem wybuchu.
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,666217#w666275
>>Ot, bajdurzenie...
>>Wybuch pewnie był, bo obserwacja na to wskazuje, ale z czego, dlaczego? Nikt nie wie. A ekstrapolacja gęstości? W dupę sobie można wsadzić...
>>Równie dobrze świat mógł powstać jako wypuszczony bąk przez boga - aligatora.
>Nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami.

W rzeczy samej Panie Bogusławski. Nawet nie zrozumiał Pan tego, że mamy w temacie nieskończonej gęstości podobne zdanie, nie zrozumiał Pan też ironii i kpiny skierowanej do autora wątku.

Nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami.

Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Cytat:
> Na tym portalu pytając o "nieskończoną" gęstość narażasz się na niezwykle krytyczną ocenę. Nie można o to pytać, jeśli pytasz - nazwą Cię ciemnogrodem!
Już coraz mniej, gdyż "brzostopodobnych" jest tu coraz więcej.

> No, ale ja jestem już odporny,
Zdecydowanie tak, jak prawie każdy ignorant.

> i też pytam: widział ktoś, gdzieś kiedyś takie cóś jak nieskończona gęstość? Czy jest fizycznie możliwy taki stan? To ważne pytanie, owa nieskończona, tajemnicza gęstość, rzec można - boska prawie że, jest przecież podstawą - źródłem wybuchu.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,666217#w666275

> Ot, bajdurzenie...

>Wybuch pewnie był, bo obserwacja na to wskazuje, ale z czego, dlaczego? Nikt nie wie. A ekstrapolacja gęstości? W dupę sobie można wsadzić...
>Równie dobrze świat mógł powstać jako wypuszczony bąk przez boga - aligatora.
Nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami.

>Ignoruję Bogusławskiego.
Normalnie, jak to ignorant.

>W rzeczy samej Panie Bogusławski. Nawet nie zrozumiał Pan tego, że mamy w temacie nieskończonej gęstości podobne zdanie, nie zrozumiał Pan też ironii i kpiny skierowanej do autora wątku.
>Nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami.
Już od dawna nie nadążam ani za Pańską mądrością, ani też nie podzielam Pańskiego poczucia humoru - nic więc dziwnego, iż nie dostrzegłem Pańskiej subtelnej ironii skierowanej do autora wątku. Przepraszam za niezrozumienie.

>Ignoruję Bogusławskiego
To też należy zaliczyć do ironii i kpiny, czy też należy traktować serio jako wyznanie ignoranta?
_______________

PS. Dalszy ciąg tej subtelnej ironii. Teraz skierowanej do p. Fizyka:
Teoria Wielkiego Wybuchu zakłada, że Wszechświat powstał z nieskończenie gęstej osobliwości.
Tylko ignoranci tak twierdzą. Na początku Wielkiego Wybuchu gęstość była bardzo duża ale skończona. Ta nieskończoność jest idealizacją matematyczną, która zawodzi w erze Plancka.
>Nie wiem czy tak można żonglować nieskończonością Fizyk. Większość naukowców przyjmuje, że osobliwość była nieskończenie gęsta, takie są zapisy i wzory. Przeczy to zdrowemu rozsądkowi, zatem racjonalizujesz sprawę. Zauważ, że dziś nie możesz odpowiedzialnie napisać, czy gęstość jest nieskończona czy też skończona (bo na jakiej podstawie?). Skąd wiesz, że coś może "zawodzić" w erze Plancka, skoro nie ma teorii która wyjaśnia, co tam się dzieje?
>Wydaje się, że gęstość nie może być nieskończona, ale przecież ... fizyka zaskakuje. Czy to nie Twoje słowa?


Miłego dnia.

@@@
.
rogaliczek (669 punktów)
>pytam: widział ktoś, gdzieś kiedyś takie cóś jak nieskończona gęstość?

-∞ + ∞ = 0

|-∞| = ∞

|∞| = ∞

|0|= ∞

Ona jest WSZĘDZIE!!!
Brzostowski (7067 punktów)
>>pytam: widział ktoś, gdzieś kiedyś takie cóś jak nieskończona gęstość?
>-∞ + ∞ = 0

to jest najlepsze

>Ona jest WSZĘDZIE!!!
Co? Nieskończona gęstość? I widzisz ją? Brachu, nie pal tyle.


Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
Wenancjusz (16441 punktów)
>>pytam: widział ktoś, gdzieś kiedyś takie cóś jak nieskończona gęstość?
>-∞ + ∞ = 0

Błąd rozumowania, sofizmat. Jak możesz przypisywać pojęciu gęstości wartość ujemną? Nawet w najśmielszych rozważaniach fizyczno-matematycznych nie można zakładać ujemnej gęstości, czyli jej masy. Nie chcę wulgaryzować, ale zaraz mi się rodzi pomysł na wieczną trzeźwość. Wypijam 1/2 litra alkoholu, na to -(1/2) litra (nie wiem jak nawet to nazwać. Antyalkohol, czy też ujemny alkohol o ujemnej gęstości) i w efekcie jestem zawsze trzeźwy przez niekończoność. Poza tym jest to tak absurdalne jak działania na zerach. No cóż, nie zbadane są drogi jakimi chodzi ludzki umysł.

Ich bin besser als mein Ruf
Wenancjusz (16441 punktów)
>Teoria Wielkiego Wybuchu zakłada, że Wszechświat powstał z nieskończenie gęstej osobliwości. A na
>jakiej podstawie tak się uważa? I teraz uwaga! Na podstawie odkrycia, że przestrzeń kosmiczna się
>rozszerza.

Czy masz inne spostrzeżenia na ten temat to się podziel z nami. Tak sobie klepnąłeś z nudów, czy masz podstawy oparte na innych źródłach np. Biblii. A może własne przemyślenia, wyrosłe w czasie nocnych Polaków rozmowach z konsultantami co o alkoholu wiedzą wszystko i to nie z internetu?. Co to za stwierdzenie, że Tobie coś nie pasuje?

>Powstało multum programów dokumentalnych i prac naukowych, które praktycznie uznają tą teorię za
>fakt.

Oczywiście, że na obecnym etapie posiadania wiedzy i tak szybko rosnącej, coraz doskonalszych obserwacji i badań przez doskonalenie narzędzi do poznawania Natury, stosując symulacje komputerowe oparte na danych mierzalnych z obserwacji, skłaniają się jednoznacznie do takiego stwierdzenia. Teraz szuka się hipotetycznego bozonu Higgs'a w szwajcarskim akceleratorze przyspieszeń, mający być zaczynem sakramenckim takiego zdarzenia. No ale Tobie to nie pasuje, więc co podważasz w tej teorii?

>A co w przypadku, jeśli rozszerzanie się przestrzeni to tylko część cyklu w którym przestrzeń
>rozszerza się i kurczy nieznacznie (jak nasze płuca) w celu wyrównania napięć spowodowanych różnymi
>siłami kosmicznymi?

Jakimi siłami? Jakie siły podejrzewasz?

>I w końcu najważniejsza kwestia - Co było przed Wielkim Wybuchem?

Jeszcze nie wiemy.

>Jak dla mnie,
>ta teoria nie trzyma się kupy. Jest opracowana na podstawie skrawka wyciętego z całości i zwyczajnie
>niczego nie wyjaśnia, a tworzy pytania na które nie da się odpowiedzieć.

To co wobec tego Ciebie by przekonywało? Jaki to skrawek wycięty z jakiej to całości? Opisz co rozumiesz przez to. A pytania zawsze się rodzą, bo nauka nie jest hermetyczna, jest otwarta na każdy problem, w przeciwieństwie...no wiesz, do tego co mówi ksiądz. Na razie proponuję troszkę poczytać, o ile umiesz czytać ze zrozumieniem, nawet wydawnictwa popularno-naukowe. Jeśli nie, to proponuję edukację jeszcze raz począwszy od szkoły podstawowej. Powodzenia i pozdrawiam.

