 |
Islam - oczami filozofa - przeznaczenie, walka, prorocy Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 28-03-2017 16:11 | Morgotheron (42 punktów) | Islam - oczami filozofa - przeznaczenie, walka, prorocy
2 na 2 | Byłem na wykładzie pewnego filozofa, zajmuje się filozofią od dość dawna i kilka rzeczy mnie zaciekawiło. Spróbuję je wam przedstawić, ale nie wiem czy uda mi się to tak dobrze zrobić, jak on to zrobił i nie wszystko może być tu poprawnie wyjaśnione, ale postaram się. W różnych kulturach można odnaleźć różne światoobrazy, czyli funkcjonalne zespoły obejmujące wiedzę i przekonania, wzorce percepcyjne i podstawowe schematy myślenia. Główną rolę w światoobrazie ludów Bliskiego Wschodu odgrywało przeznaczenie. Ma ono 3 cechy: -musi posiadać nośnik (np. przeznaczenie odczytywano z gwiazd, księgi czy cętkach jaguara, np. Indianie w Ameryce Południowej); -nośnik musi być ukryty (może być ukryty fizycznie lub nie, np. księga, którą każdy widzi, ale nie każdy potrafi ją przeczytać); -nieuchronność - nawet jeśli będziemy wiedzieli co się stanie nie unikniemy tego, choć jest przeznaczenie twarde, które nigdy nie możemy zmienić, ale też miękkie - możemy coś ugrać. Ideałem mędrca był człowiek, który zgadzał się ze swoim przeznaczeniem. Przytoczył mi 2 rzymskie historie. W pierwszej to człowiek żyjący według ideału mędrca. Idzie pośród tłumu, jest majętny, a przed nim zmierza niewolnik, który toruje mu drogę. W drugiej to człowiek sprzeciwiający się swojemu przeznaczeniu. Przedstawiony jest jako oprawca, którego kat prowadzi na miejsce jego śmierci.
Ważna jest też inna kwestia. Specyficzny nośnik w ludach Bliskiego Wschodu - Wola Boża, w której wszystko było zapisane. Odpowiednie nakazy i zakazy, to co się stało i się stanie. Pojawiły się proroctwa, no i ludzie prorocy. Jednak w przeciwieństwie do innych kultur, w których ideał mędrca był wskazywany, w tym przypadku był nakazywany. Jeśli się nie wypełniało tego, co zawarte było w Woli Bożej to skutkowało to pojawieniem się winy i późniejszej kary, choćby po śmierci.
Pewnie was zastanowi, skąd akurat taki światoobraz na Bliskim Wschodzie, a nie inny. Warunkowane było to m.in. warunkami w jakich żyły obecne tam ludy. Klimat był suchy, tereny półpustynne. Przewidywalność w takich warunkach była słaba. Łatwo było przewidzieć, że jutro będzie gorąca bezchmurna pogoda, ale przewidzieć występowanie opadów było trudno. Jak już doszło do opadów często były one dość obfite i powodowały katastrofy (podtopienia, zalewanie przesmyków, wąwozów, które tak naprawdę były korytarzami rzecznymi). Ci, którzy potrafili to przewidzieć byli bardzo doceniani - powstanie kogoś takiego jak prorok. Zajmowano się tam głównie pasterstwem (na uprawę było za sucho), tak na marginesie nie chodzi mi o cywilizację, która żyła wzdłuż wielkich rzek jak Eufrat czy Tygrys, lecz o koczownikach. Ludzie zgrupowani byli w małych organizmach wojenno-plemiennych. Zasobów było mało. Rywalizowano o wszystko - wodę, kobiety, metale, tereny pod pastwiska. Cały czas należało walczyć czy to z naturą, czy to z innymi ludźmi. Jeśli się tego nie robiło - umierano. Dlatego tak ważne było działanie według pewnych reguł, dzięki którym można było przeżyć. Bardzo często wojowano. To też zwiększało niepewność o przyszłość, sojusze mogą być łatwo podkupione, ktoś może zdradzić, bitwa może zakończyć się klęską. W przypadku ludzi zamieszkujących tamte tereny występowało zjawisko zwane brakiem hamowania. Czyli nigdy nie jest za dużo. Mamy wiele, ale dalej trzeba walczyć, bo przyszłość jest niepewna, a warunki są ciężkie. Łatwo można porównać ich do niektórych ryjówek, które nie mają hamowania, jeśli chodzi o pokarm. Ich metabolizm jest bardzo szybki, więc nie jedząc przez więcej niż kilkanaście, kilkadziesiąt godzin mogą umrzeć, dlatego co znajdują to jedzą. Wykorzystał to Mahomet do podboju ogromnych terenów. Koczownicy toczyli wiele wojen, często uwikłani byli w konflikty. Walka to było coś co potrafili robić najlepiej. Dlatego podbito, aż tyle ziem, gdyby muzułmanie mogli pewnie podbiliby cały świat - brak hamowania.
