Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kto nie zagłosował na Bronka niech się wstydzi

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
14-07-2010 13:51zachaj (5239 punktów)Kto nie zagłosował na Bronka niech się wstydzi
Ocena 4 na 16
Wielu na tym forum namawiało aby nie iść na wybory , zbojkotować obu kandydatów. Z tym , że niestety ten apel trafiał głównie do elektoratu Komorowskiego (wiadomo z jakich względów). To mogło skończyć się tragicznie dla Polski. A mianowicie wyobraźcie sobie , że wygrywa Kaczyński ... Zobaczcie co stało się podczas ostatnich kilku dni. PiS zebrał siły i uderzył z pełną mocą we wszystkie państwowe urzędy , biorąc nieboszczyków z katastrofy jako swój oręż. Gdyby w tej chwili urząd prezydencki piastował prezes , groziłoby to nawet konfliktem zbrojnym a na pewno totalnym ochłodzeniem stosunków z Rosją. Nie chodzi tu o dyplomatyczną "zimną wojnę" ale o realne sankcje ekonomiczne (dobrze pamiętamy embargo na mięso , ilu Polaków straciło wtedy swoje dochody) , to także mogłoby zachwiać naszą gospodarką energetyczną.

Gdzie jest zakończenie wojny polsko - polskiej ? Gdzie przemiana Kaczyńskiego ? Nie wiem jakim Prezydentem będzie Komorowski ale przynajmniej nie łgał na taką skalę podczas kampanii i tym zasłużył sobie na Nasz głos.

Teraz pytanko do tych "racjonalistów" taż żarliwie apelujących o bojkot - Czy wzięlibyście odpowiedzialność za katastrofalną prezydenturę - WIĘKSZEGO ZŁA !?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

14-07-2010 14:03
 Ocena 5 na 13
Cehe (103 punktów)
Imho, wszyscy przesadzają z tymi okropnościami, które mogły by się wydarzyć, gdyby prezydentem został Kaczyński. Nic by się nie zmieniło, a teraz to mamy trochę większe szansy na zmiany. Które i tak są małe i będą podobne.

I btw. Głośna kampania z gwiazdami pod tytułem: Głosuję bo nie jestem tchórzem, błędna. Czy nie lepiej nie oddać głosu, niż głosować tylko po mordzie kandydata ew. który ma lepszą żonę, czy też kupuje truskawki na rynku gdzie ja? Demokratyczne było by nie sugerowanie tchórzostwa, bo ktoś wybrał nie głosowanie.
14-07-2010 15:03 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
.
>niż głosować tylko po mordzie kandydata ew. który ma lepszą żonę,
Cholera znowu mam problem. Po mordzie, to lepiej podoba mi się bardziej Komorowski, a po żonie Kaczyński.

@@@
.
Terebint (Marcin) (795 punktów)
Uważasz, że mniej szczekający pies jest lepszy, mniej groźny? Bardzo często to tylko pozory.
14-07-2010 14:26 
 Ocena 4 na 4
zachaj (5239 punktów)
>Uważasz, że mniej szczekający pies jest lepszy, mniej groźny? Bardzo często to tylko pozory.

Najniebezpieczniejsze psy to te chore na wściekliznę - z pyska wydobywa się piana i zachowują się nieobliczalnie.
14-07-2010 14:55 
 Ocena 6 na 6
Terebint (Marcin) (795 punktów)
>Najniebezpieczniejsze psy to te chore na wściekliznę - z pyska wydobywa się piana i zachowują się nieobliczalnie.
Tak, są niebezpieczne i odpychające. Jednak o wiele bardziej zdradliwe są takie, które są chore na wściekliznę, po których tego nie widać, a gdy za bardzo się do nich zbliżymy mogą zarazić choróbskiem, czy też po prostu ugryźć...

Mnie spodobała się wypowiedź Hołdysa, który podsumował PO i PiS w taki oto sposób: "To nie PiS jest taki zły (choć oczywiście jest), ale to Platforma nie jest taka dobra.

Politycy Platformy są po prostu sprytniejsi, opracowali lepszy PR, nałożyli na siebie fantastyczną maskę. Przypomnę notowania i sympatię do PiS, gdy ta partia jeszcze nie ściągnęła z siebie maski, którą to był premier Marcinkiewicz. Według badań, premier z PiS był uważany za najlepszego premiera RP po 1989 roku. Oczywiście nie był najlepszy, ani PiS wtedy nie był inny w działaniach niż teraz.
immune.ltd (1783 punktów)
Mnie spodobała się wypowiedź Hołdysa, który podsumował PO i PiS w taki oto sposób: "To nie PiS jest taki zły (choć oczywiście jest), ale to Platforma nie jest taka dobra.
>Politycy Platformy są po prostu sprytniejsi, opracowali lepszy PR, nałożyli na siebie fantastyczną maskę. Przypomnę notowania i sympatię do PiS, gdy ta partia jeszcze nie ściągnęła z siebie maski, którą to był premier Marcinkiewicz. Według badań, premier z PiS był uważany za najlepszego premiera RP po 1989 roku. Oczywiście nie był najlepszy, ani PiS wtedy nie był inny w działaniach niż teraz

i tutaj kłania się wątek o stronniczości mediów i ich sondaży. Tak naprawdę to nic nie wiemy na pewno, nawet ostatnie wyniki wyborów nie odzwierciedlają prawdziwych poglądów wszystkich wyborców. Głosowałem w II turze na Komorowskiego i dobrze zrobiłem (popatrzcie na dzisiejsze wypowiedzi Kaczyńskiego i jego towarzyszy .
14-07-2010 18:18 
 Ocena 4 na 4
Terebint (Marcin) (795 punktów)
Bezstronność mediów to oczywiście bajeczka. PiS w tej chwili ma swoje media, ale i Platforma nie powinna narzekać, bo przecież, aż w oczy się rzuca stronniczość TVN. Ten drugi przypadek jest oczywiście bardziej zrozumiały, to media komercyjne i mogą reprezentować i popierać taką partię jaka im się podoba.

Co do mnie, to ani program polityczny, ani gospodarczy żadnej z tych dwóch partii nie jest mi na rękę, więc nie było takiej możliwości, aby przekonać mnie do któregokolwiek z tych prawicowych kandydatów.

Szkoda, że nie ma w Polsce na dziś dzień bardziej lewicowych mediów, powiedzmy TV Racjonalizm, czy coś w tym stylu.
14-07-2010 21:13 
 Ocena 1 na 1
immune.ltd (1783 punktów)
>Bezstronność mediów to oczywiście bajeczka.
to fakt nie zaprzeczalny
Szkoda, że nie ma w Polsce na dziś dzień bardziej lewicowych mediów, powiedzmy TV Racjonalizm, czy coś w tym stylu.
może kiedyś ten portal również przyczyni się do zmian, kto wie
14-07-2010 21:28 
 Ocena 1 na 1
zachaj (5239 punktów)
> >Bezstronność mediów to oczywiście bajeczka.to fakt nie zaprzeczalny
> Szkoda, że nie ma w Polsce na dziś dzień bardziej lewicowych mediów, powiedzmy TV Racjonalizm, czy coś w tym stylu.może kiedyś ten portal również przyczyni się do zmian, kto wie

Na TV Racjonalizm zbojkotowaliby wszystkich polityków i tyle by było. Może i dobrze ...
Polityka to bagno.
16-07-2010 11:55 
 Ocena 1 na 1
immune.ltd (1783 punktów)
Na TV Racjonalizm zbojkotowaliby wszystkich polityków i tyle by było. Może i dobrze ...
Polityka to bagno.


o tym samym pomyślałem, dlatego Panu Marcinowi nie odpowiedziałem . Już sobie wyobrażam kolejne wojenki słowne o nic w takiej TV. Lepszym rozwiązaniem jest edukowanie społeczeństwa i uświadamianie
16-07-2010 13:43 
 Ocena 2 na 2
Terebint (Marcin) (795 punktów)
>Polityka to bagno.o tym samym pomyślałem, dlatego Panu Marcinowi nie odpowiedziałem .
Ja tylko w kwestii formalnej - wystarczy Marcin.
Piotr Mrz (33 punktów)
Może i Komorowski to "mniejsze zło", bo jednak w niektórych kwestiach wypowiadał się naprawdę sensownie (zobaczymy co z tego będzie), ale wyobraź sobie sytuację gdy do drugiej tury wchodzą J. Kaczyński i M. Jurek. Twoje poglądy pozwalają Ci zagłosować na Komorowskiego, jednak dla niektórych kandydat PO jest nie do zaakceptowania na równi z Kaczyńskim. Ja w drugiej turze głosowałem na Komorowskiego, jednak jeżeli doszłoby do wyżej przedstawionej sytuacji, z pewnością oddałbym pusty głos. Dlatego jestem w stanie zrozumieć osoby bojkotujące obu kandydatów.
14-07-2010 15:08 
 Ocena 1 na 1
Rigoletto (3891 punktów)
>Może i Komorowski to "mniejsze zło", bo jednak w niektórych kwestiach wypowiadał się naprawdę sensownie (zobaczymy co z tego będzie...

No więc co do obietnic Komorowskiego, wypowiedzi z wywiadu dla "Wyborczej":

- in vitro - jak będzie ustawa, która przejdzie przez Sejm to zobaczy czy podpisze, jak żadna ustawa nie przejdzie, nie planuje własnej inicjatywy ustawodawczej,
- parytet - jak będzie ustawa to podpisze, nawet 35% parytet dla każdej z płci .

Czy to obiecywał w kampanii? Chyba niezupełnie...
14-07-2010 22:12 
 Ocena 1 na 1
Machefi (37 punktów)
>No więc co do obietnic Komorowskiego, wypowiedzi z wywiadu dla "Wyborczej":
>- in vitro - jak będzie ustawa, która przejdzie przez Sejm to zobaczy czy podpisze, jak żadna ustawa nie przejdzie, nie planuje własnej inicjatywy ustawodawczej,
>- parytet - jak będzie ustawa to podpisze, nawet 35% parytet dla każdej z płci .
>Czy to obiecywał w kampanii? Chyba niezupełnie...

Ja dokładnie to słyszałem w czasie kampanii - słyszałeś coś innego?
15-07-2010 08:41 
 Ocena 1 na 1
Rigoletto (3891 punktów)
>>Czy to obiecywał w kampanii? Chyba niezupełnie...
>Ja dokładnie to słyszałem w czasie kampanii - słyszałeś coś innego?

Słyszałem w kampanii, że spowoduje wprowadzenie jednego i drugiego, a nie, że ewentualnie podpisze ustawy dotyczące in vitro i parytetów. To jednak jest pewna różnica.
15-07-2010 10:11 
 Ocena 2 na 2
Machefi (37 punktów)
>Słyszałem w kampanii, że spowoduje wprowadzenie jednego i drugiego, a nie, że ewentualnie podpisze ustawy >dotyczące in vitro i parytetów. To jednak jest pewna różnica.
Przyznam że ostatni tydzień kampanii sobie darowałem. Padały w tym czasie z ust obu kandydatów, takie tony bzdur, że nie zdzierżyłem. Poza tym stosuję, jak mniemam, zdrową zasadę, że nie kieruję się wypowiedziami kampanijnymi a tym co politycy robili przed zadeklarowaniem startu w wyborach. Kampania potrzebna jest osobom nie interesującym się polityką i kandydatom nie znanym ogółowi.

Co do parytetów wypowiedź Bronka z 18 czerwca:

"Będę namawiał swoje środowisko polityczne, by przyjąć 35-proc. parytet, a jeśli Sejm uchwali 50 proc., to jako prezydent też taką ustawę podpiszę - zapowiedział na Kongresie Kobiet marszałek Sejmu Bronisław Komorowski."

Zaznaczył również, że jak ustawa parytetowa będzie przegłosowana, to ją podpisze, chociaż nie jest jej zwolennikiem a nie, że sam ją zaproponuje - po prostu nie dało się przegapić i gdzie jak gdzie ale właśnie tam teoretycznie powinien obiecać najwięcej.

Co do in vitro to Komorowski od kiedy pamiętam był krytykowany za blokowanie ustaw w sejmie (marszałkowska zamrażarka) i mętne podejście (prawybory). Fakt, że jest ojcem 5-ga dzieci wskazuje, że nie czuje klimatu, z płodnością wszak nie ma problemu. Wyróżniał się pozytywnie jedynie na tle Jurka i Kaczyńskiego (PiS w projekcie chciał karania za stosowanie metody in vitro). Mimo googlowania nie udało mi się znaleźć, że wprowadzi coś w tym temacie a jedynie że jest przeciwny nakazywaniu i zakazywaniu tej metody.
Komorowski nie musi tu nic robić, poza podpisaniem ustawy sejmowej - projektów dotyczących in vitro już tam trochę jest, sama PO zgłosiła dwa, Gowina i Kidawy-Błońskiej, elektowi bliżej do tego drugiego projektu.
Rigoletto (3891 punktów)
Musiałbym odnaleźć ten wywiad w "Wyborczej". Ewidentnie przebijało z niego to, że Bronek nie zamierza się szczególnie tymi sprawami przejmować. Komentarz redakcyjny, też był w tonie, że Komorowskiemu tak naprawdę chodzi tu o to, że jak się coś pojawi (w sensie ustawy) to dobrze, a jak nie to jeszcze lepiej.
14-07-2010 15:36 
 Ocena 1 na 1
zachaj (5239 punktów)
>Może i Komorowski to "mniejsze zło", bo jednak w niektórych kwestiach wypowiadał się naprawdę sensownie (zobaczymy co z tego będzie), ale wyobraź sobie sytuację gdy do drugiej tury wchodzą J. Kaczyński i M. Jurek. Twoje poglądy pozwalają Ci zagłosować na Komorowskiego, jednak dla niektórych kandydat PO jest nie do zaakceptowania na równi z Kaczyńskim. Ja w drugiej turze głosowałem na Komorowskiego, jednak jeżeli doszłoby do wyżej przedstawionej sytuacji, z pewnością oddałbym pusty głos. Dlatego jestem w stanie zrozumieć osoby bojkotujące obu kandydatów.

Rzeczywiście Twoje porównanie jest bardzo trafne. Sam nie wiem co bym zrobił gdybym miał do wyboru Kaczyńskiego lub Jurka. Jednak w tym wątku rozpatruje realne scenariusze i realne zagrożenie , od którego o krok było Nasze państwo.