Ich bin besser als mein Ruf
ŚwiatWedługNeo (44 punktów)
Ja nie tworzę nowej teorii, tylko zasugerowałem możliwość alternatywy, bo takie pojęcia jak nieskończona gęstość czy twierdzenie, że długo, długo nie było nic, a potem samo z siebie się pojawiło, są dla mnie nielogiczne.
24-05-2015 07:56 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>Ja nie tworzę nowej teorii, tylko zasugerowałem możliwość alternatywy, bo takie pojęcia jak nieskończona gęstość czy twierdzenie, że długo, długo nie było nic, a potem samo z siebie się pojawiło, są dla mnie nielogiczne.
>
I tu poruszyłeś jednocześnie wiele kwestii. Będę się starał określić, nie wyszukując pojęć i języka nauki, niemniej w sposób plebejski, prostacki, upraszczając, wyłożyć to jak ja to rozumiem.
Trzeba uprzytomnić sobie w pierwszym rzędzie, że pojęcie nieskończonej masy nie istnieje. Masa czyli materia ma określoną, skończoną wielkość i ma początek w cząstkach mniejszych jak atomy (tu fizyka kwantów się kłania), kwantów czyli najmniejszych porcji energii. Być może to nawiedziło Einsteina do stwierdzenia, że energia jest równoważna masie pomnożonej przez jedyną stałą we Wszechświecie, jaką jest prędkość światła (podniesioną do kwadratu). Wzrost więc masy następuje kosztem malejącej energii. Cały czas mówimy o wielkościach niewyobrażalnie wielkich dla człowieczych pojęć. Materia cechuje się wytworzeniem grawitacji (wg. Newtona) czyli nowocześniej (wg Einsteina) wywołuje zakrzywienie przestrzeni. A ponieważ przestrzeń jest nierozerwalnie związana z czasem, więc zakrzywieniem czaso-przestrzeni. Co mogło być na początku? Można przybliżać się do zagadnienia tylko skrupulatnymi badaniami zachowań i zjawisk związanych z czarnymi dziurami w Kosmosie. Dlatego czarnymi gdyż czarne dziury swą masą powodują takie zakrzywienie czaso-przestrzeni, że zatrzymuje/zamyka drogę ucieczki promieniowaniu widzialnemu ludzkiemu oku. Promieniowanie "porusza się/biegnie" w zamkniętej czaso-przestrzeni przez czarną dziurę. Jeśli promieniowaniu, to i musi dziać się z czasem (bardzo dowcipnie paradoksy czasowe opisał S. Lem w opowiadaniach o pilocie Pirx'ie). Co się więc dzieje w takiej dziurze? Nie wiemy. To znaczy, że wlecieć tam można, lecz drogi powrotu już nie ma. Granicę nieprzekraczalną tworzy tzw. horyzont zdarzeń, zza którego nie ma powrotu, którego promień zależny jest od masy czarnej dziury (tzw. promień Schwarzschilda). Nie wiemy na pewno też, jak wygląda postać osobliwa materii "ściśniętej/zbitej" do wielkości kuleczki w pojęciu kosmicznym. Jeśli wyobrazić sobie początek Wszechświata jako jedną czarną dziurę ["punktową" materię(?) ale energię na pewno], to "na zewnątrz" tej dziury (dla hipotetycznego obserwatora) nie było nic. Dosłownie! Wszystko było "w środku" tej dziury. Nie było przestrzeni- to i obserwatora nie mogło być (no bo w jakiej przestrzeni by się znajdował?), nie było materii tworzącej skupiska, nie było więc i czasu. Trudno więc powiedzieć sobie jak długo trwał stan tworzenia się Wszechświata przed Wielkim Wybuchem. Nie było czasu a więc i żadnej miary do jego mierzenia (mierzyć to porównywać z jakimś przyjętym wzorcem). Wyjaśniają to transformaty Lorentza jeszcze przed Einsteinem. Najnowsze badania wykrywają jednak, że czarne dziury promieniują i to promieniowaniem "twardym". W.W. musiał więc być na początku wybuchem energetycznego promieniowania. Co było zaczynem takiego zdarzenia, nie wiemy jeszcze, co nie oznacza, że dociekliwość ludzkiego umysłu tego nie odkryje (ja w to wierzę). Szokujące jest to, ze obserwowalny teraz ogromny Kosmos był skupiony w jednym miejscu (też nie wiemy w jakim bo nie było przestrzeni) i powstał z powodu przypadku powodującego lawinę zdarzeń (tworzenie się materii, antymaterii oraz czaso-przestrzeni) w efekcie których wyzwoliła się przeogromna energia przeistaczająca się w materię tworząca obecny Wszechświat, czym melduje "stygnięciem" Wszechświata (spadek energii na rzecz masy- w tej chwili do ok 2,7 st. K.). Tak na marginesie. Swawolne umysły rozważają, w oparciu o taką interpretację, możliwość powstawania równolegle innych Wszechświatów z ich czaso-przestrzennymi przymiotami. Lecz nigdy się tego nie dowiemy jako że nigdy nie będziemy w stanie wyjść z "naszej" przestrzeni. Nazwiska uczonych podałem dla tych co są ciekawi czegoś więcej i mogą zajrzeć do Wiki. Pozdrawiam.