Jednak nie występowało to tylko na Bliskim Wschodzie. Podobne warunki (niepewne życie, trudny klimat, częste konflikty) występowały w Mongolii, w której to Czyngis-chan zjednoczył wszystkie plemiona i dokonał chyba największego podboju w historii.
Co o tym sądzicie? To tylko jedna z hipotez, więc przy niczym się nie upieram.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | >Jednak nie występowało to tylko na Bliskim Wschodzie. Podobne warunki (niepewne życie, trudny >klimat, częste konflikty) występowały w Mongolii, w której to Czyngis-chan zjednoczył wszystkie >plemiona i dokonał chyba największego podboju w historii. >Co o tym sądzicie? >To tylko jedna z hipotez, więc przy niczym się nie upieram. Aleksander Macedoński, Rzymianie, itd. też nie mieli umiaru w podbojach, a byli z ziem klimatu łagodnego. Współczesne korporacje i bankierzy też nie widzą powodu do samoograniczania się. Są tacy, którym nigdy nie jest mało. I ci zostają liderami. Są tacy, którzy nie zadowolą się tym co zdołają przełknąć. Dlaczego tacy są? Nie wiem... Może ze strachu, że kiedyś może czegoś zabraknąć, a może dominacja to dla nich jak narkotyk.
Aha, a Mahomet nie podbił żadnych wielkich terenów, to dopiero po jego śmierci zaczęła się ekspansja islamu. Pewnie dlatego tak udana, że wprowadzała jakiś ład i przewidywalność, nadzieję na porządek w świecie chaosu w tamtym czasie.
|
|
 | | Celecrin (6386 punktów) | > Mahomet nie podbił żadnych wielkich terenówList Mahometa do króla Pesrów Chosrowa II. "W imię Allaha, Dobroczynnego, Miłosiernego. Od Mahometa, Wysłańca Allaha, do wielkiego Chosrowa irańskiego. Pokój niech spocznie na tym, który szuka prawdy i wyznaje wiarę w Allaha i w jego Proroka i świadczy że nie ma boga poza Allahem i że On nie ma syna, i który wierzy, że Mahomet jest jego Sługą i Prorokiem. Z nakazu Allaha, zapraszam cię do Niego. On posłał mnie, abym oświecił wszystkie ludy, abym mógł je wszystkie ostrzec przed Jego gniewem i mógł postawić niewiernym ultimatum. Przyjmij islam, abyś mógł pozostać bezpieczny. A jeśli odmówisz przyjęcia islamu, będziesz odpowiedzialny za grzech Magów" "W chwili śmierci Mahometa 632 zjednoczeni Arabowie panowali nad częścią Półwyspu Arabskiego znajdującą się na południe od linii łączącej zatokę Akaba z ujściem Tygrysu i Eufratu. Ideą przewodnią inwazji arabskich była islamizacja świata." "W następnych latach, będących właściwie jedną nieprzerwaną wojną (dżihad), opanowali:" 633-651 - perskie imperium Sasanidów (zob. arabski podbój Persji) pl.wikipedia.org/wiki/Arabski_podbój_IranuKoran jest pierwszorzędnym podręcznikiem do budowy fanatycznej armii. Dokonania Mahometa możnaby porówać do Mieszka I który zjednoczył plemiona lechickie ale on "stworzył" Koran i Kalifat, który jest jego dzieckiem pl.wikipedia.org/wiki/Kalifat. Mahomet w istocie zapoczątkował coś ale reszta odbyła się na jego konto. Koran powstawał głównie po jego śmierci. Zgadzam się że jest podobieństwo pomiędzy Tatarami/Mongołami a Arabami. Wszyscy oni byli koczownikami i nie wytwarzali dóbr ( nie było gdzie), a żyli z podbojów. Arabowie podobnie jak Mongołowie podbijali państwa ale nie byli w stanie zdominować tubylczej ludności, patrz podbój Chin przez Mongołów. Jedyną różnicą byla religia. Islam pozostawał... (Iran, Syria, Afganistan, Turcia)