Podstawowym i zarówno koronnym argumentem ludzi bojkotujących wybory była zmiana Kaczyńskiego. Otóż według ich myślenia skoro prezes przeszedł metamorfozę to niczym nie różni się od Komorowskiego. Właśnie w tym momencie ich sceptycyzm i racjonalizm zawiódł na pełnej linii. Zawierzyli Kaczyńskiemu jak "ciemny lud" , nie dostrzegając diametralnej różnicy między kandydatami i nie wyczuli , że kłamstwo ma krótkie nogi i po wyborach prezes wróci do starej , ulubionej retoryki.

Jeszcze raz to napiszę , wyobraźcie sobie co Kaczyński robiłby teraz jako Prezydent !
Nic i nikt nie powstrzymałby go przed zniszczeniem dyplomatycznych relacji z Naszymi sąsiadami.

PiS budował swoją kampanię na zmianie Kaczyńskiego i tym sposobem zadał kłam kilku milionom wyborców , którzy łyknęli bajeczkę jak posłuszne baranki. Zauważcie ile procent poparcia miał na początku a ile pod koniec kampanii.
15-07-2010 18:36 
 Ocena 2 na 2
ktośtam (650 punktów)
>Może i Komorowski to "mniejsze zło", bo jednak w niektórych kwestiach wypowiadał się naprawdę sensownie (zobaczymy co z tego będzie), ale wyobraź sobie sytuację gdy do drugiej tury wchodzą J. Kaczyński i M. Jurek. Twoje poglądy pozwalają Ci zagłosować na Komorowskiego, jednak dla niektórych kandydat PO jest nie do zaakceptowania na równi z Kaczyńskim. Ja w drugiej turze głosowałem na Komorowskiego, jednak jeżeli doszłoby do wyżej przedstawionej sytuacji, z pewnością oddałbym pusty głos.

A ja nie oddałbym wtedy pustego głosu. Głosowałbym na mniejsze zło, czyli na Kaczyńskiego. Nie oszukujmy się, to nie jest tak że jeśli obaj kandydaci są poniżej pewnej granicy (debilizmu, śmieszności itd..) to obaj są jednakowo źli. ZAWSZE jeden jest lepszy, a drugi gorszy. I głos nieważny zawsze będzie głosem zbliżającym słabszego z nich do zwycięstwa. (Hej, nie oszukujmy się - choćby i 70% Polaków, choćby i 90% oddało głosy nieważne czy nie poszło na wybory - kto się tym przejmie? Głośno oczywiście będą mówić o kryzysie demokracji, a po cichu dziękować bozi, że dzięki niskiej frekwencji rządzą oni, a nie kto inny).
Matix (5786 punktów)
>a po cichu dziękować bozi

Oni to jak już szatanowi.
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
.
>Teraz pytanko do tych "racjonalistów" taż żarliwie apelujących o bojkot - Czy wzięlibyście
>odpowiedzialność za katastrofalną prezydenturę - WIĘKSZEGO ZŁA !?
A dlaczego ja, czy pierwszej turze oddałem głos, na któregoś z tych Panów.
Oczywiście jako naród dokonuję przeróżnych wyborów, których jako Bogusławski się wstydzę.
Daj nam Boże, aby Bronisław Komorowski okazał się prezydentem choć na poziomie Lecha Kaczyńskiego, a mnie trudno było wyobrazić sobie wówczas gorszego. Pożyjemy zobaczymy. Jeszcze pięć lat przed nami.

@@@
.
14-07-2010 15:25
 Ocena 13 na 13
awitu (1590 punktów)

>Teraz pytanko do tych "racjonalistów" taż żarliwie apelujących o bojkot - Czy wzięlibyście
>odpowiedzialność za katastrofalną prezydenturę - WIĘKSZEGO ZŁA !?

Pytanie do autora wątku:

czy w związku z tym, że głosowałeś, bierzesz odpowiedzialność za to co się stanie w czasie prezydentury Komorowskiego? Czy bierzesz odpowiedzialność, za żenujący poziom polityki i polityków w tym kraju?

Czy nie rozumiesz, że bojkot wyborów jest właśnie głośnym stwierdzeniem, że bojkotujący nie chce brać odpowiedzialności za to co się dzieje po wyborze któregokolwiek z kandydatów. Że żaden z kandydatów nie zasługuje na jego głos, że nie chce się przyczyniać do legitymizacji takiej polityki.

Na tym polega demokracja, że mam prawo do własnych poglądów i nie muszę popierać rządzących. Mam także prawo wygłaszać moje poglądy. I będę to robić niezależnie, od głosów takich osób jak Ty, które uważają, że ich ocena sytuacji powinna być jedyną obowiązującą.

W przypadku przegranej Komorowskiego mógłbyś mieć pretensje do:
- kandydata - że był słabszym kandydatem
- do sztabu - że zrobił słabą kampanię
- i do grupy jego wyborców, że byli tak mało zaktywizowani.

A nie do osób, które nie poparły żadnego z kandydatów. Mi się nie podoba ani Polska pod prezydenturą Kaczyńskiego, ani ta pod prezydenturą Komorowskiego. Obie w moim mniemaniu są równie złe. To, że Tobie ta druga bardziej się podoba, nie znaczy, że ja muszę podzielać Twój gust.

Twoje pytanie jest tak samo logiczne jak stwierdzenie, że abstynenci są winni temu, że w Polsce jest wielu alkoholików, bo przez nich sprzedaje się więcej wódki niż wina.

A na koniec, pamiętajcie: jakiego sobie wybraliście prezydenta, takiego macie. Wybierajcie tak dalej, to będzie dalej tak samo w tym kraju.


debatapolityczna.pl
14-07-2010 15:43 
 Ocena 1 na 5
zachaj (5239 punktów)

>Pytanie do autora wątku:
>czy w związku z tym, że głosowałeś, bierzesz odpowiedzialność za to co się stanie w czasie prezydentury Komorowskiego?

Pewnie , że będę się za niego wstydził , za wszystkie jego wpadki , za nijakość , za brak własnej inicjatywy , za posłuszeństwo Tuskowi itd ale będę spał spokojnie , nie obawiając się wojny z Rosją lub braku gazu na zimę.

>A na koniec, pamiętajcie: jakiego sobie wybraliście prezydenta, takiego macie. Wybierajcie tak dalej, to będzie dalej tak samo w tym kraju.

A Ty dalej umywaj rączki i obrażaj się na klasę rządzącą , która reprezentuje także Twoją skromną osobę na światowym forum.
14-07-2010 16:23 
 Ocena 10 na 10
awitu (1590 punktów)
>Pewnie , że będę się za niego wstydził , za wszystkie jego wpadki , za nijakość , za brak własnej inicjatywy , za posłuszeństwo Tuskowi itd ale będę spał spokojnie , nie obawiając się wojny z Rosją lub braku gazu na zimę.

Jeśli podstawą Twego wyboru jest obawa o wojnę z Rosją, to chyba moje posty raczej nie trafia do Ciebie, bo opieramy się na innych poziomach analizy politologicznej.

Szkoda, że tylko za to, szkoda że nie za to co jest podstawą tego problemu.

>A Ty dalej umywaj rączki i obrażaj się na klasę rządzącą , która reprezentuje także Twoją skromną osobę na światowym forum.

Ta klasa rządząca mnie nie reprezentuje,tak jak nie reprezentuje większej części społeczeństwa, a jedynie obraża, choćby z tego powodu, że Komorowski nie zna języków, nie ma pojęcia o powszechnie stosowanej praktyce w stosunkach międzynarodowych, a jego wypowiedzi w kwestii polityki międzynarodowej czy ekonomi są żenujące.

I na jakiej podstawie twierdzisz, że mój wybór o bojkocie wyborów świadczy o umywaniu rąk? Czyżby Twoje działanie kończyło się przy urnie? Czyżbyś był zwolennikiem idei "nieświadomego stada"? Jeśli tak to się wstydź przez kolejne 5 lat. Uważam, że trzeba działać cały czas i nie ograniczać się jedynie do pójścia na wybory raz na kilka lat. Uważam że podstawą zmian jest czynne wspieranie edukacji politycznej społeczeństwa, tworzenie społeczeństwa obywatelskiego, podejmowanie inicjatyw społecznych. Tłumaczenie ludziom, że mają prawo posiadać własne przekonania polityczne i nie muszą się zadowalać tym co serwuje PO i PiS, że mają prawo wymagać od polityków, a nie jedynie akceptować ich wybory.

debatapolityczna.pl
14-07-2010 16:31 
 Ocena 1 na 1
zachaj (5239 punktów)

>Ta klasa rządząca mnie nie reprezentuje,tak jak nie reprezentuje większej części społeczeństwa, a jedynie obraża, choćby z tego powodu, że Komorowski nie zna języków, nie ma pojęcia o powszechnie stosowanej praktyce w stosunkach międzynarodowych, a jego wypowiedzi w kwestii polityki międzynarodowej czy ekonomi są żenujące.

To tez nie powód do dumy , no cóż mniejsze zło to nie dobro.

>I na jakiej podstawie twierdzisz, że mój wybór o bojkocie wyborów świadczy o umywaniu rąk? Czyżby Twoje działanie kończyło się przy urnie?

Moje działanie rzeczywiście kończy się na urnie. Twoje działanie nigdy się nie zaczęło , oprócz Tych wielkich populistycznych słów , nic nie wnoszących , bo to tylko gadanie o działaniu. Trochę mi przypominasz swoja wypowiedzią , któryś z przed wyborczych wieców (czyżby Platformy ...)
14-07-2010 16:33 
 Ocena 3 na 3
awitu (1590 punktów)
>Moje działanie rzeczywiście kończy się na urnie. Twoje działanie nigdy się nie zaczęło , oprócz Tych wielkich populistycznych słów , nic nie wnoszących , bo to tylko gadanie o działaniu. Trochę mi przypominasz swoja wypowiedzią , któryś z przed wyborczych wieców (czyżby Platformy ...)

Odpowiesz jakie masz podstawy do takiej oceny?

debatapolityczna.pl
14-07-2010 16:47 
 Ocena 1 na 1
zachaj (5239 punktów)

>Odpowiesz jakie masz podstawy do takiej oceny?

"Uważam że podstawą zmian jest czynne wspieranie edukacji politycznej społeczeństwa, tworzenie społeczeństwa obywatelskiego, podejmowanie inicjatyw społecznych."

Jaką inicjatywę pojąłeś ? Namawianie ludzi , żeby nie glosowali ? Brawo

A i już wiem skąd bierzesz swoją ideologię , zajrzałem na stronę , którą ochoczo promujesz : debatapolityczna.pl

Pytanie do bojkotujących : Co zyskaliście swoim bojkotem ? Odp : NIC.
14-07-2010 18:43 
 Ocena 8 na 8
Smith (10069 punktów)
>Jaką inicjatywę pojąłeś ? Namawianie ludzi , żeby nie glosowali ? Brawo
Wygląda na to że sam sobie doskonale radzisz z rozmową i chyba nie ma większego sensu Ci w tym przeszkadzać, więc tylko dwa zdania ode mnie.
>A i już wiem skąd bierzesz swoją ideologię , zajrzałem na stronę , którą ochoczo promujesz : debatapolityczna.pl
To zaglądaj dokładnie, zanim zaczniesz głosić że coś Ci się wydaje.
>Pytanie do bojkotujących : Co zyskaliście swoim bojkotem ? Odp : NIC.
A teraz sam sobie odpowiedz na pytanie co Ty osiągnąłeś, głosując?

"Wolność słowa trzeba wyrównać szybkością myśli." W. Wiercioch
14-07-2010 19:01 
 0 na 2
zachaj (5239 punktów)

>A teraz sam sobie odpowiedz na pytanie co Ty osiągnąłeś, głosując?

Ja osiągnąłem wszystko co może osiągnąć wyborca. Mój kandydat wygrał hurraaaa !

A Ty co osiągnąłeś ? Nic. Twój nieoddany lub nieważny głos to głos na Kaczyńskiego bo przeciwko rządowi. Przegrałeś a teraz płacz i zgrzytaj zębami nad swoim irracjonalną postawą.
14-07-2010 19:42 
 Ocena 7 na 7
sztejkat (4743 punktów)
>(....)
>Ja osiągnąłem wszystko co może osiągnąć wyborca. Mój kandydat wygrał hurraaaa !
>(...)

Zdumiewa mnie i przejmuje grozą spoglądanie na wybory władz jak na wyścigi. Wygrał?! Gdzie wygrał?! Kto wygrał?! I wreszcie - co wygrał?!

"Wygrane" - ach jaki ten polski nieprecyzyjny - wybory powinny być dla kandydata i jego wyborców początkiem ciężkiej pracy a nie jej zwieńczeniem. Oznacza to bowiem podjęcie się realizacji zobowiązań a nie rozpoczęcie kręcenie lodów.

No, chyba, że na kraj, wybory i naród patrzy się jak na krowę do wydojenia. Wtedy, owszem, można mówić: "hurra! Wygrałem".

Pozdrawiam,

Tomasz Sztejka
14-07-2010 19:50 
 Ocena 1 na 1
zachaj (5239 punktów)
Wiem , że Was to tylko wygrana Napieralskiego zadowalałaby ale niestety SLD już pokazało ludziom jak "świetnie" rządzą. Światopoglądowo rzeczywiście do Napieralskiego jest mi najbliżej ale jeżeli chodzi o kwestie socjalne to nie jestem już taki pewien. Wydoić Polskę bardzo łatwo właśnie przez taką politykę rozdawania.

Pamiętaj - PiS to po trosze SLD a SLD to po trosze PiS , czyli precz z komuną.
14-07-2010 20:12 
 Ocena 3 na 3
sztejkat (4743 punktów)
>Wiem , że Was to (....)

"Was", czyli kogo?

Nie widzę związku z moją wypowiedzią.


Tomasz Sztejka
14-07-2010 21:02 
 Ocena 4 na 4
Smith (10069 punktów)
>>A teraz sam sobie odpowiedz na pytanie co Ty osiągnąłeś, głosując?
>Ja osiągnąłem wszystko co może osiągnąć wyborca. Mój kandydat wygrał hurraaaa !
>A Ty co osiągnąłeś ? Nic. Twój nieoddany lub nieważny głos to głos na Kaczyńskiego bo przeciwko rządowi. Przegrałeś a teraz płacz i zgrzytaj zębami nad swoim irracjonalną postawą.
Mój kandydat nie przegrał ale też nie będzie mnie błaźnił niedotrzymywaniem obietnic wyborczych. A Ty racjonalny wyborco zostaniesz tradycyjnie zrobiony w bambuko i stracisz wszystko co może stracić wyborca, czyli złudzenia.
EOT.