Ich bin besser als mein Ruf
ŚwiatWedługNeo (44 punktów)
>>Ja nie tworzę nowej teorii, tylko zasugerowałem możliwość alternatywy, bo takie pojęcia jak nieskończona gęstość czy twierdzenie, że długo, długo nie było nic, a potem samo z siebie się pojawiło, są dla mnie nielogiczne.
>>
>I tu poruszyłeś jednocześnie wiele kwestii. Będę się starał określić, nie wyszukując pojęć i języka nauki, niemniej w sposób plebejski, prostacki, upraszczając, wyłożyć to jak ja to rozumiem.
>Trzeba uprzytomnić sobie w pierwszym rzędzie, że pojęcie nieskończonej masy nie istnieje. Masa czyli materia ma określoną, skończoną wielkość i ma początek w cząstkach mniejszych jak atomy (tu fizyka kwantów się kłania), kwantów czyli najmniejszych porcji energii. Być może to nawiedziło Einsteina do stwierdzenia, że energia jest równoważna masie pomnożonej przez jedyną stałą we Wszechświecie, jaką jest prędkość światła (podniesioną do kwadratu). Wzrost więc masy następuje kosztem malejącej energii. Cały czas mówimy o wielkościach niewyobrażalnie wielkich dla człowieczych pojęć. Materia cechuje się wytworzeniem grawitacji (wg. Newtona) czyli nowocześniej (wg Einsteina) wywołuje zakrzywienie przestrzeni. A ponieważ przestrzeń jest nierozerwalnie związana z czasem, więc zakrzywieniem czaso-przestrzeni. Co mogło być na początku? Można przybliżać się do zagadnienia tylko skrupulatnymi badaniami zachowań i zjawisk związanych z czarnymi dziurami w Kosmosie. Dlatego czarnymi gdyż czarne dziury swą masą powodują takie zakrzywienie czaso-przestrzeni, że zatrzymuje/zamyka drogę ucieczki promieniowaniu widzialnemu ludzkiemu oku. Promieniowanie "porusza się/biegnie" w zamkniętej czaso-przestrzeni przez czarną dziurę. Jeśli promieniowaniu, to i musi dziać się z czasem (bardzo dowcipnie paradoksy czasowe opisał S. Lem w opowiadaniach o pilocie Pirx'ie). Co się więc dzieje w takiej dziurze? Nie wiemy. To znaczy, że wlecieć tam można, lecz drogi powrotu już nie ma. Granicę nieprzekraczalną tworzy tzw. horyzont zdarzeń, zza którego nie ma powrotu, którego promień zależny jest od masy czarnej dziury (tzw. promień Schwarzschilda). Nie wiemy na pewno też, jak wygląda postać osobliwa materii "ściśniętej/zbitej" do wielkości kuleczki w pojęciu kosmicznym. Jeśli wyobrazić sobie początek Wszechświata jako jedną czarną dziurę ["punktową" materię(?) ale energię na pewno], to "na zewnątrz" tej dziury (dla hipotetycznego obserwatora) nie było nic. Dosłownie! Wszystko było "w środku" tej dziury. Nie było przestrzeni- to i obserwatora nie mogło być (no bo w jakiej przestrzeni by się znajdował?), nie było materii tworzącej skupiska, nie było więc i czasu. Trudno więc powiedzieć sobie jak długo trwał stan tworzenia się Wszechświata przed Wielkim Wybuchem. Nie było czasu a więc i żadnej miary do jego mierzenia (mierzyć to porównywać z jakimś przyjętym wzorcem). Wyjaśniają to transformaty Lorentza jeszcze przed Einsteinem. Najnowsze badania wykrywają jednak, że czarne dziury promieniują i to promieniowaniem "twardym". W.W. musiał więc być na początku wybuchem energetycznego promieniowania. Co było zaczynem takiego zdarzenia, nie wiemy jeszcze, co nie oznacza, że dociekliwość ludzkiego umysłu tego nie odkryje (ja w to wierzę). Szokujące jest to, ze obserwowalny teraz ogromny Kosmos był skupiony w jednym miejscu (też nie wiemy w jakim bo nie było przestrzeni) i powstał z powodu przypadku powodującego lawinę zdarzeń (tworzenie się materii, antymaterii oraz czaso-przestrzeni) w efekcie których wyzwoliła się przeogromna energia przeistaczająca się w materię tworząca obecny Wszechświat, czym melduje "stygnięciem" Wszechświata (spadek energii na rzecz masy- w tej chwili do ok 2,7 st. K.). Tak na marginesie. Swawolne umysły rozważają, w oparciu o taką interpretację, możliwość powstawania równolegle innych Wszechświatów z ich czaso-przestrzennymi przymiotami. Lecz nigdy się tego nie dowiemy jako że nigdy nie będziemy w stanie wyjść z "naszej" przestrzeni. Nazwiska uczonych podałem dla tych co są ciekawi czegoś więcej i mogą zajrzeć do Wiki. Pozdrawiam.

