Racjonalista - Strona głównaDo treści
Fenomen Manna

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
16-07-2010 22:03LadyTilly (613 punktów)Fenomen Manna
Ocena 3 na 3
Czytałam na Onecie wywiad z Wojciechem Mannem, którego bardzo cenię. W jednej z pierwszych wypowiedzi wspomniał o czymś co dotyczy chyba niemal każdego z nas. Przytoczę może jego wypowiedź: "Radio zapewniało mi dużą anonimowość, mogłem głosem wyczyniać różne cuda (gdybym potrafił) i wywoływać wśród odbiorców, a szczególnie pięknych kobiet, najróżniejsze wyobrażenia o mnie, które sprawiają, że robi się miękko w kolanach. I nagle łup – włączają telewizor Belweder i pokazuję się ja. To musiał być szok..." Zderzenie z rzeczywistością? takich szoków, których doznają ludzie na temat mój lub Twój drogi forumowiczu(czko) może dopiero zwalać z nóg - nie mniej mnie i Ciebie, drogi forumowiczu(czko). Myślę, że samo sedno padło w stwierdzeniu dotyczącym kształtowania "najróżniejszych wyobrażeń", które w zasadzie porównywalne jest do postrzegania obrazu namalowanego przez malarza XY - same kolory mogą wywoływać różną reakcję u całej gamy ludzi wsród których są również daltoniści, którzy będą zszokowani, że "trawa jest zielona". Istnieje przecież jeszcze bardzo wiele innych niejednoznacznie interpretowalnych doznań. Chodzi o to, że za jeden moment można i to jak bardzo zmienić wizerunek budowany dłużej niż przez chwilkę. Co myślicie?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Myślę, że to jest problem tych, którzy najpierw przeczytali książkę, a potem obejrzeli jej ekranizację.

Preparat zawiera w składzie kompleks sylimarynowo-fosfolipidowy o zawartości 30% flawonolignanów w przeliczeniu na sylibinę.
KarolG (2892 punktów)
Też przed chwilą przeczytałem ten wywiad.
Myślę, że w przypadku W. Manna, szok był krótkotrwały i gdy przeminął, okazało się, że jego wygląd stał się siłą jego wizerunku telewizyjnego. Takiego każdy zapamięta
Z drugiej strony, myślę, że kariera Wojciecha Manna w TV byłaby niemożliwa, gdyby nie miał już ugruntowanej dobrej opinii wśród radiosłuchaczy. Cała siła radia polega na tym, że daną osobę oceniamy po tym co mówi i jak mówi. W TV najpierw kogoś widzimy i chyba często oceniamy zanim zdążymy go wysłuchać. Po wyglądzie.

Inną sprawą jest przyczyna szoku. Myślę, że umysł ludzki jest tak zbudowany, że musi skojarzyć głos z postacią (twarzą). Logiczne, że radiowcowi, który nam się podoba przypiszemy fajnego "awatara". Co ciekawe, zauważyłem po sobie, że ten sam mechanizm działa o wiele słabiej w przypadku słowa pisanego (z wyjątkiem bohaterów powieści oczywiście). Dużo rzadziej albo i wcale nie staram się sobie wyobrażać jak wyglądają osoby z którymi dyskutuję na forum. Ciekawe, czy to tylko ja tak mam, czy większość ludzi?


Thank God, I'm an atheist
16-07-2010 23:51 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
>Co ciekawe, zauważyłem po sobie, że ten sam mechanizm działa o wiele słabiej w przypadku słowa pisanego (z wyjątkiem bohaterów powieści oczywiście). Dużo rzadziej albo i wcale nie staram się sobie wyobrażać jak wyglądają osoby z którymi dyskutuję na forum. Ciekawe, czy to tylko ja tak mam, czy większość ludzi?

Nie wiem, jak większość ludzi ale ja mam dokładnie odwrotnie. Wszystkie moje forumowe koleżanki to śliczne kobiety a koledzy... też dobrze wyglądający faceci. Sądzę, że efekt aureoli działa w moim przypadku tak dalece, że gdybym zobaczył w rzeczywistości czy choćby na zdjęciu kogoś, kogo darzę sympatią, widziałbym go jako atrakcyjniejszego niż gdybym nie patrzył na niego przez pryzmat forumowej działalności.


Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
17-07-2010 00:04 
 Ocena 2 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
W twoim przypadku zachodzi efekt aureoli à rebours.


Preparat zawiera w składzie kompleks sylimarynowo-fosfolipidowy o zawartości 30% flawonolignanów w przeliczeniu na sylibinę.
17-07-2010 00:30 
 Ocena 2 na 2
spray (5875 punktów)
>W twoim przypadku zachodzi efekt aureoli à rebours.
Jeśli dobrze rozumiem -jad-a, to nie jest aureola a rebours, tylko istnieją czynniki, dla których aureola jest, albo jej nie ma, niezależnie od powszechnie przyjętego wzorca atrakcyjności , za to całkiem zgodna z wzorcem zbudowanym na podstawie doświadczenia osobniczego.
Przypominam, że nasz mózg w pamięci roboczej dokonuje niewyobrażalnej dla naszej świadomości ilości porównań i obliczeń, głównie opartych na własnym, nie zawsze uświadomionym, doświadczeniu.
17-07-2010 20:26 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>Takiego każdy zapamięta...

Jak zderzenie z walcem drogowym.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
spray (5875 punktów)
>(...)
Aha, czyli głos...
No, też, też ...
Działa podobnie, jak feromony.
diogenes (42753 punktów)
>Co myślicie?

To kwestia sztuki interpretacji przekazu. Nie rozumiem, po co np. z tekstem werbalnym x-a (radio, net) wiązać jakiekolwiek wyobrażenia na tematy jego autora. Np. poza przekazem tego postu jesteś dla mnie zerem (liczę na wzajemność).

Trzeba zwrócić też uwagę, że efekt Manna działa w drugą stronę: bywa, że bóstwo wykreowane przez media wizualne w zwykłym życiu bywa żałosne.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
17-07-2010 22:57 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>To kwestia sztuki interpretacji przekazu. Nie rozumiem, po co np. z tekstem werbalnym x-a (radio, net) wiązać jakiekolwiek wyobrażenia na tematy jego autora.

"Po co" to nie wiem ale już na "dlaczego" jest mi trochę łatwiej odpowiedzieć. Robię to odruchowo i mimowolnie. Nie potrafię inaczej po prostu choć zdaję sobie sprawę, że moje wyobrażenia są zapewne w sporej większości chybione.


Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
Iwona Przybyła (801 punktów)
Ja nigdy szoku nie przeżyłam i nigdy się nie rozczarowałam. Osoby, które uznałam w rozmowie internetowej za interesujące okazały się interesujące w realu, a te, co do których miałam wątpliwości tylko te wątpliwości potwierdziły.

Nawet bardziej odpowiada mi nawiązanie najpierw kontaktu wirtualnego, gdy mogę z kimś porozmawiać o rzeczach, które mnie interesują.

Lubię ludzi, którzy są outsiderami, wydają się niedostępni, tworzą dystans. Może jestem chora

Na koniec będzie sprośnie: Pan Mann jest bardzo sexy i chciałabym słuchać osobiście jego opowieści o muzyce
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
Ja byłam bardziej zszokowana, kiedy w jakimś programie telewizyjnym pokazali komputerowo wygenerowany portret odchudzonego Wojciecha Manna. W życiu bym go nie poznała...

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365