"Lepiej z mądrym zgubić, niż głupim znaleźć." Mądrość ludowa.
zachaj (5239 punktów)
Zobaczymy.
15-07-2010 10:15 
 Ocena 2 na 4
Smith (10069 punktów)
>Zobaczymy.
Chyba raczej zobaczę, bo nie przypuszczam żebyś cokolwiek z tych obietnic zrozumiał, a tym bardziej, którąś z nich zapamiętał. Oczywiście po za tą jedyną tak oczywistą, że niewypowiedzianą a jednak spełnioną pomimo nikłego wkładu w jej realizację ze strony Komorowskiego, która była główną przyczyną jego zwycięstwa. Mianowicie, że Kaczyński nie zostanie prezydentem, jeśli Komorowski nim będzie.
EOT=End Of Topic =koniec gadki.

"Wolność słowa trzeba wyrównać szybkością myśli." W. Wiercioch
14-07-2010 18:53 
 Ocena 9 na 9
awitu (1590 punktów)
>Jaką inicjatywę pojąłeś ? Namawianie ludzi , żeby nie glosowali ? Brawo

>A i już wiem skąd bierzesz swoją ideologię , zajrzałem na stronę , którą ochoczo promujesz : debatapolityczna.pl

Zajrzałeś na mój blog jak miło, jeszcze milej, że zauważyłeś że moje poglądy są moje

Czyli to o czym nie wiesz, nie istnieje, a jak się ciebie o czymś poinformuje to jest promocja. Dalsze informacje znajdziesz w mailu.

>Pytanie do bojkotujących : Co zyskaliście swoim bojkotem ? Odp : NIC.

To, że nie muszę się wstydzić moich decyzji. Nie muszę się wstydzić, tego że popieram mierną politykę sprawowaną przez miernych pseudopolityków.


debatapolityczna.pl
14-07-2010 18:21 
 Ocena 2 na 4
Scorp (5381 punktów)
>Jeśli podstawą Twego wyboru jest obawa o wojnę z Rosją, to chyba moje posty raczej nie trafia do Ciebie, bo opieramy się na innych poziomach analizy politologicznej.

Porównaj, tak trzeźwo, reakcje i działania ludzi związanych z PiS i nie związanych (lewica, Platforma) odnoszące się do tragedii na lotnisku smoleńskim. Porównaj używane słowa, teorie przyczyn, żądania, pomysły. Ekshumacja Gosiewskiego niech Ci będzie przykładem.

A potem wykonaj projekcję rządów prezydenta z PiS-u na stanowisku 'pierwszego obywatela'. Zwróć uwagę na to, że będąc na tym stanowisku mógłby zrobić dużo więcej dla swoich ludzi i oni też mogliby dużo więcej. Tragedia smoleńska stałaby się nieustającym świętem narodowej rozpaczy.
-
14-07-2010 19:24 
 Ocena 6 na 6
awitu (1590 punktów)
>>Jeśli podstawą Twego wyboru jest obawa o wojnę z Rosją, to chyba moje posty raczej nie trafia do Ciebie, bo opieramy się na innych poziomach analizy politologicznej.

>Porównaj, tak trzeźwo,

Sugerujesz żem pijana?

>reakcje i działania ludzi związanych z PiS i nie związanych (lewica, Platforma) odnoszące się do tragedii na lotnisku smoleńskim. Porównaj używane słowa, teorie przyczyn, żądania, pomysły. Ekshumacja Gosiewskiego niech Ci będzie przykładem.
>A potem wykonaj projekcję rządów prezydenta z PiS-u na stanowisku 'pierwszego obywatela'. Zwróć uwagę na to, że będąc na tym stanowisku mógłby zrobić dużo więcej dla swoich ludzi i oni też mogliby dużo więcej. Tragedia smoleńska stałaby się nieustającym świętem narodowej rozpaczy.

Myślisz, że teraz ta tragedia nie stanie się nieustającym świętem narodowej rozpaczy? Będzie nim tak samo, bo przekuje się to w symbole na których się zagra w wyborach parlamentarnych. Nie zostanie to odłożone na półkę. Tylko stanie się sztandarem opozycji.

Aby przekonać się co faktycznie i jak dużo może prezydent nawet gdyby nim był Kaczyński wystarczy otworzyć Konstytucję RP na rozdziale V. Tyle i nie twórzmy mitów jakim to wszechwładnym prezydentem byłby Kaczyński, zwłaszcza patrząc na podział miejsc w Sejmie.

To wszystko jednak nijak, nie może stanowić podstawy do twierdzenia, że gdyby rządził Kaczyński mielibyśmy wojnę z Rosją. Bądźmy realistami, nie twórzmy kolejnych memów.

Teraz będziemy mieli, święto odwlekania i tłumaczenia, że PO nie możne nic zrobić bo: kryzys, rolnicy, bo koalicjant itd. A i tak wiadomo, że po prostu nie chcą przeprowadzić reform, by nie stracić potencjalnych wyborców w wyborach parlamentarnych.

debatapolityczna.pl
zachaj (5239 punktów)

>To wszystko jednak nijak, nie może stanowić podstawy do twierdzenia, że gdyby rządził Kaczyński mielibyśmy wojnę z Rosją. Bądźmy realistami, nie twórzmy kolejnych memów.

A jak rządził Lech K. ? Czy nie było ochłodzenia z Rosją ? Pamiętaj , że w tandemie dwóch bliźniaków to właśnie Lech był tym dobrym. Gdzie poprowadziłby nas Jarek ? Moim zdaniem na dno dyplomatycznych stosunków. Przypomnij sobie panią Fotygę i poziom jej dyplomacji.

Uwierz mi , że od tworzenia memów jestem bardzo daleki.
awitu (1590 punktów)
>>To wszystko jednak nijak, nie może stanowić podstawy do twierdzenia, że gdyby rządził Kaczyński mielibyśmy wojnę z Rosją. Bądźmy realistami, nie twórzmy kolejnych memów.
>A jak rządził Lech K. ? Czy nie było ochłodzenia z Rosją ? Pamiętaj , że w tandemie dwóch bliźniaków to właśnie Lech był tym dobrym. Gdzie poprowadziłby nas Jarek ? Moim zdaniem na dno dyplomatycznych stosunków. Przypomnij sobie panią Fotygę i poziom jej dyplomacji.
>Uwierz mi , że od tworzenia memów jestem bardzo daleki.

I dalej zabrakło odpowiedzi na pytanie: Co daje podstawy do stwierdzenia, że gdyby rządził Kaczyński mielibyśmy wojnę z Rosją.


debatapolityczna.pl
14-07-2010 22:44 
 Ocena 1 na 1
Scorp (5381 punktów)
>>Porównaj, tak trzeźwo,
>Sugerujesz żem pijana?

Nie. Gdybym chciał to sugerować, użyłbym sformułowania 'Porównaj tak na trzeźwo'.

>Myślisz, że teraz ta tragedia nie stanie się nieustającym świętem narodowej rozpaczy? Będzie nim tak samo,

Nie tak samo, bo inspiracje nie z będą pochodziły od najwyższego urzędu w państwie tylko od przegranego, zmarginalizowanego do opozycji polityka.

>Aby przekonać się co faktycznie i jak dużo może prezydent nawet gdyby nim był Kaczyński wystarczy otworzyć Konstytucję RP na rozdziale V.

Nawet jeśli nie prezydent może wiele, to znacznie więcej niż szef partii opozycyjnej.

>Tyle i nie twórzmy mitów jakim to wszechwładnym prezydentem byłby Kaczyński,

Nikt nie mówił, że byłby wszechwładny...

>To wszystko jednak nijak, nie może stanowić podstawy do twierdzenia, że gdyby rządził Kaczyński mielibyśmy wojnę z Rosją.

Przecież nie w znaczeniu militarnym! Mielibyśmy wojnę w znaczeniu psychologicznym, wojnę na gesty, na obrażanie się, wojnę na ambicyjki, na dokuczanie sobie. Poznaliśmy Jarka już dość, żeby dojść do wniosku, że każdy inny z kandydatów byłby w tej sprawie rozsądniejszy. Przecież zabili mu brata...

>Teraz będziemy mieli, święto odwlekania i tłumaczenia, że PO nie można nic zrobić bo: kryzys, rolnicy, bo koalicjant itd.

Jasne, PiS by mógł, kryzysu światowego by nie było, rolnicy by oddali KRUS, koalicjantów by nie potrzebował... Jarek ma różdżkę czarodziejską!
-
awitu (1590 punktów)
>>>Porównaj, tak trzeźwo,
>>Sugerujesz żem pijana?
>Nie. Gdybym chciał to sugerować, użyłbym sformułowania 'Porównaj tak na trzeźwo'.

Jednakże sugerujesz, że jestem pozbawiona trzeźwego osądu. Masz jakieś dowody ,(poza swoim wewnętrznym przekonaniem) na to, że Twoje sądy są trafniejsze od moich?

>Nie tak samo, bo inspiracje nie z będą pochodziły od najwyższego urzędu w państwie tylko od przegranego, zmarginalizowanego do opozycji polityka.

Zmarginalizowanego? Czyżby PiS był jakąś marginalną opozycją? W mojej ocenie jest bardzo silną opozycją, której poglądy mają wpływ zarówno na ogromne rzesze społeczne, które wypowiedzą się zarówno w wyborach samorządowych jak i parlamentarnych, jak i na kontakty międzynarodowe. Jest to fundament na którym można bardzo wiele zbudować, zwłaszcza przy obecnym układzie sił politycznych w Europie.

>Przecież nie w znaczeniu militarnym! Mielibyśmy wojnę w znaczeniu psychologicznym, wojnę na gesty, na obrażanie się, wojnę na ambicyjki, na dokuczanie sobie. Poznaliśmy Jarka już dość, żeby dojść do wniosku, że każdy inny z kandydatów byłby w tej sprawie rozsądniejszy. Przecież zabili mu brata...

A mamy jakieś wspaniałe kontakty z Rosją? Gdy się posłucha wypowiedzi Komorowskiego, to widać że prezentuje on postawę zachowawczą, która oparta jest na stereotypowym obrazie Rosji jako bezrozumnego agresora, którego należy się bać i izolować dla własnego bezpieczeństwa, a nie traktować jako partnera do rozmów i współpracy.

Jeszcze sobie tak dopiszę, bo przeraża mnie ta żonglerka terminami i zmiana ich znaczeń, wykorzystywanie słów do tworzenia odpowiednich negatywnych emocji, by za ich pomocą poprzeć swoje poglądy.

Cytat:
"Gdy metaforyczne użycie terminu "wojna" stanie się powszechne, przez nikogo niekwestionowane, niewielu ludzi oprze się prawdziwej wojnie".
Alan Bock.

>>Teraz będziemy mieli, święto odwlekania i tłumaczenia, że PO nie można nic zrobić bo: kryzys, rolnicy, bo koalicjant itd.
>Jasne, PiS by mógł, kryzysu światowego by nie było, rolnicy by oddali KRUS, koalicjantów by nie potrzebował... Jarek ma różdżkę czarodziejską!

I gdzie to wyczytałeś w mojej wypowiedzi? Krytyka działań ugrupowania które popierasz, sprawia że jestem zwolennikiem PiS? Nie ma tak dobrze, nie wrzucisz mnie do tego woreczka. Nie wszyscy widzą świat za pomocą medialnych dwubiegunowych okularów.

debatapolityczna.pl
Zella (1321 punktów)
>Jeśli podstawą Twego wyboru jest obawa o wojnę z Rosją, to chyba moje posty raczej nie >trafia do Ciebie, bo opieramy się na innych poziomach analizy politologicznej.
>Porównaj, tak trzeźwo, reakcje i działania ludzi związanych z PiS i nie związanych >(lewica, Platforma) odnoszące się do tragedii na lotnisku smoleńskim. Porównaj używane >słowa, teorie przyczyn, żądania, pomysły. Ekshumacja Gosiewskiego niech Ci będzie >przykładem.
>A potem wykonaj projekcję rządów prezydenta z PiS-u na stanowisku 'pierwszego >obywatela'. Zwróć uwagę na to, że będąc na tym stanowisku mógłby zrobić dużo więcej >dla swoich ludzi i oni też mogliby dużo więcej. Tragedia smoleńska stałaby się nieustającym świętem narodowej rozpaczy.>-

   W zupełności się z Tobą zgadzam! Piszesz mądrze i sensownie.
<p< Szkoda,że nie wypowiadasz się w wątku:"Racjonalizm a miłość".
   Co np. dla Ciebie znaczą uczucia tych,którym się je na wiele sposobów okazuje, tu i tam, a potem wali się obuchem w... serce!
14-07-2010 17:49 
 Ocena-2 na 6
Zella (1321 punktów)
>>Teraz pytanko do tych "racjonalistów" taż żarliwie apelujących o bojkot - Czy wzięlibyście
>>odpowiedzialność za katastrofalną prezydenturę - WIĘKSZEGO ZŁA !?
>Pytanie do autora wątku:
>czy w związku z tym, że głosowałeś, bierzesz odpowiedzialność za to co się stanie w czasie prezydentury Komorowskiego? Czy bierzesz odpowiedzialność, za żenujący poziom polityki i polityków w tym kraju?
>Czy nie rozumiesz, że bojkot wyborów jest właśnie głośnym stwierdzeniem, że >bojkotujący nie chce brać odpowiedzialności za to co się dzieje po wyborze >któregokolwiek z kandydatów. Że żaden z kandydatów nie zasługuje na jego głos, >że nie chce się przyczyniać do legitymizacji takiej polityki.
>Na tym polega demokracja, że mam prawo do własnych poglądów i nie muszę popierać >rządzących. Mam także prawo wygłaszać moje poglądy. I będę to robić niezależnie, od >głosów takich osób jak Ty, które uważają, że ich ocena sytuacji powinna być jedyną >obowiązującą.
>W przypadku przegranej Komorowskiego mógłbyś mieć pretensje do:
>- kandydata - że był słabszym kandydatem
>- do sztabu - że zrobił słabą kampanię
>- i do grupy jego wyborców, że byli tak mało zaktywizowani.
>A nie do osób, które nie poparły żadnego z kandydatów. Mi się nie podoba ani Polska >pod prezydenturą Kaczyńskiego, ani ta pod prezydenturą Komorowskiego. Obie w moim >mniemaniu są równie złe. To, że Tobie ta druga bardziej się podoba, nie znaczy, że ja muszę podzielać Twój gust.
>Twoje pytanie jest tak samo logiczne jak stwierdzenie, że abstynenci są winni temu, >że w Polsce jest wielu alkoholików, bo przez nich sprzedaje się więcej wódki niż >wina.
>A na koniec, pamiętajcie: jakiego sobie wybraliście prezydenta, takiego macie. >Wybierajcie tak dalej, to będzie dalej tak samo w tym kra