Dzięki za wyczerpującą odpowiedź.


swiatwedlugneo.blogspot.com/
ŚwiatWedługNeo (44 punktów)
Być może po przeczytaniu tego artykułu:
tylkoastro(*)szechswiat-moze-istniec-zawsze
weźmiecie pod uwagę inną ewentualność niż popularna teoria, która niestety ma wiele luk.


swiatwedlugneo.blogspot.com/
21-05-2015 14:03 
 Ocena 1 na 1
Ebvalaim (2787 punktów)
>Być może po przeczytaniu tego artykułu:
>tylkoastro(*)szechswiat-moze-istniec-zawsze
>weźmiecie pod uwagę inną ewentualność niż popularna teoria, która niestety ma wiele luk.
Teoria ma wiele luk czy Twoja wiedza na jej temat? Bo wiesz, to zaskakująco często bywają dwie kompletnie różne rzeczy.
ŚwiatWedługNeo (44 punktów)
>>Być może po przeczytaniu tego artykułu:
>>tylkoastro(*)szechswiat-moze-istniec-zawsze
>>weźmiecie pod uwagę inną ewentualność niż popularna teoria, która niestety ma wiele luk.
>Teoria ma wiele luk czy Twoja wiedza na jej temat? Bo wiesz, to zaskakująco często bywają dwie kompletnie różne rzeczy.

Zgadza się, moja wiedza jest znikoma i dlatego zamieściłem ten wątek w dziale filozofia i światopogląd a nie w dziale nauka. Mój błąd polega na tym, że nie wyjaśniłem dokładnie o co mi chodzi, natomiast zbyt krytycznie wypowiedziałem się o obecnych odkryciach.
Czy tylko ja widzę, że założenie o tym, że nie było niczego i nagle bez przyczyny wszystko powstało, ciężko pogodzić z logiką?
Czy odniesiesz się do nowych badań z podanego artykułu?

swiatwedlugneo.blogspot.com/
21-05-2015 14:35 
 Ocena 2 na 2
Ebvalaim (2787 punktów)
>Czy tylko ja widzę, że założenie o tym, że nie było niczego i nagle bez przyczyny wszystko powstało, ciężko pogodzić z logiką?
Nie wydaje mi się, żeby było to trudniejsze do pogodzenia z logiką, niż nieskończony ciąg przyczyn i skutków Plus sformułowanie "nagle wszystko powstało" jest mocno nieścisłe, do punktu w którym jest błędne.
W obecnym modelu Wielki Wybuch to najwcześniejsze zdarzenie w czasoprzestrzeni. Często mówi się o tym jako o "początku czasu". To znaczy, że nie ma żadnego "przed Wielkim Wybuchem" - to raz.
Dwa, jeśli nie ma żadnego "przed", nie ma sensu mówić o powstaniu Wszechświata. Nigdy nie było tak, żeby Wszechświata nie było, więc nie mogła zajść zmiana od jego nieistnienia do jego istnienia - a to właśnie byłoby jego powstanie. Dlatego ja zwykle mówię, że Wszechświat nie powstał, on jedynie ma początek.