|
|
|  | 2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | >>Mahomet nie podbił żadnych wielkich terenów >"W chwili śmierci Mahometa 632 zjednoczeni Arabowie panowali nad częścią Półwyspu Arabskiego znajdującą się na południe od linii łączącej zatokę Akaba z ujściem Tygrysu i Eufratu. Lokalne podboiki się nie liczą.
>Ideą przewodnią inwazji arabskich była islamizacja świata. Ale to dla dobra tego świata, dla szerzenia pokoju. Bo jak powiedział wielki mufti al-Hasan: Kto zaprzecza, że islam pokoju religią jest, temu łeb upieprzycie przy dupie samej.
|
|
| |  | 3 na 3 | Celecrin (6386 punktów) | >Lokalne podboiki się nie liczą. Mahomet zrobił rzecz najważniejszą. Zjednoczył ludy i klany walczące o każdą pierdołę w jeden organizm i "dał im" Koran. Gdy umierał śmiał groźby do władcy Persji pisać. Piewsze co jego następca zrobił to podbił Persję (przy wydatnej pomocy plemion arabskich zamieszkujących podbijane tereny).
Koran jest przewodnikiem dla żołnierza z nałożoną maską życia społecznego dodawaną systematycznie po śmierci Mahometa, generalnie Koran powstawał z myślą o grabieży i podboju. Niewolnictwo, podbój i kradzież ma wpisaną w tekst, również strategię przetrwania kłamstwa i zdrady.
|
|
| | |  | 2 na 2 | ZaKotem (8733 punktów) |
> Koran jest przewodnikiem dla żołnierza z nałożoną maską życia społecznego dodawaną systematycznie po śmierci Mahometa, generalnie Koran powstawał z myślą o grabieży i podboju.> Niewolnictwo, podbój i kradzież ma wpisaną w tekst, również strategię przetrwania kłamstwa i zdrady.Niewolnictwo, podbój i grabież była wpisana w kulturę całego ówczesnego świata. Arabowie rabowali MNIEJ niż Bizantyńczycy i Persowie, którzy wyznawali religie pełne miłości i tolerancji. Dlatego podbita ludność łatwo poddała się władzy, a potem stopniowo i religii zdobywców. Koran nie mówił wyznawcom: bądź kochany i milusi, całuj swoich wrogów po buzi i rozdawaj wszystko co masz - bo takie zasady mogą w efekcie dać tylko porażającą powszechną obłudę. Koran mówił: skoro już musisz zabijać, gwałcić i rabować, to rób to według pewnych reguł i staraj się nie przeginać. To w VII wieku był szczyt realizmu. www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
|
|
| | | |  | | Celecrin (6386 punktów) | Ale wpadka! | > Koran mówił: skoro już musisz zabijać, gwałcić i rabować, to rób to według pewnych reguł i staraj się nie przeginać. To w VII wieku był szczyt realizmu.Całkowicie to wymyśliłeś. Za coś nowatorskiego uważasz wprowadzenie do religii prawa do rabunku i zniewalania? No brawo! Arabowie nie byli lepsi od innych barbarzyńców, po prostu ich było za mało by porwać i zniewolić wszystkich. Ich sukcesy w podbojach mają wiele powodów ale najważniejszym jest świetny czas. Bizancjum i Persowie walczyli z sobą w owym czasie dodatkowo miały miejsce epidemie chorób. Oba cesarstwa były wyczerpane wojną i nie miały pieniędzy. > Arabowie rabowali MNIEJPo prostu to sobie wymyśliłeś  . Podboje arabskie oparte były na rabunku. Możemy zagłębić się w temat jęsli chcesz.
