 |
Prawicowy skansen Zachodu? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 16-07-2010 14:47 | Terebint (Marcin) (795 punktów) | Prawicowy skansen Zachodu?
5 na 5 | Dość ciekawy wywiad Jacka Żakowskiego z prof. Czapińskim: www.polity(*)rozmowa-jacka-zakowskiego.readZanosi się na to, że na partie prawicowe u steru władzy będziemy skazani jeszcze przez wiele lat. Ale cóż... niektórym racjonalnym użytkownikom tego forum, najwyraźniej to nie przeszkadza, pewnie dalej będą walczyć o "mniejsze zło". Lecz w "imię" czego? Dalszej skansenizacji naszego kraju w Europie? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 | Rigoletto (3891 punktów) | > Dość ciekawy wywiad Jacka Żakowskiego z prof. Czapińskim:> www.polity(*)rozmowa-jacka-zakowskiego.read> Zanosi się na to, że na partie prawicowe u steru władzy będziemy skazani jeszcze przez wiele lat.> Ale cóż... niektórym racjonalnym użytkownikom tego forum, najwyraźniej to nie przeszkadza, pewnie> dalej będą walczyć o "mniejsze zło". Lecz w "imię" czego? Dalszej skansenizacji naszego kraju> w Europie?Dotykamy tutaj problemu zdefiniowania prawicowości, lewicowości i racjonalizmu. Bo z tego co piszesz, można wnioskować, że racjonalizm należy łączyć wyłacznie z lewicowością, co moim zdaniem jest błędnym poglądem. Nawet byłbym skłonny stwierdzić, że racjonalizm jest bliższy prawicy liberalnej niż lewicy socjalnej. Idąc dalej tym tokiem rozumowania PO jest prawicą racjonalną , a PiS prawicą nieracjonalną. Wybór więc wydaje się być prosty. A co do "skansenizacji", to czy wszystkie kraje Europy (a obecnie jest ich sporo, w tym 4 najważniejsze państwa UE) gdzie rządzi zadeklarowana prawica nazwiesz skansenem?
|
|
 | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | >Dotykamy tutaj problemu zdefiniowania prawicowości, lewicowości i racjonalizmu. Bo z tego co piszesz, można wnioskować, że racjonalizm należy łączyć wyłacznie z lewicowością, co moim zdaniem jest błędnym poglądem. Nawet byłbym skłonny stwierdzić, że racjonalizm jest bliższy prawicy liberalnej niż lewicy socjalnej. Idąc dalej tym tokiem rozumowania PO jest prawicą racjonalną , a PiS prawicą nieracjonalną. Wybór więc wydaje się być prosty. >A co do "skansenizacji", to czy wszystkie kraje Europy (a obecnie jest ich sporo, w tym 4 najważniejsze państwa UE) gdzie rządzi zadeklarowana prawica nazwiesz skansenem? Zgoda, tylko kto miałby nam te definicje przedstawiać. Moja mizerna wiedza o terminologii politologicznej burzy się na to co Pan tu na wypisywał: dlatego albo proszę o podanie konkretnych własnych definicji, o których podyskutujemy, albo sięgnąć do słowników terminologicznych. Nie wiem, co to znaczy np. "lewica socjalna", "prawica racjonalna", "prawica liberalna" itd, dla mnie to tylko emocjonalne niewiele merytorycznie znaczące epitety. A może warto odnieść się do wywodów Żakowskiego i Czapińskiego?
Pozdrowienia.
>
|
|
|  | 4 na 4 | Rigoletto (3891 punktów) | >>Dotykamy tutaj problemu zdefiniowania prawicowości, lewicowości i racjonalizmu. Bo z tego co piszesz, można wnioskować, że racjonalizm należy łączyć wyłacznie z lewicowością, co moim zdaniem jest błędnym poglądem. Nawet byłbym skłonny stwierdzić, że racjonalizm jest bliższy prawicy liberalnej niż lewicy socjalnej. Idąc dalej tym tokiem rozumowania PO jest prawicą racjonalną , a PiS prawicą nieracjonalną. Wybór więc wydaje się być prosty. >>A co do "skansenizacji", to czy wszystkie kraje Europy (a obecnie jest ich sporo, w tym 4 najważniejsze państwa UE) gdzie rządzi zadeklarowana prawica nazwiesz skansenem? >Zgoda, tylko kto miałby nam te definicje przedstawiać. >Moja mizerna wiedza o terminologii politologicznej burzy się na to co Pan tu na wypisywał: dlatego albo proszę o podanie konkretnych własnych definicji, o których podyskutujemy, albo sięgnąć do słowników terminologicznych.