>Czy odniesiesz się do nowych badań z podanego artykułu?
Moja opinia na jego temat ma niewielką wartość, gdyż nie ma w nim matematyki, a nawet gdyby była, to pewnie by mi wiele nie pomogła, bo nie znam się za bardzo na próbach łączenia fizyki kwantowej z OTW. W każdym razie ja jestem umiarkowanie sceptyczny - OTW i fizyka kwantowa są na tyle niekompatybilne, że ich łączenie przypomina mi trochę przyszywanie sobie ptasich skrzydeł i oczekiwanie, że uda się polecieć. Prawdziwą wartość tego typu prób poznamy pewnie dopiero, gdy powstanie jakaś jednolita, sprawdzona teoria.
ŚwiatWedługNeo (44 punktów)
>>Czy tylko ja widzę, że założenie o tym, że nie było niczego i nagle bez przyczyny wszystko powstało, ciężko pogodzić z logiką?
>Nie wydaje mi się, żeby było to trudniejsze do pogodzenia z logiką, niż nieskończony ciąg przyczyn i skutków Plus sformułowanie "nagle wszystko powstało" jest mocno nieścisłe, do punktu w którym jest błędne.
>W obecnym modelu Wielki Wybuch to najwcześniejsze zdarzenie w czasoprzestrzeni. Często mówi się o tym jako o "początku czasu". To znaczy, że nie ma żadnego "przed Wielkim Wybuchem" - to raz.
>Dwa, jeśli nie ma żadnego "przed", nie ma sensu mówić o powstaniu Wszechświata. Nigdy nie było tak, żeby Wszechświata nie było, więc nie mogła zajść zmiana od jego nieistnienia do jego istnienia - a to właśnie byłoby jego powstanie. Dlatego ja zwykle mówię, że Wszechświat nie powstał, on jedynie ma początek.
>>Czy odniesiesz się do nowych badań z podanego artykułu?
>Moja opinia na jego temat ma niewielką wartość, gdyż nie ma w nim matematyki, a nawet gdyby była, to pewnie by mi wiele nie pomogła, bo nie znam się za bardzo na próbach łączenia fizyki kwantowej z OTW. W każdym razie ja jestem umiarkowanie sceptyczny - OTW i fizyka kwantowa są na tyle niekompatybilne, że ich łączenie przypomina mi trochę przyszywanie sobie ptasich skrzydeł i oczekiwanie, że uda się polecieć. Prawdziwą wartość tego typu prób poznamy pewnie dopiero, gdy powstanie jakaś jednolita, sprawdzona teoria.

Dzięki za prawdziwie merytoryczną odpowiedź. Rozumiem Twój punkt widzenia, ale bardziej skłaniam się jednak do braku początku i końca. W moim umyśle funkcjonuje to tak, że jak są drzwi, to za tymi drzwiami coś jest i ewentualny początek Wszechświata to właśnie takie drzwi.

swiatwedlugneo.blogspot.com/
21-05-2015 10:52
 Ocena 10 na 10
Fizyk (17637 punktów)
> Teoria Wielkiego Wybuchu zakłada, że Wszechświat powstał z nieskończenie gęstej osobliwości.

Tylko ignoranci tak twierdzą. Na początku Wielkiego Wybuchu gęstość była bardzo duża ale skończona. Ta nieskończoność jest idealizacją matematyczną, która zawodzi w erze Plancka.
wsx666 (1067 punktów)

>Tylko ignoranci tak twierdzą. Na początku Wielkiego Wybuchu gęstość była bardzo duża ale skończona. Ta nieskończoność jest idealizacją matematyczną, która zawodzi w erze Plancka.

No nie do końca jest tak jak piszesz. Oficjalnie uważa się, że jest to paradoks, ponieważ właśnie zgodnie z wymaganiami teorii wielkiego wybuchu wszechświat nie tylko był nieskończenie gęsty ale i zajmował nieskończenie mało miejsca.
Brzostowski (7067 punktów)
>> Teoria Wielkiego Wybuchu zakłada, że Wszechświat powstał z nieskończenie gęstej osobliwości.
>Tylko ignoranci tak twierdzą. Na początku Wielkiego Wybuchu gęstość była bardzo duża ale skończona. Ta nieskończoność jest idealizacją matematyczną, która zawodzi w erze Plancka.

Nie wiem czy tak można żonglować nieskończonością Fizyk. Większość naukowców przyjmuje, że osobliwość była nieskończenie gęsta, takie są zapisy i wzory. Przeczy to zdrowemu rozsądkowi, zatem racjonalizujesz sprawę. Zauważ, że dziś nie możesz odpowiedzialnie napisać, czy gęstość jest nieskończona czy też skończona (bo na jakiej podstawie?). Skąd wiesz, że coś może "zawodzić" w erze Plancka, skoro nie ma teorii która wyjaśnia, co tam się dzieje?