|
|
| | | | |  | | ZaKotem (8733 punktów) | Odp: Ale wpadka! | > > Koran mówił: skoro już musisz zabijać, gwałcić i rabować, to rób to według pewnych reguł i staraj się nie przeginać. To w VII wieku był szczyt realizmu.> Całkowicie to wymyśliłeś. Za coś nowatorskiego uważasz wprowadzenie do religii prasię prbunku i zniewalania? No brawo!Nie napisałem, że było to NOWATORSKIE, tylko ze było REALISTYCZNE, o wiele bardziej niż chrześcijaństwo czy zaratustranizm. Islam nie był nowatorski, prezentował bardzo konserwatywne, "prawnicze" podejście do religii, podobnie jak judaizm, na którym się wzorowal. Jedynym nowatorstwem - z punktu widzenia barbarzyńców - było zlekcewazenie plemiennych więzów krwi na rzecz nowych powiązań natury ideolo. > Arabowie nie byli lepsi od innych barbarzyńców, po prostu ich było za mało by porwać i zniewolić wszystkich.Ani lepsi, ani gorsi. Zaś inni barbarzyńcy, jak Germanie i Słowianie, nie byli też gorsi moralnie od bardziej cywilizowanych władz państw które podbijali. Chyba nie chcesz powiedzieć, że Rzymianom - także jako chrześcijanom - obca była idea rabunku, zniewalania i wyzysku podbitych i podporządkowanych ludów? > Ich sukcesy w podbojach mają wiele powodów ale najważniejszym jest świetny czas. Bizancjum i Persowie walczyli z sobą w owym czasie dodatkowo miały miejsce epidemie chorób. Oba cesarstwa były wyczerpane wojną i nie miały pieniędzy.To tłumaczy sukces militarny, ale nie tłumaczy tego, że podbite kraje nie wyzwoliły się potem, gdy te warunki ustały - tak jak rdzenna Persja, ale już nie Mezopotamia. Tymczasem Egipt, Irak, Syria i nawet Andaluzja przyjęły kulturę arabską. Widocznie panowanie arabskie było im milsze niż rzymskie lub perskie. > >Arabowie rabowali MNIEJ> Po prostu to sobie wymyśliłeś . Podboje arabskie oparte były na rabunku.Podboje arabskie miały charakter feudalny. Władzę nad zdobytymi krajami obejmowali krewni-i-znajomi kalifa, którym jako władcom nie zależało na szczególnym rabowaniu swych nowych poddanych. (Rabowanie ogólne natomiast praktykowali entuzjastycznie, jak wszyscy władcy na świecie - pytanie, czy było ono większe, niż w przypadku władz poprzednich?) Nie zanosili łupów do Mekki czy swoich pustynnych osad, tylko zostawali na miejscu. Identyczna sytuacja jak na Północy z plemionami germanskimi i słowiańskimi. > Możemy zagłębić się w temat jęsli chcesz.Możemy. Sam wspomniałeś o wyczerpaniu wojną ówczesnych supermocarstw. Na czym to wyczerpanie polegało? Na ściąganiu drakońskich podatków wojennych od ludności, które trudno nazwać inaczej, niż rabunkiem. Arabscy zdobywcy składali propozycję: płaćcie teraz nam, trochę mniej niż poprzednio, albo się nawróćcie i w ogóle nie płaćcie. Któż by się oparł? www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
|
|
|  | 2 na 2 | ZaKotem (8733 punktów) | Odp: Islam - oczami filozofa - przeznaczenie, walka, prorocy |
