Wiedziony obywatelskim obowiązkiem (i ciekawością) mianowałem się w sobotę Reprezentantem forumowej mniejszości i pomaszerowałem na Paradę .
Przyznam, ze skusiła mnie do tego również wizja spotkania prof.Grabowskiej robiącej dokumentację fotograficzną owego wydarzenia, ale niestety nikogo w todze i z aparatem nie spotkałem.
Zabrakło również Warszawskiego PSR.(im strzelać zakazano).
Początkowo najbardziej mnie zdziwił brak gejów,lesbijek,transseksualistów i biseksualistów lecz szybko sobie uświadomiłem, że to przecież mniejszość i gdyby przyszli staliby się na paradzie większością, a nie do końca im o to chodziło.
Tak więc przyszli nieprzychodząc, wpisując się w piękną polską tradycję głosowania poprzez niegłosowanie.
Niektórzy być może nie mogli przyjść, bo musieli wpatrywać się w lustro za każdym razem kiedy grają hejnał mariacki.
Przecież nawet nasz forumowy "dyżurny gej" ograniczył się tylko do deklaracji kogo by na Paradzie nie chciał widzieć i zadeklarował swoją absencję.
Kto więc był.
Byli przedstawiciele ludu pracującego, mieszkańcy miast i wsi,policjanci (tajni,jawni i dwupłciowi),były rodziny wielodzietne,zakonnice i zakonnicy,harlejowcy, specjaliści od uprawy pszenicy, potomkowie grunwaldzkich rycerzy.
Na samochodach-platformach tańczyły śliczne dziewczyny ze szkoły tańca egzotycznego, wynajęci aktorzy odgrywali swoje i nieswoje role, a politycy lewicy zabiegali o głosy,kłusując na nie do końca własnym terenie.
Było kolorowo,wesoło, grała muzyka (POPIS DEAD i nie tylko).Było tanecznie.
Jako samozwańczy Reprezentant zareprezentowałem również panią Profesor i wykonałem kilka fotek.
Oto one.Miłego oglądania.
picasaweb.(*)arekinina/Europride2010Warsaw#