Dyskusja zaproponowana przez autora wątku, operuje na poziomie publicystycznym, a nie naukowym. Dlatego użyłem określeń, które moim zdaniem, w odniesieniu do treści wywiadu są zupełnie zrozumiałe.
>Nie wiem, co to znaczy np. "lewica socjalna", "prawica racjonalna", "prawica liberalna" itd, dla mnie to tylko emocjonalne niewiele merytorycznie znaczące epitety. >A może warto odnieść się do wywodów Żakowskiego i Czapińskiego?
No więc z tego co mówi prof. Czapiński, stwierdzenie "Prawicowy skansen Zachodu" jest nieuprawnione, z czym się zgadzam.
|
|
| |  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . >>Zgoda, tylko kto miałby nam te definicje przedstawiać. Powołuje się Pan na publicystykę, a więc formę z którą mam najwięcej do czynienia. Mam zwyczaj, sprawdzania każdego terminu, co do którego mam wątpliwości w słownikach i encyklopediach. Za komunikatywność przekazu zawsze odpowiedzialny jest autor tekstu i gdy nie zgadza się z przyjętymi definicjami ma obowiązek napisać, że jego zdaniem, ta powszechna jest nieodpowiednią i w związku z tym używa własnej. Dlatego właśnie napisałem:
>>Moja mizerna wiedza o terminologii politologicznej burzy się na to co Pan tu na wypisywał: dlatego albo proszę o podanie konkretnych własnych definicji, o których podyskutujemy, albo sięgnąć do słowników terminologicznych. >Dyskusja zaproponowana przez autora wątku, operuje na poziomie publicystycznym, a nie naukowym. Dlatego użyłem określeń, które moim zdaniem, w odniesieniu do treści wywiadu są zupełnie zrozumiałe. Wydaje mi się, że publicystyka powinna być pisaną bardziej przystępnym językiem, ale z nie mniejszą odpowiedzialnością za słowo. Choć czy ja wiem. "Trybuna Ludu" była obrzydliwie subiektywną gazetą, teraz przejrzałem parę numerów Newsweeka i na moje odczucie są jeszcze bardziej subiektywni. Może na tym polega nowoczesne dziennikarstwo? Nie wiem?
>No więc z tego co mówi prof. Czapiński, stwierdzenie "Prawicowy skansen Zachodu" jest nieuprawnione, z czym się zgadzam. No więc niech Pan o tym napisze, obali argumenty Czapińskiego i Żakowskiego /moim zdaniem publicysty najwyższej jakości - odpowiedzialnego za słowo/ i przedstawi mocniejsze własne.
Ale przedtem proponuję przeczytać wywiad. Poniżej cytat dotyczący skansenu:
Żakowski: Nie ma chyba drugiego kraju w Europie, w którym realna walka o prezydenturę toczyłaby się między politykami jednej strony.
Janusz Czapiński: - Nie ma.
Żakowski: Jesteśmy prawicowym skansenem Zachodu?
Janusz Czapiński: Ale ta polska prawica jest bardzo różnorodna. Trafia w różne gusta. Także w gusta lewicowych wyborców.
Postawy religijne /oparte na wierze/ mają przeróżne oblicza. Można wierzyć w komunizm, można w neoliberalizm i można to łączyć z wiarą, że Bóg istnieje, jak i wiarą, że Boga nie ma.
@@@
.
|
|
| | |  | | Rigoletto (3891 punktów) | Panie Andrzeju, z całym szacunkiem, ale odpisywałem autorowi tego wątku i najwyraźniej porozumieliśmy się, co do nurtujących nas kwestii. Nie rozumiem więc, po co mnie Pan uświadamia, w kwestiach, które nie są dla mnie szczególnie istotne. Jeśli uważa Pan, że poziom dyskusji jest dla Pana niezadawalający, to przecież nic nie stoi na przeszkodzie, aby w takiej dyskusji nie brać udziału.
|
|
| | | |  | 4 na 4 | Smith (10069 punktów) | > Panie Andrzeju, z całym szacunkiem, ale odpisywałem autorowi tego wątku i najwyraźniej porozumieliśmy się, co do nurtujących nas kwestii. Nie rozumiem więc, po co mnie Pan uświadamia, w kwestiach, które nie są dla mnie szczególnie istotne. Jeśli uważa Pan, że poziom dyskusji jest dla Pana niezadawalający, to przecież nic nie stoi na przeszkodzie, aby w takiej dyskusji nie brać udziału.Panie Rigoletto , z całym szacunkiem  EOT.