    Z trudem podjęłam decyzję, by odpowiedzieć Tobie na twoje anarchistyczne poglądy!
    Reprezentujesz sobą współczesna odmianę anarchizmu!Ba,XVIII-wieczni anarchiści byli lepsi od Ciebie,działali!Strzelali do znienawidzonych rządzących! Słyszałeś o Hryniewieckim?! Hryniewicki (Białorusin, z dawnej części Rzeczypospolitej), w imieniu rosyjskiej anarchistycznej organizacji Narodnaja Wola dokonał w 1881r.terrorystycznego zamachu na cara Rosji Aleksandra II.
Nie podobał im się system , rządzący itp,więc działali!( Innym problemem jest ten anarchizm w ogóle!)
    Ty jesteś "anarchistą"w wydaniu współczesnego Polaka. Nie podoba Ci się system polityczny!Mnie także nie podoba się w pewnych działaniach rządzących,wielu z rządzących np. wybranych pod namową Ojca Dyrektora .Nie popierasz żadnego rządu, żadnego kandydata do rządzenia, do prezydentury. Nie bierzesz udziału w wyborach, gdyż nie masz tzw.postawy obywatelskiej, jesteś politycznym pasożytem , żyjesz w państwie, które inni tworzą, a Ty korzystasz np.z tworzonej przez to obojętne Ci państwo, ochrony dóbr osobistych, itp. Wyobraź sobie(ale czy Ty masz polityczną, obywatelską wyobraźnię?!), że tak zachowywałby się każdy Polak! Cóż by było?!! Sąsiedzi by nas wyręczyli?! Wiesz w jaki sposób?! W każdym razie nie byłoby państwa polskiego, bo nie byłoby żadnego Polaka, nikogo, kto poprzez wybór władz, wpływałby na to ,że istniałby organizm polityczny zwany państwem. Znasz definicje państwa?
    Dalsze pisanie na ten temat mnie żenuje!Bowiem twoja anty obywatelska postawa, to coś więcej niż żenada! Pasujesz do "chodzącego" takiego porzekadła: "Nie moje małpy, nie mój cyrk"
14-07-2010 18:18 
 Ocena 5 na 7
finerbijk (17282 punktów)
Obrażasz ludzi i zdrowy rozsądek taką zacietrzewioną demagogią - kto nie głosował, bo np. jego kandydat odpadł w I turze, ten anarchista (a pewnie i potencjalny terrorysta).

Namawianie do hipokryzji i tchórzostwa (głosuj przeciw by nie wygrał A/B, bo będzie katastrofa) to żadna "postawa obywatelska" tylko zwykła manipulacja.
Na szczęście u nas nie ma jeszcze obowiązku głosowania, więc pozwól innym wybierać samodzielnie i mieć w tej kwestii własne poglądy, niekoniecznie zgodne z twoimi.
14-07-2010 21:01 
 Ocena 10 na 10
awitu (1590 punktów)
§ 10 c) Cytat:
cytować wyłącznie te fragmenty wypowiedzi rozmówcy, na które bezpośrednio udziela się odpowiedzi. Należy wycinać cytaty, do których nie odnosi się wypowiedź.


Zella naucz się w końcu wycinać niepotrzebne cytowanie.

>    Z trudem podjęłam decyzję, by odpowiedzieć Tobie na twoje anarchistyczne poglądy!    Reprezentujesz sobą współczesna odmianę anarchizmu!

To znaczy którą dokładnie odmianę?

>Ba,XVIII-wieczni anarchiści byli lepsi od Ciebie,działali!Strzelali do znienawidzonych rządzących! Słyszałeś o Hryniewieckim?! Hryniewicki (Białorusin, z dawnej części Rzeczypospolitej), w imieniu rosyjskiej anarchistycznej organizacji Narodnaja Wola dokonał w 1881r.terrorystycznego zamachu na cara Rosji Aleksandra II.
>Nie podobał im się system , rządzący itp,więc działali!( Innym problemem jest ten anarchizm w ogóle!)

Zello czy mogłabyś nie krzyczeć? Ja rozumiem, że polityka jest emocjonującym tematem, między innymi dlatego ją sobie tak upodobałam. Ale o polityce najlepiej rozmawiać na spokojnie, emocje zostawić politykom i ich wyznawcom. Rozmowy politologiczne natomiast lepiej prowadzić na spokojnie. Znana jest mi postać Ignacego Hryniewieckiego, znana jest mi też działalność "Woli ludu" tak samo jak działalność "Ziemi i Woli". Jak bardzo chcesz możemy sobie porozmawiać o ich działalności, tak samo jak o powstaniu Machny na Ukrainie czy o Federación Anarquista Ibérica. Tylko co to ma do rzeczy. Czy ty naprawdę chciałabyś, by polscy anarchiści działali podobnymi metodami? Chcesz bomb pod parlamentem? Chcesz bomb w bankach? jesteś pewna, że dla Ciebie jako członka społeczeństwa lepiej by było by anarchiści podejmowali zbrojne działania?

waro też pamiętać, że obok programowo negatywnie nastawionych do instytucji państwa osób o poglądach anarchistycznych, są osoby, które sprzeciwiają się jakości sceny politycznej, osoby, które przestały wierzyć, że mają wpływ na poczynania rządzących elit, przestały wierzyć populistycznym hasłom polityków, ale i ludzie, którzy postanowili zbojkotować wybory, ponieważ ich postulaty są ignorowane przez rządzących.

>     Ty jesteś "anarchistą"w wydaniu współczesnego Polaka. Nie podoba Ci się system polityczny!Mnie także nie podoba się w pewnych działaniach rządzących,wielu z rządzących np. wybranych pod namową Ojca Dyrektora .Nie popierasz żadnego rządu, żadnego kandydata do rządzenia, do prezydentury. Nie bierzesz udziału w wyborach, gdyż nie masz tzw.postawy obywatelskiej, jesteś politycznym pasożytem , żyjesz w państwie, które inni tworzą, a Ty korzystasz np.z tworzonej przez to obojętne Ci państwo, ochrony dóbr osobistych, itp.

Ja jestem pasożytem? Bo nie zagłosowałam na Twojego kandydata? Zello zastanów się przez chwilę, czy państwo tworzy się za pomocą papieru wrzuconego raz na kilka lat do urny czy co dzienną działalnością, choćby poprzez odprowadzanie podatków, działania prospołeczne itd?
Nie chce mi się po raz kolejny tłumaczyć, na czym polega świadomość obywatelska i polityczna. Powtórzę tylko że, świadomość polityczna nie wyraża się jedynie w chwili wyborów, jest procesem stałym, który realizujemy na co dzień.

>Wyobraź sobie(ale czy Ty masz polityczną, obywatelską wyobraźnię?!), że tak zachowywałby się każdy Polak! Cóż by było?!! Sąsiedzi by nas wyręczyli?! Wiesz w jaki sposób?! W każdym razie nie byłoby państwa polskiego, bo nie byłoby żadnego Polaka, nikogo, kto poprzez wybór władz, wpływałby na to ,że istniałby organizm polityczny zwany państwem. Znasz definicje państwa?
>    Dalsze pisanie na ten temat mnie żenuje!Bowiem twoja anty obywatelska postawa, to coś więcej niż żenada! Pasujesz do "chodzącego" takiego porzekadła: "Nie moje małpy, nie mój cyrk"

A tu się bardzo mylisz, masowy bojkot wyborów doprowadziłby nie do likwidacji państwowości, a jedynie do zmiany sceny politycznej, wymusiłby zarówno zmianę języka polityki, jak i zmianę głównych graczy politycznych. Odsunąłby na bok zdyskredytowanych ciągle zmieniających stołki pseudopolityków, dałby szanse nowym osobom. Prawdopodobnie dałby szansę na zaistnienie nowego ugrupowania politycznego, które bardziej odpowiadałoby oczekiwaniom wyborców. Jedyny warunek jest taki, że wyborcy musieliby być świadomymi wyborcami i traktować wybory zgodnie z ich funkcją, jako ROZRACHUNEK polityków z ich wcześniejszej działalności.

Na koniec jeszcze jedno powiem, na przyszłość, jeśli chcesz ze mną dyskutować, to proszę mnie nie obrażać. Każdy kolejny post w którym będziesz mnie wyzywać zignoruję.


debatapolityczna.pl
14-07-2010 22:02 
 Ocena 8 na 8
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
>A tu się bardzo mylisz, masowy bojkot wyborów doprowadziłby nie do likwidacji państwowości, a jedynie do zmiany sceny politycznej, wymusiłby zarówno zmianę języka polityki, jak i zmianę głównych graczy politycznych. Odsunąłby na bok zdyskredytowanych ciągle zmieniających stołki pseudopolityków, dałby szanse nowym osobom.

Obawiam się, awitu, że masz zbyt idealistyczne podejście do kwestii bojkotu wyborów. Moim zdaniem nie ma możliwości, żeby nikt nie zagłosował, albo zagłosowało jedynie np. 10% uprawnionych. Gdyby udało się zorganizować taki bojkot, oznaczałoby to, że nie jest on potrzebny, ponieważ wyborcy zdają sobie sprawę z sytuacji politycznej w naszym kraju, a wtedy równie dobrze mogliby zagłosować na odpowiednich ludzi.
Polaków w obecnej chwili nic nie jest w stanie zmobilizować, nic. Nawet śmierć papieża, nawet katastrofa smoleńska. Te wielkie zgromadzenia, moim zdaniem powodowane są raczej ciekawością, rządzą widowiska, a nie chęcią działania. W krajach takich jak Grecja, Hiszpania, Francja próba podniesienia podatków, wprowadzenie zmian w prawie pracy, czy podniesienia wieku emerytalnego powodują milionowe protesty i demonstracje. U nas, kiedy demonstracje zgromadzi pięć tysięcy osób, organizatorzy mogą mówić o sukcesie. Nie istnieje polskie społeczeństwo. Jest tylko naród, który łatwo spacyfikować historią (bardzo twórczo zmodyfikowaną), religią (albo raczej jakimiś wsiowymi gusłami), albo strachem przed najeźdźca (chyba z kosmosu). Z drugiej strony na każdym kroku słyszę ludzi, którzy mówią, że do nich żaden polityk nie się nie odnosi, żaden do nich nie mówi, bo nie można zadowolić ich pustymi sloganami, żaden ich nie reprezentuje. Ale kiedy próbuję namówić ich do zrobienia czegoś, czy choćby do rozmowy o tym jaka polityka byłaby najlepsza, jaki byłby ich idealny polityk, nie mają nic do powiedzenia. Zbywają mnie tekstami: "niech nam da dużo kasy" albo "mnie to nie interesuje". I co ja mam zrobić? Nie iść na wybory? To nic nie da. Niestety, polscy politycy tak urządzili sobie prawo wyborcze i tak psychicznie ubezwłasnowolnili wyborców, że zaczynam mieć wrażenie, że potrzebna jest nam rewolucja październikowa(albo jakakolwiekinnomiesięczna), żeby to wszystko odkręcić. Ja naprawdę staram się walczyć z tymi wiatrakami w swoim otoczeniu, otwierać ludziom oczy, ale oni nie chcą widzieć.
21-07-2010 15:46 
 Ocena 2 na 2
awitu (1590 punktów)
>Obawiam się, awitu, że masz zbyt idealistyczne podejście do kwestii bojkotu wyborów. Moim zdaniem nie ma możliwości, żeby nikt nie zagłosował, albo zagłosowało jedynie np. 10% uprawnionych. Gdyby udało się zorganizować taki bojkot, oznaczałoby to, że nie jest on potrzebny, ponieważ wyborcy zdają sobie sprawę z sytuacji politycznej w naszym kraju, a wtedy równie dobrze mogliby zagłosować na odpowiednich ludzi.

Lucyno uważam, że człowiek powinien postępować zgodnie z własnymi poglądami. I to, że większość robi inaczej jest dla mnie mało przekonującym argumentem. Owszem to bardzo często przypomina walkę z wiatrakami i temat "rewolucji" wraca w większości rozmów o obecnym stanie polityki. Ja jestem sceptyczna z tego względu, że zauważam, że przewrót zbrojny nie zmienia sposobu w jaki myślą ludzie, a jedynie przetasowuje personalnie scenę polityczną. Do władzy dochodzą nowi ale myślący w identyczny sposób. Dla mnie jedyną metodą jest aktywizacja społeczna. Przypomnienie ludziom tego o czym piszesz, że przede wszystkim jesteśmy społeczeństwem, a pojęcie narodu jest pojęciem sztucznym wykreowanym na potrzeby polityków. Bierność społeczna, to że ludzie uważają, że od wszystkiego są odpowiednie instytucje, że nie działają wspólnie. Ginie przestrzeń publiczna, przestrzeń dialogu, sporu, współpracy. Ludzie zadowalają się rozwiązaniami które są im proponowane z góry.