Wydaje się, że gęstość nie może być nieskończona, ale przecież ... fizyka zaskakuje. Czy to nie Twoje słowa?

Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
22-05-2015 12:02 
 Ocena 4 na 4
Fizyk (17637 punktów)
> Większość naukowców przyjmuje, że osobliwość była nieskończenie gęsta, takie są zapisy i wzory.

Mylisz matematyczną teorię z fizyczną rzeczywistością. Nieskończoności nie występują w świecie rzeczywistym.
Brzostowski (7067 punktów)
>Nieskończoności nie występują w świecie rzeczywistym.
Skąd wiesz?

Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
22-05-2015 12:19 
 Ocena 2 na 2
Fizyk (17637 punktów)
>> Nieskończoności nie występują w świecie rzeczywistym.
> Skąd wiesz?

Z doświadczenia.
22-05-2015 13:56 
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>>> Nieskończoności nie występują w świecie rzeczywistym.
>> Skąd wiesz?
>Z doświadczenia.
Ryzykowne. Z doświadczenia można co najwyżej wywnioskować, że nie ma dowodów naukowych na istnienie nieskończoności, jednak w przypadku neiskończoności to ryzykowne, bo gdyby ona istniała to wiadomo, że istnieje duża szansa na brak możliwości jej zbadania przez człowieka.

Co więcej jednak jest ona brana pod uwagę przez naukowców jako możliwa do istneinia ponieważ ją rozważają, byliby idiotami przyjmjac coś w równaniach i teoriach wiedząc, że tego nie ma.

Doświadczenie też wskazuje Fizyk, że NIC nie istnieje, a Ty coś tam gawędziłęś swego czasu o świecie z niczego?

A nie lepiej to być w sprawach neiskończoności bardziej ostrożnym? Dobrze wiesz przy tym pojeciu nauka nie daje sobie rady z opisem świata. A Ty ferujesz wyroki.

Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
wsx666 (1067 punktów)
>> Większość naukowców przyjmuje, że osobliwość była nieskończenie gęsta, takie są zapisy i wzory.
>Mylisz matematyczną teorię z fizyczną rzeczywistością. Nieskończoności nie występują w świecie rzeczywistym.

To bardzo ciekawa kwestia, i jako taka nieskończoność odnosi się w zasadzie do zagadnienia związanego z początkowym punktem, osobliwością która zaistniała jako taka na samym początku odmierzania czasu. Biorąc pod uwagę fakt, że we wszechświecie nic nigdy więcej nie powstało i z niego nie zniknęło, to sumując masę wszystkich jego elementów poznajemy początkową energię, która się pojawiła. Punkt w sam w sobie nie musiał być nieskończenie gęsty, a po prostu zaistniał wyrzut energii o określonej wartości, inną kwestią jest w czym on zaistniał i czy był początkiem wszystkiego, czy powstał w już istniejącej przestrzeni, w której możliwe jest istnienie wielu innych takich tworów.
22-05-2015 13:53 
 Ocena 2 na 2
Fizyk (17637 punktów)
> Biorąc pod uwagę fakt, że we wszechświecie nic nigdy więcej nie powstało i z niego nie zniknęło, to sumując masę wszystkich jego elementów poznajemy początkową energię, która się pojawiła.

Ta suma jest zerowa.
Brzostowski (7067 punktów)
>> Biorąc pod uwagę fakt, że we wszechświecie nic nigdy więcej nie powstało i z niego nie zniknęło, to sumując masę wszystkich jego elementów poznajemy początkową energię, która się pojawiła.
>Ta suma jest zerowa.
>
To też wiesz z doświadczenia? Czy z równań? Dlaczego to co jest w jednych równaniach, a nie jest doświadczalnie odkryte uznajesz za na pewno nieistniejace rzeczywiście (nieskończoność), a to co w innych (zero) za możliwe lub wręcz pewne? Czy to nie wiara?!

Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
wsx666 (1067 punktów)
>> Biorąc pod uwagę fakt, że we wszechświecie nic nigdy więcej nie powstało i z niego nie zniknęło, to sumując masę wszystkich jego elementów poznajemy początkową energię, która się pojawiła.
>Ta suma jest zerowa.
>

Tak, zgadza się, tylko, że w tym momencie tworzy się kolejny paradoks, w którym czarno na białym widać, że w zasadzie nie istniejemy jako wszechświat w żaden realny sposób. To znaczy jeżeli suma składowa wszystkich energii równa się zero to wniosek może być tylko jeden. Wszechświat nigdy nie zaistniał w sposób jaki to sobie wyobrażamy i ilustrujemy, a jedyne to czego doświadczamy i obserwujemy to tylko iluzja, lub wątek poruszany wielokrotnie, symulacja.
27-05-2015 22:24 
 Ocena 1 na 1
sebg (208 punktów)
>Tak, zgadza się, tylko, że w tym momencie tworzy się kolejny paradoks, w którym czarno na białym widać, że w zasadzie nie istniejemy jako wszechświat w żaden realny sposób.

W jaki sposób określasz realność?

>To znaczy jeżeli suma składowa wszystkich energii równa się zero to wniosek może być tylko jeden. Wszechświat nigdy nie zaistniał w sposób jaki to sobie wyobrażamy i ilustrujemy, a jedyne to czego doświadczamy i obserwujemy to tylko iluzja, lub wątek poruszany wielokrotnie, symulacja.

Takie wnioski wcale z tego stwierdzenia nie wynikają. To, że wszechświat powstał inaczej niż sobie to wyobrażamy, nie ma nic wspólnego z jego realnością, nawet jeśli jest symulacją, to nie ma to żadnego dla nas znaczenia, nadal jest tak samo realny. Co masz na myśli mówiąc, że jest iluzją?
Przyznam że wszechświat jako symulacja wydaję się być dość ciekawą hipotezą, ale osobiście mam z nią pewien problem, ponieważ prowadzi do nieskończonego regresu, jeżeli my jesteśmy symulacją, to czym jest wszechświat istot, które te symulacje stworzyły, może też symulacją? i tak dalej, wydaje się, że musiała istnieć pierwotna cywilizacja żyjąca w tym prawdziwym wszechświecie, ale mimo to nadal będzie istniał ten sam problem, jak powstał ten ich prawdziwy wszechświat? zresztą jeśli symulacja jest super dokładna, to jego początki musiałyby być takie jak naszego.
lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
> Przyznam że wszechświat jako symulacja wydaję się być dość ciekawą hipotezą, ale osobiście mam z nią pewien problem, ponieważ prowadzi do nieskończonego regresu, jeżeli my jesteśmy symulacją, to czym jest wszechświat istot, które te symulacje stworzyły, może też symulacją?

Całkiem logiczne.
www.simulation-argument.com/simulation.html
sebg (208 punktów)
>Teoria Wielkiego Wybuchu zakłada, że Wszechświat powstał z nieskończenie gęstej osobliwości. A na
>jakiej podstawie tak się uważa? I teraz uwaga! Na podstawie odkrycia, że przestrzeń kosmiczna się
>rozszerza.
   Ach ciągle się pojawiają wątki takie jak ten, rozumiem, że dla niektórych współczesne teorie naukowe mogą wydawać się podejrzane czy pozbawione logiki, podejrzewam, że jest tak, ponieważ dzisiejsza fizyka nierzadko dotyczy zjawisk, które z widzenia ludzkiej istoty są niezauważalne, dotyczą skal, które nie dotyczą naszego codziennego doświadczenia, czy to ogromne prędkości bliskie szybkości światła, czy zjawisk fizyki kwantowej, zasady panujące w tych skalach mogą wydać się nam nielogiczne, ale dzieje się tak tylko dla tego, że nie obserwujemy ich w naszym codziennym doświadczeniu co nie oznacza, że są one nielogiczne. Postanowiłem podać kilka linków do ciekawych materiałów które mogą pomóc.

Lawrence M. Krauss universe from nothing.

Inflation & the Universe in a Grapefruit - Sixty Symbols
Aleksander Bogucki (18 punktów)
Jest trochę dowodów wspierających ta teorię :
Promieniowanie tła, oddalanie się galaktyk, proporcje pierwotnych pierwiastków

Czas jest powiązany z przestrzenią - pytanie co było przed, jest pozbawione sensu, skoro czas powstał w momencie wielkiego wybuchu

Ale w końcu to tylko teoria - nie jedyna święta prawda objawiona.
Może kiedyś naukowcy dojdą do wniosku że inna teoria lepiej tłumaczy istnienie naszego uniwersum.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365