"Z mądrym człowiekiem to i pogadać ciekawie." F. Dostojewski
|
|
| | | |  | 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | >Panie Andrzeju, z całym szacunkiem, ale odpisywałem autorowi tego wątku i najwyraźniej porozumieliśmy się, co do nurtujących nas kwestii. Nie rozumiem więc, po co mnie Pan uświadamia, w kwestiach, które nie są dla mnie szczególnie istotne. Jeśli uważa Pan, że poziom dyskusji jest dla Pana niezadawalający, to przecież nic nie stoi na przeszkodzie, aby w takiej dyskusji nie brać udziału.
Z pełnym szacunkiem Panie Rigoletto, ale cosik się Panu pokićkało. Przeczytałem ponownie głosy w dyskusji i zahaczał Pan też o moje wypowiedzi, o co nie mam pretensji, gdyż taki tu zwyczaj, że wtrącamy się do dyskusji innych, gdy sądzimy, iż mamy coś w tym temacie do powiedzenia i nikt ani nic nam nie broni brać udziału w każdej dyskusji. Pan wybaczy, ale każdy napisany tu tekst podlega różnorodnym, czasem niesprawiedliwym , a czasem wprost głupim ocenom i mam prawo /tak jak wszyscy inni /każdy tekst/ nie autora, a właśnie jego tekst/ merytorycznie wykpić. Pana i pańskie teksty - jak na razie - traktowałem z szacunkiem. Pokazując w tych tekstach /w miarę grzecznie/ oczywiste niedostatki, tak w myśleniu, jak i w komunikatywności. Mam do tego prawo /jak my wszyscy tutaj/, chyba, że sam uznam, iż wszelki wysiłek jest daremny. Ale czasem kpię sobie dalej, gdy uważam, że moja kpina rozbawi lub przyda się innym uczestnikom naszego wspólnego forum. Jak założy Pan własne forum, to daje słowo, że tam nie wejdę, a to jest nasze wspólne i obowiązuje nas wspólny regulamin. Pozostając z szacunkiem dla Pana oraz do własnego zdania.
@@@
|
|
 | 4 na 4 | Terebint (Marcin) (795 punktów) | >Dotykamy tutaj problemu zdefiniowania prawicowości, lewicowości i racjonalizmu. Bo z tego co piszesz, można wnioskować, że racjonalizm należy łączyć wyłacznie z lewicowością, co moim zdaniem jest błędnym poglądem. Zgadzam się. To rozróżnienie jest jeszcze zależne od tego, czy mamy na myśli politykę, ekonomię czy też sprawy obyczajowe.
>Nawet byłbym skłonny stwierdzić, że racjonalizm jest bliższy prawicy liberalnej niż lewicy socjalnej. Idąc dalej tym tokiem rozumowania PO jest prawicą racjonalną , a PiS prawicą nieracjonalną. Wybór więc wydaje się być prosty. Racjonalistów powinien cechować pragmatyzm. PO, jeżeli chodzi o politykę to można faktycznie powiedzieć, że jest bardziej pragmatyczna od PiS-u, natomiast jeżeli chodzi o sprawy związane z ekonomią to wciąż bazuje na konserwatywnej prawicowej ideologii, a nie na pragmatyzmie. Chodź i tu już widać pewne oznaki poprawy. Nie jest to już ta sama partia, gdy na jej czele stali oprócz Tuska Zyta-Gilowska i Rokita.
>A co do "skansenizacji", to czy wszystkie kraje Europy (a obecnie jest ich sporo, w tym 4 najważniejsze państwa UE) gdzie rządzi zadeklarowana prawica nazwiesz skansenem? A czy w którymś z tych krajów lewica jest w tak wyraźnej defensywie? Moim zdaniem nie.