> Zgadzam się że jest podobieństwo pomiędzy Tatarami/Mongołami a Arabami. Wszyscy oni byli koczownikami i nie wytwarzali dóbr ( nie było gdzie), a żyli z podbojów.Koczownicy wytwarzali takie same dobra jak ludy osiadłe, z wyjątkiem, rzecz jasna, architektury. Koczownicy żyli z tego, co wytworzyli i z handlu z rolnikami. Nie byli ani trochę bardziej wojowniczy, niż plemiona rolnicze - z tym, że na skutek większej mobilności ich wojowników ich grabieżcze wyprawy, gdy już się wydarzały, miały większy zasięg. Aż do końca średniowiecza nie istniała przewaga ludów rolniczych nad pasterskimi. Dopiero początki przemysłu (młyny, huty, folusze itp) sprawiły, że koczownicze pasterstwo przestało być konkurencyjne ekonomicznie, i to był też koniec stepowych imperiów. > Arabowie podobnie jak Mongołowie podbijali państwa ale nie byli w stanie zdominować tubylczej ludności, patrz podbój Chin przez Mongołów. Jedyną różnicą byla religia. Islam pozostawał... (Iran, Syria, Afganistan, Turcia)Ehm. Anatolii Arabowie nie zdobyli. Zrobili to Turcy - juz jako muzułmanie - i im asymilacja się udała, skoro w Turcji dziś mieszkają Turcy. Egipt, Syria, Irak, Libia, Tunezja, przecież to wszystko państwa ARABSKIE, które arabskimi stały się wszak właśnie na skutek asymilacji miejscowej ludności. Dotyczyła jednak ona tylko pokrewnym Arabom ludów semickich. Tam, gdzie napotkali ludność niesemicką, jak Persowie, arabizacja nie postępowała za nawróceniami. www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
|
|
| |  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | >>Zgadzam się że jest podobieństwo pomiędzy Tatarami/Mongołami a Arabami. Wszyscy oni byli koczownikami i nie wytwarzali dóbr ( nie było gdzie), a żyli z podbojów. >Koczownicy wytwarzali takie same dobra jak ludy osiadłe, z wyjątkiem, rzecz jasna, architektury. Tak, a sprawa podstawowa: nie wszyscy Arabowie byli koczownikami. Koczowały tylko plemiona beduińskie, reszta żyła w miastach. Mekka i Medyna to nie były obozowiska koczowników.
|
|
| Kontrastowy (11 punktów) | Ciekawa diagnoza i to porównanie do ryjówek też bardzo istotne, tym bardziej, że obecnie walczymy o prawa człowieka, a lud wychowany na podobieństwie do ryjówek, też jest poważany, więc nie jest traktowany przez obecne Prawo jako człowiek, lud ten ma prawa do nie_bycia człowiekiem i to jest straszne i to mnie martwi.
Przegrywamy.
Niestety.
|
|
1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | > ...światoobraz ...Czym jest światoobraz (niem. Weltbild), a czym światopogląd (Weltanschauung)? > Główną rolę w światoobrazie ludów Bliskiego Wschodu odgrywało przeznaczenie.Podciągnięcie ludów Bliskiego Wschodu pod jeden strychulec to uproszczenie.W roku 1990 w Mekkce wybucha panika. Ginie (tzn. idzie do raju) ok. 1900 pielgrzymów. Interpretacje tego zdarzenia różnią się diametralnie nawet wśród muzułmanów. Król Arabii Saudyjskiej Fahd przypisuje to wydarzenie "nieuchronnej woli boskiej" (fatalizm). Natomiast komentarz prezydenta Iranu Rafsanjaniego jest całkowicie inny: to nie wola boga. Gdyby chodziło o trzęsienie ziemi, moglibyśmy mówić o woli boga, ale nie w sytuacji zawalenia się mostu zbudowanego przez ludzi (była to jedna z przyczyn tragedii). haolam.de/artikel_27381.htmlIslam nie jest ideowym monolitem.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|