Podstawowym problemem według mnie są media i ich siła oddziaływania. Media które już dawno straciły swą funkcję informacyjno-krytyczną. Przestały być IV władzą w rozumieniu władzy kontrolnej, a stały się realną władzą kreatywną. To one umożliwiają przeniesienie wagi z idei działania na ideę wizerunku, sondaży i obrządku. Zauważ ile w tej dyskusji padło pustych haseł, tak propagowanych przez media "mniejsze zło", "obywatelski obowiązek", "wojna z Rosją" itd. Tym wszystkim się gra, niewielu próbuje się zastanowić co tak naprawdę kandydaci w czasie kampanii powiedzieli, dlaczego ta kampania wyglądała tak jak wyglądała, dlaczego już przed pierwszą turą mieliśmy w zasadzie rozgrywkę jeden na jeden.
Zauważ też co się dzieje tu na forum, nie rozmawiamy o tym jak doprowadzić do tego by niektóre "obiecane" przez Komorowskiego sprawy zostały załatwione, by zostały spełnione nasze postulaty, a jedynie toczymy spór o persony. Propagujemy zabawę w straszenie co by było gdyby. Dzielimy ludzi wedle tego kogo poparli, budujemy obozy. Każde myślenie które nie jest zgodne z językiem mediów jest piętnowane. Dopuszczalne w dyskursie politycznym jest tylko to co dopuszczają media. Zauważ, że w tej dyskusji "anarchizm" stał się obelgą, czymś czego trzeba się wstydzić, a argumentem w dyskusji stał się emocje wywołane przez jakiś program telewizyjny. Nie realne działania, a słowa z telewizora. Medialne schematy.
Coraz częściej zauważam, że portal Racjonalista podąża tą samą drogą, nie informuje, a segreguje treści kreując odpowiedni wizerunek. Coraz częściej informacja jest zastępowana opinią, i to nie opinią pozytywną propagującą jakieś idee - racjonalizmu, świeckości, nauki. a opinią negatywną - antyreligijną, antyislamską, itd. To samo tyczy się forum. To wszystko wzmacnia konflikt i podziały. Zniechęca ludzi do działania, samodzielnego krytycznego myślenia, a zachęca do powtarzania haseł, wrogości i działalności ograniczającej się do umacniania tych podziałów.
Dlatego uważam, że podstawowym narzędziem jest informacja, zarówno społeczna, ta upowszechniana przy kawie, czy na spotkaniu w knajpie, wszędzie tam gdzie ludzie dzielą się ważnymi dla nich sprawami, jak i ta w mediach niezależnych. Informacja która bulwersuje, czasem budzi złość ale i pokazuje że istnieją inne idee niż te które są nam serwowane w mainstreamowych mediach. Bo ktoś to usłyszy będzie zły, ale ta emocja skłoni go do tego by poinformował o tej wiadomości kolejnych ludzi. Ludzi trzeba budzić z letargu przyzwyczajeń i schematów, choćby przez pokazanie im że można jednak myśleć inaczej. I nazwij to idealistycznym podejściem, ale uważam że jest to lepsze niż siedzenie przez tv i bezrozumne przyjmowanie medialnej papki.

Pozdrawiam

debatapolityczna.pl
15-07-2010 16:19 
 0 na 2
Zella (1321 punktów)

>Zello czy mogłabyś nie krzyczeć?

    Czy w pisaniu słychać krzyk?!
   Użyłam celowo przesadnych porównań!Nie krzykiem chcę przekonywać . Przecież nie tylko wybory prezydenta miałam na uwadze. Na tyle rozumiem politykę,ze byłoby to z mojej strony niemądre!
Starałam się (specjalnie przesadnie, podkreślić,że obywatelem się jest poprzez wiele innych form udziału w życiu politycznym, społecznym itd.

> Czy ty naprawdę chciałabyś, by polscy anarchiści działali >podobnymi metodami? Chcesz bomb pod parlamentem? Chcesz bomb w bankach?
    Czy ja napisałam,ze jestem anarchistką, bądź w ogóle zwolennikiem przemocy?!
Wyraźnie odcięłam się od takiej formy!Podałam anarchizm tylko jako jeden z przykładów czynnego reagowania na niesprawiedliwe dla społeczeństwa, rządy absolutne jednostki, w moim przykładzie-cara Rosji!

>warto też pamiętać, że obok programowo negatywnie nastawionych do instytucji państwa >osób o poglądach anarchistycznych, są osoby, które sprzeciwiają się jakości sceny >politycznej, osoby, które przestały wierzyć, że mają wpływ ...
> Ty jesteś "anarchistą"w wydaniu współczesnego Polaka. Nie podoba Ci się system >polityczny!

   Napisałam,że mnie także nie podoba się nasz system polityczny, wielu rządzących</>
   Oraz Nie popierasz żadnego rządu,żadnego kandydata do rządzenia , do prezydentury.
    Wyraźnie można przeczytać ,że piszę w ogóle o rządzeniu. A prezydent ma mały udział w rządzeniu, więc nie na wyborach prezydenta się skupiłam! Zwracałam uwagę na to, że same wybory prezydenta nie są ilustracją obywatelstwa!!Miałam na uwadze państwo z wszystkimi instytucjami rządzenia i kierowania społeczeństwem. Uchylanie się od jednego obowiązku obywatelskiego (wybory są obowiązkiem obywatelskim!), pociąga za sobą takie sytuacje jak powstanie rządu, a ten ma bezpośredni wpływ np. na podatki,które płacimy, na szkolnictwo(które nie podoba się nam, bo jest religia w szkołach, a brak etyki!), itp.

<nie> bierność w wyborach prezydenta jest tylko nie wypełnieniem jednego z obowiązków obywatelskich."Inne ważne to: branie udziału w wyborze sołtysa, burmistrza, wojewody. A to ma bezpośredni wpływ na na to, jak się nam żyje w naszych miejscach zamieszkania!
Tak! Państwo m.in tworzy się za po mocą wrzucania "papieru ...do urn". Oczywiście i "codzienną działalnością" .Ale nie jej dotyczy nasza dyskusja.
   A tak a propos: Za brak udziału w wyborach nic Ci się nie stanie,ale za niepłacenie podatków można trafić do więzienia .
    Takie przykłady rozumienia roli obywatela są właśnie z mojej strony wykazywane jako nieświadome,a tym samym niewłaściwe" poczucie obywatelstwa"!

> W każdym razie nie byłoby państwa polskiego, bo nie byłoby żadnego Polaka, nikogo, >kto poprzez wybór władz, wpływałby na to...
>A tu się bardzo mylisz, masowy bojkot wyborów doprowadziłby nie do likwidacji >państwowości, a jedynie do zmiany sceny politycznej...
>wyborcy musieliby być świadomymi wyborcami i traktować wybory zgodnie z ich funkcją, jako ROZRACHUNEK polityków...
    W tym akapicie masz wiele racji, ale ja pisałam w ogóle o każdym przejawie obywatelskiej postawy, a nie tylko o roli wyborów prezydenckich.
>Na koniec jeszcze jedno powiem, na przyszłość, jeśli chcesz ze mną dyskutować, to >proszę mnie nie obrażać. Każdy kolejny post w którym będziesz mnie wyzywać zignoruję

    Nie miałam najmniejszego zamiaru Cię obrażać i już przepraszałam wyżej za dosadne słowo!Wybacz moja zaciętość! Po prostu denerwuje mnie mała frekwencja wyborcza!Gdyby 65-75% obywateli odrzuciło kandydaturę np.J.Kaczyńskiego, on sam i jego partia wiedzieliby że są przez społeczeństwo polskie nieakceptowani i nie byłoby np. wczorajszego udziału Brudzińskiego w "Kropce nad i"i jego okropnych słów, zacietrzewienia i kłamstw!
    Wyobraź sobie,ze bardzo podoba mi się twoja reakcja na moją wypowiedź!
Świadczy ona bowiem, o twoim zaangażowaniu w to, co robisz!Dziękuję jako adwersarz!
15-07-2010 21:46 
 Ocena 7 na 7
-jad- (18783 punktów)
>>Zello czy mogłabyś nie krzyczeć?
>    Czy w pisaniu słychać krzyk?!

No cóż...Większość zdań kończysz wykrzyknikiem, dodatkowo większą część wypowiedzi krzyczysz pogrubioną czcionką. Aż w oczach huczy


Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
16-07-2010 14:49 
 Ocena 2 na 2
Zella (1321 punktów)
>Zello czy mogłabyś nie krzyczeć?
> Czy w pisaniu słychać krzyk?!
>No cóż...Większość zdań kończysz wykrzyknikiem, dodatkowo większą część wypowiedzi >krzyczysz pogrubioną czcionką. Aż w oczach huczy :

    Nie podobają Ci się wykrzykniki? Zaglądnij do ortografii, kiedy można je stawiać.
Nie : "krzycz" to nie jest odpowiednie zapisanie uwagi o wykrzyknikach!
Gdybyśmy rozmawiali, to po intonacji głosu mógłbyś powiedzieć:nie krzycz, ale nie na podstawie zapisu.
   Pozdrawiam Katona!
16-07-2010 18:59 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
>Nie podobają Ci się wykrzykniki?

Nie wiem, nigdy się nad tym nie zastanawiałem. Akceptuję je takimi jakie są.

>Zaglądnij do ortografii, kiedy można je stawiać.

Zaglądnąłem do interpunkcji i nie dowiedziałem się niczego dla mnie nowego.

>Nie : "krzycz" to nie jest odpowiednie zapisanie uwagi o wykrzyknikach!

Masz rację. Jednocześnie stosowanie wielu wykrzykników w połączeniu z pogrubioną czcionką, sprawia, że jako czytelnik, mam wrażenie, że cała krzyczysz ( ), nie panujesz nad emocjami.

Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
16-07-2010 11:41 
 Ocena-1 na 5
Zella (1321 punktów)
    Przepraszam przede wszystkim, ze dopiero teraz Tobie odpowiadam . Ale po prostu, miałam problemy z komputerem!


>Zello czy mogłabyś nie krzyczeć?
    Najmocniej przepraszam za ton wypowiedzi , który odebrałaś jako "krzyczenie"! Głupio mi jest po fakcie ,za ostre słowa, a szczególnie za wątek z anarchizmem!
Tak się dzieje , kiedy w odpowiedzi jednemu adwersarzowi, skupi się cały mój ,chyba żal, do mądrych ludzi za ich nieobecność w ostatnich wyborach!
Przyjmij, proszę przeprosiny, za wszystkie części mojej wypowiedzi, gdzie poniosła mnie nadmierna "wrażliwość obywatelska" , wyrażona w twojej ocenie jako obrażanie .
Nie miałam zamiaru obrażać, chciałam tylko dosadnie spuentować moje tezy!


>Ja rozumiem, że polityka jest emocjonującym tematem, między innymi dlatego ją sobie >tak upodobałam. Ale o polityce najlepiej rozmawiać na spokojnie, emocje zostawić >politykom i ich wyznawcom. Rozmowy politologiczne natomiast lepiej prowadzić na >spokojnie.

   Napisałam wyraźnie, że mnie także nie podobą się w pewnych działaniach rządzący ,a "anarchista" napisałam w cudzysłowie!

>Zello zastanów się przez chwilę, czy państwo tworzy się za pomocą papieru >wrzuconego raz na kilka lat do urny czy co dzienną działalnością, choćby poprzez >odprowadzanie podatków, działania prospołeczne itd?
>Nie chce mi się po raz kolejny tłumaczyć, na czym polega świadomość obywatelska i >polityczna. Powtórzę tylko że, świadomość polityczna nie wyraża się jedynie w chwili >wyborów, jest procesem stałym, który realizujemy na co dzień.

   Nie chodziło mi o to ,że nie głosowałaś za Komorowskim.
Wystąpiłam przeciw nie wypełnianiu tzw. obowiązków obywatelskich. Wiesz dobrze,
że mówi się, że nieobecni nie mają racji.
Obowiązkiem (nie przymusem!)obywatelskim, są wybory do Sejmu, wybory prezydenta , burmistrza, wojewody, sołtysa!
A tacy ludzie, jak Ty, są najbardziej dzisiaj potrzebni ,właśnie w czasie wszelkich wyborów. Brak zdecydowanej większości za jednym z kandydatów, sprzyja obecnie dalszej wojnie polsko-polskiej!
Gdyby przekonać jedną stronę, że np. 65 - 75% Polaków jest ich przeciwnikiem, to również w Sejmie nie mogliby "przeszkadzać w rządzeniu" .Wówczas też byłoby udowodnione, czy rządząca formacja, rzeczywiście działa na korzyść nas wszystkich.
\
>... masowy bojkot wyborów doprowadziłby nie do likwidacji państwowości, a jedynie do >zmiany sceny politycznej, wymusiłby zarówno zmianę języka polityki, jak i zmianę >głównych graczy politycznych. Jedyny warunek jest taki, że wyborcy musieliby być >świadomymi wyborcami i traktować wybory zgodnie z ich funkcją, jako ROZRACHUNEK >polityków z ich wcześniejszej działalności.
su!
   Tak, wybory są rozrachunkiem z jakąś grupą polityków, ale nie w ogóle z systemem władzy. Chodzi o to, by jednych rozliczać, a innych, lepszych, wybierać . Tak można ustabilizować system polityczny w Polsce i skończymy z wojną polsko-polską!
Widzisz, że polityczna opozycja PIS-owska gra na tagedii smoleńskiej ,a na swoje w niej przekroczenia , zarzuciła czapkę niewidkę.
Wawel, "słynny" krzyż, a zwłaszcza tragedia smoleńska w interpretacji
Brudzińskiego w "Kropce nad i" jest chyba wystarczającymi dowodami,że należało poprzeć Komorowskiego .Nie dla jego osoby, ale dla obozu politycznego umiarkowanego ,chociaż prawicowego z tego konsekwencjami.
    Jeszcze raz proszę-wybacz mi nadmierną nadwrażliwość słowną" w poprzedniej wypowiedzi!Poza tym nie wiedziałam,że piszę do kobiety!!
    Przesyłam nie tylko przeprosiny, ale także wyrazy szczerej sympatii!
16-07-2010 12:01 
 Ocena 2 na 2
Zella (1321 punktów)
> Przepraszam przede wszystkim, ze dopiero teraz Tobie odpowiadam . Ale po prostu, miałam problemy z komputerem!

    Ze zdziwieniem zobaczyłam,ze jednak wcześniejsza wypowiedz się ukazała!
Mnie komputer "wysiadł" i nie wiedziałam,że "zdążyłam" wpisać tamtą wypowiedź.
SZKODA NIŻEJ JEST BARDZIEJ PRZEMYŚLANA I WYWAŻONA MOJA ODPOWIEDZ NA TWÓJ POST!
Pozdrawiam!
16-07-2010 12:31 
 Ocena 5 na 5
Adamiak (36436 punktów)
> Brak zdecydowanej większości za jednym z kandydatów, sprzyja obecnie dalszej wojnie polsko-polskiej!