Ogólnie, rzecz biorąc temat, rzeka. Ciekaw jestem opinii również i innych użytkowników forum.
|
|
|  | 4 na 4 | Rigoletto (3891 punktów) | >>Dotykamy tutaj problemu zdefiniowania prawicowości, lewicowości i racjonalizmu. Bo z tego co piszesz, można wnioskować, że racjonalizm należy łączyć wyłacznie z lewicowością, co moim zdaniem jest błędnym poglądem. >Zgadzam się. To rozróżnienie jest jeszcze zależne od tego, czy mamy na myśli politykę, ekonomię czy też sprawy obyczajowa.
Pełna zgoda.
>>Nawet byłbym skłonny stwierdzić, że racjonalizm jest bliższy prawicy liberalnej niż lewicy socjalnej. Idąc dalej tym tokiem rozumowania PO jest prawicą racjonalną , a PiS prawicą nieracjonalną. Wybór więc wydaje się być prosty. >Racjonalistów powinien cechować pragmatyzm. PO, jeżeli chodzi o politykę to można faktycznie powiedzieć, że jest bardziej pragmatyczna od PiS-u, natomiast jeżeli chodzi o sprawy związane z ekonomią to wciąż bazuje na konserwatywnej prawicowej ideologii, a nie na pragmatyzmie.
To znaczy? Co masz konkretnie na myśli?
>>Chodź i tu już widać pewne oznaki poprawy. Nie jest to już ta sama partia, gdy na jej czele stali oprócz Tuska Zyta-Gilowska i Rokita. >>A co do "skansenizacji", to czy wszystkie kraje Europy (a obecnie jest ich sporo, w tym 4 najważniejsze państwa UE) gdzie rządzi zadeklarowana prawica nazwiesz skansenem? >A czy w którymś z tych krajów lewica jest w tak wyraźnej defensywie? Moim zdaniem nie.
No właśnie, tu jest pies pogrzebany. Jeśli chodzi o niektóre kwestie to PiS jest bardziej lewicowy od brytyjskiej Partii Pracy. Jeśli chodzi o kwestie światopoglądowe, to Nicolas Sarkozy jest bardziej liberalny od naszego SLD. Czyli tak na prawdę nie chodzi o partie, tylko o społeczeństwo, które jest (powtarzając za Czapińskim) tradycjonalistyczno-egalitarystyczne. A jakie mają być partie, jak nie społeczeństwo? Już kiedyś była taka partia, która chciała być bardziej oświecona niż społeczeństwo - UD/UW.
|
|
| |  | 4 na 4 | setarkos (10757 punktów) | > .. Już kiedyś była taka partia, która chciała być bardziej oświecona niż społeczeństwo. Według moich informacji także dziś dyrektorzy szkół publicznych, chcący podnieść poziom nauczania, otrzymują wyraźne zalecenia w rodzaju: "szkoły publiczne nie powinny stanowić konkurencji dla szkół prywatnych - przeciwnie - edukację powszechną należy utrzymywać na dość niskim poziomie".
|
|
 | 1 na 1 | Witold Baryluk (630 punktów) | >Bo z tego co piszesz, można wnioskować, że racjonalizm należy łączyć wyłacznie z lewicowością, co moim zdaniem jest błędnym poglądem. Nawet byłbym skłonny stwierdzić, że racjonalizm jest bliższy prawicy liberalnej niż lewicy socjalnej.
Zgadzam się z tym w zupełności.
>Idąc dalej tym tokiem rozumowania PO jest prawicą racjonalną , a PiS prawicą nieracjonalną. Wybór więc wydaje się być prosty.
Oj, wcale nie. Ponieważ obie nie są w zasadzie prawicą liberalną w mowie i czynach, to wolę wybrać tą mniej racjonalną, bo przynajmniej nie wdroży swoich planów w życie.
|
|
 | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | >... racjonalizm jest bliższy prawicy liberalnej niż lewicy socjalnej.
Najbliższy jest racjonalizmowi, ale to niszowy pogląd.
|
|
1 na 1 | Sledziu (1058 punktów) | > Dość ciekawy wywiad Jacka Żakowskiego z prof. Czapińskim:> www.polity(*)rozmowa-jacka-zakowskiego.readCzysty bełkot. Jeśli Czapiński naprawdę identyfikuje liberalizm obyczajowy z socjalizmem (bo jak inaczej nazwać refundację in vitro i parytety?), to naprawdę nie wiem, kto i za co nadał mu tytuły naukowe. Pozdrawiam.
Lubię placki.
|
|
 | 1 na 1 | Chardin (168 punktów) | >Czysty bełkot. Jeśli Czapiński naprawdę identyfikuje liberalizm obyczajowy z socjalizmem (bo jak inaczej nazwać refundację in vitro i parytety?), to naprawdę nie wiem, kto i za co nadał mu tytuły naukowe.
W Europie - owszem, w USA liberalizm oznacza właśnie prosocjalność. Może Czapiński używa tego słowa w tamtym znaczeniu.
|
|
|  | 1 na 1 | Witold Baryluk (630 punktów) | >>Czysty bełkot. Jeśli Czapiński naprawdę identyfikuje liberalizm obyczajowy z socjalizmem (bo jak inaczej nazwać refundację in vitro i parytety?), to naprawdę nie wiem, kto i za co nadał mu tytuły naukowe. >W Europie - owszem, w USA liberalizm oznacza właśnie prosocjalność. Może Czapiński używa tego słowa w tamtym znaczeniu. A czy Polityka jest wydawana w USA czy w Polsce?
|
|
| |  | | Chardin (168 punktów) | >A czy Polityka jest wydawana w USA czy w Polsce?
W Polsce, ale może się okazać że Czapiński nie jest idiotą, jest po prostu zbyt światowy i mu się pomieszało.
|
|
|  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Czysty bełkot. Jeśli Czapiński naprawdę identyfikuje liberalizm obyczajowy z socjalizmem (bo jak inaczej nazwać refundację in vitro i parytety?), to naprawdę nie wiem, kto i za co nadał mu tytuły naukowe. Nawet nie warto dyskutować z kimś, kto wyrażone jasno, w sposób kulturalny poglądy sprzeczne z jego poglądami, nazywa bełkotem. Po co myśleć, jak się wie lepiej.
>W Europie - owszem, w USA liberalizm oznacza właśnie prosocjalność. Dokładnie tak!
>Może Czapiński używa tego słowa w tamtym znaczeniu. Prof. Czapiński wie co mówi. W Europie też nie można utożsamiać liberalizmu z neoliberalizmem. Tak jak realnego socjalizmu z socjaldemokracją. Liberalizm obyczajowy, zawsze był i jest nadal częścią doktryny socjaldemokratycznej, a więc socjalizmu.
Nie warto natomiast poważnie traktować propagandy polskich neoliberałów, oni krzycząc o swoim racjonalizmie i racjonalności przekonań już dawno stracili związek ze społeczną rzeczywistością i są już tylko "prawicowym skansenem Europy".
@@@ .
|
|
| |  | 2 na 2 | Sledziu (1058 punktów) |
>Prof. Czapiński wie co mówi. >W Europie też nie można utożsamiać liberalizmu z neoliberalizmem.
Nie można, bo to tylko jeden z liberalizmów. Są i inne. Niemniej jednak podstawowym założeniem każdego liberalizmu jest merytokracja, tj. idea, zgodnie z którą pozycja jednostki w społeczeństwie ma zależeć wyłącznie od tego, w jaki sposób dysponuje ona swoimi indywidualnymi talentami i umiejętnościami. Parytety są natomiast - jako próba stworzenia mechanizmu awansu społecznego opartego na płci - zaprzeczeniem tej fundamentalnej zasady.
Proszę tylko nie powoływać mi się tu na Rawlsa, bo chyba każdy, kto miał do czynienia z publikacjami tego filozofa wie, że jego koncepcja sprawiedliwości pokrywa się z tradycyjnymi postulatami socjaldemokratycznymi. Stąd kojarzenie go z klasycznym liberalizmem jest grubym nieporozumieniem.
Co zaś się tyczy in vitro: przecież obecnie dyskutuje się o jego refundacji, a nie legalizacji! Wszak zabieg ten nigdy nielegalny w Polsce nie był. Problemem nie jest więc pytanie: "czy przekonania religijne większości mogą decydować o obostrzeniach narzucanych w kwestiach moralnych mniejszościom?", tylko "czy można zabrać Kowalskiemu pieniądze, żeby Wiśniewski mógł mieć dziecko z probówki?". Odpowiedź udzielona na tak postawione pytanie lokuje nas po którejś stronie barykady w sporze liberalizm - socjalizm, a nie klerykalizm -liberalizm.