   No, to minus. Za używanie słów, których znaczenia nie rozumiesz.
   Z wykrzyknikiem.
22-07-2010 18:22 
 Ocena 1 na 1
Zella (1321 punktów)
>Brak zdecydowanej większości za jednym z kandydatów, sprzyja obecnie dalszej wojnie >polsko-polskiej!   No, to minus. Za używanie słów, których znaczenia nie >rozumiesz

    Nie rozumiem?Czego? Niech mi mądry Adamiak, łaskawie, rozumnie, wyłoży krążące w mediach , używane przez polityków słowa, których dotąd nie pojęłam,a używam, o zgrozo
z wykrzyknikiem!
21-07-2010 16:17 
 Ocena 2 na 2
awitu (1590 punktów)
Minus Zello za posługiwanie się pojęciami, których nie rozumiesz, a którym dopisujesz swoje własne definicje.

debatapolityczna.pl
Zella (1321 punktów)
>Minus Zello za posługiwanie się pojęciami, których nie rozumiesz, a którym dopisujesz >swoje własne definicje.
>
debatapolityczna.pl


    Zdumiona jestem,że wysyłasz mnie do wielu wypowiedzi w Internecie . Po pierwsze nie czytam takich stron, po drugie, wskaż mi , czy zacytuj zdanie, w którym zdefiniowane jest wyrażenie, które "bezrozumnie" użyłam .
Zawsze jestem zatroskana moim nie rozumieniem powszechnie używanych określeń!Chylę czoła przed mądrzejszymi głowami!Racz mi, proszę wyjaśnić czego nie rozumiem?
22-07-2010 19:38 
 Ocena 2 na 2
awitu (1590 punktów)
>    Zdumiona jestem,że wysyłasz mnie do wielu wypowiedzi w Internecie. Po pierwsze nie czytam takich stron,

Gdzie ja Cię wysyłam do wielu wypowiedzi w internecie? Zacytowany przez Ciebie link jest moją stopką o czym świadczy pozioma linia nad nim, a także znacznik "hr".

Instrukcja obsługi i netykieta Forum:
Cytat:
Na stronie 'Twoje Konto' (link w stopce portalu) jest możliwość dookreślenia lub poprawy swoich danych także pod kątem Forum. Można więc podać swoją osobistą stopkę-sygnaturę, która będzie się ukazywać pod każdą naszą wypowiedzią.


>po drugie, wskaż mi , czy zacytuj zdanie, w którym zdefiniowane jest wyrażenie, które "bezrozumnie" użyłam .

Proszę bardzo:
>Obowiązkiem (nie przymusem!)obywatelskim, są wybory do Sejmu, wybory prezydenta , burmistrza, wojewody, sołtysa!

Cytat:

Obywatelskie obowiązki
- ogół konstytucyjnie ustanowionych nakazów dotyczących obywateli danego kraju.


Konia z rzędem temu kto w konstytucji RP znajdzie zapis o obowiązku uczestnictwa w wyborach.
Szczególnie polecam przyjrzeć się Art. 62.1.

Cytat:
Obywatel polski ma prawo udziału w referendum oraz prawo wybierania Prezydenta Rzeczypospolitej, posłów, senatorów i przedstawicieli do organów samorządu terytorialnego, jeżeli najpóźniej w dniu głosowania kończy 18 lat.


>Tak można ustabilizować system polityczny w Polsce i skończymy z wojną polsko-polską!

Cytat:
Wojna - zorganizowana walka zbrojna między państwami, narodami lub grupami społecznymi, religijnymi itp.


A jak zaczniesz mówić o metaforach to odsyłam Cię do tego mojego postu.

Jeśli potrzebujesz pełniejszej definicji i wytłumaczenia mogę je dostarczyć lub zajrzyj pojutrze pod ów link ze stopki, bo właśnie pracuję nad tekstem o tym jak ideologia zniekształca znaczenie słów w interesie grup posiadających władzę. No, ale Ty nie czytasz takich stron, polecam więc słowniki i encyklopedie.

debatapolityczna.pl
22-07-2010 21:49 
 Ocena 1 na 1
Zella (1321 punktów)

>Gdzie ja Cię wysyłam do wielu wypowiedzi w internecie? Zacytowany przez Ciebie link >jest moją stopką o czym świadczy pozioma linia nad nim, a także znacznik "hr".

>Tak można ustabilizować system polityczny w Polsce i skończymy z wojną polsko-polską!
> Cytat:
Wojna - zorganizowana walka zbrojna między państwami, narodami >lub grupami społecznymi, religijnymi itp.


    Pozostawiłam tylko tyle z twojej odpowiedzi!
   Nie ma sensu pozostawienia całości, ponieważ zdecydowanie przekonałaś mnie do tego,że popełniłam błędy!
   Co do linku , to nie znam się na różnicach takich czy innych w ich konstruowaniu!Dlatego nie zrozumiałam do czego mnie odsyłasz!
    Masz rację,że nie ma obowiązku udziału w wyborach.Wbiła mi się w pamięć konstytucja PRL,a nie zwróciłam uwagi na wszystkie zmiany w obecnej!To niewybaczalne i sama się teraz złoszczę na siebie!
   Dziękuję Ci za nauczenie mnie czegoś ważnego.Nauka nie pójdzie w las!
   Przepraszam Cię i Adamiaka, za moje błędne uwagi.
   Natomiast określenie "wojna polsko-polska "to nie mój wymysł w takim zestawie słów. Jako historyk orientuję się w znaczeniu słowa:wojna. Posłużyłam się powszechnie używanym określeniem w stosunku do trwających starć politycznych między dwoma obozami partyjnymi. Trzeba by więc zwracać uwagę politykom , dziennikarzom itp. To nie mój błąd w wymyśleniu takiego zestawu słów i używaniu go.
    Uznaje twoje mądre uwagi a swoje błędy. Do końca życia należy się uczyć! Wzięłam kolejną lekcję.
   Dzięki Awitu!Przyjm, proszę także pozdrowienia!Zella
22-07-2010 22:29 
 Ocena 3 na 3
awitu (1590 punktów)
>Trzeba by więc zwracać uwagę politykom , dziennikarzom itp. To nie mój błąd w wymyśleniu takiego zestawu słów i używaniu go.

Cieszę się Zello. Ja cały czas jedynie apeluję, byśmy byli świadomi i nie ulegali propagandzie. Ten termin "wojna polsko-polska" jest terminem czysto propagandowym, stosowanym celowo w mediach. Dlatego cały czas namawiam do tego by nie emocjonować się wypowiedziami w mediach, nie powtarzać ich, a dokładnie je przeanalizować.

Termin ten ma bardzo negatywne działanie, bo nie ogranicza się jedynie do podkreślania różnicy pomiędzy obozami wyborczymi, ale antagonizuje i trwale dzieli społeczeństwo. Zakorzenia w społeczeństwie przekonanie, że jest top trwały i bardzo głęboki konflikt, a tak nie jest, bo pomimo różnic w poglądach politycznych, pewne wartości, dążenia, cele są dla nas wszystkich wspólne. Co smutniejsze, termin ten został wykreowany przez obóz, który głosi hasło "zgoda buduje". Warto się zastanowić na ile wiarygodne, są słowa polityków gdy wysyłają oni wykluczające się sygnały i na ile wiarygodne są media posługujące się takimi sloganami.


debatapolityczna.pl
14-07-2010 19:36 
 Ocena 6 na 6
Adamiak (36436 punktów)
>I będę to robić niezależnie..
   Ja sobie poszedłem zagłosować, też niezależnie bo ze swoich powodów, ale duży plus.
14-07-2010 23:24 
 Ocena 2 na 2
lukaszewicz (5674 punktów)

>   Ja sobie poszedłem zagłosować, też niezależnie bo ze swoich powodów, ale duży plus.

Plus za poszedłem, bo, że niezależnie, można było przewidzieć.
15-07-2010 00:20 
 Ocena 5 na 5
Adamiak (36436 punktów)
>Plus za poszedłem..

   By poszłem, ale blisko miałem.
lukaszewicz (5674 punktów)

>A na koniec, pamiętajcie: jakiego sobie wybraliście prezydenta, takiego macie.

Pozwoliłaś wybrać innym, takiego masz.

>Wybierajcie tak dalej, to będzie dalej tak samo w tym kraju.

Nie wybieraj dalej, może wybiorą gorszego.
immune.ltd (1783 punktów)
Wielu na tym forum namawiało aby nie iść na wybory , zbojkotować obu kandydatów. Z tym , że niestety ten apel trafiał głównie do elektoratu Komorowskiego (wiadomo z jakich Teraz pytanko do tych "racjonalistów" taż żarliwie apelujących o bojkot - Czy wzięlibyście odpowiedzialność za katastrofalną prezydenturę - WIĘKSZEGO ZŁA !?
Na szczęście nie wszyscy z nas dali się zwieść nowej buzi Pana Kaczyńskiego . Mniej więcej w tym stylu traktowałem jeszcze na długo przed II turą wyborów i przewidywałem, że za wszelką cenę nie można dopuścić do władzy PiS. Owszem wolałbym inną opcję polityczną np. Napieralskiego, ale takie mamy czasy, takie media ze swoimi sondażami. Dziś jak słucham Pana Kaczyńskiego to jestem naprawdę przerażony poziomem toksyczności ...
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Prezydent Polski nie jest królem Polski. To po pierwsze.

Po drugie, mam swój rozum i jeśli nie jesteś w stanie tego zaakceptować uplasuję Cię pomiędzy marginesem skrajnych politykierów, którzy ludzi o innych poglądach mają za głupców.

Po trzecie, dlaczego po paru słowach JA Kaczyńskiego puszczają Ci zwieracze? Czy opozycja nie jest od tego, by atakować rządzących? Czyżbyś miał jakieś informacje, że to, co on mówi, to prawda?

Po czwarte, PO ma teraz pełnię władzy (teoretycznie), więc skoro poparłeś Bronka z PO, to daj mu się (i im) teraz wykazać. Co? Nie idzie im? Czujesz się zdradzony i oszukany? Psychologicznie przerzucasz odpowiedzialność na Kaczyńskiego? To Twój problem, ja na nich nie głosowałem.

Pozdrawiać

Jednakże wraz z lepszym poznaniem budowy i zjawisk mikroświata okazało się, że pole magnetyczne nie jest realnie istniejącym obiektem, a tylko teoretycznym tworem ułatwiającym opis zjawisk dokonujących się w zmiennym polu elektrycznym.
Krzysztof Jóźwiak (20202 punktów)
(zablokowany)
Czasem TRZEBA wybrać mniejsze zło. I to było to CZASEM. Po zwycięstwie Komora nie powiedziałem hurra ! tylko uff...

A teraz (prawdopodobnie) co najmniej 5 lat wspierania lewicy w kolejnych wyborach jako jeszcze mniejszego zła - może w końcu dobra ? To jest demokracja - tak działa - lepszego systemu nie wymyślono. Pozdrawiam POPISDEAD


"Największy błąd popełnia ten, kto sądząc, że może zrobić niewiele, nie robi nic"
14-07-2010 21:41 
 Ocena-1 na 1
zachaj (5239 punktów)
>Czasem TRZEBA wybrać mniejsze zło. I to było to CZASEM. Po zwycięstwie Komora nie powiedziałem hurra ! tylko uff...

Ja tez.

Nie mogę tylko zrozumieć , że ludzie którzy tworzą forum racjonalistów , deklarujący się jako ateiści , mogą posunąć do tak niezrozumiałego działania jakim jest bojkot. Przecież Kaczyński to koleś od Rydzyka ! O Komorowskim tego nie można powiedzieć bo Radio M. nienawidzi PO , czytałem w Naszym Dzienniku i jestem pewien , że nawet jako katolik Komorowski nie będzie się ich słuchał. To jest podstawowy powód dla którego poszedłem na wybory.

Nie chciałem oddawać fotela prezydenckiego Rydzykowi ! Niektórym na forum było to bez znaczenia. Co z nich za ateiści ? Niech mi to ktoś wytłumaczy bo nie zdzierżę...

Teraz wpadłem , że to może PiS-owcy dywersję od środka chcieli zrobić. Wiedzą o tym , że żaden ateista nie zagłosuje na Kaczyńskiego i wymyślili bojkot...
14-07-2010 22:22 
 Ocena 5 na 5
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Nie chciałem oddawać fotela prezydenckiego Rydzykowi ! Niektórym na forum było to bez znaczenia. Co z nich za ateiści ? Niech mi to ktoś wytłumaczy bo nie zdzierżę...

Strasznie naiwny jesteś. Wydaje Ci się , że Rydzyk i reszta biskupów to dwie różne instytucje. I bardzo się mylisz. Rydzyk nie mógłby robić tego co robi gdyby nie pełna akceptacja reszty. Ale KK zawsze obstawia dwie strony sporu ZAWSZE. Teraz Rydzyk popierał Kaczyńskiego a reszta Komorowskiego. Tak czy owak wystawią Komorowskiemu rachunek i będzie płacił. Gdyby wygrał Kaczyński to tez musiałby płacić albo zapłaci następnym razem. Proste i sprawdza się od stuleci.Kościół jest zawsze po stronie wygrywającego.
zachaj (5239 punktów)

Bardzo pesymistyczna wizja. Wolę myśleć bardziej optymistyczne. Idąc dalej Twoim tokiem rozumowania to Napieralski też byłby posłuszny jak baranek i sprzyjałby swoim katolickim wyborcom , których jest 90%.

Może rzeczywiście nie potrzebnie zakładałem ten wątek , nie potrzebnie wcześniej agitowałem Komorowskiego , chciałem zjednoczyć a podzieliłem racjonalistów , którzy niczym się nie różnią od przeciętnych Polaków. Te same problemy , takie same podziały.

Smutne.
14-07-2010 22:56 
 Ocena 1 na 1
(Alicja)Duda (25557 punktów)
Napieralski miał w programie ograniczenie władzy kościoła. Jego więc kościół nie popierał. A z tych dwóch partii PO czy PiS to Kościołowi było chyba obojętne kto wygra.
Nie podzieliłeś uczestników tego forum różnica polega tylko na tym gdzie jest to najgorsze zło.Dobrego nie widać.
14-07-2010 23:11 
 Ocena 2 na 2
lukaszewicz (5674 punktów)
>Napieralski miał w programie ograniczenie władzy kościoła.

Napieralski miał w programie zdobyć 10 % głosów.Co zresztą mu się udało.

Jak będzie chciał zdobyć 50% zmieni swój stosunek do kk.

Takie są dziś realia.
zachaj (5239 punktów)
Bardzo celna uwaga. Napieralskiemu nie zależy na rządzeniu tylko na kilku stołkach w parlamencie. Rządzenie to odpowiedzialność. PiS zresztą to samo.
15-07-2010 06:53 
 Ocena 3 na 3
(Alicja)Duda (25557 punktów)
> Napieralskiemu nie zależy na rządzeniu tylko na kilku stołkach w parlamencie.
Pokaż mi partię której nie zależy na stołkach w parlamencie. Różnica polega jedynie na tym co określimy słowem kilku.
15-07-2010 22:03 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>Bardzo pesymistyczna wizja. Wolę myśleć bardziej optymistyczne. Idąc dalej Twoim tokiem rozumowania to Napieralski też byłby posłuszny jak baranek i sprzyjałby swoim katolickim wyborcom , których jest 90%.

No i w sumie słusznie. Nawet trochę mi żal, że Napieralski nie wygrał, bo za jakiś czas mógłbym się serdecznie nabijać ze wszystkich, którzy uważają (uważali) go za jakąś alternatywę dla Kaczyńskiego czy Komorowskiego.

> Może rzeczywiście nie potrzebnie zakładałem ten wątek , nie potrzebnie wcześniej agitowałem Komorowskiego , chciałem zjednoczyć a podzieliłem racjonalistów

Zawsze to lepiej, spadać z wysokiego konia.

>którzy niczym się nie różnią od przeciętnych Polaków. Te same problemy , takie same podziały.
>Smutne.

Co w tym smutnego?


Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
14-07-2010 22:55 
 Ocena 1 na 3
Scorp (5381 punktów)
>Nie mogę tylko zrozumieć , że ludzie którzy tworzą forum racjonalistów , deklarujący się jako ateiści , mogą posunąć do tak niezrozumiałego działania jakim jest bojkot.

Na forum racjonalistów różni się trafiają...

>Nie chciałem oddawać fotela prezydenckiego Rydzykowi ! Niektórym na forum było to bez znaczenia. Co z nich za ateiści ? Niech mi to ktoś wytłumaczy bo nie zdzierżę...

Krótko mówiąc: mają gdzieś.

>Teraz wpadłem , że to może PiS-owcy dywersję od środka chcieli zrobić. Wiedzą o tym , że żaden ateista nie zagłosuje na Kaczyńskiego i wymyślili bojkot...

Spiskowo, ale sensownie. 'Jesteśmy pewni swoich ludzi, a przeciwnikom odbierzemy chęci'.
-
14-07-2010 23:48 
 Ocena 7 na 7
Autografka (10638 punktów)

>Nie chciałem oddawać fotela prezydenckiego Rydzykowi ! Niektórym na forum było to bez znaczenia. Co z nich za ateiści ? Niech mi to ktoś wytłumaczy bo nie zdzierżę...

Proszę uprzejmie. Po raz pierwszy w życiu nie zagłosowałam. Po pierwsze dlatego, że mam serdecznie dosyć głosowania przeciw. Po drugie zaś z powodu nieudolności politycznej, jaką pokazała PO w sprawie śledztwa dotyczącego katastrofy samolotu (a PO nie jest partią, na którą zwykłam głosować przeciw komuś). Po trzecie - z tego powodu, że Komorowski robiąc kosmiczne obietnico-ukłony w stronę różnych środowisk, które chciał pozyskać zapomniał chyba o swoim własnym elektoracie i o tym, że te niespełnione obietnice (bo nie będą spełnione) staną się młynem na wodę dla PIS-u w wyborach parlamentarnych, że będzie to wywlekane podobnie jak już teraz wywlekana jest sprawa pozostawienia prowadzenia śledztwa Rosjanom. Nie potrzeba było wielkiej przenikliwości umysłu, żeby to przewidzieć, a jednak PO popełniła taki dziecinny błąd. Zimny prysznic każdemu przyda się od czasu do czasu. Traktuję wybory poważnie i wymagam od partii, na którą oddaję swój głos przynajmniej elementarnej politycznej skuteczności. PO jej nie pokazała. I w końcu, w tym przypadku z czystym sumieniem mogłam sobie na ten gest (brak gestu) pozwolić, ponieważ niezależnie od tego, co Ci się wydaje, to nie prezydent w tym kraju rządzi. PO swoimi nietrafionymi decyzjami częściowo zmniejszyła swoje szanse na sukces w wyborach parlamentarnych. Szlag mnie trafia, kiedy to obserwuję i nie widzę powodu, dla którego miałabym im to puścić płazem.


Porządny człowiek wie, że ten obcy, ten inny, pewnie kradnie i zabija...
15-07-2010 00:56 
 Ocena 1 na 1
zachaj (5239 punktów)

>Proszę uprzejmie.

Byłoby wspaniale , w Naszym kraju , żeby choć połowa tych , którzy nie poszli na wybory była , tak jak Ty , świadoma swojej decyzji. Nie każdy pojmuje filozofię bojkotu , ludzie lubią oportunistyczne rozwiązania.

Pozdrawiam
15-07-2010 17:49 
 Ocena 1 na 1
pavvel (8272 punktów)
Byłoby wspaniale, gdyby wszyscy, którzy nie od razu zrozumieli ideę bojkotu nie zarzucali innym mierności i bierności.

A przynajmniej nie bezpodstawnie.
Pofatygowałeś się zajrzeć na stronę debatapolityczna.pl?
To było może nie tylko obrazki oglądać, ale i coś przeczytać.
Na przykład ten tekst.
Mam nadzieję, że obszerność tego kawałka cię nie przerasta

Czekam na wnioski.
15-07-2010 08:33 
 0 na 4
Scorp (5381 punktów)
Publikując wypowiedź narażasz się świadomie, że ktoś przeczyta, pomyśli i się wtrąci. Nie miej mi więc za złe, że ją skomentuję.

>Proszę uprzejmie. Po raz pierwszy w życiu nie zagłosowałam. Po pierwsze dlatego, że mam serdecznie dosyć głosowania przeciw.

Zrozumiałe. Nie chcesz znowu głosować przeciw.

Ale przyjrzyjmy się swoim argumentom. Jest to sześć albo siedem (zależnie od interpretacji) argumentów na nie (nieudolność, niespełnione obietnice, brak skuteczności itd.), czyli negatywnych wobec kandydata i jego ugrupowania. Plus dwa 'argumenty' ogólno-psychologiczne "zrobię wam zimny prysznic" i "szlag mnie trafia". Żaden z nich nie jest argumentem za.

> ... mam serdecznie dosyć głosowania przeciw.

No to nie głosuj przeciw. Dokonuj wyboru.

>Traktuję wybory poważnie i wymagam od partii, na którą oddaję swój głos przynajmniej elementarnej politycznej skuteczności.

Skutecznośc za skuteczność. Zakładając, że jesteś wyborcą PO, to jaka jest skuteczność Twego niegłosowania? - jest przeciw-skuteczne. Nie oddając głosu na myśliwego zwiększyłaś szanse kaczora.

>Szlag mnie trafia, kiedy to obserwuję i nie widzę powodu, dla którego miałabym im to puścić płazem.

Puszczać płazem? Nigdy!!! Konsekwentnie: pogrążyć ich, za to, że nie są tacy dobrzy, jak byśmy chcieli. W efekcie PiS wróci do władzy...

Podsumowując:

Jeżeli jesteś sympatykiem PO, to należy Ci się komentarz taki: logika blondynki.

Jeżeli natomiast sympatyzujesz z Kaczyńskim i jego pisem (co bardziej pasuje do Twojej postawy), to mogę tylko pogratulować właściwego odczytania intencji Wodza.

Pozdrawiam!
-
15-07-2010 09:10 
 Ocena 4 na 4
Autografka (10638 punktów)
>Żaden z nich nie jest argumentem za.

Miałam podawać argumenty "za" w wyjaśnieniu dlaczego nie głosowałam?

>> ... mam serdecznie dosyć głosowania przeciw.
>No to nie głosuj przeciw. Dokonuj wyboru.

Nie mogłam.

>>Traktuję wybory poważnie i wymagam od partii, na którą oddaję swój głos przynajmniej elementarnej politycznej skuteczności.
>Skutecznośc za skuteczność. Zakładając, że jesteś wyborcą PO, to jaka jest skuteczność Twego niegłosowania? - jest przeciw-skuteczne. Nie oddając głosu na myśliwego zwiększyłaś szanse kaczora.

Wiem o tym, że zwiększyłam. Ale zauważ, że jeszcze niedawno PO była przekonana, że bez problemu pokona Kaczyńskiego (nawet w pierwszej turze). Niewielka przewaga, jaką udało się Komorowskiemu osiągnąć powinna być dla PO czytelnym sygnałem, że nic nie przychodzi łatwo i że w do następnych wyborów trzeba się będzie starać.

>>Szlag mnie trafia, kiedy to obserwuję i nie widzę powodu, dla którego miałabym im to puścić płazem.
>Puszczać płazem? Nigdy!!! Konsekwentnie: pogrążyć ich, za to, że nie są tacy dobrzy, jak byśmy chcieli. W efekcie PiS wróci do władzy...

Aż tak szalona nie jestem. Na wybory parlamentarne pójdę. Bo to one się liczą. Dlatego też wybory prezydenckie były ostatnim momentem, w którym ulubionymi politykami można było "potrząsnąć".

>Podsumowując:
>Jeżeli jesteś sympatykiem PO, to należy Ci się komentarz taki: logika blondynki.
>Jeżeli natomiast sympatyzujesz z Kaczyńskim i jego pisem (co bardziej pasuje do Twojej postawy), to mogę tylko pogratulować właściwego odczytania intencji Wodza.

Jeżeli uważasz, że należy nie reagować na błędy, które zdarzają się partii, na którą zwykle głosujesz i poddawać się wyborczej atmosferze straszenia tym, czy owym, to jest to logika marionetki, którą każdy może prowadzić na sznureczkach zbudowanych z tych strachów. Problem w tym, że wygrana w wyborach prezydenckich wszystkiego nie załatwia, nie jest też rzeczą najważniejszą. Czasem warto coś poświęcić, żeby zyskać więcej.

Porządny człowiek wie, że ten obcy, ten inny, pewnie kradnie i zabija...
15-07-2010 09:38 
 Ocena 2 na 2
Scorp (5381 punktów)
>Jeżeli uważasz, że należy nie reagować na błędy, które zdarzają się partii, na którą zwykle głosujesz i poddawać się wyborczej atmosferze straszenia tym, czy owym, to jest to logika marionetki, którą każdy może prowadzić na sznureczkach zbudowanych z tych strachów.



Ale: respice finem

>Czasem warto coś poświęcić, żeby zyskać więcej.

Poświęciłem trochę niesmaku, by zyskać trochę spokoju.

Plus za to, że ze strategii nie robisz ideologii.
-
15-07-2010 13:01 
 Ocena 1 na 1
zachaj (5239 punktów)

>Wiem o tym, że zwiększyłam. Ale zauważ, że jeszcze niedawno PO była przekonana, że bez problemu pokona Kaczyńskiego (nawet w pierwszej turze).

Wszyscy byli przekonani. Ja też miałem nie iść na wybory bo nie miałem tego zezwolenia na głosowanie w innym mieście. Jak zobaczyłem ostatni sondaż to wsiadłem w pociąg i na drugi dzień byłem u siebie. W tym właśnie jest sęk , że Kaczyński zbudował swój wynik na dwóch sprawach = pierwsza to współczucie a druga jeszcze ważniejsza to zmiana niby wywołana tragicznym doświadczeniem. Okazało się , że to była ściema dekady i wcale się nie zmienił , tylko udawał podczas kampanii. Rzeczywiście PO nie potrafiła się odnaleźć w takiej sytuacji , a na pewno Komorowski , którego hasłem było "zgoda buduję" , nijak się miało do jego potulnego(w czasie kampanii) kontrkandydata.

>Aż tak szalona nie jestem. Na wybory parlamentarne pójdę. Bo to one się liczą. Dlatego też wybory prezydenckie były ostatnim momentem, w którym ulubionymi politykami można było "potrząsnąć".

Plus za rozsądek.
Autografka (10638 punktów)
>a druga jeszcze ważniejsza to zmiana niby wywołana tragicznym doświadczeniem. Okazało się , że to była ściema dekady i wcale się nie zmienił , tylko udawał podczas kampanii.

Myślisz, że znalazłby się ktoś, kto w to uwierzył?


Porządny człowiek wie, że ten obcy, ten inny, pewnie kradnie i zabija...
zachaj (5239 punktów)
>>a druga jeszcze ważniejsza to zmiana niby wywołana tragicznym doświadczeniem. Okazało się , że to była ściema dekady i wcale się nie zmienił , tylko udawał podczas kampanii.
>Myślisz, że znalazłby się ktoś, kto w to uwierzył?

Zdaję się , że ten lud zwany ciemnym to kupił.

Ps. A i jeszcze połowa tych bojkotujących co twierdzili o braku różnicy między kandydatami...
Witold Baryluk (630 punktów)
>Teraz pytanko do tych "racjonalistów" taż żarliwie apelujących o bojkot - Czy wzięlibyście
>odpowiedzialność za katastrofalną prezydenturę - WIĘKSZEGO ZŁA !?
A czy ty weźmiesz odpowiedzialność za swój wybór za 5 lat?

PS. Ja nie jestem tym "żarliwym racjonalistów apelujących o bojkot". Chociaż w drugiej turze oddałem nie ważny głos (tzn. zabrałem sobie kartę).
14-07-2010 21:42 
 Ocena 2 na 2
zachaj (5239 punktów)

Zrobiłem to głosując.
14-07-2010 21:52 
 Ocena 2 na 2
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>Zrobiłem to głosując.
Chyba losując, bez szans na wyciągnięcie losu wygrywającego.

Pozdrawiam

Jednakże wraz z lepszym poznaniem budowy i zjawisk mikroświata okazało się, że pole magnetyczne nie jest realnie istniejącym obiektem, a tylko teoretycznym tworem ułatwiającym opis zjawisk dokonujących się w zmiennym polu elektrycznym.
14-07-2010 23:16 
 Ocena 1 na 1
lukaszewicz (5674 punktów)

>Chyba losując, bez szans na wyciągnięcie losu wygrywającego.