>Nie warto natomiast poważnie traktować propagandy polskich neoliberałów, oni krzycząc o swoim racjonalizmie i racjonalności przekonań już dawno stracili związek ze społeczną rzeczywistością i są już tylko "prawicowym skansenem Europy".
Nie warto raczej poważnie traktować pisaniny kogoś, kto ilekroć weźmie udział w dyskusji dotyczącej spraw ideologiczno-gospodarczych, potrafi jedynie wklejać obszerne cytaty i rzucać anatemy na "neoliberałów" tudzież "fundamentalistów rynkowych".
Pozdrawiam.
Lubię placki.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | >Nie można, bo to tylko jeden z liberalizmów. Są i inne. Oczywista oczywistość.
>Niemniej jednak podstawowym założeniem każdego liberalizmu jest merytokracja, tj. idea, zgodnie z którą pozycja jednostki w społeczeństwie ma zależeć wyłącznie od tego, w jaki sposób dysponuje ona swoimi indywidualnymi talentami i umiejętnościami. Nie każdego!
>Parytety są natomiast - jako próba stworzenia mechanizmu awansu społecznego opartego na płci - zaprzeczeniem tej fundamentalnej zasady. Parytety są różne, nie tylko oparte na płci. Warto sprawdzić ile polskich feministek opowiadających się za parytetami płci głosi swój liberalizm.
>Proszę tylko nie powoływać mi się tu na Rawlsa, bo chyba każdy, kto miał do czynienia z publikacjami tego filozofa wie, że jego koncepcja sprawiedliwości pokrywa się z tradycyjnymi postulatami socjaldemokratycznymi. Stąd kojarzenie go z klasycznym liberalizmem jest grubym nieporozumieniem. I tu jest zasadniczy problem. Niektórzy komuniści twierdzili, że tylko oni są "prawdziwymi komunistami", a niektórzy liberałowie /nazywani powszechnie neoliberałami/ twierdzą, że tylko oni są "prawdziwymi liberałami". Reszta to renegaci.
>Co zaś się tyczy in vitro: przecież obecnie dyskutuje się o jego refundacji, a nie legalizacji! Wszak zabieg ten nigdy nielegalny w Polsce nie był. A może by tak poczytać o co walczy Kościół Katolicki.
>Problemem nie jest więc pytanie: "czy przekonania religijne większości mogą decydować o obostrzeniach narzucanych w kwestiach moralnych mniejszościom?", Właśnie, że jest problemem.
>tylko "czy można zabrać Kowalskiemu pieniądze, żeby Wiśniewski mógł mieć dziecko z probówki?". Tak, jesteśmy w zasadniczym sporze. Nawet moje wnuki nie potrzebują medycznego wsparcia własnej rozrodczości, a uważam, że wszyscy powinniśmy się składać na to aby chcianych dzieci było jak najwięcej.
>Odpowiedź udzielona na tak postawione pytanie lokuje nas po którejś stronie barykady w sporze liberalizm - socjalizm, a nie klerykalizm - liberalizm. W Polsce doskonale funkcjonuje specyficzna mieszanka katoliberalizmu. Natomiast neoliberałowie twierdzą, że socjalliberalizm równa się socjalizmowi. A więc na Pańskiej barykadzie stoję po stronie socjalizmu. Tak,m jak na barykadzie Kaczyńskiego wolę być po stronie ZOMO.
>Nie warto raczej poważnie traktować pisaniny kogoś, kto ilekroć weźmie udział w dyskusji dotyczącej spraw ideologiczno-gospodarczych, potrafi jedynie wklejać obszerne cytaty i rzucać anatemy na "neoliberałów" tudzież "fundamentalistów rynkowych". Zgodnie z liberalizmem - nie, wszystko jest dla wszystkich. Do pewnych rzeczy trzeba intelektualnie dojrzeć. Umarła utopia real-socjalizmu, ale są pogrobowcy. Umarła utopia neoliberalizmu, ale jeszcze sporo pozostało pogrobowców. Próbujących wmówić społeczeństwu, że mieli trochę racji.