Skoro jest zadowolony ,to chyba wygrał.
15-07-2010 10:39 
 Ocena 2 na 2
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>>Chyba losując, bez szans na wyciągnięcie losu wygrywającego.
>Skoro jest zadowolony ,to chyba wygrał.
Ja nie mogłem być zadowolony i on mi mówi, że jestem przez to głupi.

Pozdrawiam

Jednakże wraz z lepszym poznaniem budowy i zjawisk mikroświata okazało się, że pole magnetyczne nie jest realnie istniejącym obiektem, a tylko teoretycznym tworem ułatwiającym opis zjawisk dokonujących się w zmiennym polu elektrycznym.
15-07-2010 10:48 
 Ocena 1 na 1
lukaszewicz (5674 punktów)

>Ja nie mogłem być zadowolony i on mi mówi, że jestem przez to głupi.

Chyba tak nie powiedział.To uprzejmy facet.

Pozdrawiam
Grzegorz (5685 punktów)
Wszystko co powiedziałeś opiera się na założeniu że Kaczyński będąc prezydentem zrobiłby to samo co robi teraz. A nie jest to takie pewne, być może jest to efektem tego że po przegranej chce nadal utrzymać na sobie uwagę mediów - a nie musząc już grać dobrego wuja robi wrócił do skłócania, jątrzenia i gadania od rzeczy, czyli ogólnie do tego co mu najlepiej wychodzi.
15-07-2010 00:49 
 Ocena 1 na 1
zachaj (5239 punktów)
>Wszystko co powiedziałeś opiera się na założeniu że Kaczyński będąc prezydentem zrobiłby to samo co robi teraz.

Zgadza się. Zrobiłby dokładnie to samo.
15-07-2010 19:14 
 Ocena 4 na 4
pavvel (8272 punktów)
Masz dar prorokowania?

A jeżeli już się bawimy we wróżby, to ja oprócz negatywnych skutków jego niedoszłej prezydentury potrafię sobie i pozytywne wyobrazić.

Choćby taki, że przenosząc się do Pałacu Prezydenckiego Kaczyński musiałby oddać władzę w PiS.
W tej chwili w miarę pragmatyczni Kluzik-Rostkowska i Poncyliusz odstawieni prawdopodobnie zostaną na boczny tor. W przypadku gdyby Kaczyński wygrał jako autorzy jego sukcesu być może objęliby władzę w partii.
Czy pod ich przywództwem PiS by się zmienił? Czy byłaby szansa, że europosły Kurski i Ziobro wraz z posłem krajowym Brudzińskim zepchnięci zostaliby na margines?
A może konflikty między ludźmi Kaczyńskiego, a ludźmi nowego prezesa doprowadziłyby do rozpadu PiS?

O tym wszystkim się nie przekonamy, bo wybory wygrało "mniejsze zło".
Jest też coś, o czym być może się przekonamy. Po wyborach parlamentarnych Kaczyński ma szansę zastąpić Tuska na fotelu premiera.

Co Ty na to gdy stwierdzę, że ma tę szansę między innymi dzięki Tobie?
Szansę na władzę realną, a nie tylko tytularną i reprezentacyjną.

Gdyby wygrał wybory takiej szansy byłby pozbawiony.
Na co najmniej 5 lat.
lotrek (14275 punktów)
Do ciebie naprawdę nie dociera prosta prawda, że uczciwiej jest nie głosować na kandydata którego się nie akceptuję, niż głosować na złego, by nie wygrał również zły w imię jakiś pokrętnych tłumaczeń o wyborze "mniejszego zła". Taki był mój wybór i miałem do tego prawo.

"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
15-07-2010 09:03 
 Ocena 1 na 1
lukaszewicz (5674 punktów)

Niektórym nie jest wszystko jedno czy siedzą w gównie po kostki czy po uszy.

I nie jest to kwestia uczciwości tylko smaku.
15-07-2010 09:16 
 Ocena 2 na 2
lotrek (14275 punktów)
>Niektórym nie jest wszystko jedno czy siedzą w gównie po kostki czy po uszy.
>I nie jest to kwestia uczciwości tylko smaku.
I bóg z nimi...w gównie albo się siedzi, albo też nie a cała reszta jest sprawą drugorzędną.
PS. A tak w ogóle....to nie lubię kretynów, którzy mi radzą na kogo mam głosować. Sam również nikogo nie namawiam...ani nie krytykuję za wybór.

"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
15-07-2010 09:58 
 Ocena 3 na 3
lukaszewicz (5674 punktów)

>I bóg z nimi...w gównie albo się siedzi, albo też nie a cała reszta jest sprawą drugorzędną.

Siedzimy dokładnie w tym samym - Polsce 2010 roku.

Różni nas tylko do Niej podejście.

>PS. A tak w ogóle....to nie lubię kretynów, którzy mi radzą na kogo mam głosować. Sam również nikogo nie namawiam...ani nie krytykuję za wybór.

Kretynów to pewno nie lubi nikt.

PS.A tak w ogóle... to czytając wypowiedzi na tym forum zaczynam mieć wrażenie, że gdyby racjonalistów było więcej, rządziłby nami Marek Jurek.
15-07-2010 10:10 
 Ocena 6 na 6
Adamiak (36436 punktów)
>PS.A tak w ogóle... to czytając wypowiedzi na tym forum zaczynam mieć wrażenie, że gdyby racjonalistów było więcej, rządziłby nami Marek Jurek.

   Ciekawe, kogo by wybrali na papieża, ciekawe...
15-07-2010 11:22 
 Ocena 2 na 2
lukaszewicz (5674 punktów)
>>PS.A tak w ogóle... to czytając wypowiedzi na tym forum zaczynam mieć wrażenie, że gdyby racjonalistów było więcej, rządziłby nami Marek Jurek.
>   Ciekawe, kogo by wybrali na papieża, ciekawe...

Wybraliby obu.Jednego lepszego od drugiego.
15-07-2010 10:41 
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>Niektórym nie jest wszystko jedno czy siedzą w gównie po kostki czy po uszy.
>I nie jest to kwestia uczciwości tylko smaku.
Ech, przecież PO rządzi i to niezależnie od wyboru prezydenta. Więc skąd takie porównania?

Pozdrawiam


Jednakże wraz z lepszym poznaniem budowy i zjawisk mikroświata okazało się, że pole magnetyczne nie jest realnie istniejącym obiektem, a tylko teoretycznym tworem ułatwiającym opis zjawisk dokonujących się w zmiennym polu elektrycznym.
15-07-2010 11:19 
 Ocena 2 na 2
lukaszewicz (5674 punktów)

>Ech, przecież PO rządzi i to niezależnie od wyboru prezydenta. Więc skąd takie porównania?

Nawet gdyby prezydent tylko reprezentował i nie miał żadnego wpływu na rządzenie (co nie do końca jest prawdą)to i tak nie chciałbym żeby to robił zakompleksiony kurdupel.

Pewno, że wolałbym aby prezydentem była cycata blondynka po Oxfordzie, ale wybór był taki jaki był.
Wybrałem i cieszę się jak widzę, że frustrat miota się reprezentując tylko siebie, a nie moje państwo.

pozdrawiam.
zachaj (5239 punktów)

>Pewno, że wolałbym aby prezydentem była cycata blondynka po Oxfordzie, ...

Jestem za. Chętnie zagłosowałbym na kobietę. PSL miało jakąś w zanadrzu.
15-07-2010 13:17 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
.
>I nie jest to kwestia uczciwości tylko smaku.
Jestem wyczulony na smaki, bardzo lubię smakowitości, ale jak widać na tym wątku miewamy rożne poczucie smaku
i niektórymi argumentami /za każdym z tych panów/ jestem zniesmaczony.

@@@

>
15-07-2010 22:51 
 Ocena 1 na 1
setarkos (10757 punktów)
Niektórym nie jest wszystko jedno czy siedzą w słodyczy po kostki, czy po uszy.

I nie jest to kwestia uczciwości ani smaku - tylko zanurzenia lub wynurzenia.
setarkos (10757 punktów)
Wyniki wyborów są takie:
- Kaczyński - ok. 26%
- Komorowski - ok. 29%
- żaden z powyższych - ok. 45%.
Trzeba choć czworga statystycznych obywateli, by jeden z nich był zwolennikiem "Bronka".

Wypada życzyć Prezydentowi elektowi świadomości faktu, że ma poparcie mniejszościowe - bez pamiętania o tym ugrupowanie, z którego się wywodzi, może ulec poróżnieniom wewnętrznym (jeśli nie rozpadowi).

[Jeśli kto nie głosował a ma skłonności egalitarne, to znalezienie się wśród 45-procentowego 'pospólstwa' nie zawstydza.]
15-07-2010 13:18 
 Ocena-1 na 1
zachaj (5239 punktów)

>Wypada życzyć Prezydentowi elektowi świadomości faktu, że ma poparcie mniejszościowe

Podczas wyborów rzeczywiście poparła go w jakimś sensie mniejszość ale teraz jest Prezydentem Nas wszystkich.

>[Jeśli kto nie głosował a ma skłonności egalitarne, to znalezienie się wśród 45-procentowego 'pospólstwa' nie zawstydza.]

Masz rację. Alkoholik czuję się lepiej jeżeli wie , że jest w grupie kilku milinów w skali kraju , tak samo być bezrobotnym jest łatwiej ze świadomością o polskim dwucyfrowym wyniku , być muzułmaninem jest mniejszy wstyd jak pomyśli się , że jest ich miliard.
15-07-2010 22:27 
 Ocena 1 na 1
setarkos (10757 punktów)

>Podczas wyborów rzeczywiście poparła go w jakimś sensie mniejszość ale teraz jest Prezydentem Nas wszystkich.
Pomińmy teoretyczną, dość nawet intrygującą kwestię łatwości przejścia z "faktycznej" (popartej liczbowo) mniejszości do emocjonalnej "wszystkości". Chyba, że idzie bardziej o Urząd Prezydenta niż osobę - wtedy zgoda pro forma.
> Alkoholik czuję się lepiej jeżeli wie , że jest w grupie kilku milinów w skali kraju, tak samo być bezrobotnym jest łatwiej ze świadomością o polskim dwucyfrowym wyniku
Masz rację z tą łatwością samopoczucia - wątpliwe jednak, by akurat większość niegłosujących miała być alkoholikami lub nierobami. Weźmy choćby elektorat Napieralskiego (za którym nie przepadam ale powiedział przynajmniej jasno: religia do kościołów) - samo podanie ile procent zwolenników SLD poparło Bronka a ile Jarka nie wydaje się miarodajne bez podania ile NIE zagłosowało w drugiej turze. Sądzę, że tak niepełna interpretacja wyników jest błędna co do metody (niezależnie od sympatii czy interesu).
spellbinder (8577 punktów)
A ja mam takie pytanie - co za różnica kto jest kapitanem statku, który na dobre utknął na mieliźnie?:P
15-07-2010 19:26 
 Ocena 1 na 1
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
>A ja mam takie pytanie - co za różnica kto jest kapitanem statku, który na dobre utknął na mieliźnie?:P
Pewna mała różnica jest. Jeden może biegać, rwać włosy z głowy, obwiniać wszystkich wkoło o doprowadzenie do trudnej sytuacji, szukać sabotażysty, zarządzać zbiorowe modły o uwolnienie statku, a drugi może usiąść, rozłożyć ręce i powiedzieć, że nic się nie da zrobić. Efekt będzie ten sam, ale samopoczucie pasażerów diametralnie inne.
15-07-2010 19:33 
 Ocena 2 na 2
spellbinder (8577 punktów)
>>A ja mam takie pytanie - co za różnica kto jest kapitanem statku, który na dobre utknął na mieliźnie?:P
>Pewna mała różnica jest. Jeden może biegać, rwać włosy z głowy, obwiniać wszystkich wkoło o doprowadzenie do trudnej sytuacji, szukać sabotażysty, zarządzać zbiorowe modły o uwolnienie statku, a drugi może usiąść, rozłożyć ręce i powiedzieć, że nic się nie da zrobić. Efekt będzie ten sam, ale samopoczucie pasażerów diametralnie inne.
>

Nic się nie da zrobić oczywiście w sytuacji, w której kapitan usilnie będzie udawał, że statek jednak nie jest na mieliźnie, że krajobraz się nie zmienia bo to normalne na morzu i ogólnie będzie sobie siedział w kajucie i pił winko.

A tak to niestety wygląda teraz w Polsce. Nic nie produkujemy, tylko kupujemy zza granicy. Oczywiście za pieniądze dane nam zza granicy, oczywiście mniejsze, niż gdybyśmy pracowali za granicą. Raz dwa nas za bezcen wykupią, sprowadzą do roli gorszej rasy nieudaczników, których kraj sobie zbankrutował, no i może wtedy ktoś jednak tego kapitana zechce przeciągnąć pod kilem
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
>... no i może wtedy ktoś jednak tego kapitana zechce przeciągnąć pod kilem
Na mieliźnie? No, co ty? Nie da się.
15-07-2010 19:46 
 Ocena 1 na 1
spellbinder (8577 punktów)
>>... no i może wtedy ktoś jednak tego kapitana zechce przeciągnąć pod kilem
>Na mieliźnie? No, co ty? Nie da się.
>

Będzie trzeba mocniej ciągnąć to się przeciśnie, w końcu nie o to chodzi żeby mu wygodnie było.
Tamb (28 punktów)
Z powodu Smoleńska ominęła mnie możliwość głosowania (osiemnastka w wakacje).

Jednak mimo to czuję się zobowiązany wyrazić ogromne zdziwienie wynikiem wyborów.
Mianowicie:

Jakim cudem Kaczyński zebrał aż tyle głosów?!

Mało brakowało, a wygrałby z Komorowskim. Czy ludzie naprawdę uwierzyli w przemianę Pana K.? Czy Polacy naprawdę identyfikują się z poglądami prezentowanymi przez PiS?
A może myśleli że wybory to kondolencje?

Nie wiem, ale oglądając wieczór wyborczy nie mogłem wyjść z podziwu. Podziwu dla sprytu sztabu Jarosława. Z poparcia w granicach 25% zbliżyli się do 50%.

Duch IV RP naprawdę mógł powrócić. I tylko "fartem" udało się tego uniknąć.

Na szczęście w wyborach parlamentarnych będę mógł oddać głos. I w razie ewentualnej Victorii PiSu nie będę mógł powiedzieć, że nie zrobiłem wszystkiego co mogłem, alby tego uniknąć.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365