Wielce Szanowny Panie, nie ma dla mnie znaczenia, jak Pan z grupką jednomyślnych przyjaciół traktuje moje teksty. Piszę do ludzi, których intelektualnie szanuje, dla których książki są ważniejsze od postów nawet najbardziej dufnych w swoje racje "nicków". Dlatego odwołuję się do poważnych autorytetów, nawet gdy oni wywołują pianę na ustach neoliberałów. Dlatego polecę jeszcze państwu rozmowę Michała Sobczyka z prof. Grzegorzem W. Kołodko /Obywatel nr 1/2009 (45)/
"Była alternatywa Niestety, oparto politykę gospodarczą na błędnej doktrynie ekonomicznej, na neoliberalizmie. Nadrzędne cele przyświecające tej polityce nie zawsze były tożsame z interesami polskiego społeczeństwa i gospodarki narodowej."
Jak i cały dorobek tego ekonomisty-liberała znienawidzonego przez neoliberałów.
Pozdrawiam.
@@@ .
|
|
1 na 1 | jkl; (5859 punktów) | > niektórym racjonalnym użytkownikom tego forum, najwyraźniej to nie przeszkadza, pewnie> dalej będą walczyć o "mniejsze zło". Lecz w "imię" czego? Dalszej skansenizacji naszego kraju w Europie?Nie w imię skansenizacji, ale w imię jej ograniczenia, skoro na jej likwidację nie ma realnych szans. I rozróżniam "prawicowość z miłości" od "prawicowości z rozsądku"  Demokracja to zawsze wybór mniejszego zła. Czasem dużo mniejszego, czasem tylko trochę. Ale nawet to "trochę" wystarcza, by nie pozwolić komuś napluć mi do zupy, choćby nie wiem jak paskudna była i bez tego. Jest wielkim optymizmem graniczącym z naiwnością, że kiedyś pojawi się kandydat idealny. A jeśli się pojawi, to że uda mu się dojść do władzy, ideały swoje zachowując. A gdy szczęśliwie mu się nawet uda, to sprawując władzę i chcąc ją utrzymać, wchodząc w koalicje, targując się, walcząc z przeciwnikami cokolwiek z tych ideałów zostanie. Oczywiście, jest wyjątek- zawsze sam możesz kandydować i wtedy zagłosujesz na "samo dobro"
|
|
 | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | >Oczywiście, jest wyjątek- zawsze sam możesz kandydować i wtedy zagłosujesz na "samo dobro"
Można żyć wg. rzutu monetą. Przy czym zwiększanie szans poprzez zwiększanie liczby rzutów metodą zwiększania liczby monet, nie ma wpływu na długość życia, tylko na długość czasu spędzonego na tych operacjach.
|
|
|  | | jkl; (5859 punktów) | > Można żyć wg. rzutu monetą.Jest to myśl tak głęboka, że sens się w niej utopił. Ale nie przeszkadzaj sobie.
|
|
| |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > Jest to myśl tak głęboka, że sens się w niej utopił. Jak w zaplutej zupie? > Ale nie przeszkadzaj sobie. Nie chce mi się.
|
|
| spellbinder (8577 punktów) | > Dość ciekawy wywiad Jacka Żakowskiego z prof. Czapińskim:> www.polity(*)rozmowa-jacka-zakowskiego.read> Zanosi się na to, że na partie prawicowe u steru władzy będziemy skazani jeszcze przez wiele lat.> Ale cóż... niektórym racjonalnym użytkownikom tego forum, najwyraźniej to nie przeszkadza, pewnie> dalej będą walczyć o "mniejsze zło". Lecz w "imię" czego? Dalszej skansenizacji naszego kraju> w Europie?A jaki jest wybór? Bagnet na broń? Jak byśmy wtedy wyglądali  ? Możemy też opanować tanie dyskonty spożywcze i wytruć wszystkich biedaków, a potem głosować na kogo chcemy. Cały ten system jest po prostu głupi i siejący chaos. I u nas i na tym wspaniałym zachodzie, który to rzekomo ma nas za skansen. Tylko czekać, aż korporacje nas połkną, a jeśli zostaną jakieś kraje to tylko takie, że na granicy przeczytasz "TESCO Polska wita" w kilku językach.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|